Dodaj do ulubionych

GDAŃSK - szkoły rodzenia - polecjacie :)))

29.03.08, 10:52
Kochane Gdańszczanki pomóżcie z wyborem szkoły rodzenia. Nie dość, że mam
rozterkę to jeszcze mężczyznę przeciwnika szkół rodzenia... uncertain
Z góry dziękuję smile

--
Ania (23)przyszła mama "Groszka" (21.09.2008), przybrana 3 kotów smile i jednego
dorosłego osobnika płci męskiej
Edytor zaawansowany
  • eyes69 29.03.08, 19:04
  • aurinko 29.03.08, 19:36
    Ja też jestem przeciwniczką szkół rodzenia tongue_out więc nie polecę, chociaż w
    przypływie rozpaczy miałam się zapisać na Zaspę.
    --
    Odliczamy smile
  • draugdur 29.03.08, 21:48
    Ja chodzilam w Sopocie.W sentorium Lesnik jakas polozna prowadzila-dno.tyle co
    mi sie przydalo to mniej wiecej obsluga noworodka. Poza tym powiem tak-nauczyli
    mnie tych oddechow i innych bzdur a jak przyszlo co do czego to to oddychanie
    jest gowno wartewink
    Podobno babki chwala sobie Zaspe,ale spojrz na to tak-kobiety przez miliony lat
    rodzily dzieci bez szkol rodzenia,to nie moze byc az tak trudnewink No ale jak ma
    cie to uspokoic to idzwink
    Ja osobiscie przy drugim ew.zaladunku nie pojde bo nie widze sensu,strata czasu
    i kasy.
    --
    już migotają mi ślepia dziś Twoją krew wypiję!
    draugdur
    Wampiurek
  • olamad 29.03.08, 23:51
    więc jeśli nie masz co zrobić z czasem, to idź smile
    Ale ja też jestem przeciw - w godzinie "zero" całą tę naukę
    oddychania można o kant dupy rozbić. A nauka obsługi noworodka? No
    cóż, parę rzeczy się przydaje + pogadanki z lekarzami i położnymi z
    porodówki.

    --
    Ola, mama Kozy i Gamonia big_grin
  • dayel 31.03.08, 13:15
    Raju! Jeszcze nigdy nie zebrałam tyle przeciwniczek szkół rodzenia.
    Mężczyzna przeciwny z zasady.
    Ja mam totalną rozterkę, bo mój lekarz ponoć jest przeciwnikiem, niestety nie
    miałam jeszcze okazji z nim o tym rozmawiać. Więc nie znam jego argumentów. Co
    do nauki oddychania... Że niby niepotrzebna i g daje, to już się spotkałam,
    jednak nie zaszkodzi.
    A co jak ja jestem taką zielona mamą to moje pierwsze dziecko, nie mam mamy czy
    teściowej wprawionej, która mi pomoże w razie czego, a jednak niemowlaczek to
    nie taka łatwa istotka. No i skąd ja miałabym całej tej pielęgnacji sie uczyć, a
    z każdą błachą rozterką przecież nie mogę biegać do pediatry, poza tym fora
    strony i gazety nie są praktycznym i jednostronnym źródłem takiej wiedzy. To mój
    największy argument. Poza tym z bezpośrednich relacji rodzących po szkole
    wszystko przemawia jednak ZA. Moja mam nie była nic a nic przygotowana do porodu
    i miała problem z urodzeniem mnie, byłam wcześniakiem a przez długi ciężki poród
    urodziłam się przyduszona przy moim bracie mam ćwiczyła itd. mówi że taka szkoła
    dużo daje. Kuzynka potwierdza, choć nie rodziła długo czy bardzo ciężko mówi, że
    żałuje, że tak późno poszła do szkoły, bo wie, że byłoby jej lżej... A
    przyjaciółka, która rodziła 14h powiedziała, że techniki łagodzące ból i inne
    pomogły jej przejść przez to, a wręcz uratowały DUPSKO - jak sama mówi. A
    tatusiek... Gdzie indziej jak w praktyce ma się nauczyć rzeczy, z którymi wcale
    nie miał styczności a jest to dla niego jeszcze innym światem niż dla mnie.
    Nie jestem zwolenniczką, ale mam obawy co do tego jak będę sobie radziła i czy
    nie jest to dobre... sad SZIT! Powiedzcie coś jeszcze na ten temat...
    --
    Ania (23)przyszła mama "Groszka" (21.09.2008), przybrana 3 kotów smile i jednego
    dorosłego osobnika płci męskiej
  • eyes69 31.03.08, 14:00
    Nie Ty pierwsza zostaniesz mama po raz pierwszy. smile

    Ja mam jedno dziecko i moja mama mi nie pomagala przy nim nic. smile
    Sama dasz sobie rade, gwarantuje Ci to. tongue_out

    Pielegnacja dziecka nie jest trudna.
    Nauczysz sie jej w szpitalu, po porodzie.
    Polozne Ci wszystko pokaza. smile

    Jesli bedziesz miala jakies watpliwosci, to masz internet i telefon -
    zawsze mozesz do swojej mamy zadzwonic z jakims zapytaniem.

    Co do samego porodu, to zadna szkola nie nauczy Cie rodzic. tongue_out
    Organizm wie najlepiej co ma robic.
    Duzo zalezy od poloznej, nie od Ciebie.
    To polozna przypilnuje, zeby wszystko przebieglo prawidlowo.

    Najwazniejsze jest moim zdaniem nastawienie psychiczne.

    Dasz rade i koniec!!!
  • ineze 01.04.08, 13:44
    przed pierwszą córką chodziłam na Zaspę, bałam się i jedyny zysk to
    oswojenie strachu, co do oddychania niestety nie byłam w stanie tak
    oddychać ogólnie miałam dość. Przypomniałam sobie przy II porodzie -
    może wtedy troche się przydało. Przy drugiej córze np. kupowałam
    kosmetyki odradzane przez położne ze szkoły rodzenia (przy pierwszej
    ich nie używałam) i uznałam, że są ok. Obie położne prowadzace
    sptokałam po porodzie na oddziale -"średnio" sympatyczne, na
    zajęciach jedna wydawała się ok.
    Czy warto - sama nie wiem. Teraz kiedy sporo informacji można
    uzyskac z netu o kosmetykach itd.tez np. wirtualna szkoła
    rodzenia!,chyba mniej osób się na nie decyduje. Natomiast mój M. był
    ze mna kilka razy i jemu to chyba dobrze zrobiłosmile
    --
    Zawsze jest jakieś wyjście.
  • dayel 03.04.08, 12:11
    Co do samego porodu, dużo czytałam i podejście mam takie, że jeśli mam urodzić
    to i tak urodzę - rzeczywiście. Może te ćwiczenia ciutek pomogą, bo wyrabiają
    mięśnie itd. Bólu się boję, jak każdy, ale muszę urodzić i urodzę więc jestem
    całkiem pogodzona.
    Chodziło mi raczej o ten cały szit z pielęgnacją, szczepieniami itd. Moja mama
    niestety niewiele pamięta z wychowania mnie i brata i sama powiedziała, że
    pomocna nie będzie specjalnie (nie komonetujcie). A internet... Wpisuję hasło i
    wyskakuje mnóstwo różnych wyników, nie każdym można ufać, no i nie każdej
    osobie... A ja mam alarm i nagłą sytuację i nie mam czasu na analizowanie
    dziesiątek wypowiedzi i artykułów. Poza tym, nie czarujmy się, net nie jest
    kompendium ostatecznej wiedzy w temacie zdrowia małej istotki. Czytałam już
    wiele wypowiedzi , kobiet które chyba z kosmosu spadły....
    No i mój men, jemu też jakieś zetknięcie z tematem poza tym ostatecznym się
    przyda, znacznie łatwiej mu będzie posłuchać tam niż skupiać się na gazetach czy
    wyszukiwać artykuły, mówię bo go znam co nie?
    Posłucham jeszcze mojego lekarza, ale chyba się wybierzemy do tej szkoły
    rodzenia i zobaczymy jak to wygląda, może będzie ok i towarzysko chociaż...

    Dziękuję Wam wszystkim za opinie
    --
    Ania (23)przyszła mama "Groszka" (21.09.2008), przybrana 3 kotów smile i jednego
    dorosłego osobnika płci męskiej
  • pozmedik 21.03.18, 10:33
    Hynka 30 kontakt 535-911-195

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.