Dodaj do ulubionych

Z prośbą o przyjęcie - nowa

20.06.06, 21:45
Witam wszystkie forumowiczki. Mam na imię Agnieszka i jestem mamą dwóch
dziewczynek: Zosi (17.09.2003) i Marysi (19.04.2005). Na stałe mieszkamy w
Łodzi ale chwilowo (na rok może dwa) przebywamy z tatusiem w Anglii. Jestem
na urlopie wychowawczym.
Wasze forum śledzę już dość długo i od dawna mam ochotę do Was dołączyć.
Robię to dziś i proszę o przyjęcie.
Pozdrawiam
Agnieszka
Edytor zaawansowany
  • gopio1 21.06.06, 08:22
    Przyjęta! wink)
  • jessia 21.06.06, 11:53
    czesc, ja jestem w odwrotnej sytuacji, tzn poniekad: jestem Angielką
    mieszkająca w Polsce, tyle ze na stałe. A zeby bylo smiesznie tez sie
    zastanawiamy nad spedzeniem roku w Anglii niedlugo: tata chce troche popracowac
    tam, a ja bym chciala, zeby dziewczynki posmakowaly Anglie na dluzej: na pewno
    im to pomoze z angielskim. Chcialabym, zeby Mila poszla w Anglii do reception
    class, czyli zerówka (wtedy wroci i zdazy do zerowki jesczce w Polsce), a Pola
    do przedszkola tam na rok. A gdzie Wy jesteście? Jak Wam sie podoba?
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • wolkam 21.06.06, 13:27
    Cześć, dziękuję za powitanie i przyjęcie na forum Gopio1.
    Do Jessia: mieszkamy pod Manchesterem, miasteczko nazywa się Ashton-under-Lyne.
    Jest w porządku ale bardzo tęsknimy. Jesteśmy tu od 9 miesięcy. Kontrakt męża
    obejmuje trzy lata. To akurat żeby zdążyć wrócić do Polski przed zerówką Zosi.
    Na razie nie chodzi tu przedszkola, bo waham się czy od jesieni nie wrócić na
    trochę do Polski. Mam mętlik w głowie i trochę trudno mi się zdecydować gdzie
    być. Będę więc pewnie krążyć między Polską a Wyspami.
    Anglia jest sympatyczna, ludzie mili i uśmiechnięci. Nie mogę tylko
    przyzwyczaić sie do pogody i rozstania z rodziną i przyajciółmi. A jak Tobie
    udało się zaklimatyzować w naszym kraju? Czy dziewczynki są dwujęzyczne?
    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • jessia 22.06.06, 08:41
    OO widze ze moje strony!! Ja tez pochodze z pod Manchesteru, trochę dalej bo w
    Peak District, to taki Park Narodowy z płaskowyzami i wrzosowiskami... i duzo
    owiec wink) (Chcialam kupic owce do naszego ogrodka tutaj ale maz uwaza,ze
    jestem szurnieta)
    Ja akurat nie teskne do domu, jakos zycie mi sie tutaj ulozylo, jestem od9 lat
    i wlasciwie nic mi tam nie trzymalo. A teraz z tanimi liniami lotniczymi to
    naprawde nietrudno skoczyc do Polski na chwile co jakis czas, wiec jak tak Ci
    lepiej to krąż! Ale jak by malizna pochodzila do przedszkola to by miala niezly
    start z angielskim. Moja starsza (2,7) jest 2-jezyczna, pieknie mowi w obydwu
    jezykach i jest w stanie skakc pomiedzy nimi bez problemu, cos, czego ja sie
    nie nauczylam. Mala na razie mowi "mama" i "dada" wiec tez sobie radzi w
    obydwuwink
    Dam znac, jak bede jechac do domu, to sie spotkamy (akurat pewnie juz nie w tym
    roku bo dopiero co bylismy a teraz wakacje a potem kolei mojej mamy, zeby tu
    przyjechac. Jedna rada: lataj z/do Liverpoolu bo taniej niz z Machesteru.
    Pzdr,
    Jessia
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • wolkam 23.06.06, 00:40
    Jessia - te góry są piękne. Bywamy tam często. Owce super i wrzosowiska i
    strumyki, jaskinie. Chętnie z Tobą o tym pogadam i na spotkanie na Wyspach też
    liczę. Nie chcę nadużywać gościnności tego forum i rozwijać tematu, więc podaję
    mój mail wolkam@poczta.onet.pl lub skrzynka gazetowa (też ją otwieram). Będzie
    mi bardzo miło z Tobą pogawędzić o Anglii i nie tylko.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.