Dodaj do ulubionych

15 latki i seks w ubikacji

01.02.08, 08:47
miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4884752.html
Jestem właśnie po tym artykule i jestem przerażona. Moja córka ma 9 lat i jeszcze sporo jej do 15latki, ale wygląda na to, ze dla 15 latków seks to codzienność, więc kiedy zaczynają? Nie chcę, aby moja córka wkraczała w życie tak wcześnie, jestem zszokowana tak wczesnym rozpoczynaniem współżycia przez dzieci i jakimś takim... rozpasaniem. Znajomy, z którym rozmawiałam o tym, zadał celne pytanie - a Ty kiedy zaczęłaś? Fakt, wcześnie, ale wtedy było to otoczone jakimś nimbem tajemnicy, niezwykłości, wyjątkowości, a teraz wygląda na to, że seks dzieciaków to codzienność. Mało tego, jest to powód do chwały, a już szczytem dla mnie jest pokazana na tym filmiku dziewczynka, bo inaczej nie można jej nazwać, robiąca chłopakowi przyjemność w klasie. Dziewczynka uśmiecha się, wie, że jest filmowana, jest z tego nawet zadowolona. Co może dziać się w jej głowie? Co ona może sobie myśleć, czy nie wstydzi się, nie krępuje, że ktoś to widzi?

Nie podoba mi się gimnazjum jako getto dla nastolatków z buzującymi hormonami, myślę, że lepszy był podział na podstawówki i liceum. Taka izolacja chyba jest bardzo trudna dla dzieci i moim zdaniem źle na nich wpływa.

Za 3 lata moja córka pójdzie do gimnazjum, jak pomyślę, co będzie widziała, co słyszała, i nie daj boże w czym będzie brała udział, to mi autentycznie słabo. Po takich sensacjach jestem na najlepszej drodze do zaplanowania jej przyszłości w szkole prowadzonej przez zakonnice. Staram się z nią rozmawiać o wszystkim, i o seksie delikatnie też, naprawdę mamy dobre kontakty, ale boję się, że wobec tego, z czym się zetknie i wobec eksplozji jej hormonów i własnej seksualności rozmowy ze mną zejdą na dalszy plan.

Mamy gimnazjalistów - jak to wygląda w przeciętnej szkole?
Edytor zaawansowany
  • 01.02.08, 09:35
    Po takich sensacjach jestem na najlepszej drodze do zaplanowania jej przyszłośc
    > i w szkole prowadzonej przez zakonnice.

    A sądzisz , że w szkole prowadzonej przez zakonnice nie będzie takich sytuacji,
    takich tematów.
    Zapomniał wół jak cielęciem był, nie gloryfikujmy naszej młodości. Mam 30 lat,
    za moich czasów nie było wcale lepiej. Kilka dziewczyn z mojej klasy tak jak i
    kilka dziewczyn z klasy mojej siostry rozpoczęło współżycie będąc w szkole
    podstawowej. Seks był tematem tabu w relacjach rodzice - dziecko (i to nie
    wszędzie, u mnie w domu temat ten był całkowicie normalnie traktowany),ale nie w
    relacjach koleżeńskich. Wtedy tak samo jak obecnie zdarzały sie ciąże
    czternasto- czy piętnastolatek, wszak do współżycia musiało dojść, bocian
    dzidziusia nie przyniósł.
    Teraz nastolatkowie mają może jedynie większą wiedzę techniczną, nie wstydzą sie
    swojego ciała , przyjemności płynącej z seksu. Czy to źle , nie wiem ale oni
    przynajmniej są mniej obłudni i potrafią czerpać przyjemność z tego co jest
    przyjemne . Ile na tym forum jest kobiet które czerwienia sie na myśl o
    zrobieniu facetowi loda , nawet ty wstydzisz sie nazwać to po imieniu.
    To, że młodzież wcześnie rozpoczyna współżyć jest raczej normalne i średnia
    wieku od wielu lat tylko nieznacznie spadłą w dół. Ważne jednak jest aby nie
    robili tego z kim popadnie.
  • 01.02.08, 09:52
    Zakonnice to skrajność i wiem o tym, ale myślę, że tak, że tam takie zachowania
    nie są tolerowana i codzienne. Ja mam 35 lat, nie wiem, może te 5 lat robi
    różnicę, bo u nas sensacją było, jak koleżanka zaszła w ciążę w 4 klasie przed
    maturą. Seks w podstawówce - w 8. klasie był nie do pomyślenia.
    Dziewczyna właśnie nie robiła loda, mówiąc dosadnie, jak już bardzo chcesz, on
    miał fiuta na wierzchu, a ona manualnie się nim zajmuje. Co widać na filmie.

    To wszystko wydaje mi się chore i przerażające, nie umiem przyzwyczaić się do
    myśli, że seks jest dla dzieci. A jeszcze trudniej do tego, że nie krępują się
    przy tym, że nie zostawiają seksu jako coś pięknego między dwojgiem ludzi, ale
    coś, czym można rozbawić publikę, co można zrobić i pokazać każdemu.

    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 01.02.08, 10:06
    Dla mnie seks w 18 roku życia jest normalny, chociaż moja córka
    ostatnio mi powiedziała, że woli życ w celibacie.
    Starałam jej sie to wyperswadować, ale ona sie uparła.
    Jednak mam nadzieje, że nie zostanie przy tej decyzji, gdyż celibat
    też nie jest dorby.
    Wiem, seks 15-nastolatków szokuje, ale to ostatnio norma. Co trzeci
    chłopak i co czwarta dziewczyna od 15 do 19 roku życia, uprawi seks.
    Trzeba się z tym pogodzić i przestać traktować seks jak coś złego.
    Naszym zadaniem jest uświadamianie dziecka o antykoncepcji, o
    konsekwencjach uprawiania seksu (niemówie tu o ciąży) itp.
  • 01.02.08, 12:07
    "Seks w podstawówce - w 8. klasie był nie do pomyślenia."

    Może tylko i wyłącznie dla ciebie

    z mojej klasy jedna dziewczyna w 8 klasie miała skrobankę ( sprawa głośna na
    całą szkołę sylwester zakończył sie wpadka z synem nauczycieli oraz sprawą w
    sądzie), równolatka mojej siostry trzy lata ode mnie starszej ósmą klasę
    kończyła z brzuszkiem. W szkole średniej moja klasa była jedyną klasą w której
    do matury nie zdarzyła sie wpadka, a wpadki rozpoczęły sie od 1 klasy. Kilka
    osób z moich znajomych oraz ludzi z osiedla zostało rodzicami w wieku lat 16 czy
    17. Dodam, że mieszkałam we włocławku małym byłym mieście wojewódzkim, a wiec
    ani nie zabitej dechami wiosce ani nie w wielkim mieście. Ciekawe skoro wpadki
    zaczynały sie w klasach maturalnych to skąd te śluby 17 latków?

    > Dziewczyna właśnie nie robiła loda, mówiąc dosadnie, jak już bardzo chcesz, on
    > miał fiuta na wierzchu, a ona manualnie się nim zajmuje. Co widać na filmie.

    a co w tym tak okropnego?

  • 01.02.08, 22:05
    makurokurosek napisała:


    > > Dziewczyna właśnie nie robiła loda, mówiąc dosadnie, jak już bardzo chcesz,
    on miał fiuta na wierzchu, a ona manualnie się nim zajmuje. Co widać na filmie.

    > a co w tym tak okropnego?

    Może nie tyle okropne, co niezbyt na miejscu - robienie tego podczas lekcji w
    klasie? smile))))



    --
    it's just a new beginning smilesmile
  • 05.02.08, 12:45
    to chyba zyles w meliniarskim miejscu, bo u mnie (jestem duzo mlodsza od autorki
    postu) NIE BYLY na porzadku dizennym! w sz.p.?? w zyciu! zajsc w maturalnej bylo
    OBCIACHEM! puszczalskie..haha
  • 05.02.08, 12:45
    to co wyzej bnylo do Ciebie kotku
  • 05.02.08, 17:06
    No cóż widać ja mieszkałam w zdegenerowanym mieście a ty w idealny,w którym
    nigdy nie istniał problem nastoletnich mam.
    nie wiem czy większym obciachem od zajścia w ciąże w klasie maturalnej, nie jest
    zdanie tej matury bez umiejętności przeczytania i przepisania prostej nazwy. Cóż
    ja nie oceniam ludzi w taki sposób, jak ty. Jak dla mnie większy obciach od tych
    nastolatek, to spuszczone ze smyczy , wygłodniałe panienki, które rekompensują
    sobie brak seksu w szkole średniej,na studiach. Pozbawione nadzoru rodziców
    bzykające sie gdzie popadnie i z kim popadnie, chlają na umór bo można.
    To nie ty decydujesz kiedy twoje dziecko rozpocznie współżycie, może sobie to w
    końcu uświadom.
  • 07.02.08, 13:38
    Mysle, ze nie miales takiej oceny z matury z polskiego jak ja.. wiec sie nie
    wywyzszaj, bo sie nie lubie chwalic. a przekrecenie pseudonimu podyktowane bylo
    pospiechem (maly ryczy auaaaaaaaaaaa!!).
    nie mieszkalam w miescie idealnym, po czym wnosisz? tak bylo po prostu w moim
    srodowisku, napisalam JAK BYLO, nic wiecej. po cyzm wnosisz,ze nie wiem, iz nie
    decyduje o wspolzyciu mojego dziecka?tego nawet napisac nie mozna, bo nie brzmi
    po ludzku big_grin OJ
    IDZ MELISKI SIE NAPIJ I SPAL SE SKRETA a potem pisz


  • 07.02.08, 14:51
    chyba jesteśmy trochę za stare by się licytować która miała lepsza ocenę czy
    studiowała na bardziej prestiżowej uczelni.
    A po czym wnoszę , ze mieszkałaś w mieście idealnym , po twojej wypowiedzi i
    bardzo lekceważącym stosunku do nastoletnich mam. Zresztą nie ma sensu wgłębiać
    się w twoją wypowiedzi, bo dość jasno mówi o tobie, zwłaszcza określenie
    nastoletnich mam.

    "to chyba zyles w meliniarskim miejscu .... zajsc w maturalnej bylo
    OBCIACHEM! puszczalskie..haha "

    po cyzm wnosisz,ze nie wiem, iz nie
    > decyduje o wspolzyciu mojego dziecka?

    Właśnie po twojej wypowiedzi. osoba świadoma nieprzewidywalności życia, nie
    obrażałaby nastoletnich mam, nie podchodziłaby do tematu w tak lekceważący
    sposób. Wszak twoja córka za kilka lat też może zostać nastoletnia mamą czy ją
    również nazwiesz puszczalską, czy ja również wyśmiejesz i poniżysz?
    Ja zostałam mamą w wieku 27 lat , mówię tego aby nie było że czuję sie osobiście
    dotknięta twoją nietaktowną wypowiedzią . Co do palenia i melisy nie palę i nie
    pijam ziółek, forum jest dla mnie formą relaksu.
    "Spirited away " otrzymała oskara w 2003 roku. Może warto czasami zamiast "m jak
    miłość" obejrzeć coś wyższych lotów. No ale cóż, dla niektórych lepsze są proste
    rozwiązania, proste określenia przynajmniej nie muszą sie wysilać na myślenie.
  • 11.12.08, 20:21
    oj wiadc wyraznie z jakiego Ty srodowiska pochodzisz...Sex nie,ciaze nie bo
    obciach ale "spalic SE skreta" to i owszem.A odnosnie tej oceny z matury z
    jez.polskiego co to jest "SE"???
    --
    Landryna
  • 05.02.08, 17:19
    jeszcze jedno, makurokurosek to postać z animy nagrodzonej Oskarem, ale dla
    kogoś z tak zawężonym światopoglądem anima kojarzą sie pewnie tylko z
    księżniczkami z księżyca. Zamiast umoralniać "obciachowe" nastolatki przestań
    robić sobie obciach.
  • 07.02.08, 13:33
    nikogo nie umoralniam,czy to jest forum dla nastolatek?? moze Ty tak myslisz.
    skad mozesz wiedziec jaki mam swiatopoglad??!! SORRY za przekrecenie pseudonimu!
    takis obrazalski? i zaraz sie czepiasz! wydaje mi sie ,ze nie kazdy musi byc
    erudyta, zwlaszcza, ze ostatnio zamiast galerii(nie HANDLOWYCH) odwiedzam
    drogerie z pieluchami, a miast chodzic do kina, badz ogladac OSCARY o 3 w nocy
    to wole jednak spac. wybacz..
  • 05.02.08, 12:48
    ale wlasnie jak wczesnie zaczna, to beda to robic z kim popadnie!
  • 09.12.08, 22:10
    Jestem 16-nastolatka. Współzyje juz. i zwracam sie tu co do nie których dam
    które zadzieraja nosa! Moi rodzice zrobili mnie gdy miałam 16-nascie lat i nie
    uwazam zeby moja mama była puszczalska, takze nie okreslaj ludzi jesli ich nie
    znasz, i widac ze sami co nie którzy sa tu dziciakami. Jutro zamierzam mojej
    mamie powedziec ze ide do ginekologa po tabletki poniewaz wspołzyje a nie chce
    wpasc mimo ze sie zabezpieczam z moim chłopakiem. Jesli uwazasz ze uchronisz 15
    czy 16-latke przed seksem to grubo sie myliszuncertain Bedzie robiła to wszedzie gdzie
    bedzie miała ochote, a wiesz dlaczego bo bedzie chciała zrobic Ci to złosc, bo
    nie bedziesz umiałą z nia o tym porozmawiac! Weź lepiej idz sie leczyc skoro
    uwazasz własnie tak! O seksie nawet na lekcjach rozmawiamy i sami nauczyciele
    rozumieja i my im mówimy ze seks to rozkosz, relaks, zdrowie, a oni nie twierdza
    zeby tego nie robic jak i przewaga rodziców. Rozmawiaja z nami o
    zabezbieczeniach. Wczoraj na lekcjach mielismy ginekologa któty mówił nam o
    metodach! Dorosnijcie, dzieci nie sa takie swiete to tylko pozory. nie
    okłamujcie sie:/!
  • 10.12.08, 09:38
    ale czy trzeba było odkopywać wątek z przed 10 miesięci
  • 11.12.08, 20:39
    nasti92 napisała:


    > Moi rodzice zrobili mnie gdy miałam 16-nascie lat

    LOL!!! Taka duza od razu ????


    > Jesli uwazasz ze uchronisz 15
    > czy 16-latke przed seksem to grubo sie myliszuncertain Bedzie robiła to
    wszedzie gdzie bedzie miała ochote,

    Posluchaj, dziecko drogie: dobrze wychowana dziewczyna NIE BEDZIE
    robila "tego" w wieku 15 lat. No, ale co Ty mozesz o tym wiedziec?
    w koncu nie daleko padlo jablko od jabloni...
  • 01.02.08, 11:59
    Jak to wygląda w gimnazjum, to nie mam pojęcia - nabędę je dopiero od wrzesnia.
    Dla mnie szokujące są dwie sprawy. Jakim prawem na portalu zamieszcza sie link
    do ( - jak wynika z komentarzy forumowych - quasi-pornograficznego filmiku) i
    jakim cudem ci, którzy grzmią nad upadkiem obyczajów radosnie go sobie ogladaja.
    Tez mi "autentycznie slabo" jak sobie pomysle, co dzieje sie w glowach
    ogladajacych.
  • 01.02.08, 12:11
    a dodam, ze filmu nie oglądałam. wolę oglądać profesjonalną pornografię.
  • 01.02.08, 12:55
    To może obejrzyj i w wyobraźni postaw na miejscu dziewuszki swoją córkę. Jeśli
    nie masz córki w takim wieku lub zbliżonym, to może rzeczywiście nie dotyka tak
    Ciebie.


    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 01.02.08, 13:18
    Mam dwuipółletnią córkę. Chyba większość matek nie chciałoby widzieć swojej
    córki w takiej sytuacji, co nie oznacza, że nie zobaczy. Za naszych czasów nie
    było komórek, kamery nie były tak dostępne więc takie rzeczy widziało się w
    realu. Wszystko zależy od wychowania, od tego jakie wartości przekażesz dziecku
    , oraz od podejścia nastolatka do tego tematu.Dla mnie niestosowne było miejsce,
    natomiast bądźmy szczerzy zawsze zdarzały sie dziewczyny dla których miejsce i
    osoba nie były zbyt istotne. Bzykające sie czy robiące loda dziewczyny na
    dyskotece czy w knajpach nie są wytworem XXI w. za czasów naszych dziadków
    bzykały sie po stodołach, za czasów naszych rodziców i naszych na zabawach i
    dyskotekach
  • 01.02.08, 13:43
    Nie masz się co denerwować. W każdej szkole trafi się jakiś
    lachociąg. Zawsze tak było, nieważne czy to były lata 80te, 70te czy
    jeszcze wcześniej. Tylko wtedy nie było komórek z kamerami i nikt
    nie nagrywał wyczynów tych panienek. O wszystkim wiedzieli ci
    wtajemniczeni i sprawa nie wychodziła poza szkołę. A dzisiaj nakręcą
    filmik, przesyłają go sobie, ktoś go sprzeda za parę stów jakiejś
    gazecie która natychmiast zrobi z tego sensację na całą Polskę tak
    jak by nie było ważniejszych tematów tylko to że w Gimnazjum w
    Wysranówku uczennica klasy II zwaliła koledze konia na lekcji albo
    mu obciągneła w klopie.
    Ty się nie musisz martwić. Jak wychowasz córkę tak że będzie miała
    szacunek dla siebie to i chłopaki ją będą szanowali i nie będzie tak
    że kto ją chce to ją ma.
  • 01.02.08, 17:19
    popieram
  • 01.02.08, 13:51
    "Utrwalanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich
    jest przestępstwem, za które grozi nawet osiem lat pozbawienia wolności - zaznacza.

    Dodaje, że nikt nie miał prawa nagrywać gimnazjalistów, a tym bardziej
    upubliczniać nagrania.

    - Nie będę komentował tej sprawy - uciął współwłaściciel Protectora, który nie
    zgodził się na podanie nazwiska. Stwierdził tylko, że nie wierzy, iż film
    nagrali jego ochroniarze."

    Przerażające - w sposób niegodny naruszono prywatność tych młodych ludzi,
    skrzywdzono ich. To samo sie tyczy filmikó z komórek.

    Nieważne co te dzieci robia - to jest kwestia drugorzędna. Ważne, ze zostało to
    wbrew ich woli upublicznione.

    Zostali upokorzeni i tyle.

    Osoby za to odpowiedzialne pewnie pozostaną bezkarne, cóż...

    A to jakie pieszczoty i gdzie uprawiają ludzie - to jest ich prywatna sprawa
    dopóki nikogo tym nie krzywdzą...
  • 01.02.08, 16:09
    Oczywiście, że sporządzenie takiego nagrania jest skandalem i
    naruszeniem prywatności. Zwracam jednak uwagę, że gimnazjajum kończy
    się w wieku 16 lat, więc nie wiadomo, czy te osoby były małoletnie
    wobec ustaw dotyczących seksu (tu jest granica 15 lat).

    Natomiast nie zgadzam się, że
    Nieważne co te dzieci robia - to jest kwestia drugorzędna. ...
    > A to jakie pieszczoty i gdzie uprawiają ludzie - to jest ich
    prywatna sprawa
    > dopóki nikogo tym nie krzywdzą...

    Ludzie dorośli i odpowiedzialni za swe życie - tak. Gimnazjaliści,
    uprawiający seks w ubikacji krzywdzą sibie: rozmieniając na drobne
    to, co w życiu ludzkim piękne, narżając się na przedwczesną ciążę,
    zarażenie AIDs. Problem wychowawczy jest i to poważny. Ale dla ich
    rodziców, pedagogów szkolnych, wychowawców. Z pewnością nie dla
    ochroniarzy.
  • 01.02.08, 16:51
    "Problem wychowawczy jest i to poważny. Ale dla ich
    rodziców, pedagogów szkolnych, wychowawców. Z pewnością nie dla
    ochroniarzy."

    To nadal jest prywatna sprawa - prywatna sprawa uczniów, prywatna sprawa rodziców.

    Seks to jedna rzecz; a rzecz inna różnego rodzaju, nawet bardzo zaawansowane
    pieszczoty. Nie można upokarzać , upubliczniać, robic problemu wychowawczego z
    FAKTU uprawiania pieszczot przez gimnazjalistów.

    Ja na miejscu rodziców tych dzieci byłabym zaszokowana miejscem, które wybrały i
    podejściem do tematu; nie samym faktem, że próbują coś w sferze erotyki robić.

    Ochoiarze zachowali sie obrzydliwie - ludzie, którzy piętnują nagrane dzieci- też.


  • 01.02.08, 17:15
    Przecież wyraźnie napisałam o skandalu, naruszeniu prywatności i o
    tym, ze to nie jest kwestia ochroniarzy.
    Nie uważam też, że należy te osoby piętnować czy też rozwiązywać
    problem wychowawczy popprzez publiczne omawianie zachowania tej
    akurat pary.
    Natomiast uważam, że jest problemem wychowawczym po pierwsze
    przedwczesne inicjacja seksualna osób niedojrzałych do tego i
    niezdolnych uprawiać seksu w sposób odpowiedzialny (antykocepcja,
    gotowość i możliwość wychowania dziecka w razie wpadki etc.), po
    drugie wylgaryzacja tego pięknego przeżycia poprzez uprawianie seksu
    w klozecie, po trzecie wreszcie - plotkowanie na temat życia
    erotycznego bliźnich.
    I skoro taka rzecz zdarzyła się w środowisku, to uważam, że rodzice
    i wychowawcy powinni pracować nad swoimi dziećmi, by traktowały
    sprawy miłosci i seksu z należytą powagą, a poza tym, by przekonać
    dzieci, że podglądanie innych osób w chwilach intymności i
    plotkowanie o życiu seksualnym innych osób jest czymś obrzydliwym.
    Przecież winni są nie tylko ochroniarze, którzy filmik nagrali, ale
    i wszyscy, którzy go rozpowszechniają, a więc głównie koledzy tej
    pary przyłapanej in flagranti. I przerażające jest to, że oni
    traktują to jak świetny dowcip, a nie zastanawiają się nad tym, że
    postępują niekoleżeńsko. I może, obok karania ochroniarzy, warto
    byłoby ukarać też uczniów, którzy rozsyłają taki filmik o kolegach?
    Aha, tylko, o ile sobie przypominam z innych dyskusji, karać nie
    wolno, bo to stress, wpędzić w poczucie winy nie wolno, bo poczucie
    winy jest autodestrukcyjne. A uprawiania seksu przez 15 latków w
    kiblu to ich prywatna sprawa, ewentualnie rodziców, ale rodzice,
    którzy wyznają poglądy jak wyżej, nie będą przcież tłumili
    podmiotowości i spontaniczności wyrażania uczuć przez swoje dzieci.
    A w takim razie czeka nas w przysżłości wiele podobnych przeżyć.
  • 01.02.08, 17:18
    P. S. nie uważam, że gimnazjalistów przyłapanych in flagranti w
    kiblu należy ukarać np. tygodniowym zakazem jedzenia lodów, bo to
    jest infantylne. Uważam natomiast, że należy zadbać o to, by ich
    wyobrażenie o seksie stało się jednak bardziej subtelne. Chociaz
    może być już za późno ...
  • 01.02.08, 17:33
    Każdy niezależnie czy małolat czy starzec ma prawo uprawiać seks gdzie mu sie
    podoba ( pomijając miejsca mogące urazić uczucia np religijne ). Tak jak każdy
    ma prawo do swoich preweferencj seksualnych, tak samo każdy ma prawo do wyboru
    miejsca. Może od razu ustal, że seks należy uprawiać tylko w łóżku w pozycji po
    bożemu, bo na stole to fe, a pod prysznicem już w ogóle odpada bo nie daj boże,
    bo ktoś usłyszy
  • 01.02.08, 17:37
    Czy chciałabyś, żeby Twoja piętnastoletnia córka uprawiała seks z
    piętnastoletnim chłopakiem w ubikacji?
  • 01.02.08, 21:20
    moje chcenie czy niechcenie ma sie nijak do tego co zrobi moja córka. Ja mogę
    jedynie przekazać jej pewne informacje , zasady, natomiast nie mam żadnego
    wpływu na to jak ona to wykorzysta, tak jak nie mam wpływu na to kiedy i gdzie
    będzie jej pierwszy raz. Osoba która myśli, że ma jakikolwiek wpływ na to kiedy
    i gdzie jego dziecko rozpocznie współżycie jest po prostu śmieszna.
  • 01.02.08, 17:45
    A uprawiania seksu przez 15 latków w
    kiblu to ich prywatna sprawa,

    O innych sprawach można długo dyskutować i w wiekszości aspektów sie z Toba
    zgadzam - ale co do tego , tak, IMO jeśli chodzi o dwoje osobników w wieku nie
    podpadającym pod prokuratora, bez podejrzeń o wykorzystanie, uwiedzenie,
    przymuszenie itp ma prawo traktować fakt swojego współżycia jako sprawę zupełnie
    prywatną... Mozliwe , że są jakies prawne regulacje dotyczące współżycia czy
    pieszczot w kiblach - nie wiem, nie miałam nigdy powodu się tym zainteresować.
    Jednak wydaje mi sie, że tak samo jak w przypadku współżycia w mieszkaniu
    rodziców czy w hotelu - nie ma opcji by można było wyciagnąć wobec dwojga 15
    latków jakies konsekwencje prawne.

    Co do rodziców - tak, to też ich sprawa i przede wszystkim ich porażka ale...
    Wychowuje się dzieci nieco WCZEŚNIEJ i uprawianie seksu(czy pieszczot) w kiblu
    jest KONSEKWENCJĄ jakiegoś rodzaju wychowania.
  • 01.02.08, 18:01
    Ja nie pisałam, że to jest sprawa dla prokuratora, tylko dla rodzców
    i wychowawców. I nie pisałam, że należy wyciągnąć sankcje prawne
    wobec nastolatków, tylko, że należy zainteresować się tym problemem
    od strony wychowawczej, a prokurator do tego średnio się nadaje. I
    to zainteresować się nie tylko tą dwójką, ale i młodocianymi
    podglądaczami (filmów) i potencjalnymi naśladowcami.
    Zgadzam się też całkowicie, że wychowywać należało wcześniej i
    zachowanie tej pary wskazuje na zaniedbania wychowawcze rodziców.
    Skoro mleko już się rozlało, to może warto obrócić to w przestrogę
    dla rodziców zaniedbujących wychowanie dzieci w sprawach seksu i
    miłości? Proponuję w tej sprawie lekturę wątku o bocianach.
  • 03.02.08, 12:38
    Wyjaśnij mi jedną rzecz.

    Czy uważasz sam fakt uprawiania pieszczot przez 15 latków za naganny?

  • 14.02.08, 21:44
    Dzieci uprawiające seks w toalecie!!!!!Czyż nie jest to paradoks ?
    Dzieci kojarzą się nam z istotami niewinnymi, które trzeba
    kochać ,które są bezbronne ,dobre w swej naturze.I uprawianie
    seksu ,nie miłość ,nie uczucie,nawet nie stosunek czy kopulacja ale
    uprawianie seksu tak jak by to było...no właśnie co ? może
    uprawianie pola.Dzieci - miłość ,niewinność .Dorośli - uprawianie
    seksu.Jeśli zachowali się jak dorośli to ponoszą tego
    konsekwencje.Przecież to dziecko uprawiało seks w toalecie
    publicznej na dodatek mając świadomość, że każdy może tam wejść.Nie
    relatywizujmy zachowań nagannych, powiedzmy prawdę Piep...li się w
    publicznym miejscu i ktoś ich nakrył na dodatek nagrał i dobrze !!
    może to ich nauczy ,że pewnych rzeczy się nie robi od tak tylko
    dlatego ,że zadziałał tu i teraz zwierzęcy instynkt.
  • 12.02.08, 19:30
    Oczywiscie to ze ten filmik z intymnymi chwilami tych ludzi
    umieszczono jest niegodne ale smieszy mnie tez ze ta parka nie miala
    swiadomosci ze przy dzisiejszej technice jesli decyduja sie na seks
    w tak publicznym miejscu jakim mimo wszystko jest toaleta w klubie
    to ktos moze to nagrac i to upublicznic. Porownywanie tego z
    przypadkiem tej dziewczynki ktora byla molestowana na lekcji i potem
    odebrala sobie zycie jest nie na miejscu bo tam to nie ona
    zdecydowala sie na seks czy zabawy seksualne ale zmuszono ja. Ona
    nie chciala. Tutaj ci ludzie sami sie zdecdyowali, swiadomie chcieli
    wiec powinni sie liczyc ze ktos ich podejrzy. Zreszta moze dlatego
    zrobili to akurat w toalecie. Dreszczyk emocji ze ktos ich podejrzy,
    zobaczy.
    Druga rzecz to nie wiem jakie sa te osoby ale jesli np seks jest
    dla nich jak zjedzenie sniadania, jak sport to z czegoby mieli robic
    problem. Sami niewinni nie sa. Co nie oznacza ze wolno czy nalezy
    umieszczac te ich wyczyny w internecie.
    Oczywiscie w Polsce jest pruderia na temat seksu. Np w takich
    Niemczech 16latek nie musi sie kryc z tym ze uprawia seks z
    dziewczyna. No ale to Niemcy.
    --
    Zadziwiło to biskupa,
    Że z premiera taka… pobożna osoba.
    (Andrzej Czeczot)
  • 14.02.08, 09:04
    "ale smieszy mnie tez ze ta parka nie miala
    swiadomosci ze przy dzisiejszej technice "

    To nie kwestia "dzisiejszej techniki" tylko kultury. I etyki.

  • 01.02.08, 14:45
    Dziewczynka uśmiecha się, wie, że jest filmowana, jest z tego nawet zadowolona

    a czemu sadzisz ze wie ze jest filmowana- ja z artykulu zrozumialam, ze wlasnie
    nie wie ze jest filmowana- i to dla mnie zmienia optyke. Nie zebym popierala
    seks w ubikacji w dyskotece, ale niektorzy lubia.

    ja i z podstawowki i z liceum pamietam ze ludzie seks uprawiali i raczej
    przychylam sie ku wersji ze tabu to bylo (jest i bedzie) dla rodzicow. U moich
    gimnazjalistek jakos wielkiego rozpasania nie obserwuje. Najstarsza ma chlopaka
    od roku, mlodsza nie ma chlopaka, prezerwatyw pod fotelem nie obserwuje, prosb o
    pigolki nie rejestruje, wybuchu seksualnosci i hormonow nie obserwuje. U kolegow
    szkolnych tez jakos nie bardzo smile
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 01.02.08, 15:05
    Gosia, na filmie dołączonym do artykułu, pokazującym inne sceny, nakręcone
    komórką, widać, ze wie, zresztą trudno, żeby nie podejrzewała, skoro rzecz
    najwidoczniej dzieje sie na lekcji.
    To co piszesz o swoich dzieciach jest dla mnie jakąś pociechą, znaczy, że to co
    pisał acorns, ma sens, że takie dziewczyny i tacy chłopcy znajda się w każdym
    pokoleniu "lachociągi", ale niekoniecznie musi to dotyczyć większości.

    Im starsze dziecko, tym silniej do mnie dociera, jaka to odpowiedzialność
    wychowanie go na mądrego, dobrego człowieka. Ciężkie, kurczę, ile to przeszkód
    życie stawia smile


    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 01.02.08, 15:27
    dla mnie szczerze jest zaskoczeniem każda twoja wypowiedz w tej dyskusji. Rzeczy
    dla większości całkowicie oczywiste dla ciebie są wielkim odkryciem. Przepraszam
    ty sie z księżyca urwałaś? o istnieniu lachociągów nie wiesz, o tym co ta
    nastolatka robiła nie wiesz i wstydzisz się tego nazwać. Radzę zacząć rozmawiać
    w domu na temat seksu trochę podszkolić się w tej tematyce, bo widać że u ciebie
    seks to temat tabu. Czego dzieci nie dowiedzą sie od ciebie tego będą szukały u
    innych
  • 01.02.08, 15:53
    makurokurosek, mam niejasne wrażenie, że działasz zgodnie z zasadą "czego głuchy
    nie usłyszy to sobie dopowie". Nie wiem, na czym opierasz swoje zdanie, ale
    daleka jestem od jakiejkolwiek pruderii. Córkę wychowuję w otwartości, seks tabu
    - tu się uśmiałam, bo córka moja dowiaduje się o sprawach dotyczących fizjologii
    w sposób zupełnie naturalny i spokojny, a nie sensacyjny. Natomiast staram się
    unikać wulgaryzmów w chwili, kiedy są całkowicie zbędne. Niektóre fakty
    rzeczywiście są dla mnie jak z księżyca, nie miałam ostatnio wiele do czynienia
    z młodzieżą w wieku gimnazjalnym, a w mojej szkole za moich czasów tak z cała
    pewnością NIE BYŁO. I to, o czym mówię, oznacza wyłącznie obawę, aby moja córka
    nie zachowywała się tak jak te dzieci, żeby zbyt wcześnie nie chciała stać się
    dorosła, bo seks to jednak oznaka jakiejś tam dojrzałości. 15 latek to nie jest
    osoba dojrzała w żadnym stopniu!

    Co w tym złego, że chciałabym córkę uchronić? Że przeraża mnie fakt, że
    dzieciaki bawią się seksem, którego konsekwencje mogą je przerosnąć?

    Mieszkamy w niewielkim mieście, może to też i dlatego.

    Makurokurosek, gdybym miała podążać Twoim tokiem rozumowania, to spytałabym, czy
    dajesz swojej córce już jakieś prezerwatywy do zabawy, to mniej więcej taka sama
    skrajność, jak Twoje twierdzenia.

    Pozdrawiam - i spróbuj zrozumieć kogoś, dla kogo seks nie jest czymś do zabawy
    dla dzieci, a czymś pięknym dla dorosłych.

    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 01.02.08, 15:53
    > komórką, widać, ze wie, zresztą trudno, żeby nie podejrzewała,
    skoro rzecz
    > najwidoczniej dzieje sie na lekcji.

    czy my tu cały czas o tym samym czytamy? Scenkę nakręcono w toalecie
    dyskoteki, to chybatam lekcji nikt nie prowadzi?No chyba, że autorka
    wątku z zapamiętaniem ogląda wszelkie krążące ponece sexfilmiki z
    udziałem gimnazjalistów? A to już mi zakrawa na lekki zboczenie, by
    nie wspominać o pedofilii, o ile owe dzieciaki nie mają skończonych
    15 lat... wink

    > pisał acorns, ma sens, że takie dziewczyny i tacy chłopcy znajda
    się w każdym
    > pokoleniu "lachociągi", ale niekoniecznie musi to dotyczyć
    większości.
    a czy otś dowodzi, że mowa o większości? Po prostu są. I były. W
    wiekach dawnych 5-latki miały dzieci i były szacownymi matronami.
    Kościelne uświęcenie ich ślubu lat im nie dodawało. Nastolati często
    współżyly, tyle, że o tym się aż tak powszechnie nie mówiło i pisało
    bo mniej globalną wioską byliśmy i tyle, co już Makurokurosek
    słusznie zauważyła.

    Nie wierzę w wielką sensację ciężarnej maturzystki z tWOICH
    WSPOMNIEŃ. cHYBA, ŻE TO tY TAK BARDZO PRZEŻYWAŁAŚ, CIEKAWE JEDNAK
    DLACZEGO. Jestem starsza od Ciebie, a u nas nie było sensacją ani
    cąża koleżanki w 1 klasie ogólniaka, ani 8-klasistki uprawiające
    seks w toalecie podstawówki. To było, przesadnie nikt się tym nie
    ekscytował, owszem plotki krążyły, ale nie było takiego lamentu,
    jaki ty przedstawiasz.

    Podpisuję się też pod opnią Sir.Vimes, ochroniarze na zbity pys
    powinni wylecieć i mieć sprawę sądową.
    --
    Kryminały i sensacje
  • 01.02.08, 15:56
    za literówki przepraszam, jeszcze się nowej klawiatury nie
    dorobiłam.
    Oczywiście to nie 5-letnie maluchy miały dzieci, ale 15-latki. I
    zresztą młodsze też. I nie było to żadnym dziwem...
    --
    Kryminały i sensacje
  • 01.02.08, 18:49
    Wydaje mi się że piszecie o 2 różnych filmikach.
    Mój syn w gimnazjum do WC nie uczęszczał w ogóle. Kiedy spytalam
    dlaczego nie chodzi o toalety w szkole, popatrzył na mnie jak na
    kosmitkę, która nie rozumie rzeczy oczywistych.
  • 01.02.08, 19:05
    Osoby (ochroniarze?), które nagrały i upubliczniły nagranie powinny
    ponieść odpowiedzialność!

    Zamykana toaleta jest miejscem intymnym, równie dobrze mogła z niej
    korzystać nauczycielka, która zmieniała tampon i film z takim
    nagraniem pewnie miałby powodzenie u jej uczniów, a wtedy jego
    rozpowszechnienie byłoby uznane za naruszenie jej godności.

  • 01.02.08, 21:39
    Kurewki istnieja od zarania ludzkosci i rzadko sa to matrony pod
    pięćdziesiątke.
    Nie ma co wpadać w panikę - trzeba wychowac dziecko tak, by nie
    uprawiało seksu majac lat 15 w toalecie z byle kim. A jesli zrobi to
    z ukochanym w romantycznym miejscu, z zachowaniem ostrozności - to
    gorszyć sie tez nie ma czym.
    Nie ostrozność i szkoły zakonne, ale wytlumaczenie co to jest seks i
    dlaczego nie nalezy w toalecie z byle kim...
    Ostatecznie mlodziez nie jest głupia. Moja corka siedziała przez dwa
    lata gimnazjum z narkomanem i jakoś nie zaczęła ćpać. dziene? Nie,
    autodestrukcyjne zachowania nie sa ani takie częste, ani całkowicie
    niezalezne od rodzicow.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 01.02.08, 22:07
    seks 15 jest i juz i to nie wazne czy w kraju muzulmanskim czy w Japoni czy w
    Brazyli to jest i bylo wczesniej 50, 100 i 1000 lat temu
    Teraz jest nawet lepiej bo iles set lat temu 12latka miala juz swojego chlopa tongue_out
    A ze na lekcji? to zwykle chamstwo
    W ubikacji? coz ktos inny nie ochrona mogl nagrac ten filmik i rozpowszechnic,
    para nie zachowal sie rozsadnie ida kochac sie do kilbla no i niestety mieli pecha
  • 02.02.08, 15:02
    To, że wiele pietnastolatków uprawia seks, nie znaczy, ze takie
    zachowanie ma być normą; "normą" jest w telewizji, necie i gazetach,
    i to jest dramat, że te zachowania sa przenoszone do realnego zycia.
    Seks jest dla ludzi odpowiedzialnych, bo nieumiejetne /bezrozumne/
    korzystanie z seksu doprowadza do wielu osobistych dramatów. Nie
    nalezy potepiac młodziezy, ale potepiac wszelkie zachowania
    ryzykowne. Dorosli winni dawac w tym wzgledzie dobry przykład i
    powtarzac do znudzenia, kieruj sie rozumem, nie popedem.
    Okazuje sie, że przed tego typu ryzykownymi zachowaniami u
    dzieciaków chroni wychowanie religijne.
  • 02.02.08, 17:45
    nic cie nie ochroni, religa moze kazac ci klamac albo isc sie wyspowiadac smile
    jestesmy ludzmi, ssakami i mamy swoje instynkty, hormony itd. trzeba przyjac to
    do wiadomosci i tyle
  • 02.02.08, 19:49
    Dowcip sezonu z tą religią.
  • 03.02.08, 09:31
    Dowcip sezonu z tą religią.

    Poczytaj naukową pozyjcję Joanna Szymańska "Podstawy profesjonalnej
    psychoprofilaktyki". Są i inne. To naukowe fakty, potwierdzone
    statystyką- wychowanie religijne należy do grupy najwazniejszych
    czynników chroniących przed podejmowaniem zachowań
    ryzykownych /alkohol, narkotyki, przedwczesny seks/. Może sie to nie
    podobać, ale to prwada. Jasne, że nie kazdego uchroni!
    Wiara i praktyki religijne /traktowane poważnie, a nie według
    swojego "widzimisię"/ sprzyjają zdrowiu psychicznemu, to tez fakt
    naukowy.
    Hormony buzują? Jesteśmy ssakami, zwierzętami i mamy ulegać popędom?
    Jesteśmy Homo sapiens - tylko człowiek może zdobyć umiejetność
    panowania nad sobą, a szczególnie nad sferą popedową poprzez
    wykorzystanie zdolności mózgu do refleksji. Inaczej: kora mózgowa,
    która jest siedliskiem świadomości pełni kierowniczą rolę w stosunku
    do ośrodków nerwowych nizszych ewolucyjnie, a takim jest podwzgórze,
    w którym jest osrodek sterujacy popedem seksualnym. Kora
    mózgowa /rozum/ może hamowac lub pobudzać przejawy zycia popedowego.
    I to jest biologia. Uczmy dzieciaki, ze trzeba i MOŻNA nad soba
    panować,jest to umiejetność przydatna przez całe zycie w wielu jego
    aspektach. Miedzy innymi wychowanie religijne w tym pomaga.
  • 03.02.08, 10:05
    > Miedzy innymi wychowanie religijne w tym pomaga.

    Pomaga świadomość że seks to konsekwencje i póki nie będzie można sobie
    samodzielnie z nimi poradzić to trzeba poczekać. A brutalne hamowanie popędu to
    prosta droga do zahamowań w życiu dorosłym.
  • 03.02.08, 01:28
    za to nie chroni przed skłonnościami do wysadzania się w zatłoczonych miejscach
    o przepraszam
    zapomniałem że przedstawicielom tej JEDYNIE słusznej religii takie pomysły
    jeszcze do głów nie przychodzą
    --
    Money making is a wonderful thingsmile
  • 03.02.08, 12:55
    czy Autor moze uscilic o co chodzi? lub inny uzytkownik forum napisac co Autor
    mial na mysli?
    dzieki
  • 22.02.08, 21:01
    O samobojcze akcje terrorystyczne, jak mniemam.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 03.02.08, 09:59
    > Dorosli winni dawac w tym wzgledzie dobry przykład i
    > powtarzac do znudzenia, kieruj sie rozumem, nie popedem.
    > Okazuje sie, że przed tego typu ryzykownymi zachowaniami u
    > dzieciaków chroni wychowanie religijne.

    Jak chroni bo jakoś nie wiem?
  • 03.02.08, 01:24
    1. możesz nie chcieć, ale powiem brutalnie wagina Twojej córki to jej sprawa nie
    Twoja - zapewniam, że kwestii w której Twoje zdanie bedzie odmienne od córki
    będzie sporo. Zięcia też masz sobie zamiar wybrać?
    2. odpowiadając na pytanie co dzieje się w głowie panienki na filmie odpowiedź
    brzmi NIC - młodzi takie rzeczy robia tylko da zgrywu i nie traktują tego serio
    3. Tobie się nie gimnazjum nie podoba, a własnie buzują ce hormony - to jest
    istotą Twojego strachu (z tym akurat nic nie da się zrobić tj. z hormonamismile z
    strachem da się zrobić - polecam psychologa)
    4. przepraszam a w szkole u zakonnic to hormony nie buzują?? znajoma kończyła
    taką i zapewniam że buzują 2x mocniej z powodu braku płci przeciwnej
    pozatym z reguły odsetek dziewczyn z pierwszym razem damsko/damskim jest w
    takich szkołach duuuużo wyższy niz normalnie - wiadomo, nie zajdzie się w ciążę
    z koleżanka więc nie ma stressu
    pomyślałaś o tym?
    BTW
    ciekawe co bys powiedziała jakby córką zamiast zięcia przyprowadziła córkowątongue_out
    --
    Money making is a wonderful thingsmile
  • 03.02.08, 08:38
    Samentu, będę brutalna - dopóki mieszka i jest na moim utrzymaniu to może jej
    wagina nie, ale konsekwencje jak najbardziej są moją sprawą.

    U zakonnic hormony też buzują, ale pewne ograniczenia, jak chociażby oddalenie,
    czy dyscyplina na zajęciach, powodują, że jest trudniej. Ale ja wiem, zakonnice
    to skrajność i ostateczność i nie o to chodzi, aby zabraniać, ale o to, aby
    dziecko samo nie chciało, żeby znało swoją wartość i umiało oddzielić to, co
    jest zabawne, od tego, co jest durne, bezsensowne i poniżające. I boję się, że
    wszystkie LICZNE rozmowy, perswazje, tłumaczenia, objaśnienia, będą niczym przy
    burzy hormonalnej. Ale już mnie koleżanki upewniły, że nie jest to reguła, i nie
    kazdy młody człowiek wariuje smile

    Z pewnych względów "córkowa" nie zdenerwowałaby mnie w najmniejszym stopniu smile
    TO jest już naprawdę jej sprawa.
    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 03.02.08, 09:56
    Wychodzę z założenia że seks nastolatków to nie tylko dziewczyny pokroju
    "kurewki" ale i tych z teoretycznymi zasadami. I żadne zakonnice nie pomogą. Bo
    i w takich szkołach bywa rożne towarzystwo a nastrój zakazanego owocu potęguje
    pragnienie zerwania go.

    Rozmawiać z dzieckiem i jeszcze raz rozmawiać. Tłumaczyć że seks to zawsze
    konsekwencje. I że jednak warto chwile poczekać.

    > dziecko samo nie chciało,

    Będzie chciało nawet jak je zamkniesz do komórki. Chodzi o to żeby oprócz popędu
    czuło że warto poczekać. Ma wiedzieć że ma w domu poparcie a nie szukać go w
    kumpelach.
  • 03.02.08, 11:01
    >za to nie chroni przed skłonnościami do wysadzania się w
    zatłoczonych miejscach

    Mamy kibiców i pseudokibiców; mamy wierzacych i pseudowierzących. Ci
    co wysadzaja mówią, że robią to dla Boga. Bzdura, robią to dla
    WŁADZY, sławy, pieniedzy, z psychopatycznych skłonności, z poczucia
    niskiej wartości, itd. Wielu sobie Bogiem gebę wyciera. Bóg wymaga :
    Kochaj bliźniego swego jak siebie samego, Nie rób drugiemu, co tobie
    nie miłe, Bądź jak miłosierny Samarytanin... ja życzyłabym sobie
    stykac sie tylko z tak postepującymi ludzmi, jednak ludzie sa
    obdarzeni wolna wolą /na szczęście/ i postepuja róznie.../nie zawsze
    na swoje i cudze szczęście/
  • 03.02.08, 12:33
    rozumiem ze jestes zwolennikiem pierwszego seksu po slubie? czyli ok 25, 30 rok
    zycia? smile
    tak sero ilu jest takich ludzi? 0,001%
    a dzis ludzie slubow nie biora, niestety
  • 03.02.08, 13:25
    Zapewne chcesz, żeby twoja córka prowadziła wieczny celibat?
  • 03.02.08, 15:48
    Tak, Blanko, chcę, aby moja córka była w celibacie po wsze czasy, bo po co ma
    mieć rodzinę i być szczęśliwa.

    Weźcie się ludzie stuknijcie w głowę, zanim wyskoczycie z takim żartem.
    Uwielbiam takich subtelnych złośliwców, którym się wydaje, że ironia to ich
    odkrycie życia.

    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy smile
  • 12.02.08, 19:44
    zawilec1 03.02.08, 11:01 Odpowiedz >za to nie chroni przed
    skłonnościami do wysadzania się w
    zatłoczonych miejscach

    Mamy kibiców i pseudokibiców; mamy wierzacych i pseudowierzących. Ci
    co wysadzaja mówią, że robią to dla Boga. Bzdura, robią to dla
    WŁADZY, sławy, pieniedzy, z psychopatycznych skłonności, z poczucia
    niskiej wartości, itd.

    1.Mamy tez niewierzacych religijnie.

    2. UDOWODNIJ ze naprawde to nie Bog im kazal tak zrobic i UDOWODNIJ
    ze to nie bog tego od nich chcial.

    3. wolna wola to bzdura na patyku. Zrezygnuj z jedzenia i picia i
    spania.

    Bóg wymaga :
    > Kochaj bliźniego swego jak siebie samego, Nie rób drugiemu, co
    tobie
    > nie miłe, Bądź jak miłosierny Samar

    Skad wiesz ze akurat tego wymaga? Moze wymaga mordowania innych?
    --
    Zadziwiło to biskupa,
    Że z premiera taka… pobożna osoba.
    (Andrzej Czeczot)
  • 03.02.08, 15:00
    A wytłumaczcie mi, dlaczego tylu dorosłych raptem rzuciło się do
    umoralniania i ratowania czci dwóch "biednych", głupiutkich
    g...arzy, skoro oni sami z premedytacją zrobili to, co zrobili i
    gdzie chcieli???? Idąc na dyskotekę, pijąc alkohol, biorąc narkotyki
    i piszcząc do każdego czy każdej potencjalnej "zwierzyny - chyba
    zakładają na dzień dobry, że tak to się skończy??? To czego ta
    obrona i dyskusja w ogóle dotyczy...? Niech małolaty ponoszą
    konsekwencje swoich bezmyślności, ich problem. I nie byłabym też
    takim znowu wyrozumiałym rodzicem, jak połowa tutaj - jeśli
    dzieciaki stosują wyłącznie własne reguły, niech to kontynuują w
    całym swoim życiu. Przerażające, że rodzice tak strasznie boją się
    mieć zdanie...
  • 03.02.08, 18:48
    >A brutalne hamowanie popędu to prosta droga do zahamowań w życiu
    dorosłym.
    Dlaczego brutalne? Tłumaczenie, uswiadamianie konsekwencji i dawanie
    dobrego przykładu własnym zyciem ma być brutalne?
    A wiesz ilu dorosłych nie prowadzi satysfakcjonujacego zycia
    seksualnego w wieku dorosłym, bo ich pierwsze, za wczesne i w
    niewłasciwych okolicznościach doswiadczenia były nieudane, bo
    zostali wykrzystani/wielokroć brutalnie/ i potraktowani przedmiotowo
    i nie potrafią juz np. zaufac, bo skonczyło sie to choróbskiem lub
    ciażą. 15 -latki sa za młode do wspólzycia, bo niezdolne do
    ponoszenia odpowiedzialnosci za swoje postepowanie. Nauczenie sie
    panowania nad popedami tylko pomoze w dalszym, dorosłym juz zyciu.
    Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.
    Młody nastolatek zdrowy emocjonalnie i społecznie, mający oparcie w
    rodzinie nie popadnie w zadne zahamowania.
  • 04.02.08, 10:41
    Zawsze byly rozne zachowania. Gdy my dorastalismy byli tacy co czekali na
    prawdziwa milosc, czesto inicjacje przechodzac na studiach i tacy co w wieku 12
    lat mieli spore doswiadczenie seksualne i wszystko co sie miedzy tym miesci.
    Czlowiek z poczuciem wlasnej wartosci, fajnym domem, nie zmuszony do szukania
    potwierdzenia swej waznosci/ atrakcyjnosci gdzie sie da raczej nie skoczy glowa
    naprzod w dziwne sytuacje wiec nie przesadzajmy z tym ze to z nieba spada na
    dzieci w gimnazjum. Wiec spokojniesmile))
    --
    <*>
    'Our greatest natural resource is the minds of our children' Walt Disney
  • 07.02.08, 14:07
    w tym wieku skes to calkiem normalna rzecz... tyle ze twoja rola jest uswiadomienie corki jakie sa konsekwencje i jak sie ich ustrzece..nie lich ze corka bedzie dziewica do slubu.


    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 09.02.08, 18:54
    Gdy ja byłam w podstawówce jakoś seks nie był wszechobecny. W liceum
    też nie. Tylko się zakuwało. Mój pierwszy raz był w wieku 23 lat, po
    ślubie.
    A co teraz z wartościami? Seks ma być tylko zabawą, rozrywką? Mam
    nauczyć dziecko jednynie technik i jak nie wpaść...?
    To smutne!
  • 11.02.08, 10:35
    o rany zebra nie dramatycuj- zauwaz jeslismy wszystkie z tego samego pokolenia-
    a doswiadczenia seksualne mamy kompletnie inne. I tak bylo i bedzie ze jedne
    beda tracily dziewictwo w wieku lat 15 a inne w wieku lat 25, jedne beda lepsze
    w lozku i nne gorsze, jedne beda mialy 5 racetow rocznie a inne 1 cale zycie. A
    seks moze byc dokladnie wszystkim, to od nas zalezy w jakim celu go uprawiamy, z
    kim, kiedy i gdzie.
    nie denerwujcie mnie w ogole bo mi dziecko na oboz sportowy wyjechalo z
    chlopakiem, a ma prawie 16 smile
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 11.02.08, 11:06
    wieczna-gosia napisała:

    > o rany zebra nie dramatycuj- zauwaz jeslismy wszystkie z tego samego pokolenia-
    > a doswiadczenia seksualne mamy kompletnie inne. I tak bylo i bedzie ze jedne
    > beda tracily dziewictwo w wieku lat 15 a inne w wieku lat 25, jedne beda lepsze
    > w lozku i nne gorsze, jedne beda mialy 5 racetow rocznie a inne 1 cale zycie. A
    > seks moze byc dokladnie wszystkim, to od nas zalezy w jakim celu go uprawiamy,
    > z
    > kim, kiedy i gdzie.

    Zgadzam się.
    Pierwszy seks miałam za sobą w wieku 16 lat. Od tamtego momentu uprawiałam go
    całkiem regularnie. Z zabezpieczeniem, dodatkowo omijając termin owulacji. Ze
    stałym partnerem. W życiu miałam tych partnerów w sumie trzech. I co, byłam
    lachociągiem ? Nieodpowiedzialną małolatą ? Nie myślałam o konsekwencjach ?
    Chyba nie ...

    > nie denerwujcie mnie w ogole bo mi dziecko na oboz sportowy wyjechalo z
    > chlopakiem, a ma prawie 16 smile

    Aha. Sorki. Taka a propos tych 16 lat ;DDDD
    --
    Ala
    Fasol/Fasola
  • 11.02.08, 10:23
    Na które tak chętnie powołuje się tutaj wiele osób.
    Piszecie, że młodzież powinna być odpowiedzialna, mieć świadomość konsekwencji
    swoich czynów.

    A załóżmy że chłopak i dziewczyna są ze sobą od dawna. Ich rodzice znają
    partnera/partnerkę swojego dziecka. Chłopak i dziewczyna zabezpieczają się przed
    niechcianą ciążą. Być może nawet matka sponsoruje córce tabletki antykoncepcyjne
    (to się zdarza wcale nie tak rzadko).

    Co wtedy ? Czy nadal te nieszczęsne pieszczoty w ubikacji są takie złe ? W jaki
    sposób wówczas dzieciaki postępują nieodpowiedzialnie ? W jaki sposób nie biorą
    odpowiedzialności za konsekwencje swoich czynów ?

    Może na tej konkretnej dyskotece tak się nawzajem nakręcili we wspólnym tańcu,
    że postanowili zrobić coś głupiego, "szalonego" w ich pojęciu, i poszli się
    bzyknąć do toalety ... wam się to nigdy nie zdarzyło ? smile

    Mi się zdarzyło, nie raz. Może nie w wieku 15 lat, ale też przed skończeniem
    18-tki. Z użyciem gumki, z człowiekiem którego znałam i kochałam. Niedojrzałym
    uczuciem może, ale uczuciem. I może nie w toalecie, ale również w miejscach
    które można uznać za publiczne.

    Niepełnoletni uprawiali seks i uprawiać będą. Taki lajf.
    To co zrobili ochroniarze to gwałt, którego dzieciaki nie zapomną do końca życia sad
    --
    Ala
    Fasol/Fasola
  • 11.02.08, 10:29
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4915504.html
    to a propos tego ze dziewczyna wiedziala i ze jaka suka.

    naprawde kts za to powinien beknac- jestem duza, a nie moge sobie wyobrazic ze
    ktos publikuje film z moim seksem w ubikacji czy na sianie czy gdzie indziej......

    biedna zaszczuta dziewczynka sad
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 11.02.08, 10:31
    > Na które tak chętnie powołuje się tutaj wiele osób.
    > Piszecie, że młodzież powinna być odpowiedzialna, mieć świadomość konsekwencji
    > swoich czynów.
    >
    > A załóżmy że chłopak i dziewczyna są ze sobą od dawna. Ich rodzice znają
    > partnera/partnerkę swojego dziecka. Chłopak i dziewczyna zabezpieczają się prze
    > d
    > niechcianą ciążą. Być może nawet matka sponsoruje córce tabletki antykoncepcyjn
    > e
    > (to się zdarza wcale nie tak rzadko).
    >
    > Co wtedy ? Czy nadal te nieszczęsne pieszczoty w ubikacji są takie złe ? W jaki
    > sposób wówczas dzieciaki postępują nieodpowiedzialnie ? W jaki sposób nie biorą
    > odpowiedzialności za konsekwencje swoich czynów ?
    >
    > Może na tej konkretnej dyskotece tak się nawzajem nakręcili we wspólnym tańcu,
    > że postanowili zrobić coś głupiego, "szalonego" w ich pojęciu, i poszli się
    > bzyknąć do toalety ... wam się to nigdy nie zdarzyło ? smile

    no nie nie zdarzylo mi sie na dyskotece w ubikacji i generalnie nie pochwalam
    takich akcji- optuje jednak za szukaniem spokojnego miejsca bez swiadkow smile
    Ale zgadzam sie z toba w zupelnosci, gdyz sprawa jest tutaj to, ze ktos ich
    nakrecil a nie to ktos z im uprawial seks i gdzie. Jak bardzo seks w ubikacji
    moze mi sie nie podobac- to wolny kraj.
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 11.02.08, 11:02
    wieczna-gosia napisała:

    > Ale zgadzam sie z toba w zupelnosci, gdyz sprawa jest tutaj to, ze ktos ich
    > nakrecil a nie to ktos z im uprawial seks i gdzie. Jak bardzo seks w ubikacji
    > moze mi sie nie podobac- to wolny kraj.

    No dokładnie.
    Mi też się nie zdarzyło w toalecie na dyskotece. Nawet na dyskoteki nie
    chodziłam - nie moja bajka.
    Ale leśna polana to tak jakby też miejsce publiczne. I gdyby ktoś mnie z
    chłopakiem przyuważył, nagrał i rozpowszechnił - sytuacja byłaby identyczna.

    Pieszczoty na leśnej polanie za krzaczkiem już się nie wydają takie be i fuj,
    prawda ? A w istocie niczym się nie różnią od tych w toalecie ...

    To nie do ciebie Wieczna-Gosiu - to taka ogólna refleksja wink
    --
    Ala
    Fasol/Fasola
  • 12.02.08, 22:05
    zastanowić się należy co piętnastoletni gó..arze robili w klubie,
    do którego wstęp mają osoby pełnoletnie...
    za tą sprawę powinien beknąć właściciel klubu i jego super ochrona,
    która zamiast pilnować porządku zabawia się w kiblu kręcąc filmiki
    na komóreczkę...
    naprawdę załosna jest ta cała historia
    a fakt uprawiania sexu w kiblu jest dla mnie obrzydliwy
    czytałam wywiad(!) z tą biedną poszkodowaną gimnazjalistką - na
    pewno zostawiła sobie gazetkę na pamiątkę, zeby było co dzieciom
    pokazywać - zobacz sunku/córko mamusia kiedyś wywiadu udzielała i
    cała Polska czytała jak to mamusia bzykała się z kolegą w kiblu na
    dyskotece...
    ja bym sobie żyły podcięła jak bym była na miejscu matki tej
    dziewuszki
    na szczęście nie jestem
    i na szczęście nie mam córki
  • 12.02.08, 23:28
    dea146 napisała:

    > i na szczęście nie mam córki

    No, na całe szczęście smile
    --
    Ala
    Fasol/Fasola
  • 13.02.08, 14:49
    > ja bym sobie żyły podcięła jak bym była na miejscu matki tej
    > dziewuszki
    > na szczęście nie jestem
    > i na szczęście nie mam córki

    slowem szkoda ze sie dziewczynie nie udalo- uszczesliwilaby matke.
    Naprawde przez fakt uprawiania seksu w kiblu przez wlasna corke podcielabys
    sobie zyly? No mnie to prawde mowiac zdumiewa smile
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 13.02.08, 14:56
    ,,Ja bym sobie żyły podcięła'' - naprawde? Czym się jeszcze
    pochwalisz? Może zażyłabyś cyjankali? Wtedy człowieka nie można
    uratować, a kiedy ktoś sobie podetnie żyły, to uratowanie jest
    możliwe.
    Nie masz rozumu? Nie wiesz, ze samobójstwo to nie jest rozwiązanie,
    tylko największa głupota człowieka?
    Kurcze, a ja myslałam, że żyje w XXI wieku, gdzie ludzie wiedza (a
    przynajmniej powinni), ze samobójstwo im w niczym nie pomoże, bo ich
    juz nie będzie.
    A tu jednak.....
    ROZCZAROWANIE
  • 13.02.08, 14:58
    Przepraszam za błąd
  • 14.02.08, 12:51
    ale jak przepraszasz to cie nie zmieszam smile
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 13.02.08, 15:14
    > ja bym sobie żyły podcięła jak bym była na miejscu matki tej
    > dziewuszki
    > na szczęście nie jestem
    > i na szczęście nie mam córki

    Co za głupi tekst. Z góry przepraszam ale aż sie prosi. Po pierwsze, co by dało
    popełnienie przez Ciebie samobójstwa? Fakt uprawiania seku w kiblu by się
    pomniejszył? A może tak zająć się własnym dzieckiem wypadało by a nie uciekać?
    Po drugie, myślisz że jakby to Twój syn był tam (bo przypominam w akcji
    uczestniczył także chłopak) to wstyd był by mniejszy? Bo chłopakom to uchodzi a
    dziewczynom nie?
  • 13.02.08, 15:42
    Bo chłopakom to uchodzi a
    > dziewczynom nie?

    I to jest właśnie to, co w tej całej historii irytuje mnie
    najbardziej...
  • 13.02.08, 15:40
    na
    > pewno zostawiła sobie gazetkę na pamiątkę, zeby było co dzieciom
    > pokazywać - zobacz sunku/córko mamusia kiedyś wywiadu udzielała i
    > cała Polska czytała jak to mamusia bzykała się z kolegą w kiblu na
    > dyskotece...

    Naprawdę nie rozumiesz po co udzielała tego wywiadu?

    Zastanów się - czy ty byś nie chciał mieć prawa do wypowiedzi, do obrony siebie
    w takiej czy podobnej sytuacji.

    Wyobraź sobie - ktoś nagrywa i puszcza w sieci film na którym: jesteś chory i
    wymiotujesz; kochasz się z żoną/partnerką i faluje ci mięsień piwny; płaczesz na
    romansidle w kinie.

    Naprawdę uważasz, ze kazdy kto MA OKAZJĘ upokorzyć , ośmieszyć , wejść Z
    BUCIORAMI W INTYMNE SPRAWY drugiej osoby - pownien z tej okazji korzystać?

    To co dziewczynka i młodzieniec (o nim jakos w ogóle nie wspominasz - czemu?)
    robili w tej łazience - to ICH PRYWATNA sprawa.

    Ponieśli ogromne konsekwencje okrucieństwa wielu osób - tych, którzy nagrali,
    tych , którzy rozpowszechniali...

    Nie dokładaj cegiełki do krzywdy tej dziewczynki, obojga dzieciaków.
  • 13.02.08, 20:25
    jestem kobietą...
    nie mam mieśnia piwnego
    i nikomu nie odmawiam prawa do wypowiedzi

    Naprawdę uważasz, ze kazdy kto MA OKAZJĘ upokorzyć , ośmieszyć ,
    wejść Z
    > BUCIORAMI W INTYMNE SPRAWY drugiej osoby - pownien z tej okazji
    korzystać?
    >
    ????????????
    a gdzież ja wyraziłam taki pogląd????? bo aż mnie zamurowała twoja
    interpretacja

    Ponieśli ogromne konsekwencje okrucieństwa wielu osób - tych, którzy
    nagrali,
    > tych , którzy rozpowszechniali...
    >
    > Nie dokładaj cegiełki do krzywdy tej dziewczynki, obojga dzieciaków

    trzeba mieć nadzieje, ze uczestnicy tej historii wyciagną daleko
    idące wnioski...
  • 13.02.08, 20:31
    z całym szacunkiem ale wy chyba czytać ze zrozumieniem nie potraficie
    a co niektórzy to nawet dobrze artykułu nie doczytali i się
    wymądrzają...
    niektóre oburzone interpretacje to mnie nawet ubawiły
    ach te słowa z kontekstu wyrwanetongue_outPP
    pozdrawiam wszystkich oburzonychsmile
  • 14.02.08, 09:05
    A może ciebie po prostu cała ta sprawa bawi?

    To miłej zabawy.
  • 14.02.08, 12:55
    nie no twoja wypowiedz sie sprowadza dotego ze laska szmata, chlopak gnojek i
    jeszcze w przyszlosci beda sie ty hciwalic bo czegoz mozna sie spodziewac po
    ludziach uprawiajacych seks w kiblu.

    faktycznie boki zrywac
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 14.02.08, 09:05
    > ????????????
    > a gdzież ja wyraziłam taki pogląd????? bo aż mnie zamurowała twoja
    > interpretacja

    W swoim poscie.
  • 14.02.08, 09:50
    1. Od tegpo trzeba zacząć! Nagrywanie nieletnich podczas stosunku jest KARALNE!!! Ochroniarze powinni iść do paki!

    2. To ich PRYWATNA sprawa co robili. Nikt ich nie zmuszał. Sami chcieli. Najważniejsze że im się podobało. Innym osobom gó.. do tego. A chłopaczkom nagrywającym powiedziałbym krótko: SZKODA CI? BO MUSISZ WALIĆ KONIA WIECZORAMI?...

    Przepraszam za dostadny polski język ale emocje wystrzeliły we mnie jak się dowiedziałem co ochroniarze zrobili!
  • 14.02.08, 12:56
    Obecnie coraz więcej nastolatków od 15 do 18 roku życia uprawia
    seks. Niestety, często z nieodpowiedzialnymi partnerami, w
    nieodpowiednim miejscu i bez zabiezpieczenia.
    A za tym stoją rodzice. My nadal boimy się rozmawiać z dzieckiem o
    seksie, wstydzimy się mówic o antykoncepscji, w ogóle nie uczymy
    dziecka, aby miało szacunek dla własnego ciała.
    I to jest właśnie ten bład, jaki niektórzy rodzice popełniaja.
    Moim zdaniem temat seksu, antykoncepcji itp., nie powinien być
    tematem wstydliwym w XXI wieku.
    A co do ochroniarzy: to jak najbardziej powinni zostać ukarani, gdyż
    to co robili, to typowe, POWAŻNE łamanie prawa do prywatności.
  • 14.02.08, 20:48
    "Nagrywanie nieletnich podczas stosunku jest KARALNE!"

    A dokładnie: nagrywanie każdego bez jego zgody.

    To miałeś na mysli, prawda?
  • 16.02.08, 10:10
    wczoraj chyba byl artykul w Gazecie ze jak skonczysz 15 lat to nagrywanie bez
    twojej zgody karalne nie jest. Niezly czad, no nie?
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 16.02.08, 11:01
    Może się mylę ale IMO kodeks cywilny chroni dobra osobiste w tym
    wizerunek a kk wymienia przestępstwo zniesławienia i znieważenia.
    Wczoraj słuchałam dyskusji na TOK FM na ten temat i prawnicy mieli
    nieco inne zdanie niż to z artykułu.
  • 17.05.08, 02:31
    > Po takich sensacjach jestem na najlepszej drodze do zaplanowania jej przyszłośc
    > i w szkole prowadzonej przez zakonnice. Staram się z nią rozmawiać o wszystkim,
    > i o seksie delikatnie też, naprawdę mamy dobre kontakty, ale boję się, że wobe
    > c tego, z czym się zetknie i wobec eksplozji jej hormonów i własnej seksualnośc
    > i rozmowy ze mną zejdą na dalszy plan.


    Rozmowy wcale nie musza zejść na dalszy plan. Jeśli młody człowiek ma z
    dzieckiem dobry kontakt, to rozmowy stają sie jeszcze ważniejsze właśnie w
    okresie dojrzewania. Tym ludziom właśnie najprawdopopdobniej brakowało otwartej
    i niekrępującej rozmowy o tym, czym jest seks i dlaczego powinien być czymś
    intymnym. Nie tabu. Kednak rzeczą, którą powinno zachować się w tajemnicy przed
    resztą świata. Sama mam piętnaście lat. Wiem, jak to jestkiedy dzieje sie coś,
    co dotąd nigdy sie nie działo. Na szczęście moi rodzice są bardzo otwarci. Moge
    porozmawiac z nimi na każdy temat bez skrępowania i delikatności. Najlepiej
    nazywać rzeczy po imieniu. Rozmawiać otwarcie. ROZMAWIAĆ I JESZCZE RAZ
    ROZMAWIAĆ! Pokazać, że ten sekrecik daje przyjemność i że nie trzeba szpanować
    "dojrzałością'. Właśnie dzięki rozmowie i pełni informacji moge pozostać
    asertywna i miec na ten temat własne zdanie.
  • 17.05.08, 02:47
    Stwierdzenie, że "15latki nie są dojrzałe w żadnym stopniu" jest krzywdzące. Są
    ludzie i parapety. Ci co się bzykali w kiblu na dyskotece nie byli dojrzali, co
    nie znaczy, że ludzie w wieku 15 lat, którzy znają swoją wartość mają być
    sprowadzani do poziomu pantofelka jedynie z racji swojego wieku...
  • 17.05.08, 02:53
    Dlaczego.. Dorosli... Ludzie... Tak... Często... Bredzą... O... Religii??
    Religia w niczym nie pomoże. Religia to same zakazy i nakazy, a owoc zakazany
    smakuje najlepiej. Mówi to 15latka z 15letniego punktu widzenia, z której
    zdaniem i tak większość się nie będzie liczyła, choc powinna ^^ Bo po co
    uszczęśliwiać dzieci na siłę?

    Swoją drogą, Ochroniarze najwyraźniej się potwornie nudzili, gdyż naruszyli
    prywatność nastolatków. Gdyby tego nie nakręcili nie byłoby dyskusji i wszystko
    byłoby tak samo jak dawiej. Bo dawniej też istniały takie rzeczy, tylko nie było
    technologii, i nie robiło się z tego takiego szumu...
  • 17.05.08, 07:33
    Dla mnie zastanawiajace jest co małolaty robili w klubie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.