3latek i swinka morska Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Mam 3letnia coreczke i zastanawiam sie nad kupnem swinki morskiej - zaznaczam
    ze nie dla niej, lecz dla siebie, bo lubie, a mysle ze Mala na tym skorzysta.
    Zawsze uwazalam ze dzieci lepiej sie rozwijaja majac w domu zwierzatko,
    widzac jak sie zachowuje, uczestniczac w pielegnowaniu, sprzataniu itp. Tak
    jak napisalam - nie oczekuje ze 3latek zajmie sie zwierzeciem - to bedzie
    moj obowiazek, a o ile znam moje dziecko to bedzie mi chetnie pomagac w
    opiece nad zwierzatkiem. Mam prosbe zeby wypowiedzialy sie osoby majace
    doswiadczenie w tym zakresie.
    • 5-latnia dziewczynka z rodziny dostała świnkę morską. Była nia zachwycona w efekcie... zwierze nie mogło spokojnie jeść, spać ani przemieszczać się. Dziewczynka ciągle ja nosiła, woziła w wózku, woziła na bagazniku swojego rowerka, na deskorolne itp. Kapała ją w ten sposób, że wkładała świnkę do naczynia i nalewała tam wody, w pewnym momencie gdy wody było juz duzo świnka chciała wyskakiwać z naczynia ale dziecko ja trzymało. Potrafiła ja tak kąpać pół godziny. Dziewczynka lała też wodę na głowę świnki. SZok. Byłam świadkiem tych sytuacji i próbowałam rozmawiać z małą. Jej tata też zwracał córce uwagą. Ale nic nie wskórał bo mama kompletnie olewała to co jej dziecko robi ze zwierzęciem.
      Uważam że trzylatek jest za mały na zwierzatko tak małe jak świnka (co innego duzy pies, który w razie prób męczenia przez dziecko ucieknie od napastnika).
      • My mamy krolika i moja corka chetnie ciagle by go nosila na rekach i jak wyzej
        wozila w wozku. Ma 3,5 roku. Wszystko zalezy od Ciebie, na co pozwolisz
        dziecku. Ja pozwalam aby mala bawila sie zkrolikiem ale tylko przy mnie, kiedy
        widze,ze nie robi mu krzywdy. Moze go potrzymac na kolanach, poglaskac,
        pobiegac troche za nim, zmienia ze mna trociny i karmi go. Krzywda mu sie nie
        dzieje.
        --
        "To ludzie ludziom zgotowali ten los"
        • Moi zdaniem lepeij kupiś małego pieska. Wiekszy pożytek jeśli chodzi o
          wychowywanie dziecka. Jak by nie było psy sa bardziej rozumne niż króliki czy
          świnki i dzieci mogą się zwycajnie z nimi pobawić.Poza tym jest mniejsza szansa
          na zamęczenie zwierzaka przez "kochające" dziecko.
          Z punktu widzenia rodziców: też mniej pracy. Psy sa bardziej higieniczne i nie
          wymagają ciągłego sprzątania jak swinki czy króliki.
          Ja miałem ten sam dylemat az w końcu rodzina namówiła mnie na pieska. Dobry
          wybór to był.
          • Nie polecam psa nikomu, kto sam na to nie wpadł.Z psem trzeba codziennie kilka
            razy wyjsc- to naprawde uciazliwy obowiazek i tylko prawdziwy milosnik tych
            zwierzat nie bedzie czuł zniecierpliwienia.Pies sie brudzi, trzeba go kapac
            (choc oczywiscie czestotliwosc zalezy od rasy), troche sprzatania jednak jest.
            • Po pierwsze każdy człowiek ma tyle obowiązków że wyjścia z psem niczego nie
              zmieniają. Po prostu więcej na świeżym powietrzu co raczej przynosi pożytek niż
              szkodę. Wystraczy trzy razy dziennie. Można połaczyć z normalnym życiem
              (wyjście na pocztę, do sklepu po chleb itp). Bez przesady.
              Pies się brudzi. O kurczę a niby jak. Owszem troche łapki i tyle. i to tylko
              gdy jest mokro na dworze. Wystzrczy wytrzeć szmatką.
              Psa kąpie się co kilka miesięcy jeśli chcesz wiedzieć.
              Poaz tym jak bywam u tych co mają króliki lub świnki to gdy poczuję te
              charakterystyczne zapachy to wiem że dobrze zrobiłem choć wcześniej byłem
              wielkim przeciwnikiek psów w mieszkaniu.
              Poza tym gdy dzieck zawoła psa to przyjdzie, Gdy rzuci mu piłeczkę to pobiegnie
              itd. Spróbjcie to zrobić z królikiem lub świnką.
              Samo głaskanie w końcu się znudzi (dziecku). Popytajcie w sklepach
              zoologicznych jak wiele osób oddaje króliki lub świnki- ze względu na zapach w
              domu i nudę.
              • Tak sie sklada, ze mam psa , wiec wiem co pisze.
                3 razy dziennie na 3 pietro bez windy na przyklad (jak mam ja)- to DODATKOWY
                obowiazek, zwłaszcza rano.Czlowiek chory, nie chory, musi pojsc.Dziekuje
                serdecznie za taka atrakcje jak swieze powietrze o 7 rano, gdy inni jeszcze w
                lozku cieplym spia.I powrot z pracy prosto do domu, bo psina musi wyjsc-
                odpadaja zakupy czy wypad gdziekolwiek od razu po pracy- najpierw musze
                przejechac pol miasta do domu, by wyprowadzic zwierze.
                Pies brudzi- wnosi piach, liscie na lapach(to akurat dlugowlose osobniki)i na
                grzbiecie, gdy sie wytarza, a jak mokro na dworze to juz w ogole- trzeba
                oczywiscie myc lapy- i to w biegu przed wyjsciem do pracy.Wspomniec nalezy tez
                o wszedzie walajacej sie siersci, jesli wybralismy takiego psa, ktory ja gubi.

                > Psa kąpie się co kilka miesięcy jeśli chcesz wiedzieć.

                Jesli chcesz wiedziec to nie kazdego, bo takiego ja moj to co 2 tygodnie.

                Co do pileczki- ano trzeba psu poswiecic z godzine na zabawe,jak sie wroci z
                pracy , stojac przy garach , by w koncu cos zjesc, a pies z pilka niecierpliwie
                czeka.Sam sie bawic nie bedzie, tylko ze nie kazdy znajdzie te godzine na
                zabawe i co mniej cierpliwy po prostu bedzie sie od psa opedzał.

                Chcialabym byc dobrze zrozumiana- mam psa, to byla swiadoma decyzja, kocham to
                stworzenie bardzo- ale kazdemu poradze, by dobrze sie zastanowil, zanim sprawi
                sobie takiego zwierzaka, bo to jest przede wszystkim obowiazek, a dopiero
                poźniej przyjemnosc.
                Psy powinny miec osoby, ktore same z siebie chca, a nie takie, ktore sie
                zastanawiaja nad chomikiem.Z pozytkiem dla psów.
    • Siostrzeniec mężą 3,5 l. dostał świnkę morską. Fantastycznie się nia opiekuje,
      nie zamęcza jej głaskaniem.Pomaga przy karmieniu, sprzątaniu.
      Jako pierwsze zwierzę w domu świnka może się znakomicie sprawdzić. Większy
      kontakt, dłużej żyje niż np. chomik. Nie gryzie, można pogłaskać, nie istnieje
      ryzyko że wyrośnie na olbrzyma jak z królik miniaturka.
      Przy psie jest więcej obowiązków, codzienne spacery ( czy deszcz, czy śnieg,
      mróz), trudniej podrzucić rodzinie zwierzaka na czas wyjazdu na wakacje,czyli
      pozostają wakacje z psem, a nie wszędzie przyjmuja czworonożnych gości,itp.
      W inwentarzu posiadamy 2 psy, koszatniczki, rybki, tak więc zwierzę w domu nie
      jest nam obce i znamy obowiązki i kłopoty i radości z tym związane.
      Posiadanie zwierzak jest bardzo poważną decyzją, na wiele lat.
      • No wlasnie, tak jak napisala Neomia - posiadanie zwierzaka to powazna decyzja i
        dlatego nie ulegam urokowi tylko chce to powaznie przemyslec.
        Spurs1- masz racje ze pies to o wiele lepszy wybor, ale jesli ktos ma ku temu
        warunki. Ja nie ma i przez najblizszych pare lat nie bede miala. A wziecie psa
        po to by on sie z nami meczyl i my znim to nie najlepsze rozwiazanie. (a tak na
        marginesie - strasznie chcialabym psiaka i kiedys pewnie bede go miala w
        rodzinie). Pies to na prawde oprocz ogromnych przyjemnosci rowniez troche
        obowiazkow - ja wiem ze w tej chwili bylaby to zla decyzja.
        Robalrobal - nie zaakceptowalabym takiego zachowania mojego dziecka, swinka to
        zywe zwierze i tzreba je tak traktowac. A tamtej 5letniej dziewczynce
        nalezaloby kupic pluszaka a nie zywe zwierze.
        Ma.dzia - tez zamierzam pozwalac na zabawy tylko przy mnie - w koncu moje
        dziecko to trzylatek ktory musi sie dopiero nauczyc opiekowac zwierzatkiem.
        Dzieki za odpowiedzsmile
    • przy tobie bedzie cacy a jak sie odwrocisz to bedzier sie znecac, zwierzeta nie
      sa dla dzieci, niedaleko mnie 5 latek wychodzil z pieskiem i bujal go w
      powietrzu powieszonego za szyje na smyszy
    • nie wolalabys kota...?
      --
      Jesteś miarą mojego prawdziwego upadku. Twój dom nie jest w czeluściach, ty
      mieszkasz na zapleczu sklepu monopolowego. Mój wiecznie skacowany anioł, mój
      szatan wypełzający jak bursztynowa glista z flaszki gorzkiej żołądkowej.
      • Hodowalam swinki morskie 16 lat, jesli potrzebujesz porady co do pielegnacji
        mozesz do mnie napisac na priv smile. Jesli chodzi o dziecko - ja uwazam ze nie ma
        przeszkod jesli tylko nie pozwolisz dziecku zameczyc zwierzaka. Swinka ma swoja
        klatke, dziecko nie powinno umiec jej otworzyc, za to powinno byc wdrazane do
        opieki i oczywiscie moze bawic sie ze zwierzakiem pod kontrola - swinka
        potrzwebuje co najmniej 2 razy w tyg pobiegac po podlodze. Świnki są na tyle
        mądre ze jezeli wezmiesz zupelnie malutka ze sklepu, przez pierwsze 3 mce
        bedziesz ją ty wyjmowac codziennie z klatki na ręce, glaskac i duuuzo z nia
        rozmawaic to ona sie nieslychanie przywiazuje, moje reagowaly nawet na imie!
        • Mam pytanie czy sprzątasz po swoim psie, tzn. wychodzisz z nim na spacer on
          robi kupę - czy ją potem sprzątasz. U mnie w parku jest to widok bardzo rzadki
          (szczerze to nigdy nie widziałam), a z drugiej strony kupy - bardzo często i
          jestem ciekawa jak to wygląda u e-rodziców. Stało się to dla mnie problemem
          (kiedyś było przede wszystkim nieestetyczne) odkąd mam dzieci i pod koła wózka
          nie jestem wstanie tak patrzeć jak pod nogi, nie wyobrażam sobie również nie
          pozwolić trzylatkowi chodzić po liściach, a niestety przy okazji często wchodzi
          w nieszczęsne kupy.
          --
          Bartek ma
          Jaś ma

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.