Komentarze do artykułu
Reaguj na przemoc
Że bicie dzieci jest złe, to już wiemy. Chodzi o zrobienie kroku dalej - jeśli podejrzewamy, że dzieje się coś złego, zróbmy z tym coś. Jeśli przestaniemy być obojętni, to liczba dramatów, o których słyszymy w mediach, zmaleje
> Naprawdę myślicie, że ludzie
> nie są w stanie odróżnić płaczu dziecka,które płacze - bo kolka, bo się
> przewróciło, bo etc., a płaczu dziecka które się boi rodzica?
Tego nie da się odróznić jednoznacznie. Spotkałem się z mniej więcej
trzylatkiem, który urządził taką scenę na ulicy, że jakbym to słyszał nie
widząc tego, pomyślałbym, że co najmniej ktoś mu gasi peta na powiece. Jeśli
uderzysz kogoś odpowiednio mocno w nerkę, wówczas nie może on wydobyć głosu.
Bicie nie musi się więc wiązać z wrzaskiem i płaczem. Zawsze też można
dzieciakowi wcisnąć twarz w poduszkę i nie będzie słychać jak wrzeszczy.
Niektóre dzieci wyją non stop, o byle co a czasem i bez powodu. Znam takiego
jednego. Ma 5 lat i dosłownie nie ma ani jednej godziny (poza tym kiedy śpi)
żeby nie było o coś ryku. Kiedyś mu naliczyłem 19 razy w ciągu dnia. Spokój
jest tylko i wyłącznie wtedy jak ojciec straci cierpliwość i da mu w dupę.
> I jeszcze jedno, czemu tak bardzo bronicie kar fizycznych? dla mnie nawet
> klaps jest porażką rodzica, bo innaczej nie potrafi dziecku pokazać, że warto
> sluchać dorosłego.
> Wczoraj w radiowej trójce padły fajne słowa: jak to jest, że jeśli dorosły
> zrobi coś co nam się nie spodoba to nie podniesiemy ręki.
Niektórzy tak już mają i to niezależnie od wieku, że najpierw trzeba dać im w
dziób, a dopiero potem tłumaczyć. Inaczej do nich nie trafia. Jeśli takie
dziecko jest, wówczas nie ma innego sposobu. Taki dzieciak musi się czegoś bać,
bo inaczej wydaje mu się że rządzi. W pracy spotkałem się z takim "kolegą",
który próbował podporządkować sobie wszystkich w tym mnie. Zero szacunku, tylko
pomiatanie. Wziąłem go na stronę, dostał w brzuch, złożył się jak scyzoryk,
wytłumaczyłem krótko i treściwie o co chodzi i od tamtej pory miałem spokój. Z
niektórymi naprawdę nie da się inaczej bez względu na to czy mają 2 lata czy 20
czy 50 lat.