Dodaj do ulubionych

problem z 16-sto latką

04.02.19, 10:13
Witam, Pisze w sprawie siostrzenicy, z która nie jesteśmy sobie w stanie poradzić sad Dziewczyna ma 16 lat, fakt żadnych nałogów, nie wagaruje - tu nie mogę złego słowa powiedzieć.. ale jest agresywna w stosunku do młodszego brata, ojca, babci.. W grudniu zmarła jej mama, ojciec aktualnie pracuje za granicą, przyjeżdża tylko na weekendy, w tygodniu opiekę przejmuje babcia i ja od czasu do czasu. Dziewczyna nie chce się uczyć - 3 jedynki na koniec pierwszego semestru (1 klasa liceum). Wszystko jest na NIE. Nic w domu nie chce robić, nie widzi w ogóle sensu życia, żadnych pasji, zainteresowań - wszystko jest bez sensu. Nie wiem jak z Nią rozmawiać, co robić, jak do Niej dotrzeć. Cały czas po szkole siedzi w swoim pokoju z telefonem w ręku. Jeszcze jak ja jestem to nawiązujemy kontakt i spokojnie daje się rozmawiać. Generalnie jest to mądra dziewczyna która nie widzi sensu nauki, zycia i nie radzi sobie z negatywnymi emocjami sad Poradźcie coś bo żal mi dziewczyny sad
Edytor zaawansowany
  • verdana 05.02.19, 15:46
    Dziewczyna jest sierotą po świeżej stracie, ojciec pracuje za granicą, a wiec jest pozbawiona obojga rodziców, od śmierci matki minęły dwa miesiące - zaskakujące, ze nie chce sie w tych warunkach uczyć. Przecież 16-latka, niezaleznie od dramatów zyciowych, ma nie przezywać, tylko wkuwać. Żałoba? Żałoba jest dla dorosłych, nastolatce po prostu sie "nie chce uczyć". Zadziwiające, ze całe dwa miesiące po tragedii jeszcze jej sie nie chce...
    Oczywiście, ze w tej chwili wszystko jest bez sensu, ma rację. Co można zrobuić - pozwolic dziewczynie przezyć załobę. Być może dać wsparcie psychologiczne. Dotrzeć do ojca z informacją, ze żaden zarobek nie jest wart przebywania w tej chwili za granicą.
    To nie Wy nie mozecie sobie z dziewczną poradzić, to ona nie moze sobie poporadzić z dorosymi, którzy chyba mają ja za pozbawionego uczuć robota.
  • kanna 08.02.19, 20:27
    Dziewczyna przezywa żałobę.
    Może zawali klasę - bywa, doświadczyła poważnej straty.

    Idź do szkoły, do wychowawcy, pedagoga, opowiedz o sytuacji, poproś o pomoc. Dziewczyna potrzebuje sensownego dorosłego, który pomoże jej poukładać życie po stracie.


    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • dzikka 01.03.19, 12:12
    Tutaj potrzebna specjalna pomoc. Szkoła powinna wiedzieć o problemie. Psycholog na pewno potrzebny. Ta mała cholernie cierpisad Wielka strata, nowa szkoła, brak ojca na co dzień. Dorosły mógłby się załamać....
  • ratunku1981 09.03.19, 21:07
    Takie zachowanie to rozpaczliwe wołanie o pomoc. Dziewczyna straciła matkę a wszystkim wydaje sie , że 16latka powinna sobie sama z tym poradzić. Ojciec pracuje za granicą więc dziewczyna ma poczucie porzucenia. Nie dośc, że matka "odeszła" to jeszcze ojciec sobie pojechał. Ojciec druga najważniejsza osoba w jej życiu, przyjeżdza tylko doglądnąć czy wszystko w porządku. Może warto uświadomić ojcu, że powinien dzieciom pomóc w żałobie. Babcia i ciotka to nie to samo. Czy ktoś ją zapewnił, że jeżeli ma jakiś problem to może przyjśc sie wyżalić, że jak chce przyjśc tylko posiedziec czy popłakać to też jest dla niej miejsce i czas.
  • baba1i2 10.03.19, 18:48
    Dać jej czas. Dużo przytulać, być z nią, słuchać, wspierać, rozmawiać. Nie zostawiać samej.
    Teoretycznie rzecz biorąc maturę można zrobić i w liceum dla dorosłych (kończą je i sportowcy i muzycy, którzy muszą ćwiczyć/trenować i ludzie pracujący).
    Gdy się ma 16lat można pójść do pracy za zgodą prawnego opiekuna. Wiele rzeczy można, tylko czy to warto?
    Jeśli ona psychicznie się nie podniesie, to i tak żadne zmuszanie do nauki nic nie da.

    Te jedynki ktoś powinien wyprostować. Powinno się w szkole wyjaśnić sytuację. Przecież śmierć osoby bliskiej dla każdego z nas jest tragedią, a tym bardziej dla nastolatki.sad Bardzo Wam współczuję tej sytuacji sad
    Człowieka można do wielu rzeczy zmusić, ale czy to warto? Może są jakieś możliwości nauki tak, aby ona mogła funkcjonować?
    Pracuję z dziećmi. Nawet, jak ktoś łobuzuje i już nie mam do niego siły, to bardzo często działa wzięcie na kolana i przytulenie. Dotyk działa cuda. Zwłaszcza w jej sytuacji ukojenie jest potrzebne.
    A nie ma możliwości dania jej jakiejś dodatkowej aktywności za jakiś czas? Mogłaby szlifować język, żeby wyjechać do ojca.
    To jest sytuacja, w której trzeba na nowo nauczyć się żyć. Agresja jest objawem bezsilności i rozpaczy.
  • rosegolden 19.03.19, 08:46
    Pomoc psychologa?
    Szczerze to się nie dziwię, że ma problemy. Straciła matkę, ojca nie ma w domu, praktycznie jest zostawiona sama sobie, a to tak naprawdę jeszcze dziecko, które potrzebuje rodziców.
  • mamatin 26.03.19, 10:40
    Wspieraj ja koniecznie. Dziewczyna jest w trudnej sytuacji. Idź do szkoły koniecznie, powiedz jak jest. Może korki by się przydały z przedmiotów z którymi sobie nie radzi. z obca osobą będzie musiała się uczyć. Pomóż jej jak tylko możesz. Szkoda żeby straciła rok w szkole, to ja zdemotywuje jeszcze bardziej. Pocieszaj i wspieraj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.