Dodaj do ulubionych

4-latka wymusza wszystko płaczem... :(

02.05.07, 14:28
Moja córcia ma 4 latka i 4 miesiące.
Do tej pory była dzieckiem grzecznym,co nie oznacza,że nie zdarzały jej sie
gorsze dni...
Od pewnego czasu próbuje wszystko na mnie wymóc płaczem i histerią.
Jeśli na coś się nie zgadzam,czegoś nie pozwalam zrobić to zaczyna płakać...
Próbuję ją przekonać spokojnym tonem i wytłumaczyć swoje racje (np.że nie
można oglądać bajek o 6 rano kiedy to zbieramy się do przedszkola,że nie
zawsze mogę jej kupić zabawkę-bo nie zawsze mam kasę itd).
Ona wtedy zaczyna płakać a gdy ja nadal staram się konsekwętnie podtrzymywać
swoją decyzję to zaczyna w tym płaczu krzyczeć-chyba histeryzuje.
Nie biję Małej bo nie uważam,że to dobra metoda wychowawcza ale czasami
jestem bezsilna wobec własnego dziecka.
Córkę wychowuję sama-jestem w trakcie rozwodu.Tata zabiera ją wtedy kiedy ma
czas..więc kontakty są średnio regularne.
Cały obowiązek wychowania Małej spoczywa na mnie.
Chwilami mam wrażenie,że nie daję sobie rady,mam poczucie,że jestem złą matką.

Czy Waszym pociechom też zdarzają się takie zachowania?
Jak wtedy reagujecie?I z jakim skutkiem udaje się Wam opanować dzieciaki?

Help me!!!!

Pozdrawiam

Magda

Obserwuj wątek
    • annakate Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 02.05.07, 17:31
      Jedyna metoda jaka widze w tej sytuacji, to powiedzieć jej "widzę, że jesteś
      zmartwiona/zła/chciałabyś/ nie podoba ci sie że.... - porozmawiamy o tym, jak
      sie uspokoisz" i konsekwentnie sie tego trzymać, choc wierzę Ci, że doprowadza
      to na skraj wytrzymałości. Jesli utwierdzisz ją, że to skuteczna metoda to albo
      zwariujesz od wycia, albo wychowasz "terrorystkę".
      • iwucha Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 02.05.07, 17:36
        Ja myślę, że często nas gubi zbyt długie i zawiłe tłumaczenie. Myślę, że raz
        powiedzieć, że nie i wyjasnić powód i nie reagowac na płacz, histerię -
        ignorować. Po czym zwracać uwage na nia gdy tylko jest grzeczna, niemal
        natychmiast. Nie daj się "złamać" - jak bedziesz konsekwentna to mała zaprzesta
        tej metody.
    • mama303 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 02.05.07, 19:46
      magdusia11 napisała:


      > Chwilami mam wrażenie,że nie daję sobie rady,mam poczucie,że jestem złą matką.
      >
      > Czy Waszym pociechom też zdarzają się takie zachowania?
      > Jak wtedy reagujecie?I z jakim skutkiem udaje się Wam opanować dzieciaki?
      >
      > Help me!!!!
      Mojej córce w takim samym wieku jak Twoja zdarza sie to bardzo rzadko bo ona
      wie że jak mówie stanowcze NIE to znaczy NIE i ona wtedy przeważnie nie
      podejmuje prób wymuszania bo poprostu przekonała sie że nic nie wskura płaczem.

      Owszem było kilka takich incydentów ale zauwazyłam że to zdarza sie gdy moje
      dziecko jest w gorszej formie /choroba lub zmęczenie albo dzień z nadmierną
      iloscią wrażeń/ i wtedy skuteczną metodą jest szybkie odwrócenie uwagi od
      powodu płaczu, poprostu zmiana tematu na inny, który wiem że ją zaciekawi To
      przewaznie pomaga, spróbuj.

      >
      > Pozdrawiam
      >
      > Magda
      >
    • green_land Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 03.05.07, 17:41
      Poprzedniczki maja racjęsmile
      Krotkie komunikaty i konsekwencja. Zapytaj dlaczego płacze, a jak zaczyna
      wrzeszczec głosniej powiedz: porozmawiamy, jak sie uspokoisz. I wytrzymac te
      pierwsze parę razy, aż zrozumie, że takim zachowaniem nic nie wskóra. To
      normalne, ze dziecko tak się zachowuje - ona próbuje, na ile może sobie
      pozwolic wobec Ciebie.
      Może w przedszkolu/na placu zabaw podpatrzyła taką metodę postawienia na swoim
      i teraz próbuje na Tobie?
      Jak mnie mała bardzo wkurzy to wychodze do łazienki, zamykam się, siadam na
      podłodze i po 5 minutach uspokojona wychodzę. Ale czasami muszę wystawic głowę
      przez okno, by ochłonąc. Albo po prostu powiedziec sobie: spokojnie, to tylko
      dziecko, każdy przez to przechodził więc i ja sobie poradzę, zaraz będzie
      lepiejsmile
      > Chwilami mam wrażenie,że nie daję sobie rady,mam poczucie,że jestem złą matką.
      No na jakiej podstawie? Że dzieciak wrzeszczysmile Ej, daj spokój, w takim razie
      musiałabym miec non stop wyrzuty, że beznadziejna jestemsmile
      > czasami jestem bezsilna wobec własnego dziecka.
      A kto nie jestsmile
      • symplegada Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 03.05.07, 21:46
        Zgadzam się z tym, co Ci napisały poprzedniczki, z tym że dodałabym jeszcze jedno, na podstawie swoich doświadczeń. Mam córkę w tym samym wieku i ostatnio miewa podobne, histeryczne lub buntownicze zachowania. U podstaw leży, prawdopodobnie, chęć zwrócenia na siebie uwagi (ma młodszego brata). Doraźnie stosuję te metody, które już ci opisano (nie ulegam histerii), ale zwiększam przy tym, na co dzień, "porcję miłości" - przytulania, uwagi, mówię, jak ją kocham. I to działa. Może u twojej córki to też jest wołanie o coś - o miłość, o uwagę?
    • oli77 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 03.05.07, 22:00
      Konsekwencja to podstawa. W takiej sytuacji nie ulegam, jeśli rzecz się dzieje w
      miejscu publicznym, nie dyskutuję za długo, tylko krótko i na temat. Mówię, że
      ma karę i się do niego nie odzywam. Po czym udajemy się do domu, w drodze nie
      rozmawiam, pokazuję, że jestem zła na niego. Zanim dojdziemy zwykle słyszę:
      przepraszam mamusiu. Jeśli histeria i złość się przeciąga, zaprowadzam do pokoju
      i przypominam, że jak się uspokoi to może mnie zawołać. Kiedy przestaje sie
      drzeć i mnie zawoła, a jest już spokojny idę do niego, właściwie już wie za co
      ma przeprosić. Za rączkę, grzeczniutki wychodzi z pokoju. Naprawdę skutkuje.
      --
      Mój Rafałek na Imbu.pl
    • karolkabur1994 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 24.10.16, 01:26
      Mam podobny problem z tym że moja córka ma 3.5 roku i wszystkie wyżej wymienione metody nie działają. Zastanawiam się czy nie wybrać się z nią do psychologa . Może tak działa na nią brak ojca. Obecny partner bardzo się stara , zabiera na spacery, kupuję róże mi to małej też taka sama itd. A może zazdrosna jest po prostu. Trzeba dodać że jest jedynaczka, jedyna wnuczka dziadków , do tej pory miała dosłownie więcej niż wszystko . Teraz nie tylko mi " na głowę wchodzi ". Może macie jakieś inne pomysły jak sobie z nią poradzić ?
    • danuta_80 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 06.01.17, 18:59
      Czasem łatwiej jest ulec dziecku niż wysłuchiwać jego płaczu i krzyku. Napisałaś, że sytuacja występuje od dłuższego czasu. To wskazuje na to, że kiedyś podczas gdy Twoja córka zaczęła płakać by coś na Tobie wymusić, Ty jej uległaś i ona zauważyła, że taka „forma” działania na Ciebie i Twoje decyzje działa. Wiem, że nie byłaś wtedy tego świadoma, ciężko jest naprawić takie błędy, ale nie jest to oczywiście niemożliwe. Po pierwsze musisz być stanowcza. Jeśli Twoja chce np. oglądać telewizję przed pójściem do przedszkola, a Ty tego nie akceptujesz, to powiedz stanowczo NIE. Jeśli zacznie płakać i krzyczeć, nie staraj jej się wytłumaczyć swoich racji, pod żadnym pozorem nie bij dziecka, ( zabroniony jest nawet „klaps”, bicie świadczy o Twojej bezradności i bezsilności). Już powiedziałaś jej, że nie może oglądać teraz telewizji, więcej nie powtarzaj. Przestań obdarowywać ją wtedy swoją uwagą (jeśli „serce Ci się kraje kiedy słyszysz jej płacz, to zajmij się czymś – zacznij czytać książkę albo idź do drugiego pokoju, ale pod żadnym pozorem nie ulegaj!), córka powinna wtedy zauważyć, że to co robi nie przyciąga Twojego zainteresowania ani przyniesie jej korzyści. Dopiero gdy się uspokoi możesz z nią porozmawiać. Po drugie musisz być konsekwentna. Z każdą taką sytuacją musisz zachowywać się tak samo, tzn. stanowczo powiedzieć NIE i nie ulegać. Jeśli raz ulegniesz, to dziecko zobaczy, że jest szansa, że nawet po dłuższym czasie jest w stanie dopiąć swego.
      Nie musisz się czuć złą matką, mówienie dziecku NIE nie oznacza, że jesteś złym rodzicem. Według Jespera Juul’a „Nie z miłości”, w życiu bardzo ważna jest umiejętność mówienia NIE oraz wyznaczania granic, dla dobra swojego oraz innych. Mów NIE zawsze, kiedy jest to zgodne z Twoim przekonaniem, nawet kosztem chwilowego gorszego samopoczucia dziecka. Gwarantuję, że to NIE zapewni mu więcej dobrego niż TAK.
      Pozdrawiam.
    • katfix226 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 15.01.17, 12:52
      Witam,
      3) Powinna pani spróbować porozmawiać z córką. Myślę, że musi być jakiś powód takiego zachowania skoro zdarza się to częściej niż wcześniej. Napisała Pani, że jest w trakcie rozwodu. Może to właśnie jest przyczyna tego, że dziewczynka się zachowuje w ten sposób. Rozwód rodziców jest dla dzieci zawsze trudnym przeżyciem. Zazwyczaj reagują one agresją i buntem na taką sytuację. Dziewczynka czuje, że jej poczucie bezpieczeństwa jest zagrożone. Może warto też razem z tatą wytłumaczyć córce jaka jest sytuacja między państwem. I mimo tego, że nie jesteście państwo już razem to nadal córka jest dla państwa ważna i mimo tego, miłość do Państwa dziecka nigdy nie wygaśnie.
    • karolina121234 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 22.01.17, 17:26
      Witam
      Myślę, że naprawdę duża część rodziców boryka się z tym problemem. Dziecko, które wymusza płaczem i histerią najprawdopodobniej dostaje na to przyzwolenie. Córka uznała, że jest to metoda, którą może wykorzystywać, aby osiągnąć swoje cele np. oglądanie bajek rano czy nowa zabawka. Pani tłumaczenia najwidoczniej nie są potrzebne, bo córka czuje się silniejsza. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie pokazanie córce, że jej płacz i histerie nie pomogą osiągnąć jej celów. Choć łatwiej jest ulec dziecku, zrobić to czego oczekuje, aby uniknąć płaczu i stresu, ale poprzez takie zachowanie wzmacnia się te postawy i ostatecznie może nastąpić sytuacja, że rodzic boi się własnego dziecka. Jest Pani w trudnej sytuacji (rozwód), to też ma wpływ na dziecko i przez to czuje się Pani bezsilna. Proponuję dać dziecku się wypłakać, nawet jeśli będzie to dla Pani stresująca sytuacja. Pani wie co jest dobre dla córki i to Pani powinna decydować o tym, nie dziecko. Życzę wytrwałości i powodzenia. Pozdrawiam.
    • magda_2809 Re: 4-latka wymusza wszystko płaczem... :( 19.01.19, 19:34
      Szanowna Pani,
      Problem z jakim się Pani zmaga niestety jest bardzo często występującym problemem. Zachowanie Pani córki najprawdopodobniej świadczy o tym, iż próbuje ona płaczem i histerią osiągnąć wyznaczony przez siebie cel (zdobycie zabawki, zwrócenie na siebie uwagi itd.). Jeżeli Pani ulega i reaguje na krzyki córki, to niestety, ale sytuacja będzie się powtarzała. Dziecko bardzo szybko zda sobie sprawę, że jego płacz jest skuteczny, dlatego też w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby przeczekanie histerii dziecka.
      Napisała Pani, iż w czasie buntu stara się Pani przekonać córkę spokojnym tonem i wytłumaczyć swoje racje, np. „Że nie można oglądać bajek rano kiedy to zbieramy się do przedszkola”. Niestety komunikat wypowiedziany przez Panią w ten sposób nie jest dla dziecka czytelny, co wiąże się z tym, że dziecko nie słucha i nie spełnia Pani oczekiwań. Jeżeli wymaga Pani od dziecka, aby spełniło Pani prośbę należy w konkretny i bezpośredni sposób poinformować je, czego Pani od niego wymaga. Komunikat musi być wypowiedziany stanowczym, pełnym szacunku głosem, a także musi być on jasny dla dziecka, dlatego więc musi Pani ograniczyć się do mówienia tylko tego, co niezbędne. Z Pani wypowiedzi wynika również, iż córka będąc na zakupach stara się wymusić na Pani kupno nowej zabawki. Najlepszym wyjściem na uniknięcie takiego zachowania w sklepie będzie wspólne sporządzenie listy zakupów i wytłumaczenie, że podczas zakupów kupimy tylko te rzeczy, które znajdują się na liście. Bardzo dobrym pomysłem będzie również ustalenie konkretnych zasad dotyczących zachowywania się w sklepie, takich, aby dziecko nie wymuszało na nas kupna nowej zabawki lub innych zbędnych rzeczy. W tej sytuacji należy dokładnie powiedzieć dziecku, czego od niego oczekujemy, np. „Gdy będziemy w sklepie, nie zdejmuj rzeczy z półek bez mojego pozwolenia”. Dziecko musi też wiedzieć, że nie może naruszyć ustalonych zasad, a więc warto też wcześniej omówić konsekwencje nie przestrzegania ich. W przypadku gdy będąc na zakupach, córka będzie próbowała złamać zasadę, należy dać jej tylko jedno ostrzeżenie i przypomnieć jakie reguły ją obowiązują. Jeśli mimo ostrzeżenia córka będzie próbowała złamać zasadę, należy wyciągnąć konsekwencję. W przeciwnym wypadku brak konsekwencji stanie się dla dziecka jasnym sygnałem do powtórzenia takiego zachowania w celu uzyskiwania profitów.
      W pełni zgadzam się z wypowiedzią Pani o nicku- danuta_80, iż w przypadku histerii dziecka należy być stanowczym i nie obdarzać takiego zachowania zbytnią uwagą. Musi Pani pamiętać, że gdy odmówi Pani dziecku pewnej rzeczy, a ono zacznie z tego powodu krzyczeć, to najgorszym rozwiązaniem, będzie zmiana zdania w celu osiągnięcia spokoju.
      Polecam Pani zapoznać się z książką: Robert J. MacKenzie pt. „Uparte dzieci- Od konfliktu do współpracy”, a także George M. Kapalka pt. „Niegrzeczne dzieci- 9 kroków do posłuszeństwa”. W książkach znajdzie Pani praktyczne wskazówki, jak zachowywać się w typowych sytuacjach, które często są problematyczne dla rodziców.
      Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka