Zaczęłam usypiać córunię w łóżeczku bez kołysania i tulenia kiedy miała cztery
dni, tzn. kiedy tylko wróciłyśmy ze szpitala. Nieprzespane noce mogę policzyć na
palcach jednej ręki, a ma 9 miesięcy. Do pół roku karmiłam ją piersią i z tym
też nie było problemów. Nie zgadzam się z wielkim promowaniem spania razem z
dzieckiem - zmienianie nawyków kosztuje więcej nerwów niż początkowe wstawanie w
nocy do karmienia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.