Dodaj do ulubionych

obca kobieta uszczypła moje dziecko

27.09.08, 11:32
Jestem zbulwersowana zachowaniem pewnej kobiety.Byłam na zakupach w sklepie dziecko 2letnie miałam w wózku zrobiłam zakupy i podjechałam do kasyprzy kasie gdzie ekspedientka kasowała mi zakupy przypomniała sobie ze nie kupiłam jeszcze jednej rzeczy i podeszłam do półki po nią dosłownie 4kroki od wózka w tym momencie jakaś kobieta podeszła do kasy z dziewczynką4letnią,dziewczynka ta stała obok wózka mojego syna.A mój syn wziął rękę tej dziewczynki i przyciągnął do swoich ust bo chciał ją pocałować(mąż parę dni prędzej chciał zrobić z syna dżentelmena i nauczył go że kobiety powinno się całować w ręce).tak więc chciał ją pocałować a ona wyrywała rękę a on nie chciała jej puscić więc babcia tej dziewczynki aby puścił jej rączkę uszczypła go w pulik,syn mój odrazu puścił jej rączkę i zaczął płakać.podleciałam zaraz do niego a ta kobieta uciekła(wszystko to wiem z relacji ekspedientki)bo ja niestety stałam tyłem do tej całej sytuacji.To jest nic gdy zajechałam do domu zauważyłam ze syn mój ma wielkiego siniaka na twarzy.Wiecie co nie mogę sobie wybaczyć ze na parę sekund pozostawiłam syna bez kontaktu wzrokowego.
Edytor zaawansowany
  • nangaparbat3 27.09.08, 12:19
    Cóż - syn po prostu molestował dziewczynkę, chcial całowac, a ona nie chciała
    byc calowaną.
    Bardzo mu wspołczuje, takie czasy przyszły, ze człowiek raczej ugryzienia sie
    spodziewa niż pocalunku.
    A babcia najwyraźniej ratowała wnuczkę. Ja wciąż ze wszystkich stron słysze o
    dzieciach gryzących inne dzieci - z własnego dzieciństwa niczego podobnego sobie
    nie przypominam, ale moze to ta słynna wybiórczośc pamieci - naprawde myslę, ze
    i wnuczka, i babcia broniły sie nie przed pocałunkiem, a przed ugryzieniem.
    I babcia zareagowała odruchowo, choc idiotycznie (do głowy by mi nie przyszło
    szczypac kogokolwiek w policzek, ona pewnie tak karala własne dzieci, a teraz
    karze wnuki).


    --
    Sprawiedliwosc bezstronna wymaga, aby pan nie miał racji. J.M.Rokita
  • znowuniedziela 27.09.08, 13:47
    Bezczelna kobieta ale dla Ciebei nauczka, zebys nawet na chwilke nie
    zostawiala dziecka samego-poza tym to skad wiadomo, ze chcial
    pocalowac-przeciez tego nie widzialas ;/
  • a.nancy 27.09.08, 14:12
    mam nadzieje, ze "uszczypla" to literowka smile

    > mąż parę dni prędzej chciał zrobić z syna dżentelm
    > ena i nauczył go że kobiety powinno się całować w ręce

    to chyba czas na nauke, ze nie powinno sie calowac kobiety, ktora nie chce byc
    calowana.
    (BTW, to nie moja sprawa, ale 2-latek calujacy dziewczynke w raczke wydaje mi
    sie raczej dziwactwem niz dzentelmenem)

    --
    "hankrearden" natym blogu ponizej twierdzi, ze powolaniem kobiety jest uzywanie
    swojego mozgu i to on decyduje na co kobieta ma ochote. Mysle, ze normalny facet
    nie chce miec z taka kobieta nic wspolnego. (z forum)
  • znowuniedziela 27.09.08, 14:58
    >>mam nadzieje, ze "uszczypla" to literowka

    > mąż parę dni prędzej chciał zrobić z syna dżentelm
    > ena i nauczył go że kobiety powinno się całować w ręce

    to chyba czas na nauke, ze nie powinno sie calowac kobiety, ktora
    nie chce byc
    calowana.
    (BTW, to nie moja sprawa, ale 2-latek calujacy dziewczynke w raczke
    wydaje mi
    sie raczej dziwactwem niz dzentelmenem) <<



    w 100% popieram !!
    takie czasy minely bezpowrotnie i nie wroca-jesli-to tylko jako
    przejaw dziwactwa !!
  • phatfinder 27.09.08, 18:30
    na samym początku napisałam że cała tą sytuację znam z opowiesci ekspedientki(wszystko to twało ok 7sekund).Normalnie nie wierzę ze potępiacie zachowanie syna i nazywacie to dziwactwem to może lepiej by zrobił gdyby ją ugryzł opluł lub pociągnął za włosy!moim zdaniem takie coś można nazwać dziwactwem i odchyłem od normalności.Ciekawa jestem jakbyście wy się zachowały w takiej sytuacji
  • madziarao7 27.09.08, 19:27
    nie przejmuj się tymi kobietami co nazwały dziwactwem zachowanie twojego syna.Bardzo dobrze że od maleńkości wpajasz chłopcu szacunek do kobiet.I pod żadnym pozorem nie próbuj go od tego oduczać!A tak po za tym chciałabym wiedzieć czego one uczą swoich dzieci.A tą kobietę co uszczypła twoje dziecko mogłabyś ją pociągnąc do odpowiedzialności za naruszenie nietykalności dziecka!
    Podłość ludzka nie zna granic!!!
  • yola.d 27.09.08, 19:38
    Przepraszam , a co to jest "pulik" ? Czy to policzek ?
  • lolinka2 30.09.08, 10:00
    "uszczypła w pulik"

    a twój syn to co jej chciał zrobić...? Proszę cię, popełnij podobną
    frazę, droga autorko wątku, ja tak bardzo lubię pluć w monitor...
    smile))))
  • a.nancy 27.09.08, 20:07
    calowanie w reke nie ma absolutnie nic wspolnego z szacunkiem.
    szczegolnie narzucanie sie z calowaniem, co zrobil ten chlopiec. nie oskarzam
    go, bo jest maly i po prostu robi to, czego go nauczono. ale nauczono go
    calowac, a NIE nauczono go, ze do calowania zmuszac nie nalezy, to
    symptomatyczne. szacunek do kobiet?
    powtorze: nie potepiam zachowania dziecka, jedynie dziwi mnie postepowanie ojca.
    BTW, ani dwulatek nie jest "kawalerem", ani czterolatka "dama", i namawianie do
    takich pocalunkow to dla mnie tyle, co uczenie cyrkowych sztuczek.

    a wracajac do meritum: babie, ktora by uszczypnela/uderzyla moje dziecko,
    oddalabym dwa razy mocniej. serio.

    --
    "hankrearden" natym blogu ponizej twierdzi, ze powolaniem kobiety jest uzywanie
    swojego mozgu i to on decyduje na co kobieta ma ochote. Mysle, ze normalny facet
    nie chce miec z taka kobieta nic wspolnego. (z forum)
  • lila1974 28.09.08, 13:30
    całowałam w rączkę swoje dziewczynki i mówiłam:
    "całuję rączkę madam"
    ot, rodzaj zabawy
    Po co szukać drugiego dna tam gdzie go nie ma?

    Tata bawił się z synkiem. Wątpię, by rzeczywiście uczył go całowania
    kobiety w rękę - sam pewnie nie całuje tych napotkanych w swoim
    życiu - no, chyba że żonę lub matkę w przypływie uczuć.


    A zachowanie tej babci jest poniżej krytyki - zapewne odruch, jak
    już wyżej wspomniano, ale odruch wyjątkowo prymitywny.

    I jeszcze się odniosę do tej niby nauczki, jak to nie można nawet na
    sekundę oka oderwać od swojego dziecka - autorko, nie daj się
    zwariowac i wpędzić w poczucie winy. Nie zachowałaś się
    nieodpowiedzialnie - to ten babsztyl okazał się szurnięty i tyle.
    --
    "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
    Koni i Kornelka
    zapraszam na forum Pędraki 2004
  • aurita 28.09.08, 18:45
    > Po co szukać drugiego dna tam gdzie go nie ma?

    Popieram!!!
    wszystko jedno co chcial dwuletni malec zrobic, mam wrazenie ze nie przeraza was
    fakt ze ktos go skrzywdzil ?

    Niestety nic tym razem nie poradzisz na to: to jest lekcja ze nie wolno dziecka
    na sekunde zostawic samegosad
  • hipopotamama 28.09.08, 18:58
    madziarao7 napisała:

    >Bardzo dobrze że od maleńkości wpajasz chłopcu szacunek do kobiet.

    Szanujący kobietę mężczyzna NIE CAŁUJE JEJ W RĘKĘ!!!

    --
    "Nauka o mądrości nazywa się filozofią i została wynaleziona w Grecji przez
    jednego starego kreta, który miał na imię Sokrates. Filozofia jest nauką o
    szczęściu kretów."
    >Wujek Puszkin, dobry niedźwiedź<
  • truscaveczka 30.09.08, 10:33
    hipopotamama napisała:

    > madziarao7 napisała:
    >
    > >Bardzo dobrze że od maleńkości wpajasz chłopcu szacunek do kobiet.
    >
    > Szanujący kobietę mężczyzna NIE CAŁUJE JEJ W RĘKĘ!!!
    Zapomniałas dodać - bez jej wyraźnej zachęty. Mnie ujmuje mąż całujący mnie w
    rękę, a nieco mierzi rzucający sie do tego "znajomy" menel spod sklepu, któremu
    powiedziałam, która godzina wink

    Jednakowoż zasadniczo racja - nie można naruszać strefy osobistej drugiego
    człowieka bez jego zachęty.
    --
    Więcej mnie
    "Dziecięcy sen to jest wielka tajemnica - nie rusza go przelatujący helikopter,
    a rujnuje mama która na paluszkach i wstrzymując oddech wchodzi na 3 sekundy do
    pokoju." /by Barbs/
  • io.na 27.09.08, 20:10
    No cóż.Pewnie ta kobieta mogłaby napisać na forum post:"Co wy na to:jakaś
    nieodpowiedzialna matka zostawiła swoje dziecko przy kasie samo.moje wnuczka
    stała obok.Dziecko złapało ja za ręk i zaczęło obśliniać.Nie chciało jej
    puścić.Mała była przerażona.nigdy czegoś takiego nie doświadczyła - nie mogła
    sie uwolnić.Pomogłam jej - uszczypnęłam to dziecko - teraz mi troche głupio ale
    co miałam zrobić.Tyle zarazków wkoło.Nie powinny obce dzieci obśliniac innych
    dzieci.I to jeszcze na siłę!!!Jak ludzie mogą uczyć takich zachowań"
  • nangaparbat3 27.09.08, 20:37
    io.na napisała:

    > No cóż.Pewnie ta kobieta mogłaby napisać na forum post:"Co wy na to:jakaś
    > nieodpowiedzialna matka zostawiła swoje dziecko przy kasie samo.moje wnuczka
    > stała obok.Dziecko złapało ja za ręk i zaczęło obśliniać.Nie chciało jej
    > puścić.Mała była przerażona.nigdy czegoś takiego nie doświadczyła - nie mogła
    > sie uwolnić.Pomogłam jej - uszczypnęłam to dziecko - teraz mi troche głupio ale
    > co miałam zrobić.Tyle zarazków wkoło.Nie powinny obce dzieci obśliniac innych
    > dzieci.I to jeszcze na siłę!!!Jak ludzie mogą uczyć takich zachowań"

    Właśnie!

    Z drugiej strony to my strasznie sie boimy dotyku, jaki by nie był. Nawet dobry
    dotyk odbieramy jako atak, naruszenie granic. Amerykanie o wiele częsciej od nas
    sie dotykają, Francuzi całują. Pamietam jak podczas pobytu na Wegrzech zdumiała
    mnie liczba par w najrózniejszym wieku trzymajacych sie za ręce.
    Moze cos tracimy.
    --
    Sprawiedliwosc bezstronna wymaga, aby pan nie miał racji. J.M.Rokita
  • kalosze2 28.09.08, 13:19
    Nigdy w życiu nie uszczypnęłabym dwulatka w policzek!! Co to w ogóle za odruch?!
    Rozdzieliłabym tylko dzieci jak najszybciej i tyle. W przypadku 2 i 4- latka nie
    jest to trudne. W ogóle nie chce mi się wierzyć w tę historię uncertain
  • maksimum 08.10.08, 04:31
    > Amerykanie o wiele częsciej od nas sie dotykają,

    Napisz,gdzie mieszkasz,to ja tez przyjade!


    > Francuzi całują.

    A pozniej wychodza z restauracji bez zostawienia tipa.

    > Pamietam jak podczas pobytu na Wegrzech zdumiała
    > mnie liczba par w najrózniejszym wieku trzymajacych sie za ręce.

    Get a room.
    Czy my zawsze musimy nasladowac Cyganow?

  • angazetka 28.09.08, 15:06
    1. Pisz, uzywając znaków interpunkcyjnych, inaczej trudno się to
    czyta. Konstrukcje typu "uszczypła w pulik" też nie ułatwiają uncertain
    2. Jak wiele osób napisało - całowanie kobiety w rękę nie jest
    oznaką szacunku, jesli jest to wymuszone i w takiej sytuacji
    (pomijam, że to były maluchy, wśród których taki gest jest
    idiotyczny). To kobieta daje pozwolenie na pocałowanie, wyciągając
    ręke w odpowiedni sposób.
    3. Rozumiem, że babcia chciała zareagować - nieznane dziecko trzyma
    jej wnuczkę ze rękę, nie chce puścić, choc ona stara się wyrwać.
    Mało fajne. Nikt nie lubi, jak mu się w przestrzeń osobistą bez
    pytania włazi.
    4. Owszem, babcia zareagowała głupio. Ale zareagować (byle nie tak)
    miała prawo.
  • kalosze2 28.09.08, 15:58
    Zareagować powinna. Ale NAWET, gdyby jej wnuczkę obce dziecko obśliniało po
    rączce, NIE MIAŁA PRAWA tknąć tego dziecka, tym bardziej szczypać, tym bardziej
    w buzię. I nawet, gdyby to dziecko kopnęło jej wnuczkę w tyłek, nie miałaby
    prawa na nie podnieść ręki. Halo, mówimy o dwulatku!!!
  • angazetka 28.09.08, 16:06
    Przecież napisałam, że babcia postąpiła źle - ale rozumiem jej
    potrzebę reakcji. Tylko nie takiej (co to w ogóle za pomysł,
    szczypać?).
  • kalosze2 28.09.08, 16:31
    To, że mówimy o 2 latku przypominam tym dyskutantom, którzy dowodzą, że
    niestosowne jest całowanie w rękę na siłę. W sumie to niestosownym jest również
    narżnięcie w portki wink
  • hipopotamama 28.09.08, 19:12
    kalosze2 napisała:

    > To, że mówimy o 2 latku przypominam tym dyskutantom, którzy dowodzą, że
    > niestosowne jest całowanie w rękę na siłę. W sumie to niestosownym jest również
    > narżnięcie w portki wink

    Ci dyskutanci dowodzą, że UCZENIE dwulatka takich zachowań jest niestosowne.


    --
    "Nauka o mądrości nazywa się filozofią i została wynaleziona w Grecji przez
    jednego starego kreta, który miał na imię Sokrates. Filozofia jest nauką o
    szczęściu kretów."
    >Wujek Puszkin, dobry niedźwiedź<
  • aurita 29.09.08, 19:37
    a dlaczego jest nie stosowne?
    Jak mnie od czasu do czasu jakis mily facio buchnie w lapke to mi sie milo
    robi... fakt ze musze sie powstrzymywac zeby mu nie oddac wink
  • oli.nek 30.09.08, 18:00
    phatfinger, nie uwierzę, że nigdy żadna z mam nie odeszła 4 kroków po coś do
    półki sklepowej. teraz się nie przyznają, bo łatwiej kogoś opluć. największymi
    katami jesteśmy dla siebie my same.

    uważam, że tą sytuację babcia mogła całkiem inaczej rozwiązać - wystarczy
    odciągnąć dziecka rękę, odgiąć delikatnie paluszki, a może coś powiedzieć do
    dziecka etc. to, co zrobiła ta kobieta uważam za straszne. sądzę, że nie mogłaś
    w żaden sposób tego przewidzieć. współczuję.
  • phatfinder 01.10.08, 15:44
    dzięki za wsparcie oli.nek.Z pozostałych wypowiedzi wynika,że
    ja jestem za całą zaistniałą sytuację winna,ponieważ naraziłam własne dziecko na cierpienie.
  • tuberosa77 01.10.08, 16:17
    1. Nie mogę uwierzyć że w odniesieniu do dwuletniego dziecka
    piszesz:
    Jak wiele osób napisało - całowanie kobiety w rękę nie jest
    > oznaką szacunku, jesli jest to wymuszone i w takiej sytuacji
    > (pomijam, że to były maluchy, wśród których taki gest jest
    > idiotyczny).
    To tylko dwulatek a ten gest z jego strony uważam za słodki, choć
    został opacznie zrozumiany przez babcię.
    2. Nikt nie lubi, jak mu się w przestrzeń osobistą bez
    > pytania włazi.
    Ten tekst w odniesieniu do dwulatka świadczy albo o tym że nie
    posiadasz dzieci, albo kompletnie nie orientujesz się, że dziecko to
    nie dorosły i pojęcie "naruszznie przestrzeni osobistej" jest mu
    obce.
    3. Nie mogę pojąć jak można krytykować dziecko lub rodziców za naukę
    całowania w rękę, nie widzę w tym nic złego, świat się chyba do góry
    nogami wywrócił, ze można kogoś za to napiętnować.

  • oli.nek 01.10.08, 18:08
    amen.
  • lena_madzia 01.10.08, 19:18
    tuberosa77 napisała:

    > 3. Nie mogę pojąć jak można krytykować dziecko lub rodziców za
    naukę
    > całowania w rękę, nie widzę w tym nic złego, świat się chyba do
    góry
    > nogami wywrócił, ze można kogoś za to napiętnować.
    >

    a ja jeszcze dopisze że chyba sie świat do góry nogami przerócił,
    gdy babcia aby oderwać wnusie od tego zamachowca dwulatka, musi mu
    zrobic siny stempel na buzi, a inni sie temu nie dziwią,
    a nawet ma się wrażenie, że pochwalają sad
  • angazetka 01.10.08, 23:56
    > Jak wiele osób napisało - całowanie kobiety w rękę nie jest
    > > oznaką szacunku, jesli jest to wymuszone i w takiej sytuacji
    > > (pomijam, że to były maluchy, wśród których taki gest jest
    > > idiotyczny).
    > To tylko dwulatek a ten gest z jego strony uważam za słodki, choć
    > został opacznie zrozumiany przez babcię.

    Ty uważasz za słodki, ja - za idiotyczny. A to, co pisałam o
    całowaniu w rękę, odnosi się do dorosłych, co zaznaczyłam.

    > 2. Nikt nie lubi, jak mu się w przestrzeń osobistą bez
    > > pytania włazi.
    > Ten tekst w odniesieniu do dwulatka świadczy albo o tym że nie
    > posiadasz dzieci, albo kompletnie nie orientujesz się, że dziecko
    to nie dorosły i pojęcie "naruszznie przestrzeni osobistej" jest mu
    > obce.

    Pojęcie jest obce, zjawisko - nie. Mnie nie było, od kiedy pamiętam.
    Może byłam dziwnym dzieckiem, ale nie lubiłam czułości bez potrzeby.

    > Nie mogę pojąć jak można krytykować dziecko lub rodziców za naukę
    > całowania w rękę

    Dwulatek powinien opanować chyba trochę inne elementy savoir-vivre'u
    niż całowanie dziewczynek w rękę. Ani to eleganckie, ani potrzebne
    (zwłaszcza maluchowi). Przypominam też, że wśród dorosłych to
    kobieta decyduje, czy chce być całowana, czy nie. Cmok-nonsens na
    siłę nie jest w dobrym guście i warto tego dziecko uczyć.
  • truscaveczka 02.10.08, 11:33
    tuberosa77 napisała:
    > 2. Nikt nie lubi, jak mu się w przestrzeń osobistą bez
    > > pytania włazi.
    > Ten tekst w odniesieniu do dwulatka świadczy albo o tym że nie
    > posiadasz dzieci, albo kompletnie nie orientujesz się, że dziecko to
    > nie dorosły i pojęcie "naruszznie przestrzeni osobistej" jest mu
    > obce.

    1. Dwulatek to nie pies ani osoba upośledzona. Dwulatek umie zrozumieć że się
    nie ciągnie za włosy (naruszenie przestrzeni osobistej), ze sie nie bije
    (naruszenie przestrzeni osobistej), że sie obcym osobom na kolana nie włazi
    (naruszenie przestrzeni osobistej), że...
    Mam trzyletnią córkę i nie widzę nadal wyższości poglądów Tuberosy nad tymi,
    którzy uważają, ze dziecko nie powinno naruszać przestrzeni osobistej innych osób.
    --
    Więcej mnie
    "Dziecięcy sen to jest wielka tajemnica - nie rusza go przelatujący helikopter,
    a rujnuje mama która na paluszkach i wstrzymując oddech wchodzi na 3 sekundy do
    pokoju." /by Barbs/
  • flydot 01.10.08, 18:52
    O Boże, przepraszam za wyrażenie ale trzasłabym babcię w pysk! Och,
    szkoda, że nie zdążyłaś jej dorwać. Co za starucha! Może jakaś stara
    przedszkolanka. Kiedyś jedna w moim przedszkolu za to że było na
    sali głośno, kazała ustawić się wszystkim w kolejkę, zdjąć majtki i
    po koleji każdemu dawała klapsa drewnianą łopatką.
    --
    Hania to to czego mi w życiu brakowało.

    http://tiny.pl/86st

    http://tiny.pl/8v52
  • aniko16 02.10.08, 14:16
    Niestety, piszesz niegramatycznie i chyba dlatego zbierasz cięgi
    Zero współczucia i zroumienia. Mamuśki które oburzają się, gdy ktoś
    choćby zwróci uwagę ich dzieciom, tym razem stoją murem za babą
    która sprawiła ból Twojemu małemu dziecku. Uszczypnięcie w policzek
    jest dla mnie jak uderzenie. Karygodne. I zupałnie niepotrzebne. Ale
    cóż, baba mogła, a twój synek nie mógł naruszyć "prywatnej
    przestrzeni" 4 -latki. Tacy jesteśmy, my, Polacy. Sama mam otwarte
    dzieci i moja 1,5 roczna córeczka z uśmiechem podchodzi do innych
    dzieci, często chce dotknąć ręki lub ubranka. Dzieci najczęściej się
    odsuwają, odwracają, robią grymasy, czasami pokazują język. I to
    zachowanie jest "normalne", a zachowanie mojej córeczki nie.
    Przykre. Tak właśnie rodzice w Polsce stoją na straży "przestrzeni
    osobistej" swoich dzieci. Wychowują obrażone na cały świat, żądne
    pochwał dzikusy nie umiejące wejść w relacje z innymi dziećmi lub
    dorosłymi. Poza oczywiści zachwyconymi rodzicami i dziadkami
    gotowymi szczypać "obcych".
  • mama_domi 02.10.08, 21:10
    Babcia postąpiła karygodnie, ja osobiście zostawiła bym wózek ekspedientce i
    dogoniła bym babkę... a wtedy z pewnością dostała by w twarz. Nie słuchaj
    matek, które obsesyjnie podchodzą do karcenia swych dzieci przez obce osoby. Ja
    rozumiem że niezbyt przyjemnie się tego słucha, wolimy pochwały.
    Do 'mamusiek':
    Jeżeli jakieś dziecko zachowa się niegrzecznie w stosunku do mnie lub do mojego
    dziecka (np: opluje, kopnie) to na pewno zwrócę uwagę. I lepiej żebym nie
    usłyszała odpowiedzi typu: 'wasza wina, bo tu byłyście', bo wtedy na pewno odwdzięczę
    się matce tym samym na co pozwala dziecku (np: opluję ją, kopnę ją). Małemu
    (małej) na pewno nie wyrządzę krzywdy, ale matka poniesie konsekwencję swojego
    'bezstresowego' wychowywania dziecka. Jak chcecie tak wychować dzieci to Wasza
    sprawa, ale same na sobie znoście: kopanie, plucie, bicie samochodzikami
    służącymi do jeżdżenia itp. Ja sobie po prostu na to nie pozwolę.
    Ps:phatfinder, szkoda np. że twój mąż nie czekał przy wyjściu i nie widział
    zdarzenia- na pewno baba dostała by z nawiązkąwink
  • kropkacom 08.10.08, 08:19
    Śmieszy mnie naskakiwanie na dwulatka że chciał dziewczynę w rękę pocałować.
    Babcia postąpiła okropnie nawet jeśli to był odruch i to jej zachowanie powinno
    być napiętnowane.
    --
    "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
    że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
    nie będą zamykały od przekleństw".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.