Dodaj do ulubionych

Jak sadzicie?

28.08.05, 00:04
Witam mile mamy. Problem nie jest duzy, ale ciekawi mnie wasze zdanie.... Moj
syn Mateusz (13 m-cy) od 2 tyg nie ssie mojego mleka a od 3 dni
jest "oswajany" ze swoim luzeczkiem, spi razem z nami w pokoju. Tragedii nie
ma jest nawet spokojny tylko te smoczki.... caly dzien ciagnie jeden w buzi
drugi w raczce, nie chce na razie mu ich zabieraz bo to byloby chyba za duzo
zmian jak na raz. Ale szykije sie jeszcze jedna zmiana za 3 tyg sie
przeprowadzamy i jest szansa zeby maly mial swoj pokoj... i tu jest moje
pytanie CZY OD PIERWSZEGO DNIA ULOZYC MATEUSZKA ODDZIELNIE? czy poczekac i
najpierw zabrac smoka ? Jak sadzicie moze ktoras mama miala podobnie?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Jak sadzicie? 28.08.05, 00:19
      Nie przesadzasz? Za jednym zamachem wywaliłaś go z łóżka i odstawiłaś od
      piersi? A teraz chcesz mu zabrać smoka i wyprowadzic do oddzielnego pokoju? I
      jeszcze uważasz, ze to wszysko nie jest wielki problem? Popełniłaś bląd łącząc
      odstawienie - od stołu i od loża. Teraz dziecku trzeba ukojenia, jest w
      stresie, rozładowuje go tymi smoczkami. To sobie teraz sama odpowiedz, co dalej.
      • izaiza11 Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 13:57
        Wlasnie tak mysle ze nie przesadzam, a chlopak jest radonym rozosznum
        dzieciaczkiem i wcale nie wyglada na zestresowanego w przeciwienstwie do
        Ciebie. Za opinie dziekuje.
        • mag2004 Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 14:36
          ojj, ale ostro nangaparbat3 !!!! mysle, ze zamiast krytyki, warto cos
          podpowiedziecwinkbo wlasnie po rade, a nie po krytyke autorka prosilawink
          otoz ja mysle, ze moze smoczek na razie moze zostaw, ale co do oddzielnego
          pokoju to ja bym przeniosla smile oczywiscie, zrobisz jak uwazasz, ale mysle, ze
          jesli ponownie zainstalujesz malucha u Was a dopiero potem za jakis czas go
          przeniesiesz do jego pokoju, to moze byc bunt, takie Maluchy juz duzo rozumieja
          i wiedza czego chca, w tym takze spania blisko mamysmile a tak od poczatku bedzie
          wiedzial, ze to jego miejscesmile oczywiscie zadbaj aby jego pokoj byl jak
          najbardziej przytulny i przyjazny smile bo bez tego ani ruszsmile
          co do smoczka, to odczekaj jakis czas od przeprowadzki i sprobuj odstawic, bo
          mysle, ze warto (zeby). Moj Maly ma teraz 16 mcy, smoka nie ciaga od 3 mcy, z
          tym,ze wczesniej ciagal tylko do zasypiania; niemniej jednak odstawienie
          oczywiscie bylo z placzem, ale podstawa to byc konsekwentym !! uprzedzam, nie
          jest to proste jak dziecko placze i placze; ale uwierz mi jak sie ugniesz to
          bedziecie przechodzic przez to wczesniej czy pozniej jeszcze raz sada im starsze
          dziecko tym chyba trudniej...
          powodzenia, jesli bedziesz miala jakies pytania to pisz smialosmile
          pozdrawiam cieplutko !!
      • morelee Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 15:22
        To chyba przesada, dziecku potrzebni są dobrzy rodzice a nie smoczek na stresy.
        Jakoś odstawienie od stołu i łoża jednocześnie dziecko przyjęło spokojnie więc
        nie był to błąd. Trzeba dać dziecku oparcie w rodzicach a nie czekać w
        nieskończoność z każdą decyzją. Potem rosną takie dziwadła 3-4 letnie ze
        smoczkiem w buzi na spacerze albo karmione po nocach na żądanie do 5 lat!
        Przepraszam jeśli ktoś się poczuje urażony, ale mam na myśli tylko te sytuacje
        gdzie rodzice zawinili brakiem zdecydowania w wykonaniu rozsądnej decyzji we
        właściwym czasie.
    • morelee Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 15:14
      Tez mi się wydaje że jest dobra okazja wyprowadzić synka do osobnego pokoju.
      Mój synek był niewiele starszy gdy się przeprowadzaliśmy, i raczej czuł się
      dumny że ma z siostrą osobny pokój. Początkowo siedziałam z nimi aż do
      zaśnięcia, żeby się przyzwyczaili do nowego miejsca. Smoczek przestał używać
      jakieś 2 tygodnie po przeprowadzce.
      Trochę uwagi i zrozumienia, a nawet duże zmiany nie muszą dla dziecka oznaczać
      stresu. To nie miejsce ale rodzice (opiekunowie) tworzą bezpieczną i przyjazną
      dla dziecka atmoswerę.
      Powodzenia!
    • myszka_ag Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 21:14
      Widzę, że parę osób Cię ostro potraktowały, chyba troszeczkę przesadziły, ale to
      widać, że są nerwowe i bez miłości. Bo przecież w dowód miłości do dziecka
      zadałaś pytanie?
      Ja uważam, że powinnaś przenieś swojego maluszka do oddzielnego pokoiku, aby od
      początku się przyzwyczaił do nowego miejsca i wiedział, że tam jest bezpiecznie,
      oczywiście wieczorami czytaj mu bajeczki do snu.
      Co do smoczka, jeszcze bym poczekała, wiem, że smoczek zniekształca układ zębów,
      ale za dużo zmaian, a smoczek może nie jest cycusiem mamusi, ale uspakaja.
      Po mału możesz później mu wytłumaczyć, albo czekać aż się zniszczy - pęknie i
      nie kupować następnego, tak jak było w przypadku mojej córeczki : pęk na pól,
      ja mu troszeczkę pomogłam i się skończyło.
      Najważniejsze jest to abyś przy wszystkich zmianach była razem z nim i otaczała
      Go miłością. POWODZENIA

      • muhnia Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 21:29
        witam Forumowiczki. Tak czytam sobie Wasze wypowiedzi i postanowiłam wtrącić
        swoje "trzy grosze". Każda z Was ma swoje poglądy ale moje znacznie odbiegają
        od Waszych. Co wy wygadujecie? Ten maluch ma dopiero nieco ponad rok i już musi
        się zmagać z tyloma zmianami na raz. Wydaje mi się, że oczekujecie od swoich
        dzieci dojrzłości równej sobie. Dopiero co niedawno przyszło na świat a mama
        chciałaby zeby najlepiej to sam spał, nie ssał smoczka, a pewnie niedługo
        siusiał do nocnika przedtem wołając całym zdaniem" mama chcę siusiu". Na Boga
        pozwólmy naszym dzieciom dorastać do takich rzeczy w troche wolniejszym tempie.
        Nie wszystko naraz, bo nawet jeżeli wydaje się, że mały jest szczęśliwy, to
        kiedyś jego psychika napewno to odreaguje. Zauważyłam, że niektórzy rodzice
        chcieliby, żeby ich dziecko bardzo szybko dorosło i samo sobie radziło z takimi
        sytuacjami. Jeszcze będzie Wam brakowało słodkich i cieplutkich rączek i nóżek
        zarzucanych na Was w nocy. Ja pielęgnuję z mężem naszą rodzinność, bo czas
        bardzo szybko mija...Pozdrawiam
        • myszka_ag Re: Jak sadzicie? 29.08.05, 21:52
          Nie wydaję mi się, aby ta mama chciała aby jej synek szybko dorósł, ale są
          sytuacje w życiu np. przeprowadzka. Ta mama bardzo musi kochać swojego synka bo
          przecież gdyby go nie kochała nie zadawała by takich pytań, bo by jej nie
          zależało. A z naszych podpowiedzi wysnuje wnioski i podejmie słuszną mam
          nadzieję decyzję. Pozdrawiam.
          • muhnia Re: Jak sadzicie? 30.08.05, 09:58
            no właśnie, są w życiu takie właśnie sytuacje, gdzie nie należy bez potrzeby
            narażać dziecko na stres, a sama przeprowadzka jest już takim stresem a
            jeśli "dowali"mu się również przeprowadzkę do własnego pokoju to moim zdaniem
            to za wiele dla takiego malucha. To oczywiste, że ta mama kocha swojego synka,
            bo to oczywiste. Każda mama kocha swoje dziecko. Jednak moim zdaniem to
            przecenianie dojrzałości swojego malucha. W dalszym ciągu uważam, że jest za
            mały na tak wiele zmian. Pozdrawiam
    • nie_mowie Re: Jak sadzicie? 30.08.05, 10:04
      ja bym przeniosla przy okazji dziecko do jego pokoju (urzadz go kolorowo i
      wygodnie dla dziecka a bedzie bardzo zadowolone), zeby nie spalo z rodzicami w
      jednym pokoju w nieskonczonosc. tym bardziej jesli pracujesz lub planujesz
      powrot do pracy. co do smoka to poczekalabym z "odstawieniem" do zamieszkania
      we wlasnym pokoju.
      i wcale nie jestes bezduszna. maz tez powinien miec mozliwosc dorwania sie do
      cyca. ;DDDD
      • mamadacja Re: Jak sadzicie? 30.08.05, 10:49
        każda decyzja, którą podejmiesz będzie słusznasmile Mój synek wprawdzie nigdy nie
        ssał smoczka ( jakoś tak wyszło , że nie chciał i wypluwał ) ale wiem ,że w
        przypadku mojego męża rzucanie smoczka odbyło się bezstresowosmile Teściowa tak
        długo dziecku suszyła głowę, że mały sam smoka wyrzucił do pieca smile Robiła to w
        zabawny sposób, nie naciskała a w kieszeni ,nawet po "rozstaniu" ze smokiem,
        nosiła zapasowy smoczek. Przenieś małego do własnego pokoju - nowe miejsce,
        nowe zasady to dośc łatwo zaakceptować. A ze smokiem ja bym poczekała i
        wpływała, żeby sam podjął decyzję. Nawet takie małe dzieci wiedzą doskonale,że
        u babci można robić coś, czego nie można w domu i radzą sobie z tą wiedzą. Więc
        nowe miejsce- nowa zasada- może się udaćsmile
        Powodzeniasmile
        • izaiza11 Re: Jak sadzicie? 01.09.05, 20:24
          A juz chcialam to foum spisac na staty a tu porosz normale wypowiedzi... badzo
          mi milo.
          Co do mojego babla... przedyskutowalismy temat z mezem i jedem z pokoi bedzie
          wlasnie Mateusza, a co do smoczka to oczywiscie zaczekam kilka tyg moze 2-3
          miesiace.
          Jeszcze raz dziekuje za pomoc
          pozdrawiam
          Iza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka