Dodaj do ulubionych

z doświadczenia

06.08.08, 11:13
ponieważ wątek o wychowaniu pieluchowym - lub nie zaczyna byś tasiemcowy,
rozpocznę nowy - w nadziei, że znajdą się rozsądne matki (ojcowie) którzy
rozważą możliwość wczesnego wyłapywania mometów, kiesy niemowlę sygnalizuje
swoje fizjologiczne potrzeby. W watku pampersowym została zarzucona naukowymi
dowodami na to, że dzieci bardzo długo nie kontroluja wydalania. Świetna
książka młodej matki, napisana z doświadczenia przeczy temu. Jej tytuł
"Pożegnanie z pieluszkami".
Mój wnuk ma 4 miesiące i nic nie wie o teoriach naukowych, za to cierpliwie
wysadzany przez rodziców - od miesiąca nie zrobił ani jednej kupki w pieluchę.
Nawiasem dodam, że pampersy są w naszej rodzinie na inceksie, a w użyciu
ekologiczne pieluch, które są w suwane w tzw otulacz, a po zasiusianiu prane.
Siusianie w pieluchę też staje się coraz rzadsze. Warto spróbować, a nie
negować a priori, wyszydzać i mądrzyć się. Nie chodzi tu o ambicje czy
licytację, ale o dobro dziecka.
Obserwuj wątek
      • guderianka Re: Pytanie techniczne: 06.08.08, 11:27
        Nie zostałaś zarzucona-tylko wyjaśniono Ci jak zbudowane jest ciało
        człowieka i na czym polega czynność mikcji i defekacji. Młoda matka,
        która napisała ksiązkę o której wspominasz- jak bardzo by się nie
        starała nie zmieni fizjologii człowieka
        Zachowanie Wasze sprawia że dziecko uczy się mechanizmu wypróżniania
        bez jego rozumienia. Co dprowadzić może do zaburzeń ponieważ dziecko
        wyuczone jak pies Pawłowa pewnych odruchów- może mieć problem z
        rozpoznawaniem uczucia parcia.
        I tyle
        Rób swojemu wnuczkowi co chcesz-wierzę że nie chcesz szkodzić
        Proszę tylko o nie zaprzeczanie istniejącym faktom
        --
        Zmieniamy świat niepełnosprawnych
        • gaja78 Re: Pytanie techniczne: 06.08.08, 12:45
          woman-in-love napisała:

          > I jeszcze jedno: osoby z poprzedniego wątku wyznające ideę pampersa do wczesnej
          > podstawówki żałują czasu na wysadzanie pociechy, a przesiaduja przed kompem doś
          > ć
          > wytrwale....

          Każdy poszerza swoje horyzonty tak jak lubi smile Z resztą - ja nie tylko czasu
          żałuję, ale i kręgosłupa dziecka. Ortopeda by ręce załamał, jakby usłyszał o
          wysadzaniu kilkumiesięcznego dziecka uncertain

          BTW proszę o wskazanie konkretnej osoby, która w poprzednim wątku była
          zwolenniczką pieluchy aż do wczesnej podstawówki.

          --
          Alicja
          Daria
          Foty
        • mama_kotula Re: Pytanie techniczne: 06.08.08, 12:47
          > I jeszcze jedno: osoby z poprzedniego wątku wyznające ideę pampersa > do
          wczesnej podstawówki żałują czasu na wysadzanie pociechy, a przesiaduja przed
          kompem dość wytrwale....

          Ooo, widzę, że pani pije do mojego "wolałam poczytać książkę, zamiast łapać siuśki".
          A więc tak, to prawda - wolałam poczytać książkę, wolałam posiedzieć przy kompie
          czy porobić na drutach tudzież poskładać origami, bowiem z momentem urodzenia
          dziecka NIE zaczęłam być WYŁĄCZNIE matką i tylko matką, ale nadal byłam kobietą,
          czytelniczką, hobbystką. I nie widzę przyczyny, dla której mam poświęcać czas na
          rzeczy, które mają u mnie niski priorytet (łapanie siuśków dziecka), przez co
          brakowało mi czasu na rzeczy, które mają u mnie wysoki priorytet (zabawa z
          dzieckiem, ale również zajmowanie się sobą).

          Woman-in-love, ty zdaje się masz poważny problem, który nazywa się: "jak nie mam
          argumentów i nie chce mi sie słuchać, co ma do powiedzenia druga strona, to walę
          na oślep, a nuź kogoś dosięgnie" - to odnośnie do wyciągnięcia ni z gruszki ni z
          pietruszki pseudoargumentu o uzależnienie młodych matek od komputera.

          --
          "Wędhrowało gęsie jajo z hrakiem Niebohrakiem, z kogutem PIJAKIEM..." - by Anulka tongue_out
    • kammik Re: z doświadczenia 06.08.08, 12:10
      Wątku o pieluchach nie czytałam, zapewne moje uwagi i pytania
      powtarzają się tam w dziesiątkach konfiguracji.
      Jaką korzyść ma niemowlak z tego, że siknie sobie do miski czy gdzie
      tam się te siuśki łapie? Imho to strata czasu nie tyle rodzica, co
      dziecka - w czasie, kiedy jest przetrzymywany półnagi, żeby można
      było złapać moment poluzowania zwieraczy mógły robić pierdylion
      ciekawszych rzeczy.
      Jak wygląda kwestia wyjścia z domu - spacerów, wizyt u lekarza czy
      znajomych. Tam też się "wysadza" dziecko gdzie popadnie, bo raczej
      cięzko mu wytłumaczyć, żeby poczekał pół godziny na powrót do domu?
      I ostatnie - po co mieć gorzej, skoro można mieć lepiej? I spokojnie
      poczekać, aż dziecko samo załapie o co w tym biega?
      Szczerze mówiąc nie rozumiem tej histerii okołosiuśkowej. To już nie
      ma ciekawszych rzeczy do robienia z dzieckiem niż polowanie na jego
      produkty przemiany materii?
      --
      A ja czekam i czekam
    • joanna_poz Re: z doświadczenia 06.08.08, 12:52
      > Nie chodzi tu o ambicje czy
      > licytację, ale o dobro dziecka.

      w czasie snu tez jest wysadzany?
      w środku nocy też jest wysadzany?

      z tego co kojarzę (niemowlaka miałam jakies 3,5 roku temu) 4
      miesięczne dziecko sporo śpi i sporo sika - więc jest budzone na to
      siusianie?

      jesli sama piszesz, że chodzi o dobro dziecko to nie bardzo wiem w
      czym Twoj wnuk ma lepiej niż jego rówiesnik w pieluszce i na czym
      polega ta korzyśćsmile
    • mw144 Re: z doświadczenia 06.08.08, 13:55
      Dla dobra dziecka to w wieku 4 m-cy nie powinno się go sadzać
      WOGÓLE, a co dopiero na nocnik.
      --
      "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
    • salommea Re: z doświadczenia 06.08.08, 14:01
      gratuluję pomysłu. tylko trzeba było zacząć od samego urodzenia, to
      moze by już teraz było po problemie. jeszcze tylko nauczyć dziecko
      efektywnie pełzać i wspinać się na nocnik (bo chodzić raczej nie
      umie) i z głowy wszelkie pieluchy, pranie i inne kłopoty.
      Jedyny wniosek jaki mi sie nasuwa, to że rodzicom i babci nie chce
      się bawić w pieluch i nie zwracajac uwagi na naturalny rozwój
      dziecka. Wiadomo, nauczyć mozna, tylko po co?
      Poza tym wpływ sadzania 4 miesięcznego malucha na rozwój jego
      kręgosłupa moze być bardzo negatywny w skutkach. Pediatrzy zalecają,
      aby nie utrzymywać dziecka w pozycji siedzącej (nawet podtrzymujac)
      przed 6 miesiacem życia.
    • e_r_i_n Re: z doświadczenia 06.08.08, 14:50
      Jestem zwolenniczką wczesnego wyłapywania gotowości dziecka do pożegnania się z
      pieluchą. Wczesny dla mnie, pewnie rodzica nierozsądnego, to 18 miesięcy?
      Moje dziecko samo 'stwierdziło', że w pieluszce mu niewygodnie i z dnia na dzień
      sikac w nie przestał.
      Wysadzanie dziecka czteromiesięcznego, polegające na treningu RODZICA, nie
      DZIECKA, uważam za bezsensowne.
      --
      (Przy)biegli rewidenci
      Bliżej niż dalej
      • szarsz Re: z doświadczenia 06.08.08, 18:38
        18 miesięcy jest ok. Mój w tym czasie w kąpieli świadomie wstawał i
        sikał do wanny sad Niestety nie umiałam go wówczas ukierunkować.
        Dopiero jak skończył dwa latka, pożegnaliśmy się z pieluszką w
        dzień.
        • woman-in-love Re: z doświadczenia 06.08.08, 18:58
          jest jasne, że dziecka tak małego, które jeszcze nie siedzi samodzielnie nikt
          nie sadza na nocniku. Trzyma się dziecko siedząc wygodnie, a ono jest w pozycji
          półjeżacej z kręgosłupem opartym na całej długości. Tu straciłam juz nadzieję,
          że przekonam kogokolwiek ze stałysch bywalczyń, ale jesli choc jedna osoba
          potraktuje powaznie to, co piszę, to warto znosić wasze reakcje.
          • mama_kotula Re: z doświadczenia 06.08.08, 19:13
            Tu straciłam juz nadzieję,
            że przekonam kogokolwiek ze stałysch bywalczyń, ale jesli choc jedna osoba
            potraktuje powaznie to, co piszę, to warto znosić wasze reakcje.



            Woman-in-love - wszyscy traktują to poważnie, czego pewnie nie zauważyłaś. Po prostu mają odmienne zdanie co do przydatności i wygody tej metody. Tak trudno pogodzić się z tym, że ktoś się z nami nie zgadza?

            --
            "Do jaskini trollu, bo nadchodzi drużyna pierścienia" - by krc0
          • aga-agata Re: z doświadczenia 06.08.08, 19:18
            albo fantazjujesz lekko, albo naprawdę robicie krzywdę dziecku -
            dziecko ma 4 m-ce, od miesiąca robi kupy na nocnik - czyli miało
            wtedy 3 m-ce, i stało sie tak dzięki systematycznemu i cierpliwemu
            wysadzaniu przez rodziców - z tego wynika, że zaczęli gdy dziecko
            miało około 2 m-cy! Ciekawe co na to lekarz? I jescze jedna kwestia -
            z własnego doświadczenia: mam znajomą, która ma dziecko w wieku
            mojego, przez pół roku oba dzieciaki były na piersi - jej robił kupę
            co 4-5 dni (norma), w dodatku z wielkim wysiłkiem, moje dziecko bez
            absolutnie żadnego wysiłku kilka razy dziennie (tez norma). Gdy
            dzieciaki podrosły jej robiło raz na dwa dni, ale z półgodzinnym
            przygotowaniem, stękaniem - była w stanie zauwazyć każdą taką
            sytuację i od mniej więcej 9 m-ca dziecko robiło kupę na nocnik. W
            przypadku mojego dziecka akcję "kupa" zauważyc mozna było
            najwczesniej już w czasie trwania, żeby zrobiło na nocnik, musiałoby
            na nim siedzieć cały dzień. A efekt był taki, że oba dzieciaki na
            dobre i świadomie odpieluchowały sie w jednakowym wieku 1,5 - 2 lat.
            Mój wniosek jest taki, że wyłapywanie momentów wypróżniania przez
            rodzica nie jest możliwy przy każdym dziecku i niewiele ma wspólnego
            z korzystaniem przez dziecko z nocnika - mówię o korzystaniu
            świadomym
      • mama_kotula Re: z doświadczenia 06.08.08, 20:22
        zawszexyz napisała:

        > woman-in-love czy moglabys napisac bardziej szczegolowo jak to
        > wyglada? i odpowiedziec na ww pytania : typu jak to wyglada w nocy
        > czy na spacerze?

        Na spacerze wyglada to tak:
        www.moonbattery.com/diaper_free_baby.jpg
        widziałam jeszcze zdjęcia z dzieckiem wysadzanym przez okno samochodu prosto na
        ulicę/chodnik.

        W nocy nie wiem. Do autorki pytanie: jak to wygląda na spacerze w zimie?



        --
        Rozmówcę, z którym się nie zgadzamy, eliminujemy z dyskursu, sugerując mu wizytę
        u psychiatry.
        • woman-in-love Re: z doświadczenia 06.08.08, 22:18
          bardzo ładna fotka, tak właśnie to wygląda. Na spacerze dziecko śpi w wózku
          oczywiście jak zrobi siusiu w pieluchę, to się go w domu przewija i już. Nikt
          nie robi z tego dogmatu. Zauważyłysmy, że mały CZEKA, po prostu nie robi kupy w
          pieluszkę.
          • woman-in-love @mama303 06.08.08, 22:25
            ani żarty ani biedne dzieciątko, za to pampersowe korporacje nie zarobią. No i
            mniej śmieci na Ziemi.
            Szkoda, że wśród kobiet mających małe dzieci jest takie silne przekonanie o
            konieczności trzymania dzieci w pampersach przez tak długi czas. Mam nadzieję,
            że to się zmieni.
            Powiedziałam, co wiedziałam i żegnam wszystkie uczestniczki.
            Dziękuję za uwagę, nie mam nic więcej do dodania.
            • mama303 Re: @mama303 06.08.08, 22:29
              woman-in-love napisała:

              > ani żarty ani biedne dzieciątko, za to pampersowe korporacje nie
              zarobią.

              A niechże sobie zarobią smile Ja bym wynalazcy pampersa Nobla
              wręczyła smile
            • kiniak22 Re: @mama303 07.08.08, 10:48
              woman-in-love napisała:

              > Szkoda, że wśród kobiet mających małe dzieci jest takie silne przekonanie o
              > konieczności trzymania dzieci w pampersach przez tak długi czas.

              a czy wy macie kupe kasy, sprzataczke, nianki itp? bo wnioskuje ze macie za duzo
              wolnego czasu i dlatego wysadzacie niemowlaka! niestety nie moge sobie pozwolic
              na takie sleczenie nad nocnikiem wiec moja corka jeszcze przez rok albo i wiecej
              pochodzi w pampersie
              ty tu takie bzdety piszesz ze szok! mam tylko nadzieje ze nie ucierpi na tym ten
              twoj wnuczek

              --
              ... najlepsze forum podkarpackich mam => mielecka piaskownica ...
          • mama303 Re: z doświadczenia 06.08.08, 22:26
            woman-in-love napisała:
            > Zauważyłysmy, że mały CZEKA, po prostu nie robi kupy w
            > pieluszkę.

            Acha, tak to sobie wszystko przeanalizował i poukładał... w wieku 4
            miesięcy...??? Geniusz.

        • mama_kotula Re: w nocy 08.08.08, 11:00
          > tak swoją drogą podziwiam matki (i ojców!) którzy decydują się na EC > smile

          Ja nie podziwiam. Nie widzę nic godnego podziwu. No, ewentualnie wkład w ochronę środowiska.
          Natomiast nigdy nie widziałam przyczyny podziwiania kogoś, kto dokłada sobie niepotrzebnego wysiłku i poświęca swój czas w imię jakiejś wydumanej idei smile

          --
          Rozmówcę, z którym się nie zgadzamy, eliminujemy z dyskursu, sugerując mu wizytę u psychiatry.
    • mama303 Re: z doświadczenia 06.08.08, 20:03
      woman-in-love napisała:

      > Mój wnuk ma 4 miesiące i nic nie wie o teoriach naukowych, za to
      cierpliwie
      > wysadzany przez rodziców - od miesiąca nie zrobił ani jednej kupki
      w pieluchę.

      Albo to jakieś żarty albo... biedne dzieciątko.
    • mayra3 Re: z doświadczenia 06.08.08, 22:56
      Mój wnuk ma 4 miesiące i nic nie wie o teoriach naukowych, za to
      cierpliwie
      > wysadzany przez rodziców - od miesiąca nie zrobił ani jednej kupki
      w pieluchę.

      Mam pytanie ile Ty <<woman-in-love>> masz lat, no i ile lat ma Twoja
      córka/synowa (matka dziecka)? Pytam, bo troche razi mnie Twoje
      słownictwo ( typu "fotka, siedziec przed kompem", itd). Sorry, ale
      ja będąc 40-letnią mamą ( synek ma 3 latka) nie uzywam i nigdy nie
      uzywałam podobnych zwrotów, tak więc trochę się zdziwiłam...
      --
      <<marianna>>
    • lena-marie Re: z doświadczenia 07.08.08, 00:13
      Na niemieckim rynku jest dostepna ksiazka "Es geht auch ohne
      Windeln" autorki Ingrid Bauer w ktorej to ksiazce opisuje, ze jak
      najbardziej mozna "wysadzac" dziecko juz od urodzenia (mieszkam w
      Niemczech, wiec nie wiem, czy sa w Polsce tego rodzaju publikace).
      Ja mojego Daniela wysadzalam dosc pozno, bo zaczelam od 6-7
      miesiaca, ale bardzo szybko zlapal i walil kupe do nocnika. Jak
      zrobil do pieluchy to tylko dlatego, ze akurat bylam w innym pokoju
      i go nie slyszalam. Jak juz umial raczkowac to sam przemieszczal sie
      w kierunku lazienki. Tak ze NIE JEST PRAWDA, ze dzieci nie
      kontroluja swoich zwieraczy - oczywiscie producenci Pampersow
      sponsorujacy wszystkie publikacje na ten temat twierdza inaczej.
      Ale nie o to mi w tej chwili chodzi - jestem zwolenniczka wczesnego
      wysadzania dziecka i otwarcie o tym mowie i nie zamierzam nikogo
      atakowac, ze robi inaczej - to jest wybor kazdej z nas. Zetknelam
      sie niestety z nagonka mam, ktore czekaja, az dziecko
      samo "dorosnie" do nocnikowania. No i to juz mi sie nie podoba.
      Kazdy ma swoje zdanie na ten temat i dla mnie szkodliwe nie jest
      wysadzanie, ale pozwolenie na (za przeproszeniem) sranie do majtek
      do 4-5 roku zycia a jest wiele takich przypadkow. Ale to moje zdanie
      i jak innym mamom nie przeszkadza wycieranie obsmarowanej kupami
      pupy to prosze bardzo. Ale prosze nikogo nie atakowac.
      • guderianka Re: z doświadczenia 07.08.08, 07:46
        Jak juz umial raczkowac to sam przemieszczal sie
        > w kierunku lazienki. Tak ze NIE JEST PRAWDA, ze dzieci nie
        > kontroluja swoich zwieraczy - oczywiscie producenci Pampersow
        > sponsorujacy wszystkie publikacje na ten temat twierdza inaczej.


        lena-marie -musze się odezwac w celu sprostowania. Nie słyszałam o
        kontroli zwieraczy lub jej braku od producentów pieluch za to
        czytałam o tym w naukowych opracowaniach medycznych. Natura jest
        taka a nie inna. Dziecko nie rodzi się z umiejętności kontroli
        procesu defekacji. Nabywa jej stopniowo
        Wierzę,że można dziecko mechanicznie nauczyć załatwiania potrzeb
        fizjologicznych o pewnej porze i wyuczyć go rozpoznawania odruchu
        wydalania kału. Wierzę. Ale nie wierzę w świadome kontrolowanie tego
        procesu w wieku niemowlęcym bo jest to sprzeczne z prawami natury. I
        tyle
        --
        Zmieniamy świat niepełnosprawnych
      • gaja78 Re: z doświadczenia 07.08.08, 10:08
        lena-marie napisała:

        > Na niemieckim rynku jest dostepna ksiazka "Es geht auch ohne
        > Windeln" autorki Ingrid Bauer w ktorej to ksiazce opisuje, ze jak
        > najbardziej mozna "wysadzac" dziecko juz od urodzenia (mieszkam w
        > Niemczech, wiec nie wiem, czy sa w Polsce tego rodzaju publikace).
        > Ja mojego Daniela wysadzalam dosc pozno, bo zaczelam od 6-7
        > miesiaca, ale bardzo szybko zlapal i walil kupe do nocnika. Jak
        > zrobil do pieluchy to tylko dlatego, ze akurat bylam w innym pokoju
        > i go nie slyszalam. Jak juz umial raczkowac to sam przemieszczal sie
        > w kierunku lazienki. Tak ze NIE JEST PRAWDA, ze dzieci nie
        > kontroluja swoich zwieraczy - oczywiscie producenci Pampersow
        > sponsorujacy wszystkie publikacje na ten temat twierdza inaczej.

        Domyślam się, że temat kontrolowania zwieraczy porusza wspomniana przez ciebie
        książka. Jeśli tak - czy mogłabyś podać źródła, na które powołuje się owa
        publikacja ? Skoro teoria kontroli noworodka nad zwieraczami jest - można
        powiedzieć - rdzeniem całej idei wysadzania dzieci od narodzin, to teoria ta
        musi mieć jakieś naukowe poparcia.

        Guderianka powołuje się na klasyczną wiedzę medyczną. Informacje, o których
        pisze, znajdzie się w każdym podręczniku medycyny zahaczającym o omawiany temat.
        Co ze źródłami zwolenników bardzo wczesnego wysadzania niemowląt ? Będę
        wdzięczna za tytuły źródeł - choćby tych ,na które powołuje się książka pani
        Ingrid Bauer.
        --
        Alicja
        Daria
        Foty
    • stefania123 Re: z doświadczenia 07.08.08, 11:54
      A o czym swiadczy fakt, że dziecko załapało dość wcześnie siusianie
      do nacnika? Nie ma żadnej zależności między opanowaniem sisiania, a
      mądrością dziecka. Znam dziecko, które ma 3 lata i wybitnie
      inteliegęntne i uzdolnione, a nocnika nie może opanować. Kwestia
      psychiki. Poza tym wczesniej czy później i tak pożegna sie z
      pieluchą, wiec po co wyscigi.
    • wieczna-gosia Re: z doświadczenia 07.08.08, 12:17
      > Mój wnuk ma 4 miesiące i nic nie wie o teoriach naukowych, za to cierpliwie
      > wysadzany przez rodziców - od miesiąca nie zrobił ani jednej kupki w pieluchę.
      > Nawiasem dodam, że pampersy są w naszej rodzinie na inceksie, a w użyciu
      > ekologiczne pieluch, które są w suwane w tzw otulacz, a po zasiusianiu prane.
      > Siusianie w pieluchę też staje się coraz rzadsze. Warto spróbować, a nie
      > negować a priori, wyszydzać i mądrzyć się. Nie chodzi tu o ambicje czy
      > licytację, ale o dobro dziecka.

      posze mi wiec prosto wytlumaczyc na czym polega dobro 4 miesiecznego dziecka
      wysadzanego oraz krzywda dziecka w tym samym wieku wsadzanego w pampersa.
      Przy odrobinie cierpiliwosci wiecej wysadzac mozna tez noworodka tylko po co smile

      bo ja rozumiem:
      ekologia, nie uzywam pamperow no a prac 30 pieluch tetrowych dziennie i suszyc a
      nie daj Boh wyparzac i prasowac sie nie chce
      bo kasa- rozumiem jasne czas rodzica jest niepoliczalny a paczka pampkow jak
      najbardziej

      nie jest dla mnie zadna magia ze matka wie ze jej dziecko po kaszce wali kupe.
      Albo ze zauwaza ze jak ma walnac kupe to sie marszczy.
      albo przykuca.

      woman in love- to nie twoj wnuk kontroluje wydalanie. To jego rodzice kontruloja
      jego wydalanie przy odrobinie cierpliwosci i znajomosci jego organizmu oraz mowy
      ciala. Ja tam wole ksiazke poczytac albo sie przespac ale kazdy ma inne hobby.

      mam duzo dzieci- najstarsze chowane jeszcze w czasach gdy pampki z pewexu sie
      chowalo na wizyte u lekarza. Starsze faktycznie wczesniej zaczely siadac na
      nocnik- i ylo to wlasnie spowodowane tym ze mialam Franie i jak se pomyslalam o
      tej tetrze brrrr to wolalam sie bawic w lapacza kupek w nocnik. I ODRUCHOWO
      posadzone waoily w ncnik.

      ale swiadoma kontrola (czyli np. umiejetnosc zasygnalizowania ze chce mi sie
      siku na tyle wczesnie by pobiec do ubikacji, czy umiejetnosc wstrzymania przez
      chwile) przyszly im mniej wiecej w tym momencie co dzieciom nastepnym juz
      pampersowym. serio- nie widze wiekszej roznicy, a moje czwarte dziecko to w
      ogole zaczelo uzywac ubikacji wczesniej niz ktorekolwiek inne gdzies okolo 1,5
      roku, wyprzedzajac nawet dzieci pieluszkowe smile


      taki wakacyjny temacik strasznie mi wazna sprawa czy dziecko siada na nocnik
      majac 1,2, 3 czy 4 lata, faktycznie...

      moj syn ostatni dla rownowagi robic do nicnika zaczal majac ok 2 lata a w lozko
      lal jeszcze iesiac temu i jie umial przestac. I prosze bardzo od iesiaca nie
      leje nie wiem dlaczego, ale milo smile

      --
      opsesyjna.blox.pl/html
      przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
      następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
    • beata2802 wysadzam swoje dziecko od 2 tyg życia 07.08.08, 18:51
      po paru tygodniach wysadzania dzieciak wie, że jak jest wysadzany to
      trzeba puścic zwieracze. dzięki temu można dziecia wysadzac tez "na
      wszelki wypadek".
      drugi efekt: kupy pojwiają się bardziej regularnie. dlatego
      wysadzanie w nocy nie jest problemem. teraz jest tak, że zawsze robi
      kupę wieczorem, a następną dopiero rano.

      na samym początku wysadzaliśmy tylko w dzień, ale to wystarczyło,
      żeby niemowlę nauczyło się, o co chodzi.

      teraz jest to juz kilkumiesięczny szkrab, i kupa w pieluszce to u
      nas rzadkość. a każde wysadzanie to najpierw cisza, skupienie, a
      potem salwa śmiechu i radosne gaworzenie z rodzicem. satysfakcja dla
      obu stron.
      najważniejsza jest komunikacja między dzieckiem a rodzicami.
      (oczywiście nie ma nawet cienia karcenia dziecka za siku czy kupe do
      pieluchy!!!!!)

      w tym wątku sie wiecej nie pojawię, bo wolę spędzac czas z dzieckiem
      zamiast z komputerem, a poza tym nie lubię pyskówek, ale przecież sa
      tu tez osoby naprawde zainteresowane.
      więc jeśli ktoś chce rzetelnie dowiedzieć sie czegos o wysadzaniu,
      to polecam:
      www.ekobaby.pl - bardzo fajna strona o EC (elimination
      communication, wychowanie bezpieluchowe, naturalna higiena niemowląt)

      [co do tego, że niektórzy uwazaja, ze niemowle nie moze kontolowac
      zwieraczy, to niewiele wiem o tym, bo moje półtoramiesięczne dziecko
      bezczelnie kontrolowało juz swoje zwieracze robiąc kupę tylko do
      klozetu]

      --
      [baaardzo rzadko sprawdzam pocztę gazetową]
    • donkaczka Re: z doświadczenia 07.08.08, 18:52
      o a ja myslalam, ze wychowanie bezpieluchowe to juz nie wielka niewiadoma i az
      taka kontrowersja

      dzieci maja swiadomosc wyprozniania od urodzenia i daja sygnaly, ze cos bedzie
      na rzeczy
      rodzice wylapujacy te sygnaly wysadzaja dzieci i wydaja dzwiek sisi eee, z
      czasem dzieci na ten dzwiek czekaja i nie leja w majty czy kupy nie wala
      z czasem w pampku ten odruch zanika (6-8 miesiac to jeszcze szansa na sukces),
      kolejna szansa to wiek okolo 2-3 lat wlasnie

      juz troche dziewczyn w polsce wychowuje dzieci bezpieluchowo, na forum chustowym
      jest podforum, gdzie mozna poczytac
      ja tam widze korzysci, a jak sie komus nie chce, to ok, nikt nikogo nie zmusza smile
      moje kolejne bedzie tak wychowywane

      faktycznie zainteresowanym polecam wyszukiwarke i zwrot "elimination
      communication", niejedna ksiazka jest na ten temat i rzesze rodzicow na swiecie
      tak dzieci wychowuja
      --
      "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
      • donkaczka Re: z doświadczenia 07.08.08, 19:03
        o beatko, do Ciebie nie dojechalam smile
        tez lubie poczytac jak ludzie dyskutuja o rzeczach, o ktorych najwyrazniej
        pojecia nie maja i jada stereotypami, mylac EC z bezmyslnym wysadzeniem i
        tresowaniem kilkumiesieczniakow

        imho trening nocnikowy to stres dla dziecka a prawie zadna praca dla rodzica, za
        to EC to robota dla rodzica, dzieciak jedynie zaczyna kojarzyc sygnaly z tym co
        robi, stresu przy tym nie przezywa

        ale mamy czasy matek wygodnych, im mniej pracy przy dziecku tym lepiej,
        wkladanie wysilku w sprawy zwiazane z dzieckiem jest zle widziane
        nosic? a po co; wysadzac? a po co; uczyc czytac domanem? a po co; pieluchy
        wielorazowe? pampki wygodniejsze; gotowac? sloiczki sa super a chleb z nutella
        to super sniadanie dla 10 miesieczniaka
        i mozna by tak dluga liste

        kazdy robi jak uwaza drogie panie, ale zaszczuwanie kogos (bo was jest gromada,
        woman-in-love jedna), kto robi cos inaczej i stoi godnie w swojej sprawie to
        swinstwo




        --
        "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
    • tonta Re: z doświadczenia 07.08.08, 19:04
      a czy wam sie dziewczyny wydaje ze "wysadzanie" dziecka to sadzanie go na nocnik, np w wieku 2 miesiecy? to przeciez nie tak sie robi, ja jestem mama miesieczniaka i jak na razie ani mi w glowie takie "wysadzanie", ale czemu ten temat tyle agresji wyzwala? ja nie wierze w to, ze mamy praktykujace wysadzanie trzymaja kilkumiesieczne dzieci w pionowej pozycji godzinami ani nie uwazam, ze robia cos zlego, skoro maja czas i im sie chce .... to gdzie jest problem? chyba w pampersach, bo wystarczy tylko cos zlego na ich temat napisac i juz sie zaczyna wojna smile
      • swebe Re: z doświadczenia 07.08.08, 21:14
        my zaczelismy okolo 4 miesiaca i tylko wysadzalismy na kupki - corka
        wyproznila sie do umywalki. teraz ma 8 miesiecy, od jakiegos
        miesiaca, poltora wysadzamy tez siku - wszystko juz na nocniczek.
        traktujemy to jak fajna zabawe, zaden stres. czasami i tak wszystko
        laduje w pieluszcze (takiej do prania i nie jest to bynajmniej tetra
        - sa nowoczesne pieluchy do prania ale to juz inna historia) a
        czasami jest 80 % siku w nocnikua kupka laduje w pieluszcze
        epizodycznie. coreczka potrafi podpelznac do nocnika jak chce siku a
        czasami zajeta zabawa nie daje zadnych sygnalowsmile a raczej my nie
        wylapujemy ich subtelnijszych wersji.
        w nocy i na spacerach nie wysadzamy.
        moja przyjaciolka ma coreczke 3,5 miesiaca juz be zpieluch - jej
        dziecko super szybko zalapalo komunikacje i wyraznie sygnalizuje
        chec wyproznienia.

        i teraz pytanie dla wszystkich watpiacych, martwiacych sie o
        zdrowie, pzrewidujacych jakies urazy w doroslosci itp.
        jak myslicie jakich pampersow uzywa afryka, indie, biedniejsza azja,
        daleka polnoc koczownicza, amazonia, chiny? odpowiedz brzmi -
        ZADNYCH.

        oczywiscie ten sposob dbania o higiene dziecka wymaga stalego
        kontaktu z dzieckiem, napewno w poczatkowej fazie. jak dla nas sama
        przyjemnoscsmile))wiem, ze mozna przyuczyc do tego i opiekunki i
        opornych zazwyczaj ojcowsmile

        wszystkim zainteresowanycm polecam wspomniana ksiazke i podforum.
        a niezainteresowanym odrobine luzu.

        pozdrawiam wsyzstkich eaczysmile))



        • guderianka Re: z doświadczenia 07.08.08, 21:47
          >
          > i teraz pytanie dla wszystkich watpiacych, martwiacych sie o
          > zdrowie, pzrewidujacych jakies urazy w doroslosci itp.
          > jak myslicie jakich pampersow uzywa afryka, indie, biedniejsza
          azja,
          > daleka polnoc koczownicza, amazonia, chiny? odpowiedz brzmi -
          > ZADNYCH.

          nie jestem ani wątpiąca ani martwiąca się ani przewidująca-a raczej
          realnie patrząca na fakty naukowe. Nie neguję tego,że z niemowlakiem
          można załapać "comunication" ale neguję fakt nazywania tego
          świadomym kontrolowaniem zwieraczy. I tyle

          afryka, indie, biedniejsza azja,
          > daleka polnoc koczownicza, amazonia,

          szczepionek też nie uzywają -i to ma być powód do nasladowania ich ?
          Cywilizacja się rozwija, ewoluuje a nie doznaje regresu-o ile można
          odwoływac się do natury i zyć w zgodzie z jej rytmem , ba -nawet
          dorabiać do tego ideologię- o tyle przeinaczanie faktów i nie
          nazywanie rzeczy po imieniu , mówienie że pediatrzy wmawiają o braku
          kontroli zwieraczy bo tak im każą koncerny naukowe- nie bardzo jakoś
          w ten rytm się wpasowuje

          argumenty o rzekomym lenistwie mam ,które nie wysadzają niemowląt
          ale siedza przy komputerze pomine milczeniem-nie chce mi się
          klawiatury strzepić wink

          --
          Zmieniamy świat niepełnosprawnych
          • swebe Re: z doświadczenia 07.08.08, 21:58
            nie wiem skad twoj pomysl by z mojego postu wnioskowac o
            nasladowaniu w nieszczepieniu???? ja pisalam tylko o nieuzywaniu
            pieluch!!!
            i wcale nie musimy "ich" nasladowac - dawno dawno temu i w europie
            nie bylo pampersowsmile mozna zawsze odnosic sie do praeuropejczykowsmile

            nie wiem czy to jest kontrola zwieraczy czy nie u mojej corki, wiem,
            ze nie ma juz klopotow z odparzona dupcia, mamy swietna zabawe i
            jestem dobrej mysli, ze nie bedziemye mieli duzego problemu z
            szybkim pelnym unocnikowaniem dziewczynki.

            rozumiem, ze naukowcy i ich obserwacje sa dla ciebie wyznacznikiem
            prawdy. ja bym sie tak kurczowo tego nie mogla trzymac. nie tak
            dawno ci sami naukowcy twierdzili ze niemowleta nie odczuwaja
            bolu... nie wiem jak mozna sprawdzic to ze dziecko nie kontroluje
            zwieraczy - zapytac go? hmmm. powiem ci co sama moge zaobserwowac.
            nawet jak jeszcze nie wysadzalam dziewczynki po przebudzeniu robila
            duuuze siku. czyli musiala jakos wstrzymac sie z robieniem na raty
            podczas snu. a niby sen rozluznia zwieracz. i badz tu madrysmile
            • guderianka Re: z doświadczenia 07.08.08, 22:14
              swebe-nie denrewuj się, wkleiło mi się pod twoim postem akurat
              A odnośnie tego napisałaś i o co zapytałaś :


              > rozumiem, ze naukowcy i ich obserwacje sa dla ciebie wyznacznikiem
              > prawdy

              Źle rozumiesz smile
              Faktem, na którym się opieram jest budowa ciała człowieka oraz
              przepływ impulsów jaki powstaje miedzy mózgiem a zwieraczem (a
              konkretnie między kora mózgową)
              To jest budowa fizyczna. I to jest fakt. Tego się trzymam
              Natomiast wszystko inne -czyli wszystko poza budową- uważam za
              obszar niezbadany i pełen mozliwości.


              powiem ci co sama moge zaobserwowac.
              > nawet jak jeszcze nie wysadzalam dziewczynki po przebudzeniu
              robila
              > duuuze siku. czyli musiala jakos wstrzymac sie z robieniem na raty
              > podczas snu. a niby sen rozluznia zwieracz. i badz tu madrysmile

              I nigdy w czasie snu sie nie posiusiała? Czy tez może czasem
              siusiała a czasem nie ? wink


              --
              Zmieniamy świat niepełnosprawnych
              • donkaczka Re: z doświadczenia 07.08.08, 22:23
                guderianko, neguj do upojenia, na szczescie te tabuny stosujacych EC o Twoim
                negowaniu nie wiedza, podobniez jak ich dzieci i maja to w powazaniu kontrolujac
                swoje zwieracze

                kiedys dzieci do roku operowano na zywca, bo naukowcy twierdzili ze nie
                odczuwaja bolu

                poza tym o ile pisze sie, ze dzieci UCZA sie kontrolowac zwieracze w wieku 2-3
                lat, to nie spotkalam sie ze stwierdzeniem, ze tej kontroli nigdy nie mialy, ten
                fakt sie po prostu pomija a jedno z drugiego wcale nie wynika



                --
                "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                • guderianka Re: z doświadczenia 07.08.08, 22:29
                  donkaczka napisała:

                  > guderianko, neguj do upojenia

                  mnie to nie upaja wink (a powinno ?) - nie uprawiam matrylorogii a z
                  defekacji nie robię żandej misji. Mi to rybka w co i kiedy dziecię
                  sra o ile nie sprawia to nikomu żadnej krzywdy.


                  > poza tym o ile pisze sie, ze dzieci UCZA sie kontrolowac zwieracze
                  w wieku 2-3
                  > lat, to nie spotkalam sie ze stwierdzeniem, ze tej kontroli nigdy
                  nie mialy, te
                  > n
                  > fakt sie po prostu pomija a jedno z drugiego wcale nie wynika

                  Nie masz racji donkaczko. Pisze się,. " U niemowląt defekacja jest
                  procesem bezwiednym, nad którym z czasem przejmują kontrolę wyższe
                  ośrodki mózgowe, co umożliwia świadome oddawanie stolca.", "W
                  rozwoju osobniczym dopiero odpowiedni rozwój kory mózgu pozwala na
                  świadome kontrolowanie oddawania moczu, dlatego małe dzieci
                  (kontrola rozwija się pomiędzy 1-3 rokiem życia) nie potrafią
                  kontrolować mikcji. Po tym okresie, brak kontroli mikcji jest
                  objawem chorobowym i przyjmuje postać np. moczenia nocnego,
                  nietrzymania moczu, moczenia paradoksalnego."



                  --
                  Zmieniamy świat niepełnosprawnych
                    • gaja78 Re: z doświadczenia 08.08.08, 01:09
                      donkaczka napisała:

                      > no widzisz, czytasz ksiazki, w ktorych sa bledne teorie
                      > w slabym swietle stawia to cala ich zawartosc

                      Zauważ proszę, iż te "błędne teorie" to efekt badań obejmujących dziesiątki lat
                      oraz OBSERWACJI wielu pokoleń dzieci, również tych - a raczej zwłaszcza tych -
                      nie znających pampersów. Za czasów tetry wszystkim zależało, aby dzieciak jak
                      najszybciej kontrolował oddawanie moczu a koncerny pampersowe jeszcze wtedy nie
                      istniały. To z tych czasów właśnie pochodzą - błędne twoim zdaniem - teorie
                      należące do kanonu współczesnej medycyny. Teoria poparta długoletnią obserwacją
                      to fakt. Ktoś, kto temu przeczy, spełnia wszelkie cechy definicji ignoranta.
                      --
                      Alicja
                      Daria
                      Foty
                      • guderianka Re: z doświadczenia 08.08.08, 08:02
                        gaja78 napisała:

                        > donkaczka napisała:
                        >
                        > > no widzisz, czytasz ksiazki, w ktorych sa bledne teorie
                        > > w slabym swietle stawia to cala ich zawartosc


                        Czyli wszystkie książki medyczne oprócz dwóch książek o EC
                        wspomnianych w tym artykule big_grin LOL


                        Na stronie na ten temat znalazłam oprócz cytatów zywcem skopiowanych
                        przez woman-in-love (no comments )

                        " każdy zdrowy noworodek jest świadomy swoich procesów
                        fizjologicznych i jest w stanie nauczyć się odpowiedniego reagowania"

                        JEST W STANIE SIĘ NAUCZYC

                        więc proszę mi nie wpierać,że dziecko ROZUMIE co się dzieje.DZIECKO
                        się UCZY co się dzieje a więc przyzwyczaja się do MECHANIKI i do
                        TRENINGU. I tyle. FAktyczne zrozumienie tego co się dzieje następuje
                        1-3 roku życia, gdy zaczyna "działać" droga miedzy zwieraczem a korą
                        mózgową
                        --
                        Zmieniamy świat niepełnosprawnych
                        • szarsz z mojego doświadczenia 08.08.08, 10:21
                          Moje dziecię, traktujące od urodzenia sen jako odebranie sporego
                          kawałka życia, wytrenowało się w siódmym czy ósmym miesiącu do
                          robienia kupy przy próbie położenia go spać smile

                          Nie miało to związku z realną potrzebą, było wytrenowaną reakcją:
                          ponapinam się, to mama z łóżka wyciągnie.

                          Niestety nie udało się tego samego (czyli kupy) osiągnąć na nocniku,
                          bo nagrody dorównującej wyciągnięciu z łóżka nie ma big_grin U mojego
                          dziecka było więc tak, jak pisze Guderianka - świadomość tego, co
                          się dzieje przyszła dużo później, gdy Młody miał półtora roku. Ale i
                          wtedy było to dla niego po prostu zabawne - stał i mówił "pać",
                          czyli "oooo, umiem robić tak, że coś mi leci z siusiaka" smile
        • mama_kotula Re: z doświadczenia 08.08.08, 01:35
          >jak myslicie jakich pampersow uzywa afryka, indie, biedniejsza azja,
          >daleka polnoc koczownicza, amazonia, chiny? odpowiedz brzmi -
          >ZADNYCH.

          Odnośnie do tych ludów - polecam tutaj wpis pt. "ode to split pants".
          giorgiadanette.blogspot.com/2007_05_01_archive.html
          Tak się zastanawiam - czy takie gatki są po to, aby łatwiej wysadzać tongue_outPPP czy
          po to, aby to azjatyckie dziecko nie brudziło się, lejąc pod siebie tongue_out

          i tu jeszcze, z komentarzem odautorskim (cytat z bloga):
          "Forget the diapers, split pants are the way to go. When the little ones have to
          go, they go."

          simmonsfam.org/images/Split_pants.jpg
          i tu dość ciekawie:
          devaluna.blogspot.com/2007/01/split-pants.html

          --
          "Ty nie marudź tylko słuchaj Kotuli, ona jest stara wielodzietna
          patologia z tradycjami, wie co mówi!wink" - by Dlania
    • mama_frania1 Re: z doświadczenia 07.08.08, 22:13
      moj synek ma 8 miesiecy, od kiedy skonczyl 3 kupa w pieluszce jest wyjatkiem smile zaluje, ze nie zaczelam wysadzac wczesniej, ale w sumie lepiej pozno niz wcale... maly komunikuje, ze chce kupe (pod warunkiem, ze go sluchamy), robi ja na przewijaku (nad miska nie lubil), ale ze zaczyna powoli siadac i ostatnio chce kupe jak siedzi w lezaczku to dzis zamawiam nocnik i bedziemy probowac tak. jak jest na spacerze to sika w pieluche, ktora to potem sie pierze i tyle... swoja droga, nie myslalam nigdy, ze wysadzanie badz nie, dzieci moze budzic tyle kontrowersji...
    • marynamargaryna Re: z doświadczenia 08.08.08, 10:18
      Do zwolenniczek.

      Powiedzcie mi moje drogie, jaki jest sens tak wczesnego wysadzania?
      Już nie chodzi mi o to, czy dziecko czuje potrzebę, czy jest
      wyuczone itp. Że dziecko wieku 12 miesiecy nie używa pieluch? I co z
      tego i to taka duma? Z czego, a moze z kogo? A może potrzebujecie
      poklasków drogie mamy, że tresujecie niemowlaki.

      A porównywanie do skrajnie ubogich krajów, gdzie higieny brak, to
      słaby argument.
      • szarsz no właśnie - priorytety :) 08.08.08, 10:35
        Przy maleńkim dziecku (do pół roku) było tak:

        Zaspokojenie jego podstawowych potrzeb - jedzenie (picie),
        przytulanie.
        Zaspokojenie moich i męża podstawowych potrzeb - jedzenie, picie i
        sen.
        Dbanie o piersi - miałam potężny ropny zastój przez dwa miesiące (z
        laktatorem elektrycznym co dwie godziny przez pół godziny...)
        Utrzymanie mieszkania w stanie nadającym się do użytku - sprzątanie
        zmywarki, umycie łazienki i kuchni (na kuchnię nie zawsze starczało
        sił).
        Pranie.
        No i tyle.

        Być może byłam bardzo nie radzącą sobie ze wszystkim matką. Nie
        miałam doświaczenia, nie mieliśmy pomocy (jesteśmy sami z mężem, nie
        mamy w pobliżu babci). Moje dziecię od urodzenia jest niecierpliwe i
        wymagające, uczyłam się rozumieć jego potrzeby, nie zawsze to
        wychodziło.


        Było mi (nam) naprawdę ciężko. Może dlatego kompletnie nie rozumiem
        brania sobie na głowę z własnej i nieprzymuszonej woli tresowania
        dziecka, w imię... No właśnie, czego?

        Mając wybór - obserwować dziecko non stop i próbować je wysadzać,
        albo pójść spać/ugotować obiad/wykąpać się - wybieram to drugie.
        • mama_kotula Re: no właśnie - priorytety :) 08.08.08, 11:02
          > Mając wybór - obserwować dziecko non stop i próbować je wysadzać,
          albo pójść spać/ugotować obiad/wykąpać się - wybieram to drugie.

          Ja pójdę dalej - mając wybór: obserwować dziecko i wysadzać je co kilkanaście
          minut (tak, jak przeczytałam na stronie ekobaby w dziale "wady EC"), albo - jak
          ktoś tu napisał - wychwytywać subtelniejsze sygnały chęci wypróżnienia
          (hardkor), wolę wyłożyć się na łóżku z książką i cieszyć się godziną
          nieprzerwanej lektury ;>



          --
          "Wędhrowało gęsie jajo z hrakiem Niebohrakiem, z kogutem PIJAKIEM..." - by Anulka tongue_out
          • guderianka Re: no właśnie - priorytety :) 08.08.08, 11:06
            mama_kotula napisała:

            > > Mając wybór - obserwować dziecko non stop i próbować je wysadzać,
            > albo pójść spać/ugotować obiad/wykąpać się - wybieram to drugie.
            >
            > Ja pójdę dalej - mając wybór: obserwować dziecko i wysadzać je co
            kilkanaście
            > minut (tak, jak przeczytałam na stronie ekobaby w dziale "wady
            EC"), albo - jak
            > ktoś tu napisał - wychwytywać subtelniejsze sygnały chęci
            wypróżnienia
            > (hardkor), wolę wyłożyć się na łóżku z książką i cieszyć się
            godziną
            > nieprzerwanej lektury ;>

            Gdy małe dziecię spało wolałam wygonić duże na dwór i zająć się
            mężem i jego sygnałami big_grin
            A fee wink
            --
            Zmieniamy świat niepełnosprawnych
            • mama_kotula Re: no właśnie - priorytety :) 08.08.08, 11:35
              >Gdy małe dziecię spało wolałam wygonić duże na dwór i zająć się
              >mężem i jego sygnałami big_grin

              Ale przecież tata też jest wdrożony w EC.
              W trakcie kopulacji sygnały dziecka obserwuje ten, kto jest na górze tongue_out

              (przepraszam, nie mogłam się powstrzymać)

              Poza tym dla mnie jeszcze jedna sprawa - techniczna - jest nie do przejścia. Czyli - EC w przypadku więcej niż jednego dziecka.
              Rozumiem, że przez pewien czas mam się zająć wyłącznie obserwacją młodszego dziecka, co by wychwytywać na czas te "subtelniejsze" sygnały, natomiast starsze hmmm... na półeczkę odstawić? smile
              Męża też na półeczkę. Seks na półeczkę, albo celować w momenty snu dziecka między wierceniem się i przekładaniem główki z boku na bok. Sorry - może ktoś to lubi. Ale imho to nie jest metoda dla każdego. Dla mnie na bank nie jest smile



              --
              Rozmówcę, z którym się nie zgadzamy, eliminujemy z dyskursu, sugerując mu wizytę u psychiatry.
            • swebe Re: karmicie trolla :) nt./ 08.08.08, 21:24
              teksty o seksie pomine, ja o tym nie pisuje, ja to robie.

              ec nie jest przynajmniej dla mnie powodem do dumy, to raczej
              codziennosc z dzieckiem, zadna filozofia. na poczatku wydaje sie
              super trudne i zmudne ale po nawet kilkudniowej praktyce staje sie
              banalna, wrecz rutynowa czynnoscia.

              naprawde nic nowego w wysadzaniu dzieci, to jest poprostu najstarszy
              sposob utrzymywania niemowlat w czystosci.
              dziecko nie robi siku ani kupy co chwile, robi to w rytmach i
              naprawde jesli sie te rytmy uchwyci to pol minuty nad nocniczkiem
              nie jest takim strasznym rabunkiem z mojego czasu. nie wiem jak wy
              spedzacie czas z dzieckiem, czy jest z wami czy tylko obok was. nie
              moja sprawa ale ja stojac przed wyborem ksiazka a dziecko wybiore
              dziecko. i bedac znim wlasciwie non stop wyczuwam nawet te subtelne
              komunikaty i zaden to horror tylko zwykle obserwowanie i sluchanie
              dziecka.

              ec moze byc dla was strata czasu a dla "praktykujacych" jest
              normalnym, kolejnym elementem w opiece nad dzieckiem.
              nie wiem jak to jest z dwojka czy trojka. moja przyjaciolka ma 3
              dzieci i najmlodsze jest juz bez pieluch a srednie jeszcze w nocy
              trzeba wysadzac. i jakos nikt sie tam u nich nie skarzy.

              co do sikania mojej corki w nocy to to sie ciagle zmnienia, sa
              dlugie okresy bez siku i wtedy nad ranem jest wielkie psii. a sa
              takie z sikaniem w przebudzeniach na mleko a nad ranem i tak jest
              wielkie psii. nic pewnego z ta panienkasmile))

              nie rozumiem waszej zacieklosci w krytykowaniu takiej banalnej
              sprawy, gdyby chodzilo o cos co zagrazac moze zdrowiu dzieci, co
              jest kontrowersyjne to rozumiem, ze mozna tak jechac jak wy. ale
              zwykle sikanko/sranko w niepampersowy sposob zeby wzbudzilo w was az
              takie emocje? nikt z wypowiadajacych sie tu rodzicow stosujacych ec
              nie mowi, ze to co wy robicie to zlo i nie tepi was za uzywanie
              pampersow i czytanie ksiazekwink zluzujcie laski bo zlosc pieknosci
              szkodzi.



        • beata2802 Re: no właśnie - priorytety :) 09.08.08, 15:41
          > Mając wybór - obserwować dziecko non stop i próbować je wysadzać,
          > albo pójść spać/ugotować obiad/wykąpać się - wybieram to drugie.

          Masz błędne wyobrazenie o EC.

          Ja też mam wszystko to na głowie + dodatkowo cięzkie studia + własne
          problemy zdrowotne, i dzięki temu, ze DZIECKO TO NIE JEST JAKIS
          KAWAŁEK PRZEDMIOTU tylko myślaca i czująca istota - dzięki temu całe
          to wysadzanie to przde wszystkim komunikacja i współpraca.
          Z robotem losowo wybierającym moment sikaniarzeczywiście byłoby
          cięzko.
          Ale jest coś, czego wyraźnie nie wiecie, wy pseudonaukowe,
          niedoświadczone szczekaczki: dzieci są mądre i duzo czują.

          --
          [baaardzo rzadko sprawdzam pocztę gazetową]
    • laminja Re: z doświadczenia 08.08.08, 21:07
      obserwowałam kilka dni temu przez parę godzin matkę z 3 miesięcznym dzieckiem
      karmionym piersią co 2 godziny - na żądanie. Przy końcu każdego jedzenia dziecko
      robiło kupkę. Jak takie dziecko wysadzać? Przerywać mu jedzenie i przytulanie
      się do piersi w imię złapania kupy do nocnika?

      Mam nadzieję, że po wysadzeniu dziecka na trawę w parku lub na placu zabaw
      sprzątacie potem kupę!

      Co dobrego dla dziecka płynie w treningu od pierwszych tygodni życia? Jeszcze
      wiele treningów je czeka, może warto zaczynać trochę później, właśnie dla dobra
      dziecka.

      Współczuję dziecku tak wcześnie rozpoczętego treningu. Współczuję rodzicom tego,
      że cały czas są nastawieni na wyłapywanie sygnałów, żeby złapać kupę lub siusiu...
      • swebe Re: z doświadczenia 08.08.08, 21:28
        laminjo, mozesz to nazwac treningiem ale to nie jest trening to
        komunikacja z dzieckiem.
        jesli zdazylby mi sie kupa w parku to oczywiste jest ze ja sprzatne.

        komunikaty sa powtarzalne tak jak rytmy wyproznien, po pewnym czasie
        juz wiesz kiedy wysadzic dziecko. to nie jest jakis wyscig z
        niewiadoma troche praktyki i jest to normalnosc.

        male dzieci mozna wysadzac w pozycji polezacej, nad jakas podluzna
        miseczka - ja nie czuje sie na silach odpowiedziec szczegolowo bo my
        zaczelismy pozno, w 3 miesiacu jak kupy byly raz na tydzien. ale
        wiem, ze mozna juz od malenkosci.
      • mama303 Re: z doświadczenia 08.08.08, 21:52
        laminja napisała:

        > Co dobrego dla dziecka płynie w treningu od pierwszych tygodni
        życia? Jeszcze
        > wiele treningów je czeka, może warto zaczynać trochę później,
        właśnie dla dobra
        > dziecka.

        Dla dziecka nic dobrego. Jemu jest rybka gdzie siusia czy kupkuje. A
        trenuje się mama, dziecko i tak nic nie kapuje.
        • swebe Re: z doświadczenia 08.08.08, 21:56
          odparzenia to wg. ciebie dobro dla dziecka? a wlasnie notoryczne
          odparzenia sa czesto przyczyna do sprobowania ec. alergie na pampersy
          a dokladnie na chemie w nich zawarta tez sie zdazaja.
          • guderianka Re: z doświadczenia 08.08.08, 22:10
            swebe napisała:

            > odparzenia to wg. ciebie dobro dla dziecka? a wlasnie notoryczne
            > odparzenia sa czesto przyczyna do sprobowania ec. alergie na
            pampersy
            > a dokladnie na chemie w nich zawarta tez sie zdazaja.


            i wiesz to na podstawie obserwacji własnego dziecka?

            Moja starsza zmuszona jest spać w pieluszce non stop. Teraz
            pieluszce dla dorosłych Seni. Spi w nich od 3lat. Ani razu odparzona
            nie była. Nie odparzały jej również pampersy które nosiła non-stop
            do 5 roku życia
            Młodsza-zrzuciła pieluchę gdy miała troche ponad 2lata- odparzeń nie
            miała.Podobnie jak multum innych dzieci. Nie powtarzaj jak papuga
            argumentów ze stron o EC na temat zła wyrzadzanego przez pampersy-
            zwłaszcza jeśli nie masz w tej dziedzinie doświadczenia
            --
            Zmieniamy świat niepełnosprawnych
            • swebe Re: z doświadczenia 08.08.08, 22:45
              z calym szacunkiem guderianko wiem to wlasnie z wlasnego
              doswiadczenia - mimo ciaglej zmiany pieluch jednorazowych ciagle
              bylo cos nie tak ze skora u corki. minelo po zaprzestaniu stosowania
              pampersow i pzrejsciu na system miesznay pieluchy do prania/ec i
              zapzrestaniu uzywania kremow do pupy typu sudocrem.

              takze nie probuj mnie obrazac jakimis papugami, ok? rozumiem ze
              twoja corka odparzen nie ma ale chyba przyjmiesz za mozliwy fakt ze
              inne dzieci moga sie odparzac i miec uczulenia?

              widze ze jak sie nie mozesz juz do niczego przyczepic to probujesz
              walic ad persona. szkoda.
              a czy wiesz ze sa pieluchy do prania takze dla doroslych - byloby to
              dla ciebie wielka oszczednoscia w budzecie.
              • guderianka Re: z doświadczenia 08.08.08, 22:56
                Ale Ty nie masz doświadczenia prawie-bo jak sama pisałaś tylko 3 mce
                stosowałaś pieluchy. Może były one źle dobrane do twojego dziecka?
                czy też spróbowałaś każdego rodzaju ?

                Przepraszam jeśli ta papuga cię uraziła ale nie znoszę, gdy żywcem
                kopiuje się zdania napisane na innych portalach, zwłaszcza jeśli nie
                sa to teksty naukowe ale napisane przez kogoś (nawet nie wiadomo
                kogo). A w tym wątku i w poprzednim-(o 3latce i lekarzu) jak mantra
                pojawiały się pewne argumenty i to z użyciem tych samych słów.
                Kojarzy mi się to z wyłączeniem funkcji samodzielnego myslenia i
                powtarzania mechanicznego, bez próby głębszej analizy.

                Co to są pieluchy do prania? Tetra ?
                Jeśli tak, to córka nie może takowych uzywać. A ja oszczędzac na
                niej kosztem zdrowia nie chcę i nie będę
                --
                Zmieniamy świat niepełnosprawnych
                • jasnie.pani Re: z doświadczenia 09.08.08, 02:07
                  > Co to są pieluchy do prania? Tetra ?
                  > Jeśli tak, to córka nie może takowych uzywać. A ja oszczędzac na
                  > niej kosztem zdrowia nie chcę i nie będę

                  guderianka a czytals aly watek???? Jesli nie, to bezpodsatwnie sie w dyskusje wdajesz....
                  Wogóle to rozszerz horyzonty!!!
                  --
                  Mama Lusi smile
                  18.06.2007
                  • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 10:45
                    o matko dziewczyny, polowa z dyskutantek nie czyta co piszemy, tylko wylapuje
                    pojedyncze zdania i sie ich uczepia drazac dziure w calym

                    jak sie komus nie chce, potrzeby nie widzi, to z Bogiem sprawa
                    to jest podobnie jak ze szczepieniami, najzacieklej reaguja ci, ktorzy ida
                    ogolnie utartym torem, jakby te wylamujace sie jednostki zagrazaly istniejacemu
                    porzadkowi, wywrotowcy normalnie smile spacyfikowac, zakrzyczec i za leb do szeregu

                    grunt to sie nie zmeczyc dziecmi za bardzo, za duzo wysilku nie wlozyc, bo jakze
                    to, teraz jest trendy byc wyrodna, wygodna czy cokolwiek w tym guscie,
                    angazowanie sie w dziecko jest niemile widziane wink) tyle ksiazek do przeczytania
                    i tyle forow do oblecenia, co dziewczyny? kto by tam sobie dokladal pracy z
                    dzieckiem ;PPP

                    --
                    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                    • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 10:53
                      donkaczka napisała:

                      > tyle ksiazek do przeczytania
                      > i tyle forow do oblecenia, co dziewczyny? kto by tam sobie dokladal pracy z
                      > dzieckiem ;PPP
                      >

                      No dokładnie. Dodam jeszcze pracę zawodową i rozwój naukowy. Fakt, mniej ambitne
                      zajęcia niż kontrolowanie sikania i defekacji niemowlaka smile Ale co kto lubi.
                      --
                      Alicja
                      Daria
                      Foty
                      • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:06
                        gaja kazdemu wedlug potrzeb, tylko po co zaprzeczac, ze EC jest mozliwe i ma
                        sens i twierdzic, ze matki je stosujace robia glupio, bez sensu, wrecz krzywde
                        dziecku robia

                        prawie kazda z nas pracuje, a jednak duzo z tych "zbednych i czasochlonnych"
                        zajec z dziecmi daje rade ogarnac
                        tyle, ze akurat mi sie chce i zalezy mi
                        i moge zrozumiec, ze komus sie moze nie chce, ale oczekuje, ze wyrazi sie o moim
                        chceniu z szacunkiem i ciekawoscia, nie bedzie probowal mi udowodnic ze jestem
                        glupia i dziecku krzywde robie, bo sam robi inaczej
                        i tyle


                        --
                        "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                        • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:32
                          donkaczka napisała:

                          > gaja kazdemu wedlug potrzeb, tylko po co zaprzeczac, ze EC jest mozliwe i ma
                          > sens i twierdzic, ze matki je stosujace robia glupio, bez sensu, wrecz krzywde
                          > dziecku robia

                          bo na moje to wygląda tak, jakby dzieciom robiono krzywdę. Naprawdę. Co na temat
                          EC mówią pediatrzy ? A rehabilitanci dzieci ? A psychologowie ?

                          Co metoda EC odpowiada na zarzuty dotyczące wysadzania małych dzieci - na
                          przykład późniejsze wady postawy ? Co z konsekwencjami wymuszonej kontroli nad
                          tym, co z natury kontrolowane jeszcze nie jest ? Co metoda EC ma do powiedzenia
                          w sprawie zaparć nawykowych (interesuje mnie jaka jest korelacja stosowania
                          metody i zaparć). Jeśli nie ma takich danych, to DLACZEGO ? Co metoda EC mówi na
                          temat nocnego moczenia się starszych dzieci - jak jest korelacja ?

                          Jeśli nie znacie odpowiedzi na te pytania, to ja mam ostatnie - czy wy się nie
                          boicie ? Czy nie boicie się, że to wszystko o co pytam będzie konsekwencją
                          stosowania EC u waszych dzieci ?

                          Jeśli jest gwarancja, że nie ma korelacji między wymienionymi zagrożeniami a EC,
                          to owszem, zgadzam się rozpatrywać tą metodę jako alternatywę dla pieluch
                          jednorazowych. Najbardziej interesuje mnie opinia rehabilitanta dziecięcego.

                          > prawie kazda z nas pracuje, a jednak duzo z tych "zbednych i czasochlonnych"
                          > zajec z dziecmi daje rade ogarnac

                          Ja nie daję. Oprócz niemowlaka mam na stanie 2.5-latka. Ledwie udaje mi się
                          wyskrobać 2 godziny dziennie na swoje zajęcia że tak powiem intelektualne.

                          > tyle, ze akurat mi sie chce i zalezy mi
                          > i moge zrozumiec, ze komus sie moze nie chce, ale oczekuje, ze wyrazi sie o moi
                          > m
                          > chceniu z szacunkiem i ciekawoscia, nie bedzie probowal mi udowodnic ze jestem
                          > glupia i dziecku krzywde robie, bo sam robi inaczej
                          > i tyle

                          Ja właśnie chciałabym się dowiedzieć, skąd pewność, że metoda EC nie wyrządza
                          dzieciom krzywdy.
                          --
                          Alicja
                          Daria
                          Foty
                          • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:50
                            gaja, bylo duzo linkow, poczytaj jesli Cie to naprawde ciekawi
                            jakie wysadzanie i wady postawy? dopoki dziecko nie siedzi rodzice wysadzaja je
                            na rekach

                            i caly czas wracamy do punktu wyjscia z powodu ktorego masz tyle watpliwosci -
                            dzieci nie ucza sie kontroli, dzieci kontroluja zwieracze
                            poczatkowo wyprozniaja sie kiedy chca, dajac wyrazne sygnaly, a rodzic wylapuje
                            rytm i lapie siuski, dajac swoj sygnal
                            z czasem dziecko uczy sie czekac z wyproznieniem na ow sygnal - rodzic nie
                            zlapie i sygnalu nie da - zrobi w majty i tyle


                            a co maja zaparcia nawykowe do ec? dzieci miewaja je z powodu treningu
                            nocnikowego prawda, dobrze kojarze?
                            moczenie nocne tez jest objawem towarzyszacym jakims problemom dziecka? co to ma
                            do ec i niemowlakow?
                            to jakby pytac jaki ec ma wplyw na nietrzymanie moczu u doroslych i raka pecherza wink

                            ec jest najstarszym okolodzieciowym zajeciem swiata, to nie wymysl i hit sezonu
                            gromady nawiedzonych
                            na zachodzie normalne i znane, choc ze wzgledu na pewna trudnosc raczej waskie
                            grono (zazwyczaj chustujacych hehe) stosuje


                            akurat nasza specjalistka od ec na wakacjach, ona lepiej zorientowana ode mnie,
                            pewnie zna odpowiedzi na Twoje pytania


                            PS mam dwulatke, jedenastomiesieczniaka i 4 miesiac ciazy smile
                            --
                            "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                            • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:02
                              donkaczka napisała:

                              > gaja, bylo duzo linkow, poczytaj jesli Cie to naprawde ciekawi
                              > jakie wysadzanie i wady postawy? dopoki dziecko nie siedzi rodzice wysadzaja
                              je na rekach

                              Wady postawy wynikłe z napięć w obrębie pasa biodrowego i miednicy, jakie mają
                              miejsce przy tego typu praktykach wobec niemowlaków.

                              Zamiast czytać teksty pro-EC, wolałabym usłyszeć opinię niezależnego rehabilitanta.

                              > i caly czas wracamy do punktu wyjscia z powodu ktorego masz tyle watpliwosci -
                              > dzieci nie ucza sie kontroli, dzieci kontroluja zwieracze

                              Zdaje się że metoda EC mówi, że dzieci uczą się kontrolować, a nie że
                              kontrolują, co już zostało zauważone w tym wątku wink

                              > a co maja zaparcia nawykowe do ec? dzieci miewaja je z powodu treningu
                              nocnikowego prawda, dobrze kojarze?
                              > moczenie nocne tez jest objawem towarzyszacym jakims problemom dziecka? co to
                              ma do ec i niemowlakow?
                              > to jakby pytac jaki ec ma wplyw na nietrzymanie moczu u doroslych i raka
                              pecherza wink

                              Niekoniecznie niestety. Jeśli uczysz dziecko , że wokół oddawania moczu i
                              defekacji odbywa się pewien rytuał pt. bierzesz dziecko i trzymasz nad miską czy
                              czymkolwiek (bo dokładnie tego dziecka uczysz, niczego innego), to to jest IMHO
                              dbanie o psychiczne podłoże dla zaparć nawykowych i nocnego moczenia. Mogę się
                              mylić - musiałby się fachowiec psycholog wypowiedzieć w tej kwestii.

                              > akurat nasza specjalistka od ec na wakacjach, ona lepiej zorientowana ode mnie,
                              > pewnie zna odpowiedzi na Twoje pytania

                              Jeszcze raz powtórzę: wolałabym poznać zdanie niezależnego rehabilitanta. I
                              psychologa dziecięcego.

                              > PS mam dwulatke, jedenastomiesieczniaka i 4 miesiac ciazy smile

                              I do tego pracujesz ? No to pełen szacunek ...
                              --
                              Alicja
                              Daria
                              Foty
                              • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:28
                                > Wady postawy wynikłe z napięć w obrębie pasa biodrowego i miednicy, jakie mają
                                > miejsce przy tego typu praktykach wobec niemowlaków.
                                >

                                niesiadzce dzieci sa wysadzane w pozycji, ktora zalecaja rehabilitanci do
                                redukowania napiecia miesni - plecy oparte o rodzica, nozki podgiete do gory na
                                przedramieniu

                                skad bierzesz swoje wyobrazenia??

                                rehabilitant ma sie wypowiadac o EC?? jak i po co? nie sadze, zeby ec lezalo w
                                kregu zainteresowan zawodowych rehabilitanow, bo z jakiego powodu? lekarze i
                                pediatrzy wypowiadaja sie przychylnie, ale roznie bywa, jak ze wszystkim


                                natknelam sie na mieszane opinie amerykanskich (bo u nich to dosc popularne)
                                pediatrow, generalnie nie odradzaja, zostawiaja wybor rodzicom i tyle
                                juz widze jak nagle zaczyna sie lekarskie rekomendowanie EC smile zachwyceni
                                rodzice i producenci pieluch hehe blado to widze

                                anyway, nigdy nie natknelam sie na jakies krytyczne odnosnie EC uwagi czy
                                opracowania
                                pomijajac wspominanie o pewnej trudnosci dla rodzicow

                                PS mam firme, wiec na etacie nie pracuje
                                --
                                "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                                • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:37
                                  wiesz co gaja, szukasz dziury w calym smile
                                  jestes na nie i badz, a jesli interesujesz sie, sama szukaj informacji, google
                                  swietna sprawa wink

                                  pewnie, ze naukowcy stoja w obronie swoich teorii, tylko kloca sie one z
                                  praktyka tysiecy rodzicow
                                  pewnie za jakis czas powolutku po cichutku te teorie sie zmienia, jak wiele
                                  innych po prostu
                                  najprostszym sposobem stwierdzenia czy dziecko kontroluje wyproznianie czy nie
                                  jest praktyka, a ona wychodzi na tak, cokolwiek by ksiazki nie twierdzily, a
                                  duzo roznych glupot papier latami cierpliwie znosil



                                  --
                                  "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                                  • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:49
                                    mala szansa na taka opinie, moze prywatnie cos powie
                                    o chustach tez niewielu wie, wielu opowiada glupoty, w stanach oficjalnie raczej
                                    o EC zaden lekarz sie nie wychyli, a rehabilitanci raczej wzrusza ramionami i
                                    zostawia decyzje rodzicom

                                    dla mnie znaczacy jest brak negatywow, najbardziej antyEC oficjalne wypowiedzi
                                    ograniczaja sie do - naszym zdaniem sie nie da, bo do roku dzieci nie
                                    kontroluja, ale jak chcecie to sobie robcie
                                    zadnego straszenia konsekwencjami, a z doswiadczen rodzicow EC stosujacych i
                                    wymieniajacych sie opniami wynikaja sam superlatywy - te wypunktowane na
                                    przyklad, z 75 tego jest, pewnie im dalej tym zartobliwiej

                                    --
                                    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                                  • mama_frania1 Re: z doświadczenia 09.08.08, 13:23
                                    zauwazcie, ze wiekszosc swiata pieluch nie uzywa - Afryka, Indie, Ameryka Poludniowa - ja wiem, ze juz ktos napisal, zeby ich nie porownywac do nas, bo to inny poziom higieny itp., ale ja chce o czyms innym - jakos nie slychac, zeby mieszkancy tych regionow masowo cierpieli na zaparcia, moczenie nocne i inne problemy zwiazane z wczesnym wysadzaniem. a wiekszosc wysadzana jest od urodzenia...
                                    • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 13:54
                                      mama_frania1 napisała:

                                      > zauwazcie, ze wiekszosc swiata pieluch nie uzywa - Afryka, Indie, Ameryka Polud
                                      > niowa - ja wiem, ze juz ktos napisal, zeby ich nie porownywac do nas, bo to inn
                                      > y poziom higieny itp., ale ja chce o czyms innym - jakos nie slychac, zeby mies
                                      > zkancy tych regionow masowo cierpieli na zaparcia, moczenie nocne i inne proble
                                      > my zwiazane z wczesnym wysadzaniem


                                      Czyżby głód, epidemie i nierzadko brak wody pitnej miały wyższy priorytet medialny niż mocne moczenie ? Poza tym co to znaczy 'się nie mówi' ? W sensie że w wieczornych Wiadomościach ? Czy może mieszkasz w Afryce i wiesz, że takich problemów dzieci tam nie miewają ?
                                      --
                                      Alicja
                                      Daria
                                      Foty
                                      • mama_frania1 Re: z doświadczenia 09.08.08, 14:50
                                        no nie, nie mieszkam. ale matki, ktore zaczely stosowac EC w Europie i Ameryce wzorowaly sie wlasnie namatkach afrykanskich/indyjskich itp. bardzo czesto bylo tak, ze one mieszkaly tam i zaczynaly obserwowac swoje sasiadki - i uderzal je kontrast pomiedzy zapieluchowanymi dziecmi, nazwijmy je umownie, europejskimi a niezapieluchowanymi miejscowymi, ktore to mimo faktu, ze pieluch nie mialy jakos nie chodzily brudne (ani ich noszacze je matki rowniez nie)... stad zrodzila sie konkluzja, ze dziecko potrafi pokazac je potrzebuje i, jesli prawidlowo odczytujemy jego sygnaly, poczekac chwile do momentu wysadzenia. wiec skoro jedne dzieci moga, to czemu nie sprobowac?
                            • szarsz Re: z doświadczenia 09.08.08, 19:49
                              donkaczka napisała:
                              > zazwyczaj chustujacych hehe

                              Ja nosiłam mojego Młodego w chuście. Dla niego, bo uwielbiał widzieć
                              cały świat i dla siebie, bo jak miałam się gdzieś tłuc z wózkiem, to
                              byłam ciężko chora.

                              Ale na EC nie zdecydowałabym się.
                              Tak samo jak nie myję naczyń ręcznie, tylko zostawiam to zmywarce.
                              Nie piorę ciuchów na tarze, tylko w pralce.
                              Trę ziemniaki na placki robotem kuchennym....
                              I odkurzam zamiast zamiatać smile
                        • mama_kotula Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:51
                          >gaja kazdemu wedlug potrzeb, tylko po co zaprzeczac, ze EC jest >mozliwe i ma
                          sens i twierdzic, ze matki je stosujace robia glupio, >bez sensu, wrecz krzywde
                          dziecku robia

                          Ale ja na przykład nigdzie nie napisałam, że idea EC jest bezsensowna
                          obiektywnie. DLA MNIE jest ona bezsensowna. Li i jedynie - DLA MNIE. Nie jest to
                          metoda dla mnie, bo uważam, że to nieszczęsne czytanie, programowanie czy inne
                          formy aktywności są ciekawsze. Choćby i zwyczajna zabawa z dzieckiem suspicious
                          A wy usiłujecie wmówić - zwłaszcza autorka watku - że rodzice niestosujący EC są
                          nierozsądni, i że krzewią kulturę pampersa i ach i och.


                          --
                          Rozmówcę, z którym się nie zgadzamy, eliminujemy z dyskursu, sugerując mu wizytę
                          u psychiatry.
                    • mama_kotula Re: z doświadczenia 09.08.08, 10:59
                      > grunt to sie nie zmeczyc dziecmi za bardzo, za duzo wysilku nie
                      > wlozyc

                      Wyjaśnij mi, po co mam wkładać wysiłek w coś, w co wysiłku wkładać nie muszę?
                      Mogę przenieść litr wody łyżeczką do herbaty. Ale mogę to zrobić wiaderkiem,
                      prawda? smile

                      > bo jakze to, teraz jest trendy byc wyrodna, wygodna czy cokolwiek > w tym
                      guscie, angazowanie sie w dziecko jest niemile widziane wink)

                      Nie angażowanie się w dziecko, tylko angażowanie się w rzeczy bezsensowne.
                      Zabawa z dziećmi - czyli angażowanie się w dziecko - ma u mnie ten sam priorytet
                      co czytanie książek czy zajmowanie się swoim hobby. Tak, wiem, można łapanie
                      siuśków traktować jako zabawę i pewnie dziecko też tak to traktuje - dla mnie
                      jest to jednak NUDNA zabawa, a nie widzę powodu, dla którego miałabym angażować
                      sę w nudne dla mnie rzeczy (jeśli nie muszę). Łapanie siuśków/kupy - jak już
                      pisałam - ma u mnie niski priorytet. Podobnie wyparzanie butelek, używanie
                      nylonowego sitka i łyżki zamiast blendera oraz codzienne sprzątanie mieszkania.


                      >tyle ksiazek do przeczytania i tyle forow do oblecenia, co >dziewczyny? kto by
                      tam sobie dokladal pracy z dzieckiem ;PPP

                      Uhm. Studia, praca i kilka ciekawych pasji jeszcze. Ale ludzie mają różne hobby
                      - jedni wolą czytać, inni łapać kupę w zlewozmywak wink

                      --
                      "Ty nie marudź tylko słuchaj Kotuli, ona jest stara wielodzietna
                      patologia z tradycjami, wie co mówi!wink" - by Dlania
                      • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:12
                        widzisz, patrzysz przez pryzmat swojego nosa i nazywasz bezsensownym i uwazasz
                        za szalenie zajmujace cos, co dla innych ma sens i nie zabiera jakos masy czasu

                        nie chce Ci sie, ok, ale dlaczego udowadniac za wszelka cene komus komu sie
                        chce, ze zle robi? ze nie ma racji, ze trolluje, ze krzywdzi dziecko

                        mozna czytac ksiazki, miec hobby, prace i rozwijac sie stosujac EC smile wystarczy
                        chciec
                        uszanujcie, ze komus sie chce, zamiast wmawiac mu, ze ma omamy i nie wie co robi

                        --
                        "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                        • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:39
                          donkaczka napisała:

                          > widzisz, patrzysz przez pryzmat swojego nosa i nazywasz bezsensownym i uwazasz
                          > za szalenie zajmujace cos, co dla innych ma sens i nie zabiera jakos masy czasu

                          Nazwijmy więc rzeczy po imieniu: metoda EC jest dla ciebie pasją, hobby, czymś,
                          w co wkładasz serce i w czego celowość wierzysz. Świetnie. Jest to więc nie
                          alternatywa dla pampersów, ale dla czytania książek, uprawiania sportu, rozwoju
                          naukowego.

                          Nie piszesz o metodzie EC, jak o sposobie na wychowanie dziecka. Piszesz o tym,
                          jak o swoim hobby.

                          Tylko ja naprawdę obawiam się, że to hobby może dziecko nie wyjść na zdrowie.

                          > mozna czytac ksiazki, miec hobby, prace i rozwijac sie stosujac EC smile wystarczy
                          > chciec

                          Wszystko kwestia priorytetów. Jeśli pasją jest praca, na EC nie starczy czasu.
                          Jeśli pasją jest EC, na pracę czas się jakoś wyskrobie, ale nie więcej niż jest
                          to absolutnie konieczne. Taki jest mój wniosek. I tu znów mam wrażenie, że EC
                          nie jest sposobem na wychowanie dziecka, ale pasją rodzica, natomiast dziecko -
                          narzędziem do osiągnięcia satysfakcji. Tak to czuję niestety po tej dyskusji.
                          Brak w niej merytorycznej wiedzy, brak opinii specjalistów, brak dystansu.
                          Metoda EC jest traktowana przez jej zwolenników (przynajmniej w tym wątku)
                          bardzo osobiście.

                          --
                          Alicja
                          Daria
                          Foty
                          • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 11:54
                            > Nazwijmy więc rzeczy po imieniu: metoda EC jest dla ciebie pasją, hobby, czymś,
                            > w co wkładasz serce i w czego celowość wierzysz. Świetnie. Jest to więc nie
                            > alternatywa dla pampersów, ale dla czytania książek, uprawiania sportu, rozwoju
                            > naukowego.
                            >
                            > Nie piszesz o metodzie EC, jak o sposobie na wychowanie dziecka. Piszesz o tym,
                            > jak o swoim hobby.
                            >

                            keee?
                            a gdzie?
                            to jest element wychowania dziecka, niespecjalnie czasochlonny wlasnie, wbrem
                            temu co piszecie
                            chyba dwa rozne watki czytamy...


                            i bardzo mnie smieszy, jak stawiacie ec po jednej stronie, a dumne slowa:
                            ksiazki, rozwoj naukowy, sport po drugiej, jakby jedno drugie wykluczalo.. choc
                            nasze doswiadczenia mowia co innego


                            --
                            "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                            • donkaczka Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:05
                              poszukalam

                              EC supports good health because it:
                              1. Reduces irritation of baby’s skin.

                              2. Reduces the risk of diaper rash.

                              3. Keeps chemicals off baby’s skin.

                              4. Enables parent to take closer note of baby’s elimination patterns to develop
                              a better sense of a child’s digestive system and potentially react to allergens
                              more quickly.

                              5. Allows babies to go diaper-free in bathing suits. “Swim-diapers” don’t
                              prevent urine from getting into the pool and are not comfortable for baby.

                              6. Reduces the risk of urinary tract infections.

                              7. Reduces the risk of constipation.

                              8. Reduces or eliminates “unexplained” fussiness and colic.

                              9. Reduces the risk of bed-wetting in older children.

                              10. Empowers special needs children by becoming active participants in caring
                              for their own elimination needs.

                              --
                              "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                            • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 12:07
                              donkaczka napisała:

                              > keee?
                              > a gdzie?
                              > to jest element wychowania dziecka, niespecjalnie czasochlonny wlasnie, wbrem
                              > temu co piszecie
                              > chyba dwa rozne watki czytamy...

                              Ja odniosłam takie wrażenie, że EC jest twoim hobby. Być może mylne.
                              Zadam proste pytanie: czy gdyby lekarz pediatra powiedział ci dzisiaj, że metoda
                              EC może być w jakiś sposób szkodliwa, porzuciłabyś ją bez mrugnięcia okiem ?
                              Jeśli tak - sorry, odniosłam błędne wrażenie. Jeśli nie - jest to metoda która
                              służy tobie a nie dziecku i zahacza na swego rodzaju pasję. Proste.

                              > i bardzo mnie smieszy, jak stawiacie ec po jednej stronie, a dumne slowa:
                              > ksiazki, rozwoj naukowy, sport po drugiej, jakby jedno drugie wykluczalo.. choc
                              > nasze doswiadczenia mowia co innego

                              Pragnę zauważyć, że to ty zaczęłaś stawiać po drugiej stronie czytanie książek i
                              forów dyskusyjnych smile


                              --
                              Alicja
                              Daria
                              Foty
                        • guderianka Re: z doświadczenia 09.08.08, 15:03
                          donkaczko- nie uważam,że to co robisz/robicie jest złe. Pozycja o
                          której piszesz podczas stosowania EC u niemowlaka, faktycznie nie
                          obciąża miednicy.Nurtuje mnie jednak pytanie-co z pracą odbytu w tak
                          nienaturalnej pozycji ? (bo naturalną pozycją do wyprózniania jest
                          siedzenie/kucanie ).Odnośnie zaparć nawykowych- nie byłabym pewna
                          czy EC ich nie spowoduje. A już tłumaczę dlaczego

                          Wychodze z założenia-i staram się go tu bronić i uzasadniać- że
                          świadome kontrlowanie zwieraczy nie jest czynnością nabyta lecz
                          wrodzoną. Jedna z mam stosujących EC sama to zresztą przyznała.
                          Zatem takie wypróznianie wynika z wyuczenia i mechaniki a nie ze
                          świadomości tego co się dzieje. Jak pisałam w wątku poprzednim-
                          takie wyuczenie może skutkować problemami w kontrolowaniu zwieraczy
                          ponieważ parcie następuje w określonym czasie/okolicznosciach a nie
                          w momencie faktycznwego odczuwania parcia. I tyle

                          I nadal nie dostałam odpowiedzi czy "pieluchy do prania" o których
                          mowa to pieluchy tetrowe ?

                          --
                          Zmieniamy świat niepełnosprawnych
                            • swebe Re: z doświadczenia 09.08.08, 21:22
                              guderianko,
                              nie wiem ile miesiecy musialabym patrzec na czerwona pupe mojej
                              corki byc uznala to za wystarczajace doswiadczenie. jak dla mnie i
                              tak za dlugo nosila najlepsze narynku pieluchy jednorazowesmile

                              co do pieluch do prania to nie jest to tetra. tu masz kilka linkow:
                              www.incosan.co.uk/uk/index.html ( wg. producenta wytrzymalosc
                              rok i 250 pran)
                              www.drylife.co.uk/
                              www.eenee.com/index1.html
                              www.mediquip.co.uk/shop/full.php?q=1088604298
                              jesli szyjesz na maszynie to moglabyc uszyc takie pieluchy.
                              pozdrawiam.

                              • woman-in-love Re: z doświadczenia 09.08.08, 22:27
                                szkoda gadać, mogłabyś, Beato wypluć płuca tłumacząc, jak wspaniale jest nauczyć
                                dziecko wcześnie robić siusiu i kupkę do muszli, bo przecież dziecko "nie rozumie".
                                Warto jednak co bardziej myślącym jednostkom zwrócoć uwagę, że jest to
                                wyrabianie w dziecku nawyku. A nawyk - to zespół odruchów warunkowych. Będziemy
                                pracować nad nawykiem mycia rąk, mycia zębów, ładnego jedzenia, sprzątania
                                zabawek, składania ubranek, używania chusteczki do nosa etc. Nawyk, a inaczej -
                                przyzwyczajenie - jest owocem cierpliwej, konsekwentnej pracy, jest funkcją
                                miłości do dziecka. Natomiast trzymanie dziecka w kompresie z kupy jest
                                projekcją miłości do własnej wygody. Miałam się nie odzywać, ale nie wytrzymałam.
                                • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 23:31
                                  woman-in-love napisała:

                                  > Natomiast trzymanie dziecka w kompresie z kupy jest
                                  > projekcją miłości do własnej wygody. Miałam się nie odzywać, ale nie wytrzymała
                                  > m.

                                  Chwileczkę, co to jest kompres z kupy ?
                                  Nie wiem jak wasze dzieci, ale jeśli chodzi o moje to nie mam najmniejszych
                                  wątpliwości, kiedy zrobiły kupę. Po pierwsze to bezapelacyjnie czuć, po drugie
                                  po 5 minutach z kupą w pieluchach włącza się syrena alarmowa smile

                                  Nie widzę żadnej różnicy między kupą w pampersie, kupą w tetrze czy nawet kupą
                                  prosto do sedesu. Zawsze wiadomo że to już, zawsze trzeba wyczyścić dziecku tyłek.

                                  O co więc chodzi z tym kompresem ? Możesz wyjaśnić ?
                                  --
                                  Alicja
                                  Daria
                                  Foty
                                • guderianka Re: z doświadczenia 10.08.08, 08:36
                                  > Warto jednak co bardziej myślącym jednostkom zwrócoć uwagę, że
                                  jest to
                                  > wyrabianie w dziecku nawyku. A nawyk - to zespół odruchów
                                  warunkowych. Będziemy
                                  > pracować nad nawykiem mycia rąk, mycia zębów, ładnego jedzenia,
                                  sprzątania
                                  > zabawek, składania ubranek, używania chusteczki do nosa etc.
                                  Nawyk, a inaczej -
                                  > przyzwyczajenie - jest owocem cierpliwej, konsekwentnej pracy,
                                  jest funkcją
                                  > miłości do dziecka. Natomiast trzymanie dziecka w kompresie z kupy
                                  jest
                                  > projekcją miłości do własnej wygody. Miałam się nie odzywać, ale
                                  nie wytrzymała
                                  > m.

                                  W końcu!!

                                  NAWYK


                                  A teraz wyciągnij wnioski
                                  I zastanów się czy jest różnica miedzy tym nad czym się tyle wątków
                                  upierała a wiec twierdzeniem,że dziecko świadomie kontroluje
                                  zwieracze a tym co napisałaś powyżej

                                  Ułatwię

                                  Jest różnica


                                  Więc po co przez tyle postów wpierałaś, że to nie nawyk ale świadoma
                                  czynność?
                                  --
                                  Zmieniamy świat niepełnosprawnych
                              • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 23:25
                                swebe napisała:

                                > guderianko,
                                > nie wiem ile miesiecy musialabym patrzec na czerwona pupe mojej
                                > corki byc uznala to za wystarczajace doswiadczenie. jak dla mnie i
                                > tak za dlugo nosila najlepsze narynku pieluchy jednorazowesmile

                                Uczulenia się zdarzają, ale rzadko chyba bywa tak, że na wszystkie pieluchy
                                jednorazowe dostępne na rynku smile Moja starsza córka jako niemowlę miała
                                uczulenie na Pampersy, jako dwulatka - na Huggisy. Kupowałam pieluchy innych
                                producentów - było ok.

                                BTW czerwona pupa nie zawsze jest oznaką uczulenia na pieluchy. Często jest to
                                odczyn spowodowany kwaśną kupą - konsekwencją alergii pokarmowej.

                                > co do pieluch do prania to nie jest to tetra.

                                W temacie pieluch do prania - pranie też szkodzi środowisku. Brytyjczycy doszli
                                w tym czy zeszłym roku do wniosku, że pampersy i pieluchy wielokrotnego użytku
                                tak samo szkodzą środowisku. Wydano w tej sprawie raport na szczeblu rządowym.
                                Pieluchy jednorazowe zaśmiecają świat, pieluchy wielokrotnego użytku trzeba
                                prać. Zużywana jest woda, prąd no i stosuje się detergenty.

                                Na mój gust wynika z tego, że nie ma różnicy czy się dziecku w sytuacjach braku
                                możliwości wysadzania założy pampersa czy "pieluchę do prania". Czy też tetrę. O
                                co więc chodzi ze sprzedażą pieluch do prania na stronach pro-EC ? Jak nie
                                wiadomo o co chodzi, to chodzi o ... wink)))
                                --
                                Alicja
                                Daria
                                Foty
                                • mama_kotula Re: z doświadczenia 10.08.08, 10:21
                                  > O co więc chodzi ze sprzedażą pieluch do prania na stronach pro-EC ? Jak nie
                                  wiadomo o co chodzi, to chodzi o ... wink)))

                                  Gaju, ależ skąd. Jak możesz to w ogóle sugerować. Przecież to tylko lobby
                                  pampersowe chcą zarabiać, a tu jest czysta idea, ekologia i miłość do dziecka wink)

                                  --
                                  "Do jaskini trollu, bo nadchodzi drużyna pierścienia" - by krc0
                              • osmanthus Re: z doświadczenia 10.08.08, 01:12
                                swebe napisała:

                                > www.incosan.co.uk/uk/index.html ( wg. producenta wytrzymalosc
                                > rok i 250 pran)

                                Ten link akurat prowadzi nie do pieluch a do majtek z absorbujacym
                                mocz wkladem

                                > www.drylife.co.uk/
                                Tutaj jest mowa o PLASTIKOWYCH gatkach z wkladem (z zaznaczeniem, ze
                                NIEKTORE baseny zfgadzaja sie na ich uzywanie), plastikowych gatkach
                                do zakladania NA pieluche i o pieluchach jednorazowych
                                (sprzedawanych wylacznie w UK)

                                > www.eenee.com/index1.html
                                Tutaj rzeczywiscie mowimy o stosunkowo nowym (gdy moje dziecko
                                sikalo w majtki jeszcze go nie bylo) australijskim produkcie nieco
                                lepszym z ekologicznego punktu widzenia. Zaleta pieluszki a
                                wlasciwie wkladu do majtek jest to, ze mozna ja spuscic w toalecie.
                                A albo kompostowac (choc chyba nie w domowym komposciewink.
                                Niestety jakos nikt sie w tekscie nie zajaknal na temat "carbon
                                footprint" zwiazanym z produkcja ekologicznych pieluszek.

                                > www.mediquip.co.uk/shop/full.php?q=1088604298
                                A tutaj sa po prostu zwykle terry towelling nappies (czyli cienka
                                tkanina frote) od zwsze uzywane w Australii (tetry tu nigdy nie
                                bylo).
                                Co z tego, ze sa wielorazowe gdy trzeba i tak je wyprodukowac
                                (uprawa bawelny to olbrzymie zuzycie deficytowej wody, nawozy
                                sztuczne zatruwajace srodowisko, potem sam produkja tkaniny) a potem
                                prac - znowu woda i detergenty.

                                Moje dziecko uzywalo jednorazowych pieluch w domu i frote w zlobie i
                                NIGDY nie mialo odparzonego zadka. Zlobek oczywiscie nie pral
                                pieluch osbiscie tylko wrzucal do specjanego pojemnika dostarczonego
                                przez firme pioraca pieluchy. Na wyjscie dziecko bylo "ubierane" w
                                pieluche jednorazowa. To bylo w tygodnowym koszcie (12 lat temu
                                jakies 400zl). Rodzice, ktorym pieluchy frote nie odpowiadaly mogli
                                dostarczyc wlasne jednorazowe pieluchy.

                                Jezeli chodzi o trening czystosci to tutejszy consensus jest taki,
                                ze toilet training mozna rozpoczac w wieku okolo 18 miesiecy.
                                Moja corka chodzila w pielusze do 2,5 lat. Na wakacjach spedzanych w
                                buszu zdjelam jej pieluche i mogla sikac gdzie chciala. Potem
                                jeszcze przez krotka chwile zadala zalozenia pieluchy gdy chciala
                                zrobic kupe a potem juz nie bylo problemow oprocz sporadycznego
                                zsikania sie w lozko we snie.

                                Bezpieluchowe hodowanie dzieci w Afryce, Azji i wsrod Indian Ameryki
                                Pd wynika z braku szmalu i dostepu do pieluch jednrazowych. Kobitki
                                tamtejsze nie uzywaja rowniez podpasek jednorazowych (przyczyny jw).
                                Nie wiem czy kraje (w miare) cywilizowane powinny akurat w tej
                                materii wzorowac sie na krajach 3 swiata. -
                                pzdr
                                • osmanthus Guderianko 10.08.08, 10:36
                                  Majtki z perwszego linka sa dla doroslych (nie pisza tam ile
                                  wchlaniaja standardowe gatki, ale pisza, ze dodatkowy wklad wchlania
                                  250ml extra)
                                  www.drylife.co.uk/adult_briefs.shtml
                                  Wzorzyste majtki z tego linka sa dla doroslych i podobnie jak
                                  majtki dla malych dzieci wymagaja zakladania na wierzch majtek
                                  plastikowych.
                                  Nic nie pisza na temat chlonnosci.

                                  Mysle, ze to czego szukasz to australijskie produkty eenee.
                                  Obejrzalam jeszcze raz dokladnie ich strone : eenee jako jedyna
                                  firma, ktora proponuje rozmiary dla zupelnie malych dzieci, dla
                                  starszych dzieci i dla doroslych. Majtki sa w 3 kolorach. Do tego
                                  kupujesz wklady- albo jednorazowe (do spuszczania w toalecie) albo
                                  do prania. Wklady jednorazowe wystepuja w rozmiarze S (200ml) i M
                                  (400ml). Mozna je stosowac w sposob kombinowany. Pieluszki do prania
                                  z microfiber wytrzymuja kilkaset pran i
                                  wchlaniaja 300ml moczu. Prostokat 35 x 49 cm sklada sie w rozmiar
                                  wkladu i umieszcza w majtkach eenee.
                                  Majtki kosztuja AUD 31.50, Paczka 6 pieluszek z microfiber AUD
                                  29,95.
                                  Paczka 80 wkladow jednrazowych rozmiar S - AUD 39.90.
                                  Wreszcie rolka cienkich liners (wkladki) kosztuje AUD 7.80 za 50 i
                                  AUD 69.30 za 500.
                                  Ceny w PLZ to AUD x 2.
                                  Do tego fracht.
                                  www.eenee.com/index1.html

                          • gaja78 Re: z doświadczenia 09.08.08, 15:26
                            guderianka napisała:

                            > Zatem takie wypróznianie wynika z wyuczenia i mechaniki a nie ze
                            > świadomości tego co się dzieje. Jak pisałam w wątku poprzednim-
                            > takie wyuczenie może skutkować problemami w kontrolowaniu zwieraczy
                            > ponieważ parcie następuje w określonym czasie/okolicznosciach a nie
                            > w momencie faktycznwego odczuwania parcia. I tyle

                            Mnie też niepokoi to uczenie dziecka kojarzenia określonego czasu/okoliczności z
                            wypróżnianiem.

                            --
                            Alicja
                            Daria
                            Foty
    • taje Re: z doświadczenia 15.08.08, 23:52
      Kiedy pierwszy raz usłyszałam o EC, pomyślałam "o mój Boże, co za hardcore"; i
      ta wizja obsikanych skórek jagnięcych leżących na łóżku, brr. Ale po
      zastanowieniu, to wcale nie jest taki zły pomysł. Pod warunkiem, że zna sie
      swoje dziecko na tyle, żeby odczytać sygnały, jakie daje (bo w to, że dziecko
      sygnalizuje, nieważne czy świadomie, nie wątpię, wbrew przeważającym tu licznym
      głosom). Moje dziecko ma wprawdzie już 10 miesięcy ale od mniej więcej 2
      miesięcy udaje mi się wyczuć kiedy będzie siku albo kupa i szybciutko wysadzam
      go wtedy na nocnik, żaden problem, minuta czy dwie i po sprawie. A ja akurat nie
      należę do tych przenikliwych matek obdarzonych szóstym zmysłem i macierzyńską
      instuicją; ba, do tej pory mam problem z odróżnieniem rodzajów płaczu synka, co
      wedle Tracy Hogg powinno być jakąś oczywistością (niestety nie dla mnie), więc
      nie zawsze wyłapię odpowiedni moment. A czasami najzwyczajniej mi się nie chce
      albo zajmuję się czymś innym. Co nie zmienia faktu, że EC uważam za niegłupi
      pomysł dla matek z odpowiednim samozaparciem i dużą intuicją. A czy szkodliwe -
      żadnych opracowań naukowych nie czytałam ale tak z punktu widzenia laika, wydaje
      mi się, że nic co w ewolucyjnym ujęciu nie szkodziło ludzkim dzieciom nie
      powinno być szkodliwe i dzisiaj (od razu uprzedzając kontraargumenty powiem, że
      nie jest to równoznaczne z twierdzenienm, że jeżeli coś było korzystne kiedyś to
      i jest korzystne i dzisiaj). Pampersy - coż, wygodne dla rodziców są na pewno
      ale czy zdrowe dal dzieci, to nie jestem tak do końca przekonana.
      • zofijkamyjka Re: z doświadczenia 17.08.08, 08:54
        taje napisała:

        > Ale po
        > zastanowieniu, to wcale nie jest taki zły pomysł. Pod warunkiem,
        że zna sie
        > swoje dziecko na tyle, żeby odczytać sygnały, jakie daje (bo w to,
        że dziecko
        > sygnalizuje, nieważne czy świadomie, nie wątpię, wbrew
        przeważającym tu licznym
        > głosom).

        Oczywiście że nieświadomie. Jasne że jak robi kupę to sie nadyma -
        taki sygnał smile Nie chodzi o to żeby nie przegapić tylko o to że to
        chore - wpatrywanie sie w dzieciaka czy teraz zrobi kupę czy siku.
        i...hura udało sie złapałam kupę do miski zamiast do pampersa.
        Jestem wieka - uchroniłam środowisko od pampersa! A dziecko to
        przedmiot służący do zaspokajanie potrzeb zbawiania świata przez
        nawiedzonych rodziców.
        Sorry, zbulwersowałam się. Czego to ludziska nie wymyślą? Czytać i
        rachować też uczą już kilkumiesięczniaki.
        • woman-in-love hura! 18.08.08, 09:23
          właśnie tak należy reagować na każdą wyłapaną kupę która zamiast do pampersa
          trafia do muszli. O jeden śmieć do spalarni mniej.
    • ila79 Re: z doświadczenia 16.08.08, 23:08
      Moje dziecko w tym wieku było wyłącznie na piersi i robiło 5-6 kup
      dziennie, najchętniej podczas ssaniasmile. Gdybym chciała je "łapać"
      oznaczałoby to pół dnia siedzenia na nocniku. To chore.
      Odpieluchowałam Młodego zupełnie bezstresowo w wieku 21 miesięcy i
      włosy mi stają dęba jak słyszę o wysadzaniu 4 - miesięczniaka.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka