Re: pomocy! wymyślane choroby dziecka

Re: pomocy! wymyślane choroby dziecka

karolinamon napisała:

> witam.
> moja sytuacja jest z jednej strony typowa, z drugiej nietypowa,
> pewnie dlatego nie wiem co zrobić. historia jest trochę dluga, mam
> nadzieję, ze uda mi się ją skrócić. moja 3letnia córka urodzila
się
> z wadą, która wymagala dlugotrwalej rehabilitacji. na domiar zlego
> okazalo się, ze mimo naszych wysilków (i jej cierpliości a takze
> cierpienia) nie udało się jej wyrehabilitowac i musiala przejść
> operacje. wlasnie końćzy 4miesieczne noszenie gipsów. rok temu
> urodzil nam się synek. różnica między nimi jest mała, ok 1,5 roku.
> mała od poczżtku zle znosiła brata. najpierw unikala nazywania go
po
> imieniu (tylko "dzidzius"), udawała ze sama jest malutka, do dzis
z
> resztą pije ze smoczka. nie w tym jednak rzecz. przez 2 pierwsze
> lata byla w centrum uwagi bo-jedynaczka, bo-ma problem z nóżkami.
> kiedy pjawil się jędrek zaczęła symulować różne napady chorobowe,
i
> to tak skutecznie, że kilka razy wylądowaliśmy u lekarza zanim
> poszlam do psychologa. tzn symulowac nie jest tu pewnie dobrym
> określeniem, bo wydaje mi się, ze na serio czułą np ból. psycholog
> powiedzial, ze jak boli, trzeba opatrzec, nawet jesli to ściemka.
> tak też robimy. jednak boję się, że mała coraz bardziej wkręca się
w
> te historie psychosomatyczne. obawiam sie, zeby nie rzucilo się
> potem na jedzenie (np.jest niejadkiem, a ja boję się cokolwiek z
tym
> robic zedby to nie przeszlo w anoreksję, jak zauważy ze mi zależy
na
> tym jedzeniu). co robic? dodam, ze chociaz pracuję dosyć dużo
> zawodowo, od godziny 17 zajmuję się tylko dziećmi, to ja kladę je
> spac, czytam im bajki, bawię się z nimi, cale weekendy jestemy
> razem. i to z córką mam lepszy kontakt niż z synkiem, pewnie przez
> te nasze okropne przygody zdrowotne. co robic, zeby takie
> psychosomatyczne "odjazdy" wyciszyc?
> pozdrawiam




zbyt lekko podchodzicie do problemu,sprawa jest bardzo
powarzna,dzisiaj jestem dorosla kobieta,ale w dziecinstwie przeszlam
to samo,wiem,ze tu nie chodzi o zwrocenie na siebie uwagi.dziecko to
naprawde odczuwa bol,ja mialam rozne objawy roznych chorob,rodzice
nie ignorowali tego tylko chodzili ze mna po wszystkich
lekarzach,jak wyeliminowano jedna chorobe ja natychmiast odczuwalam
objawy innej,i tak ciagle.w rezultacie okazalo sie ,ze cierpie na
chorobe zwana hipochondria,przez trzy lata bylam leczona
psychiatrycznie,naprawde podejdz do tego serio,bo to bardzo wykancza
dziecko i jego organizm,a takie lekkie traktowanie problemu moze
doprowadzic do tragedii,zdecydowanie zalecam wizyte nie u psychologa
tylko doswiadczonego psychiatry,mialam wtedy 5 lat,ale pamietam
koszmar jaki przeszlam.
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.