Mój syn nie ma potwierdzonej żadnej alergii, ale odkąd w wieku
prawie 2 lat trafił na OIOM z zapaleniem krtani to zawsze był
traktowany jako dziecko alergiczne i dostawał mnóstwo leków
antyhistaminowych i sterydów wziewnych. Jeszcze w zeszłym sezonie
lekarze nie mieli innego pomysłu na ciągły katar i wysięk w uchu jak
tylko leki antyhistaminowe podawane miesiącami (aerius). Mój syn
nosił dreny w uszach przez ponad dwa lata i kiedy wypadły w styczniu
tego roku to od razu skończyło się kilkoma zapaleniami uszu i trafił
w efekcie do szpitala, bo dołączyła się jeszcze grypa. Miał mieć
zakładane kolejne dreny w sierpniu, ale po miesiącu płukań uszy
wyglądały tak dobrze, że lekarz odwołał operację.
Odpukać teraz nie podaję mu żadnych leków - poza tranem i
probiotykami - i płukania wystarczają, żeby utrzymać go w dobrym
zdrowiu. I trzymam kciuki, bo po to już 6 miesiąc płukań idzie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.