Dodaj do ulubionych

Wasze super pomysły na "artystyczne" zabawy

16.10.03, 19:35
Dziewczyny!

Z uwagi na duży odzew na mój poprzedni post, na którym oferowałam szablony
do różnych prac plastycznych, wnioskuję że jest duże zapotrzebowanie na
świeże pomysły i ciekawe pomoce. I dlatego zakładam wątek do prezentacji
waszych oryginalnych pomysłów. Na pewno jest coś fajnego co robicie z
waszymi dziećmi, a czym mogłybyście podzielić się z pozostałymi mamami. Ja
osobiście bardzo lubię robić z dziećmi różne projekty, tylko wyczerpałam
całe swoje zasoby, zarówno z internetu, jak i z głowy. Czekam na Wasze
propozycje, a tymczasem moze ktoś skorzysta z moich:
1. ANIOŁEK - bardzo proste, a jednocześnie uwielbiane przez dzieciaki.
Robimy aniołka - ...(tu wstawcie imię Waszego dziecka). W tym celu
odrysowujemy stopę i obie dłonie dziecka na kartonie (bloku tech.). Stopa
będzie sukienką aniołka, a dłonie skrzydełkami. Rysujemy i wycinamy kółko -
aureolkę i malujemy ją albo obklejamy np. folią aluminiową. Na gotową
aureolkę przyklejamy głowę dziecka wyciętą ze zdjęcia, doklejamy tułów
(stopa, skierowana palcami w dół) i skrzydełka. Całość dekorujemy wg
uznania, np. małymi gwiazdkami. Efekt - super! My co roku robimy nowe i
wieszamy je na choince.
2. PANI JESIEŃ - rysujemy lub drukujemy liście w różnych kształtach i
kolorach (zapraszam na moją strone z szablonami:
republika.pl/szablony_dla_dzieci/) i pozwalamy dziecku pomalować je
na jesienne kolory. Następnie pomagamy dziecku narysowac ksztalt postaci i
oklejamy ją liśćmi: 1 liść to tułów (ogonek liścia będzie szyją), 2 kolejne
to ręce, reszta utworzy sukienkę. Z małych listków proponuje zrobic włosy,
dorysować oczy, buzię i będzie piękna Pani Jesień. Można spróbować z
prawdziwymi liśćmi.
3.WYKORZYSTANIE CZASOPISM I ULOTEK REKLAMOWYCH - zanim wyrzucicie cokolwiek
kolorowego dokosza warto się przyjrzeć, czy nie da się tego jakoś
wykorzystać. My wycinamy obrazki - postacie ludzi, zwierząt, produkty
spożywcze, itp. Na w/w stronie z szablonami jest wózek do supermarketu. Od
czasu do czasu pastwimy się nad ulotkami reeklamowymi i "robimy zakupy",
naklejając na wózek wycięte zdjęcia produktów. Z innych wyciętych rzeczy
robimy obrazki - daję dzieciom pustą kartke i one tworzą obraz. Jak im
czegos brakuje - dorysowują.
4. OBRAZKI Z PROSTYCH KSZTAŁTÓW
Edytor zaawansowany
  • 16.10.03, 19:43
    Niechcący mi się kliknęło. Oto ciąg dalszy:

    4. OBRAZKI Z PROSTYCH KSZTAŁTÓW - wycinam różne kształty z kolorowego papieru
    i dzieci tworzą obraz. Np. kwadrat to dom, trójkąt - dach, małe kwadraciki -
    okna, itp. Powstają naprawdę fajne prace. Jeszcze lepiej jak można wykorzystać
    inne materiały - różne tkaniny, watę (np. na chmury), sznurki, tasiemki, ryż
    (z czasem zaczyna odpadać sad ).
    W ogóle w sklepach jest dużo fajnych rzeczy do kupienia, o jakich się nie
    śniło kiedy ja byłam dzieckiem. Bloki techniczne kolorowe, niegniotące się
    wycinanki w metalicznych kolorach, nożyczki o ostrzach we wzorki, tęczowe
    papiery, samoprzylepne papiery, masy papierowe, ciastoliny, i inne. Można
    robić cuda.
    Teraz czekam na Wasze pomysły.
    Pozdrawiam
    Donata
  • 17.10.03, 14:39
    Donato,
    Masz naprawdę duszę artysty......... Twoje dzieci mają dużo szczęścia.... A
    przy okazji wielkie dzięki za szablony! Są cudne i naprawdę skłaniają do
    zabawy! Dzięki!!!! (dzisiaj ruszam z moją niespełna trzyletnią Panniczką w
    artystyczny rejs).
    Husia (mama Julci)
  • 17.10.03, 15:41
    Jejku, dziękuję, ale chyba nie zasłużyłam. Lubię robić różne prace z dziećmi,
    bardziej niż np. bawić się lalkami czy garnuszkami, tylko czasu brakuje i
    pomysłów coraz mniej, stąd ten post.
    Ale jeszcze mi się parę rzeczy przypomniało:
    1. KSIĄŻECZKI - wycinamy jakaiś prosty kształt (np. jabłko, kwiatek) w kilku
    egzemplarzach, w tym dwóch sztywnych, kolorowych - to bedzie okładka;
    pozostałe utworzą strony książeczki. Wszystko składamy razem, robimy 2 dziurki
    dziurkaczem i związujemy wstążeczką albo sznurkiem. Dekorujemy okładkę, a w
    środku... to już, co kto chce. Można dać dzieciom wolną rękę, można
    wykorzystać książeczkę do nauki - np. kolorów (wycinamy obrazki i na każdej
    stronie naklejamy w innym kolorze), kształtów (jedna strona to przedmioty
    okragłe, inna - trójkątne, itp), słów na daną literę i tysiąca innych.
    2. tzw. MOBILES - czyli wiszące ozdoby. Wycinamy cztery pary, np. motylki z
    szablonów nadają się doskonale. Malujemy, ozdabiamy, sklejamy razem, żeby
    powstały motylki dwustronne. Przygotowujemy krzyżaka - krzyżujemy dwie słomki
    albo dwa równe patyki, przymocowujemy nasze motylki na każdym ramieniu
    (sznurkiem), całość wieszamy na żyrandolu albo haczyku i nasz mobile gotowy.
    3. LAURKI
  • 17.10.03, 15:50
    ZNOWU MI SIĘ WYSŁAŁO, CO ZA SZAŁAPUT ZE MNIE.

    3. LAURKI - przygotowujemy dwie kartki z kolorowego bloku technicznego.
    Pierwsza będzie okładką laurki, którą ozdobimy stosownie do okazji i
    umiejętności dziecka. Drugą, zginamy na pół i w równych odstępach od brzegu
    rysujemy 2 kilkucentymetrowe kreski, idące od zgięcia kartki. Nacinamy laurkę
    wzdłuż kresek - powstaną jakby trzy skrzydełka, środkowe powinno byc
    najszersze. Te boczne skrzydełka, składamy (jak list) i wkładamy do środka
    (nie wiem, czy się jasno wyrażam, ale trudno to zwerbalizować). W ten sposób w
    środku powinny powstać dwa schodki. Sklejamy obie kartki ze sobą (okładkę i
    środek), uważając by nie przykleić schodków. Powstanie dwukolorowa laurka ze
    schodkami, na kórych pięknie prezentują się np. ponaklejane kwiatuszki na
    sztywnych łodyżkach. Tylko pamiętajcie by przed przyklejeniem ozdób zamknąć
    laurkę i sprawdzić, czy nie wystają poza! Jak nabierzecie wprawy, można
    kombinować z dalszymi schodkami. Laurki są naprawdę piękne.
    Mam jeszcze parę pomysłów, ale to następnym razem.
    Donata
  • 17.10.03, 22:12
    donatta!!!!
    jesteś moim ezabawowym idolem
    jeszcze raz dziękuję za linki do dltk's i jeszcze paru innych stronek
    a jutro zrobimy anioła - tego u nas jeszcze nie było!!!
  • 18.10.03, 13:19
    Czesc,
    chcialam Ci bardzo podziekowac za te wspaniale szablony.
    Kasia i Viktoria
  • 18.10.03, 13:25
    To może ja coś jesiennego jeszcze dopiszę:
    1. LUDZIKI - zbieramy podczas spaceru "noski" klonowe, a jak się uda to
    sośnie "podszarpujemy" igielek. W domu robię kulkę z masy solnej lub
    plasteliny, nadziewam ją na patyk (taki do szaszłyka) i to jest "podstawa"
    zabawki - potem dorabiamy skrzydełka z "nosków". robimy jeża z sosnowych
    igiełek - łebek zwykle z ziela angielskiego. Te figruki wkładamy w doniczkę z
    kwiatkiem - bardzo fajnie to wygląda z zewnątrz
    2. OBRAZEK - z... pasty do zębów - ostatnio u nas zrobiła ta zbawa furrorę, bo
    miałam 3 stare różnokolorowe pasty i koleś je wyciskał na kartkę papieru i
    rozmazywał palcem
    3. LUDZIK ze słoika - oblepiam plasteliną lub masą solną słoik z Gerbera (czy
    jakiś w tym stylu), z ping-ponga robimy głowę (przyklejamy ją do wieczka
    plateliną lub masa lub dobrym klejem, a potem tworzymy jakiegos tam ludzika z
    dowolnych materiałow (liście, igiełki, sznurki, guziki, makaron itp)
    4. TALERZ z papieru - paiętam ta zabawę z dzieciństwa - potrzebne stare gazety,
    które drzemy na małe częsci i moczymy i obklejamy nim talerz tak, by zrobiła
    się kilku milimetrowa wartwa (zawijamy gazety na brzegach) - to musi dobrze
    wyschnąć - jakieś 2-3 dni - wtedy stwardnie - i delikatnie odklejamy, "talerz"
    malujemy farbami - pamietam to jako dobra zabawę
    Koniec, idę robic obiad wink)
  • 20.10.03, 14:59
    Ja nie mogę jeszcze polecić sprawdzonych pomysłów, gdyż moje dziecko dopiero
    dorasta do zabaw plastycznych, ale już gromadzę pomysły na przyszłość i
    szczerze polecam książki Anny Jabłońskiej "Zabawy plastyczne" cz.1 i cz.2
    Autorka ta przedstawia w książkach bardzo ciekawe techniki plastyczne, które
    można wykorzystać w zabawach z dziećmi. Część 1 dotyczy prac na papierze, a w
    drugiej przedstawione są techniki prac przestrzennych. A dodatkowo na pewno
    warto zajrzeć do książek z serii "Każde dziecko to potrafi" (m.in. jest część z
    robótkami na Adwent i Boże Narodzenie", co niedługo będzie na czasie)
    Bożena
  • 21.10.03, 08:45
    Moja Krysia (20 msc.)też bardzo lubi takie "artystyczne zabawy", na razie są
    dosyć uproszczone, ale pewnie niedługo zaczniemy wykorzystywać Wasze pomysłysmile
    Z naszych ulubionych:
    1. Obrazki z bibułki - na kartce rysuję kontury jakiegoś przedmiotu, zwierzaka,
    kwiatka itp, z kolorowej bibułki robimy duzo małuch kuleczek i tymi kuleczkami
    wyklejamy rysunek wewnątrz, inna wersja - drzemy kolorowy papier na małe
    kawałeczki i tez wyklejamy
    2. Malowanie rączkami - można kupić takie specjalne farbki do malowania rękoma
    (i nogamismile, podobnie jak wyżej zaczynam od jakiegoś prostego kształtu
    narysowanego na kartce a Krysia za pomocą farbek i rączek (lub nóżek)
    domalowuje resztę - np. kształt drzewa a w miejsce liści odciski małych łapek
    3. Przebieranki - bibułę tnę na długie paski i Krysia się nimi owija,
    przyczepia je sobie do ubrania, kładzie na głowę, tańczy, podrzuca w górę, w
    tle muzyka, jest kolorowo i bardzo dużo śmiechu,
    4. Latem - malowanie kredą - wszędzie gdzie się da, podwórko wokół domu
    mieliśmy całe w rybkach, słoneczkach, Krysiowych kreskach i bazgrołkach,
    5. malowanie kamyków - duże kamienie znad morza malujemy farbami, ja we wzorki,
    Krysia w bazgrołki.
    Pozdrawiamy, Krysie dwie.




    --
    Bóg nie oczekuje podziękowań za Słońce i Ziemię,
    ale za Kwiaty, które zaprawdę nie przez oskubanie ujawniają nam swą piękność.
  • 21.10.03, 09:47
    Rzeczywiście obrazki z bibułki to świetny pomysł. Jakoś o tym zapomniałam, a i
    my robilismy w ten sposób motylki - efekt cudny. I jeszcze przypomniały mi się
    inne motylki - robiłam duuuużo dziurek dziurkaczem na dwustronnie kolorowym
    papierze i potem to przyklejaliśmy. Tylko, że rysunek musi byc nie za duży bo
    to kupa żmudnej pracy, ale efekt wspanaiały.

    pzdr
    donata
  • 21.10.03, 10:07
    a, przypomniało mi się jeszcze: ostatnio u nas w domu furrorę robią pompony -
    wiecie, takie z włóczki. Robie je róznej wielkości, potem zczepiamy, żeby jakiś
    ludzik powstał, albo po prostu nimi rzucamy - przynajmniej krzywdy nikomu nie
    zrobią wink
  • 21.10.03, 18:06
    Jejku, jak Wam zazdroszczę takiej inwencji. Ja nie mam za grosz zdolności
    manualnych (nie robię na drutach, szydełkiem, nie haftuję i nie szyję, nawet
    guziki przyszywam krzywo - oto cała prawda o moim kalectwie), rzadko więc też
    kuszę się na jakieś artystyczne wyczyny. Chyba też dlatego moja trzyletnia
    Niunia nie przejawia w tym kierunku szczególnych chęci sad(((( Ale kilka razy w
    tygodniu malujemy i wyklejamy. Natalia lubi zwłaszcza kulki z bibuły i kawałki
    kolorowego papieru oraz różnokolorowe zabójczo błyszczące cekiny. Obrazki z
    cekinów wygladają jak z "Baśni z tysiąca ..."(wiadomo)Polecam. Ostatnio
    robiłyśmy też wyklejankę z różnych guzików. Rewelacja.
    Acha, nie mogę odpakować tych rysunkowych szablonów. Jakiego programu mam użyc?
    Pozdrawiam. Kasia
  • 22.10.03, 09:59
    Droga Donatto

    Po pierwsze szczerze gratuluję inwencji.
    twoich szablonów jeszcze wprawdzie nie ściągnęłam, ale byłam na kilku stronach,
    na które się powołujesz i naprawdę uważam, że są skarbnicą pomysłów i gotowych
    materiałów.
    Ja osobiście szczególnych talentów artystycznych nie posiadam, no może poza
    dzierganiem i pleceniem (np. pseudo-brazylijskich bransoletek), pomysły tez mi
    sie nieco wyczerpują. Ale kilkoma mogę się podzielić.
    1. Jesienny krajobraz.
    Jagoda rysuje gołe drzewo, a potem klejem w sztyfcie robi kropki i nalepia na
    nich wydarte z kolorowych gazet kawałki papieru - listki.
    2. wycinane listki.
    Z pomocą małego szablonu (który możemy zrobić wcześniej z tektury) odrysowuje
    kształt liścia (muszelki, serduszka itp.) na kolorowym papierze, a potem wycina
    (dziecięcymi nożyczkami do paznokci) i przykleja na kartkę z bloku. w ten
    sposób można zrobić naprawdę ciekawe kompozycje.
    3. Liść z wydzieranki.
    Odrysowujemy dość duży kontur liścia, a ona wydziera małe kawałeczki kolorowego
    papieru i w ten sposób go koloruje.
    Można w ten sam sposób zrobić dowolny obrazek: kwiatek, tęczę, choinkę...
    Ja nie kupuję już gotowych kolorowych papierów, tylko używam np. stron z
    reklamami z kolorowych gazet (bardzo często są to duże płaszczyzny w jednym
    ciekawym odcieniu albo z ciekawą fakturą i moim zdaniem takie gazetowe
    wydzieranki wyglądaja nawet ciekawiej niż z gotowego papieru)i papieru do
    pakowania prezentów.
    5. Stare papiery i torebki po prezentach wykorzystujemy też do robienia różnych
    naklejanych obrazków, wycinając gotowe misie, kwiatki, motylki, serduszka...
    6. A teraz z innej beczki, coś dla troche starszych dzieci.
    Mój mąż dostał od jednej z uczennic na Dzień Nauczyciela prześliczny bukiecik z
    liści. Nie wiem, jak ona go dokładnie zrobiła, ale z poskładanych i
    pozwijanych w kształcie kwiatków liści wyszło coś, co wygląda jak wiązanka
    ślubna z róż herbacianych, do tego dodała trochę skrzypu polnego, jakieś
    sztywne trawki, dookoła zwykłe liście i naprawdę cudo. A do tego nie więdnie.

    To by było na razie na tyle.
    Pozdrawiam wszystkie mamy - maniaczki prac plastycznych.
    Ania.
  • 22.10.03, 10:19
    co do bukietu z liści Ani...
    Zbieramy najlepiej duże liście, mogą być klonowe. Boki liścia zawijamy do
    środka a potem jeszcze czubek zawijamy do połowy liścia w dół. Robimy rulonik a
    potem obwijamy go kolejnymi tak samo poskładanymi liśćmi. Wyjdzie 6-10 liści,
    to zależy od planowanej wielkości "róży". Na końcu kwiat związujemy nitką bądź
    zakładamy gumke recepturkę by się dzieło nie rozsypało. Jeżeli mimo wszystko
    chce się rozsypywać tzn że w drugiej próbie trzeba ciaśniej owijać liście
    na "róży". Wspaniale wygląda takie bukiecik z liści w różnych kolorach, lub np
    z czerwonym pierwszym listkiem środkowym a pozostałe żółte czy zielone. Aha
    liście muszą byś śwież zebrane nie uschnięte bo takie sie połamią przy
    zwijaniu. Bukiecik można jeszcze dla trwałości i błysku spryskać lakierem do
    włosów. Efekt gwarantowany i długowieczność zapewniona. Mirka
    --
    Jest na pięcioro: Ja, mąż i szkraby: Romek - w styczniu skończy 6 lat,
    Agnieszka - w lutym będzie miała 4 latka, Marcinek - w czerwcu zaliczył roczek.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8434299
  • 22.10.03, 15:59
    Dzięki, Mirka. Chyba po najbliższym jesiennym spacerze spróbuję taki bukiecik
    wykonać.
    No, i przypomniał mi sie jeszcze druk ziemniaczany. Do wycięcia pieczątek w
    surowym ziemniaku ja używam foremek do ciastek i noża. Potem farbki itd. I
    gotowe. Moje córeńki to uwielbiają.
    Pozdrawiam.
    Ania
  • 28.10.03, 10:21
    Donato, jesteś niesamowita !!!! Powinnyśmy Ci chyba pomnik wystawić. Wczoraj zaniosłam mojemu Witkowi szblony z buziami. Sama nie spodziewałam się, że może to być tak wspaniała zabawa! A ile było przy tym śmiechu. U nas ostatnio furrorę robi masa solna. Nie wiesz przypadkiem, co zrobić, aby figurki były bardziej twałe? Aga
  • 01.03.06, 22:49
    Ago 11.Co to za szablony?Wiem,że jestem troche spóżniona z odpowiedzią,ale może jeszcze nie zdążyłaś się dowiedzieć (pewnie cię nie doceniam)co z tą masą solną.Najlepiej jest piec ją w piekarniku.Temperatura jednak musi być bardzo niska no i niestety troche to trwa.nawet do dwóch godzin w zależności od formatu.Będzie dodre jak zacznie się rumienić.Chodzi o to,,żeby nasze dzieło solidnie wysuszyć.Jak chcesz co ładniejsze prace zachować na dłużej, warto je pokryć lakierem. Ochronisz je przed wilgocią.Robiłam w ten sposób kiedyś korale. trzymały się kilka lat.Pozdrawiam.Do Donaty.Dlaczego milczysz? Ty akurat niepowinnaś.Jesteś super.Jestem jak najbardziej proplastyczna.Odezwij się.
  • 29.10.03, 08:54
    Wczoraj moja córka miała urodziny i co za tym idzie gości - swoje koleżanki.
    Pod koniec imprezki, gdy już nie wiedziały za co się wziąć wydrukowałam im
    kolorowanki i były zachwycone! Jeszcze dostały na wyjście do domu. Nie
    wiedziałam, że po innych zabawach zwykłe malowanie da im tyle radości.
    Dziękuję (i pomyśleć, że wczoraj po raz pierwszy trafiłam na to forum - całe
    szczęście)
    Pozdrawiam
  • 29.10.03, 08:58
    Jeszcze mi się przypomniały, kiedyś z córką robiłyśmy kompozycje z liści - w
    sam raz na jesień. Zbierałyśmy liście, suszyłyśmy je na płasko, ale nie do
    końca (żeby się nie rozsypywały przy smarowaniu klejem) i przyklejałyśmy na
    kartonie (pojedynczo, a potem tak by zachodziły na siebie).
  • 12.11.03, 09:01
    Wydrukowałam motylka z szablonów, które udostępniła nam donatta. Z bibuły
    karbowanej porobiłyśmy małe kuleczki - tj. darłyśmy na małe kawałeczki i
    zwijałyśmy. Potem poszczególne partie rysunku smarowałyśmy klejem (zwykłym
    biurowym, ale to chyba nie ma większego znaczenia) - grubszą warstwą i
    naklejałyśmy kolorowe kuleczki z bibułki. Wychodzi piękny obrazek - troszkę
    wypukły - taki dywanik. Wygląda wspaniale.
    Dobrze jest wcześniej przygotować kulki - jeśli są małe - to zajmuje trochę
    czasu (taka dłubana robota). Ale dla mniejszych dzieci mogą być większe kulki -
    szybciej się je robi i szybciej wykleja. Nasze miały średnicę ok. 3 -5 mm.
  • 17.11.03, 10:48
    Witam !
    Czytam jak świetnie bawicie się ze swoimi dziećmi i bardzo Wam zazdroszczę.
    Mój synek w ogóle nie jest zainteresowany pracą twórczą pomimo wielu
    książeczek do kolorowania , gazetek, akcesoriów plastycznych i moich chęci.
    Bardzo szybko się zniecierpliwia i każe mi kolorować albo rysować a on się
    przygląda. Nie było by w tym nic tragicznego bo może kiedyś dorośnie do takich
    zajęc no i w końcu nie każde dziecko musi być uzdolnione w tym kierunku
    ale ...
    No własnie pojawił się problem. Mój synek ma 3,5 roku i chodzi do przedszkola
    a wiadomo że w przedszkolu dzieci dużo malują rysują itd. JAnek zauważył że
    dzieci są lepsze od niego i jeszcze bardziej się zniechęcił. Nie chce
    wykonywać żadnych prac plastycznych. Nie wiem czy ktoś mu powiedział że nie
    umie rysować ( bo ja nie)ale problem jest. Kiedy nie chcę go wyręczyć to bieże
    kredke i z całej siły "marze" obrazek i mówi " wiedzisz ja nie umiem". Faktem
    jest że ma problemy z trzymaniem kredki i kolorowaniem nie mówiąc już o
    rysowaniu kształtów ale co gorsza każda moja próba pomocy kończy się jego
    złością. Nie naciskam na siłe tylko staram się go chwalić i zachęcać. Ale jak
    spowodować aby sam chciał coś robić w tym kierunku. Pani w przedszkolu
    powiedziała mi że JAnek ma trudności z rysowaniem i pracami w których trzeba
    wykorzystać zdolności manualne i żeby z nim ćwiczyć w domu. Pisze więc o tym
    bo może Wy macie pomysły w jaki sposób pracować z takim zniechęconym
    trzylatkiem. Może macie jakieś sposoby i od czego zacząć. Wydaje mi się że nie
    mogę tego odpuścić ( nie wymagam aby rysował pięknie bo wiem że ma zdolności w
    innym kierunku ) bo póżniej może być większy problem jak przyjdzie do nauki
    pisania. Sama widziałam że jego umiejętności w tym zakresie odbiegają od jego
    rówieśników. Dziewczyny ratujcie.
  • 18.11.03, 11:34
    Jestem dość niedoświadczona mamą - Emilka ma dopiero rok i trzy miesiące ale
    tak się złozyło, że ten problem jest mi dość bliski. Jak byłam mała to
    prowadzano mnie do Pałacu kultury na plastykę. No i tam pani prowadząca
    skrytykowała moją wiewiórkę. Musiała mnie urazić mocno bo uciekłam w środku
    zajęć i więcej tam nie chciałam póść.No cóż do tej pory jak mam coś narysować
    to podchodzę do tego jak pies do jeża... Teraz bardzo się staram, chwalić
    Emilkę jeśli nie wyjdzie jej jakaś czynność to staram się doceniać wysiłek i
    namawiam otoczenie do chwalenia - przynajmniej jakiś szczegółów jej twórczości
    ( o! jaka ładna długa zielona kreska! wybrałąś bardzo ładny kolor! itd). Chcę
    jej też uświadomć ze istnieją różne gusty ( np patrz Puchatek lubi miodek a
    Królik marchewki a Ty co wolisz jeść...patrz mi się podoba to a Tobie
    tamto...) Wiem ze nie odkrywam tu nieczego nowego ale jak dotad to moje jedyne
    pomysły na budowanie poczucia własnej wartości Emilki... Na twoim miejscu
    porozmawiałabym też z Panią w przedszkolu. Pozdrawiam.
  • 15.05.05, 19:56
    Może zacznij od jakichs abstrakcyjnych obrazów? Np malowanie plamami za pomocą
    farb akwarelowych,malowanie palcami, malowanie nitką itp.Wszystko to,do czego
    nie jest potrzebna prezyzja.Pozdrowienia
  • 27.01.06, 15:47
    witaj
    sama nie mam takiego problemu, ale na pewno bardoz dobrze, ze w pore reagujesz,
    bo rzeczywiscie nauka rysowania jest bardoz waznym elementem nauki pisania
    oto moje propozycje:
    -jak powie, ze nie umie, powiedz mu ze ty wiesz ze on potrafi i zapytaj czy
    sprobujecie razem i poprowadz jego reke, najlepiej pisakiem i narysujcie razem,
    a potem niech po tych konturach sam powtorzy
    (pisak jest najlatwiejszym narzedziem dla dziecka)
    - moze zrob pare prostych szablonow tzn wytnij z dosc grubej tektury kontury
    moze kolko, samochod, jakis robot i niech to odrysowuje
    - moze warto kupic mu tablice taka stojaca, dzieciaki uwielbiaja rysowac na
    bardzo duzych kartkach;
    - a moze tez warto farbami i duze kartki papieru malowac na podlodze, to tez
    jest bardoz latwe, moze niech koloruje cos co sama narysujesz - jestem
    plastykiem i jednym z cwiczen reki jest kolorowanie duzych powierzchni, wyrabia
    reke fizycznie

    mam nadzieje ze to troch epomoze - napisz do mnie to moze cos jeszcze wymyslimy
    moj mail barponia@interia.pl
  • 08.02.06, 21:03
    ja miałam problem podobny, choć chyba mniejszy. Wymiśliłam, że poproszę Olę, by
    narysowała bazgroły. To wychodziło jej świetnie i mogłam ją szczerze pochwalić.
    Po jakimś czasie na bazgrołach pojawiały się koła i zygzaki. I tak krok po
    kroczku. Teraz ma prawie 4 lata i pięknie pisze swoje imię (znając literki). I
    najważniejsza rada jaką kiedyś sama otrzymałam - nie "popisuj" się swoimi
    umiejętnościami. Też narysuj bazgroły np. pękate lub kanciaste.
  • 18.11.03, 11:43
    A pamiętacie maskotki z włóczki? Nawija się wełnę na 4 palce od ręki dość
    grubo. Zdejmujemy powstały włóczkowy podł€żny kłębek (?) i przez środek
    nawijamy znowu wełnę w poprzek. To będzie brzuch pieska. Z przodu dzielimy
    włóczkę na trzy części - grubsza to będzie głowa, dwie identycznej grubości
    pozostałe to nogi. Każdą obwijamy też poprzek. Z tylnej częsci tworzymy nogi
    i ogonek. Pożna doszyć oczki z koralików i języczek z czerwonej szmatki. Nie
    za bardzo umiem dokłądnie wytłumaczyć ale Emilka bardzo lubi się nimi bawić -
    ma kilka piesków różnej wielkości. Robiłyście takie rzeczy z włóczki w
    dzieciństwie?
  • 11.01.04, 08:42
    Myślę, że to świetny pomysł z tym pieskiem. Na pewno zrobimy takie z
    dziewczynami.
    Całkiem zapomniałam, ale chyba kiedys robiłam takie podobnie wykonywane
    włóczkowe panienkismile
    --
    Mama Oleńki i Inusi
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8434138
  • 11.01.04, 09:08
    No własnie, już 21 i 22 mamy kolejne świeta. Ja laurki dziewczynek wysyłam stąd
    myślimy o tym wcześniej. Przypomniałam sobie, że kiedyś fajny sposób na laurkę
    ze schodkami opisywała Donata. Postanowiłam ja wykonac wg opisu, który zacytuję:

    "LAURKI - przygotowujemy dwie kartki z kolorowego bloku technicznego.
    Pierwsza będzie okładką laurki, którą ozdobimy stosownie do okazji i
    umiejętności dziecka. Drugą, zginamy na pół i w równych odstępach od brzegu
    rysujemy 2 kilkucentymetrowe kreski, idące od zgięcia kartki. Nacinamy laurkę
    wzdłuż kresek - powstaną jakby trzy skrzydełka, środkowe powinno byc
    najszersze. Te boczne skrzydełka, składamy (jak list) i wkładamy do środka
    (nie wiem, czy się jasno wyrażam, ale trudno to zwerbalizować). W ten sposób w
    środku powinny powstać dwa schodki. Sklejamy obie kartki ze sobą (okładkę i
    środek), uważając by nie przykleić schodków. Powstanie dwukolorowa laurka ze
    schodkami, na kórych pięknie prezentują się np. ponaklejane kwiatuszki na
    sztywnych łodyżkach. Tylko pamiętajcie by przed przyklejeniem ozdób zamknąć
    laurkę i sprawdzić, czy nie wystają poza! Jak nabierzecie wprawy, można
    kombinować z dalszymi schodkami. Laurki są naprawdę piękne."

    To prawda laurka wychodzi piekna, szczególnie z ponaklejanymi kwiatkami. Musze
    przyznac jednak ,, że sie troche nagłowiłam zanim udało mi się ją zrobic.
    Zreszta sama Donata przyznaje, ze trudno jej opisać. Mnie przede wszystkim
    zmyliło to składanie jak list, ale moze podam swoja wersje, tylko nie wim czy
    bardziej nie nagmatwam.
    ...w równych odstępach od brzegu rysujemy 2 kilkucentymetrowe kreski (najwyzej
    do połowy kartki), idące od zgięcia kartki. Rozcinamy laurkę nożyczkami
    wzdłuż kresek - powstaną jakby trzy skrzydełka, środkowe powinno byc
    najszersze.
    WYGLĄDA TO TAK (w miejscu apostrofów nacinamy, O - to grzbiet laurki)
    OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
    I ' ' I
    I ' ' I
    I ' ' I
    I ' ' I
    I I
    I I
    I I
    IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

    Te boczne skrzydełka, składamy tak, że zgięcie (grzbiet) wywijamy na drugą
    stronę, bo musimy włożyć to do środka
    Wygląda to tak( po wywinieciu):

    IOOOOOOOOOOOOOOOOI
    I I
    I I
    IIIIIIII IIIIIIII
    I I
    I I
    I I
    IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
    Skrzydełka boczne teraz sa niewidoczne. Teraz wyrstrczy nakleic na drugi karton
    i ozdabiać. Spróbujcie.
    Pozdrowienia dla autorki tegoż projektusmile
    --
    Mama Oleńki i Inusi
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8434138
  • 11.01.04, 09:11
    No właśnie niestety, wszystko sciągneło mi do lewej i nici wyszły a moich
    rysunkówsad((((( Przepraszam za te bochomazy, ale chciałam dobrzesmile
    --
    Mama Oleńki i Inusi
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8434138
  • 12.01.04, 13:19
    a może macie zdjęcie takich laurek bo ja nie mogę sobie ich wyobrazić a
    chciałabym zrobić z moja Olą.
    --
    pozdrawiam
    Monika, mama Oli (28.09.2001)
  • 27.10.04, 11:27
    wygrzebałam staaary wątek i wyciągam go na wierzch - bo to jeden z moich
    ulubionych tutaj smile) i moze jeszcze ktoś skorzysta. A Donatta jest "moją
    idolką" smile))

    pozdrawiam
    Gajdzia
  • 27.10.04, 15:03
    Oj tak wątek świetny ja wraz z nastaniem chłodu probuję zajmować jakoś moją,
    2,5 latkę. Co u nas super się udaje to zbawa piaskiem,. W zoologicznym kupiłam
    paczkę paisku dla papug( drobny i czysty ) smatuję sztywną kartkę klejemy i
    wysypujemy. Zabawa przednia, ale sprzatanie mniejsad.
    Malowanie talerzyka papierowego farbaki lub wyklejanie ciastoliną.
    Malowanie kabiny prysznicowej mazakaki crayoli, bo są wodorozpuszczalne.
    Naklejanie liści na kartkę
    Stępelki z ziemniaków ( pamiętacie to jeszcze) wycinamy w połówce ziemniaka
    prosty wzór) maczamy w farbie i stęplujemy kartki
    Laurki dla wszystkich ja wycinam seduszka a mała je nakleja na kartkę.
    odbijanymi rysujemy na połowce kartki potem składamy i mamy odbijankę

    Polecam książeczki "Każde dziecko to potrafii" na bbc prime program smart...
    nadawany o 15 . 30 pn- piątek i o 16 w sobotę.
    Czekam na wasze propozycje i nowe i te lekko odgrzane.
    --
    Karolinka ma już 2 latka.
  • 27.10.04, 17:45
    Ło matko! Jak miłosmile
    Ale ja się ostatnio zapuściłam straszliwie. Bo i dzieci przybyło, i pracy
    zawodowej więcejsmile
    Ale może coś wymyślę, czuję się przywołana do tablicysmile
  • 28.10.04, 10:53
    Witaj)smile

    Bardzo mnie zainteresowal ten post!!WIdze ze Twoje projektysmileciesza sie wielkim
    uznaniem!Gratuluje!
    Ale ja wychodze z prosba o przeslane rowniez mi tych szablonow,ktore sa tu tak
    popularne.Jesli znajdziesz chwilke czasu ,to bede bardzo dzwieczna,jesli
    przyslesz (na moj gazetowy adres)choc kilka szablonowsmile
    Z gory dzieki
    Mysle ze za Twoim przykladem sama tez zaczne wymyslac nowatorskie zabawy dla
    dzieci-choc czasu czasem braksad
    Pozdrawiam
    Aga
  • 28.10.04, 11:43
    Donatta jestes Wielka!!!
    Ja co pradwa mam jeszcze troche za malego Maluszka na takie zabawy, bo Paulinka
    ma dopiero 14 miesiecy, ale juz zbieram pomysly na dlugie zimowe wieczory.
    Probowalam wejsc na strone z szablonami, ktora podalas, ale wyskakuje mi
    ciagle, ze strona nie istnieje. czy moglabys mi w jakis inny sposob udostepnic
    te szablony (najlepiej na adres olenkaj2000@yahoo.com)
    Z gory dziekuje za pomoc.
    Pozdrawiamy.
    --
    Ola i Paulinka
  • 31.10.04, 00:33
    Ja także sporo skorzystałam z tego wątku. Niestety strona z szablinami się nie
    otwiera.
    Donata, czy jest możliwość skorzystania jeszcze z tych szablonów???
  • 01.11.04, 19:47
    A próbowałyście robić tulipany z opakoań od Daninków? Ścina się górę, wycina
    ząbki, nadziewa na wykałaczkę owiniętą bibułą i tulipan gotowysmile
  • 01.11.04, 22:36
    biblekidsfunzone.com/Christmas.html
    znalazlam przypadkiem na forum jest kilka fajnych rzeczy np.aniolek-
    kalendarz,znalazlam tez ramki do zdjecia wyszly b.fajne
  • 05.11.04, 11:17
    Przykro mi, ale nie jestem w stanie wysyłać szablonów. Już raz zainteresowanie
    było ogromne, zostałam zasypana prośbami i z pomocą męża stworzyłam stronę z
    szablonami do ściągnięcia. Niestety, to był darmowy serwer i stronkę po jakimś
    czasie wcięło. Teraz mój wątek został odgrzebany i znowu napływa prośba za
    prośbą. Nie mam czasu na tworzenie strony od nowa, nie mam też czasu na
    przesyłanie wszystkim indywidualnie (troje dzieci plus bardzo intensywna praca
    zawodowa i żadnej pomocy znikąd). Przepraszam!
    Może ktoś, kto ma już te szablony u siebiena kompie, przejmnie ode mnie to
    zadanie? A jesli nie, zapraszam na strony, gzdie szablonów jest mnóstwo:

    www.dltk-kids.com
    activityvillage.co.uk
    www.enchantedlearning.com
    www.makingfriends.com

    pozdrawiam

  • 05.11.04, 12:52
    Ja mam ściągnięte kiedys od Donaty szablony. Zapisałam je sobie w IrfanView.
    Chetnie bym pomogła, problem w tym, że tych załączników do wiadomości musiałoby
    być strasznie dużo, jeśli by je tak przesyłać. Nad jednym meail-em siedziała
    bym pół godziny.
    Pewnie wieczorem mój spec od komputera, płci męskiej smile coś na to poradzi,
    jakoś spakuje, bo ja nie kumata w te klocki smile
    Tak, więc odezwę się jutro. Chyba, ze ktoś inny ma ochotę na zabawę w
    listonosza on-line =)
  • 08.11.04, 12:50
    Witam dziewczyny.
    Spakowałam szablony Donaty, i od godziny próbuję je Wam rozesłać. Niestety
    udało mi się wysłać dopiero 2 meaile!!! Nie wiem czy internet mi tak dziś
    chodzi, czy jest tego jakiś inny powód. Próbowałam na koncie gazetowym
    załącznik dołączał się 15 min. O rozesłaniu dalej nie było mowy, strona wygasa!
    Na koncie interii jest to samo! Powinny dojść do: franca1 i edytek1, na adresy
    gazetowe. Odezwijcie się czy przynajmniej Wy je dostałyście!
    Jak tak dalej pójdzie to się poddam =(

  • 08.11.04, 14:01

    --
    Karolinka ma już 2,5 roku.
  • 08.11.04, 21:33
    mam szablony Donaty, wiec jesli ktos chce to niech pisze na jaki adres mam
    wyslac.
    Nie obiecuje, ze dostanie natycmiast, bo nie zawsze mam czasu usiasc do
    komputera. Ale bede sie starala w ramach mozliwosci.
    --
    Ola i Paulinka
  • 19.11.04, 15:14
    ja pamietam ze szkoly podstawowej:

    1. Miasto noca

    kartke papieru - ale takiego twardszego np. brystol maluje sie farbkami na rozne kolory. to maja byc
    takie w sumie plamy roznych kolorow. jak wyschnie to smarujemy ta kartke grubo swieca tak zeby
    pokryc ja woskiem. potem nakladamy na to czary lub granatowy tusz albo atrament i czekamy jak
    wyschnie (to jest robota dla mamy)

    a potem rysujemy miasto noca - biezemy wykalaczke, albo gwozdek i wyskrobujemy nasz rysunek:
    domy, drzewa, samochody, kota na plocie. wyglada to dosc efektownie.

    2. zimowy rysunek

    brystol malujemy na ciemnogranatowy lub niebieski kolor. czekamy az wyschnie a potem pasta do
    zebow malujemy palcami sniezek, balwana, itp. jak wyschnie pasta to mozemy np. farbkami domalowac
    balwanowi nos smile
  • 27.11.04, 00:24
    Cześć! Też jestem zachwycona tym wątkiem!
    Ja polecam pomysł jeszcze z czasów gdy sama chodziłam do szkoły na
    Proste i Śliczne Wazoniki: słoik oklejamy różnokolorową plasteliną i w nią
    wgniatami koraliki, jagody jarzębiny, żołędzie itp. Wychodzą bardzo efektownie!
    Pozatym pomysł na zimę, może bardziej przyrodniczy niż artystyczny, ale zapewnia
    świetną zabawę w czasie mrozu. Jest to zabawa w eskimosów łowiących ryby. Dzień
    wcześniej trzeba wylać (w ogródku, kącie parku) trochę wody na duży foliowy
    worek na śmieci - tak by powstał "mały stawik". Najlepiej by worek nie był
    czarny tylko kolorowy, np niebieski. Trzeba przygotować wycięte rybki z tektury
    (pudło po tv itp) z przyczepionymi kółeczkami z drucika oraz wędki (kijek do
    którego przywiązujemy sznurek i na dole: haczyk z drucika). Bierzemy dziecko na
    spacer i staw jest dla niego niespodzianką. A potem zawody zręcznościowe: kto
    złowi najwięcej rybek.
    Jeziorko wygląda ślicznie a przy zabawie jest kupa śmiechu rozgrzewająca w
    najgorszy mróz.
  • 27.11.04, 09:27
    w treści postów wyczytyłam , że masz jakieś fajne szblony dla dzieci . czy
    mogłabyś mi je przesłać ? bardzo bym była wdzięczna . z góry dziękuję i
    pozdrawiam smile moj email : iwonabiel@tlen.pl
  • 05.12.04, 12:05
    przestancie Donacie zawracalc glowe, juz raz wam napisala ( post pt.->
    DZIEWCZYNY!!!) ze nie ma czasu, szablonow jest mnostwo w internecie, czemu nie
    mozecie poszukac ich same?

    jest tez strona na ktorej zebralam rozne kolorowanki, wystarczy tam wejsc i
    wybrac te, ktore w danej chwili potrzebujecie.

    program.aupair.fm.interia.pl/edzieci.html

    T.
  • 11.05.05, 15:52
    przyszla wiosna. Moze macie jakies wiosenne pomysly na zabawe z dziecmi?
  • 10.06.05, 18:24
    tez bardzo bym prosila o takie szablony..gosiasyg@gazeta.pl.uwielbiam robic
    takie rzeczy. Teraz jestem pochlonieta origami , ktore polecam goraco zwlaszcza
    z kolek dla malych dzieci(tylko trzeba wczesniej wyciac maluchom).Dorota
    dziamska ma fajne ksiazki dostepne na www.edukacyjna.pl
  • 25.06.05, 20:24
    OLENKAJ tudzież inne dziewczyny, którym udało się zapisac szblony od DOnatty -
    byłabym ogromnie wdzięczna, gdyby któraś z Was mogła podesłac mi je na adres
    gazetowy. Baaardzo porszę!
    slowianka3@NOSPAM.gazeta.pl
  • 06.07.05, 00:48
    MOTYLKI- zbieram z dzieckiem piórka - biale, czarne, szare. Nastepnie usinamy i
    zostawiamy koncówki, które wkladamy do przygotowanej plasteliny, stanowiacej
    korpus motyla, koncówki piór to skrzydelka (najlepiej 4), czulki z drucikow i
    koralików. Pieknie wygladaja piórka pomalowane w kropki i centki zlotolem.
    MOtlka nabijamu na patyczek do szaszlyków i wkladamy np. do wazonika. Milej
    zabawy.
    Równiez bardzo prosze o opisywane szablony. To bardzo ciekawy i inspirujacy
    temat. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.