Komentarze do artykułu
Reaguj na przemoc
Że bicie dzieci jest złe, to już wiemy. Chodzi o zrobienie kroku dalej - jeśli podejrzewamy, że dzieje się coś złego, zróbmy z tym coś. Jeśli przestaniemy być obojętni, to liczba dramatów, o których słyszymy w mediach, zmaleje
Re: Lecz kiedy Ojciec rozgniewany siecze..
Autor:
jogo2
26.01.07, 00:48
Dziwię się wszystkim, którzy wierzą, że to co zapisane to jest takie słuszne.
Kiedy czytam ten artykuł to włosy mi dęba na głowie stają: sugerowanie
napomnknień: bo u Kowalskich sobie chyba nie radzą z dziećmi i już wszczynamy
dochodzenie, z kaloszami ładujemy się w czyjeś życie prywatne i ciach dzieciaka
do DD, dopieroby podziękował takim "dobrym duszyczkom". To jest w myśl tej
kampanii możliwe: każdy może polecieć z jęzorem i nakablować na mnie,
że "słyszał, iż moje dziecko płacze", nawet może moje dziecko nie płakać w
ogóle, a ten kablarz to może być mój wróg śmiertelny, który ma dobro mojego
dziecka głęboko gdzieś, a głównie mu chodzi, żeby mi dokopać, on się z tego nie
musi tłumaczyć co słyszał i czy słyszał, jego donos to już podstawa śledztwa,
to ja muszę udowodnić, iż nie jestem wielbładem, co jak wiadomo jest
niemożliwe, ponieważ jest oczywiste.
Te wszystkie nawiedzone osoby gardłujące za "brakiem przemocy" proszę, żeby
sobie chociaż to wzięły pod rozwagę. Jak zwykle przy nawiedzeniu, ale niestety
tu nie ma mocnych na argumenty, podobnie jak z moherem, wylane zostanie z
kąpielą właśnie dziecko. Ale o wiele łatwiej jest urządzać polowania na
czarownice (czytaj: rodziców, którzy dają dzieciom klapsy) z pomocą kilku
nawiedzonych, którym się wydaje, że zbawiają właśnie świat, niż zająć się
istotnymi problemami społecznymi i politycznymi, bo one są trudne, o wiele
łatwiej prześladować zwykłych ludzi, bo ci zwykle nie potrafią się przed tym
obronić.