Dodaj do ulubionych

Bolesna krytyka

09.05.07, 21:49
Świetnie rozumiem Twój problem. Od prawie 6 lat( tyle ma starsza córeczka)
zmagam się z wieczną krytyką mojej mamy. Moja sytuacja jest troszką bardziej
komfortowa bo mama mieszka ponad 100 km od nas, ale od czego są telefony.
Zawsze żle karmiłam (choć moja mama wcale nie karmiła piersią, źle ubierałam
itd. nie nauczyłam dzieci .... cała litania, itp. Nie mam dla Ciebie rady jak
to znieść ani jak skończyć. Wiem jak bardzo to boli.
Edytor zaawansowany
  • 15.06.07, 16:19
    mnie ciągle krytykuje mąż... prawie już w to uwierzyłam, że nie nadaję się na
    matkę...
  • 15.06.07, 17:16
    A nie możesz powiedzieć wprost, że nie życzysz sobie ciągłego krytykowania albo po prostu odłożyć słuchawkę? Jesteś dorosła,a mam wrażenie, że matce udało się sprawić,że mimo posiadania własneych dzieci- pozostałaś dzieckiem.
  • 15.06.07, 19:32
    Ja rozumiem, że kobieta będąc początkującą mamą sama często nie jest pewna
    swojego postępowania. Starsze dziecko nam powie, czy jest zadowolone czy nie, a
    niemowlę może nam tylko wysyłać pewne sygnały, które nie zawsze mogą zostać
    prawidłowo odczytane.
    Mnie kiedyś również jedna osoba raz próbowała wmówić, że robię źle, ale potem
    usłyszałam bardzo ważne słowa: "to ty jesteś mamą i twoje dziecko jest dla
    ciebie najważniejsze na świecie. Czy zatem mogłabyś je skrzywdzić? Nie, zawsze
    będziesz robić wszystko najlepiej ja potrafisz!"
    I wtedy odetchnęłam z ulgą smile
    Tak, jestem mamą. Dziś Alicja ma już 3 lata i wyrasta na szczęśliwą dziewczynkę smile
    Więcej wiary w siebie smile
    A "życzliwym" zaproponuj, żeby zajęli się własnym nosem, albo naucz się tą
    krytykę ignorować smile


    --
    Moja Alicja i Aniołki: 02.2001, 09.2005, 01.2007 i 05.2007
    Forum PROMYCZEK
  • 05.09.07, 12:17
    cześć powiem ci tak na docinanie zatroskanych babć jest tylko jedna
    odpowiedź to jest moje dziecko a jak ci sie nie podoba to nie patrz
    uważam sie za dobrą matkę i nic ci do tego uwierz mi moze sie obrazi
    na tysiac lat ale pomyśl jaki ty bedziesz miała spokój przez ten
    czas zero komentarzy wtrącania sie a jak możesz to jak najszybciej
    sie wyprowadź
  • 05.09.07, 18:20
    Ja na pocieszenie napiszę Ci co usłyszałam od teściowej, a raczej co przekazal
    mi mąż, bo nie miala odwagi powiedzieć wprost (w bezpośredniej rozmowie
    dowiedziałam się, że chodzę wiecznie niezadowolona, jestem i że złym
    człowiekiem, bo warczę ciągle na męża, a on się przecież tak stara. Do męża
    teściowa wypaliła, że nasza córka jest zaniedbana( czarne paznokcie od
    raczkowania), znerwicowana (dużo płakała bo wychodziły jej ząbki i była w obcym
    miejscu), a i jeszcze, ze nie dbam o męża (bo chodzi w ulubionych ciuchach,
    często poszarpanych smile ). Powiem Ci, że jestem osobą, która ogólnie kiepsko
    znosi krytykę, a jesli chodzi o dziecko, znoszę ją najgorzej. Jedyne, co nam
    pozostaje, to chyba nabrać dużego dystansu (łatwo powiedzieć, trudniej zrobić)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.