Dodaj do ulubionych

Problemy z 17 latkiem

18.09.19, 15:46
Nie mam już sił do mojego syna. Rok temu skonczył gimnazjum. Zawsze był trudnym dzieckiem, mającym problemy z samooceną, wycofanym, mało przebojowym i mało ambitnym. Ale był to dobry uczeń, chodził do szkoły bez problemu. Problem zaczął się po przejściu do nowej szkoły. Pomimo dobrych ocen wybrał zawodówkę (nie pomogły krzyki, prośby). Potem Okazało sie jednak, ze prawie nie chodził do szkoły, tylko wagarował. Dowiedziałam się o tym na wywiadówce w październiku. Były rozmowy, spotkania w szkole, kontrakty itp.Pomogło trochę, zaczął chodzić ale bardzo nieregularnie. Byliśmu u psychologa, ale ten stwierdził, że to okres buntu (myślę, że syn nie chciał współpracować) i nie uznał potrzeby terapii. potem syn wyleciał ze szkoły , za spożywanie alkoholu. Następnie zmiana szkoły, tu już chodził regularnie, ale nie ukonczył roku, uznał , ze ten zawód mu nie pasuje. Od września nowa szkoła, i nowe problemy. A to ucieknie z lekcji, a to pójdzie na wagary, a to nakłamie, że ma wolne itp. Znowu mam wezwanie ze szkoły, nie mam już siły. Niby nie mam złego kontaktu (rozmawiamy codziennie) ale i tak robi swoje. Z mężem sie nie dogaduje za bardzo. Syn ma teraz wielu kolegów, łażą całymi dniami, nie bardzo wiem gdzie. Gdy mu zabraniam , wychodzi mimo to. Czasami wraca pijany, wcześniej zdarzyły się narkotyki. Od jakiegoś czasu robie mu testy (wchodzę z nim do toalety) i wychodza dobrze , a robie często i różne. Byłam z synem w Monarze, był na spotkaniu z terapeuta i na grupie. Nie mamy w tej chwili juz na niego zadnego wpływu. Jestem bezsilna. Jak widze telefon ze szkoły robi mi się słabo. Nauke olewa totalnie, mówi, ze da sobie radę, ale nic się nie uczy. Nie wiem co moge jeszcze zrobić.
Edytor zaawansowany
  • verdana 19.09.19, 20:41
    W takiej sytuacji powinien iść do pracy.
  • xsenia45 20.09.19, 07:39
    Do pracy nie może pójść, na 17 lat
  • verdana 21.09.19, 12:42
    Moze, np w OHP
  • summerland 20.09.19, 02:32
    Chyba jednak nie masz dobrego kontaktu z synem. Niby rozmawiacie ale on nie mowi ci prawdy. Wydaje mi sie, ze powinnac popracowac nad lepsza relacja z synem, spedzac z nim wiecej czasu, moze syn sie otworzy i zacznie mowic o swoich sprawach, problemach.
    Twoj maz tez powinien nawiazac z synem kontakt, byc moze syn przezywa brak kontaktu z nim i dlatego sie buntuje i woli spedzac czas z towarzystwem ktore go akceptuje.
  • xsenia45 20.09.19, 07:49
    Pewnie masz rację. Moze to mi sie wydaje, że mam dobry. Staram sie codziennie chociaż chwile z nim porozmawiać. czasem mi sie to udaje a czasami jest mur. Inna sprawa, ze widujemy się rzadko, syn łazi gdzies z kolegami,wraca wieczorami. Nie chce z nami spedzac czasu. Unika spotkań rodzinnych, wyjazdów itp. Mysle , że na ten moment woli kolegów i chyba to sie nie zmieni. Pewnie gdzieś przegapiliśmy ten moment jego oddalenia się.. Tak strasznie mi żle z tego powodu, tym bardziej, ze robi sobie krzywdę
  • summerland 20.09.19, 08:16
    Musisz o niego zawalczyc, nie rezygnuj. Jeszcze nie jest za pozno na zmiane. Dobrze, ze okazujesz synowi zainteresowanie, staraj sie to robic czesciej zeby wiedzial, ze ma w tobie oparcie. Jak zdobedziesz jego zaufanie to bedzie ci latwiej z nim rozmawiac, dotrzec do niego zeby sam zrozumial i zaczal zmieniac swoje postepowanie.
  • xsenia45 20.09.19, 11:32
    Staram się naprawdę. Mimo, że czasami szlag mnie trafia jek widzę, że znowu uciekł ze szkoły albo pił alkohol. Ech jakie to wszystko trudne...
  • summerland 21.09.19, 00:55
    Tak, ja rozumiem, ze jest trudno. Niestety wychowanie dziecka nie jest proste. Pewnie cos po drodze zaniedbalas i teraz musisz wiecej pracy wlozyc aby sytuacje zmienic. Moze na poczatek postaraj sie wprowadzic lepsza atmosfere w domu. Porozmawiaj tez z mezem na spokojnie jak by tu pomoc synowi i ze fajnie by bylo aby on tez sie wlaczyl w poprawe relacji z synem.
  • verdana 21.09.19, 12:43
    No, jest trudne. Jednak zaniepokoiło mnie zdanie "staram się codziennie chociaż chwilę z nim porozmawiać". Jakby rozmowa nie była czymś naturalnym, czymś co nie jest realizowanym planem, a codziennością, gdy się mieszka razem.
  • verdana 25.09.19, 14:33
    Polecam nie brać pod uwagę nachalnej reklamy.
  • camel_3d 29.09.19, 21:10
    no cos musi byc na rzeczy. Duzy wplyw moga miec koledzy..i znajomi. Nietstey w pewnym wieku maja duzo wieksze znaczenie i wplyw niz rodzina. Kiedys bedzie zalowal. Pytanie tylko czy te dobre oceny mial bo go pilnowaliscie, czy uczyl sie sma z siebie..

    A skad ma pieniaze na alkohol itd? Pracuje czy mu dajecie? Moze niech jednak pomysli o pracy bo najwyrazniej nauka nie jest jego hobby. Na poczatek bym ukrocil pieniadze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka