czego dziadkowie mogą nauczyć wnuka? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • nigdy bym na to nie wpadła i nie uwierzyłabym, gdyby moja teściowa nie
    pochwaliła mi się sama! Zabrała wczoraj naszego dwulatka na spacer, poszli
    obejrzeć pociągi - są to wycofane składy na szczęście - bo co mój syn robił z
    babcią? - rzucał w nie kamieniami!!! Tak sobie pomyślałam, że może babcia
    realizuje jakieś niespełnione ciągoty z własnego dzieciństwa, kto wie?
    • Hm wychowawcze to to może i nie jest ale za to urocze.
    • Babcia wyrabia u Twojego syna cechy jakze promowane przez wspólczesna
      władzęsmile)) Popytaj jeszcze ,czy zboża z tych wagonów nie wysypują?smile))
      --
      "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
    • z fajnych rzeczy ,moja mama uczy Matiego wierszyków i piosenek oraz ostatnio
      nauczyła jak rysować dłonie.W wykonaniu mojej mamy wygladaja jak w
      rękawiczach,ale co tam.
      z niefajnych mój ojciec swego czasu kupił małemu pistolet plastikowy,wiedząc,że
      mamy z mężem zasadę,aby takich zabawek nie kupować.Tata powiedział maluchowi,że
      to będzie skeret,żebym sie nie denerwowała.Oczywiście sekret wygadał po
      powrocie od dziadków.
      --
      Mati 04-03-2002
      • Nauczyć można sporo, ale trzeba mieć czas i cierpliwość. Kiedyś powiedziałem
        sobie, że nauczę moich wnuków przynajmniej trzech rzeczy: majsterkowania, gry w
        szachy i obsługi komputera i jakoś mi to nieźle wychodzi. Przy okazji ten
        młodszy zwłaszcza, ( 5 lat ) uczy się paru innych rzeczy. Z niedobrych to
        niestety brzydkie wyrazy, które czasami mi się wymkną,
        Ale, pocieszam się, ojciec bierze go do pracy gdzie ma okazję posłuchać
        kierowców więc i tak klnie jak burłak. Chciałoby się nauczyć czegoś więcej,
        lepiej, często brakuje czasu, gdy człowiek chce się jeszcze uczyć sam.
        • Mój tata, nauczył dzieci swojej córki (tak czasami o nich mówił), czyli moich
          chłopców:
          - przechodzic przez dziure w płocie na poligonie i podgladać ćwiczenia
          - podkładac złotówke na tory tramwajowe i czekać az tramwaj ja rozjedzie i
          mozna bedzie zrobić z niej błysk na wędkę
          - rabać drzewo siekierką( w wieku 5 lat)
          - zbierac grzyby
          - odbywac podróze "palcem po mapie" siedzac na tapczanie
          - rozpalać ognisko po deszczu
          - słuchać osobistych opowiesci z czasów II wojny (przygody typu: ucieczka łódka
          do szwecji)
          - nie zgubic sie w lesie
          - byc dzielnym i fajnym człowiekiem
          - czytac trylogie i inne powiesci, w których przyjaźń, odwaga i milosć sa na I
          miejscu...
          I nawet jeżeli robił cos z nimi co włos na głowie jezyło, to jego obecnosć i
          działania z wnukami sa nieocenione. Niestety mój tata czyli dziadek Edek (tak
          mówiły wszystkie wnuki - te prawdziwe i te przyszywane na wakacjach)juz nie
          zyje. Jest jednak z nami - w pamieci, wspomnieniach, cytatach, zdjeciach,
          nieoczekiwanych umiejetnosciach dzieci, których korzenie siegają wczesnego
          dzieciństwa...
          pozdrawiam emka
    • mga duzo nauczyc choc niekoniecznie dobrego, moja tesciowa od malego uczy
      dziecko tajemnic przed mama, mala slyszy przynajmniej raz dziennie: tylko nie
      mow mamie. tlumaczenia na nic sie nie zdaja. bo to generuje kolejne "tylko nie
      mow...". kiedys mala powiedziala do mnie: "bo ty mamo same glupoty gadasz",
      kiedy zapytalam skad to wie - odpowiedz byla prosta - babcia ...
    • hmm
      to były stare pociągi?
      złomowane?

      jesli tak, to ja nie widze tu aż takiego problemu.
      Co innego gdyby babacia namawiała do rzucania w pociagi jadące po torachsmile

      --
      "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
    • Babcia gotowania.
      Dziadek myślenia, wątpienia, kwestionowania i podważania różnych sądów.
      • hankam napisała:

        > Babcia gotowania.
        > Dziadek myślenia, wątpienia, kwestionowania i podważania różnych sądów.

        Uroczy podział wink))), szczególnie w kwestii myślenia wink)).

        Lista zakazanych rzeczy, które przy i dzięki dziadkom robiłam jest tak długa, że
        nawet się nie biorę za wyliczanie. Ale to właśnie za takie "grzeszki" wnuki
        kochają dziadków.
        Jeśli macie poprawne relacje z własnym dzieckiem, myślę że dziadkowie ze swoimi
        pomysłami to w dzisiejszym świecie najmniejsze zagrożenie wink.
        pzdr

        --
        Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej
        przez barana. /Napoleon Bonaparte/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.