Dodaj do ulubionych

Proszę o kilka porad

26.03.09, 10:01
Mamy kolejny kryzysik. Młody przestał spać popołudniu i nie mam
czasu dla starszaka sad. A on znowu staje się zazdrosny i agrsywny.

1. Czytanie księżek odpada bo wkracza młody , wszystko wydziera
zabiera. Jak reagować ? Starszy zawiedziony bo nie mam jak czytać,
popycha młodszego, młody płacze bo przecierz dla niego to była
świetna zabawa?
2. Malowanie kredkami odpada bo młody je odrazu zjada, rozwala
wszystkie kredki starszemu , zabiera mu kartki itp. Znowu atak
złości na młodego.
3. Kiedy młody chce się czymś pobawić starszy odrazu mu to zabiera ,
bo przecierz w tej chwili to on się akurat tym chciał pobawić. Nie
chce dawać za każdym razem małemu bo wyjdzie na to że nigdy nie
trzymam strony starszego?
4.A kiedy już znajde chwile żeby pobawić się tylko ze starszym on
zachowuje się przekornie i pokazuje mi że wogóle mu na tym nie
zależy, znajduje wtedy 100 innych zajęć i nie jest zainteresowany
zagadkami, książkami przytulaniem sad ???

Jakieś pomysły?
Z góry dziękuje za wszystkie pomysły.

--
Nasz Szkrabik1
Nasz Szkrabik2
Edytor zaawansowany
  • malabru 26.03.09, 11:07
    To rzeczywiście jest frustrujące, kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli i nie
    wiemy jak zapanować nad własnymi dziećmi.
    Nie jestem w stanie doradzić ci nic konkretnego. Jedyne, co mi przychodzi do
    głowy, to po pierwsze lektura książki "rodzeństwo bez rywalizacji..." ale
    doraźnie myślę, że dobrze Ci zrobi też lektura wątków ze szkoły dla rodziców, bo
    tam piszemy, jak pomóc dzieciom nazywać uczucia, które mają prawo przeżywać. Z
    11-miesięcznym dzieckiem może być trudno. Zdaję sobie z tego sprawę, bo sama mam
    córkę w tym wieku, ale starszemu na pewno możesz pomóc pozwalając mu na
    przeżywanie złości czy frustracji.
    Inna sprawa, to wyszukiwarka na naszym forum. Próbowałam zebrać Ci wątki o
    agresji, biciu i zazdrości, ale wymiękłam po przejrzeniu połowy z tego co mi
    wyrzuciło. Ten temat pojawia się tutaj bardzo często. Część już masz zebraną w
    wątkach zbiorczych w nagłówku. Żeby przejrzeć wątki bardziej aktualne musiałabyś
    wpisać słowa kluczowe i zobaczysz, że otworzy się przed Tobą skarbnica wiedzy.
    Miałam dobre chęci, ale dzisiaj nie dam rady Ci tego wszystkiego podlinkować. sad
    --
    Moje Skarby: Natalka, Tomaszek i Zofijka
  • mbkow 27.03.09, 11:05
    moze kup ciastoline albo kredke kule? moze nich starszy wam "czyta", a mlodszy z
    mama sluchaja? przy wyrywaniu u nas obowiazuje prawo wlascicela do zabawek
    przynaleznionych oraz prawo pierwszego przy wspolnych. ogolnie rad brak. sama
    sobie srednio radze...
    mam cos podobnego, dzieci starsze 5 i 3 latka, wiec jest o tyle latwiej, ze
    czasem potrafia sami jakos dojsc do porozumienia. jakkolwiek chlopaki do
    potulnych nie naleza i sporow roznego rodzaju mam pod dostatkiem. ostatnio
    wymyslilismy separacje, zeby od siebie odsapneli. starszy pojechal do dziadkow.
    i wytrzymal dwie nocki smile po porstu nagle stwierdzil, ze chce wrocic i nic go
    nie przekonalo. teskni za braciszkiem. Tymus zreszta tez baaardzo czesto pytal,
    gdzie Stas... mlodszy go powital rykiem na widok pistoletu na wode, ktory Stas
    dostal od dziadkow. bylo pieknie wink
    z tego, co mamy u siebie, widze, ze sa 'gory' i 'doliny' i mam MAŁY wplyw na te
    doliny. jeszcze pod koniec roku bylo super miedzy chlopakami, a od jakiegos
    czasu mlodszy odkrywa zjawiska 'bycia pierwszym' i 'wlasnosci-to-moje'. staram
    sie z nimi rozmawiac, ze starszym szczegolnie. tlumacze mu zachowania mlodszego
    i odwrotnie. u mnie ten mlodszy to Twoj starszy wink
    teraz pare frazesow wink wicisnij max cierpliwosci, dla starszego to zupelnie
    nowa sytuacja i trzeba go szczegolnie dopieszczac. jego przekora jest
    zagubieniem. kurcze, to sa jeszcze maluszki, obaj... a wyzywaj sie na mezu wink
    tzrymam kciuki!
    --
    monika&synów dwóch
    rodzeństwo - 2 lata rożnicy
  • anna_sla 27.03.09, 14:00
    Ad 1) Zawsze czytam albo siedząc wyżej i odwracając pokazuję każdy obrazek na
    stronach albo odsuwając książkę od rąk któregokolwiek - przerywając i tłumacząc,
    że nie wolno a jak nie rozumie to oddelegowanie do najbliższych zabawek. Czasem
    starszą kładę trochę później od młodszych.

    Ad 2) Każde sadzam na osobnym krzesełku (jak się da to najmłodsze najdalej od
    wszystkich). Dobrze jest wydzielić kto ma które kredki, ja swoje po prostu
    dzielę, bo dzieci dużo i ciężko by miały każde swoje opakowanie (w końcu nie
    prowadzę przedszkola wink). Jak młody rozwala (przyszedł do nas jak miał 13 m-cy,
    dziś ma półtora roku) to szybko go łapie za ręce, każę pozbierać i oddelegowuję
    do najbliższych zabawek. Ja mam ten komfort, że mogę oddzielić dzieci od siebie
    bramkami i mieć na nich wgląd, to dużo pomaga w skrajnych przypadkach i czasem
    jak trzeba wykorzystujemy również kuchnię (mam tylko 2 pokoje i 49m2).

    Ad 3) Zasada, kto pierwszy. Jak młodszy miał zielone auto nikomu nie wolno mu
    zabrać dopóki go nie porzuci, jak starszy miał czerwone to również świętość.
    Natrętne wyszarpywanie mimo rozdzielania i upominania karzę kilkoma minutami
    stania w kącie i wcale nie tyle minut ile ma lat, bo to wierutna bzdura i wcale
    nie działa, bo dziecko trawi sytuację etapami różnie rozłożonymi w czasie.
    Ostatecznie kompletna izolacja w drugim pomieszczeniu.

    Ad 4) Zacznij od rozmowy, łaskotek, podszczypywań, żartów, zabaw na ciele
    (wszelkie pierdzioszki, robienie kółek na brzuchu, kroki palcami, tarzanie się,
    podrzucanie), zabaw rozluźniających atmosferę lub nawet przekupując słodyczami,
    ale nie w sensie "jak będziesz grzeczny to Ci dam" tylko bardziej jak zachęta,
    nagroda. Jak dziecku minie żal dopiero możesz zachęcić je do innej zabawy.
    Najlepiej działa to jak w zasięgu wzroku nie ma nikogo innego (lub jak w Twoim
    przypadku, nie ma młodszego brata), za zamkniętymi drzwiami.





    --
    Magdusia
    Krzyś i Bartuś
  • doros1 27.03.09, 21:25
    1.Siedzę na środku i trzymam książkę, chłopaki po obu moich stronach. (
    pozwalałam im przewracać kartki, raz jeden, raz drugi).Jak mały próbował wyrywać
    mi książkę , dawałam mu inną do trzymania i mówiłam ,że tę którą ja trzymam mam
    zamiar dokończyć(nie reagowałam na płaczo-złości). Czytam zawsze 2 ksiązki,
    każdy wybiera coś dla siebie.
    2.Kiedyś rysowaliśmy wszyscy na jednej kartce . Teraz sadzam chłopaków przy
    stoliku, każdy ma swoja kartkę i swoje kredki/farbki i nie ma zmiłuj
    się..przeszkadzanie starszemu bratu grozi usunięciem z krzesełka ( na
    płaczo-złości nie reaguję)
    3.Ten który aktualnie trzyma zabawkę w ręce , ma do niej pierwszeństwo. Nie ma
    czegoś takiego "bo ja chciałem się nią bawić". Drugi ma kilka możliwości:
    - grzecznie poprosić o zabawkę
    -czekać aż pierwszemu znudzi się zabawa
    -wziąć inna zabawkę i spróbować się wymienić
    Mówienie starszakowi "oddaj dla młodszego zabawkę , bo on jest mały i nie
    rozumie" to zbrodnia wink.
    4.Zdarzają się nam takie sytuacje. Po nieudanych próbach wspólnej zabawy, siadam
    przy starszy i sobie siedzę.. tak po prostu... nic na siłę, czekam, mówię mu ,że
    jeśli będzie miał ochotę poprzytulać się, pograć, poukładać klocki, pogadać to
    ja tu siedzę i czekam.Czasem wyciągałam albumy ze zdjęciami i oglądałam sobie
    sama, starszak zawsze po jakimś czasie dołączał do mnie, lody przełamywały się smile
  • iska76 31.03.09, 20:09
    Jejciu- Dziewczyny jesteście wspaniałe. Sama za nic bym na to nie
    wpadła. Dziękuje że jesteście smile

    --
    Nasz Szkrabik1
    Nasz Szkrabik2
  • kakuba 01.04.09, 13:28
    podział zabawek:
    - pod wzgledem 'przynależnosci' (no przynajmniej starsza kojarzy
    która jest czyja)
    - pod względem 'kolejności' (czyli która pierwsza weźmie, ta moze
    sie bawić aż sie jej znudzi)
    - są zabawki którymi bawi sie tylko starsza (bo są
    niebezpieczne/nieodpowiednie dla młodszej)
    - jak starsza wyrwie zabawkę młodszej to musi oddać i przeprosić
    - jak młodsza wyrwie zabawkę starszej to sama odbieram i oddaję
    starszej
    - ewentualnie starsza może dać coś 'na zamianę' młodszej

    rysowanie:
    - starsza rysuje na stole, do którego młodsza (jeszcze) nie sięga

    Generalnie staram się ich nie izolowac, tylko bawić sie z nimi
    równolegle
    zaznaczam.. 'staram sie'... nie zawsze mi wychodzi wink


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka