Dodaj do ulubionych

Milosc nie taka matczyna

22.11.17, 09:09
Witam dzis tak leżę i płakać mi się chce uświadamiamy sobie ze krzywdzie moje dzieci ale nie umiem inaczej choc bardzo się staram . Zacznę. Mam 36 lat jestem młoda mamą ma trójkę dzieci roznica miedzy każdym to 7 lat . Zawsze się śmiałam ze dziecko poszło do szkóły a mama z nudów chciala kolejne . Zawsze pragnęła córki każda ciąża nadzieja ze będzie ta corka mowilam do brzucha jak do corki . Urodzil sie syn kochalam nad życie tak mocno że teraz nie jest wogle samodzielny ma autyzm ale bardzo wysoko funkcjonujący nie czyta nie pisze bo poco jak mama to wręczał we wszystkim . No do czasu jak nie urodził się drogi syn ten starszy odsz3dl na dalszy plan radz sobie w końcu. Młodszy był moim oczkiem w głowie choc starszego przytulalam nie czułam tego mocnego . Stało się tak że obojętne dla mnie czy jest czy nie . Ma ZA i szybko czytał bardziej samodzielny zdawałam większa swobodę mu . Lekarz powiedział że więcej nie będę mogła mieć czułam pustkę ze jednak nie ma tej córki zaszła jednak w ciążę płakałam ze Szczecina na ust pierwszy raz bo córką oszalalam juz na jej punkcie jak byla jeszcze w brzuchu . Sukienki zabawki ma 2 miesiące a ma już do 2 lat nakupowane jak coś jest piękne. Chodzę z myślami ze szkoda że nie byłaś pierwsza byłaś by tylko ty . Środkowy czuje się zazdrosny ale ja nie czuje potrzeby bliskości do niego starszego jakos juz w tej ciąży przestałam przytulać młodszego zmuszam się. Liczy się tylko małą. Wiem teraz to na pewno psy na mnie wieszanie ale to jest silniejsze ode mnie. Boje się sama swoich uczuć. Już nawet nie myślę by mogło być kolejne dziecko juz nie potrzebuje tego tak nie potrzebuje .Teraz możecie mnie zlinczować ale w końcu komuś powiedziałam nikt nie wie co czuje .
Edytor zaawansowany
  • verdana 22.11.17, 09:36
    I co chcesz, żebyśmy Ci napisały? Że tak bywa?
    I nie , krzywdzisz swoje dzieci, fakt, ale sie wcale nie starasz, aby tego nie robić. Wybierasz sobie najmłodsze do kochania, a starsze olewasz nie dlatego, ze musisz, ale dlatego, ze chcesz. Trzecie dziecko w sytuacji, gdy wiesz, ze dla młodszego zaniedbujesz starsze do nie tylko lekkomyślność, to Twoja zgoda na to, ze starsze przestaną sie liczyć. Tym bardziej, ze najstarszy ma ZA, potrzebuje miłości i opieki. Co masz zrobić? Nie wiem, moze iść do psychologa, a może zostawić dzieci mężowi, skoro są Ci obojętne, bo pewnie i córeczka Ci sie nudzi, jak przestanie być zabawką, a zacznie być człowiekiem . Dla niech będzie lepiej.
    I nie wmawiaj sobie, ze sie starasz. Jakbyś sie starała, to juz przy drugim dziecku szukałabyś fachowej pomocy.
  • anna290917 22.11.17, 16:14
    Nie do końca tak dbam o nich opiekuje się staram się by mieli to co potrzebują tylko ze w głowie myśl że to chłopcy . Jeśli chodzi o starszych to przy drugim nie myślałam o tym bo on bardziej otwarty starszy żyje w swoim świecie i myślałam że to normalne że mlodszy jest bliżej mnie . Dopiero teraz zaczęłam o tym myśleć inaczej. Jaki tam sposób kocham chłopców ale nie w ten sposób co małą nie czuje bliskości takiej do nich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.