Dodaj do ulubionych

problem wychowawczy z 7 latkiem

30.05.08, 09:23
Witam.Mam straszny problem z moim 7-letnim synem.Już nie wytrzymuję
nerwowo.Jest tak niegrzeczny,że aż bezczelny.Trzeba go dziesiątki
rzy prosić by np.zjadł zupę lub ubrał
się.Pyskuje,wymusza,przeklina.W świetlicy pani narzeka,że zaczepia
inne dzieci.Ostatnio jeden chłopiec go nawet za to podrapał.Już nie
wiem co mam z nim robić,myślę już ,że jest on moją porażką.Mam także
synka 10-miesięcznego i łatwiej jest mi się nim zajmować...
Edytor zaawansowany
  • 30.05.08, 15:56
    Masz odpowiedź w ostatnim zdaniu.
    Kazdy bylby niegrzeczny, wymuszał uwage niejedzeniem czy nie
    ubieraniem się, gdyby matka wolała jego rodzeństwo. Gdyby maly
    byl "slodkim malenstwem", a on "porazka". Wiadomo, porazka musi byc
    zla, niegrzeczna i nic z niej nie będzie - i tak wlasnie zachowuje
    się syn, zgodnie z tym co Ty o nim myslisz i co on sam mysli o sobie.
    Póki Ty nie zmienisz nastawienia, lepiej nie będzie. Nieszczęsliwe i
    pragnace uwagi i miłosci dzieci sa albo ciche i zahukane, albo
    agresywne.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 31.05.08, 23:51
    Tiaa! Mam ten sam problem co autorka wątku! Jakbym czytała o moim synu. I też
    mam drugie dziecko; córkę 2-letnią,która aniołem nie jest ale to i tak nic w
    porównaniu do brata. Jest jednak taka rzecz, że syn zachowywał się
    katastroficznie już długo zanim mała się urodziła. Wydaje mu się, że mu wszystko
    wolno. Jak ma karę; zazwyczaj zakaz korzystania z komputera, to nadal jest
    okropny, bo ...i tak mam zakaz to co mi zrobisz!!!
    W szkole też wojna i wieczne uwagi. Na szczęście wychowawczyni normalna i
    pomaga, a nie jeszcze dobija. Za to z innymi nauczycielami zadziera
    notorycznie.Nie napiszę co zrobił pani od angielskiego, bo mi wstyd za własne
    dziecko. Przeklinanie to dla niego norma, szkoła nie jest jego pasją i nie
    będzie się uczył (to jego słowa!) Jak tak się dzieje w I klasie to co będzie w
    IV!? Aż boję się pomyśleć.
    Nie każcie mi iść do Poradni, bo już byłam dwa razy. Powiedzieli, że mamy
    ponadprzeciętnie inteligentne dziecko i perfidnie wykorzystuje naszą niemoc sad
    Poza tym jest nadpobudliwy.
    Napiszcie jakie stosujecie kary, jak zmuszacie, żeby dzieci odrabiały lekcje i w
    ogóle, żeby słuchały poleceń!
    Nie piszę o tym, że poświęcamy mu z mężem dużo uwagi, bo to dla mnie oczywiste.
    Oprócz tego jest jeszcze babcia, która też mu dogadza na wszystkie sposoby.
    Z góry dziękuję za wszystkie rady.
  • 30.04.17, 08:32
    Dzień dobry. Faktycznie, problem jest poważny. Tak jak napisała Verdana kłopot polega na tym, że najprawdopodobniej uwagę rodziców przykuwa młodszy brat. Trudno się dziwić, przecież 10-cio miesięczne niemowlę wymaga nieustannej uwagi. Starszy synek poczuł się odrzucony i niepotrzebny. Wcześniej miejsce przy mamie było tylko dla niego. Teraz ze zrozumiałych dla dorosłych przyczyn mama przez większość czasu zajmuje się młodszym dzieckiem, a starsze nie jest w stanie sobie z tym poradzić. W jedyny sobie znany sposób zwraca na siebie uwagę- pyskuje, wymusza, przeklina. Tak naprawdę woła do dorosłych ,że jest nieszczęśliwy ,chce do mamy !!! Nie wiem jak wygląda sytuacja Pani rodziny, czy jest jakaś inna dorosła osoba, z którą mogłaby Pani wymienić się opieką nad maleństwem, aby móc spędzić więcej czasu z synkiem. Można mu opowiadać, że kiedy był mały opiekowała się Pani nim w taki sam sposób, że teraz będzie jej łatwiej bo ma przecież wspaniałego pomocnika. Proszę go włączyć w pomoc przy dziecku -poczuje się potrzebny, może przynieść zabawkę, pilnować swojego brata, być jego obrońcą. Proszę jednak nie zapominać, że ma inne potrzeby rozwojowe i zapewnić mu zajęcia i swój czas tylko dla niego. Wspaniałe będą wspólne wyjścia do kina, na lody, do parku. Proszę się nie martwić jeżeli na początku syn nie będzie chętny wręcz ostrożny, każda zmiana wymaga czasu. Proszę nie zapomnieć, aby pochwalić go za każde pozytywne zachowanie, chłopiec musi uwierzyć, że on też jest wspaniałym synkiem mamusismile
  • 30.04.17, 16:20
    Droga Pani, uważam że traktowanie starszego syna jako porażkę jest złym doradcą w wychowaniu. Tu jasno widać, że dziecko przez swoje zachowanie pokazuje, że potrzebuje więcej ciepła i uwagi z Pani strony . Radziłabym bardziej wsłuchać się w potrzeby dziecka. Jeśli nie każemy mu zainteresowania zagłuszymy jego ambicje. Dziecko nie powie nam , że potrzebuje się wyżalić, to my jesteśmy od tego, aby słuchać go tak, by chciało do nas mówić, a nie wymuszać wszystko nietaktownym zachowaniem. My jesteśmy od tego, by okazać mu zainteresowanie, zauważyć w czym sobie najlepiej radzi i wspierać go w każdej sytuacji. Nikt nie zapewni dziecku takiego przypływu poczucia własnej wartości jak zapewnić może mu rodzic . Jak my będziemy postępować względem dzieci , tak one będą nas traktować . Najważniejsze jest to, aby stworzyć fajną relację z dzieckiem . Wtedy na pewno złe zachowania przestaną się powielać.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.