Dodaj do ulubionych

Jak odzwyczaić 2,5 letnie dziecko od smoczka?

30.01.07, 16:52
Mam 2,5 letnią Olę, która nie potrafi zasnąć ani przespać nocy bez smoczka.Do
tego jeszcze trzyma w rękach poduszeczkę, która jest dopełnieniem smoczka. W
nocy kiedy się przebudzi gorączkowo szuka smoczka i czegoś do rączek, tj.
podusi albo rogu kołderki. Jak nie może znależć głośno płacze i kopie w
szczebelki. Potrafi się całkiem rozbudzić.Chciałabym ją odzwyczaić od smoka,
ale boję się pomyśleć co się będzie wtedy działo. Może macie jakieś
skuteczne, sprawdzone sposoby w pozbyciu się tego nawyku.Dodam, że w ciągu
dnia obywa się zupełnie bez smoka i poduszki.
Edytor zaawansowany
  • ladne_kwiatki 30.01.07, 19:56
    Jestem absolutnie przeciwna drastycznym metodom. Ja swojemu starszemu dziecku
    tłumaczyłam, że rośnie, jest duży, że fajnie jest być dużym, że smoki mają
    maluchy i takie tam, ale nie zabierałam i nie krytykowałam. Odstawił się sam na
    kilka tygodni przed 3. urodzinami. Młodsza ma nieco ponad rok i nieograniczony
    dostęp do smoka wink. Dzieci tego potrzebują, a matury ze smokiem jeszcze chyba
    nikt nie zdawał.
    pzdr
  • molla7 30.01.07, 20:52
    jestem szczęsliwa bo udalo mi się dosć sprawnie odebrac smoczka moejemu dziecku.
    Ale to nie jest proste jesli stanoiw część rytuału zasypiania. Tyle bebni sie o wpracowaniu takiego schematu, dzieki któremu dziecku łatwiej zasnąc dzieki Osobistemu Zestawowi Akcesoriów do Zasypianiasmilei faktycznie to działa.
    Jednak obawiam sie, ze potrzebna pewnie bedzie łagodna stanowczość.
    U nas pewnego dnia smoczek zginął. potem sie znalazl, ale juz sie do tego dziecku nie przyznaliśmy. Wine zwalilismy na myszki i juś. Dziecko na szczeście nie zażądało kupna nowego.
    --
    jak już grzeszyć to ordynkiem: myślą, mową i uczynkiem
  • barbaram1 30.01.07, 21:20
    My z coreczka wrzucilysmy smoczek do ogniska. Byla juz duza, prawie 3 lata i
    potrzebowala smoczka wylacznie do spania. dzieki temu nigdy nie bylo problemu z
    zasypianiem. Smoczek w buzie 10 minut i dziecko spalo. zawsze! no i jednego dnia
    gdy patrzylysmy na ogien i wrzucala tam jakies patyki to jej podpowiedzialam aby
    wrzucila smoczek. Wieczorem bylo pytanie o smoczek wiec przypomnialam jej jak
    sie palil itp. Z zasnieciem nie bylo problemu, kilka przebudzen w nocy, ale w
    sumie zakonczylo sie bezstresowo. Nie wiem, czy to byl dobry sposob, ale sadze
    iz patrzenie przez dziecko na nieodwracalny proces topienia sie uswiadomil jej,
    ze to juz koniec i kropka.
    P.S. ja tez nie widzialam ucznia w szkole ze smoczkiem, przyjdzie moment i nie
    bedzie problemu.
  • mamamareczka 30.01.07, 21:56
    u nas smoczek poszedł w odstawkę zaraz po wizycie u laryngologa (w sumie
    bylismy w sprawie migdałków) który wspomniał ze mamy uważac na smoczek bo może
    się zły zgryz u dziecka wykształcić
    mały miał wtedy nieco ponad 2 latka oczywiście słyszał co powiedziała pani
    doktor a że lubił zasypiać ze smoczkiem po prostu mu go zabrałam
    wieczorkiem kiedy padło pytanie o smoczek wytłumaczyłam mu ze pani doktor
    przeciez powidziała ze nie wolno bo ząbki będą bolały i zabrała nam smoczek
    (oczywiscie miałam go schowany na wszelki wypadek)
    troszeczke sie pobuntował i zasnął ten bunt trwał ok 2-3 noce i zapomniał a
    kiedy przez przypadek znalał owy smoczek od razu go wyrzucił do śmieci
    cierpliwości w końcu sie oduczy
    pozdrawiam

    --
    Marek 16.03.04
    Fasolka
  • dzidek762 06.02.07, 06:49
    Witam!
    Moja coreczke oduczylam od smoczka wlasciwie jednego dnia. Miala wtedy dwa
    latka. Poprostu obudzila sie rano i chciala smoka jeszcze. A ja powiedzialam
    jej, ze w nocy przyszla wiewiorka i zabrala smoczek dla swoich dzieci. Niby
    zrozumiala ale ta sama wersje musialam powtarzac caly dzien. Najbardziej balam
    sie nocy. Poplakala troszke przed snem , ale nie dalam sie. Ciagle wracalam do
    wiewiory i jakos zrozumiala to. Przetrwalismy noc. Oczywiscie byl placz ale juz
    na drugi dzien bylo o wiele lepiej.
    Dla mnie taka metoda bardzo sie sprawdzila. Wczesniej gdzies czytalam na temat
    odzwyczajania dzieci od smoczkow. Mozna wymyslec cos innego. Mysle, ze Twoja
    coreczka jest na tyle duza, ze zrozumie. Tylko trzeba jej caly czas tlumaczyc.

    Powodzenia!
  • mysz78 30.01.07, 22:47
    my też odzwyczajaliśmy Młodego od smoka w tym wieku. pojechaliśmy w odwiedziny i
    po powrocie, jak przyszła pora zasypiania, powiedzielismy, że niestety smoczek
    został u babci. 400 km od naszego domu. nie przypominam sobie, żeby mały
    specjalnie rozpaczał, po 2 nocach zasypiał bez żadnego problemu. a wydawało nam
    się, że będzie tragedia...chyba tak jest, że jak rodzice są zdecydowani i
    przekonani, że już czas coś zakończyć, to dziecko o dziwo się dostosowuje. u nas
    podobnie było z odstawieniem od butelki w nocy - kolejny wyjazd do rodziny i
    padło hasło "tutaj mleczka nie ma, zostało w domu" i też w miarę sprawnie się
    udało. pozdrawiam i życzę powodzenia. k
  • mamosz 31.01.07, 03:45
    Moim zdaniem mozesz spokojnie poczekac jeszcze pol roku .Z doswiadczenia i
    autopsji wiem ze # letnie dziecko bez stresu i odwyku moze pozegnac
    smoczek ,Moja corka uroczyscie wyrzucila smoka do smieci sama w dniu 3-cich
    urodzin (bylo to b.daaaaaaawno temu) a byla smokomanka zatwardziala i zdarzalo
    nam sie o 3-ciej w nocy gnac po smoczek gdzies w miasto(bo do tego wszystkie
    smoczki mialy jakas taka wlasciwosc ze stale zanikaly) A najpiekniejsza
    historie widzialam na wlasne oczy jakies 2 mies temu.U moich znajomych -
    rodzicow 5-cio mies blizniakow zjawil sie w dniu swoich 3-cich urodzin ich
    sasiad niejaki Sebastian z koszykiem pelnym ....smoczkow -wlasnych i powiedzial
    ze on je przyniosl dla dzidziusiow bo jemu juz niepotrzebne .Mama Sebastiana
    (tez smoczkomana) mowila ze ..jak reka odja zasna bez smoka i tak juz zostalo
    --
    Bo jesli kochac to nie indywidualnie.....
  • mmamamax 31.01.07, 09:06
    jak odzwyczajałam amłego to miał ok 2 latek, powiedziałam że ząbki się psują od
    smoka, nire przekonało go to, więc kontynuowałam że znajoma dzidzia by chciała
    smoczusia a nie ma ( mały lubi tą dzidzięsmile i że dzidzia nei ma ząbków a więc
    jej się nie popsują, i że jak da to dzidzia mu za to da 3 resoraki, i
    podziałało, problemem było że całą historyjkę wymyśliłam wieczorem a rano maks
    się obudził i chciał te autka, dzięki bogu jakiś czas temu dostaliśmy kilka
    używanych i zapomniałam o nich, więc wybiegłam z pokoju a on miał zaczekać i
    jaka była radość jak wróciłam z prezentem, a później przez kilka wieczorów mu
    przypominałam że jest kochany bo dzidzia już nie płacze bo dał jej smoka a za
    to ma super auta- działa jak marzenie, zero płaczusmile))
  • kotek15 31.01.07, 11:32
    my jestesmy własnie w trakcie, synek ma za kilka dni 2,6 m-cy.
    a zaczęło się przypadkiem- przyszła do niego ciocia w ciązy i powiedzieliśmy że
    w brzuszku jest mała dzidzia i przydały by jej się smoczki , synek sam
    przyniósł i włożył cioci do torebki. pierwszej nocy budził sie 6 razy drugiej
    3, trzeciej 4 ciekawe co będzie dziś, ale jestem wytrwała i nieulegnę , ciagle
    mu powtarzam ze oddał dla dzidzi.

    pzdr M
  • janka741 31.01.07, 11:49
    Witaj! Ja moją córkę odzwyczaiłam od smoka w 3 dni jak miała ok. 1,5 roku.
    Codziennie po kawałku obcinałam jej smoczek, na trzeci dzień już nie miala
    praktycznie za co złapać i sama nie chciała. Zdecydowałam się na odstawienie
    ponieważ krzywo rosły jej ząbki - górne jedynki zachodziły na dolne od
    wewnątrz. Teraz ma 2,5 roku i zgryz jest idealny.
    Pozdrawiam
    Ewa
    --
    Michalinka
    jestem już taka duża...
  • lotos2004 31.01.07, 23:30
    Moja corcia jak miala 1,5 roku zasypiala ze smokiem i za kazdym razem po
    zasnieciu wyciagalam jej go,az w koncu powiedzialam ze gdzies sie zapodzial i
    juz wiecej go nie widziala.Przez moze dwie noce przebudzala sie i chciala
    smoka,ale ja tylko przytulalam i zadzialalo.
  • danutaessen 01.02.07, 01:37
    Nasza Asia miala dwa smoczki jeden do buzi drugi do raczki.Jednego wieczora
    myszka zabrala ten od buzi do norki dla malych myszek, a ten z raczki mocno
    nadgryza.DO tego historia o uciekajacej przez otwarte okno myszce ze
    smoczusiem.Historia na zyczenie Asi chyba XXX razy powtarzana.Obietnica kupna
    nowego jak pojdziemy do sklepu.(oczywiscie smoczek w zapasie)No i wielki strach
    przed pierwsza noca bez smoczusia.A noc minela jak gdyby nigdy nic.Taka byla
    nasza historia pozegnania z smoczusiem.Asia miala wtedy 2 latka.
    Pozdrawiam Danusia mama ASI i ADASIA
  • azalolo 01.02.07, 01:41
    Nic nie robić. Mój syn w wieku 2 lat miał swojego ulubionego smoczka. W pewnym
    momenice go przegryzł. Każdy inny już był nie taki sam i po kilku próbach sam
    przestał ssać smoczki.
  • gocha822 01.02.07, 11:26
    Mojemu 2 letniemu synkowi schowlam smoczka ,a gdy wieczorem sie o niego upomnial opowiedzialam mu bajeczke ze jest duzym chlopcem i malutka myszka pozyczyla sobie jego smoczka a w zamian daj dziecku mala kolorowa podusie lub maisiaczka ktorgo musi utulic w nocy zeby misiu sie nie bal.Synkowi kilka nocy opowiadlam te sama historyjke ja ta myszka wynosi jego dydusia ,ale obylo sie bez placzu
  • iwona281 01.02.07, 20:03
    Mój starszy synek spał zawsze z trzema smoczkami. Jak miał 2 lata i 4 m-ce
    obcięłam nożyczkami końcówki i powiedziałam, że się zepsuły. Pierwszej nocy
    wybrał sobie tego, który był najmniej obcięty (oczywiście zaraz to poprawiłam).
    Nie smakowały mu już, a ja powiedziałam, że innych nie mam (oczywiście miałam).
    Pierwszą nockę tylko trochę popiszczał. Chodził z tymi smoczkami w ręku z trzy
    dni, ale nie wkładał do buzi. Tak się złożyło, że się rozchorował i przyjechał
    do domu lekarz, który powiedział mu, żeby wyrzucił smoczki, bo są niedobre. I
    tak też zrobił. Wtedy zaaferowany był śmieciarkami, więc jak potem przypomniało
    mu się o smoczkach to tłumaczyliśmy mu, że śmieciara zabrała.
    Teraz ten zabieg czeka mnie z moją córką (2,2). Sama jestem ciekawa jak to zniesie.
  • monia9979 02.02.07, 11:33
    moj synek 2,8 mies dał Mikołajowi smoka w zamian dostal prezenty.
    od poczatku bylo ok nie plakal przez pierwsze dni, ale pozniej sie zaczelo.
    zaczal plakac budzic sie w nocy kilka razy i od tego czasu sam jeszcze nie
    zasnal do tej pory nie bylo z tym problemow. tak naprawde to tego smoka
    zgubilismy gdyby nie to to chyba bym mu go sama dala mimo ze ani razu o niego
    nie wspomnial. nie wiem sama jak moge mu pomoc z tym spaniem???
  • berecik7 05.02.07, 01:46
    U nas odstawianie smoka dwulatkowi zakończyło się pełnym sukcesem. Ja miałam
    już dość smoka wypadającego w nocy za łóżeczko i budzącego się dziecka. Poza
    tym zęby, no i rozwijanie mowy. Mój mały przez cały dzień potrafił mieć buzię
    zatkaną smokiem i nic nie mówił. Pewnego dnia smoka obcięłam. Taki maly
    kawałek. Synek pomyślał, że coś się zepsuło. Poszedł do zlewu i próbował smoka
    myć. Gdy się zorientował, że nic z tego, zaproponowałam, żebyśmy smoka
    wyrzucili, bo jest zepsuty. Z chęcią to uczynił i smok wylądował w śmietniku.
    Potem kilka razy mu przypominałam, że wyrzuciliśmy. Mam wrażenie, że od tamtego
    czasu jest spokojniejszy, nie lata po całym domu w poszukiwaniu smoka, w nocy
    tez zasypia bez problemu.
  • dobby 05.02.07, 10:17
    Ja odzwyczailam moja prawie 2 letnia corke! Wykorzystalam moment powrotu od
    dziadkow ze swiat, polozylam ja do lozeczka i kiedy poprosila o smoczek
    powiedzialam jej ze zostal u dziadkow. Popatrzyla sie na mnie ze zdzwiwieniem
    ale przyjela to do wiadomosci i nie bylo problemu. Po 4 dniach juz w ogole nie
    wspomninala smoczka. Sczescie moje nie zna granic.
  • katarzynkaaaaaa 27.03.18, 07:47
    To jest świetna i szybka metoda polecam

    hellohela.pl/jak-odzwyczaic-dziecko-od-smoczka-czyli-hela-bez-monia/
  • izzy_dizzy 28.03.18, 18:38
    Może traci smoczka a zyskuje coś nowego w zamian ? warto pomyśleć o tym pomyśle smile
  • anikalilien 10.05.18, 16:22
    Trzeba dziecku duzo tlumaczyc. Dziecko jest madrzejsze niz myslisz.Tlumacz jej i postaraj sie o jej zgode i termn kiedy odda na zawsze smoczek. Tak bylo u mojego wnuczka. W umowionym dniu jeszcze troszke posmoktal po czym sam oddal smoczek i juz nigdy sie nie upominal. Zostalo tylko OSIU t.j chusteczka ktora zawsze sobie kladl na buzie i z nia spal. To tez z czasem samo minelo. Az mi bylo go zal, ze tak wyrzekl sie tego smoka ale udalo sie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.