Dodaj do ulubionych

Jak oduczyć 4-latka spania z mamą????????

27.07.06, 12:10
Witam wszystkie mamy!
Mój synek ma 4 latka i nie chce spać sam. Do tej pory spał ze mną, czasami ,
rzadko, udawało się go położyć do łóżka i leżąc tak zasypiał. Teraz nawet nie
chce sam poleżeć. Nie kładzie się tylko siedzi i czeka na mnie i woła mnie co
chwilę, żebym przyszła położyć sie koło niego. Nie pomagają tłumaczenia, że
jest juz duży i wszystkie duże dzieci śpią same, że mamusia powinna spać z
tatusiem. Nic nie pomaga. Dodam też że on do zasypiania trzyma moją pierś
jeszcze w rączce i tutaj też żadne tłumaczenia nie przynoszą rezultatów. A
uważam że on już jest dużym chłopcem i powinien spać sam a nawet sam zasypiać.
Czy może któraś z was miała podobny problem? I jak sobie poradziłyście?
Edytor zaawansowany
  • 27.07.06, 12:18
    będzie spał w swoim pokoju?
    może wybrać nowe elementy wyposażenia jego pokoju lub elementy jego kącika,
    pozwolić mu wybierać razem z Wami?
    Jedna z moich znajomych spała z dziećmi jeden 4,5 lat oraz drugi 2 lata! Jej
    mąż sypiał w drugim pokoju. Gdy zakupili łóżko piętrowe - dzieci śpią (od wieku
    j.w.) w nim z radością. Starszy na górnym łóżku ma swoje skarby.

    p.s. nie mam zamiaru nikogo urazić ani też oceniać, ale zaskoczona jestem
    zawsze, gdy czytam, że mama jeszcze śpi z czterolatkiem.


    Pozdrawiam
    --
    Mój Synek...
    Dzieciaki rosną
  • 27.07.06, 12:43
    Moja droga.
    Chyba mamy wspólnego syna. Tylko mój juz za pierś nie trzyma, nie zgadzam się
    po prostu stanowczo na wkładanie ręki za dekolt (można wzamian zaproponować
    trzymanie za rękę lub objęcie się) no i za parę dni skończy 5 lat...
    W dodatku jak nie ma Mamy, to śpi z Dziadkiem, Babcią, albo wdrapie się do
    starszej siostry.
    Wiesz co, ja nie robię problemu. Wieczorem kładę się razem z nim (z córką jest
    nas już troje w jednym łóżku!), najpierw czytamy, potem gasimy światło i
    opowiadamy bajki. Jeśli syn uśnie, idę sobie "do siebie". Jeśli nie - śpię z
    nim.
    Wkrótce wyrośniemy z tego oboje, zobaczysz.
    --
    Moje Robaki:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26013313
  • 27.07.06, 12:53
    Hm... Nie chcę Cię martwić ale przy takim podejściu może to jeszcze trochę
    potrwać. Mój brat przestał sypiać z rodzicami dopiero jak skończył 7 lat, a i
    tak były przy tym awantury i musiał dostać pieska, żeby się przenieść do
    własnego łóżka.
  • 27.07.06, 13:43
    Fajnie, że nie ja jedna mam z tym problem. Bo dla mnie to jest już problem, mam
    już dosyć tego wspólnego spania, czekania aż on zaśnie a zanim zaśnie to
    wymiędoli mi porządnie pierś sad A tak samo jest jak obudzi się w nocy, od razu
    szuka piersi i trzyma, ściska, szczypie.... Jak mu zabiorę i nie pozwalam to
    jest płacz i krzyk. Nie czytam mu bajek na dobranoc i nie bawię się z nim w
    łóżku gdyż i tak chodzi wcześnie spać, często sie przy tym buntuje, a mi zależy
    żeby jak najszybciej zasypiał ponieważ bardzo wcześnie rano musi wstawać.
    Na razie mamy wspólną sypialnię a dopóki mały nie zacznie spać sam we własnym
    łóżku to jeszcze się z mężem nie wyprowadzamy do innego pokoju.
    A jak mnie nie ma w domu to mały spokojnie zasypia z mężem albo sam, to tylko
    ja jak jestem to powstaje taki problem.
    A co mu wytłumaczyć że nie może już piersi trzymać, bo tłumaczenie że jest już
    za duży całkiem do niego nie trafia.
    To samo ze spaniem, tłumaczenie nie skutkuje.
  • 27.07.06, 14:05
    Raaaanyyy!!!! Po prostu nie daj mu się szczypać! Przecież to Twoja pierś i Ty
    jesteś tu dorosła i musisz powiedzieć i pokazać dziecku, co można a czego nie.
  • 27.07.06, 14:36
    Albo idź wieczorem na spacer a rytułał usypiania pozostaw tacie. Niech się
    mężczyżni dogadają po swojemu.
    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • 28.07.06, 09:44
    O ile jestem w stanie zrozumieć, że może nie chcieć zasypiać sam bo nie jest do
    tego przyzwyczajony, o tyle nie bardzo jestem w stanie pojąć jak możesz
    pozwalać dziecku trzymać się za pierś a tym bardziej szczypać? Moje dziecko
    miało z moimi piersiami do czynienia do momentu kiedy je karmiłam, czyli tak do
    ok. roku. Potem piersi stały się znowu tylko moją własnością (no i mojego
    męża wink
  • 27.07.06, 17:03
    nie chcij od dziecka wszystkiego na raz, stopniowo, kroczkami, ale bądź
    stanowcza co do aktualnie ćwiczonego kroku

    na początek np. nich zasypia u siebie, ale w twoim towarzystwie, ale nie połóż
    sie, tylko siedź na łóżeczku i daj się potrzymać za rękę

    jak już to będzie szło, usiądź obok na krześle

    itp. itd.

    oczywiście w trakcie wszelkie zachęty typu chwalenie, jaki duży, jaki dzielny,
    współnie wybrana albo podarowana kolorowa pościel, przytulanka, itp. itd.
    no i tłumaczenia też cały czas ;o)
    u chłopaków w tym czasie się powoli zaczyna okres "bardzo męski", "dziewczyny
    są głupie" itp. itd., to też można wykorzystać ;o)

    pozdrawiam
    Judyta
  • 27.07.06, 19:24
    moj 5-latek spi juz na szczescie sam i nawet szybko poszlo wstawilismy mu jego
    lozko do osobnego pokoiku oczywiscie bylo tlumaczenie pokazywanie na obrazkach
    ze wszyskie dzieci spia w swoich pokojach itd . na poczatku budzil sie i
    musialam do niego chodzic ale jak usnal to znowu szlam do siebie troche to jest
    meczace ale poskutkowalo . mysle ze w takich sprawach trzeba dzialac powoli i
    konsekwentnie .
  • 28.07.06, 07:18
    No właśnie, trzeba konsekwencji. Ale mój mały jest tak ze mną związany, że
    reaguje krzykiem i płaczem na każdą moja prośbę żeby poleżał sobie sam. Nie
    pomaga nawet jak przy nim usiądę , on chcę zebym położyła sie koło niego i z
    nim spała. Nie pomagają żedne tłumaczenia, że jest już duży i dzielny i inne
    chłopaki to już dawno śpią sami.
    Wczoraj i tak był mały sukces bo byłam u lekarza i jak wróciłam to mu
    powiedziałam, że cyc jest chory i nie wolno dotykać smile) i mały tak się
    przejął , że mama może pójść do szpitala, że nie dotyka wcale. A jak zasypiał
    to trzymał mnie tylko za rękę i przytulał swojego pluszowego pieska smile))))
  • 28.07.06, 08:52
    Ja bym jeszcze przez parę dni robiła jakieś prowizoryczne opatrunki na pierś,
    żeby mały widział, że naprawdę pierś jest chora i nie wolno jej dotykac.
  • 28.07.06, 10:17
    I lepiej to dziecko straszyć i wpędzać w poczucie winy zamiast mu po prostu
    prawdę powiedzieć? Ja tego nigdy nie zrozumiem. Czemu matce jest łatwiej
    dziecku nakłamać niż po prostu posłuchać trochę jego marudzenia, jeśli nie
    dostanie czegoś, co po prostu nie jest dla niego. To nie jest już żaden bobasek
    przecież.
  • 28.07.06, 13:34
    to nie jest bobas, można, -trzeba- spokojnie wytłumaczyć: że dzieci w tym wieku
    śpią same, że jest już dużym chłopcem i nie powinien dotykać twoich piersi. Tak
    sie nie robi, tak się ludzie "umówili" i trzeba tego przestrzegać, bo inni będa
    się z niego śmiali..
    przygotuj go do tego: wybierzcie się po jakąś maskotkę, lamkę przy łóżku, którą
    będzie mógł zapalić w każdej chwili (taka okrągła, na ścianę, zapala się przez
    wciśnięcie jej, ok. 30zł), w łóżku przeczytaj mu ZAWSZE bajkę, daj buziaka,
    uśmiechnij się, zostaw uchylone drzwi. Mówcie, że jesteście z niego dumni.
    I zaplanuj to razem z nim, powiedz co zrobicie, kiedy. (np. te zakupy, niech
    wybierze jaką maskotkę, lamkę chce).
    Niech te przygotowania trwają nie dłużej niż 2-3dni od chwili oznajmienia mu
    *decyzji*.
    I musi to być decyzja ostateczna! nie możesz się dać *sterroryzować* małemu,
    spokojnie, ale stanowczo. Sukces przyjdzie!
    Powodzenia i napisz, jak wyszło!
  • 28.07.06, 14:10
    Cały czas staram się nie dac sterroryzować smile) Przyznaję, że nie zawsze mi sie
    udaje...
    Z tym zasypianiem to jeszcze problem w tym, że mamy wspólną sypialnię, dziecko
    nie ma jeszcze swojego pokoju, ale juz o tym myślę.
    Najgorzej, że właśnie te tłumaczenia, że będą się z niego śmiali to wogóle do
    niego nie docierają, albo mu to nie przeszkadza. Już tyle razy się umawialiśmy
    że on już jest taki duży i będzie sam spał i nic z tego nie wyszło.
    Jak myślicie, zacząć już go oduczać czy powoli go przygotowywać do tego i
    szykować mu pokoik? Ale boję się, że on już całkiem nie będzie chciał się
    przystosować jak zostanie całkiem sam na noc. A może to tylko moje wymysły, już
    sama nie wiem...
  • 28.07.06, 14:22
    Jak mu mówisz, że będą się z niego śmiali to nie jest tłumaczenie tylko
    straszenie właśnie.
  • 28.07.06, 23:07
    bri,
    Zgadzam się z Tobą.
    Nie rozumiem dlaczego nawet "bobaskom" robi się wodę z mózgu przy odstawianiu
    od piersi tłumacząc, że pierś jest chora. A to bardzo powszechne tłumaczenie,
    odnoszę wrażenie, że zalecane w prawie każdym piśmie i książce.
    Czy tak trudno powiedzieć (nawet kilku czy kilkunastomiesięcznemu dziecku), że
    już przyszedł czas, żeby przestać ssać pierś, że teraz będzie jadł coś innego,
    że mama go nadal kocha itp.?
    Ja dziecku nie kłamię. Poza tym, że chcę żeby mi ufało i nie chcę żeby kłamało
    to uważam, że na dłuższą metę mówienie mu prawdy jest opłacalne i wygodne dla
    mnie smile
  • 28.07.06, 16:29
    evitaa5 napisała:

    > No właśnie, trzeba konsekwencji. Ale mój mały jest tak ze mną związany, że
    > reaguje krzykiem i płaczem na każdą moja prośbę żeby poleżał sobie sam. Nie
    > pomaga nawet jak przy nim usiądę , on chcę zebym położyła sie koło niego i z
    > nim spała.

    trudno
    siedź sobie spokojnie, powiedz, że tyle możesz dla niego zrobić, jeśli chcesz,
    możesz to uzasadnić (np. tym, że nie możesz jeszcze zasnąć, bo masz dużo pracy,
    albo, że niewygodnie ci tam leżeć, albo, że nie możesz się położyć, bo nie
    jesteś w piżamie itp. itd.), ale raz i krótko, a dalej nie rozgadaj się, tylko
    czekaj w ciemności
    mów, że jak przestanie krzyczeć, możesz mu opowiedzieć jakąś bajkę, historyjkę
    na dobranoc
    myślis, że długo tak będzie krzyczał?
    nie bój się dziecka ;o)

    pozdrawiam
    Judyta
  • 30.07.06, 13:43
    problem miałąm podobny, oczywiście bez tej wersji z piersią, no ale już jesteś
    na dobrej drodze żeby bez piersi spał-ten pomysł z chorą piersią wcale nie taki
    zly, no i już stało się więc warto kontynuować ... co do zasypiania samemu, to
    najpierw nauczyłam mojego starszaka leżeć samemu w łóżku z książeczką i
    czekania na mnie, wyciszał się wtedy a ja mówiłąm że idę nakarmić siostrę, do
    łazienki itd. przychodziłam i czytaliśmy książkę i zasypialiśmy razem, w ten
    sposób nauczył się że wracam. później konsekwentnie egzekwowałam po lekturze
    samotnego zasypiania (po przytulaniu)-bunty były ale odprowadzałam kilka razy
    do łóżka i po paru dniach problemu brak. aha no i koniecznie osobny pokój
  • 30.07.06, 20:26
    ale słuchaj spróbuj jednak wieczorem poczytać może to go wyciszy uspokoi i
    latwiej bedzie mu zasnąc zwłaszcza ze piszesz że chodzi spac wcześnie teraz
    długo jest jasno i po prostu trzeba dsziecko wyciszyc
  • 30.07.06, 20:39
    Też wydaje mi się,że czytanie to dobty pomysł. Jestem zaskoczona,że można nie czytać swojemu dzieecku.U moich dzieci rozbudziło to zamiłowanie do czytania. Co do spania: moi synowie z moją piersią mieli kontakt przez 13 miesięcy każdy, a potem koniec- wróciła do mnie, nie spałam z dzieckim, od początku mieli swoje pokoiki, za to pozwalaliśmy i pozwalamy im przychodzić do nas rano, co bardzo lubią.Wieczorem szłm ja lub mąż do dzieci, czytaliśmy im, rozmawialiśmy przed snem, mówiliśmy dobranoc i dzieci szły spać, staraliśmy się zrobić z zasypiania pewnien rytuał, ale bez jakiś specjalnych udziwnień.
  • 01.08.06, 23:01
  • 01.08.06, 23:06
    Mój synek też spi ze mną, ale kiedy kładliśmy go do jego łózka czytalismy nawet
    po 6-7 książeczek. Nie czytaj słowo w słowo, bo dziecko może sie znudzić. Ja
    najcześciej, kiedy synek robił sie nieciewrpliwy opowidałam mu, co dzieje sie
    na obrazkach. Był tak zmeczony, ze zasypiał. Zawsze przed pójściem spać
    zawierałam z niem umowę: poczytamy książeczki i grzecznie zaśniesz. Teraz kiedy
    sam chce cos uzyskać mówi mi: "umowa stoi?". Czytanie książeczek na noc(i nie
    tylko) to świetne lakarstwo na sen. Duzo informacji i wyciszenia pomaga zasnąć.
    POWODZENIA
  • 04.08.06, 16:41
    no to witaj w klubie.U nas podobnie.Tyle ze mój ma skończone 5 latek.Ok 3,5 lat
    jak miał zapragnął spać w koncu w swoim pokoju/co mnie ucieszyło/ ale do
    usypiania musiałam być tylko ja.Toleruje jeszcze babcię jak przyjezdza.Potem jak
    usną wychodziłam.On myslał ze ja z nim śpię całą noc i jak w nocy mnie przy nim
    nie było potrafił beczeć jak "buc"!Wówczas przychodziłam tuliłam, on chyb rekę
    mi za dekold łapał cycka i spoał dalekj.No ale w swoim pokoju spał.Potem jak
    miał 4,5 nic tylko mama do usypiania i do spoania/urodziło nam się też wówczas
    drugie dziecko więc starałam sie go nie odpychac i odpusciłam.Spał jak
    chciał.Raz ze mną raz u siebie a za to ja musiałam do niuego nocą iśćż albo on
    przychodził do mnie.Słowem nocami wędrowaliśmy po tych łózkach jak głupki.Sama
    czasem głupiałam z którym dzieckiem śpie.Teraz juz znowu śpi u siebie usypiam go
    co prawda tzn opowiadAM BAJKę ale potem mówię że jestem taka zmeczona a mam
    jeszcze tyle pracy i nie wiem kiedy pojdę spać jejsli będę tu z nim leżała to
    się nie wyśpię itp.Jak na razie skutkuje.Ale nie jest jeszcze aż tak super bo
    powiniem już chyba sam zasypiac.Tzn zasypia ale musze z nim polezec i przeczytać
    bajke.a przy dwujce dzieci jest to uciązliwe.Maż nie bardzo może tu pomóc bo
    tylko mama.
  • 07.08.06, 18:01
    No to ja przebijam,moja starsza ma 7 lat,nadal się przy niej kładę.Po prostu
    dzieciak tego potrzebuje i już.Czytamy,zdradzamy sobie nasze tajemnice,czasem
    (coraz częściej)wystarcza jej tylko moje leżenie,czasem sama sobie czyta
    czekając na mnie,takie czekanie na ogół kończy się jej zaśnięciem.Kombinowałam
    na różne sposoby oduczenia jej-bez rezultatu , myślę,że przyjdzie czas i sama
    pewnego dnia wykopie mnie z łóżka(oby jak najszybciej,ale ja spałam ze swoją
    mamą do 8 roku życia,wiem,wiem-obciach)smilesmile,pozdrawiam
  • 24.04.17, 20:52
    Witam, Pani synek zasypiając przy kimś dla niego bliskim czuje się bezpiecznie. Wie, że kiedy się przebudzi w nocy otworzy oczy i mama będzie przy nim. Im wcześniej dziecko będzie spało samo ,tym będzie lepiej dla niego, ponieważ będzie stawał się samodzielny i odważny. Powinna Pani na początku przygotować miejsce gdzie dziecko będzie spało oraz wytłumaczyć, że dzisiaj zasypia w swoim łóżeczku razem z ulubionymi pluszakami. Bardzo ważne jest by dziecko czuło się w swoim kąciku bezpiecznie. Przed spaniem należy wyciszyć synka, czytając coraz ciszej wybrana przez niego bajkę. Po zakończeniu przeczytanej bajki należy zostawić włączoną mała lampę, powiedzieć " dobranoc synku", otulić i czekać aż dziecko zaśnie. Pamięta Pani, żeby w swoich decyzjach być konsekwentna i stanowcza. Nie reagować na wołania dziecka, gdyż Pani jest w tym samym pomieszczeniu i dziecku nic złego nie grozi. Na początku prób może zdarzyć się, że dziecko będzie budzić się w nocy, płakać i przychodzić do mamy. Wtedy Pani powinna zaprowadzić dziecko do łóżeczka i przytulić oraz czekać aż dziecko zaśnie. Bardzo ważną sprawą jest również to, aby zasypianie za każdym razem wyglądało tak samo. Po przespanej nocy dziecka w łóżeczku należy nagrodzić synka, pochwalić go, że sam spał.
  • 24.04.17, 21:38
    !6-latek śpiacy z mamusią to jednak patologia, na którą nie wystarczą rady trolla na forum.
  • 26.04.17, 14:27
    Wprawdzie usypianie dzieci lezy juz dla mnie w odleglej przeszlosci, ale mam dla Ciebie jedna rade. Ta sprawdza sie doslownie zawsze i dotyczy wprowadzania wszelkich zmian lub modyfikacji zachowan.
    Musisz miec realistyczny plan i sie go stanowczo trzymac. Rowniez te same zasady powinny obowiazywac wszystkich innych majacych stycznosc z Twoim dzieckiem.
    Czyli , jak idzie spac o 19, po kapieli i historii na dobranoc -to dzieje sie tak zawsze .
    Dziecko trzeba uswiadomic w dostepny dla niego sposob, ze np mama Ci poczyta, przytuli, policzymy razem do 10 i wychodze z pokoju
    Okres protestu bedzie trwal roznie....ale Twoja stanowczosc powinna byc niezmienna.
    Jesli mozliwe rob to na zmiane z mezem, ale schemat ten sam.
    Powodzenia
  • 26.04.17, 22:03
    Nalezy jeszcze przywiązać dziecko do łóżka. Dzieci mają to do siebie, ze potrafią wstawać.
    Szczególnie jak mają 16 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.