nieśmiały 2,5 - latek Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zaczynam się trochę niepokoić - moje dziecko ma w tej chwili 2 lata i 4
    miesiące. Właściwie wszystko jest super, ale niepokoi mnie jego nieśmiałość,
    a raczej niechęć do jakichkolwiek kontaktów z rówieśnikami. Fakt, że w
    najbliższym otoczeniu ich po prostu nie ma, ale w sytuacjach np.
    piaskownicowych woli bawić się sam, nie potrafi i nie chce bawić się z innymi
    dziećmi. Może to wiek, może któraś z Was miała podobne przeżycia? Proszę o
    opinię, czy coś z tym robić, czy też poczekać na rozwój wypadków?

    pozdrawiam, Paulina
  • 2,5 latek nie mosi jeszcze lubic czy umiec bawic sie z dziecmi taki czas
    przewaznie przychodzi ok 4-go roku zycia a do tego czasu dziecko raczej bawi
    sie samo ale chetnie w obecnosci innych dzieci.Nalezy tez pamietac, ze tak jak
    rozni sa dorosli rozne sa i dzieci-niektore beda czuly sie swietnie w
    towarzystwie a niektore beda zadowolone i bardzo zajete przebywajac wylacznie w
    swoim towarzystwie. Napewno nic na sile.
    Pozdrawiam serdecznie
    Anka
  • Moja obecne trzyletnia córka zachowywała się tak samo. Tak samo tzn. stroniła
    od kontaktów z dziećmi.
    Dochodziło nawet do tego , że uciekała od dzieci z płaczem ( również tych dużo
    od niej mniejszych ).
    Myślę , że udało mi się poradzić sobie z tym.
    Przede wszystkim starałam się o tym nie mówić,nie robiłam z tego problemu.
    A po drugie staram się , aby jak najwięcej czasu spędzała z dziećmi.Nie
    chodzimy do przedszkola dlatego idę z nią bardzo często na plac zabaw.
    Zauważyłam , że zaczyna się "otwierać" na dzieci.
    A ponadto dowiedziałam się także dzięki temu , że jest typem obserwatora.
    Najpierw siedzi sobie i patrzy na dzieci, a dopiero po jakiś 20 min. zaczyna
    się rozkręcać i bawi się z dziećmi.

    Pozdrawiam
  • dzięki za odzew. Oczywiście staram się nie robić z tego problemu, a na pewno w
    żadem sposób nie dawać poznać synkowi, że się martwię...ale mam właśnie taki
    pomysł, żeby spróbować na jakiś czas dziennie zaprowadzić go do żłobka, na np.
    godzinkę - dwie. Nie jestem do końca przekonana do tego pomysłu, ale być może
    wtedy synek zacząłby się z dziecmi bawić. Odwiedziłam pobliski żłobek, nie mam
    żadnych zastrzeżeń, sale, zabawki czyściutkie, atmosfera luzu, nie ma
    przymusu...co o tym myślicie?

    pozdrawiam serdecznie, Paulina
  • Ja raczej bym nie próbowała żłobka czy przedszkola.Zresztą przedszkole
    próbowałyśmy jak Julia miała 2,5 roku.Chodziłam z nią do przedszkola tylko na
    rytmikę.Dziś uważam, że to był zły pomysł.Zły ponieważ Julia zaczęła
    przychodzić do grupy w której wszystkie dzieci się już znały.Czuła się tam
    obco mimo że byłam tam z nią.Dlatego , przynajmniej w moim przypadku , lepszy
    jest plac zabaw.
    Obecnie szukam zajęć typu rytmika,plastyka dla małych dzieci właśnie ze
    względu na kontakt z innymi dziećmi.Ale chcę,aby Julia trafiła na taką grupę
    dzieci która się dopiero tworzy.Chodzi mi o to,aby wszystkie dzieci dopiero
    zaczynały się wzajemnie poznawać.
    Wbrew pozorom nie jest z tym tak łatwo.Szukam w różnych domach
    kultury,kółkach , ogniskach , ale jak na razie nic nie znalazłam.
    Jeśli już są zajęcia tego typu to dla dzieci starszych.
    Pozdrawiam

    Ania z Poznania ( mama Julii ur. 04.08.2000 )
  • Mój koleś ma 3 lata i właściwie jest ciągle na tym samym "poziomie": boi się
    dzieci, dorosłych, zmian. Pyta mnie po kilka razy dziennie: "Mamo, a nie
    zostawisz mnie?" - choć przecież nigdy go nie zostawiam i nie zwiewam. Dzieci
    traktuje jak chorych na trąd - obchodzi je szerokim łukiem, na widok
    zbliżającego się dorosłego - jeden wielki ryk.
    Przedszkole odpuściłam - myślę, że byłby to dla niego zbyt duży szok, chyba, że
    chodziłabym tam z nim. Za to co sobotę chodzimy na zajęcia angielskiego H.Doron
    i staram się, aby miał jak najwięcej kontaktów z rówieśnikami (choć to trudne,
    bo mieszkamy w domu, dookoła nie ma dzieci w jego wieku). Mam nadzieję, że z
    wiekiem będzie lepiej wink)
  • Drogie Mamusie smile proponuje zebyscie troche wyluzowaly wink, w tym wieku wasze
    dzieciaczki jeszcze przezyja i to naprawde dobrze bez towarzystwa rowiesnikow.
    Narazie jak sadze z obserwacji mojej malej i innych dzieci w tym wieku to
    wola "podgladac" i zaczepiac raczej starsze dzieciaki a z maluchami w swoim
    wieku naprawde jeszcze nie widzialam,zeby ktores umialo sie bawic, dopiero
    dziecko okolo 5-go roku zycia potrzebuje rowiesnikow do wspolnych zabaw....a
    poki co calym swiatem jestescie dla niego Wy drogie mamy - kochajcie swoje
    dzieci, bawcie sie i poznawajcie swiat z nimi, robcie z nimi to co one kochaja
    robic i pozwolcie im robic z Wami to co Wy kochacie i wtedy napewno beda
    szczesliwe.
    Pozdrawiam serdecznie
    Anka

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.