Dodaj do ulubionych

Po urlopie...

01.02.09, 02:42
Oj ciężko się wracało, nawet miałam myśli samobójcze ( czyt. urlop
wychowawczywink, ale wróciłam, stwierdziłam, że jednak lubie swoją
robotę jak siedzę "tylko" normalne 8 godzin...

Wyjasnienie dla szczęśliwych na wychwawczym, coby sie na mnie nie
poobrażały - mamuśka całe zycie się nami zajmowała i siedziała w
domu i stała się strasznie dzika, paręnaście lat temu w ogóle
przestała odczuwać potrzeby towarzyskie-nigdzie nie ma chęci wyjść i
wierzcie mi, że to koszmar jest.Siedzi i narzeka.Nie da się pogadać
z nią normalnie.Nie wiem czy to geny, ale jak ja siedzę w domu
dłużej to też mnie taki marazm ogarnia i boję się, żeby mi się tak
nie porobiło.Dlatego chociaż z jednej strony żal, to z drugiej nie
widzę się w domu na stałe - dla dobra całej mojej trzyosobowej
rodziny.
Edytor zaawansowany
  • izabella_g 01.02.09, 16:12
    oj, cos o tym wiem
    ja sie pewnie za chwilę udam na wychowawczy, ale czuję się tym tak słabo, ze
    zobaczymy ile wytrzymam. najbardziej slabo sie czuje z powodu braku pzelewu co
    miesiac na moje konto)))
  • gruba_mamma 01.02.09, 18:15
    no nie ukrywam, że przelew też ma tu cóś do gadaniawink
    --
    antynikotynowyblog.blox.pl/html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka