Dodaj do ulubionych

chłopiec bawi się jak dziewczynka

02.09.08, 15:28
Martwię się moim 4-letnim synkiem. Otóż bardzo zakochany jest w wszelkie
zabawki dziewczęce, uwielbia kucyki pony, lalki, różowe torebeczki laleczki w
samochodach (oczywiście różowych). Zaczynam się trochę obawiać i nie wiem jak
postępować czy kupowac mu te wszystkie różowe zabawki czy nie. Kiedyś go
zapytałam czdlaczego woli takie zabawki to powoiedział, że ma dość kolorów dla
chłopców. Muszę nadmienić że jest bardzo inteligentym chłopcem pięknie mówi,
maluje, ukłąda klocki, ma bardzo bujną wyobraźnię. czy ktoś ma lub miał taki
problem. A może powinnam pójść do psychologa z nim . Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
        • Gość: tatarata Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka IP: 83.70.151.* 04.09.08, 11:46
          Czesc, nie przejmuj sie. Ja jako dziecko owszem bawilam sie lalkami,
          gl z babcia, ale moimi ulubionymi zabawkami byly te chlopiece -
          mialam starszego brata wiec w domu bylo wszystko. Dodatkowo zabawy w
          rycerzy zolnierzy indiane johnesa podchody itp., lubilam o wiele
          bardziej niz w dom. W ogole to bylam chlopczyca, wlazilam na drzewa,
          skakalam po kaluzach, itp. Wydaje mi sie ze to wszystko kwestia
          temperamentu, ja nie potrafilam usiedziec w jednym miejscu (moja
          mama podejrzewala adhd hehe - ale lekarz wybil jej to z glowy), a
          niektore dzieci potrafia godzinami rysowac itp a dla mnie to byla
          nuuuda. Po prostu jedne dzieci sa bardziej aktywne a inne mniej,
          podobnie jak wsrod doroslych kazdy ma inny temperament.

          Wiec to czym sie maly bawi o niczym nie przesadza. Ja nie mialam
          nigdy watpliwosci co do mojej seksualnosci. Zreszta, wychodze za maz
          za niedlugo, chce miec dzieci z moim narzeczonym, jak wiekszosc
          kobiet. Chociaz do dzis lubie spedzac czas aktywnie chodzic po
          gorach, grac w rozne gry, sporty, imprezowac do rana. A jak musze
          odpoczac to najchetniej przelezalabym caly dzien w parku. I do dzis
          nie cierpie rozmow o modzie, zakupach, lazenia po sklepach, czytania
          durnych magazynow o gwiazdeczkach aktoreczkach plaotkach itp. - za
          to znalazlam sobie chlopa ktory sie na tych rzeczach zna hehe, ale z
          ktorym, mimo ze sie bardzo roznimy, mam rowniez sporo wspolnego np.
          filmy, muzyka, wycieczki, restauracje itp. Jak to mowia kazda
          potwora...
          Po prostu ludzie sa rozni.

          Najwazniejsze dla mnie bylo ze rodzice zawsze mnie akceptowali i nie
          dali odczuc ze sie wstydza dziwacznej corki czy cos. Wrecz
          przeciwnie. Wiec nie gryz sie tym, bo maly wyczuje. Zabawki o niczym
          nie przesadzaja, dziecko to dziecko, poza tym jest wiele
          zabawek "neutralnych", ktore mozesz mu kupic zamiast
          meczyc "chlopiecymi" ktorych nie lubi. Oczywiscie "dziewczece"
          zostaw i kupuj skoro to jego ulubione.

          A poza tym nawet gdyby wyrosl na geja to co? Naprawde uwazasz ze to
          najgorsze co moze stac sie twojemu dziecku? Tyle jest tragedii na
          swiecie a to akurat nie jest nie do przezycia... (wiem ze jestes
          facet a to syn ale da sie)
          Ale jeszcze naprawde za wszesnie zeby wyrokowac, wroc do tematu za
          jakies 12 lat.

          Poza tym znam doroslych ludzi, o ktorych powiedzialabym ze sa a wiem
          ze nie sa, podobnie jak rowniez znam takich ktorzy sa a nie
          powiedzialabym...

          Przepraszam ze tak dlugo
    • mruwa9 brutalnie: 02.09.08, 22:30
      transseksualisci i homoseksualisci tez skads sie biora. I zanim
      dorosna bywaja dziecmi...Zainteresowania Twojego dziecka nie musza
      swiadczyc o , ze tak powiem, mniejszosciowych preferencjach
      seksualnych, a moze swiadcza. Ale temu nie zaradzi nawet najlepszy
      psycholog. Pozostaje akceptacja dziecka takiego, jakim jest.
      • gaja78 Re: brutalnie: 03.09.08, 13:22
        mruwa9 napisała:

        > transseksualisci i homoseksualisci tez skads sie biora. I zanim
        > dorosna bywaja dziecmi...Zainteresowania Twojego dziecka nie musza
        > swiadczyc o , ze tak powiem, mniejszosciowych preferencjach
        > seksualnych, a moze swiadcza.

        I właśnie takie bezsensowne kojarzenie zabaw dzieci z homoseksualizmem leży u
        podstaw strachu przed tym, że chłopiec bawi się lalką i chce się ubierać na różowo.

        Dzieci lubią bawić się różnymi zabawkami. Dzieci lubią kolor różowy. Po prostu.


        --
        Alicja
        Daria
        Foty
        • jimmyjazz Re: brutalnie: 03.09.08, 15:00
          gaja78 napisała:

          > I właśnie takie bezsensowne kojarzenie zabaw dzieci z
          > homoseksualizmem leży u podstaw strachu przed tym, że chłopiec
          > bawi się lalką i chce się ubierać na różowo.
          > Dzieci lubią bawić się różnymi zabawkami. Dzieci lubią kolor
          > różowy. Po prostu.

          Też napisał "Zainteresowania Twojego dziecka nie musza
          swiadczyc o (...) mniejszosciowych preferencjach seksualnych"

          No ale każdy wyczytał to co chciał. A niektórym wszystko się zawsze
          kojarzy.

          --
          Takie tam forum
          • gaja78 Re: brutalnie: 04.09.08, 09:05
            jimmyjazz napisał:

            > Też napisał "Zainteresowania Twojego dziecka nie musza
            > swiadczyc o (...) mniejszosciowych preferencjach seksualnych"
            >
            > No ale każdy wyczytał to co chciał. A niektórym wszystko się zawsze
            > kojarzy.
            >

            Padło też: "ale mogą". Tak sformułowana wypowiedź sugeruje, że jeśli chłopiec
            bawi się dziewczęcymi zabawkami, to prawdopodobieństwo jego odmiennej od hetero
            orientacji seksualnej jest większe, niż gdyby się dziewczęcymi zabawkami nie bawił.

            Brzmi jak zabobon uncertain

            Czy gdzieś popełniłam błąd w rozumowaniu ?

            Teksty typu "niektórym się wszystko kojarzy" nie wróżą zbyt wysokich lotów
            dyskusji sad
            --
            Alicja
            Daria
            Foty
    • anaj75 Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 10:57
      Czy Twój syn ma starszą siostrę? Czasem dzieci są zafascynowane
      osobą, która ma jakiś atrybut lub cechę, jak np. starszeństwo, że
      chca ją naśladować też w zabawach.
      A czy Twój syn bawi się też zabawkami tradycyjnie uznawanymi za
      chłopięce? Czy lubi się bawić z dziećmi obu płci?
      Generalnie świadomość własnej płci kształtuje się w 3 r.ż. ale
      zrozumienie, ze bycie chłopcem lub dziewczynką jest nieodwracalne
      następuje około 5 urodzin.
      Młody też jest na etapie, że mam jest najważniejsza. Ważne tu jest
      jak wygląda relacja z tatą. Czy jest obecny w życiu dziecka, czy
      stanowi dla niego wzór?
      Moim zdaniem, chłopcu można kupić lalkę i inne rzeczy i poobserwować
      w jaki sposób się nimi bawi. Chłopcy zazwyczaj inaczej niz
      dziewczynki używają tych samych zabawek.
      Zatem tego typu zachowanie może byc testowaniem różnych ról,
      badaniem rzeczywistości z różnych perspektyw albo tez wyrazem
      kłopotów w relacji z rodzicami, z identyfikacją z określona płcią.
      Poobserwuj synka a jeśli będziesz miec nadal watpliwości, czy to
      etap rozwojowy, czy sytuacja szczególna, faktycznie udaj się do
      rozsądnego psychologa.
      Ale tak, czy siak, nic nie zastąpi dziecku akceptacji rodzica w
      stosunku do jego osoby i zainteresowańsmile
    • rrosemary Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 12:34
      naprawdę wolałabyś żeby latał z plastikową bronią i udawał, że zabija wszystkich
      dookoła?
      Niech się dzieciak bawi czym chce, niech poznaje świat taki jaki jest, bez
      podziałów. Fajnie, że jest twórczy i się szybko rozwija.

      To w ogóle nonsens z tymi kolorami i płcią (do tej pory nie mogę kupić
      porządnych adidasów bo te, które mają fajne kolory są dla mężczyzn, mniejszych
      nie robią)
    • titta Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 13:16
      A co to sa kolory chlopience?
      Taki podzial jest sztuczny i wlasciwie scisle zwiazany z nasza
      kultura (wlasciwie to wspolczesna, polska) i niewiele ma wspolnego z
      uwarunkowaniami plciowymi. Choc mezczyzn pociagaja raczej wyraziste
      kolory np. czerwien, ostry roz, kobiety raczej kolory stonowane:
      pudrowy roz, blekit, lila. Jednak w duzej mierze zalezy to od
      temperamentu.
    • papuka Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 13:26
      Straszne wink Ja to jak miałam 4 lata to lubiłam bawić się zabawkami chłopców smile
      Minęło 20 lat i chyba wszystko ze mną jest ok wink Dlaczego kazać na siłę bawić
      się dziecku zabawkami przeznaczonymi dla konkretnej płci? Niedługo fascynacja
      zabawkami "dziewczęcymi" mu minie smile
    • julianek2 Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 13:32
      Nawet nie wiecie jak bardzo podbudowałyście mnie na duchu. Rzeczywiście teraz z
      tej perspektywy (po przeczytaniu Waszych opinii) stwierdziłam, że zachowuję się
      jak kretynka - ja pedagog z wykształcenia. Najważniejsze dla mnie aby mój synek
      był szczęśliwy
    • brak-pomyslu Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 14:57
      Mój sym jest w podobnym wieku co Twój. Poza zabawą samochodami i
      kolejką bawi się również lalkami, lubi gotować, lepić z ciastoliny,
      czasem lubi mnie czesać. Ale nie widze w tym problemu. Takie ma
      zainteresowania. Być może dlatego ze w rodzinie zdecydowana
      większość to dziewczynki ale nie trzymam się kurczowo tej teorii.
      A zreszta gdyby nawet wynikł z tego potem (jak to niektórzy mogliby
      określić) jakiś "problem" to raczej nie byłby on porblemem dla mnie.
      Może jedynie dla mojej babci, ale to kobieta starej daty i niezbyt
      tolerancyjna.
      Głowa do góry, nic specjalnego jak dla mnie sie nie dzieje.
    • silling Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 15:18
      70 lat temu chlopcow ubierano na rozowo (bo to taki zdecydowany meski kolor), a
      dziewczynki na niebiesko ( bo niebieski jest dziewczecy i delikatny...)
      podejscie zmienilo sie gdzies tak w latach 30-tych
      to wszystko jest bardzo umowne, za 50 late tez pewnie bedzie inaczej
      dzieci maja w nosie schematy i dobrze...

      --
      Meet Your Meat
      www.meat.org/
    • komorka25 Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 15:41
      Nie martw się. Znam kilka takich przypadków. Dzieci mają różne
      pomysły na zabawy.
      Sama mam córkę (teraz nastoletnią), która mając jakieś 3 latka
      postanowiła zbierać modele samochodów; do dziś stworzyła piekną dużą
      kolekcję. A poza tym ma normalne "dziewczyńskie" zainteresowania -
      ciuchy, kosmetyki itp.
    • martuliszek Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 16:07
      Oczom nie wierzę...
      I jeszcze na dodatek autorka tekstu jest pedagogiem?!
      Uchowajcie nas od takich inteligentnych i wykształconych pedagogów...

      A jeśli dziewczynka lubi bawić się samochodami i łazić po drzewach,
      to wyrośnie na lesbijkę?

      Gratuluję wyższego wykształcenia.
      • bogiemslawiena Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 16:28
        Nie denerwuj się tak. Dobrze, że kobieta w ogóle podejmuje jakąs
        refleksję, bo jak znam życie, to większość rodziców by zwyczajnie
        naprała w dupę za takie "pedalskie" zapędy...
        A jak podejmuje refleksję, to znaczy, że ten magazynier przed
        nazwiskiem z pedagogiki na coś się zdał...
        Cóż, od dawna twierdzę, że niestety większość z nas dzieci mieć nie
        powinna, ale co tam. Przecież świat tak od zawsze działa ... i jakoś
        wszyscy żyjemy. A że czasem mniej szczęśliwie?
        To pisałam ja, Hitler w sprawach wychowania, który wprowadziłby
        selekcję wśród potencjalnych rodziców...

        martuliszek napisała:

        > Oczom nie wierzę...
        > I jeszcze na dodatek autorka tekstu jest pedagogiem?!
        > Uchowajcie nas od takich inteligentnych i wykształconych
        pedagogów...
        >
        > A jeśli dziewczynka lubi bawić się samochodami i łazić po
        drzewach,
        > to wyrośnie na lesbijkę?
        >
        > Gratuluję wyższego wykształcenia.

        --
        www.przystanekkuchnia.blox.pl
        =^..^=
        www.matkaboskamaciczna.blox.pl
      • mama_kotula Re: nie cchę cię martwić ale.. 03.09.08, 19:12
        e-skin napisał:

        > to wygląda bardzo poważnie na pierwsze objawy choroby homoseksualnej u twojego
        syna idź z nim do lekarza póki nie jest jeszcze za póxno

        No idź, idź koniecznie. Zanim nie daj Boże mąż się zarazi tongue_outtongue_outtongue_out

        --
        "Do jaskini trollu, bo nadchodzi drużyna pierścienia" - by krc0
        • pomarancza1977 droga mamo chlopca:) 03.09.08, 20:50
          Ja przez cale dziecinstwo chcialam byc zolnierzem,cale wakacje nosilam cos ala mundur, pokoj mojej siostry pelen byl barbie sukienek i akcesoriow dla niej -gdy kazano mi sie z nia bawic to byl koszmar, nie cierpialam lalek, pluszakow-dla mnie byly nudne, nie dochodzilo do mnie jak mozna brac misia i 3 h niby nim mowic, chodzic...mnie interesowaly tylko noze, budowanie domkow na drzewie, bijatyki 'do pierwszej krwi' i granie w noge. Na szczescie wtedy problem homoseksualizmu nie byl tak naglosniony i moi rodzice nie ingerowali. Na urodziny dostawalam to co chcialam czyli samochody sterowane i lego z serii dla chlopcow. Pierwszy raz obcasy mialam chyba na studniowce, a malowac paznokcie i wogole troche interesowac sie cala ta kosmetykowo-modowa nuda zaczelam sie interesowac dopiero na studiach. I co? I nic , jestem 100% hetero, i jestem w bardzo udanym zwiazku z facetem z ktorym razem jezdzimy na paintball itpwink
          Takze nie martw sie, Twoj synek to fajny facet, jest soba i pozwol mu tak spedzac czas wolny jak chce smilejedynym problemem moze byc brak akceptacji ze strocy kumpli z zerowki czy szkoly -ale wierze ze sobie poradzismile
          • 123redomino Re: droga mamo chlopca:) 03.09.08, 22:08
            Mój synek od kiedy nauczył się mówić dziwił się różnym rzeczom na
            tym świecie m.in. "dlaczego chłopcy nie noszą gumek i kitków",
            bardzo chciał posiadać wózek dla lalek, same lalki to nie tak
            bardzo - rzeczywiście bawił się nimi zupełnie inaczej niż przeciętna
            dziewczynka (mniej uwaznie, bardziej eksperymentalnie). Kuchnia,
            gotowanie i częstowanie to jedna z kilku stałych zabaw (ale jego
            Tata lubi gotować)że nie wspomnę o zabawie w księżniczkę albo w
            dziewczynkę. Apogeum była zabawa karnawałowa w wieku 4,5 lat kiedy
            to na jego błagania odważyłam się go przebrać za księżniczkę. Facet
            był odważny na początku (mąz mniej, ukrywał się przed kolegami) ale
            tak rozgladał się po chłopakach, rozglądał i coś mu przestało
            pasować..przybiegł do nas i poprosił żeby mu jednak zdjąć tą
            sukienkę. Taki typ, że musiał sam się przekonać no właśnie o czym,
            że zrobiło mu się chyba po prostu głupio. W domu czasem jeszcze bawi
            się w dziewczynkę ale traktuje to teraz jako dobry kawał.
          • mama_kotula Re: nie cchę cię martwić ale.. 04.09.08, 10:06
            ania1956 napisała:

            > Homoseksualizm nie jest chorobą - natomiast homofobia tak, musisz iść ty do
            lekarza bo jest w 100% wyleczalna.

            To do mnie było? Bo pod mój post się podpięło wink
            Ja tylko ironicznie odpowiedziałam na post skin-a tongue_out

            --
            "Do jaskini trollu, bo nadchodzi drużyna pierścienia" - by krc0
          • kochanica-francuza Re: nie cchę cię martwić ale.. 04.09.08, 15:02
            Homofobia w 100% wyleczalna? Zalinkuj proszę źródła tej cennej informacji.

            ps. przypominam, że homofobia, w odróżnieniu od arachnofobii, NIE JEST jednostką
            chorobową.

            I słusznie, gdyż homofobia to pojęcie znacznie szersze, obejmujące nie tylko
            klasycznie fobiczną reakcję na homo "uciekam na widok homo", "nie wejdę do
            windy, w której jest homo", ale WSZYSTKO, CO NIE JEST AKCEPTACJĄ HOMO. A coś
            takiego nie może być jednostką chorobową. wink))))
          • acorns Re: nie cchę cię martwić ale.. 04.09.08, 19:26
            > Homoseksualizm nie jest chorobą - natomiast homofobia tak, musisz iść
            > ty do lekarza bo jest w 100% wyleczalna.

            Alkoholicy też twierdzą że nie są chorzy a prawda jest nieco inna. A homofobia
            to słówko wymyślone przez pedziów a nie żadna choroba. Nikt się ich nie boi a co
            najwyżej mu się zbiera na wymioty na samą myśl o tej ich "miłości".
            • kochanica-francuza Re: nie cchę cię martwić ale.. 04.09.08, 23:44

              > to słówko wymyślone przez pedziów a nie żadna choroba. Nikt się ich nie boi a c
              > o
              > najwyżej mu się zbiera na wymioty na samą myśl o tej ich "miłości".

              A zbieranie się na wymioty nie jest fobią. wink Ale hasło "homofobia" specjalnie
              ma tak szerokie znaczenie, żeby znaczyło "wszystko, co nie jest przyjazną
              akceptacją wobec homo".
    • quasimodo82 Re: chłopiec bawi się jak dziewczynka 03.09.08, 23:15
      A ja bawilam sie w dziecinstwie jak chlopiec, ponadto niecierpialam sukienek,
      damskich bucikow i dodatkow do wlosow. Nawet kiedys oswiadczylam rodzicom, ze
      chcialabym byc chlopcem i wymyslilam sobie chlopiece imie.
      Wyroslam jednak z tego i mieszcze sie raczej w standardzie przewidzianym dla
      mlodej kobiety. Swoja droga musze zapytac rodzicow, co oni o tym wszystkim
      mysleli. Jakos nie przypominam sobie jednak, zeby ich moje zagrania za bardzo
      martwily.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka