Dodaj do ulubionych

agresja 10-latka

16.05.06, 11:42
Mam pytanie jak reagować na agresję 10-letniego chłopca. Źle zachowuje się
jedynie przy dziadkach (szczególnie babci). Potrafi podejść do niej i uderzyć
ją z całej siły pięścią bez wyraźnej przyczyny, w trakcie gry piłką (gdy
zdarzy mu się przez przypadek oberwać piłką)z całej siły specjalnie rzucić
piłką w głowę babci. Podobnie jest gdy przegrywa w jakiejś grze - staje się
agresywny. Jest synem mojego szwagra, zachowuje się tak jedynie przy babci
(gdy nie ma rodzicó) . W domu i szkole jest spokojny - choć nie przepada za
rówieśnikami. Jest bardzo inteligentnym chłopcem. Jednak nie wiem jak mam
reagować gdy przy mnie bije moją teściową.
Proszę o rady
Edytor zaawansowany
  • komyszka 16.05.06, 14:36
    Przede wszystkim zareagowac powinna chyba teściowa. Z dzieckiem najwyraźniej
    dzieje sie coś niezbyt dobrego ale z dziadkami chyba również nie jest do konca w
    porzadku skoro pozostawiają takie zachowanie bez echa. A co na ta sytuację mówią
    rodzice chłopca? Wydaje mi się ze na takie zachowanie dziecka Ty powinnas
    reagowac na pewno nie jako pierwsza osoba z otoczenia.
    --
    <a
    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10052;19/st/20060606/dt/6/k/0d20/preg.png"
    target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10052;19/st/20060606/dt/6/k/0d20/preg.png</a>
  • gumisowa 16.05.06, 14:52
    Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście ja nie czuję się upoważniona do reagowania na
    takie jego zachowanie, ale razi mnie ono bardzo. Rodzice nic nie wiedzą o jego
    zachowaniu bo nikt im o tym nie mówi. Dużo winy leży po stronie teścia, który
    pozwala wnukowi na dosłownie wszystko, uważa, że dziecku nie można stawiać
    żadnych granic (teść np. każe teściowej sprzątać zabawki po wnuku, nie reaguje
    na jego agresję). Ja teściowej zwracałam uwagę, że 10-latek takich rzeczy nie
    powinien robić, ale mam wrażenie, że to dla niej nie jest problem.Chlopak przy
    rodzicach jest aniołem, uznał jednak, że przy mnie można robić takie rzeczy i
    zupełnie się z tym nie kryje - tak jaby wiedział, że ja jego rodzicom nic nie
    powiem.
  • agatka_s 16.05.06, 15:16
    Wiesz co 10 lat to juz sporo,to nie jest rozkapryszony maluch tylko myslacy
    osobnik i takie dziecko powinno juz miec swiadomosc co jest dobre a co zle, nie
    mowiac o czyms takim jak to ze powinno miec jakies pozytywneuczucia (poprostu
    nie miesci mi sie w glowie ze 10 latek moze uderzyc babcie !!! siostre-tez
    niekoniecznie no ale jeszcze to sobie wyobrazam, ale babcie ?????...).

    Tak wiec uwazam ze masz prawo a nawet obowiazek zwrocic mu uwage, nie w zlosci
    tylko spokojnie, ale tak aby "poszlo w piety" , aby dalo do myslenia i abyy go
    zawstydzilo (np ze nawet (z nacioskien nan nawet) zwierzeta okazuja szacunek
    starszym itp). Jesli Twoje zwrocenie uwagi (ale tylko w momencie kiedy takie
    zachowanie ma miejsce, zeby to nie bylo trucie, tylko akcja-reakcja) to
    powinnas powiedziec rodzicom oczywiscie. Natomiast jesli oni uznaja ze nic sie
    nie dzieje, tak jak to w tym dowcipie: wnuczek leje babcie a mama krzyczy z
    okna: "uwazaj kochanie nie spoc sie tylko"...no to sorry.

    Ja nie wiem co bym zrobila gdybym widziala cos takiego, ja jestem tak wychowana
    ze poprostu nie wyobrazam sobie nawet ciut glosu podniesc wobec mojej
    babci...poprostu mi sie to w glowie nie miesci.
  • gumisowa 16.05.06, 15:29
    No właśnie dlatego mnie to razi, że ja nigdy nie uderzyłabym ze złości swojej
    starszej o 56 lat babci. To jest tak, że w domu chłopak ma rygor a u dziadków
    puszczają mu hamulce. Dla mnie jest on wychowywany w skrajnościach: dom zakazy,
    dziadkowie brak zakazów. Niby moj mąż zwracał mu uwagę ale chłopak nic sobie z
    tego nie robi. Mam wrażenie, że ma pozwolenie na bicie od czasów gdy zaczął
    chodzić - kopał podobno w kostki gdy coś mu się nie podobało, bił po twarzy.
    Nikt na to nie reagował jakoś szczególnie i chyba mu to zostało.
  • nchyb 16.05.06, 15:57
    > Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście ja nie czuję się upoważniona do reagowania
    na
    >
    > takie jego zachowanie, ale razi mnie ono bardzo.
    Jeżeli jesteś świadkiem takiego zachowania, to powinnaś jak najbardziej
    zareagować!
    powiedzieć chłopcu, że w ten sposób nie wolno w stosunku do nikogo się
    zachowywać.

    > Rodzice nic nie wiedzą o jego
    > zachowaniu bo nikt im o tym nie mówi
    No to powiedz im własnie Ty wreszcie...


    > rodzicach jest aniołem, uznał jednak, że przy mnie można robić takie rzeczy i
    > zupełnie się z tym nie kryje - tak jaby wiedział, że ja jego rodzicom nic nie
    > powiem.
    Jekby nie było, to zdaje się i Twoja rodzina. Powinnaś po pierwsze zwrócić
    uwagę chłopcu, bez krzyków, ale spokojnie, że się tak nie postepuje, a po
    drugie bez żadnych skrupułów poinformować o takih zdarzeniach rodziców
    chlopca...

    > żadnych granic (teść np. każe teściowej sprzątać zabawki po wnuku, nie
    reaguje
    > na jego agresję)
    Jeżeli teściowa sobie na to pozwala, to wina nie tylko teścia ale i jej...
    Ale Ty nie powinnaś krytykować ich, skoro im to nie przeszkadza. Ale chłopcu i
    jego rodzicom powinnaś naświetlić właściwie sprawę...
    --
    Archeologia
  • nangaparbat3 16.05.06, 19:12
    Gdybym była świadkiem takiego zachowania sie dziesieciolatka, a rodziców by
    przy tym nie było, zwrocilabym mu uwagę bardzo ostro i stanowczo. Potem
    poważnie porozmawiałabym z jego rodzicami.
    Własciwie wierzyć mi sie nie chce, że takie rzeczy sie zdarzają.
    --
    Los działa powoli i nikt nie wie, które z naszych przypadkowych czynów
    zakiełkują i rozrosną się jak drzewa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.