Dodaj do ulubionych

nienawidzą przewijania

IP: *.* 15.10.02, 12:47
Moje córy (21 m-cy) nienawidzą przewijania. Kiedy tylko wchodzimy do pokoju zaczynają się wyrywać a jak kładę je na przewijak (albo na tapczan czy na podłogę) to zaczyna się histeria na całego - wyrywanie i ryk. Już prawie wiem o co chodzi - czasem uda mi się je nakłonić ustnie do samodzielnego położenia się - wtedy jest spokój. Czyli dziewczyny chcą same o sobie decydować. ALe czasem na moje perswazje odpowiadają rykiem i ucieczką, a ile można chodzić z kupą w pieluszce? W końcu przeprowadzam operację siłą,Czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem? Może macie dla mnie jakieś rady?Magda
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 15.10.02, 13:17
      Magdo, a gdyby tak iść na kompromis ;_ z dziewczynami i kupić Im pieluszki typu "pieluchomajtki"? Są takie firmy pampers, niestety drogie, ale myślę, że choć na troszkę warto - to też pierwszy krok do nauki samodzielnego korzystania z ubikacji. :-) Maluszka nie trzeba sprowadzać do pozycji horyzontalnej, aby mu zmienić pieluchę. Wystarczy zdjąć ją jak majteczki i założyć drugą! Finito! I obie strony są zadowolone. :-) Pozdrawiam Gosia
    • Gość edziecko: AniaSK Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 15.10.02, 14:09
      Ja myślę, że to dość normalna faza i chyba większość dzieci ją przechodzi, w każdym razie moje przechodziło ;-).Nie skutkowały u mnie pieluchomajtki, bo trzeba było zdejmowac całe śpiochy, a to była ujma na honorze dla małego.Udało mi się nauczyć przebierania na stojąco. Na krześle/łóżku kładłam jakąś fajną zabawkę, mały zaczynał się nią bawić (była przeznaczona specjalnie do tego), ja w try miga rozpinałam pampersa i równie szybko zakładałam nowego. Właściwie zwykle skutkowało.Ania :hello:
      • Gość edziecko: Magda_D Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 15.10.02, 21:01
        Ja mam wrażenie, że jak podcieram taką pupę na stojąco, to jej dobrze nie wyczyszczę. Szczególnie jeśli był to nr 2(czyli kupa). Moje dzieci odmawiają również kooperacji nocnikowej. Cóż, przyznam się bez bicia - mój autorytet jest równy zeru. Staram się nie przejmować tym za bardzo, ale jak kilka razy dziennie mam do czynienia z naprawdę silnymi emocjami dziecięcymi, to mi się odechciewa zmieniać te pieluchy.Magda
        • Gość edziecko: eBeata Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 16.10.02, 09:52
          Madziu, jak dziecko się pochyli to można wytrzeć naprawdę dokładnie. Też jakiś czas "na stojąco" zmieniałam pampersy.Dlaczego córeczki uciekają gdy tylko wchodzicie do pokoju? Czy Wasze wejście kojarzy im się wyłącznie ze zmianą pieluch?! Przecież u tak dużych dzieci pieluchę zmienia się tylko parę razy dziennie. Może jest tak ciężko, bo małe odbierają Twój nastrój? Spróbuj ze zmiany pieluch zrobić dobrą zabawę, zrobić to żartując, z uśmiechem.PowodzeniaBeata
          • Gość edziecko: Magda_D Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 16.10.02, 13:44
            Z tym wchodzeniem do pokoju - chodziło mi o to, że niosę np. Zosię do pokoju, gdzie jest przewijak i w drzwiach tego pokoju zaczyna się bal. Nie, nie kojarzę się dzieciom wyłącznie ze zmianą pieluchy (mam nadzieję) i staram się zachować przy tym dobry humor: bawimy się stópkami, podaję im zabawki (odrzucane prosto we mnie).A jak skłaniasz dziecko do pochylenia się? Spróbuję tej metody.Magda
            • Gość edziecko: ruda Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 16.10.02, 15:40
              Ja myślę, że to byłby dobry moment, żeby je puszczać bez pieluchy (na szczęście moja córka kupy w pielusze nie tolerowała w żadnym wieku i natychmiast musiała być zmieniona pielucha na czystą). Ale też wydaje mi się, że dziewczynki są na tyle duże, że rozumieją konsekwencję swoich działań? Np zostawić taką śmierdzącą delikwentkę z komentarzem, że mogłaby ładnie pachnieć a nie chce? Dla odmiany nie wyobrażam sobie "obierać" z kupy stojące dziecko. Co innego z wycieraniem pupy: przecież jak dziecko wstaje z nocnika to stoi - ja tam sobie radzę i nie chodzi brudne, czasem przekładam przez kolano.Co zaś do fochów - moje Baśka też wyczynia - np nie daje się ubrać do spania. Norbert wymyślił metodę na łaskotanie - jak się nie dasz ubrać, załaskoczę cię na śmierć. Trochę się bawią, potem działa. Natomiast ja dzisiaj już się wkurzyłam na dziecko, które nie da sobie ubrać majtek i rajtuzków i "porzuciałam" ją na łózku gołą i wyszłam z pokoju. Skutek był natychmiastowykasia
              • Gość edziecko: eBeata Re: nienawidzą przewijania IP: *.* 17.10.02, 10:23
                > Np zostawić taką śmierdzącą delikwentkę z komentarzem, że mogłaby ładnie pachnieć a nie chce? - też dobra metoda. W okresie pampersowym byłam cały czas z synkiem, mieszkanie malutkie, więc wiedziałam kiedy "produkuje" i od razu zmienialiśmy pieluchę. Nie było z tym problemu. Ale raz małemu się odechciało i uciekał przed zmianą. Zostawiłam Go tak ale kiedy tylko chciał podejść krzywiłam się i mówiłam co za smrodek czuję, śmierdzi fujj, fuj i cofałam się lekko. Szybko przyszedł z porzuconym, czystym pampersem.
            • Gość edziecko: eBeata do Madzi IP: *.* 17.10.02, 10:14
              Magda, nie miałam na myśli, że kojarzysz się z pieluchą :-).Może do pokoju wchodzisz od razu z pampersem itp. Z pochylaniem miałam łatwiej, bo Bombel aż tak nie uciekał ale za to długo nie postał :-)/problem gdy trafiła się rzadsza :-).Opierał się o łóżko i tak zgięty w pół np. czytał mamie książeczkę, bawił się samochodem. Ogromnym ułatwieniem były mokre chusteczki /Pampers, te z olejkiem nie są najlepsze do czyszczenia/.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka