Dodaj do ulubionych

Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można

11.10.06, 14:31
Witam!
Zastanawiam się czy wspólna kąpiel rodzeństwa (dziewczynka prawie 10 lat, chłopak prawie 9) to w dalszym ciągu nic złego. Gdy dzieciaki były młodsze prawie zawsze kąpały się razem ze względu na oszczędność czasu i wody. Zawsze sprawiało im to ogromną radość i było też wielką zabawą. Teraz częściej kąpią się osobno, ale czasem oboje chcą wykąpać się razem. Żona uważa, że dopóki oboje tego chcą to nie ma w tym nic złego. Ja nie jestem tego taki pewien, bo choć widzę że jest w tym tylko chęć dobrej zabawy, to jednak uważam ,że w tym wieku zwyczaj ten powinien się zmienić.
Bedę wdzięczny za opinie rodziców mających podobne doświadczenia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • acorns Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 11.10.06, 21:17
      Twoje wątpliwości wynikają z uwarunkowań kulturowych. W Japonii na przykład
      wspólne rodzinne kąpiele to coś normalnego. W Rosji całe rodziny wspólnie
      korzystają z banii. W krajach skandynawskich dokładnie tak samo. W Polsce
      takich tradycji nie ma, co wcale nie oznacza, że dzieciaki razem się nie mogą
      kąpać. Zwłaszcza jak chcą. U mnie w domu na przykład jest jeszcze inaczej -
      łazienki jako takiej nie ma, jest tylko pokój kąpielowy, w dodatku przejściowy.
      Jak się chce na ogród wyjść, trzeba przez niego przejść. Jest jacuzzi i jest
      też prysznic osobiście przez Młodą projektowany - kamienna grota z półką
      kamienną do siedzenia lub leżenia, a oprócz tradycyjnej słuchawki prysznicowej,
      jest natrysk w formie padającego z sufitu deszczu. Rozwiązanie znacznie tańsze
      i lepsze od tego co można kupić np. pod marką Ravak albo Pamos. W takiej grocie
      spokojnie mogą brać prysznic 4 osoby naraz. I tak też najczęściej jest i tak
      musi być, jako że w domu mieszka łącznie ze mną 10 osób. Gdyby tak wszyscy po
      kolei, to wieczorem byłaby niezła kolejka do kąpieli. Dzieciaków i młodzieży
      jest ośmioro - od 3,8 do 16 lat. Nikt z takiej formy kąpieli problemu nie robi,
      a wspólne siedzenie w jacuzzi jest okazją do wymiany poglądów na wiele spraw.
      Jako że wszyscy razem tam siedzą to i wiele rzeczy jest przy tej okazji
      uzgadnianych, każdy może powiedzieć co mu leży na wątrobie. Tak więc nie szukaj
      problemów tam gdzie ich nie ma. Jak chcą, to niech się kąpią razem i całe życie.
      • carbus Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 12.10.06, 16:27
        Cóż widzę, że opinie są podzielone. Co do wstydu własnego ciała o którym mówi Emonik i inni to jak na razie nie ma czegoś takiego. Mimo iz u córki pojawiły się już pewne zmiany związane z dojrzewaniem, to żadne nie wstydzi się rozbierać przy drugim. Poza tym nie zauważyłem by wspólna kąpiel miała inny podtekst niż zabawy po której jest zawsze masa wody i piany w całej łazience smile
        Chyba więc nie będę im zakazywał tej zabawy i poczekam, czy z czasem jednak sami z niej nie zrezygnują.
        Jeżeli jednak ktoś miałby jakieś wiarygodne badania psychologiczne, lub inne, albo jakieś własne doświadczenia,że jednak w tym wieku już nie powinni , to czekam na inne opinie.
    • asiax Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 12.10.06, 09:38

      A mój syn nie ma rodzeństwa ale za to bardzo długo kąpał się ze mną. Tak
      naprawdę to bardzo lubiliśmy te wspólne kapiele ale dowiedziałam się pośrednio
      od psychologa (moja siostra miała zajęcia na uczelni z "Supernianią" wink że jest
      to niewskazane. Synek ma 3 lata i dopiero niedawno przestałam się z nim kąpać
      chociaz on tego bardzo chce a i mi było tak wygodniej (nie musiałam się kąpac
      po nocy kiedy juz zasnął).
      Nie wiem dlaczego jest to niewskazane ale przestałam się z małym kąpać bo i tak
      mamy różne problemy, nie chcę dokładac jeszcze tego. Może wy wiecie jakie ryzyko
      się z tym wiąże?
      Synek nie wykazywal żadnego zainteresowania moim ciałem, raz zapytał gdzie mam
      siusiaka. Powiedziałam, że ja jestem dziewczynką i nie mam siusiaka i na tym
      temat był zamknięty.
      To rzeczywiście może byc wyłacznie kwestia kulturowa - patrz: sauny, banie i
      inne ale wolałam nie ryzykować.

      A.
    • dirgone Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 13.10.06, 11:50
      nie widzę w tym nic niestosownego. nawet jeśli będą mieli więcej lat i będą
      chcieli się kąpać razem, to przecież jest to tylko brat i siostra! robienie
      szumu z najbardziej naturalnych rzeczy w życiu człowieka jest bzdurne (i
      niestety bardziej powszechne w Polsce niż w innych krajach). Ja z bratem kąpałam
      się bardzo dlugo (różnica 3,5). Nigdy nie wstydziliśmy się przy sobie rozbierać.
      Teraz mam 26 lat, on 23 i nadal moge przy nim zmienić stanik czy wejść siku, jak
      on się kąpie. Mam chłopaka, a on dziewczynę i oni własnie zazdroszczą nam takiej
      relacji, bo sami się wstydzą swojego rodzeństwa.
      A najgorsze jest to, że na starość często właśnie trzeba się pozbyć uprzedzeń
      dotyczących ciała. Gdyby ciało było tabu w moim domu, to nie wiem, jak
      moglibyśmy opiekowac się moją babcią, chorą na alzheimera. Babcię trzeba umyć,
      posadzić na toalecie, podetrzeć, zmienić pieluchę. Nie jest to miłe, ale robimy
      to wszyscy - ja, moja mama, mój brat, mój wujek.
      • sion2 Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 14.10.06, 21:40
        ja sie kąpalam z bratem (4 lata roznicy) do ok 10 roku zycia ale od 8 roku
        zycia kazde z nas siedzialo w wannie... w majtkach smile. Pamietam dobrze ze
        odczuwalam juz wstyd ale jeszcze chcialam bawic sie z bratem w wodzie i to byl
        taki komprpmis. Pamietam tez ze jak w 5 klasie (11 lat) dzieci sie dowiedzialy
        ze jedna z dziewczynek kapie sie nadal z bratem o rok mlodszym to bardzo jej
        dokuczaly i wysmiewaly.

        Szczerze mowiac ja bym juz albo kąpala ich w kapielowkach albo zakazala razem.
        No i co z tego ze w Japoni czy Gdzies Tam to... My mieszkamy i zyjemy w Polsce
        i dobrze sie zyje temu kto przestrzega jakis ogolnych norm spolecznych.
        • acorns Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 14.10.06, 22:41
          > My mieszkamy i zyjemy w Polsce
          > i dobrze sie zyje temu kto przestrzega jakis ogolnych norm spolecznych.

          Przestrzeganie ogólnych norm społecznych wyraża się tym, że kobiety w Polsce
          nie opalają się topless w parkach ani nawet na plażach, lub też tym, że nie
          odbywają się na polskich ulicach parady gejów takie jak w Berlinie. Natomiast
          jeśli ktoś próbuje narzucać innym kto z kom i w czym ma się kąpać w domu, to
          już nie jest przestrzeganie norm społecznych - to jest wchodzenie z buciorami w
          cudze życie. To co piszę, nie jest atakiem na Ciebie, Ty wyraziłaś tylko swoją
          opinię, nie narzucając niczego autorowi tematu. Moje zdanie na ten temat jest
          biegunowo odległe od Twojego, bo pomijając już sens kąpania się w majtkach czy
          kąpielówkach, to takie podejście sprawia, że w Polsce pruderia się panoszy i
          jesteśmy jedyną taką enklawą w tym rejonie Europy. Ja jestem zwolennikiem
          swobody i braku pruderii, więc radziłem Carbusowi żeby nie przejmował się tym
          wszystkim bo i po co? Gdyby zakazał dzieciakom wspólnych kąpieli lub (gorzej)
          nakazał zakładanie kąpielówek, dałby im wyraźny sygnał, że nagość jest czymś
          złym, wstydliwym. Wystarczy odwiedzić Niemcy, Czechy, czy Słowację, żeby
          zauważyć różnicę. Jak pojechałem z Młodą na kilka dni do słowackiej
          Tatralandii, to zauważyliśmy pewną prawidłowość - otóż jak ktoś siedział w
          saunie owinięty ręcznikiem, albo brał prysznic w kąpielówkach, to był to Polak.
          Czesi, Słowacy, Niemcy, Finowie, Rosjanie, Ukraińcy nie mieli problemów z
          nagością. A Polacy jak w wiktoriańskiej Anglii normalnie.
          • carbus Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 16.10.06, 15:57
            Dzięki za opinię Acrons. Cóż nie wiem w jakim wieku są Twoje pociechy ale, myślę ,że moje dzieciaki łatwiej byłoby mi przekonać do zaprzestania wspólnych kąpieli niż próbować im wyjaśniać że teraz powinny się już kąpać w majtkach, jak sugerują niektórzy forumowicze. Nie wiem w jaki sensowny sposób mógłbym wytłumaczyć konieczność opuszczenia łazienki przez brata bo siostra zmienia majtki i odwrotnie. Szczególnie że do tej pory kąpaly się nago i nadal im to nie przeszkadza.
            Póki co dzieciaki przynajmniej raz w tygodniu mają wielką frajdę, więc nie będę im tego odbierał, zwłaszcza że jak widzę dla większej części forumowiczów jest to naturalne.

            • acorns Re: Wspólna kąpiel rodzeństwa- do kiedy można 18.10.06, 13:21
              Córkę to ja mam jedną i ma 12 lat. Reszta to rodzeństwo mojej dziewczyny.
              Chłopaki mają 13 i 16 lat, dziewczyny 4, 6, 7, 8 i 10 lat. Mieszkamy wszyscy
              razem. Osób jest sporo, bo w sumie 10. Z nagości nikt problemu u nas nie robi,
              bo tak jest wygodniej i fajniej. No bo gdyby tak każdy się wstydził i 10 osób
              pod rząd musiałoby się umyć, to ładną kolejkę byśmy mieli codziennie. A tak to
              wszyscy razem wejdziemy, pokój kąpielowy jest typu mokrego (woda może lać się
              wszędzie, bo są odpływy w podłodze i spadki), wszyscy się razem oblewają wodą
              ile wlezie. Teraz kończe pracę nad wytwornicą piany i też będzie fajna zabawa.
              Zwłaszcza dla dzieciaków, bo ja to tak mniej chętnie w tym biorę udział.
              Głownie wtedy jak mnie zmuszą. Ja to lubię sobie w wannie posiedzieć spokojnie,
              piwko wypić, jakiś film obejrzeć. Albo z dziewczyną sam na sam, a nie chlapać
              się wodą z dzieciakiami.
              Tak samo zabawa na ogrodzie. Mamy dom w takim miejscu, że nikt obcy tam nie
              zobaczy nic. Basen ogrodowy duży mamy, oni tam latem ciągle włazili, wyłazili,
              grali w piłkę wodną, potem znów w siadkówkę, w babmingtona, potem znów do
              basenu i tak w kółko. Po co wszyscy mielibyśmy się męczyć w obcisłych
              kostiumach i kąpielówkach? Jak to sens? Dlatego jestem za pełną swobodą jeśli
              chodzi o nagość. No bo można się doszukiwać różnych problemów, tylko po co,
              skoro łatwiej jest żyć bezproblemowo?
        • camel_3d normy spoleczne--- 18.10.06, 15:32
          sa takie jakie sa, co nie znaczy ze sa zawsze wlasciwe.
          W socjalizmie tez zylo sie dobrze tym, ktorzy nie podskakiwali za bardzo.smile Ty
          chcesz wpakowac wszystkich do jednego worka i maja sie zachowywac tak jak
          nakazuja normy. Gyby nie ludzie ktorzy tych norm nie akceptuja to do dzis
          musialyby nisci wylacznie spodnice a nie spodnie. I nie moglabys glosowacsmile Bo
          jeszcze XX lat temu normy spoleczne nie przewidywaly mozliwosci glosowania dla
          kobiet.



          --
          BERLIN BERLIN!!!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • camel_3d zona ma racej... 14.10.06, 22:49
      do poki chca to niech sie kapia. nagosc u dzeici nie jest taka sama jak u
      doroslych. one to przyjumja dosc naturalnie. wstyd i takie ceregiele wmawiamy
      dzieciom my.
      mieszkam w niemczech, gdzie jest duzo plazy FKK czyli naturystycznych. tu
      przychodza nagie cale rdziny od czieci po dziadkow i nikt sobie z tego niec nie
      robi..bo w sumie mala szmatka tez niewiele zdziela.


      --
      BERLIN BERLIN!!!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka