Wiem, ze czytasz ten watek. Tak mi przyszlo do glowy, jak bedziecie
lecieli do Stanow na swieta, wez sobie butelke wody destylowanej i
kilka saszetek, albo nawet kup zwykla na lotnisku i przeplukaj
malemu nos w trakcie lotu i zrob roztwor z soli i kaz wyplukac
gardlo. Zawsze to jakas ochrona.
Nam sie jeszcze nie zdarzylo przyleciec do Polski bez kataru, ZAWSZE
po locie na 2dzien jest katar ktory bywalo, ze caly pobyt sie
ciagnal, poza tym rokiem. Zreszta u mnie podobnie, chociaz jest to
lato, ale samolot to takie mikrosrodowisko, ze strach sie bac.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.