Dodaj do ulubionych

Wielkie kłamstwo właścicieli Klubu Małe Misie

17.01.06, 19:14
Niestety moja córka chodziła na zajęcia popołudniowe praktycznie od
początku do tego klubu, oczywiście zapewnienia właścicieli były inne
niż się okazało, na ostatnich zajęciach przed feriami przypadkiem
dowiedziałam się że żadna z pań opiekunek nie ma wykształcenia
pedagogicznego nawet nie są studentkami pedagogiki. Jestem
zbulwersowana tym faktem ponieważ cena tych zajęć wcale nie jest
niska i dlatego właściciele mogli wysilić się chociaż do poziomu
studentek. Swoja droga ciekawa jestem jakie wykształcenie mają panie
na zajęciach dziennych.
Proszę nie traktować tego postu jako antyreklamę tylko jest to
ostrzeżenie dla innych rodziców którzy płaca i wymagają.
Edytor zaawansowany
  • 18.01.06, 13:42
    Niestety większość Klubów Malucha praktykuje takie zatrudnianie pracowników bez
    przygotowania zawodowego, najgorsze jest to że udzielają rodzicom porad na temat
    wychowania dzieci . Dlatego ja wybrałam zajęcia w sprawdzonym przedszkolu
  • 18.01.06, 19:23
    jejku mój syn tez tam chodzi, a na stronie internetowej klubu jest napisane
    "profesjonalne przygotowani nauczyciele" chyba po ferich zapytam sie
    włascicieli jak jest naprawde
  • 18.01.06, 22:46
    mimi9911 napisała:

    - a na stronie internetowej klubu jest napisane
    > "profesjonalne przygotowani nauczyciele" -

    No to niekoniecznie kłamią. Nie piszą o wyższym wykształceniu pedagogicznym.
    "Profesjonalne przygotowanie" to mogą być kursy, szkolenia itp smile
    Nawt słowo nauczyciel nie wskazuje na wyższe wykształcenie. Nauczycielem jest ten kto uczy, nie ten kto ma dyplom.

    Teraz trzeba im udowodnić świadome wprowadzenie w błąd. A to chyba nie będzie proste.
  • 30.01.06, 14:46
    Dla mnie oszustwo takze jest ewidentne. No ale winni będą sie tak tłumaczyć że
    może ktoś im uwierzy...
  • 20.01.06, 00:48
    Dlaczego sugerujecie sie wyksztalceniem??? Przeciez teraz kazdy moze skonczyc
    studia, a "daru" do opieki nad dzieckiem nie da sie wyuczyc! Osobiscie
    wybierajac zajecia dla mojego dziecka patrze na podejscie wychowawczyn, czy sa
    mile i przede wszystkim, czy moje dziecko jest zadowolone i czy cos wynosi z
    danych zajec. Wlasciciele zatrudniajac personel napwno wybierali osoby, ktore
    nie beda odstraszac klientow, a wrecz przeciwnie i napewno te osoby maja jakies
    wyzsze kwalifikacje!Ja tez bylam na praktykach i uwazam, ze nie kazdej
    przedszkolance, pomimo dyplomu, powierzylabym swoje dziecko! Zwracajcie na
    osoby, ktorym powierzacie swoje pociechy, a nie na papier! Przepraszam, ale to
    jest moje zdanie!
  • 20.01.06, 12:33
    monikana napisała:
    Właściciele zatrudniając personel napwno wybierali osoby, ktore
    nie beda odstraszac klientow, a wrecz przeciwnie i napewno te osoby
    maja jakies wyzsze kwalifikacje

    Nie wydaje mi się żeby dwudziestolatka miała już wyższe
    kwalifikacje, pyzatym rozmawiałam z dziewczynami które tam pracują i
    żadna nie ma nic wspólnego z pedagogika a pyzatym są to ich prace
    dorywcze.
    W zupełności zgadzam się z ta.kobieta ponieważ nie wyobrażam sobie
    żeby mi 28letniej mamie osiemnastolatka dawała porady pedagogiczne
    na temat wychowania dzieci bo dla mnie to jest absurd a jeżeli
    liczysz na „dar” do opieki nad dzieckiem to powodzenia !
    Przepraszam, ale to jest moje zdanie!

    A tak na marginesie ciekawe czy oddałabyś np. dziecko do lekarza
    bez papierka?
  • 27.01.06, 22:56
    Lekarz a opieka nad dzieckiem to chyba cos ZUPEŁNIE innego. Czy ty masz
    wykształcenie pedagogiczne?? A jednak dziecko masz i napewno nim sie dobrze
    opiekujesz. Ja nie mam wykształcenia pedagogicznego a z dziecmi dogaduję się
    super i uważam że mam podejscie do dzieci, ktore kocham bardzo. Mimo iz nie
    pracuję w takim zawodzie jestem zdania że patrzy się na osobe a nie papierek.
  • 15.02.06, 20:33
    Drogie Mamy
    z odrobina smutku przeczytalam wasze poglady na temat zajeć w malych
    misiach .zadna z was przy tych wszystkich oskarzeniach nie miala odagi podpisac
    sie pelnym imienie A co najmniej imieniem swojego dziecka, co nam rodzicom
    dzieci, ktore chodza do klubu na zajecia, a niektore przechodza do zlobka,
    zdecydowanie ulatwiło by weryfikacje czy wasze dzieci chodziły do klubu.Pani
    Renato bardzo dziekujemy za odpowiedz na te oskarzenia i pragne powiedziec
    wszystkim mama iz po ukazaniu sie tych inf. czesc zbulwersowanych rodzicow
    nalegala aby wlasciciele zamiescili jakies sprostowanie(ODPOWIEDZ BYLA JEDNA MY
    WIEMY SWOJE SLUZYMY PELNA INF.JEZELI KTOS NAS ZAPYTA I NIE BEDZIENY ANONIMOWO
    DYSKUTOWAC Z OSOBA KTORA WYPISUJE NA NAS I NA NASZYCH PRACOWNIKOW KOMPLETNE
    BZDURY-CI KTORZY CHCA DO NAS PRZYJSC I ZAPOTAC SAMI TO ZROBIA ) .JEDNA Z
    WŁASCICIELEK DYSPONUJE PELNA TECZKA AKT OSOBOWYCH SWOICH PRACOWNIKOW I MOZNA
    ZWERYFIKOWAC PRZYGOTOWANIE PAN KTORE SA CUDOWNE ,POTRAFIA ZAJAC DZIECI ,ZAJECIA
    SA DOBRZE PRZYGOTOWANE ZAWSZE INNE A RYTMIKA KTORA PROWADZONA JEST OD NIEDAWNA
    W RAMACH ZAJEC CIESZY SIE DUZA SYMPATIA NASZYCH DZIECI.
    Wiem iz czasami jak komus sie cos nie podoba to w sposob obrzydliwy jest w
    stanie zniszczyc drugiego(konkurencje)ale jak juz zapewne pamietacie kiedys
    pojawila sie nieprawdziwa inf. o malych misiach i po zaledwie paru dniach po
    tym pojawilo sie sprostowanie a potem przeprosiny "oskarzycieli"dlatego tez
    drogie mamy zastanowny sie czy nie majac dowodow mozna tak strasznie komus
    dokopac.Pani ktora rozpoczela caly ten watek polecam lepsza obserwacji z kim
    przebywa jej dziecko -bo ja jako matka to umiem okreslic czy ktos wyglada na 18
    czy tez na 26 lat a najlepszym zrodlem inf niech beda rodzice i wlasciciele
    ktorzy to jak nie wszystkie obrzucajace kadre mamy wiedza (bo skad skoro ich
    dzieci tam nie chodza)moga i przebywaja przez caly czas trwania zajec .WIESIA
    MAMA MAĆKA
    PANI RENATO NA PANI RECE PRZEKAZUJE WYRAZY UZNANIA DLA WSZYSTKICH PAN
    PROWADZACYCH ZAJECIA POPOLUDNIOWE-ROBICIE TO SUPER A NASZE DZIECI WAS
    UWIELBIAJA TAK WIEC CZY TO SA WIELKIE KLAMSTWA .....MOZE RODZICE ZE ZLOBKA COS
    POWIEDZA ......
  • 16.02.06, 19:32
    jakie to śmieszne jak Ci własciciele się produkują buhahahaha
  • 16.02.06, 20:56
    lub najlepiej od kogo "przypadkiem dowiedziałaś się" o posiadanym wykształceniu
    opiekunek (lub jego braku)?

    jeśli masz rację, przedstaw proszę konkrety na potwierdzenie swoich słów


  • 16.02.06, 22:14
    Mam na to świadków, pyzatym to jest publiczne forum i nie będę szastać
    nazwiskami w przeciwieństwie do właścicieli Klubu Małe Misie.
    Jak wcześniej napisałam proszę nie traktować tego jako antyreklamy.
  • 17.02.06, 17:35
    - czy uzyskałaś informacje od wychowaczyń, właścicieli, innego rodzica albo
    byłej współwłaścicielki której wypowiedzi kilkukrotnie tutaj podczepiałaś
    - czy poinformowano cię osobiście, czy może usłyszałaś przypadkiem czyjąś
    rozmowę
    - czy w przypadku wątpliwości (info od rodzica, możliwy nieobiektywizm byłej
    właścicielki) potwierdziłaś sprawę poprzez prośbę udostępnienia "papierów"
    wychowawczyń

    Jesteś nowym nickiem na tym forum, to twój jedyny post, cytujesz wypowiedzi
    byłej właścicielki, która w innych postach tego forum sprostowała swoje
    wcześniejsze wypowiedzi np. o rzekomym przeniesieniu klubu.
    Anonimowość internetu jest niebezpieczna i pozwala wypisywać ludziom cokolwiek
    im przyjdzie do głowy - stąd moje pytanie.
    Nie obraź się proszę, ale zastanawia mnie cel twojego postu (jeśli nie jest to
    antyreklama).
  • 17.02.06, 19:59
    To ze jestem nowym nickiem o niczym nie świadczy dopiero niedawno dowiedziałam
    się o istnieniu forum.
    Informacje uzyskałam w klubie i są 100% pewne a od kogo? To już zostawię sobie
    najważniejsze ze moje dziecko już tam nie chodzi.
    Jeżeli chodzi o wypowiedzi które podczepiałam to nie wiem czy są one byłej,
    teraźniejszej, czy przyszłej właścicielki bo kadra zmienia się jak rękawiczki

  • 19.02.06, 01:23
    niebezpiecznie się rozrasta.

    Powiem tylko, że niezadowolony z prowadzenia zajęć rodzic zrezygnowałby po max.
    2-3 zajęciach a nie dopiero po kilku miesiącach.

    Dodam, że zarzuty nie mogą dotyczyć żłobka dziennego. Piszę to jako aktywny i
    dociekliwy rodzic, który od początku istnienia klubu zostawia tam swoje
    dziecko.
    Wychowawczynie odpowiedzialne za dydaktykę zostały przedstawione rodzicom na
    zebraniu (ich wykształcenie i doświadczenie zawodowe).
    Mogę zdementować pogłoski o rotacji personelu (a nawet rzekomej pracy Ukrainek
    w klubie). Z tego miejsca pozdrawiam jedyną wychowawczynię (m.in. po logopedii)
    która odeszła z klubu w styczniu.
    Zajecia z rytmiki i angielskiego są prowadzone od zawsze przez te same panie.
    Jestem świadkiem wieloetapowej rekrutacji i cieszy mnie, że wybór personelu
    jest taki czasochłonny i opiera się m.in. na próbnym uczestnictwie kandydatek w
    codziennym życiu żłobka (ocena zachowań oraz reakcja dzieci ma przecież duże
    znaczenie). Ostatnio kadra rozrosła się z 4 do 5 osób bo zwiększyła się ilość
    dzieci, 6 pani pojawia się tylko na żądanie w awaryjnych sytuacjach np. choroba
    jednej z opiekunek.

    Chętnie odpowiem na priva na pytania rodziców (np. o wyjściach awaryjnych,
    zgodności natężenia sztucznego światła z normami w tego typu placówkach,
    atestach wykładzin i innych rzeczach o których aktywny rodzic wie bo pyta).
    Łatwo mnie uwiarygodnić - po nicku bez problemu można rozpoznać pudełko z
    rzeczami mojego synka w żłobku.

    Na koniec dodam, że nie jestem koleżanką byłej ani obecnych właścicielek.
    Wszystkie panie poznałam w klubie, o tych ostatnich mam bardzo dobre zdanie
    (ciągle mają jakies nowe pomysły, niestety niektóre z nich spotykają się z
    niewielkim odzewem rodziców).


    pozdrawiam
  • 17.02.06, 11:43
    Chodzi o Caps Lock.
  • 06.02.06, 16:04
    82marta napisała:
    Czy ty masz wykształcenie pedagogiczne?? A jednak dziecko masz i na
    pewno nim sie dobrze opiekujesz.


    Wybacz ale do opieki nad własnym dzieckiem nie potrzebuję
    wykształcenia pedagogicznego bo to jest jakiś absurd, takie rzeczy
    robi sie instynktownie.
    Ale chyba większość mam mi przyzna że po to chodzi sie na takie
    zajęcia aby osoba wykształcona w tym kierunku uzupełniła moje braki
    które niestety instynktownie mi nie przychodzą, ale chyba taka
    "osoba" raczej profesjonalnie mi nie pomorze.
    Równie dobrze mogę zapłacić sąsiadce za pobawienie się z moim
    dzieckiem "bo ma podejście do dzieci" jednak chciała bym mieć
    świadomość że płacę za profesjonalną usługę a wydaje mi się że
    Akademia Małe Misie za taka placówkę sie ma.
  • 11.02.06, 15:54
    Doskonale rozumiem zdenerwowanie mam, które powierzyły opiekę swoich dzieci
    osobom "wysoko wykwalifikowanym". Wprowadzanie w błąd, niedopowiedzenia w
    sprawie wykształcenia w tego typu placówkach są niestety na porządku dziennym.
    Osoby bez kwalifikacji są i będą zatrudniane ze względów najczęściej czysto
    ekonomicznych. Przestrzegam jednak przed pochopną oceną i podejmowaniem decyzji
    pod wpływem emocji. Dla mnie jako mamy najważniejsze jest, aby moje dziecko
    czuło, że ma wsparcie, poczucie bezpieczeństwa w grupie rówieśniczej. Może
    pracują tam osoby z pasją, które naprawdę wiele potrafią zdziałać w małych
    główkach? Warto się dowiedzieć co konkretnie robią dzieci na zajęciach (czy są
    wplecione zajęcia plastyczne, muzyczne?)Jeśli wasze dziecko przynosi do domu z
    dumą jakiś drobiazg własnoręcznie! wykonany, podśpiewuje piosenki i jest radosne
    po zajęciach, to dobry znak. Jesli nie, może warto poprosić o zorganizowanie
    zajęć otwartych dla maluchów i rodziców? Zobaczyć można wtedy jak dają sobie
    panie radę z całą grupą, czy w problemowych sytuacjach potrafią twórczo podejść
    do sprawy. Takich umiejętności nie zdobywa się na studiach (to "coś" się ma lub
    nie i już).Odradzam stanie pod drzwiami z przyklejonym uchem i traktowanie "z
    góry personelu" nie tędy droga. Spokojną i przemyślaną rozmową więcej można
    zdziałać niż nam się wydaje (choć zdaję sobie sprawę, że nie będzie to
    łatwe)Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
  • 14.02.06, 00:18
    Chciałam sprostować opinię jednej z mam wypowiadającej się na temat kadry zajęć
    popłudniowych w Klubie Małe Misie. Po perwsze ukończyłam studia, które dają mi
    pełne uprawnienia do nauczania oraz odbyłam praktyki
    opiekuńczo-wychowawcze.Ponadto Klub Małe Misie nie jest pierwszą pracą z
    dziećmi, sprawowałam opiekę nad dziećmi na wyjazdach tyrystyczno-krajoznawczych
    oraz opiekowałam się dziećmi zarówno w Polsce jak i za granicą. Mam więc
    doświadczenie co wydaje mi się najważniejsze nie tylko w tym zawodzie. Pacuje na
    etat i jestem normalnym pracownikiem Klubu. Poza tym praca z dzićmi wymaga
    odpowiedzialnośi i przygotowaia na każde zajęcia, nie jest to prosta praca i nie
    każdy podejmie się opieki nad taką grupą maluchów, jest to obowiązek, ktory
    powinien sprawiać przyjemność nauczycielowi bo inaczej nie wyobrażam sobie osoby
    w roli takiego opiekuna. Dla mnie najważniejsze jest dziecko, czy się usmiecha,
    chce się bawić, jest pogodne i oczywiście czy te zajęcia coś mu dają. Nie będę
    jednak tego tematu rozwijać gdyż nie mam zamiaru nikogo do niczeo zmuszać ani
    doradzac na temat dziecka bo tez taki zarzut w tych wypowiedziach pojawił się,
    jeśli ktoś mnie o coś zapyta i znam odpowiedz to udzielam jej ale na pewno nie
    pouczam i nie mam 18 czy 20 lat więc bardzo proszę o wcześniejsze zdobycie
    informacji z prawdziwych żródeł a potem wypowiadanie się na dany temat.
    Renata Burdon kierownik zajęć adaptacyjnych
  • 17.02.06, 07:50
    He he a co powiecie na to że jestem po studiach Geodezja i Kartografia i mogę
    uczyć dzieci, bo poszłam na kurs pedagogiczny który trwał 1.5 roku (w trakcie
    studiów) i teraz mogę nawet pracować w szkole ucząc matmy, fizy, chemi, ochrony
    środowiska, informatyki itp.
    Moja koleżanka przez 3 lata opiekowała się dziećmi przy świetlicy kościelnej i
    po opini pozytywnej dyrektorki też nabyła takie prawa.
    Dodam coś jeszcze, jeśli jesieś na pedagogice i nie zrobiisz tego kursu to
    uczyć i zajmować się cudzymi dziećmi nie możesz.
    Więc nie chodzi o wykształcenie, ale o ukończenie tego kursu !!!
  • 17.02.06, 14:40
    >Po perwsze ukończyłam studia, które dają mi
    >pełne uprawnienia do nauczania
    Moja znajoma pracowała na tych zajęciach popołudniowych i jest pewna że jest
    pani studentką owszem ale kierunek tych studiów nie ma nic wspólnego z
    pedagogiką, jak i reszta pań pracujących na zajęciach popołudniowych po prostu
    koleżanka ściągała koleżankę niestety, a właśnie chyba o to chodzi twórczyni
    postu. Nie o to czy zajęcia prowadzone są dobrze czy źle.
    O kłamstwo które się pojawia w wielu innych postach a także na stronie
    internetowej.

    >ODPOWIEDZ BYLA JEDNA MY
    >WIEMY SWOJE SLUZYMY PELNA INF.JEZELI KTOS NAS ZAPYTA I NIE BEDZIENY ANONIMOWO
    >DYSKUTOWAC Z OSOBA KTORA WYPISUJE NA NAS I NA NASZYCH PRACOWNIKOW KOMPLETNE
    >BZDURY
    Wydaje mi się że każdy może wyrazić swoje zdanie i opinię nawet anonimowo bo po
    to forum jest, a jeżeli właściciele nie dementują tego widocznie mają cos do
    ukrycia



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.