Dodaj do ulubionych

stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!!

21.12.06, 15:38
chciałabym poruszyc ten problem.pracujac z dziecmi , obserwuje ich rodzicow,
jak zachowuja sie przed komunia św.. wiekszosc matek pragnie , by ich dziecko
było tego dnia najpiekniejsze, najładniej ubrane, stroja swe dzieci w niemalze
w suknie, czy garnitury ślubne..nie rozumiem tego!!!jesli dla mnie
najwazniejsze byłoby jak moje dziecko wyglada, to nie posyąłłąbym go do
komuni,..rodzice<szczegolnie matki> nie potrafia zrozi\umiec, ze jest to
swieto duszy , a nie ciała. przesciagaja sie , w strojeniu swoich dzieci.a
trwa to juz wile lat..pamietam jeszcze moja komunie, 16 lat temu, był rok
1990, i juz wtedy zaczeła sie moda na strojenie dzieci.wiele kolezanek z mojej
klasy, szkoły miało strojne sukienki, a ja miałam najskromniejsza, zwykla
prosta, białą sukienke, bez zadnych dodatekow i falbanek. nie powiem, moze
było mi trcohe przykro, ze wygladam najskromniej, ale mama wytłumaczyłą mi
czym jest komunia..dziekuje jej za to,dzis, nie jestem snobka, ktora mysli
tylko o strojach <choc nie pwoem lubie ąłt\dnie sie ubrac>ale koscół to
kościoł ,l a nie pokaz mody!!!!!!!!!!!!
uważam, ze stroje kmunijne powinny byc jednakowe, zeby dzieci skupiły sie na
przezyciach duchowych, ale nie porownywały w czasie mszy swoje stroje/!!!
druga sprawa to mundurki szkolne, ktore chce wprowdzic Roman Giertych, moez e
i nie jestem jego zwolenniczka, ale ten pomysł jest akurat strzałem w 10!!!
mysle, ze wprowadzajac mundurki szkole do szkol podstawych i gimnazjalnych
zaoszczedziłoby to wiele problemow dotyczacych podziałow w szkole..
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 21.12.06, 15:49
      > trwa to juz wile lat..pamietam jeszcze moja komunie, 16 lat temu, był rok
      > 1990, i juz wtedy zaczeła sie moda na strojenie dzieci.
      he, he, rok pięćdziesiąty któryś, wkrótce po wojnie, nędza z bidą, ruiny itp. I
      pierwsza komunia święta z opowieści mojej mamy, bogatsze dzeci, zaradniejszych
      rodziców postrojone, z dobrymi, drogimi prezentami i uboższe, skromniej ubrane,
      często nawet nie w bialych sukienkach a tych odświętnych, ale np. niebieskich
      bądź szarych. Upychane przez księży i katechetki z boku, by nie psuły
      komunijnej fotografii... Uczucia tych dzieci nie były ważne, duchowe przeżycia
      też... To nie znak naszych czasów, proszę nie wciskać ciemnoty...

      Owszem, komunia powina być duchowym przezyciem. Ale nie jest jedynym
      wspomnieniem uduchowienie. I wcale nie psuje młodziutkiej duszyczki chęć
      posiadania ładnej sukienki. Można byc uduchowionymnietylo w bezkształtnej albe
      i dobrze się uczyć i wzorowo zachowywać nie tylko w mundurku...

      > uważam, ze stroje kmunijne powinny byc jednakowe, zeby dzieci skupiły sie na
      > przezyciach duchowych, ale nie porownywały w czasie mszy swoje stroje/!!!
      Uważać możesz, nikt Ci nie broni, gorzej jednak, gdy jednakowe stroje stają się
      przedmiotem rozmyslan, miast ważniejszych, duchowych przeżyć smile

      > druga sprawa to mundurki szkolne, ktore chce wprowdzic Roman Giertych, moez e
      > i nie jestem jego zwolenniczka, ale ten pomysł jest akurat strzałem w 10!!!
      > mysle, ze wprowadzajac mundurki szkole do szkol podstawych i gimnazjalnych
      > zaoszczedziłoby to wiele problemow dotyczacych podziałow w szkole..
      he, he, he...
      a wiesz co to dodatki? Właśie one stanowić wtedy beda wyraźną liię podziau
      Jeszcze większą, gdy wprowadzą jednolite mundurki, bo ci bogatsi dopiero pokażą
      klasę i wprowadzą podziały...
      --
      Kryminały i sensacje
    • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 21.12.06, 16:17
      > uważam, ze stroje kmunijne powinny byc jednakowe, zeby dzieci skupiły sie na
      > przezyciach duchowych, ale nie porownywały w czasie mszy swoje stroje/!!!

      Jednakowe stroje - granatowe garnitury dla chłopaków i białe alby dla dziewczyn
      spotykam coraz częściej podczas I Komunii św. Księża wprowadzają to już od
      pewnego czasu.

      > druga sprawa to mundurki szkolne, ktore chce wprowdzic Roman Giertych, moez e
      > i nie jestem jego zwolenniczka, ale ten pomysł jest akurat strzałem w 10!!!
      > mysle, ze wprowadzajac mundurki szkole do szkol podstawych i gimnazjalnych
      > zaoszczedziłoby to wiele problemow dotyczacych podziałow w szkole..

      A tu się nie zgodzę. Szkoła w przeciwieństwie do I Komunii św. jest
      obowiązkowa. Jeśłi dzieciak nie chce zakładać stroju komunijnego, nie musi
      przystępować do komunii. Ale do szkoły chodzić musi, więc zmuszanie go do
      zakładania czegoś co mu się nie podoba, nie pasuje mu, nie odpowiada mu,
      stanowi brutalne pogwałcenie jego praw. Jak byś się czuła, jakby Ciebie ktoś
      zmuszał do noszenia stroju, który Ci się nie podoba? Po raz kolejny o tym
      piszę - mundurki nie rozwiążą żadnych problemów. Bo to trzebaby wprowadzić
      także jednakowe długopisy, flamastry, piórniki, plecaki, a także (dla rodziców)
      zakaz podjeżdżania do szkoły samochodami oraz przychodzenia po dzieci także w
      specjalnym mundurku. Bo co z tego, że Giertych wprowadzi mundurki? I tak widać
      czyj tatuś podjeżdża pod szkołę Seicento a czyj Land Cruiserem, czyj tatuś ma
      koszulkę z miejscowego targu a czyj Nike i złoty łańcuch na szyi. W dalszym
      ciągu pozostanie nierozwiązana i nie do rozwiązania kwestia kurtek i butów w
      okresie zimowym. Też będzie widać, które dziecko zakłada Iguanę za 930 zł a
      czyje jakąś hipermarketówę za 49,99 zł.
      Jeśli chodzi o podziały, to one istnieją tylko w umysłach ludzi. Jak
      zauważyłem, podział na bogatych i biednych to domena właśnie tych, którzy się
      zaliczają do biednych. Sami sobie stwarzają takie podziały, sami siebie
      traktują jak gorszy gatunek, a potem mają do innych pretensje, ze traktują ich
      dokładnie tak samo. Zapewniam Cię, że licytowanie się kto ma komórkę za 490 zł
      a kto za 520, kto ma dżinsy za 60 zł a kto za 130 to też domena biedoty. I to
      samo z sukienkami komunijnymi i ze wszystkim innym. Bogate dzieciaki wcale nie
      rywalizują z tymi biedniejszymi, bo i co to za rywalizacja? To tak samo jakbym
      ja walczył w ringu z przedszkolakiem. Niech więc biedota dalej się licytuje na
      komórki, na iPody, na ciuchy i na cokolwiek innego. Tylko niech nie wymaga
      regulacji państwowych w tym zakresie. Bo ujednolicanie strojów, to wstęp do
      państwa totalitarnego. Co to ma być? Giertychjugend?
      • mgla_jedwabna Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 23:06
        acorns, jak zwykle masz racje, a niech cie... dodam, ze chodzilam do szkoly z
        mundurkami (zakonnice) a i tak roznic to nie zlikwidowalo. nawet nie chodzi o
        rywalizacje (ta mozna olac) tylko o to, ze roznice widac w sposob naturalny-
        np. po sposobie spedzania wolnego czasu (sa dzieci, ktorych nie stac na
        multipleks w kazdy weekend). Rozsadniej byloby zamiast ujednolicac, uczyc, jak
        przezyc z roznicami (np. ze z gorzej ubrana kolezanka tez mozna ciekawie
        pogadac, trzeba tylko znalezc inny temat, niz ciuchy). W koncu szkola ma
        przygotowywac do zyciA W SPOLECZENSTWIE, w ktorym nikt w mundurku nie chodzi (z
        paroma wyjatkami).

        aha, jesli chodzi o porownywanie komunii i slubu ("slub to tez przezycie
        religijne, a nie chodzi sie do niego w sukience z India shopu")- no coz,
        dorosla kobieta jest w stanie przezywac to glownie od strony duchowej i
        powaznej, a piekny stroj jest w tym nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, pomaga
        poczuc wyjatkowosc chwili. A malej dziewczynce zwyczajnie moze przeszkadzac sie
        skupic na religijnej stronie wydarzenia, o to i tak jest dla niej za trudne.
        Poza tym na slubie jest tylko jedna panna mloda. a komunijnych dziewczynek jest
        w kosciele kilkanascie- kilkadziesiat i jedna wybitnie gorzej ubrana bedzie sie
        czula gorzej, nawet jesli nie jest pusta i rozpieszczona. Dlatego warto ubierac
        je w jednakowe w miare proste sukienki.
        --
        Niech powstanie gałąź psychologii dla tych, którzy nie popadają w okresowe
        depresje, albowiem świadczy to o kompletnej znieczulicy!
        • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 23.12.06, 21:26
          > Rozsadniej byloby zamiast ujednolicac, uczyc, jak przezyc z roznicami

          Komuniści tego nie są w stanie pojąć niestety. Dla nich wszystko musi być
          szablonowe, uporządkowane, ujednolicone, unormowane i obwarowane przepisami.
          Stąd też te mundurki. Dla człowieka z komunistyczną mentalnością, dowolność
          stroju w szkole jest jak klasyczny pijacki paw po pizzy, sałatce owocowo -
          warzywnej i zupie grzybowej z makaronem.

          > Dlatego warto ubierac je w jednakowe w miare proste sukienki.

          Księża coraz częściej wymagają jednakowych strojów. W końcu to jest pewna
          uroczystość i ma swoją oprawę. Mi o wiele bardziej podobają się alby dla
          dziewczyn niż te wszystkie pokraczne suknie z koronkami, falbankami,
          poszerzane, modelowane, takie miniatury sukni ślubnych.
    • mika_p Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 21.12.06, 17:02
      Droga Elzuniu, odpowiem ci jako ekonomistka z wykształcenia.

      Jeżeli wprowadzone zostaną mundurki z opcją "każdy szyje gdzie chce, byle wzór
      się zgadzał", to ta twoja "linia podziału" dalej będzie trwać, bo bogatsi kupią
      sobie/każą uszyć coś dobrej jakości, z porzadnej tkaniny, a biedniejsi zapłacą
      za tandetę, bo na tandetę będzie ich stać. Myślisz, ze tego nie będzie widać?
      No i to, o czym wspomniała poprzedniczka - dodatki. Buty, na przykład.
      Tornisstry, zeszyty, piórniki.

      Jeżeli będzie opcja "szkoła organizuje przetarg na mundurki", to jestem na sto
      procent pewna, ze w naszym skorumpowanym kraju niejeden dyrektor (a pewnie
      większosć) dostanie zobowiązujący prezent. Jak nie dyrektor, to urzędnik
      gminny. Tam, gdzie są koncesje, tam jest korupcja.
      A poza mundurkami, sa jeszcze wspomniane dodatki - buty, tornistry, piórniki.

      Pomijam juz taki drobiazg, że w czasach mundurkowych mundurki miały lepsze
      szkoły, a lepsze szkoły były dla bogatszych. Najbiedniejsi kończyuli kilka klas
      podstawówki, chodząc do niej jesienią i wiosną, jak w polu był już luz, a można
      było chodzić bez butów.

      No, i moja droga, twoja i giertychowa koncepcja to są dodatkowe wydatki dla
      rodziców. I to w najbiedniejsze rodziny uderzą najmocniej.
      Nie ma siły, normalne ubrania musisz dziecku kupić, bo nie bedzie chodizło cąły
      dzien w mundurku. Co najmniej dwie bluzy (a pewnie i spodnie, i koszulki i moze
      czapkę) - do kupienia we wrzesniu/sierpniu, kiedy i tak majątek wydajesz na
      podręczniki i szkolną wyprawkę, uzupełniasz garderobę i stwierdxzasz z
      przerazeniem, ze zaraz trzeba kupowac dziecku nowe buty i kurtkę, bo wyrosło.

      Odwal się - i twój Giertych - od moich pieniedzy.
      Nie mam ochoty na wydawanie swoich cięzko zarobionych złotówek na zbędne mojemu
      dziecku ciuchy tylko dlatego, ze ktoś ma kompleksy.

      --
      Jestem Płocką Mamą i Kwietniową Mamą 2005
      • verdana Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 21.12.06, 17:32
        Mam znajoma, ktorej córeczka chodziła 4 pierwsze klasy do szkoły prywatnej,
        prowadzonej przez zakonnice, dzieci chodzily w mundurkach. Potem przeniosła
        dziecko do zwykłej osiedlowej podstawowki No i przezyła szkok. Dotychczas
        myslala, ze wszystkie dzieci taki nacisk kłada na "odpowiednie" gadżety,
        piórniki, długopisy, spinki - ze musza być najmodniejsze, najlepszych firm. Nie
        protestowała, bo myslała, ze to taki wiek.
        Dziecko poszło do zwykłej podstawowki - i skonczyło się. Okazało sie, ze
        ujednolicone, umundurowane dzieci za wszelką cene chcą się wyróznić, miec
        coś "lepszego" niż koledzy. Skonczyły się mundurki, skonczył się szpan.
        Niby nielogiczne, ale prawdziwe.
        --
        Mops w naturalnym środowisku

        img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
        • andaba Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 21.12.06, 20:12
          To nie tylko mundurki. Wiele zależy od środowiska. W przedszkolu, wprawdzie "normalnym", ale w "dobrej" dzielnicy, były mody, topy itd... Teraz mieszkam w miejscu, gdzie wszystkie rzeczy dzieci mają kupowane w osiedlowym sklepiku - niedrogim. Żadnych firmówek. Nie ma szpanowania, dzieci nie wiedzą nawet co jest na topie.

          --
          ---
          • elzunia25 Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 10:00
            nie zgadzam sie z wami, pracuje z dziecmi z roznych srodowisk, wiec mysle ze
            swoje wypowiedzi mam poparte doswiadczeniem pracy i obserwacja.rozmawiam z tymi
            dziecmi, i wiem co ich boli, co chciałyby zmienic w swoich srodowiskach
            klasowych, szkolnych.jesli chodzi o mundurki to pownny byc jednolite, uszyte z
            takiego samego materiału, sponsorowane dla dzieci biedniejszych.ja w podstawowce
            chodziłam w fartuszku, jak rowiez kolezanki i koledzy z mojej klasy i nikt nie
            porownywał tego co ma pod spodem.

            natomiast jesli chodzi o stroje komunie, to nieraz byłąm swiadkiem, kiedy matki
            prowadziły swoje corki na manicure, do fryzjera, robiły lekki makijaz ii stroiły
            w najpiekniesze stroje, a potem -wystawne przyjecia w restauracjach !!!!

            przepraszam, ale z tym niepotrafie sie zgodzic.!!!

            wielu rodzicow daje zły przyklład swoim dzieciom, wiec nawet nie ma co sie
            zastanawiac kto jest winien złemu wychowaniu dzieci i młodziezy.wszysko zaczyna
            sie od rodziny!!!
            • nchyb Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 11:10
              > nie zgadzam sie z wami,
              ale dzieki niezgadzaniu się, patentna raqcję i tak ie asz smile

              > chodziłam w fartuszku, jak rowiez kolezanki i koledzy z mojej klasy i nikt nie
              > porownywał tego co ma pod spodem
              he, he, i piórników chinsich teżnie porwnywai?

              > prowadziły swoje corki na manicure, do fryzjera, robiły lekki makijaz ii
              stroił
              > y
              > w najpiekniesze stroje, a potem -wystawne przyjecia w restauracjach !!!!
              >
              > przepraszam, ale z tym niepotrafie sie zgodzic.!!!
              Ty się zgadzać nie musisz, no i co z tego? Czy Twoemu przeżywaniu religijnemu
              przeszkadzaja stroje innych osób? No to postaraj się skupić na modlitie, a nie
              rozglądaj się po kościele, nie oglądaj innych i nie zajmuj się porównywaniem,
              tylko zajmij się duchową strawą...

              > wielu rodzicow daje zły przyklład swoim dzieciom, wiec nawet nie ma co sie
              > zastanawiac kto jest winien złemu wychowaniu dzieci i młodziezy.wszysko
              zaczyna
              > sie od rodziny!!!
              Czyli jednak nie miałaś najlepszego przykładu w rodzinie, skoro tak wiele braku
              tolerancji dla innych Ci wpoili... sad

              Mimo szystko, wesolych świąt!
              --
              Kryminały i sensacje
            • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 20:40
              > przepraszam, ale z tym niepotrafie sie zgodzic.!!!

              Zacznijmy od tego, że Twoja zgoda nie jest nikomu do niczego potrzebna. Wolność
              mamy, wolny rynek, a to oznacza, że jeśli mnie stać na zamówienie sukienki
              komunijnej u najlepszego krawca w Paryżu, to zamawiam i wara komu od tego.
              Jeśli stać mnie jeszcze na to, żeby w tę sukienkę były wszywane prawdziwe
              perły, to taką kupię i wara komu od tego. Mogę jej złoty wieniec na głowę
              wsadzić, kupić jej medalik z malutkimi brylancikami. Mogę specjalnie zamówić
              Bentleya albo Maybacha, żeby Młodą pod kościół podwiózł jeśli mnie na to stać i
              wara komu od tego. Mogę zrobić wystawne przyjęcie komunijne na 500 osób jeśli
              mnie na to stać i wara komu od tego i w dupie mam, że ktoś musi oszczędzać cały
              rok, żeby jakieś skromne przyjęcie dla najbliższej rodziny zrobić. Każdy robi
              na miarę swoich możliwości. A tak to już jest, ze jedni wznoszą toast
              noworoczny Krugiem za 900 zł i nie bije ich to po kieszeni, a inni
              piją "Carskoje Igristoje" i jest to dla nich odczuwalny wydatek. Tego nie
              zmienisz. Chyba, że będzie kolejna urawnilowka. Jedna już była i pewnie wiesz
              do czego to doprowadziło. Chcesz mieć więcej, to zrób coś żeby mieć więcej
              zamiast jakieś dramatyczne posty płodzić. Ja na Twój problem nie poradzę Ci
              nic, ponieważ nie zamierzam żyć poniżej moich możliwości i jeśli to błąd, to
              bardzo zły przykład daję Młodej. Ale jakoś nam z tym dobrze. My z tym problemów
              nie mamy, problemy masz z tym np. Ty. A więc jak to moja córka mówi: masz
              problem - to napisz do "Przyjaciółki" albo "Pani Domu".
              • nchyb Re: ja rowniez chodzilam do szkoly w fartuszku 23.12.06, 11:03
                > Albo idealizujesz moja
                > droga albo sciemniasz smile
                może chodzić rówież o słaba pamięć, na to ponoć lecytyna pomaga wink

                Ja również dziecię fartuszkowe, w granatach. I już same fartuszki pokazywały
                czyi rodzice ile kasy mają, były błyszczące sztywne szmaty, których nikt nie
                chciał i droższe, z lepszymi kołnierzykami, matowe, ładniejsze itp...
                A o całej oprawie nie wspomnę, o piórnikach, juniorkach i pisakach. O chińskch
                pachących gumkach, na ktre części nie było stać też nie wspominam, bo dziś
                lecytyny nie piła... smile

                I wszyscy mimo fartuszków dobrze widzieli kto ma, a kto nie...
                Idealizm lub brak pamięci, innych wyjść nie widzę smile
                --
                Kryminały i sensacje
                • verdana Re: ja rowniez chodzilam do szkoly w fartuszku 23.12.06, 23:24
                  Moja kolezanka miala fartuszek szyty na miarę, z elany. Żeby dziś zadać takiego
                  szpanu musiałaby chyba przyjść przystrojona w brylanty. Najlepszy dowód, ze ten
                  fartuszek pamiętam już 40 lat.
                  W liceum natomiast zadawałysmy szpanu najmodniejszymi drewniakami, których
                  noszenie było surowo zakazane, kolorowymi rajstopami (jak wyzej) i wyszukana
                  odzieża pod nedznym fartuszkiem, ktory rozpinalo się, aby pokazac nowe
                  odziezowe nabytki.
                  --
                  Mops w naturalnym środowisku

                  img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
    • sylwia06_73 Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 10:19
      W pierwszej klasie LO musialam nosic mundurek byla to spodnica i zakiet.Zakietbyl ok tylko ze spodnica mialam problem poniewaz ja NIGDY nie nosze spodnic i sukienek za wyjatkiem waznych uroczystosci np slub(wlasny).To byla dla mnie tortura.Moj syn,ktory w przyszlym roku pojdzie do gimnazjum bardzo sie buntuje przeciwko tym mundurkom.Jego klasa tez.Mundurki to dodatkowy wydatek jak slusznie napisano powyzej.Co do komuni i reszty to jak ktos ma kase to dlaczego ma jej nie wydac na porzadne rzeczy dla dziecka?Nie jwstem specjalnie bogata ale jak mam jakis grosz to lubie synowi jakis lepszy ciuch sprawic.Sam sobie wybiera w czym chce chodzic.Ogolnie mam na mysli to ,ze raz jest lepiej raz gorzej.Zakupy ciuchowe zawsze dostosowywuje do mojej aktualnej sytuacji finansowej.Raz ide do lumpeksu raz do sklepu firmowego.Nie zamierzam kwekac jak mi jest akurat gorzej.Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz
    • malwisienia mundurki 22.12.06, 13:26
      mundurki to świetna sprawa (zresztą zauważcie że w elitarnych szkołach nosi się
      własnie mundurki), szkoła to jakby nie było instytucja a nie festiwal próżności;
      ja noszę w pracy mundur i powiem wam rewelacja, nie musze sie codziennie
      zastanawiać co tu ubrać, no i te wszystkie komplementy jak to pięknie mi jest w
      mundurze smile
      • nchyb Re: mundurki 22.12.06, 13:36
        > mundurki to świetna sprawa (zresztą zauważcie że w elitarnych szkołach nosi
        się
        > własnie mundurki),
        zwróć jednak uwagę, ze do elitanych szkół nie trafia się z łapanki, wedle
        rejonu i obowiązkowo, a z wyboru i o ile ma się mozliwości!
        Do rjonówe zaś węcz przeciwnie, i przy obowiązowości tego rodzaju nauczania nie
        ma się możliwości wyboru. Dostrzegasz różnicę dumy z mundurków w elitarnej
        szkole od obwiązowych mundurków tam, gdzie ich nie chcą?

        > ja noszę w pracy mundur i powiem wam rewelacja, nie musze sie codziennie
        > zastanawiać co tu ubrać, no i te wszystkie komplementy jak to pięknie mi jest
        w
        > mundurze smile
        Skoro Ciebie to cieszy, noś mundur i poza pracą. Jest jednak różnica, jeżeli
        masz możliwości, nie musisz wybierać pracy umundurowanej. Ja między innym
        dlatego nie zostaam lekarką, ze nie do twarzy mi w białym fartuszku... wink
        --
        Kryminały i sensacje
        • camel_3d RPA 27.12.06, 12:44
          w RPA mundurki (lub tez stroje szkolne) obowiazuje we wszytskich szkolach.
          Stroje sa organizowane przez szkoly. Sa jednakowe. Dzieki temu udalo sie troche
          zmiejszyc przepasc miedzy bialymi i czarnymi. I miedzy biedniejszymi i
          bogatszymi. Mundurki maja swoje zalety. Pod warunkiem, ze sa eleganckie, a nie
          byle jakie.




          --
          BERLIN BERLIN!!!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • osmanthus Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 13:47
      Na temat strojow komunijnych wypowiadac sie nie bede bo mnie to kompletnie jako ateistki nie
      interesuje.
      A jezeli chodzi o mundurki szkolne to u nas wszystkie podstawowki maja cos w rodzaju takowych i
      jakos nikt nie marga. Szkoly sa otwarte (totalny brak plotow), dzieci sa na (zielonych) boiskach przez
      caly rok i od razu widac gdzie sa (boiska sa olbrzymie) i czy nie ma intruzow.
      Oficjalny stroj w naszej szkole to granatowe spodnie/ spodnice/szorty/track pants oraz czerwone lub
      biale polo (dlugie rekawy na zime) z logo szkoly. W lecie dziewczynki moga nosic sukienki w kratke. Na
      chlodniejsze miesiace przewidziano czerwone polary z logo szkoly. Kapelusz z szerokim rondem
      obowiazkowy przez 10 miesiey w roku. A le tez nikt nie marga gdy dziecko nosi zwykly czerwony lub
      bialy T-shirt albo golf i dzinsy.
      Starsze klasy (7-10) wybraly sobie stroj jako zywo przypominajacy mi moje lata szkolne : granatowa
      spodnica/spodnie i biala bluzka/koszula. W zimie do tego granatowy welniany sweter w serek (z logo
      szkoly).
      No i zetempowski, czerwony krawat do tego na oficjalne wyjscia (musze powiedziec, ze doznalam
      pewnego szoku gdy po raz pierwszy zademonstrowano kompletna propozycje mundurka!).

      Co jakis czas samorzad organizuje sie tzw "mufti day" albo "bad hair day" - uczniowie moga przyjsc
      ubrani w dowolne "cywilne" stroje albo zafundowac sobie jakas ekstrawagancka fryzure. Obowiazuje
      tzw "gold coin donation" czyli wplata dolara lub dwoch. Pieniadze przeznaczane sa na jakis zbozny cel,
      badanie nad rakiem, badania genetyczne, stowarzyszenie ludzi dotknietych epilesja, MS, itp.
      www.youruniformshop.com.au/category7014_1.htm
    • aluc Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 18:08
      nie chodziłam do szkoły "mundurkowej", ale chodzili do takich moi znajomi oraz
      własny ojciec smile)) jedno jest pewne - mundurek nie mundurek, dzieci i 30 i 50
      lat temu doskonale orientowały się w tym, które jest bogate, które biedne,
      które modne, a które demode, zaś podziały były i po tych i po wszelkich innych
      liniach, jakie można sobie wyobrazić, stąd pomysł Romana, że mundurki
      zlikwidują podziały w szkołach, jest rodem z zestawu "aby wyeliminować jakieś
      zjawisko społeczne, należy go prawnie zakazać"

      równie dobrze mógłby sobie wpisać do ustawy o oświacie, że podziały są
      nielegalne

      druga sprawa to ile to będzie kosztowało i kto za to zapłaci (rodzice, rzecz
      jasna) - i o ile serce estetycznie mi rośnie na widok dziatwy z katolickiej
      szkoły, odzianej w granatowe sweterki, granatowe spodnie/plisowane spódnice i
      białe koszule, to niestety wyobrażam sobie, że mundurki dostępne dla większości
      uczniów już takie piękne i estetyczne nie będą i wywołają raczej reminiscencje
      tych prześlicznych stylonowych fartuszków w kolorze szafiru i buraka, jakie
      zapewne niektóre z was pamiętają

      trzecie wreszcie to kwestia wyboru - albowiem szczerze bym chciała, żeby MOI
      synowie chodzili do szkoły mundurkowej, z różnych powodów, estetycznych
      również, natomiast absolutnie nie zgadzam sięna wprowadzenie odgórnego nakazu
      mundurków - również z tego powodu, że atrakcyjność szkół mundurkowych
      kolosalnie w związku z tym zmaleje wink

      komunię mam w perspektywie przyszłej niepewnej wink widziałam natomiast parę
      komunii i komunia całej klasy mojej siostrzenicy w albach (o tyle znaczące, że
      były tam również dzieci niepełnosprawne ruchowo, bo to szkoła integracyjna)
      sprawiła na mnie zdecydowanie najlepsze wrażenie, przynajmniej od strony
      estetycznej - albami, choćby tylko na chwilę, zniwelowano wszelkie ewentualne
      różnice urody, zamożności czy sprawności

      czy jednak mi się to podoba czy nie - powinno być zostawione uznaniu rodziców
    • megan26 Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 18:51
      być może i zgodziłaby się na te mundurki ale jest wiele ale. Po pierwsze
      napewno będą niezbyt eleganckie po drugie kto mi da na to pieniądze sama
      napewno ich nie zakupię pozatym dziecko rośnie i co dwa miesiąe wymieniam
      garderobę więc co co dwa miesiące będę musiała mieć nowy mundurek oczywiście
      jak wspomniałam ja za to nie zapłacę i po kolejne to co niby każdego dnia
      musiałabym prać mundurek by był czysty na następny dzień przecież nie założe
      córce dwa dni pod rząd tej samej rzeczy a sprawa kolejna to rajtuzy białe 5 szt
      na pięć dni nauki co tez mi to zakupią?? Moim zdaniem to nie przejdzie ja
      napewno nie zaplacę sama wychowuję córkę i nikt nie zmusi mnie do nie
      koniecznego wydatku a z pewnością nie zakupią mi kilku przebrań by codziennie
      nie prać kilku par rajstopek i co dwa miesiące nowy mundurek bo córka wyrośnie
      Paranoja!!!! a co do sukienek komunijnych to każdy powinien ubrac dziecko
      zgodie ze swoim gustem i sumieniem a nie w przescieradło. Zwracam dużą uwagę na
      to w czym chodzi moja córka i nie zgodzę się by chodziła w jakimś paskudnym
      mundurku i do tego 5 dni pod rząd nie pranymbo jak wraca ze szkoły o 17 a
      natepnego dnia ma na 8 nie zdązy mi napewno wyschnąc a i wogóle jest wiele
      niedociągnięć
    • janeczka79 Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 22.12.06, 20:37
      Ostatnio byłam świadkiem zachowania się mamusiek na
      zebraniu "przedkomunijnym"...Poprostu żenada...zupełnie nie wiem po co one
      posyłaja tam te dzieci. Najważniejsze było to, dlaczego kokarda na sukience
      jest taka a nie inna, dlaczego zdjęcia będą w takiej a nie innej pozie,
      dlaczego zdjęcia będę matowe a nie błyszczące...A juz szczytem było beszczelnme
      gadanie ze sobą, podszas gdy ksiądz próbował przekazać ważne rzeczy dot.
      komunii. Mamusie roskosznie plotkowały o fryzjerze, maniciurzystce i takich
      tam...brak słów! Gorzej niz z dziećmi!
      • elzunia25 Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 23.12.06, 15:49
        własnie janeiczka79 o to mi chodzi, ja tez pare razy byłam swiadkiem jak mamusie
        rozmawiały głownie o tym gdzie uczesza corke na komunie, lub jaka sukienke beda
        miały?po cholere posyąłaja je do komunii, jesli najwazniejsza rzecz to stroj , !!!!
        myslałam ,ze wiecej tu na forum spotkam rozsądnyuch mam, ale jak widac dla
        wiekszosci wiara schodzi na dalszy plan!!!najwazniesjsze to ,zeby spelniac
        dzieciece zachcianki.a potem sie dziwiął ,że ich dziecko rosnie na samoluba,
        ktoro nie przejmuje sie innych losem..
        jak jedna pani napsała :wara innym od tego , w co ubierze swoje dziecko..wiec
        po co wam nauczyciele, i pedagodzy skoro sami najplepiej radzicie sobie z
        własnym dzieckiem..pracuje w domu dziecka i swietlicy szkolnej i chyba mam
        prawo wypowiadac sie na ten temat!!!!


        • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 23.12.06, 20:56
          > jak jedna pani napsała :wara innym od tego , w co ubierze swoje dziecko..

          To pisałem ja. A ja jestem pan a nie pani smile
          Komunia to nie jest wybór między wiarą a strojem. Strój to jest jeden z
          elementów tej uroczystości. Jeśli dla kogoś suknia komunijna jest rzeczą
          najważniejszą w tym dniu to jego sprawa. Księża tłumaczą i dzieciakom i
          rodzicom co jest najważniejsze. Do jednych dociera, do innych nie. Jeśli chcesz
          żeby Twoje dziecko przeżywało sakrament I Komunii św. a nie strój i prezenty,
          to je odpowiednio wychowaj, a nie załatwiaj tego za pomocą systemu nakazów i
          zakazów. Ja na przykład chciałbym, żeby wszystkie dziewczyny i kobiety do lat
          40 chodziły topless gdy temperatura przekracza 25 stopni. Przyjmując Twój tok
          myślenia powinienem napisać "wszystkie dziewczyny i kobiety do lat 40 powinny
          chodzić topless gdy temperatura przekracza 25 stopni". Porównaj sobie teraz te
          dwa stwierdzenia rózniące się tylko jednym słowem "chciałbym"
          zamiast "powinny". Jedno to jest wyrażenie mojej woli, a drugie to jest
          narzucenie jej innym. Ja pisząc poprzednie posty nie miałem na myśli strojenia
          Młodej do komunii, ponieważ jest ona już dawno w wieku pokomunijnym, no i nie
          była jakoś bardzo wystrojona. Patrzyliśmy nie na ceny tylko na to co pasuje do
          jej typu urody, tak jak zwykle zresztą. Chodziło mi tylko o to, że każdy ma
          prawo do drogich strojów. Jeśli kogoś stać, to kupuje. Jak kogoś nie stać - nie
          kupuje. Proste. Czy jakiś bogacz się przejmuje, że nie stać mnie na
          Lamborghini, Bugatti albo na Astona Martina? Nie. I to, że ja bym też chciał, a
          mnie nie stać to dla niego żaden powód żeby sobie nie kupić. Czy w związku z
          tym uważasz, że wszyscy powinni jeździć identycznymi samochodami (równając
          oczywiście do najbiedniejszych) tylko dlatego, żeby komuś tam żal dupy nie
          ściskał?

          > po co wam nauczyciele, i pedagodzy skoro sami najplepiej radzicie sobie z
          > własnym dzieckiem..

          Od nauczyciela geografii oczekuję, że nauczy Młodą geografii. Od nauczyciela
          historii oczekuję, że nauczy Młodą historii. I analogicznie z nauczycialami
          wszystkich przedmiotów objętych programem nauczania. Wychować swoje dziecko
          potrafię sam, pedagog ani psycholog mi nie potrzebny do tego.

          > pracuje w domu dziecka i swietlicy szkolnej i chyba mam prawo wypowiadac sie
          > na ten temat!!!!

          Prawo do wypowiedzenia się na ten temat ma także przystępująca do I Komunii św.
          dziewięciolatka. Każdy ma prawo się wypowiedzieć.
          • maksimum mundurki szkolne!!!! A w Stanach jest demokracja. 24.12.06, 06:58
            Na zebraniu rodzicielskim czesc rodzicow jest za mundurkami a czesc przeciw.
            Bardzo ladnie wygladaja dziewczyny ze szkol katolickich i prywatnych w tych
            swoich mundurkach w szkocka kratke i czesc rodzicow chcialaby takie wlasnie
            stroje w szkolach dla swoich pociech.
            No wiec demokratycznie jest glosowanie i ktora opcja zwyciezy,tak bedzie.
            Zaden wydzial oswiaty nie ma tu nic do gadania,ze o ministerstwie nie wspomne.
            To jest TYLKO i wylacznie wola rodzicow dzieci z danej szkoly.
            Wy sie kloccie po polsku a my mamy rozwiazania demokratyczne.
            I jesli mundurki wygraja,to jak one maja wygladac zalezy TYLKO i wylacznie od
            rodzicow.
            Zazwyczaj jest to szkocka krata.
            • elzunia25 Re: mundurki szkolne!!!! A w Stanach jest demokra 25.12.06, 14:45
              napisałes, ze jesli kazde dziecko miałoby taki sam stroj na komunie, to
              analogicznie kazdy powinien jezdzic takim samych samochhodem, ..nie przeskodzymy
              barier jakie nas dziela, wiadomo ze jesli kogos stac, to bedzie jezdzil lepszym
              samochodem..przeciez ja nie pisze tu o tym, chodzi mi tylko , ze komunia to
              sakrament świety, a nie pokaz mody..i chodzi mi o to, zeby dzieci nie
              zstanawiały sie dlaczego mama ubrała mnie w skromna sykienke, a kolzenke w
              bardziej strojną..dzieci , ktore ubrane sa na komunii w alby , takie same
              zamowinone dla całej klasy, wygladaja skromnie, ale bardzo schludnie.wdedy ,
              chodziaż tego jednego dnia, nie widac miedzy nimi tak znaczenego podziału.Tego
              dnia komunia staje sie wąznym przezyciem ofiarowanym Bogu.a na dalszy plan
              schodza stroje , czy prezenty,.
              czesto rozmawiajc z dziecmi przed komunia, pytaja mnie dlaczego kolezanki, maja
              takia piekna sukienke, a one nie..ciezko jest takiemu dziecu wytłumaczyc, ze nie
              jest to wazne, bo tego dnia nie chodzi o piekny stroj , tylko piekna dusze..
              mimo iz na komunie jedne dzieci pojada lepszymi samochodami, a inne przyjda
              piesza schodzi dla nich na dalszy plan..Jesli wiedza, ze chociaz w kosicele
              beda sobie rowne, ma juz to dla nich duze znaczenie,,,,
              mnie tez stac na to,zeby swoja corke ubrac pieknie i zrobic jej wystawne
              przyjęcie, ale jesli moje dziecko majac 9 lat, bedzie myslało tylko o tym co
              powierzchowne, to kiedys bedac dorosła osoba,tez bedzie opierac swoje życie tna
              tak mało znaczacych wartosciach.

              jasne, to wszysko zalezy od Was rodzice , jak wychowacie swoje dziecko, i nic mi
              do tego,,Tylko pozniej nie narzekajcie , ze młodziez jest taka jaka jest.to wy
              kaształtujecie charatktery swoich dzieci i od was w duzej mierze zalezy kim beda
              i jakie beda w przyszłosci...
              • maksimum Re: mundurki szkolne!!!! A w Stanach jest demokra 25.12.06, 20:40
                elzunia25 napisała:

                > napisałes, ze jesli kazde dziecko miałoby taki sam stroj na komunie, to
                > analogicznie kazdy powinien jezdzic takim samych samochhodem, ..nie
                przeskodzymy
                > barier jakie nas dziela, wiadomo ze jesli kogos stac, to bedzie jezdzil
                lepszym
                > samochodem..przeciez ja nie pisze tu o tym, chodzi mi tylko , ze komunia to
                > sakrament świety, a nie pokaz mody..i chodzi mi o to, zeby dzieci nie
                > zstanawiały sie dlaczego mama ubrała mnie w skromna sykienke, a kolzenke w
                > bardziej strojną..dzieci , ktore ubrane sa na komunii w alby , takie same
                > zamowinone dla całej klasy, wygladaja skromnie, ale bardzo schludnie.wdedy ,
                > chodziaż tego jednego dnia, nie widac miedzy nimi tak znaczenego podziału.

                Ludzie lubia sie pokazac i przystroic dzieciaki najlepiej jak umieja,ale musze
                dodac,ze niekoniecznie najladniejszy stroj jest najdrozszy.
                Pamietam,ze kilka lat temu kupilem chrzestnicy sukienke na komunie za 300 doll.
                a ta ktora ma na sobie Monika byla za 100 doll. i byla bardzo ladna.
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,30937985,31292525.html
                W Polsce na pewno sa one drozsze,ale to juz przywilej nalezenia do EU.

                > Tego
                > dnia komunia staje sie wąznym przezyciem ofiarowanym Bogu.a na dalszy plan
                > schodza stroje , czy prezenty,.
                > czesto rozmawiajc z dziecmi przed komunia, pytaja mnie dlaczego kolezanki,
                maja
                > takia piekna sukienke, a one nie..ciezko jest takiemu dziecu wytłumaczyc, ze
                ni
                > e
                > jest to wazne, bo tego dnia nie chodzi o piekny stroj , tylko piekna dusze..
                > mimo iz na komunie jedne dzieci pojada lepszymi samochodami, a inne przyjda
                > piesza schodzi dla nich na dalszy plan..Jesli wiedza, ze chociaz w kosicele
                > beda sobie rowne, ma juz to dla nich duze znaczenie,,,,
                > mnie tez stac na to,zeby swoja corke ubrac pieknie i zrobic jej wystawne
                > przyjęcie, ale jesli moje dziecko majac 9 lat, bedzie myslało tylko o tym co
                > powierzchowne, to kiedys bedac dorosła osoba,tez bedzie opierac swoje życie
                tna
                > tak mało znaczacych wartosciach.
                >
                > jasne, to wszysko zalezy od Was rodzice , jak wychowacie swoje dziecko, i nic
                m
                > i
                > do tego,,Tylko pozniej nie narzekajcie , ze młodziez jest taka jaka jest.to wy
                > kaształtujecie charatktery swoich dzieci i od was w duzej mierze zalezy kim
                bed
                > a
                > i jakie beda w przyszłosci...
              • acorns Re: mundurki szkolne!!!! A w Stanach jest demokra 26.12.06, 16:02
                > chodzi mi tylko , ze komunia to sakrament swiety, a nie pokaz mody..i chodzi
                > mi o to, zeby dzieci nie zstanawialy sie dlaczego mama ubrala mnie w skromna
                > sykienke, a kolzenke w bardziej strojna..

                I Komunia św. to na dzień dzisiejszy sakrament komercji, ze świętością nie
                mający wiele wspólnego. Hipermarkety prześcigają się w promocjach, rodzinka
                prześciga się w pomysłach na prezenty, rodzice nieraz zapożyczają się, żeby
                imprezę komunijną zorganizować i dzieciaka ubrać. W całej tej otoczce istota
                sakramentu schodzi na dalszy plan. A i księża często na pierwszym miejscu
                stawiają wykucie się na pamięć kilkudziesięciu modlitw i całą oprawę
                uroczystości. Tak samo masz zresztą z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Tylko
                komercja, świąteczne promocje, świąteczne kredyty, świąteczne zakupy, prezenty
                i jakoś bardzo mało w tym wszystkim jest miejsca dla Chrystusa. A to On jest tu
                najważniejszy. Niestety, Kościół przegrywa wyraźnie z hipermarketami i
                korporacjami, a ludzie zmanipulowani reklamą i zaślepieni napisem "Wielka
                Świąteczna Promocja" zapominają czym są te święta, podobnie jak zapominają czym
                jest sakrament I Komunii św. Nie zmienisz tego, bo to każdy człowiek musi
                zmieniać u siebie sam, jeśli oczywiście chce.

                > dzieci , ktore ubrane sa na komunii w alby , takie same zamowinone dla calej
                > klasy, wygladaja skromnie, ale bardzo schludnie.wdedy , chodziaz tego jednego
                > dnia, nie widac miedzy nimi tak znaczenego podzialu.Tego dnia komunia staje
                > sie waznym przezyciem ofiarowanym Bogu.a na dalszy plan schodza stroje , czy
                > prezenty,.

                Stroje. Tylko stroje. I tak zaraz po komunii w szkole będzie licytowanie się i
                chwalenie kto co dostał, więc te prezenty zawsze będą odgrywały ważną rolę.

                > czesto rozmawiajc z dziecmi przed komunia, pytaja mnie dlaczego kolezanki,
                > maja takia piekna sukienke, a one nie..ciezko jest takiemu dziecu
                > wytlumaczyc, ze nie jest to wazne, bo tego dnia nie chodzi o piekny stroj ,
                > tylko piekna dusze..

                Ja bym tłumaczył to tak: bo koleżanka ma bogatych rodziców i stać ich na piękną
                suknię, a Ty nie masz bogatych rodziców, więc nie masz pięknej sukni tylko taką
                skromniejszą. Gaghik (najbogatszy Ormianin) mieszka w pałacu i kibel ma ze
                złota, a ja mieszkam w zwykłym domu i kibel mam fajansowy z Cersanitu. I on i
                ja sramy tak samo i to właśnie sranie jest tu najważniejsze, a nie kibel. I
                bogaty i biedny robi to tak samo i chodzi tu o to żeby się wysr.. a nie na
                klopie posiedzieć. I z komunią podobnie. Przyjmujesz ten sam sakrament bez
                względu na to czy w sukni za 1500 czy za 150 bo istotą sprawy jest sakrament a
                nie suknia.
                Do Młodej takie tłumaczenie trafia natychmiast. Zawsze. I nie masz się co
                rozczulać i po glówkach głaskać, tylko mów dzieciakom jak jest. Życie to nie
                bajka.

                > ale jesli moje dziecko majac 9 lat, bedzie myslalo tylko o tym co
                > powierzchowne, to kiedys bedac dorosla osoba,tez bedzie opierac swoje zycie
                > tna tak malo znaczacych wartosciach.

                Mało znaczące dla Ciebie, a dla kogoś innego jest to życiowy priorytet. Pozwól
                ludziom żyć tak jak oni tego chcą.
      • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 26.12.06, 16:04
        Roman Giertych nie jest ani nigdy nie był moim idolem. Uważam, że ten facet
        nadaje się do polityki, bo nie jest rzadki jak zupa więzienna. A w polityce
        trzeba być twardym. Czasami też wymyśli coś sensownego. Ale ani jedno ani
        drugie nie czyni go moim idolem. Ja popieram albo krytykuję pomysły i
        rozwiązania, a nie ludzi. Jak pomysł jest dobry, to mnie już nie obchodzi, czy
        wyszedł on od Giertycha, czy od Kwaśniewskiego, Olejniczaka, Korwina-Mikke czy
        nawet od Osamy Bin Ladena - popieram ten pomysł. Albo nie popieram, jeśli
        uważam że jest kiepski. I tak też jest w przypadku mundurków szkolnych. Nie
        popieram pomysłu, bo uważam że jest zły.
          • acorns Re: stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!! 27.12.06, 00:51
            Dlatego do dupy z taką polityką. Teraz już zdecydowanie jestem za UPR i
            Januszem Korwin - Mikke. To najmniej szkodliwa opcja. Co prawda praw wyborczych
            już od pewnego czasu nie posiadam (mam obywatelstwo rosyjskie), ale i tak za tą
            partią jestem. Poza tym to już mi wszystko obojętne, bo polska scena polityczna
            okazała się bardzo kiepska, skoro byle bladź nie znana nikomu może dość mocno
            zatrząść partią będącą w koalicji rządzącej. W Rosji to jest nie do pomyślenia.
            Zresztą nie róbmy tu wątku politycznego.
    • camel_3d alby 27.12.06, 12:41
      nie wiem jak w innych miastach, ale podczas komunii mojej chrzestnicy wszystkie
      dzieci mialy alby. Chlopcy i dziewczynki - i o ile pamietam, wszystkie byly
      jednakowe. proste. nie bylo rozgladania si epo kosciele kto ma jaka sukienke -
      chlopcom z zalozenia jest to obojetne kto ma jaki garnitur.

      co do mundurkow szkolnych..jestem za. co prawda podzialy i tak beda, chocby w
      zabawkach, ktore czasme dzeici przynosza, ale wizualnie podzial sie zmniejszy.
      U nas w szkole podst. byly fartuchy..takie okropne nylonowe. Natomiast w szkole
      sredniej marynarki. Za przyjscie do szkoly bez marynarki ladowalo sie u
      dyrektora. Musze powiedziec, ze to zalezy od szkoly i dzieciakow, ktore do niej
      chodza. Zauwazcie, ze im bardziej "prosci" ludzie tym bardziej staraj sie
      nadrobic markowym strojem. Natomiast ludziom inteligentnym nie przyszkadza
      fakt, ze kolega czy kolezanka nie ma markowego ubrania.


      --
      BERLIN BERLIN!!!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • fatalna_jendza Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podziały... 27.12.06, 12:57
      ...lecz najczęściej o to, by zmusić dziewczyny do ubierania się p r z y z w o i
      c i e, żeby nie było takich sytuacji, że koleżanka włożyła biodrówki, z których
      wszystko wyłazi i koszulkę odsłaniającą nerki, po czym ostetntacyjnie usiądzie
      na stoliku, przy którym siedzi chłopak. Wg mnie takie rzeczy nie powinny dziać
      się w szkole. A potem taki nie może się skupić na lekcji, bo myśli tylko o
      jednym, a kiedy nauczyciel wychodzi... sami wiecie. Oczywiście jest to skrajny
      przypadek, ale skądś się takie patologie biorą...
      • acorns Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 27.12.06, 13:44
        > ...lecz najczęściej o to, by zmusić dziewczyny do ubierania się p r z y z w o
        > i c i e

        A po co zmuszać je do czegoś, czego same nie chcą? To jest osobista sprawa
        każdej dziewczyny. Jedna odsłania co tylko może, a druga zakłada długą spódnicę
        w kolorze sraczkowatym i rozciągnięty szary sweter. I jedna i druga ma swoją
        granicę przyzwoitości i jej nie przekracza.

        > A potem taki nie może się skupić na lekcji, bo myśli tylko o
        > jednym, a kiedy nauczyciel wychodzi... sami wiecie. Oczywiście jest to skrajny
        > przypadek, ale skądś się takie patologie biorą...

        A jakbym ja prowadząc samochód nie skupiał się na drodze tylko patrzył na nóżki
        i pępki dziewczyn idących chodnikiem to co by to było? A jakby tak wszyscy
        kierowcy? To by było strach wyjść na ulicę smile

        Ja tu u Ciebie widzę jednak znacznie poważniejszy problem. Tak mi się
        przynajmniej wydaje. Z tego co napisałaś wynika, że to dziewczyna jest winna,
        że ją wymacali albo zgwałcili, bo prowokowała strojem. Pomijając przypadki
        kiedy faktycznie dziewczyna jest współwinna gwałtu poprzez własną głupotę (np.
        wsiada z czterema obcymi podpitymi facetami do samochodu), to jednak facet
        powinien się opanować i to bez względu na to czy ma 12 lat czy 40.
        • fatalna_jendza Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 27.12.06, 17:40
          Oczywiście,że nie jest winna, każdy ma prawo do ubierania się, jak chce i bla
          bla bla smile i oczywiście, że facio powinien się opanować, ale gdyby wszyscy
          robili to, co powinni, świat byłby o wiele lepszy smile Poza tym wiadomo, że
          chłopakom w wieku gimnazjalnym często odbija... W ogóle wielu z nich będzie
          wolało być rozproszonm i obserwować stringi koleżanki siedzącej z przodu,a nie
          skupiać się na nudnej lekcji, ale to już inna historia big_grin

          > Ja tu u Ciebie widzę jednak znacznie poważniejszy problem. Tak mi się
          > przynajmniej wydaje. Z tego co napisałaś wynika, że to dziewczyna jest winna,
          > że ją wymacali albo zgwałcili, bo prowokowała strojem.

          Chodziło mi bardziej o zachowanie - jeśli 13latka zachowuje się jak panienka
          spod latarni, to ciekawe, co będzie dalej...

          > A po co zmuszać je do czegoś, czego same nie chcą?

          Po to, żeby sie nauczyły, że strój musi być adekwatny do stytuacji. Na
          dyskotekę, proszę, może pójść półnaga, ale szkoła to coś innego (tak
          przynajmniej mi się wydaje).
          • acorns Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 00:52
            > W ogóle wielu z nich bedzie wolalo byc rozproszonm i obserwowac stringi
            kolezanki siedzacej z przodu,a nie skupiac sie na nudnej lekcji, ale to juz
            inna historia big_grin
            Szczerze mówiąc nie dziwię im się. Nie martwiłbym się gdyby mój syn którego nie
            mam wgapiał się w stringi koleżanki. Przynajmniej byłoby wiadomo, że nie palcem
            robiony i normalny jest smile Martwiłbym się gdyby bardziej od stringów koleżanki
            i tego co ma pod stringami, interesowała go nudna lekcja smile

            > Chodzilo mi bardziej o zachowanie - jesli 13latka zachowuje sie jak panienka
            spod latarni, to ciekawe, co bedzie dalej...
            Nie wiadomo co będzie dalej. Gdybyś widziała moją Młodą jak miała 8-10 lat, to
            byś powiedziała, że wyrośnie z niej kolejna różowa topsiara - dresiara. A w
            ciągu roku gust i styl jej się zmienił na taki country - western. I nawet jak
            ma na sobie kuse spodenki czy bluzkę odsłaniającą pępek, to nie przypomina
            panienki spod latarni.

            > Po to, zeby sie nauczyly, ze strój musi byc adekwatny do stytuacji.
            Ty to wiesz i ubierasz się adekwatnie do sytuacji. I jest OK. Inne dziewczyny
            może tego nie wiedzą, a może dla nich wyciągnięte stringi spod biodrówek są
            strojem odpowiednim do szkoły, więc tak chodzą. Ich prawo. Nie można nikomu
            narzucać w co ma się ubierać. Czy dobrze byś się czuła w ciuchach, które Ci się
            nie podobają? Np. fason nie taki albo kolory nie takie? MojaMłoda nie założy
            żakietu, marynarki ani niczego, co ma usztywniane ramiona, bo wygląda w tym
            strasznie sztywno. Tak samo jak ja nie założę już nigdy garnituru, bo też
            wyglądam w nim jak kołek. Szkoła nie powinna zabijać w uczniach
            indywidualności, a czym jest przymusowe wtłaczanie dzieciaków i młodzieży w
            jednakowe mundurki jak nie zabijaniem ich indywidualności?

            Jeśli chcesz szkolnych mundurków, to musisz zrobić coś, żeby uczniowie sami
            chcieli je nosić. Żeby identyfikowali się ze szkołą, żeby byli dumni z tego, ze
            chodzą do tej akurat szkoły. Pisałem już o tym wiele razy. Jeśli chcesz, to
            mogę Ci odnaleźć te wątki, bo parę było i była tam burzliwa dyskusja na temat
            mundurków właśnie. Wszystko da się zrobić, ale nie należy zaczynać od dupy
            strony.
            • fatalna_jendza Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 17:36
              > Jeśli chcesz szkolnych mundurków, to musisz zrobić coś, żeby uczniowie sami
              > chcieli je nosić.

              Fakt - jeśli wprowadzą u nas mundurki, to pewnie będą jakieś bezkształtne
              T-shirty uncertain bo są najtańsze...

              Czy dobrze byś się czuła w ciuchach, które Ci się
              >
              > nie podobają? Np. fason nie taki albo kolory nie takie?

              Nom dlatego ideałem byłoby, gdyby było kilka fasonów do wyboru smile Ale wiadomo,
              że w naszym państewku to raczej niemożliwe.

              > Nie wiadomo co będzie dalej. Gdybyś widziała moją Młodą jak miała 8-10 lat, to
              > byś powiedziała, że wyrośnie z niej kolejna różowa topsiara - dresiara. A w
              > ciągu roku gust i styl jej się zmienił na taki country - western.

              Ale w wieku 8-10 lat to jeszcze dzieciak smile i większość dziewczynek zachwyca się
              różowym big_grin Mi bardziej chodzi o gimnazjum smile
              • acorns Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 20:28
                > Fakt - jeśli wprowadzą u nas mundurki, to pewnie będą jakieś bezkształtne
                > T-shirty uncertain bo są najtańsze...

                To też. Ale mi chodziło raczej o potrzebę przynależności - w tym przypadku do
                społeczności szkolnej. Jeśli uczniowie nie będą jej odczuwać, to mundurek bez
                względu na to czy ładny, czy brzydki będzie dla nich formą zniewolenia,
                przymusu, a jak wiadomo nastolatki lubią się buntować, więc po co dawać im
                powód do buntu? Raczej trzeba sprawić żeby uczniowie chcieli się ze szkołą
                identyfikować. I tu jest zadanie dla ministra edukacji.

                > Nom dlatego ideałem byłoby, gdyby było kilka fasonów do wyboru smile Ale wiadomo,
                > że w naszym państewku to raczej niemożliwe.

                No tak. Mundurki by chciała, ale noskiem kręci smile Pisałem o tym wczoraj: "nie
                potrzeba wcale sztywnych mundurków w nieciekawych kolorach, tylko bawełniane T-
                shirty z logiem szkoły, kilka kolorów do wyboru, a na chłodniejsze dni bluzy
                rozpinane też z logiem szkoły, z kapturem albo bez - do wyboru i też w kilku
                kolorach. Jakby to zamówić hurtem u Chińczyków, to wyszłyby jakieś grosze, za
                nadruk albo haft komputerowy przy tej ilości też nie wyszłoby drogo, więc można
                coś takiego wprowadzić. Spodnie czy spódniczki dowolne, ale tak, żeby majtek
                nie było widać. I wystarczy. Więcej nie trzeba".
                Mam pewne doświadczenie w handlu z Chinami i tam jest tak, że oni uszyją
                dokładnie to, co sobie zażyczysz. Nadruki albo haft komputerowy też wykonają.
                Szkoła to już jest poważny kontrahent, jak się dogada kilka szkół, to
                zamówienie będzie naprawdę spore, przez co tanie. Wszystko da się zrobić, tylko
                trzeba chęci. A w tym kraju to sama wiesz jak jest. Więc lepiej być przeciw
                mundurkom, bo będziesz musiała się ubierać do szkoły jak na spotkanie kółka
                różańcowego smile

                > Ale w wieku 8-10 lat to jeszcze dzieciak smile i większość dziewczynek zachwyca
                > się różowym big_grin Mi bardziej chodzi o gimnazjum smile

                Ona akurat na różowo się nie ubierała. "Różowa panienka" to takie inne
                określenie na lambadziarę albo tipsiarę smile Młoda ubierała się wtedy w obcisłe
                biodrówki, nosiła stringi i odsłaniała pępek. Nawet i tipsy miała. W tym roku
                latem jakoś wolała chodzić w przewiewnych ciuchach, często własnoręcznie
                przerobionych. Jej styl z lata tego roku przypominał połączenie amerykańskiej
                farmerki z Xeną. Eksperymentowała też z motywami indiańskimi, co jej pasuje ze
                względu na czarne włosy, czarne oczy i dośc ciemną karnację skóry. Eksperymenty
                dały tyle, że teraz może mieć odsłonięte nawet więcej niż normalnie się
                odsłania, a jednocześnie nie jest to w stylu różowych panienek i jest
                zdecydowanie oryginalne i nieszablonowe.
        • mgla_jedwabna Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 27.12.06, 23:37
          " A jakbym ja prowadząc samochód nie skupiał się na drodze tylko patrzył na
          nóżki
          >
          > i pępki dziewczyn idących chodnikiem to co by to było? A jakby tak wszyscy
          > kierowcy? To by było strach wyjść na ulicę smile"

          i dlatego gimnazjalisci nie maja prawa jazdy. A jesli chodzi o alby, to one
          wszystkich roznic nie zlikwiduja, ale naprawde sa potrzebne na ten konkretny
          moment, chociazby dlatego, ze dziewczynka ubrana w stos koronek naprawde moze
          miec problemy ze skupieniem na czym innym poza tymi koronkami. Takie rzeczy jak
          np. samochod, ktorym sie pod kociol podjechalo sa dla dzieci mniej wazne, bo
          nie widac ich w samym kosciele. Podobnie z prezentami, ktore sie wrecza w domu,
          a rozmawia o nich w szkole dopiero potem.

          jesli chodzi o stroje gimnazjalistek, trzeba tez brac pod uwage reakcje innych
          osob. Taka Kasia z IIIc moze sie swietnie czuc w mini typu "moje majtki sa
          koloru...", ale jej kolegom to naprawde przeszkadza w skupieniu sie na
          matematyce. A trzech nieuwazajacych na lekcji chloptasiow jest w stanie
          skutecznie zaklocic odbior wykladu calej klasie. I chyba prosciej jest nakazac
          przyzwoitych strojow(sa jakies ogolne normy!oprocz osobistego poczucia
          przyzwoitosci, ktorego wielu po prostu brakuje) niz pacyfikowac bande
          nastolatkow z glupawka i malpim rozumem.

          --
          Niech powstanie gałąź psychologii dla tych, którzy nie popadają w okresowe
          depresje, albowiem świadczy to o kompletnej znieczulicy!
          • acorns Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 01:18
            > i dlatego gimnazjalisci nie maja prawa jazdy.

            Ale to nie tylko gimnazjaliści tak. Mi już wjechał w kufer facet koło
            czterdziestki, bo się zagapił. A miał na co, bo na przystanku stała grupka
            takich dziewczyn na pograniczu gimnazjum i liceum. Facet miał pecha, bo ja mam
            takie potężne rury z odbojami z tyłu, z przodu i na progach, więc tylko sobie
            przód skasował a u mnie ani małej ryski smile

            > A jesli chodzi o alby, to one wszystkich roznic nie zlikwiduja, ale naprawde
            > sa potrzebne na ten konkretny
            > moment, chociazby dlatego, ze dziewczynka ubrana w stos koronek naprawde moze
            > miec problemy ze skupieniem na czym innym poza tymi koronkami.

            Mi się też alby podobają. Alby dobrze leżą i są ładniejsze niż te wszytkie
            pokraczne miniatury sukien ślubnych. A już najgorsze co może być jak dziewczyna
            jest gruba jak serdelek, a rodzice ją uczeszą w koka i ubiorą w poszerzaną
            sukienkę i ona wygląda na 2x grubszą niż jest naprawdę. Musisz jednak pamiętać
            o tym, że alba to jest tylko fason. I jak ktoś jest bogaty, to go będzie stać
            na lepsza albę. Nawet taką wyszywaną i prawdziwymi złotymi nićmi i brzegami
            obszywanymi złotą nicią. I to też da się zauważyć.

            > I chyba prosciej jest nakazac przyzwoitych strojow(sa jakies ogolne normy!
            > oprocz osobistego poczucia przyzwoitosci, ktorego wielu po prostu brakuje)
            > niz pacyfikowac bande nastolatkow z glupawka i malpim rozumem.

            No fakt. Jak pała stoi to ciężko się skupić na czymkolwiek innym poza tyłkiem
            koleżanki smile No to można wprowadzić pewien "dress code". A nie trzeba tu
            wydziwiać i nie potrzeba wcale sztywnych mundurków w nieciekawych kolorach,
            tylko bawełniane T-shirty z logiem szkoły, kilka kolorów do wyboru, a na
            chłodniejsze dni bluzy rozpinane też z logiem szkoły, z kapturem albo bez - do
            wyboru i też w kilku kolorach. Jakby to zamówić hurtem u Chińczyków, to
            wyszłyby jakieś grosze, za nadruk albo haft komputerowy przy tej ilości też nie
            wyszłoby drogo, więc można coś takiego wprowadzić. Spodnie czy spódniczki
            dowolne, ale tak, żeby majtek nie było widać. I wystarczy. Więcej nie trzeba.

            > Otoz te dzieciaki nie zawsze chca tego, co jest dla nich dobre, no i rodzice
            > za nie odpowiadaja. Czyli jak taki cos zmaluje to pretensje beda do rodzicow

            No tak. I to rodzice są od wychowywania dzieciaków a nie państwo.
            • angelas Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 20:52
              nie potrzeba wcale sztywnych mundurków w nieciekawych kolorach,
              > tylko bawełniane T-shirty z logiem szkoły, kilka kolorów do wyboru, a na
              > chłodniejsze dni bluzy rozpinane też z logiem szkoły, z kapturem albo bez - do
              > wyboru i też w kilku kolorach. Jakby to zamówić hurtem u Chińczyków, to
              > wyszłyby jakieś grosze, za nadruk albo haft komputerowy przy tej ilości też nie
              >
              > wyszłoby drogo, więc można coś takiego wprowadzić. Spodnie czy spódniczki
              > dowolne, ale tak, żeby majtek nie było widać. I wystarczy. Więcej nie trzeba.

              Całkiem niezły pomysł smile popieram
              • angelas Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 21:18
                A co do komunijnych sukienek to... może od razu wprowadzić obowiązkowe stroje w
                dniu Wszystkich świętych? To jest dopiero rewia mody, przechadzające się po
                cmentarzach kokoty jak po wybiegu, prześcigają się w kreacjach wink taki mały
                dress code byłby na miejscu smile
                A tak poważnie to myśle, że jest to indywidualna sprawa każdego rodzica jak
                ubierze swoje dziecko tego dnia, a wprowadzenie jednolitych sukienek chyba
                byłoby przesadą, podobnie jak pomysł z religią na maturze.
                • agatka_s Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 21:53
                  a mnie jednolite stroje szkolne podobaja sie bardzo.

                  Celowo pisze o jednolitych strojach, a nie mundurkach. Stroj do szkoly nie
                  musi byc przeciez mundurkiem, moga to byc jednolite spodnie i bluzy, i jakis
                  zestaw na specjalne okazje. Nie musi to byc brzydkie i nie musi to byc wcale
                  drogie (jesli uszyje sie to hurtowo dla kilkuset uczniow)

                  Problem lezy w tym ze w Polsce wszystko idzie zazwyczaj w ekstremum.

                  Jak sukienki komunijne-to od razu jak na bal, albo slub. Jak nastolatki
                  ubieraja sie po nastoletniemu-to od razu caly brzuch na wierzchu, kolczyki i
                  makijaz. A jak jednolity stroj-to od razu mundurek (niczym w carskiej Rosji,
                  albo Chinach).

                  Nie istnieje nic po srodku: modny i wygodny stroj dla dziecka do szkoly.


                  Ja nie mam nic przeciwko gdy nastolatki ubieraja sie modnie i ekstrawagancko,
                  ale podoba mi sie to na ulicy, na koncertach, niekoniecznie w szkole.

                  To jest dokladnie taka sama sytuacja, gdy od pracownika takiej lub innej
                  instytucji wymaga sie dostosowanego do okolicznosci stroju. Tak samo powinno
                  byc z uczniami w szkole. Dziecko w szkole powinno byc stosownie ubrane do
                  takiej okolicznosci jak nauka (w koncu nie oidzie na koncert rockowy).

                  Umiejetnosc dostosowania stroju do okolicznosci, jest jedna z umiejetnosci jaka
                  dorosly czlowiek powinien posiasc, i dobrze jesli uczy tego szkola. Dlatego
                  optuje za schludnym, skromnym strojem.(wcale nie musi byc niemodny czy
                  brzydki !!!)

                  A stroj jednolity-wedlug mnie jest dobrym czynnikiem integrujacym, daje
                  poczucie nalezenia do jakiejs wspolnoty, daje mozliwosc nie wyrozniania sie,
                  ale jednoczesnie tez i wyrozniania sie (np gdy na stroju jest logo czy emblemat
                  szkoly).

                  Pamietam taka scene: zawody plywackie szkol ursynowskich, i jedna szkola (fakt
                  prywatna katolicka!) przyslala ekipe ubrana w jednolite stroje-dresy i
                  czapeczki. A na trybunach tak samo ubrani kibice. Rany jak bylo widac jak
                  wszyscy inni im zazdroszcza, jak ten stroj dodawal im powera. Nie wiem czy
                  przez stroj, czy przez duza liczbe zajec na plywalni, ale szkola ta
                  zwyciezyla. Ja zapamietalam te szkole na zawsze, pamieta tez i o niej moj syn,
                  ktory pytal mnie dlaczego w ich szkole (wtedy chodzil do publicznej) nie mozna
                  tez miec jakis wspolnych emblematow itp.


                  W Polsce pamietamy znienawidzone fartuszki, ale na swiecie tradycja jednolitych
                  strojow w szkolach, w roznych klubach, organizacjach chorach, zespolach jest
                  bardzo stara i kultywowana. Mysle ze negatywny stosunek do oslawionych
                  mundurkow bierze sie z braku tradycji (jesli kiedys byly takie tradycje, np
                  noszenia czapek studenckich przed wojna to zostaly jak wiele pieknych rzeczy
                  zabitych przez komunizm i socjalizm).

                  My tesknimy za wolnoscia, bo kilkadziesiat lat tej wolnosci nie mielismy-to
                  jest jakis nasz kompleks. Ale na swiecie to tak nie funkcjonuje. Aby byc
                  wolnym i miec prawa, wcale nie trzeba tego manifestowac oznakami zewnetrznymi,
                  ubraniem czy zielonymi wlosami...(kiedys i do tego dojrzejemy)

                  Ja jestem zwolenniczka ladnych, prostych, dobrej jakosci jednolitych ubran dla
                  uczniow danej szkoly, i to wcale nie dlatego aby eliminowac roznice (bo ich
                  przez to i tak sie nie eliminuje, tylko "przypudruje")-jestem z wyzej opisanych
                  powodow.

                  A co do Komunii-mysle ze jednakowe alby-to rodzaj obrony przez cyrkiem w jaki
                  stroje komunijne sie przerodzily. Mysle ze dopoki ludziom nie wroca postradane
                  zmysly i dobry smak, to ksieza powinni te jednakowe stroje wprowadzac. Jako
                  terapie szokowa !

                  Gdy polskie spoleczenstwo przejdzie juz faze "zastaw sie a postaw" to bedzie
                  mozan wrocic do dowolnych sukienek komunijnych, bo te sukienki beda normalne,
                  skromne DZIEWCZECE !!!. Mysle ze duzo i coraz wiecej sie mowi o rezygnowaniu
                  z materialnej oprawy komunijnej i w duzych miastach widac juz "trynd" na
                  skromnosc. Najgorzej bedzie na wsi, ale pewnie i tam nastana czasy ze
                  krynolina za kilkaset zlotych dla dziecka nie bedzie swiadectwem pozycji.
                  Czego sobie i wszystkim rodakom zycze.
                  • acorns Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 28.12.06, 22:37
                    > To jest dokladnie taka sama sytuacja, gdy od pracownika takiej lub innej
                    > instytucji wymaga sie dostosowanego do okolicznosci stroju. Tak samo powinno
                    > byc z uczniami w szkole. Dziecko w szkole powinno byc stosownie ubrane do
                    > takiej okolicznosci jak nauka (w koncu nie oidzie na koncert rockowy).

                    Ja odrzucałem oferty pracy, gdy znajomi chcieli mnie gdzieś wkręcić właśnie
                    przez konieczność noszenia garnituru. Nienawidzę garniturów, więc ich nie
                    zakładam. Mam wybór i nie muszę pracować w firmie, gdzie są one wymagane.
                    Dzieci i młodzież do szkoły chodzić muszą, więc te obowiązkowe mundurki to tak
                    nie bardzo. Jeśłi już to trzeba rzeczywiście znaleźć jakieś rozwiązanie typu T-
                    shirt albo bluzy z logiem szkoły i wprowadzać je dla chętnych. Jak ktoś chce,
                    to nosi. To tak żeby uczniowie się przyzwyczaili i nie buntowali dla zasady.
                    Należy też coś zrobić, żeby uczniowie byli dumni ze swojej szkoły i chętnie
                    świecili jej logiem.

                    > A stroj jednolity-wedlug mnie jest dobrym czynnikiem integrujacym, daje
                    > poczucie nalezenia do jakiejs wspolnoty, daje mozliwosc nie wyrozniania sie,
                    > ale jednoczesnie tez i wyrozniania sie (np gdy na stroju jest logo czy
                    > emblemat szkoly).

                    > Ja zapamietalam te szkole na zawsze, pamieta tez i o niej moj syn,
                    > ktory pytal mnie dlaczego w ich szkole (wtedy chodzil do publicznej) nie
                    > mozna tez miec jakis wspolnych emblematow itp

                    Masz rację. Jednak integracja nie może opierać się wyłącznie na noszeniu
                    takiego samego stroju. Wspólnota szkolna musi istnieć, żeby mogła być dodatkowo
                    zintegrowana poprzez ubiór. A z tym róznie bywa. W poprzedniej szkole do której
                    Młoda chodziła, inicjatywa uczniowska była tępiona jako coś, co zaburza
                    ustalony rytm funkcjonowania szkoły. Jak więc w takiej sytuacji ma się budować
                    wspólnota szkolna? Opisałem to wszystko tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=39915951&a=48907639
                    Tam jest opisane jak to w tamtej szkole było z gazetką, z logo szkoły, ze
                    stroną internetową szkoły i co się robi z inicjatywą uczniowską. Czy tak
                    potraktowana uczennica może mieć ochotę na założenie koszulki z logiem szkoły?
                    Natomiast bardzo chętnie zakładała koszulkę z logo szkoły żeglowania. Podobało
                    jej się, świetnie się dogadywała z grupą, z kadrą, miło to wspomina i nawet
                    teraz czasem tę koszulkę zakłada, choć już się przyciasna na nią robi smile
        • mgla_jedwabna Re: Mundurki w gimnazjum - tu nie chodzi o podzia 27.12.06, 23:41
          " A po co zmuszać je do czegoś, czego same nie chcą? To jest osobista sprawa
          > każdej dziewczyny. "

          idac dalej tym tropem nalezaloby takim nastolatkom pozwolic na chodzenie na
          dyskoteki dla doroslych, wypisanie sie ze szkoly w 13tym roku zycia itd. Otoz
          te dzieciaki nie zawsze chca tego, co jest dla nich dobre, no i rodzice za nie
          odpowiadaja. Czyli jak taki cos zmaluje to pretensje beda do rodzicow
          --
          Niech powstanie gałąź psychologii dla tych, którzy nie popadają w okresowe
          depresje, albowiem świadczy to o kompletnej znieczulicy!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka