Dodaj do ulubionych

kłamstwo-fantazjowanie

26.11.18, 17:50
Córka ma 10 lat i jest w czwartej klasie.Prawie od początku roku zaczeła manipulować faktami.
Jakoś tam bym rozumiała nie znaczy ze popierała kłamstwo w sprawie ocen sprawdzianów czy prac domowych w obawie przed konsekwencjami.Ale chodzi o to że wymyśla niestworzone historie na temat tego co robi pani na wf ,czy ostatnio że pani ją z chóru wyrzuciła gdzie zawsze z chęcią chodziła a na prywatne lekcje dalej chętnie chodzi.Denerwuje mnie to na maksa bo idę do szkoly robie afere a potem się okazuje,że nic takiego nie miało miejsca.Ostatnio powiedziała,że robi afere bo wtedy chociaż jest ciekawie.Aktorsko przy tym jest tak przekonywująca,że ja i mąż damy się nabierać(np. płacze i nie zastanawia się nad żadnym słowem tylko mówi jak z nut co inne osoby powiedziały) nie wiem co z tym wszystkim robić.Dodam,że jestem na wychowawczym (z młodszym dzieckiem prawie 3 letnim) więc zawsze mam dla niej czas jak odrabia lekcje czy w nauce staram się jej pomagać.A może ma to związek z tym,że od września na zajęcia teatralne chodzi gdzie dużo rzeczy udają?
Edytor zaawansowany
  • czester_13 28.11.18, 12:21
    A może chce zwrócić uwagę na siebie ?
  • eukaliptusy 01.12.18, 03:51
    Problem nie jest w fantazjach dziecka, tylko w leceniu z awanturą o byle co. Następnym razem może warto podejść do spraw spokojniej.
  • karo39 13.01.19, 20:55
    Kłamanie i opowiadanie niestworzonych historii to okres rozwoju, przez który przechodzi niemal każde dziecko. Mniej więcej w tym okresie, gdy dziecko przekroczy 6-7 rok życia, odróżnia już fikcję od rzeczywistości i zaczyna bardziej rozumieć pojęcie kłamstwa, a co za tym idzie, uczy się, że kłamstwo można wykorzystać w różnych celach, np. w pozyskaniu jakiś korzyści. Pojawia się motyw świadomego kłamstwa, które opierają się często na nadziei, że być może prawda nie wyjdzie na jaw, a przynajmniej nie za szybko.

    W wieku 10 lat dziecko nie powinno mieć większych problemów od rozróżnienia fantazji od rzeczywistości. Wspomina Pani, że córka „zaczęła manipulować faktami” od początku roku. Proszę się zastanowić, czy może wcześniej córka miała ku temu skłonności. Możliwe jest, że już wcześniej zdarzało jej się naciągnąć rzeczywistość i przez to nauczyła się, że dzięki kłamstwu może osiągnąć korzyści dla siebie. Dzieci bardzo szybko uczą się zachowań, które widzą np. u swoich rodziców. Tutaj jest niezaprzeczalnie ważna rola rodzica, który powinien włożyć wszelkie starania w to, aby swoim przykładem pokazywać, jak ważna jest prawdomówność w codziennym życiu.

    Mogę tutaj nawiązać do przedmówców, z którymi w pewnym sposób się zgadzam. Po tych doświadczeniach, które Pani opisała, myślę, że warto podchodzić spokojniej i z pewnym dystansem do opowieści, które przekazuje córka. Dziewczynka sama przyznała, że po takiej reakcji na jej kłamstwo, jaką Pani przedstawiła – „jest ciekawie”. Może być to jej motywem, by dalej kłamać, co przyczynia się do manipulowania osobami dorosłymi. Możliwym powodem jest też, że ma to na celu zwrócenie uwagi rodziców właśnie na nią. Ku staraniom, zdarza się, że dziecko chciałoby być bardziej w centrum uwagi, zważywszy również na to, że przez dłuższy czas to ono, było jedynym dzieckiem w rodzinie. W przypadku Pani córki, myślę, że bardzo kluczowa jest szczera rozmowa, aby poznać powody, dlaczego celowo wprowadzała Państwa w błąd. Być może wydarzyło się coś w szkole, co na tyle wpłynęło na nią, gdzie uznała, że najlepszym rozwiązaniem będzie skłamanie w sprawach, które wcześniej przynosiły jej pozytywne doświadczenia. Jednocześnie, ważne jest, aby uświadomić córce, jak dużą rolę odgrywa zaufanie w rodzinie oraz w relacjach z innymi. Córka kłamiąc w temacie szkolnych spraw naruszyła zaufanie, którym Państwo ją obdarzyliście. W tym wypadku należy wyciągnąć z tego konsekwencje np. poprzez odebranie pewnych przywilejów. Kiedy powróci zaufanie, przywileje zostaną zwrócone. Z takich doświadczeń dziecko uczy się, że zaufanie jest ważne i trzeba na nie pracować. Każde nasze złe działanie niesie za sobą konsekwencje – warto przypominać o tym dzieciom.

    Wspomina Pani również o zajęciach teatralnych. Tutaj warto porozmawiać z córką, wytłumaczyć i pomóc jej zrozumieć, jakie znaczenie ma teatr, aktorstwo oraz wchodzenie w tzw. rolę, które należy rozgraniczać z rzeczywistością. Być może ma to pewien związek z zachowaniem córki, która mniej lub bardziej świadomie przenosi „udawanie” do codziennego życia.

    Chciałabym polecić Pani kilka pozycji, które powinny pomóc w rozwiązaniu problemu kłamania przez Pani córkę. Warto sięgnąć po książkę „Dyscyplina bez krzyku i bicia” autorstwa Jerrego Wyckoffa i Barbary C. Unell, w której znajduje się rozdział poświęcony kłamaniu przez dzieci – str. 106-113. Dzięki niej będzie miała Pani możliwość poznania sposobów zapobiegania, ale również rozwiązywania problemów związanych z kłamaniem.
    Jednocześnie w celu głębszego poznania zagadnienia mogę również polecić i zachęcić do sięgnięcia po książkę pt. „Dlaczego dzieci kłamią” autorstwa Paula Ekmana, wybitnego psychologa, który pochylił się miedzy innymi nad tematem dziecięcego kłamania. W tej książce pojawia się m.in. rozdział napisany przez jego syna, co sprawia, że czytelnik może zrozumieć ideę kłamstwa od drugiej strony, od strony samych dzieci.

    Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w działaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.