Dodaj do ulubionych

grypy ( sezonowa, "świńska") infekcje-kilka prawd

23.11.09, 09:36
Mamy wzmożoną ilość zachorowań - niekoniecznie na grypę, bo "wyedukowani"
Polacy każdą infekcję nazywaja grypą lub pieszczotliwie grypką. Ciężej
przebiegająca infekcja może wyglądac bardzo podobnie do grypy a u osoby
szczepionej grypa może przebiegać poronnie i niewiele róznić się od
przeziębienia. Póki nie ma badań nie wiemy w 100% czy mamy do czynienia z
grypa a jeśli tak to jaką.
Zgadzam się, że ludzie zahartowani, dobrze odżywieni, wyspani, ogólnie zdrowi
mają mniejszą szansę na zarażenie się, ale...... Znakomita większość naszego
społeczeństwa sport uprawia siedząc przed telewizorem, dzieci zamiast owoców
jedzą słodycze, na powietrzu przebywa się mało, za to często w zadymionych i
niewietrzonych pomieszczeniach. Ubieranie się "na cebulkę" ( a zwłaszcza
ubieranie dzieci) jest rzadkie. Za to przy byle infekcji ludzie domagają się
antybiotyków. I często dostają a jak nie to dojadają to co pozostało z
poprzedniej kuracji.
Szczepienia - wystarczy poczytać "uczone wywody" na forum. Nóz w kieszeni się
otwiera.
Może 5-7% społeczeństwa miało tyle rozumu, żeby się zaszczepić i może 2%, żeby
zaszczepić dzieci.
Oczywiście szczepienie nie zapobiega w 100% zachorowaniu na grypę. Po pierwsze
może być to A/H1/N1 ( przeciwko, której większość z nas z oczywistych powodów
się nie zaszczepiła), ale może być także ta sezonowa. Jednak osoby
zaszczepione jeśli zachorują na grypę przeciwko, której były szczepione
przechodzą ja lżej, poronnie, bez komplikacji.
Z higiena także na bakier. Polacy- naród brudasów nie myje rąk. A infekcje
można złapać nie tylko bezpośrednio stykając się z osobą chora, ale także
dotykając klamek, lad, przycisków w windzie itd.
Może zatem warto iść po rozum do głowy i:
- zaszczepić siebie i dziecko, bo szczepionki sa bezpieczne
- myć ręce nawet 20 razy dziennie, mydłem, bardzo ciepła wodą i nie krócej niż
20-30 sekund
- ubierać się adekwatnie do pogody
- jeść jarzyny, owoce, miód i byc może cebulę i czosnek ( podobno skuteczne,
ja ich nie toleruję)
- ruszać się
- papierosy won, a w każdym razie nie w pomieszczeniach
- unikać osób zainfekowanych i gdy dopadnie przeziębienie nie rozsiewać w
pracy, szkole, przedszkolu infekcji
- leczenie ( oprócz potwierdzonej grypy o cięższym przebiegu i powikłań typu
zapalenie płuc, oskrzeli) jest bardzo proste - objawowe.
- Bardzo istotne jest wietrzenie pomieszczeń, nawet jesli nie przebywają w
nich osoby chore.
Z pewnością wielu z nas nie uniknie infekcji, nawet jeśli zachowuje się
racjonalnie. Mamy zwiększona ilość zachorowań, ale od nas jesli nie w 100 to
w 80% zależy czy infekcja będzie przebiegała łagodnie czy ciężko.
Edytor zaawansowany
  • antosiczek 25.11.09, 14:17
    Są rzeczy z którymi się zgadzam ale bzdury pieprzysz za
    przeproszeniem, jeżeli chodzi o to, że po szczepieniu ewentualna
    grypę przechodzi sięlżej. Mój mąż zaszczepił sie chyba 3 lata temu
    i była to najgorsza grypa Jego życia, poszło na płuca i miesiąc
    czasu wycięty z życiorysu! Pozatym nie On jeden dał się zrobić w
    bambuko, wystarczy poczytać na forum ilu ludzi po szczepieniu
    złapało swiństwo i przechorowało paskudnie, więc daruj sobie.
    Tak bronisz szczepień to mi wyjaśnij bo zaden lekarz wyjaśnic nie
    potrafi jak to się stało, żemoje dziecko po MMR II dostało ostrego
    zapalenia jelit, które leczyłam blisko dwa miesiace? W internecie
    można znaleźć doniesienia o związku szczepionki z zapaleniem jelit,
    tylko Ci najbardziej uczeni medyceusze temu zaprzeczają.
  • protozoa 25.11.09, 16:52
    Na początek drobne wyjaśnienie - Medyceusze niewiele mają wspólnego z medycyna
    gdyż są to a ściślej byli władcy Florencji z XV i XVI wieku. Z tego rodu
    wywodziło sie kilku papiezy i królowych Francji. Tak więc może nalezałoby
    pominąć ich jako ekspertów.
    Skąd wiesz, że mąż miał grypę? Czy były robione w tym kierunku badania ( w
    SANEPIDZIE)? Jaki był ich wynik? Jesli była to potwierdzona(sic!) grypa jestem
    skłonna dyskutowac, jeśli tylko wydaje Ci się, ze była to grypa to nie ma o czym
    mówic. Mogło być przeziebienie, którego powikłaniem było zapalenie płuc.
    Na forum ludzie pisza takie bzdury jak Ty o Medyceuszach, wiec nie jest to
    wiarygodne źródło.
    Nie słyszałam o jakimkolwiek związku między MMR II a zapaleniem jelit. Wiem
    natomiast, ze zachorować na wszystko mozna w dowolnym terminie - równiez po
    szczepieniu. I wtedy "winowajcą" jest szczepionka.
  • annulka.6 25.11.09, 19:30
    Niestety, tak jest skonstruowany ten świat,że niczego nie możemy być
    pewni. Nieodpowiednie żywienie ( wychwalany od lat nabiał okazuje
    się szkodliwy- nałogowi "mlekopijcy" przez lata fundują sobie
    osteoporozę i kamienie w nerkach),siedzący tryb życia powoduje
    otyłość i wady kręgosłupa. Leki stosowane na konkretną przypadłość
    mają zawsze skutki uboczne. SZCZEPIONKI NIE SĄ WYJĄTKIEM!!! Nic mnie
    bardziej nie śmieszy, niż bajki o brakach skutków ubocznych
    szczepień. Szczepienia na sezonową grypę osłabiają organizm, który
    staje się podatny na wszekie inne infekcje- "królikiem
    doświadczalnym" był również mój mąż. Efekt? Nigdy więcej się nie
    zaszczepi. Na tym forum były już wałkowane przypadki ofiar
    szczepień,nie wolno okłamywać ludzi,że szczepienia są bezpieczne.
    Nie są! A ludzie mając świadomość niech sami wybierają!
  • tijgertje 28.11.09, 10:41
    annulka.6 napisała:

    > Oto jeden z dowodów:
    > www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?
    AID=/20091125/ZDROWIE/663393066


    Dowod czego? jedynie pomylki producenta. Nie dowodzi to w zaden
    sposob szkodliwosci wszystkich szczepien. wiesz ile dzieci w
    ubieglym roku zmarlo, chorowalo i do konca zycia bedzie chorowac po
    uszkodzeniu nerek po mleku w proszku zanieczyszczonym pestycydami w
    Chinach? Czy to dowodzi, ze mleko w proszku jest zabojcze, czy tylko
    tego, ze producent popelnil koszmarny blad, ktory w dodatku usilowal
    ukryc? Na 2 osobach odpowiedzialnych za ten blad w ubieglym tygodniu
    wykonano wyrok smierci.
    Szczepienia nie sa 100% bezpieczne, jak i zaden inny produkt taki
    nie jest, ale w rozliczeniu szczepienie-choroba sa znacznie lepsze i
    ryzyko powiklan jest naprawde minimalne. Szczepionki produkowane
    obecnie sa duuuzo bezpieczniejsze niz 10-20 lat temu, medycyna
    postepuje do przodu i ja tam w zadne teorie spiskowe producentow
    szczepionek nie wierze. Jakby chcieli ludzkosc wykonczyc, to by
    zatruli cos, co jest lepiej dostepne i zajadane bez zastanowienia.
    Chocby takie leki ogolnodostepne i lykane niemal jak cukierki, np
    wit C czy paracetamol.
    a co do szczepien: sama jestem zaszczepiona Focetria (mam astme),
    ale znam sporo osob szczepionych pandermixem i jakos powaznych
    powiklan nikt nie ma. Zdarza sie obrzek ramienia czy goraczka, ale o
    dziwo, sama po szczepieniu na swinska poza lekkim pobolewaniem
    ramienia nie narzekam na nic, w przeciwienstwie do szczepien na
    zwykla sezonowke.
  • annulka.6 29.11.09, 21:15
    Tigertje, napiszę krótko, nie będę powielać wątku pt."Gratulacje dla
    Min. Kopacz". Gdybym miała pewność ,że szczepionki przeciwko grypie
    czy świńskiej grypie są skuteczne to ochoczo bym się zaszczepiła.
    To nie jest kwestia wiary czy niewiary- fakty już same wyłażą spod
    stołu. Poza tym w tego typu szczepionkach największe kontrowersje
    wzbudzają "utrwalacze" i ich toksyczność na organizmy. Tyle wiemy,
    ile przeżyjemy. A ja znam ludzkie słabości od podszewki- tam gdzie
    gra toczy się o duże pieniądze-tam cel uświęca środki ( czytaj
    ofiary). I jeszcze jedno : świńska grypa -ma tą samą nazwę A h1n1-co
    hiszpanka z 1918 roku i atakuje tą samą grupę populacji-
    najsilniejszą... Świetny materiał na biznes w dobie kryzysu.
  • tijgertje 28.11.09, 11:11
    Swinska grypa jest na topie i media az o niej hucza. A czy
    ktokowliek w Polsce slyszal, ze kilka tygodni temu w Holandii zmarlo
    3 niemowlat po zaszczepieniu Prevenarem? Tez wycofano po tym zajsciu
    cala JEDNA partie szczepionki, podobnie jak w tej w Kanadzie
    producent popelnil blad przy produkcji, jedna partia jest wadliwa,
    co rowniez nie znaczy, ze Prevenar nalezy calkwiecie wycofac, bo
    szczepionka jako taka jest dobra i bezpieczna. Wycofuje sie z rynku
    mase wadliwych produktow, czesto dotyczy to jednej partii czy serii,
    nie znaczy od razu, ze wszystkie produkty tego typu sa zle.
  • edor67 28.11.09, 21:23
    Daruj sobie te swoje wywody zachwalające szczepionki.To juz nudne.
    Płaci ci firma farmaceutyczna czy co? Jakiej jesteś narodowości? Bo
    jeśli jesteś Polką to gratuluję nazwania siebie brudasem. Nie
    chciałabym leczyć sie u ciebie.
  • justinka2 29.11.09, 16:35
    niestety, prawda bywa okrutna.
    polacy są brudasami. ta fakt. 8 na 10 pacjentów, z którymi stykam się w szpitalu
    po prostu śmierdzi. i nie chodzi tu tylko o starych, niedołężnych i ciężko
    schorowanych, niestety....
    --
    justinka + ♥zosia i hania♥
    moje bliźniaki mają...
  • b.bujak 29.11.09, 19:32
    edor67 napisała:
    > Płaci ci firma farmaceutyczna czy co?

    może nie firma farmaceutyczna a rolnicy?? albo producent mydła??
    wszyscy w tym wątku uparli się, żeby maglować temat szczepionek... rzeczywiście
    kontrowersyjny!
    ALE akurat w niniejszym wątku autorka wcale aż tak bardzo nie przekonuje do
    szczepionek - przekonuje również albo przede wszystkim do zdrowego trybu
    życia, odżywiania, higieny...

    --
    Basia i Marek
    Marek
  • justinka2 29.11.09, 19:42
    @b.bujak - popieram!!!
    --
    justinka + ♥zosia i hania♥
    moje bliźniaki mają...
  • malgosiek2 29.11.09, 20:21
    Dokładnie Basiusmile
    Jak mówię mamom o codziennych spacerach z maluchami
    niemalże bezwzględu na pogodę(oczywiście silny wiatr,upierdliwy
    deszcz nie bardzo),że z maluchem kilkumiesięcznym spacery zimą to po
    prostu najlepsze,bo nawet do -10 st.śmiało można śmigać po dworze.
    Że spacery naprawdę hartują to patrzą z niedowierzaniem jak
    na kosmitkęwink
    Wolą podać różne sztuczne witaminy wspomagające odporność niż
    zdrowszy tryb życia.
    Chociaż sama aktualnie podaję Imunaglukan Maksiowi-często łapie
    zap.krtani nie wiadomo skąd.
    Samej nieraz mnie sie nie chce wyjść na dwór,ale spinam się i
    wychodzimy-dzisiaj byliśmy 2 godz.
    Dziś pogoda w miarę czyli nie wiało u mnie na
    zachodzie,temp.sensowna czasami pojawiało się słonko,a tatuś na
    spacerze z wózkiem,budka postawiona na maxa i osłonka na niej
    ech...uncertain
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • protozoa 29.11.09, 19:48
    Jeśli nudne to załóz konkurencyjny watek. Będzie ciekawszy. Szczepionki
    produkowane są przez rózne firmy farmaceutyczne więc jeśli juz to musiałoby mnie
    sponsorować kilka. Ale zapewniam nie mam z żadna umowy na reklamę jej wyrobów.
    Wiem natomiast, że jest to broń przeciwko chorobom. Nierzadko ciężkim. Nie
    musisz się u mnie leczyć. Szczerze mówiąc nie lubię pyskatych pacjentów z tą
    róznica, że nawet tym najbardziej pyskującym nie odmawiam leczenia i pomocy.
    Rzadko zresztą w realu pyskują.
    A propos higieny - czyżbym uderzyła w czuły punkt? Czyżby mydło i woda były
    Twoim wrogiem? Nie zmieniam zdania - Polacy są narodem brudasów.
  • malgosiek2 29.11.09, 20:10
    No niestety,ale fakt,że jako naród jestesmy brudasami.
    Wystarczy przejazd komunikacją miejską,aby się przekonać.
    Pracując w przychodni nieraz przyjmowałam pacjenta w rejesrtacji na
    wdechu,a potem otwierałam okna,a jeszcze gorzej jak go mam w
    zabiegowym na ekg bądź iniekcji domięśniowej.
    Jak również lekarka robi przymusową przerwę w ptzyjmowaniu pacjentów
    wietrząc na potęgę gabinet.
    Nie wspominając ludzi przesiąkniętych na wskroś papierochami brr..uncertain
    Aż mam mdłości niekiedyuncertain
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • slonko1335 29.11.09, 20:25
    malgosiek2 napisała:

    > No niestety,ale fakt,że jako naród jestesmy brudasami.
    Zgadzam się w końcu co chwilę na Niemowlęciu czy Małym są wątki pt: "czy muszę
    myc go codziennie" "mój syn ma 3 lata czy powinnam myc mu już zęby" itd...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • malgosiek2 29.11.09, 20:39
    Oprócz spacerów z dzieciarami chodzę 2x w tyg.na gimnastykę,piję
    swoje herbatki "ziółkowe" "dosładzam"miodem lub sokiem z pigwy
    (herbatki mają w składzie:kwiat lipy,owoc maliny,ziele
    krwawnika,podbiał,ślaz)i na razie nie choruję.
    Starszemu również serwuję taką herbatkęsmile
    Wiem,że dla niektórych to może śmieszne takie cudawink
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • edor67 30.11.09, 16:02
    Nie, nie uderzyłaś w słaby punkt. I tutaj przyznaje ci rację, że
    należy dbać o higienę i prowadzić zdrowy tryb życia. Ale
    generalizowanie, że Polacy to naród brudasów, to już lekka przesada.
    Piszesz też o sobie, jeśli zaliczasz się do Polaków. I to nie po raz
    pierwszy. Z propagowaniem szczepień przesadzasz w każdym wątku. Tak
    się składa, że zaraz po szczepieniu dziecka na pneumokoki syn trafił
    do szpitala. I dlatego wkurza mnie, jak ktoś z uporem maniaka
    namawia nieświadomych rodziców na szczepienia. Gdyby pojawiła się
    szczepionka przeciwko katarowi różnego pochodzenia, też pewnie byś
    polecała. Nie twierdzę, że nie należy się szczepić dzieci przeciwko
    niektórym chorobom. Dzieki nim nie słyszy sie już o groźnych
    chorobach typu odra. Ale bezsensownym wydaje mi sie szczepić dzieci
    na przykład przeciwko rotawirusowi, skoro i tak dzieci chorują. Od
    tamtego feralnego szczepienia szczepionkom zalecanym mówię nie. I
    wkurza mnie osoba, która tarktuje jak idiotów osoby, które mają
    podobne do mojego zdanie.
  • q_fla 01.12.09, 19:19
    Szczerze mówiąc nie lubię pyskatych pacjentów z tą
    > róznica, że nawet tym najbardziej pyskującym nie odmawiam leczenia
    i pomocy

    A pacjenci na szczęście omijają szrokim łukiem takie lekarzyny jak
    ty, bo w fetorze chamstwa, braku kultury i megalomanii trudno
    wytrzymać. Ty też jesteś brudna. Inaczej.
  • solaris31 30.11.09, 09:45
    generalie zgadzam się z autorką, acz co do szczepień mam inne
    zdanie. uwazam tez, że jako lekarz -Protozo - powinnaś obiektywnie
    przyznac, że owszem, szczepienia są ok, ale mogą być niebezpieczne
    tak jak każde inne szczepienie czy podanie najprostszego leku.
    ciekawe, dlaczego lekarze nie szczepią się na grypę.. którego nie
    zapytam, to żaden nie szczepiony, ale mnie polecają szczepionki. a
    czy przykła dnie powinien iśc z góry.

    niespecajnie przepadam za protekcjonalnym tonem wypowiedzi Protozy,
    ale owszem, ma rację - z higieną u Polaków jest na bakier. podobnie
    z ubieraniem, spacerami itd. mój własny tata najchętniej zamknąłby
    moje dzieci w domu przypięte łańcuchem do kaloryfera az do wiosny,
    kiedy się zrobi cieplej confused ciagle sie na ten temat kłóce, ale i tak
    robię swoje. moje dzieci są na spacerach codziennie, mała
    przynajmniej 2 godziny, starsza teraz rzadziej, bo jest w
    przedszkolu. i jestem jedyna matką z dzieckiem na osiedlu, nie mam
    do kogo ust otworzyć, bo wszyscy siedzą w domach! a potem pretensje,
    że dzieci chorują...
    --
    miłego dnia smile
  • myelegans 30.11.09, 14:26
    > ciekawe, dlaczego lekarze nie szczepią się na grypę..

    Ciekawe dlaczego lekarze sa otyli, pala papierosy, sport uprawiaja
    przelaczajac kanaly, a na obiad jedza kotleta w panierce i sa
    niedoedukowani? Zadna to dla mnie argumentacja. sp. prof. Religa
    wypalal 2 paczki papierosow, a powinien wiedziec lepiej. Bo mysla
    tak jak wszyscy inni, ze ich to nie dotyczy, a kto tego wirusa
    widzial?
    Tu gdzie mieszkam szczepi sie ponad 90% lekarzy.

    Z ta higiena tez bym tak nie przesadzala, wychowujemy dzieci
    sterylnie, pod kloszem, prasujemy, odkazamy, dezynfekujemy, myjemy
    noworodki w detergentach, pozniej wcieramy w nie chemie, zeby
    nawilzyc, to co zdarlismy, wyeliminowalismy robaki i duzo chorob
    zakaznych z naszego otoczenia. No i rosnie pokolenie alergikow, bo
    uklad odpornosciowy, nie ma na czym sie szkolic, to i atakuje
    niewinne pylki i roztocza. W tym wszystkim szczepionki sa akurat
    pozyteczne, bo stymuluja i wzmacniaja uklad immunologiczny, a nie
    oslabiaja go. Wiecie jaka jest wydolnosc ukladu immunologicznego?
    Wyliczenia czysto teoretyczne i nikt tego empirycznie nie
    sprawdzi... rownowartosc 100 tys szczepien dziennie. Czyli na tyle
    nowych antygenow nasz uklad odpornosciowy moglby byc narazony
    dziennie, bez szkody. Ja bym sie zastanowila 10 razy przed podaniem
    antybiotyku, tej watpliwosci nie mam w przypadku szczepionek.

    Bylam kiedys na wykladzie prof. immunologa dzieciecego z Uniw.
    Harwarda, ktory powiedzial, ze alergie sa epidemia naszych czasow i
    gdbyby to od niego zalezalo, to kazalby rodzicom dawac dzieciom
    ziemie ogrodowa do jedzenia, duzo jaj oblencow i innych, i kranowe
    do picia (moje dziecko pije wode prosto z kranu od 6 miesica zycia)
    i surowe mleko prosto od krowy, samo dobre dla systemu
    odpornosciowego, ktory ma byc aktywny.
  • fogito 30.11.09, 18:10
    myelegans napisała:

    , i kranowe
    > do picia (moje dziecko pije wode prosto z kranu od 6 miesica
    zycia)

    No, ale to woda w amerykańskim kranie i różnica jest dramatyczna w
    porównaniu z tą polską kranówką. Wyłączając oczywiście górskie
    źródła wink

    > i surowe mleko prosto od krowy, samo dobre dla systemu
    > odpornosciowego, ktory ma byc aktywny.


    Z tym surowym mlekiem to bym uważała. Lepiej jednak przegotować. Jak
    byłam z synem na OIOM'ie to wysłuchałam historii jak to bakteria z
    mleka prosto od krowy spowodowała infekcję i zgon malutkiego
    dziecka sad
  • solaris31 30.11.09, 21:15
    Ciekawe dlaczego lekarze sa otyli, pala papierosy, sport uprawiaja
    > przelaczajac kanaly, a na obiad jedza kotleta w panierce i sa
    > niedoedukowani? Zadna to dla mnie argumentacja.

    nie o to chodzi. chodzi o to, że przykład powinien iśc z góry. czy
    poszłabyś do lekarza dentysty, który ma co drugi ząb zniszczony
    widoczna próchnicą? poszłabyś leczyc otyłość do lekarza grubego jak
    bania? ja nie. bo przykład idzie z góry. owszem, Religa palil jak
    smok i jednocześnie był kardiologiem - ale czy to nie jakaś
    rozbieznośc poglądów i nauki? z tym, że akurat palenie to nałóg i
    podlega nieco innym zasadom. ja bym tego nie porównywała.


    Z ta higiena tez bym tak nie przesadzala, wychowujemy dzieci
    > sterylnie, pod kloszem, prasujemy, odkazamy, dezynfekujemy, myjemy
    > noworodki w detergentach, pozniej wcieramy w nie chemie, zeby
    > nawilzyc, to co zdarlismy, wyeliminowalismy robaki i duzo chorob
    > zakaznych z naszego otoczenia. No i rosnie pokolenie alergikow, bo
    > uklad odpornosciowy, nie ma na czym sie szkolic, to i atakuje
    > niewinne pylki i roztocza.

    dobrze napisane. i niestey - prawdziwe. miałam kolezankę, która
    zabwki dziecku myła domestosem i gotowała codziennie. uncertain

    może ja nie daje dzieciom ziemi do jedzenia, ale na pewno nie chowam
    sterylnie. nie był chowany sterylnie mój mąz ani moja mama i jej
    brat, a są alergikami. wszyscy. i to dopiero od niedawna, mama
    miała pierwszy atak alergiczny w wieku 55 lat. także bez przesady z
    tą higieną, nie tylko jej nadmiar jest odpowiedzialny za alergię.
    nie jestem fachowcem, ale sądzę, że podłoże tej choroby jest jednak
    w cywilizacji.

    --
    miłego dnia smile
  • myelegans 30.11.09, 21:50
    owszem, Religa palil jak
    > smok i jednocześnie był kardiologiem - ale czy to nie jakaś
    > rozbieznośc poglądów i nauki?

    jaka rozbieznosc, o ile mi wiadomo umarl na raka pluc. Profesor
    (!!!), kardiolog (!!!), ktory pewnie swoim pacjentom mowil, zeby
    rzucili palenie.
    tu gdzie mieszkam przyklad idzie z gory i odsetek szczepiacych sie
    lekarzy i personelu medycznego jest bardzo wysoki. Tak, moi
    pediatrzy i moj osobisty lekarz sie zaszczepili.
  • fogito 01.12.09, 07:12
    myelegans napisała:

    > owszem, Religa palil jak
    > > smok i jednocześnie był kardiologiem - ale czy to nie jakaś
    > > rozbieznośc poglądów i nauki?
    >
    > jaka rozbieznosc, o ile mi wiadomo umarl na raka pluc. Profesor
    > (!!!), kardiolog (!!!), ktory pewnie swoim pacjentom mowil, zeby
    > rzucili palenie.
    >


    No właśnie. Palenie bardzo sercu szkodzi. Ostatnio miałam
    przyjemność być u kardiologa i pierwsze pytanie jakie zadał lekarz
    było - czy palę? Ja na szczęście nie palę.
  • solaris31 01.12.09, 13:38
    no własnie jest rozbieznośc, bo on jako kardiolog nie dawał dobrego
    przykładu swoim pacjentom, wiedzą co tym, że palenie szkodzi,
    zresztą, wielokrotnie to mówił głośno. widzę więc rozbieżnośc, bo
    palił choć wiedział,że nie powinien. proste.
    --
    miłego dnia smile
  • protozoa 01.12.09, 08:14
    Większość znanych mi lekarzy zaszczepiła sie przeciwko grypie. Tak więc nie jest
    to do końca prawda.
  • myelegans 01.12.09, 15:07
    Szczerze, to dla mnie nieszczepiacy sie lekarze postepuja
    nieetycznie, zwlaszcza Ci ktorzy opiekuja sie szczegolnie wrazliwymi
    pacjentami, na oddzialach intensywnej opieki, onkologii, szpitalach
    dzieciecych. Z jednej strony leczy, a z drugiej infekuje, bo juz
    infekuje ZANIM pojawia sie pierwsze objawy. Bardzo etyczne.
    To, ze lekarz pali to mi lata i powiewa, jego zdrowie, jego wybor,
    to ze sie nie szczepi, to juz nie jego zdrowie, ale pacjentow
    ktorych mam przeciez leczyc. Co nastepne? Chirurg nam powie, ze
    szorowanie rak przed operacja jest dowolne, a stomatolog nie zalozy
    maski, bo mu sie nie bedzie chcialo?

    Z ciekawosci zapytajcie swoich lekarzy, kiedy mieli robiony
    mammogram, cytologie, albo badanie prostaty, wtedy dowiecie sie jaki
    przyklad indzie z gory.
  • protozoa 01.12.09, 15:42
    Mogę odpowiedzieć w swoim imieniu. Raz w roku robię sobie badania krwi:
    morfologię, cukier, lipidogram, poziom żelaza, mocznik, kreatyninę, , sód,
    potas, hormony tarczycy oraz badanie moczu. Raz do roku odwiedzam ( za
    pieniądze) okulistę z prośba o badanie ostrości wzroku, ciśnienia
    wewnątrzgałkowego. Raz na pół roku idę ( równiez za pieniądze) do dentysty(
    zazwyczaj jest to wizyta profilaktyczna+ usunięcie kamienia). Raz na dwa lata
    robię mammografię przemiennie z usg piersi. Raz w roku robię cytologię, 2 razy w
    roku odwiedzam ginekologa ( prywatnie, ale nie płacę). Sama badam sobie piersi
    ( żadna filozofia). Raz w miesiącu mąż mierzy mi ciśnienie krwi.
    Regularnie raz w roku szczepię się przeciwko grypie. Jestem też zaszczepiona
    przeciwko" kleszczom", WZWA i B, błonicy i tężcowi.
    Ze względu na to, że czasem wyjeżdżam gdzieś dalej jestem zaszczepiona przeciwko
    febrze i durowi brzusznemu.
  • q_fla 01.12.09, 22:08
    Co do zdrowego odżywiania, sportowego trybu życia, nie nadmiernie
    stosowanej antybiotykoterapii sie zgodzę.

    Ale co do szczepień, szczególnie przeciw grypie - NIE!

    > Szczepienia - wystarczy poczytać "uczone wywody" na forum. Nóz w
    kieszeni się
    > otwiera.


    Na przykład moje wywody na temat szczepień, przy których ci sie nóż
    w kieszeni otwiera nie są moimi wymysłami, mrzonkami, czy też
    fanaberiami - są skonsultowane u wielu twoich kolegów po fachu,
    którzy sa niektórym szczepieniom przeciwni. Wszyscy jak jeden mąż są
    przeciwni szczepieniu przeciw grypie.
    Mało tego - mój kolega lekarz ( internista, II stopień kardiologii,
    farmaceuta) z całą odpowiedzialnością jeszcze żadnemu pacjentowi nie
    wypisał recepty na szczepionkę przeciw grypie. Zbyt wiele naoglądał
    się powikłań poszczepiennych i dużych spadków odporności po
    szczepieniu.
  • protozoa 02.12.09, 07:36
    A powikłań po grypie się nie naoglądał? Jesli nie to niech szerzej otworzy oczy.
    Powikłań po grypie jest naprawdę sporo. Niech ten Twój kolega-kardiolog mając w
    gabinecie pacjenta z zapaleniem wsierdzia zbierze dokładny wywiad m.in.
    dotyczący infekcji. Duża szansa, że będzie miał do czynienia z powikłaniem
    pogrypowym.
    Większość moich kolegów szczepi sie od lat, szczepi całe swoje rodziny. Są to
    ludzie światli. Nie choruja, nie mają spadku odporności.
    Przy takiej ekspozycji na infekcje z jaka mam do czynienia gdybym nie była
    szczepiona chorowałabym stale.
    Ciemne masy boja sie szczepień. I taka jest prawda. Brutalna. Znikomy procent
    ludzi ma powikłania poszczepienne. Najczęściej są to odczyny miejscowe lub
    podwyższona temperatura ciała. Na co dzień stykam sie z chorymi - nie widziałam
    problemów zdrowotnych PO szczepieniu, widziałam poważne NA SKUTEK ZANIECHANIA
    SZCZEPIEŃ.
  • q_fla 02.12.09, 11:03
    > A powikłań po grypie się nie naoglądał? Jesli nie to niech szerzej
    otworzy oczy

    Sama szerzej otwórz oczy, albo zdejmij z nich banknoty oferowane
    przez firmy farmaceutyczne.
    Zapalenie wsierdzia jest powikłaniem nie tylko pogrypowym.
    Czyżby "ciemna masa" musiała coś takiego tłumaczyć lekarzowi?
    Cokolwiek dziwne....

    > Większość moich kolegów szczepi sie od lat, szczepi całe swoje
    rodziny. Są to
    > ludzie światli. Nie choruja, nie mają spadku odporności.

    Rozumiem, że światli lekarze to tylko ci, którzy się szczepią na
    grypę. Buahahahahahaha!!!!!!!

    Znikomy procent
    > ludzi ma powikłania poszczepienne. Najczęściej są to odczyny
    miejscowe lub
    > podwyższona temperatura ciała. Na co dzień stykam sie z chorymi -
    nie widziałam
    > problemów zdrowotnych PO szczepieniu, widziałam poważne NA SKUTEK
    ZANIECHANIA
    > SZCZEPIEŃ.

    Gdzie ty pracujesz? Czyżby w jakiejś przychodni w Koziej Wólce?
    Wśród swoich znajomych naliczyłam kilka silnych odczynów
    poszczepienych. Dwa lata temu moja ciocia zaszepiła się poraz
    kolejny przeciw grypie, potem tradycyjnie zachorowała na grype z
    powikłaniem - zapalenie wsierdzia własnie.
    Moja znajoma szczepiła sie od lat na grypę. Za którymś razem po
    szczepieniu omal nie zeszła, miała poważny wstrząs.

    Ciemne masy to nie ci, którzy boją się szczepień. To ci, co
    bezkrytycznie wszystko przyjmują, i są albo naiwni, albo tak jak u
    większości lekarzy banknoty zasłaniaja im oczy.
    Protozoa - przecież wiemy jaki masz stosunek do materializmu... tongue_out

  • protozoa 02.12.09, 13:27
    Pracuję w dużym warszawskim szpitalu klinicznym. A Ty nie denerwuj sie aż tak
    strasznie bo oprócz powikłań po ewentualnej grypie masz szanse na powikłania po
    udarze i/lub zawale. A wtedy kolega-kardiolog będzie musiał działać ( o ile ma
    pojęcie o tzw. kardiologii inwazyjnej).
  • edor67 02.12.09, 16:59
    To wytłumacz jasna maso ciemnej masie, dlaczego lekarz pediatra w
    szpitalu zakaźnym szczepi się przeciwko grypie, bo ma nakaz odgórny
    z konsekwencjami za brak szczepienia. Ale ów lekarz już ani swoich
    dzieci, ani wnuków szczepić nie każe. Nie dziwne, pani doktor z
    wielkiego szpitala? Coraz bardziej twoje wypowiedzi przekonują mnie,
    że jesteś uzależniona finansowo z koncernem/ koncernami
    farmaceutycznymi. Cóż, żyć z czegoś trzeba, bo chyba nie z pensji w
    dużym warszawskim szpitalu...
  • annulka.6 02.12.09, 19:14
    Kilka pytań do "medyków".
    Dlaczego zainfekowani lekarze przyjmują pacjentów w przychodniach?
    Notoryczny proceder!!! Przychodząc po receptę, dostajemy infekcję
    gratis?
    Kilka lat temu,moje 6-tygodniowe dziecko zamierzała szczepić
    pielęgniarka z wielką opryszczką na wardze. Inna wiekowa pani doktor
    badająca dzieci do szczepień kichała, prychała, chrypiała i
    rozlatywała się na kawałki. Tu są powody rozprzestrzeniania się
    infekcji! I co tu pluć na ciemnogród, jak "elytę" trzeba wyedukować!
    Sic!
  • aniaop 02.12.09, 20:15
    Ja do takich zainfekowanych lekarzy od razu uderzam z tekstem: "O, a
    Pan Doktor to chyba przeziebiony?" a ci kichajac i kaszlajac zwykle
    placza sie w zeznaniach. A ostatnio bylam z corka u jednej z
    warszawskich slaw alergologii i ten pan oprocz kataru i kaszlu mial
    na oko widoczna wysoka goraczke.
  • protozoa 03.12.09, 12:57
    Nie wiem dlaczego, widocznie woli ryzykować zdrowie i życie swoich dzieci niż
    myśleć. Wskaźnik "wyszczepienia" Polaków jest bardzo niski. I to tylko utwierdza
    mnie w przekonaniu, ze jest to, niestety, ciemna masa.
    Nie jestem uzalezniona finansowo od jakiegokolwiek koncernu farmaceutycznego.
    Powtarzam to po raz kolejny. Od repów dostałam może 10 kalendarzy, kilka(
    naście) plastikowych długopisów, kilka książek, filiżankę z logo firmy ( nie
    produkującej szczepionek) i jakieś tego typu drobiazgi.
    Jeśli chodzi o moje pieniądze- dzięki za troskę. Pensje w szpitalu i spółdzielni
    mam wystarczającą. I do tego jeszcze dyżuruje. Tak więc spokojnie - firmy
    farmaceutyczne mnie nie sponsorują.
  • q_fla 04.12.09, 12:16
    > Pracuję w dużym warszawskim szpitalu klinicznym

    Doprawdy???? tongue_out
    W życiu bym nie pomyslała tongue_out

    A Ty nie denerwuj sie aż tak
    > strasznie bo oprócz powikłań po ewentualnej grypie masz szanse na
    powikłania po
    > udarze i/lub zawale.

    Zmartwię cię. Mam na karku prawie czterdziestke. Poza zwykłymi
    chorobami w wieku dziecięcym nigdy jeszcze na grype nie byłam chora
    (mimo, że wiele razy miałam bliski długotrwały kontakt z osoba chorą
    na grypę), ani mój mąż, ani ojciec, ani matka. Pytałam teściów - oni
    też nie. Nigdy się nie szczepili.
    Imho tysiąc razy bardziej wolę przechorować grypę, niż ładować sobie
    w zyłę świństwo w postaci szczepionki przeciw grypie i jeszcze za to
    świństwo płacić.

    A wtedy kolega-kardiolog będzie musiał działać ( o ile ma
    > pojęcie o tzw. kardiologii inwazyjnej).

    Do pięt mu nie siegasz, mogłabyś mu z powodzeniem buty czyścić. tongue_out
  • protozoa 04.12.09, 15:29
    Powtarzam - nie denerwuj się. 40 to doskonały wiek na zawał - przy takich
    emocjach masz dużą szansę.
    Nie znasz mnie, a może to kolega -kardiolog czyścił by mi buty i otwierał przede
    mna drzwi? Jest to bardzo prawdopodobne.
  • q_fla 05.12.09, 13:51
    > Powtarzam - nie denerwuj się. 40 to doskonały wiek na zawał - przy
    takich
    > emocjach masz dużą szansę.

    Zapytam: skad wiesz, ze sie denerwuję? I skąd przypuszczenia o moim
    rychłym zawale? Widziałas moje wyniki badań? Znowu cię zmartwię: mam
    książkowe - miedzy innymi dlatego, że omijam lekarzy tobie
    podobnych - z banknotami na oczach i do tego źle wychowanych.

    > Nie znasz mnie, a może to kolega -kardiolog czyścił by mi buty i
    otwierał przed
    > e
    > mna drzwi? Jest to bardzo prawdopodobne.

    Marzenie ściętej głowy.
    Dosłownie. tongue_out
  • fogito 02.12.09, 13:50
    q_fla napisała:

    > albo zdejmij z nich banknoty oferowane
    > przez firmy farmaceutyczne.

    Ja propaguje szczepionki w necie i w realu i jakoś mi nikt za to
    pieniędzy nie oferuje surprised Zaczynam się martwić uncertain

    A swoją drogą ten strach przed firmami farmaceutycznymi to jakaś
    obsesja. Może producenci pralek zajęliby się tym biznesem, to ludzie
    by się jakoś uspokoili.

    > Rozumiem, że światli lekarze to tylko ci, którzy się szczepią na
    > grypę. Buahahahahahaha!!!!!!!

    To mądrzy lekarze, który doceniają rolę zapobiegania chorobom.


  • fogito 02.12.09, 09:09
    q_fla napisała:

    . Wszyscy jak jeden mąż są
    > przeciwni szczepieniu przeciw grypie.

    Cóż to za lekarze surprised Mój internista szczepi siebie, swoje dzieci i
    pacjentów. Pediatra syna szczepi siebie, swoje dzieci i pacjentów.
    Itd...

    > Mało tego - mój kolega lekarz ( internista, II stopień
    kardiologii,
    > farmaceuta) z całą odpowiedzialnością jeszcze żadnemu pacjentowi
    nie
    > wypisał recepty na szczepionkę przeciw grypie. Zbyt wiele
    naoglądał
    > się powikłań poszczepiennych i dużych spadków odporności po
    > szczepieniu.


    A widział zapalenie mięsnia sercowego po przechorowaniu grypy? A
    może to po prostu lekarz teoretyk.
  • q_fla 02.12.09, 11:05
    > A widział zapalenie mięsnia sercowego po przechorowaniu grypy? A
    > może to po prostu lekarz teoretyk.

    Tak widział. Widział też i to niejeden raz pogrypowe zapalenie
    wsierdzia u pacjentów wczesniej zaszczepionych.
    I żaden teoretyk - pracuje w klinice.
  • fogito 02.12.09, 13:45
    q_fla napisała:

    > I żaden teoretyk - pracuje w klinice.

    To o niczym nie stanowi. Profesor światowej sławy, szef Instytutu w
    Kajetanach nie zdiagnozował niedosłuchu wrodzonego u mojego syna
    pomimo wielu wizyt. Diagnozę postawili lekarze niższego szczebla w
    ciągu dwóch godzin, ale już poza granicami kraju.
    Tak więc to, gdzie kto pracuje i ile ma tytułów przed nazwiskiem o
    niczym nie stanowi.
    Mądry lekarz to lekarz myślący, a takich niestety niewielu. No i
    każdy myślący lekarz wie, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
  • morekac 15.12.09, 22:08
    Cóż, kardiolog mojej córki, II stopień i dr.n.med zaleca szczepienia
    na grypę...
    --
    Epidemia grypy: kiedy wasz stomatolog boi się was bardziej niż wy
    jego.
  • q_fla 03.12.09, 21:53
    na wszystko.
    Będzie długie, więc rozmieszczę w kilku postach.

    Treść listu pani profesor neurobiolog Marii Doroty Majewskiej
    do Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii (PTW)
    Marii Dorota Majewska
    Kierownik Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej
    Zakład Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego
    Instytut Psychiatrii i Neurologii
    Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa

    Do: Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii
    Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i do
    Zarządu Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa
    Katedra Profilaktyki Zdrowotnej
    Ul. Smoluchowskiego 11
    60-179 Poznań

    Do wiadomości:
    Minister Zdrowia dr Ewa Kopacz
    Minister Edukacji – K. Hall
    Główny Inspektor Sanitarny – dr med. A. Wojtyła
    Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak
    Przewodnicząca Rady naukowej IPiN – prof. A. Członkowska
    Dyrektor IPiN – Prof. dr hab. D. Ryglewicz
    Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pediatrii – prof. A. Dobrzańska
    Konsultant Krajowy w dziedzinie epidemiologii – prof. Andrzej
    Zieliński
    Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży –
    prof.
    Irena Namysłowska
    Konsultant Wojewódzki w dziedzinie pediatrii – prof. A. Radzikowski
    Red. Marek Nowicki - TVN

    Fragment listu:
    Istnieją więc dowody, że nadmierne, zbyt wczesne oraz toksyczne
    szczepionki są przyczyną zgonów oraz fizycznych i neurologicznych
    okaleczeń milionów dzieci.
    Moje opinie na ten temat nie są pochopne, ani nie wynikają z
    nacisków żadnych grup interesu. Wynikają z dogłębnego zapoznania się
    z tym problemem i przestudiowania wielu dokumentów z różnych
    wiarygodnych źródeł. Widziałam ciężko okaleczone szczepionkami
    dzieci (i dorosłych), rozmawiałam z ich rodzicami i żadne zaklęcia
    nie przekonają mnie, że szczepionki są dla wszystkich bezpieczne.
    Jako doświadczony naukowiec świadomie odrzucam publikacje, o których
    wiadomo, że zostały napisane na zamówienie szczepionkowych grup
    interesu. Być może nie przypadkowo właśnie one są przytaczane przez
    reprezentantów PTW jako „najbardziej wiarygodne”, mimo że - jak
    wykazały niezależne badania - publikacje sponsorowane przez firmy
    farmaceutyczne najczęściej są pozbawione wiarygodności.
    Szanowni Państwo,
    W odpowiedzi na nadesłany do mnie protest Państwa odnośnie mojej
    wypowiedzi z dnia 14 października
    2008 r. o „szkodliwości dużej liczby szczepień”, pragnę wyjaśnić
    moje stanowisko w tej sprawie.
    Najpierw się przedstawię. Jestem neurobiologiem. Przez 25 lat
    pracowałam w USA w czołowych
    instytucjach naukowych tego kraju (w Uniwersytecie Missouri,
    Uniwersytecie Harvarda oraz w
    Narodowym Instytucie Zdrowia pod Waszyngtonem). W 2006 r. wróciłam
    do Polski w celu realizacji
    projektu badawczego Komisji Europejskiej, w 2007 uzyskałam tytuł
    profesora nauk medycznych. Moje
    publikacje o neurosterydach doczekały się tysięcy cytowań w
    literaturze naukowej. Jako jedyna osoba w
    Polsce wygrałam w drodze konkursu prestiżowy grant Komisji
    Europejskiej (Marie Curie Chair) na
    prowadzenie badań nad biologią autyzmu i potencjalną rolą
    thimerosalu w patogenezie tej choroby.
    Realizuję ten projekt we współpracy w Instytucie Psychiatrii i
    Neurologii, bowiem tu znajduje się Klinika
    Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, która opiekuje się dziećmi
    autystycznymi. Projekt składa się z części
    klinicznej i przedklinicznej. Badamy potencjalny związek autyzmu z
    liczbą, rodzajem i natężeniem
    szczepień, z powikłaniami poszczepiennymi, zawartością rtęci w
    przydatkach skóry i z poziomem
    hormonów sterydowych. Jak Państwu wiadomo, rtęć w postaci
    thimerosalu była i nadal jest dodawana
    do wielu szczepionek niemowlęcych w Polsce (ich szczegółowa lista
    jest przytoczona dalej w tekście).
    Rtęć w każdej postaci jest bardzo toksyczna, o czym świadczy ponad
    4100 publikacji w PubMed na ten
    temat i wieloletnie doświadczenia ludzkości.


  • q_fla 03.12.09, 21:55
    Organiczny związek rtęci, thimerosal (sodium
    ethylmercurithiosalicylate), zawierający wagowo ok. 49% rtęci,
    wyprodukowany w latach 1930. przez
    firmę Eli Lilly przez kilkadziesiąt lat był dodawany jako środek
    bakteriobójczy i konserwujący do
    szczepionek oraz innych medykamentów bez rygorystycznych badań
    świadczących o jego
    bezpieczeństwie. Jest to niezgodne z dzisiejszą praktyką
    dopuszczania preparatów chemicznych do
    użycia w medycynie. Rtęć jest neurotoksyczna, kardiotoksyczna,
    hepatoksyczna, nefrotoksyczna,
    immunotoksyczna, kancerogenna. Powoduje zaburzenia rozwojowe u
    dzieci, choroby
    neurodegeneracyjne u dorosłych (Parkinsona i Alzheimera) oraz
    degeneracyjne zmiany w systemach
    reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich zdolności
    rozrodcze oraz uszkadzając potomstwo
    (przegląd: www.epa.gov/iris/subst/0073.htm). Dlatego kraje
    skandynawskie wprowadziły u siebie
    zakaz używania rtęci ( www.reuters.com/article/pressRel ...
    RN20080103 )
    i UE proponuje drastyczne ograniczenie używania rtęci na skalę
    globalną
    ( ec.europa.eu/environment/chemicals/mercury
    www.euractiv.com/en/environment/ ... cle-160845 ).

    W USA na autyzm cierpi obecnie ponad 1,5 miliona dzieci. Dla Polski
    nie ma wiarygodnych danych, ale
    ekstrapolacja tych liczb na liczę ludności w Polsce sugeruje, że
    może być ich ponad 150 000. Jeśli dodać
    do tego dzieci z innymi uszkodzeniami mózgu, liczby te będą większe.
    Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest obserwowany prawie na całym
    świecie kilkunastokrotny
    wzrost zachorowań na choroby psychoneurologiczne (autyzm, ADHD,
    upośledzenie umysłowe, padaczka i
    inne) w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci. Znamiennym jest to, że
    w latach 1990, w których nastąpił najbardziej
    dramatyczny wzrost tych zachorowań, amerykańskie agencje federalne
    FDA (Food and Drug Administration) i CDC (Centers for Disease
    Control and Prevention) zaleciły stosowanie kilku nowych szczepionek
    niemowlęcych (Wzw B dla noworodków, HiB, Varicella, Hep A, Rota), z
    których co najmniej dwie zawierały thimerosal, co znacząco
    zwiększyło ilość
    wstrzykiwanej niemowlętom rtęci. W związku z tym pojawiła się
    hipoteza, że odpowiedzialny za wzrost tych
    chorób może być thimerosal ze szczepionek. Ilość organicznej rtęci,
    na którą eksponowany jest
    człowiek, uważana za bezpieczną przez EPA (Environmental Protection
    Agency), wynosi 0,1 µg/kg/dzień
    (www.epa.gov/iris/subst/0073.htm), podobne są normy
    europejskie.
    Natomiast łączna jej ilość, którą jednorazowo wstrzykiwano
    niemowlętom w 3 szczepionkach - DTP, Hib
    i Hep B - wynosiła 62,5 µg, co dla 5-kilogramowego niemowlęcia 125
    razy przekraczało bezpieczne dawki.

    DOTYCHCZASOWE BADANIA NAD THIMEROSALEM W USA I W EUROPIE
    W odpowiedzi na rosnący niepokój rodziców i pediatrów w końcu lat
    1990 FDA i CDC zleciły
    epidemiologowi dr Thomasowi Verstraetenowi (ówcześnie z CDC)
    wykonanie analizy na podstawie
    wewnętrznej bazy danych dotyczącej dokumentacji szczepień ponad 100
    000 dzieci. Pierwotne wyniki
    jego analizy wskazywały na silny związek autyzmu oraz innych chorób
    neurologicznych dzieci z
    thimerosalem i stały się podstawą listu wystosowanego przez FDA do
    producentów szczepionek, który
    zalecał usunięcie thimerosalu ze szczepionek dziecięcych, ale bez
    nakazu i sankcji prawnych. W
    rezultacie czego nadal był i jest on stosowany w wielu szczepionkach
    dla dzieci i dorosłych
    (www.fda.gov/CbER/ltr/thim053100.htm).
    Wyniki analizy Verstraetena zostały zaprezentowane w czerwcu 2000 r.
    w odizolowanym leśnym
    ośrodku Simpsonwood w Norcross, GA, USA, na tajnej konferencji, w
    której uczestniczyły 52 osoby:
    wysocy urzędnicy z FDA, CDC i WHO (World Health Organisation) ,
    reprezentanci producentów
    szczepionek oraz kilku konsultantów pediatrycznych. Kulisy przebiegu
    tej konferencji, na podstawie jej
    stenogramów, opisał Robert F. Kennedy Jr., prawnik i obecny kandydat
    na Ministra Ochrony Środowiska
    w rządzie Prezydenta Baraka Obamy, w artykule „Deadly Immunity” ,
    (CommonDreams.org News
    Center, June 16, 2005; www.commondreams.org/views05/0616-
    31.htm ).
    Dowiadujemy się z niego, że prezentując swe wyniki Verstraeten
    powiedział „Byłem przerażony tym, co odkryłem” i cytował
    wcześniejsze badania wskazujące na związek thimerosalu z opóźnieniem
    mowy, ADHD i autyzmem. „Zamiast natychmiastowego podjęcia kroków w
    celu zawiadomienia o tym społeczeństwa i pozbycia się szczepionek z
    thimerosalem, przedstawiciele rządu i
    korporacji dyskutowali głównie nad tym, jak ukryć przed
    społeczeństwem te dane i jak uchronić korporacje i FDA od pozwów
    sądowych wnoszonych przez rodziców okaleczonych dzieci. Uczestnicy
    konferencji najbardziej przejmowali się
    tym, jak to odkrycie wpłynie na zyski producentów szczepionek” –
    pisze Kennedy. Stosunek establishmentu szczepionkowego do
    zaprezentowanych danych o toksyczności thimerosalu najlepiej
    ilustrują niektóre wypowiedzi jej uczestników. Dr Bob Chen,
    kierownik CDC odpowiedzialny za bezpieczeństwo szczepionek, wyraził
    się: „biorąc pod uwagę newralgiczność tych danych, na całe szczęście
    udało się nam je zabezpieczyć przed przedostaniem się w
    nieodpowiednie ręce”, a doradca WHO od szczepień, dr John Clemens,
    powiedział: „to badanie w ogóle nie powinno być przeprowadzone”.
    Podobna postawa negacji i blokowania niewygodnych danych przebija z
    zaadresowanego do mnie listu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii
    (PTW). Po tej konferencji CDC wycofała analizy Verstraetena (choć
    były przeznaczone do natychmiastowej
    publikacji) i ogłosiła naukowcom, że szczepionkowe dane zostały
    zgubione i nie mogą być odtworzone.
  • q_fla 03.12.09, 22:00
    Wbrew prawu “Freedom of Information Act”, CDC oddała bazę
    szczepionkowych danych prywatnej firmie do ukrycia, deklarując ją
    poza zasięgiem dla naukowców. W 2001 Verstraeten otrzymał posadę u
    producenta szczepionek GlaxoSmithKline i opublikował swą pracę z CDC
    w r. 2003 po wielokrotnych przeróbkach danych i usunięciu z analizy
    danych większości dzieci
    uszkodzonych przez thimerosal. Choć jego pierwotne wyniki
    wskazywały, że uszkodzenia neurologiczne występowały 7 do 11 razy
    częściej u

    3

    dzieci zaszczepionych thimerosalem, w jego ostatecznej publikacji
    ten związek został usunięty; pozostawiono tylko związek thimerosalu
    z tikami i opóźnieniem mowy (Verstraeten et al., Pediatrics 2003,
    112 (5):1035-48). Verstraeten ukrył swój konflikt interesów, czyli
    fakt, że pracował wtedy dla Glaxo. Publikacja ta i zastosowane w
    niej fałszerstwo zostały ostro skrytykowane, a Verstraeten potem
    nieudolnie tłumaczył się ze swej manipulacji (Verstraeten,
    Pediatrics, 2004, 113(4): 932). Kennedy demaskuje skrzętnie ukrywane
    powiązania finansowe i biznesowe producentów szczepionek i wielu
    reprezentantów CDC, którzy podejmują regulacyjne decyzje dotyczące
    szczepień. Ten konflikt interesów zdyskredytował CDC jako
    instytucję, która ma stać na straży
    zdrowia obywateli USA.
    Po oddaniu tej newralgicznej bazy szczepionkowych danych prywatnej
    firmie do ukrycia, dane te nie miały już nigdy więcej ujrzeć światła
    dziennego i miały stać się niedostępne dla innych badaczy. By
    kontynuować maskowanie dowodów toksyczności thimerosalu, CDC zleciła
    amerykańskiemu Instytutowi Medycyny (IOM; prywatnej organizacji,
    której członkami są również przedstawiciele firm farmaceutycznych
    zaangażowanych w ten konflikt), aby wyprodukował publikację, która
    definitywnie
    zaneguje związek thimerosalu z chorobami neurologicznymi.
    Na zebraniu w 2001 r., na którym omawiano żądania i instrukcje CDC
    wobec IOM, dr Marie McCormick, która kierowała komitetem IOM do
    spraw bezpieczeństwa szczepionek, powiedziała naukowcom „Nigdy nie
    uznamy, że autyzm jest rzeczywiście niepożądanym objawem działania
    thimerosalu”. Natomiast inna uczestniczka tego
    komitetu, Kathleen Stratton, głośno „przewidziała”, że konkluzja IOM
    będzie brzmieć, iż „dowody są niedostateczne, aby zaakceptować, lub
    odrzucić związek przyczynowy między autyzmem i thimerosalem” ,
    przyznając, że jest to żądanie dr Waltera Orensteina, ówczesnego
    dyrektora Narodowego Programu szczepień z CDC. I taka właśnie była
    konkluzja IOM odnośnie
    związków thimerosalu z chorobami neurologicznymi dzieci. Trudno o
    bardziej jaskrawe hochsztaplerstwo naukowe, które godzi
    w zdrowie i życie milionów dzieci. W 2004 r. Orenstein został
    zmuszony do rezygnacji ze stanowiska w CDC, kiedy jego upublicznione
    wypowiedzi oraz emaile wykazały, że świadomie zaplanował ten
    medyczny sabotaż. W to planowane oszustwo naukowe zaangażowany był
    także Douglas Gordon, dyrektor strategicznego planowania z National
    Institutes of Heath (NIH) - uprzednio dyrektor jednego z producentów
    szczepionek. Powiedział on w 2001 r. na zebraniu w Princeton „obecnie
    prowadzi się cztery dodatkowe badania, których celem jest
    wykluczenie możliwych związków między szczepieniami i autyzmem,
    szczepieniami i regresją rozwojową, zapaleniem jelit i szczepionką
    MMR, oraz thimerosalem i ryzykiem autyzmu”. Istnieją więc dowody, że
    wysoko postawieni urzędnicy NIH i CDC planowali fałszowane badania,
    których wynik był z góry określony i zgodny z żądaniami producentów
    szczepionek.
    Seria cytowanych przez PTW publikacji, dowodzących
    rzekomego „bezpieczeństwa”
    thimerosalu, należy do tej właśnie grupy. Sprawą związku thimerosalu
    z autyzmem zainteresował się Komitet Izby
    Reprezentantów USA do Spraw Reform Rządu, który w raporcie „Mercury
    in Medicine Report” z 21 maja, 2003, napisał, że FDA nigdy nie
    zakazała, a CDC nie wyraził preferencji dla szczepionek bez
    thimerosalu, i skonstatował, że
    prawdopodobnie thimerosal spowodował neurologiczne uszkodzenie wielu
    tysięcy dzieci. Konkluzje tego raportu były
    jednoznaczne: ”Thimerosal używany jako konserwant w szczepionkach
    jest bezpośrednio odpowiedzialny za epidemię autyzmu. Bardzo
    prawdopodobne, że tej epidemii można by zapobiec lub ją zatrzymać,
    gdyby FDA nie zignorowała faktu, że brak jest
    danych dotyczących bezpieczeństwa thimerosalu i wykazała czujność
    odnośnie celowego narażania niemowląt na działanie
    tej znanej neurotoksyny. Niezdolność agencji rządowych do
    skutecznego działania w tej sprawie dowodzi instytucjonalnego
    sabotażu w celu ochrony własnych interesów oraz nieuzasadnionego
    krycia przemysłu farmaceutycznego. [… ] Ponieważ FDA postanowiła w
    1999 r. nie usunąć z rynku szczepionek z thimerosalem, w dodatku do
    dzieci już uszkodzonych, 8 000
    dzieci dziennie nadal było narażanych na przedawkowanie i
    okaleczenie thimerosalem przez co najmniej następne dwa lata”
  • q_fla 03.12.09, 22:02
    www.aapsonline.org/vaccines/mercinmed.pdf - raport
    przewodniczącego Podkomisji Izby Reprezentantów ds. Praw i Dobrobytu
    Człowieka - Dana Burtona).
    W maju 2004 r. IOM opublikował raport “Immunization Safety Review:
    Vaccines and Autism”, którego wniosek: „nie ma dowodów związku
    miedzy szczepieniami i autyzmem”, był z góry zaplanowany. Został on
    oparty nie na dużej liczbie publikowanych danych dotyczących
    toksyczności rtęci i

    4

    thimerosalu, lecz tylko na czterech zafałszowanych i źle wykonanych
    pracach. Co więcej, raport ten zalecał rzecz zgoła niebywałą w nauce
    i demokracji, że nie powinno się prowadzić dalszych badań nad
    autyzmem i szczepieniami. Amerykański kongresman i lekarz, Dave
    Weldon z Florydy, zdemaskował i publicznie zaatakował IOM, mówiąc,
    że opierał się on na kilku pracach, które miały „fatalne błędy”
    dzięki złemu planowi, i które w żaden sposób nie reprezentują całej
    dostępnej wiedzy naukowej i medycznej na ten temat. Kongresman
    Weldon powiedział „Reprezentanci CDC nie są zainteresowani w
    uczciwych badaniach w celu odkrycia prawdy, ponieważ związek między
    szczepionkami i autyzmem zmusiłby ich do przyznania, że ich polityka
    nieodwracalnie uszkodziła
    tysiące dzieci”. Druzgocąca krytyka raportu IOM i publikacji, na
    których wybiórczo został on oparty, została zaprezentowana w
    raporcie Weldona do Kongresu USA, w jego doniesieniach
    konferencyjnych oraz w publikacji „Something is rotten, but not just
    in Denmark” w maju 2004:
    weldon.house.gov/UploadedFiles/R ... DonIOM.pdf
    www.nationalautismassociation.org/pdf/Weldon.pdf
    www.co-brass.com/AutismOneWeldonRemarks.pdf
    www.autismwebsite.com/ari/dan/daveweldon.pdf
    Oprócz omówionej poprzednio zafałszowanej publikacji Verstraetena
    (2003), Weldon krytykuje drugą koronną cytowaną przez IOM publikację
    (Hviid et al., JAMA, 2003, 290:1763-1766), której autorzy twierdzą,
    że w Danii ilość przypadków autyzmu wzrosła po usunięciu thimerosalu
    ze szczepionek w 1992 r. Jest to jawna manipulacja, bowiem przed
    1992 autorzy liczyli tylko szpitalne diagnozy autyzmu, a po tym roku
    zmienili kryteria i dodali diagnozy pozaszpitalne. Również dawki
    thimerosalu, które otrzymały
    dzieci duńskie przed r. 1992 (125 µg Hg do 10 miesiąca życia) były
    znacznie mniejsze niż dawki amerykańskie (187.5 µg Hg do 6
    miesiąca). Dzieci amerykańskie w latach 1990 otrzymały 2,5 razy
    więcej Hg w pierwszych 6 miesiącach życia niż dzieci duńskie przed
    1992, dlatego porównywanie tych dwóch populacji nie ma sensu.
    Podobna krytyka konfliktu interesów i błędnej metodyki dotyczy
    drugiej cytowanej przez IOM publikacji (Madsen et al., Pediatrics,
    2003, 112:604-606), która odnosi się do tej samej duńskiej populacji
    dzieci z przed i po 1992 r. Analogicznie rzecz się ma z publikacją
    ekologicznego badania (Stehr-Green et al. Am.
    J. Prev. Med. 2203, 25:1001-1006), której kluczowy współautor
    pracuje dla duńskiego producenta szczepionek (Staten Serum
    Institute) i gdzie miesza się różne metody diagnostyczne (szpitalne
    i ambulatoryjne) oraz kraje o radykalnie różnej ekspozycji niemowląt
    na thimerosal (USA, Danię i Szwecję), gdzie dzieci szwedzkie
    otrzymały nawet mniej thimerosalu niż duńskie. Jest to równoznaczne
    z porównywaniem jabłek z kapustą. Czwarta cytowana przez IOM praca
    (Andrews, Miller et al. Pediatrics.
    2004, 114:584-91) z UK, która też zaprzecza związkom thimerosalu z
    autyzmem, jest jeszcze bardziej wątpliwa. Jedna z głównych jej
    autorek (dr Elizabeth Miller) jest fundowana przez producentów
    szczepionek i służy jako sądowy świadek-ekspert w ich obronach przed
    pozwami przez rodziców. Jej udział w tej publikacji jest rażącym
    konfliktem interesów, który nie został ujawniony. Analizy dr Miller
    z pewnością należy uznać za podejrzane. Autorzy tej publikacji
    posunęli się nawet tak daleko w swych manipulacjach, że wykazali, iż
    thimerosal jest wręcz korzystny dla rozwoju dzieci. Ogólnie można
    powiedzieć, że raport IOM z 2004 r. był wyprodukowany, żeby zgodnie
    z zamierzonym celem ukryć związek autyzmu z thimerosalem. Jednak nie
    uspokoił on krytyków, raczej ich oburzył. Pod ciśnieniem rodziców i
    Kongresu USA, IOM został zmuszony do powołania nowego panelu
    naukowców,
    którzy skrytykowali poprzedni raport za manipulacje oraz konflikt
    interesów i zażądali, aby CDC udostępniła bazę szczepionkowych
    danych publiczności. Dotychczas tylko dwóm naukowcom, Markowi i
    Davidowi Geierom po całorocznych walkach z CDC i z
    pomocą Kongresu udało się do niej dotrzeć. Autorzy ci opublikowali
    wyniki własnych analiz, które powtórzyły oryginalne analizy
    Verstraetena i wykazały, że thimerosal ze szczepionek może być
    odpowiedzialny za autyzm, ADHD, upośledzenie umysłowe, epilepsję i
    inne neurologiczne uszkodzenia dzieci. (Geier & Geier, Int J
    Toxicol. 2004, 23(6):369-76; Med Sci Monit. 2005, 11(4):CR160-70;
    Med Sci Monit. 2006, 2(6):CR231-9; : Neuro Endocrinol Lett. 2006, 27
    (4):401-13; J Toxicol Environ Health
    A. 2007, 70(10):837-51).
  • q_fla 03.12.09, 22:06
    5

    Próby dezawuowania tych uczciwych, niezależnych amerykańskich
    uczonych przez PTW przy równoczesnym gloryfikowaniu publikacji
    jawnie zafałszowanych, pozostawię bez komentarza. Zafałszowane
    wyniki ekologicznego badania CDC nadal są jednak wykorzystywane jako
    koronny argument rzekomo „świadczący” o bezpieczeństwie thimerosalu.
    Na zlecenie Kongresu USA, panel ekspertów z National Institute of
    Environmental Health Sciences (NIEHS) dokonał niezależnej oceny tego
    badania i skrytykował je jako błędnie zaplanowane, nie nadające się
    do wykrycia w sposób rzetelny przypadków autyzmu i innych chorób
    neurologicznych u dzieci i prowadzące do mylących wniosków, więc
    nieużyteczne. Zażądali oni, żeby przyszłe badania dotyczące
    bezpieczeństwa szczepionek były inaczej zaplanowane i prowadzone
    jawnie przez badaczy całkowicie niezależnych od CDC i producentów
    szczepionek, oraz w ścisłej współpracy ze stowarzyszeniami rodziców
    dzieci autystycznych, bo tylko takie badania będą godne społecznego
    zaufania: („Thimerosal Exposure in
    Pediatric Vaccines: Feasibility of Studies Using the Vaccine Safety
    Datalink ”, Report of the Expert Panel to the National
    Institute of Environmental Health Sciences (NIEHS), August, 2006; (
    www.niehs.nih.gov/health/topics/ ... ..2606.pdf).
    W 2007 r. dr Julie Gerberding, Dyrektor Naczelna CDC (powołana w
    2002), przyznała publicznie w CNN, że szczepionki mogą powodować
    autyzm w populacji wrażliwych dzieci. Dr Gerberding zgodziła się z
    krytyką ekspertów z NIEHS i przyznała w dokumencie zaadresowanym do
    Kongresu USA „Raport to Congress on Vaccine Safety Datalink” z 2008
    r., że protokół badań CDC „Vaccine Safety Datalink” (który
    zastosowano do publikacji Verstraetena (zaprzeczającej związkom
    thimerosalu z uszkodzeniami neurologicznymi dzieci), jest obarczony
    wieloma fatalnymi błędami, które czynią go bezużytecznym do
    badań tego typu powiązań i mogą prowadzić do fałszywych wniosków.
    Przyznała też, że protokół ten „nie nadaje się do badania
    bezpieczeństwa szczepionek” i że powinno się przeprowadzić badanie
    włączające rodziców i rodzeństwo, które pozwoli ustalić, czy dzieci
    z rodzinną historią chorób autoimmunologicznych są bardziej narażone
    na szkodliwe działanie szczepionek (
    evidenceofharm.com/VaccineDataLi ... sFinal.pdf ).

    SZCZEPIENIA W POLSCE

    Chcę podkreślić z całą stanowczością, że nie jestem przeciwnikiem
    szczepień – jak to Zarząd PTW stara się mi imputować. Proponuję
    racjonalizację programu szczepień w Polsce i dostosowanie go do
    bezpieczniejszych norm europejskich. Nagonka na mnie ze strony PTW
    jest identyczna do ataków na innych niezależnych badaczy, lekarzy i
    polityków na świecie, którzy odważyli się zakwestionować
    bezpieczeństwo szczepionek. Wskazuje to na zorganizowaną akcję lobby
    szczepionkowego, które kosztem dzieci broni swoich interesów.
  • q_fla 03.12.09, 22:07
    W Polsce umieralność niemowląt (obecnie około 6-7 na 1000 żywych
    urodzeń) jest ok. 2 razy większa niż w krajach skandynawskich, gdzie
    wynosi ona około 3/1000. Co więcej, w r. 2007 umieralność polskich
    niemowląt wzrosła w stosunku do roku poprzedniego („Rozwój
    Demograficzny Polski”, dane statystyczne GUS:
    (www.egospodarka.pl/27871,Rozwoj- ... ,39,1.html). Podobnie w
    ostatnich latach wzrosła umieralność niemowląt w USA. Nie da się
    wykluczyć, że może to
    wynikać z wprowadzenia w Polsce w 2007 r. obowiązkowej szczepionki
    Hib podawanej w drugim miesiącu życia. Według amerykańskiej bazy
    danych VAERS, szczepionka ta powoduje najwięcej ciężkich powikłań i
    zgonów niemowląt
    (wonder.cdc.gov/controller/datarequest/D8).
    Polskie niemowlęta w pierwszych 18 miesiącach życia otrzymują 16
    obowiązkowych szczepień przeciw 10 chorobom: gruźlicy, żółtaczce B,
    błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, odrze, śwince, różyczce, i
    zakażeniom Haemofilus influenzae b. Dodatkowo zalecane są
    szczepienia przeciw: Streptococus pneumoniae, Neisseria
    meningitidis, rotavirus, influenza virus, herpes virus varicellae, i
    hepatitis A virus, co może stanowić razem liczbę 26 szczepień w
    pierwszych 24 miesiącach życia. Nawet zdrowe
    organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych
    szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną
    zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-
    1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008 (
    sph.bu.edu/insider/images/storie ... t_2008.pdf)
    6

    konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem
    wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i
    szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie,
    że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla
    małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny.
    Silnym dowodem na toksyczność zmasowanych szczepień jest publikacja
    niemieckich i austriackich badaczy: „Sudden and unexpected deaths
    after the administration of hexavalent vaccines (diphtheria,
    tetanus, pertussis, poliomyelitis, hepatitis B, Haemophilius
    influenzae type b): is there a signal? (Eur J Pediatr. 2005, 164:61-
    69). Opisuje ona śmierć 19 niemowląt w ciągu paru godzin/dni po
    szczepieniu dwiema szczepionkami heksawalentnymi (DTP- Hib-HepB-IPV)
    w okresie od
    października 2000 do czerwca 2003. Zdrowe przed szczepieniem dzieci
    zmarły w wyniku poszczepiennych obrzęków mózgu i
    płuc oraz zawałów serca. Bardzo niepokoi fakt, że właśnie
    szczepionki heksawalentne są reklamowane dla polskich rodziców na
    stronie: www.szczepienia.pl/mmw/50,5_lub_ ... kawce.html
    (sponsorowanej przez firmę Glaxo) jako alternatywne dla niemowląt.
    Są one pełnopłatne i firma Glaxo udziela nawet rodzicom pożyczek na
    ich zakup. Zgodnie z dokumentami „Charakterystyki Środków
    Farmaceutycznych” zarejestrowanych w Polsce
    szczepionek, które otrzymałam z Urzędu Rejestracji Produktów
    Leczniczych (wysłanymi 9.10.2008 przez Wiceprezesa ds. Produktów
    Leczniczych, dr n. farm. Elżbietę Wojtasik) w Polsce obecnie
    dopuszczonych jest kilka szczepionek ze znaczną zawartością
    thimerosalu:
    • Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
    • Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
    • D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
    • DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
    • TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
    • D - Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
    • DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) - 0,01% THIM
    • DTP - Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01% THIM
    • Szczepionki przeciw grypie – 0,01 % THIM
  • q_fla 03.12.09, 22:14
    5

    Próby dezawuowania tych uczciwych, niezależnych amerykańskich
    uczonych przez PTW przy równoczesnym gloryfikowaniu publikacji
    jawnie zafałszowanych, pozostawię bez komentarza. Zafałszowane
    wyniki ekologicznego badania CDC nadal są jednak wykorzystywane jako
    koronny argument rzekomo „świadczący” o bezpieczeństwie thimerosalu.
    Na zlecenie Kongresu USA, panel ekspertów z National Institute of
    Environmental Health Sciences (NIEHS) dokonał niezależnej oceny tego
    badania i skrytykował je jako błędnie zaplanowane, nie nadające się
    do wykrycia w sposób rzetelny przypadków autyzmu i innych chorób
    neurologicznych u dzieci i prowadzące do mylących wniosków, więc
    nieużyteczne. Zażądali oni, żeby przyszłe badania dotyczące
    bezpieczeństwa szczepionek były inaczej zaplanowane i prowadzone
    jawnie przez badaczy całkowicie niezależnych od CDC i producentów
    szczepionek, oraz w ścisłej współpracy ze stowarzyszeniami rodziców
    dzieci autystycznych, bo tylko takie badania będą godne społecznego
    zaufania: („Thimerosal Exposure in
    Pediatric Vaccines: Feasibility of Studies Using the Vaccine Safety
    Datalink ”, Report of the Expert Panel to the National
    Institute of Environmental Health Sciences (NIEHS), August, 2006; (
    www.niehs.nih.gov/health/topics/ ... ..2606.pdf).
    W 2007 r. dr Julie Gerberding, Dyrektor Naczelna CDC (powołana w
    2002), przyznała publicznie w CNN, że szczepionki mogą powodować
    autyzm w populacji wrażliwych dzieci. Dr Gerberding zgodziła się z
    krytyką ekspertów z NIEHS i przyznała w dokumencie zaadresowanym do
    Kongresu USA „Raport to Congress on Vaccine Safety Datalink” z 2008
    r., że protokół badań CDC „Vaccine Safety Datalink” (który
    zastosowano do publikacji Verstraetena (zaprzeczającej związkom
    thimerosalu z uszkodzeniami neurologicznymi dzieci), jest obarczony
    wieloma fatalnymi błędami, które czynią go bezużytecznym do
    badań tego typu powiązań i mogą prowadzić do fałszywych wniosków.
    Przyznała też, że protokół ten „nie nadaje się do badania
    bezpieczeństwa szczepionek” i że powinno się przeprowadzić badanie
    włączające rodziców i rodzeństwo, które pozwoli ustalić, czy dzieci
    z rodzinną historią chorób autoimmunologicznych są bardziej narażone
    na szkodliwe działanie szczepionek (
    evidenceofharm.com/VaccineDataLi ... sFinal.pdf ).
  • q_fla 03.12.09, 22:15
    SZCZEPIENIA W POLSCE

    Chcę podkreślić z całą stanowczością, że nie jestem przeciwnikiem
    szczepień – jak to Zarząd PTW stara się mi imputować. Proponuję
    racjonalizację programu szczepień w Polsce i dostosowanie go do
    bezpieczniejszych norm europejskich. Nagonka na mnie ze strony PTW
    jest identyczna do ataków na innych niezależnych badaczy, lekarzy i
    polityków na świecie, którzy odważyli się zakwestionować
    bezpieczeństwo szczepionek. Wskazuje to na zorganizowaną akcję lobby
    szczepionkowego, które kosztem dzieci broni swoich interesów.
    W Polsce umieralność niemowląt (obecnie około 6-7 na 1000 żywych
    urodzeń) jest ok. 2 razy większa niż w krajach skandynawskich, gdzie
    wynosi ona około 3/1000. Co więcej, w r. 2007 umieralność polskich
    niemowląt wzrosła w stosunku do roku poprzedniego („Rozwój
    Demograficzny Polski”, dane statystyczne GUS:
    (www.egospodarka.pl/27871,Rozwoj- ... ,39,1.html). Podobnie w
    ostatnich latach wzrosła umieralność niemowląt w USA. Nie da się
    wykluczyć, że może to
    wynikać z wprowadzenia w Polsce w 2007 r. obowiązkowej szczepionki
    Hib podawanej w drugim miesiącu życia. Według amerykańskiej bazy
    danych VAERS, szczepionka ta powoduje najwięcej ciężkich powikłań i
    zgonów niemowląt
    (wonder.cdc.gov/controller/datarequest/D8).
    Polskie niemowlęta w pierwszych 18 miesiącach życia otrzymują 16
    obowiązkowych szczepień przeciw 10 chorobom: gruźlicy, żółtaczce B,
    błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, odrze, śwince, różyczce, i
    zakażeniom Haemofilus influenzae b. Dodatkowo zalecane są
    szczepienia przeciw: Streptococus pneumoniae, Neisseria
    meningitidis, rotavirus, influenza virus, herpes virus varicellae, i
    hepatitis A virus, co może stanowić razem liczbę 26 szczepień w
    pierwszych 24 miesiącach życia. Nawet zdrowe
    organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych
    szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną
    zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-
    1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008 (
    sph.bu.edu/insider/images/storie ... t_2008.pdf)
  • q_fla 03.12.09, 22:16
    6

    konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem
    wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i
    szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie,
    że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla
    małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny.
    Silnym dowodem na toksyczność zmasowanych szczepień jest publikacja
    niemieckich i austriackich badaczy: „Sudden and unexpected deaths
    after the administration of hexavalent vaccines (diphtheria,
    tetanus, pertussis, poliomyelitis, hepatitis B, Haemophilius
    influenzae type b): is there a signal? (Eur J Pediatr. 2005, 164:61-
    69). Opisuje ona śmierć 19 niemowląt w ciągu paru godzin/dni po
    szczepieniu dwiema szczepionkami heksawalentnymi (DTP- Hib-HepB-IPV)
    w okresie od
    października 2000 do czerwca 2003. Zdrowe przed szczepieniem dzieci
    zmarły w wyniku poszczepiennych obrzęków mózgu i
    płuc oraz zawałów serca. Bardzo niepokoi fakt, że właśnie
    szczepionki heksawalentne są reklamowane dla polskich rodziców na
    stronie: www.szczepienia.pl/mmw/50,5_lub_ ... kawce.html
    (sponsorowanej przez firmę Glaxo) jako alternatywne dla niemowląt.
    Są one pełnopłatne i firma Glaxo udziela nawet rodzicom pożyczek na
    ich zakup. Zgodnie z dokumentami „Charakterystyki Środków
    Farmaceutycznych” zarejestrowanych w Polsce
    szczepionek, które otrzymałam z Urzędu Rejestracji Produktów
    Leczniczych (wysłanymi 9.10.2008 przez Wiceprezesa ds. Produktów
    Leczniczych, dr n. farm. Elżbietę Wojtasik) w Polsce obecnie
    dopuszczonych jest kilka szczepionek ze znaczną zawartością
    thimerosalu:
    • Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
    • Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
    • D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
    • DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
    • TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
    • D - Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
    • DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) - 0,01% THIM
    • DTP - Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01% THIM
    • Szczepionki przeciw grypie – 0,01 % THIM
    Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem
    szczepień może otrzymać do 7 miesiąca życia:
    • 75 µg Hg w Wzb B - (3x 25 µg Hg)
    • 75 µg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 µg)
    • 25 µg Hg (Influenza)
    • Razem = 175 µg Hg

    Do 18 miesiąca może otrzymać dodatkowo 25 µg Hg (z DTP) i 25 µg Hg
    (influenza), razem 225 µg Hg.
  • q_fla 03.12.09, 22:20
    Rtęć jak wiemy akumuluje się w mózgu.
    Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B),
    podawane w pierwszej dobie życia, nierzadko nawet w 2 godziny po
    urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla
    życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy
    Euvax), która dostarcza jednorazowo 25 µg Hg, co stanowi ok. 8,3 µg
    Hg/kg wagi ciała. Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od uważanej
    przez EPA za bezpieczną (0,1 µg Hg/kg/dzień) dla dorosłego
    człowieka. Ponieważ u noworodka bariera krew-mózg nie jest dobrze
    wykształcona, thimerosal wraz z antygenami i substancjami
    pomocniczymi szczepionek (m.in. wodorotlenek glinu; 250 µg) łatwo
    przedostają się o do mózgu, gdzie mogą powodować trwałe uszkodzenia.
    W drugim miesiącu życia polskie niemowlę może otrzymać jednorazowo
    50 µg Hg (25 µg z Wzw B i 25 µg z DTP lub DTP+Hib).
    Dla 4 kg niemowlęcia będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana
    za bezpieczną dla dorosłej osoby.
    Neurotoksyczność związków rtęci została udowodniona ponad wszelką
    wątpliwość w setkach publikacji naukowych. Jest ona synergistycznie
    nasilana przez związki glinu. (Geier et al., J. Tox. Environ.
    Health, Part B, 2007, 10:575-596; Geier & Geier J. Am. Physicians
    and Surgeons, 2003, 8:6-11; Toimela T & Tähti H., Arch Toxicol.
    2004, 78:565-74; Schubert J et al. J. Toxicol.
    Environ. Health, 1978, 4:5-6; Yel
    7

    L et al., Int J Mol Med. 2005, 16:971-7; Humphrey ML et al,
    Neurotoxicology. 2005, 26:407-16; James SJ et al., Neurotoxicology.
    2005, 26:1-8; Baskin DS et al., Toxicol Sci. 2003, 74:361-8).
    Związek wysokiego poziomu rtęci we krwi z autyzmem został też
    opisany przez Desoto MC & Hitlan RT (J Child Neurol. 2007, 22:1308-
    11). To zaledwie kilka wybranych spośród setek
    podobnych publikacji. Neurotoksyczność thimerosalu potwierdzają też
    nasze własne badania prowadzone na szczurach.
    Autorzy najważniejszych analiz dotyczących związków thimerosalu z
    uszkodzeniami neurologicznymi dzieci, Mark i David Geierowie, którzy
    są dezawuowani w liście PTW i przez lobby szczepionkowe, powtórzyli
    analizy pierwotnych danych z CDC na polecenie Kongresu USA.
    Ataki na nich sugerują pozamerytoryczne motywacje establiszmentu
    szczepionkowego, ponieważ Geierowie odważyli się
    ujawnić skrzętnie ukrywane dowody wieloletniego zatruwania dzieci
    rtęcią. Problem neurotoksyczności thimerosalu, jak i zabiegów
    producentów szczepionek oraz niektórych urzędników państwowych
    dążących do ukrycia dowodów tej toksyczności został opisany w
    Oświadczeniu Lyn Redwood, RN, MSN, przewodniczącej Coalition for
    SafeMinds, przed Podkomitetem w
    Obronie Praw i Dobrobytu Człowieka w Komitecie do Spraw Reform Rządu
    Kongresu USA, 8 września 2004 r. i przedstawiony na
    przesłuchaniu „Prawda ujawniona: Nowe odkrycia naukowe odnośnie
    rtęci w medycynie i autyzmie”
    ( www.safeminds.org/pressroom/pres ... femindssep ...).
  • q_fla 03.12.09, 22:21
    Neurobiologom (takim jak ja) nie sposób sobie wyobrazić, żeby tak
    duża ilość Hg, jaką wstrzykuje się niemowlętom, była obojętna dla
    rozwijającego się mózgu i zdrowia dziecka. Badania pokazały, że
    dzieci autystyczne mają upośledzone zdolności eliminowania rtęci z
    organizmu, więc jej toksyczne działanie jest u nich znacznie
    przedłużone (Grether J et al., Int J Toxicol. 2004,
    23:275-6; Mutter J et al. Neuro Endocrinol Lett. 2005, 26:439-46).
    Jedne dzieci zatrute rtęcią od pierwszych godzin życia będą w
    mniejszym lub większym stopniu opóźnione w rozwoju lub upośledzone
    umysłowo, inne będą cierpieć na autyzm, ADHD, padaczkę, astmę,
    cukrzycę, głuchotę i wiele innych trwale okaleczających chorób.
    Kalectwo tych dzieci będzie ich osobistą oraz ich rodzin tragedią.
    Osoby te przez całe życie będą ogromnym obciążeniem dla swych rodzin
    i społeczeństwa. Trudno sobie nawet wyobrazić przyszłość narodu, w
    którym całe pokolenie jest w jakiś sposób neurologicznie uszkodzone.
    Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazuje, że tak właśnie
    jest, i że dzisiejsze dzieci są znacząco cofnięte w rozwoju
    umysłowym w porównaniu z równolatkami z przed 30 lat (Shayer M et
    al., Br J Educ Psychol. 2007, 77:25-41). Podejrzewam, że jest to w
    istotnej mierze populacyjny efekt zatrucia dzieci toksycznymi
    szczepionkami.
    Większość krajów zachodnich wycofała szczepionki z thimerosalem, z
    powodu ich szkodliwości, w 2000r, a kraje skandynawskie ok. r. 1990.
    Dopuszczenie na polski rynek szczepionek z tym związkiem w obecnym
    czasie, gdy powszechnie znana jest toksyczność thimerosalu, jest nie
    do przyjęcia. Od 2001 r. było w Polsce szereg poselskich
    interpelacji do Ministerstwa Zdrowia w
    sprawie szczepionek z thimerosalem i zakupu toksycznej szczepionki
    Euvax B, ale były one systematycznie odrzucane przez
    kolejne rządy. Polska Konstytucja jak i prawo UE gwarantuje
    obywatelom ochronę życia i zdrowia, prawo do decydowania o własnym
    życiu osobistym i do wychowywania swych dzieci zgodnie z własnymi
    przekonaniami. Podczas gdy w krajach Europy Zachodniej szczepienia
    dzieci są dobrowolne, w Polsce stosuje się terror wobec rodziców,
    którzy świadomie nie chcą szczepić swych dzieci. Można się o tym
    przekonać, czytając dramatyczne wypowiedzi na forach dla rodziców.
    Ciekawe jednak, że gdy rodzice żądają od lekarzy lub Sanepidu
    potwierdzenia na piśmie, że biorą na siebie pełną odpowiedzialność
    za możliwe okaleczenie lub uśmiercenie dziecka szczepionką, wszyscy
    odmawiają podpisania takiego dokumentu.
  • q_fla 03.12.09, 22:22
    RACJONALNE MODELE SZCZEPIEŃ

    Modele racjonalnego i bezpieczniejszego kalendarza szczepień
    istnieją od dawna. Dziwne, że Polska wzoruje się w tym względzie na
    USA, które stosują absurdalnie dużą liczbę szczepień i mają
    niewydolną, marnotrawną i skorumpowaną służbę zdrowia, czego
    odzwierciedleniem jest wysoka i wzrastająca śmiertelność niemowląt
    (około 7 na 1000 zdrowych urodzeń). W europejskich krajach
    zachodnich na ogół nie szczepi się noworodków. Wzw B otrzymują tylko
    noworodki matek zakażonych żółtaczką B, a BCG tylko niemowlęta z
    rodzin zagrożonych gruźlicą lub regionów, gdzie zachorowalność na tę
    chorobę

    8

    przekracza 40 na 100 000. W Polsce średnio jest ona ok. 20/100 000.
    Skuteczność szczepionki BCG jest zresztą dyskusyjna, ponieważ szereg
    badań pokazało, że nie chroni przed gruźlicą, a może nawet zwiększać
    zapalność na nią (Bull WHO 1979, 57:819-827; Can Respir J. 2005, 12
    (3):134-8; Am J Epidemiol. 2002,155(7):654-63; Arch Bronconeumol.
    2008 Feb;44(2):75-800).
    W krajach skandynawskich, które od lat cieszą się najlepszymi
    wskaźnikami zdrowotności społeczeństwa oraz najmniejszą
    umieralnością niemowląt, szczepienia są dobrowolne i niemowlęta
    otrzymują pierwsze szczepienia w 3 miesiącu życia lub później;
    Euvac: www.euvac.net/graphics/euvac/vac ... weden.html
    W pierwszych 12 miesiącach życia otrzymują one tylko 9 zalecanych
    szczepień : DTaP, IPV i Hib, a w 18 miesiącu – dodatkowo MMR. Czesi
    mają podobnie racjonalny kalendarz szczepień. Stosują wprawdzie BCG
    w pierwszych 6 tygodniach życia, ale pozostałe szczepienia zaczynają
    dopiero w 13 tygodniu. Prawdopodobnie w dużej mierze dzięki temu
    umieralność niemowląt jest tam zbliżona do skandynawskiej i wynosi
    około 3 na 1000 zdrowych urodzeń. By się przekonać o szkodliwości
    wielu szczepień dla niemowląt, warto przeanalizować amerykańską bazę
    danych VAERS dotyczącą powikłań poszczepiennych zgłoszonych do CDC,
    które według szacunków FDA stanowią od 1 do 10% wszystkich
    przypadków. Baza ta pod naciskiem Kongresu USA została
    udostępniona dla publiczności (wonder.cdc.gov/vaers.html).
    Wynika z niej, że w latach 1990-2008 wskutek powikłań po
    szczepionkach DTP, HepB, MMR, Hib i IPV w USA zmarło od 28 000 do
    280 000 niemowląt do 6 miesiąca życia, a ciężko okaleczonych (w tym
    neurologicznie|) zostało od 127 000 do 1,2 miliona niemowląt. Są to
    ogromne liczby, których w żaden sposób nie da się zmieść pod dywan
    ani zignorować. Ekstrapolując te dane na polską populację, liczba
    poszczepiennycb zgonów niemowląt w ciągu 18 lat mogła wynieść do 35
    000. W przeliczeniu na rok byłoby to 1970 zgonów, co może stanowić
    ok. 85% wszystkich zgonów dzieci (w 2007 wg. GUS było ich 2 300).
  • q_fla 03.12.09, 22:23
    Jak wynika z danych PZH (Państwowego Instytutu Higieny) oraz WHO
    (Światowej Organizacji Zdrowia), w Polsce pomimo wysokiego odsetka
    zaszczepionych (ok. 98%), nadal tysiące dzieci każdego roku chorują
    na choroby zakaźne: świnkę, różyczkę, szkarlatynę i krztusiec, ale
    nikt dziś nie umiera na te choroby. Podobna jest sytuacja w krajach
    Europy Zachodniej.
    W Finlandii, Szwecji, czy Norwegii zachorowalność na krztusiec jest
    nawet znacznie większa niż w Polsce, lecz i tam choroba ta
    nie jest śmiertelna ( www.who.int/immunization_monitor ...
    select.cfm).
    Nie jest to dziwne, bowiem statystyki demograficzne USA pokazują, że
    umieralność na te choroby spadła na wiele lat przed wprowadzeniem
    szczepień. Kiedy się zestawi wskaźniki umieralności niemowląt z
    różnych krajów z programem ich szczepień, rzuca się w oczy fakt, że
    kraje, które stosują powszechne szczepienia noworodków, mają
    znacznie wyższe wskaźniki śmiertelności niemowląt (powyżej 6/1000),
    niż te które na ogół nie szczepią noworodków (ok. 3/1000). Wskaźniki
    te wydają się być niezależne od
    zamożności krajów. Co więcej, kraje skandynawskie, które stosują
    pierwsze szczepienia po 3 miesiącu życia i dawno wyeliminowały
    thimerosal, mają znacznie niższy odsetek dzieci z autyzmem (1:3000),
    niż kraje, które szczepią swe noworodki i nadal stosują thimerosal
    (USA, Polska), gdzie na autyzm cierpi obecnie 1 na 150 dzieci.
    Istnieją więc dowody, że nadmierne, zbyt wczesne oraz toksyczne
    szczepionki są przyczyną zgonów oraz fizycznych i neurologicznych
    okaleczeń milionów dzieci. Moje opinie na ten temat nie są pochopne,
    ani nie wynikają z nacisków żadnych grup interesu. Wynikają z
    dogłębnego zapoznania się z tym problemem i przestudiowania wielu
    dokumentów z różnych wiarygodnych
    źródeł. Widziałam ciężko okaleczone szczepionkami dzieci (i
    dorosłych), rozmawiałam z ich rodzicami i żadne zaklęcia nie
    przekonają mnie, że szczepionki są dla wszystkich bezpieczne. Jako
    doświadczony naukowiec świadomie odrzucam publikacje, o których
    wiadomo, że zostały napisane na zamówienie szczepionkowych grup
    interesu. Być może nie przypadkowo właśnie one są
    przytaczane przez reprezentantów PTW jako „najbardziej wiarygodne”,
    mimo że - jak wykazały niezależne badania - publikacje sponsorowane
    przez firmy farmaceutyczne najczęściej są pozbawione wiarygodności
    (Melander et al. “Evidence biased medicine—selective reporting from
    studies sponsored by pharmaceutical industry: review of studies in
    new drug applications”.
    BMJ 2003, 326:1171-1173; Sameer & Chopra “Industry Funding of
    Clinical Trials: Benefit or Bias?” JAMA 2003, 290:113-114;
    Marcia Angell “The Truth About Drug Companies: How They Deceive Us
    and What To Do About It”.
    9

    Random House, 2007). Mechanizmy produkcji oszustw naukowych w celu
    zagłuszania prawdy i chronienia zysków korporacji kosztem dzieci
    opisane są w liście kongresmana i lekarza Dave’a Weldona, M.D. z
    października 2003 do dyrektor CDC, Dr Julie Gerberding (
    www.thinktwice.com/fraud.htm ). I takie właśnie zafałszowane
    są praktycznie wszystkie publikacje „świadczące” o rzekomym
    bezpieczeństwie thimerosalu. Od dawna wiadomo, że thimerosal,
    podobnie jak inne związki rtęci, jest silnie toksyczny i zabija
    neurony w nanomolarnych stężeniach, więc twierdzenie, że jest
    bezpieczny dla niemowląt, urąga naukowym faktom.
    Formuła konferencji, którą zorganizowałam 25 i 26 października,
    2008, była taka, jaka odpowiada tematowi mego projektu badawczego,
    fundowanego przez KE. Jego celem jest zbadanie rozwojowej
    neurotoksyczności thimerosalu na modelu zwierzęcym oraz korelacji
    szczepień z autyzmem i rtęcią w przydatkach skórnych dzieci.
    Oceniając naukową wartość mojego projektu, panel niezależnych
    recenzentów stwierdził: „Zaproponowane badania są wysoce oryginalne,
    a równocześnie solidnie oparte na poprzednich wynikach Autorki i
    innych badaczy. Autorka jest jedną z pionierów badań nad
    neurosterydami i jest powszechnie znana ze swych prac…. Jeśli
    hipoteza [Autorki] zostanie potwierdzona przez planowane badania,
    będą one miały wielki wpływ na publiczne zdrowie … i niewątpliwie
    przyczynią się do lepszego zrozumienia czynników powodujących
    autyzm”.
  • q_fla 03.12.09, 22:24
    Na konferencję zaprosiłam niezależnych (od korporacji) naukowców z
    USA, UE i z Polski, którzy prowadzą własne badania dotyczące
    toksyczności thimerosalu, do których mam zaufanie. Zaprosiłam też
    kilkoro doświadczonych klinicystów z kraju i zagranicy, którzy leczą
    autystyczne dzieci. To zrozumiałe, że nie zaprosiłam ludzi
    produkujących na zamówienie publikacje, mające na celu zamaskowanie
    toksyczności thimerosalu. Udzielenie im głosu na mojej konferencji
    byłoby policzkiem wymierzonym w naukę oraz w rodziców okaleczonych
    szczepionkami dzieci. Protestowanie przez PTW przeciwko konferencji,
    na której zebrali się ludzie prowadzący badania nad pokrewnymi
    tematami oparte na określonej hipotezie naukowej, godzi w zasady
    demokracji i wolność nauki. Moja krótka wypowiedź w TV w związku z
    konferencją nastąpiła w wyniku wielokrotnych próśb i nalegania o
    wywiad na temat mojego projektu badawczego. Lakonicznie wyraziłam w
    niej swoją przemyślaną opinię (do której mam prawo), a Państwa
    przedstawiciele wypowiedzieli się w tejże audycji. Jest to
    powszechnie przyjęta forma publicznej dyskusji.
    Rzetelne informowanie rodziców o korzyściach, ale i potencjalnych
    zagrożeniach dla dzieci ze strony szczepień jest obowiązkiem
    każdego, kto dysponuje wiedzą na ten temat. Wielu rodziców posiada
    tę wiedzę niezależnie, gdyż jest ona dostępna w Internecie. Rodzice,
    których dzieci zmarły lub zostały okaleczone przez
    szczepienia „wiedzą swoje” i komunikują się ze sobą.
    Wielu boi się szczepień, gdyż wie, iż w razie tragedii zostaną
    pozostawieni sami sobie. Ukrywanie prawdy o szczepieniach sprawia,
    że stracili oni zaufanie do polskiego establiszmentu
    szczepionkowego, o czym świadczą liczne wypowiedzi na forach dla
    rodziców.
    Podobnie jest w USA, gdzie po ujawnieniu udziału CDC w fałszowaniu
    szczepionkowych danych, instytucja ta utraciła wiarygodność w
    społeczeństwie. Sądzę, że zaufanie społeczeństwa do szczepień można
    odbudować tylko wówczas, gdy da się rodzicom swobodny wybór -
    szczepienia lub nie - swoich dzieci (taki, jaki istnieje w krajach
    zachodnich UE), uczciwą informację o korzyściach, ale i zagrożeniach
    ze strony szczepień, oraz zaproponuje się maksymalnie bezpieczny
    kalendarz szczepień. Doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że
    mimo dobrowolności, utrzymuje się tam wysoki (80 do 95%) odsetek
    wykonywania
    zalecanych szczepień.

    PROPOZYCJA ZMIANY PROGRAMU SZCZEPIEŃ W POLSCE

    Propozycja zmiany programu szczepień w Polsce, oparta na analizie
    programów w innych krajach UE (Euvac.net) oraz konsultacjach z
    pediatrami - jest następująca:
    • wyeliminowanie wszystkich szczepionek z thimerosalem;
    • zrezygnowanie ze szczepienia noworodków szczepionkami Wzw B
    (szczepienie tylko noworodków z grupy wysokiego ryzyka, czyli od
    matek zakażonych żółtaczką). Zaoszczędzone na tych szczepionkach
    pieniądze przeznaczyć na higienę szpitali, by nikt się w nich nie
    zarażał.
    • zrezygnowanie ze szczepienia noworodków BCG (stosować tylko u
    dzieci z regionów, gdzie odsetek chorych na gruźlicę wynosi powyżej
    40 na 100 000);
    10

    • w pozostałej grupie dzieci rozpoczęcie szczepień od 4 miesiąca
    życia;
    • zrezygnowanie ze szczepionki krztuścowej pełnokomórkowej;
    • zrezygnowanie z podawania więcej niż trzech rodzajów szczepionek w
    jednym dniu;
    • zrezygnowanie z podawania szczepionek zawierających żywe wirusy
    lub podawanie ich pojedyńczo w bezpiecznych odstępach czasu;
    • udostępnienie szczepionek monowalentnych;
    • zobowiązanie szczepiącego lekarza do przeprowadzenia wstępnego
    wywiadu z rodzicami odnośnie alergii, astmy i innych chorób typu
    autoimmunologicznego oraz powikłań poszczepiennych u członków
    rodziny, co pozwoli przewidzieć, czy u danego dziecka mogą wystąpić
    groźne reakcje poszczepienne. Takie dziecko powinno mieć opracowany
    indywidualny, bardzo ostrożny program szczepień;
    • zobowiązanie szczepiącego lekarza do monitorowania stanu zdrowia
    dzieci po szczepieniach, by w porę uchwycić stany zagrażające życiu
    lub zdrowiu dziecka;
    • stworzenie narodowego programu obowiązkowej rejestracji powikłań i
    zgonów poszczepiennych. Dane te powinny być raportowane do WHO (a
    nie są) i informacje o powikłaniach powinny być zamieszczane w
    książeczkach zdrowia dziecka.
  • q_fla 03.12.09, 22:25
    Jako obywatelka demokratycznego kraju i niezależny naukowiec nie
    powiązany z żadnymi grupami interesu, mam pełne prawo do wyrażania
    własnych poglądów naukowych. Próby dezawuowania mnie przez lobby
    szczepionkowe przypominają mobbing tegoż lobby wobec niezależnych
    naukowców z USA czy UE, którzy odważyli się podjąć badania nad
    bezpieczeństwem szczepionek. Obowiązkiem naukowców jest dociekanie
    prawdy - jakkolwiek byłaby ona dla niektórych niewygodna - i
    działanie na rzecz dobra społeczeństwa. Primum non nocere nadal
    obowiązuje w medycynie. Ponieważ szczepionki są podawane zdrowym
    niemowlętom, muszą być one maksymalnie bezpieczne i nie mogą być
    zagrożeniem dla ich zdrowia i życia.
    Jestem zdumiona, że Zarząd PTW zamiast włączyć się do poważnej
    dyskusji nad szczepieniami, która od lat toczy się na świecie,
    bezkrytycznie podpisuje się pod propagandą producentów szczepionek,
    którzy zalecają szczepić na wszystko – wszystko co się rusza, i
    których jedynym interesem jest zysk. Polska nie jest już zaściankiem
    za żelazną kurtyną, więc liczenie, że polscy rodzice są nadal naiwni
    w sprawie szczepień jest w najlepszym razie arogancją. Trwałe
    okaleczenia i ciężkie choroby będące następstwem toksycznych
    szczepień, wydają się dziś większym problemem i zagrożeniem dla
    społeczeństwa niż przejściowe, uleczalne choroby zakaźne.

    Robert Kennedy Jr. zakończył swój artykuł oskarżeniem „Nasi
    przedstawiciele ochrony zdrowia publicznego świadomie pozwolili
    przemysłowi farmaceutycznemu zatruć całą populację amerykańskich
    dzieci i ich działania stanowią jeden z największych skandali w
    historii amerykańskiej medycyny”.
    To samo tyczy wielu innych krajów. Apeluję do polskiego
    establiszmentu szczepionkowego o uczciwą dyskusję oraz poparcie
    racjonalnych zmian w polskim programie szczepień, które przywrócą do
    niego zaufanie rodziców i uchronią dzieci przed okaleczeniami.
    Konieczne jest też prowadzenie niezależnych (od korporacji) badań
    nad zasadnością stosowania wszystkich obecnie zalecanych szczepień.
    Coraz liczniejsze badania prowadzone w USA, Nowej Zelandii,
    Niemczech, Holandii czy Japonii, które porównują zdrowie dzieci
    szczepionych i nieszczepionych pokazują, że nieszczepione są na ogół
    zdrowsze, znacznie rzadziej chorują na choroby psychoneurologiczne,
    astmę, alergie oraz inne choroby typu autoimmunologicznego, i lepiej
    radzą sobie
    z chorobami zakaźnymi (Epidemiology. 1997 Nov;8(6):678-80; Arerugi.
    2000 Jul;49(7):585-92;
    www.generationrescue.org/survey.html ). Nie ma też
    przekonujących dowodów na to, że w krajach rozwiniętych masowe
    szczepienia zmniejszają współcześnie śmiertelność dzieci, a jeśli
    uwzględni się liczby zgonów poszczepiennych (VAERS), to wydaje się,
    że może być raczej odwrotnie. Zatem twierdzenie, że w obecnym czasie
    w krajach rozwiniętych szczepionki ratują życie i zdrowie wydaje się
    bezpodstawne. Nawet CDC stał się dziś otwarty na takie badania, więc
    ataki na naukowców, którzy badają bezpieczeństwo szczepionek wydają
    się być obarczone konfliktem interesów. Eliminacja zbędnych lub
    szkodliwych szczepień nie tylko może uchronić wiele dzieci od
    chronicznych chorób i okaleczeń, ale i zaoszczędzi wydatków na ich
    długotrwałą opiekę. Nie jest dziś tajemnicą, że firmy farmaceutyczne
    na wielką skalę defraudują systemy opieki zdrowotnej na całym
    świecie. Agresywne promowanie coraz większej liczby szczepionek u
    dzieci i młodzieży wpisuje się w ten właśnie modus operandi.
  • q_fla 03.12.09, 22:26
    www.bmj.com/cgi/content/extract/329/7472/940-e
    www.bmj.com/cgi/content/extract/328/7452/1333-a
    www.organicconsumers.org/politic ... 121905.cfm
    Consumer organisations criticise influence of drug companies
    www.pubmedcentral.nih.gov/articl ... tid=524098

    Podpisano
    prof. dr Maria Dorota Majewska
    Kierownik Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej
    Zakład Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego
    Instytut Psychiatrii i Neurologii
    Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa

    Do wiadomości:
    Minister Zdrowia dr Ewa Kopacz
    Minister Edukacji – K. Hall
    Główny Inspektor Sanitarny – dr med. A. Wojtyła
    Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak
    Przewodnicząca Rady naukowej IPiN – prof. A. Członkowska
    Dyrektor IPiN – Prof. dr hab. D. Ryglewicz
    Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pediatrii – prof. A. Dobrzańska
    Konsultant Krajowy w dziedzinie epidemiologii – prof. Andrzej
    Zieliński
    Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży –
    prof.
    Irena Namysłowska
    Konsultant Wojewódzki w dziedzinie pediatrii – prof. A. Radzikowski
    Red. Marek Nowicki - TVN
  • myelegans 03.12.09, 23:53
  • q_fla 04.12.09, 12:07
    Rzeczywiście zieeeewwww....
    Tak było, jest i bedzie jak chodzi głównie o pieniądze.
    To walka z wiatrakami. uncertain


  • fogito 04.12.09, 16:38
    q_fla napisała:


    > To walka z wiatrakami. uncertain
    >

    A ty niby w to wszystko wierzysz...
  • gabrielle76 06.12.09, 23:09
    Dziwne z tymi powszechnymi szczepieniami na grype wśród lekarzy, bo ja mam w
    rodzinie mnóstwo lekarzy, przyjaznie sie z pediatrami moich dzieci i na prawdę
    nie znam ani jednego lekarza który szczepi sie na grypę, żadne tez nigdy nie
    zaleca tego szczepienia. A przepraszam tesc mojej siostry-pediatra zaszczepił
    sie na grypę i co? po szczepieniu przestał chodzić, diagnoza miastenia (
    udowodnione ze zachorował po szczepionce). Teraz moze chodzic ale nie jest
    sprawny jak kiedyś, kuleje. Nie mam zamiaru nigdy szczepić moich dzieci na grype
    ani sezonowa ani na świńska.

    Wole juz zdrowe odzywianie itp w walce z grypą
  • fogito 07.12.09, 07:06
    gabrielle76 napisała:

    > Wole juz zdrowe odzywianie itp w walce z grypą


    To powodzenia życzę. My się zdrowo odżywiamy i dodatkowo szczepimy.
    Jeśli mamy szczepionki oczywiście uncertain
  • gabrielle76 07.12.09, 12:19
    A ja sie nie szczepię i nie choruję, grype miałąm raz w zyciu
  • annulka.6 07.12.09, 16:39
    Kopiuję fragment z grypy :

    Polska Minister Zdrowia nawołuje do zakończenia “pandemii”,
    tłumaczenie z theflucase.com

    Podczas spotkania Unii Europejskiej w Brukseli, Polska Minister
    Zdrowia, a zarazem lekarz rodzinny, Ewa Kopacz bronia swojej decyzji
    w sprawie niekupowania szczepionki na świńską grypę dla Polski od
    kompanii farmaceutycznych, gdyż te odmówiły przyjęcia na siebie
    odpowiedzialnosci za skutki tej nowej i nieprzetestowanej
    szczepionki. Link do artykułu po niemiecku:

    polskaweb.eu/schweinegrippe-impfung-sinnlos-und-
    wahrscheinlich-gefaehrlich-6578673665.html

    - po czym nastapiły oklaski ze strony niektórych towarzyszacych jej
    osób.
    “W Polsce przez prawie 7 miesiecy histerii wokół świńskiej grypy,
    nie milismy zadnego przypadku zgonu, który mógły być powiązany z
    wirusem H1N1. W chwili obecnej, w ciągu 3 tygodni, 24 osoby zmarły
    rzekomo z powodu wirusa H1N1 we krwi. Jak dotąd, 1158 Polaków jak do
    tej pory zostało zarażonych i tylko kilkoro z nich jest w
    szpitalach, większosć z powodu innych chorób chronicznych
    połączonych ze świńską grypą. Taka sytuacja wystąpiła w przypadku
    niemal wszystkich zmarłych osób. Mieli oni inne schorzenia
    wliczając w to raka, HIV i choroby nerek” powiedziała Kopacz.
    Zauważyła również, że 80% zakażonych świńską grypą miało lżejszy
    przebieg choroby niż w przypadku chorych na grypę sezonową.
    Minister Kopacz zaapelowała by znieść 6 poziom zagrożenia
    pandemicznego i o powrót do normalności.

    “Nie zmienię swojej strategii, za którą jednak podejmuję pełna
    odpowiedzialność. Utrzymałam się na tej pozycji juz przez długi czas
    mimo wielkich nacisków zewnętrznych i jestem zmuszona do podjecia
    pewnych decyzji. Ale nie mogę z czystym sumieniem ustapić”

    W międzyczasie Kopacz zostala zaatakowana przez Janusza
    Kochanowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich, który we wtorek w
    Warszawie, wniósł wobec niej oskarżenie kryminalne o brak reakcji na
    pandemię, co z kolei może być przyczyną spekulacji na temat jego
    ewentualnych powiązań finansowych z kartelem farmaceutycznym.
    Promocja pandemii, choć rzeczywistości trudno zweryfikować jej
    istnienie, powoduje ogromne profity dla tego kartelu.
    Nawet austriacki Minister Zdrowia Alois Stöger przyznał, że nie ma
    pandemii świnskiej grypy i zaapelował do Światowej Organizacji
    Zdrowia o przekalkulowanie deklaracji o 6 poziomie pandemii. Stöger
    został ostro zaatakowany po tym jak zamówił dla Austrii toksyczne i
    nieprzetestowane szczepionki Baxtera, marnując przez to poważne
    fundusze publiczne, gdyż większość społeczeństwa odmówiła ich
    przyjęcia.

    Oskarżenia kryminalne powinny zostac wniesione przeciwko
    Kochanowskiemu, za nadużycie swojej pozycji i narażenie na
    niebezpieczeństwo życia Polaków poprzez naciski na Ministerstwo
    Zdrowia by zakupiło szczepionki na świńską grypę, z profitem dla
    kompanii farmaceutycznych.
    Polskie media otrzyzmały natomiast pochwałę od czynników oficjalnych
    za “rzetelne” relacjonowanie stanu faktycznego – że nie ma żadnej
    pandemii, w przeciwieństwie do prasy zagranicznej, która szerzy
    panikę i w ten sposób pomaga w zdobyciu wielkich korzysci
    finansowych przemysłowi farmaceutycznemu.

  • myelegans 07.12.09, 17:33
    Przepraszam, a co ma mowic teraz jak wylala dziecko z kapiela? Idzie
    w zaparte, chociaz fakty mowia co innego.

    Trzeba byc wyjatkowym arogantem i nonszalantem, zeby podejmowac
    takie decyzje w kraju, w ktorym sluzba zdrowia jest TAK niewydolna i
    w rozsypce i tak POTWORNIE nieprzygotowana na wzrost zachorowan.

    W wzrost zachorowan, to: brak personelu, lekarstw, diagnostyki,
    sprzetu nie tylko w szpitalach i na oddzialach zakaznych, ale to sie
    rozlewa na CALA opieke zdrowotna. I dzieje sie tak jak w jednym ze
    szpitali, na oddziale wewnetrznym z 20 osob personelu zachorowalo na
    grype 6 i ... caly oddzial zostal zamkniety, a chorych wypisano do
    domu. Ile osob umrze z powodu grypy nigdy na nia nie chorujac juz
    sie nie liczy.
    Szczepionka jest NAJTANSZA forma PREWENCJI, szczegolnie w kraju
    gdzie sluzba zdrowia piszczy z niedofinansowania, dezorganizacji,
    braku globalnego podejscia do epidemia (ktora jest niezaleznie od
    tego jak chcemy oczy zamykac).
    Wyglada na to, ze w reszcie cywilizowanego swiata smiertelnosc z
    powodu H1N1 wynosi 1 na 1000, w Polsce 54 na 1150. Dla porownania w
    Belgii zmarlo 5 osob. Brawo Kopacz, tak
    trzymac!!!!

    I tak FYI, szczepionki zostaly zrobione na polecenie RZADOW, ktore
    je finansowaly. Firmy farmaceutyczne wcale sie nie rzucily jak sepy
    na robienie szczepionki tak same, od siebie z dobroci serca. Wiesz
    dlaczego? Bo by na tym poplynely bez pomocy finansowej rzadow.
    A wiesz dlaczego rzady nalegaly na opracowanie i produkcje
    szczepionki? W ramach starej zasady "lepiej (i taniej) zapobiegac
    niz leczyc. W Stanach koszt szczepionki 5$, jedniodniowy pobyt w
    szpitalu 2000$. Jak sie otworzy kurek z jednej strony, trzeba
    przykrecic z drugiej.

    Jeszcze 40 lat temu bylo ponad 50 firm produkujacych szczepionki
    (rowniez w Polsce mielismy wytwornie szczepionek. Ile ich zostalo?
    Zero!!!!), dzisiaj jest.... 5 na swiecie, bo to interes wyjatkowo
    nierentowny. ZADNA firma farmaceutyczna nie utrzyma sie tylko z
    produkcji szczepionek. Kosztuje ten interes duzo, BARDZO duzo,
    sprzedawany jest za smieszne pieniadze, prawie kosztem produkcji.
    Chiron (ostatni samodzielny producent szczepionki p/grypie) poplynal
    i zostal kupiony przez Novartis, gdzie szczepionki stanowia BARDZO
    maly % terapii. Chiron poplynal, bo w jednym roku mieli
    zanieczyszczenie na produkcji (zdarza sie czesto w produkcji
    biologics), i wystarczylo, zeby juz sie nie utrzymali.
    Nie masz pojecia o niczym, powtarzasz farmazony, ktore przekazuja
    glodne sensacji, demagogiczne media, albo jeszcze lepiej politycy,
    ktorzy g...o wiedza o nauce i medycynie.

    www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Pomorze-grypa-nadwyrezyla-
    budzety-szpitali,13473,1.html

    www.rynekzdrowia.pl/Choroby-zakazne/Krakow-nowa-grypa-w-dzieciecym-
    szpitalu,13448,22.html

    www.rynekzdrowia.pl/Choroby-zakazne/Grypa-najwiecej-chorych-jest-na-
    Pomorzu,13409,22.html

    www.rynekzdrowia.pl/Choroby-zakazne/Warszawa-dziecko-zarazone-nowa-
    grypa-w-szpitalu,13489,22.html

    wiadomosci.onet.pl/2090144,11,lawinowo_rosnie_liczba_chorych_na_grype
    ,item.html
  • gabrielle76 07.12.09, 20:42
    myelegans przesadzasz jak zwykle, na świnska grype umarło to tej pory ponad 6
    tys osób, na sezonowa umiera rocznie nawet milion ludzi na swiecie. Wyluzuj, nie
    panikuj i nie wyolbrzymiaj
  • annulka.6 07.12.09, 21:08
    Bu ha ha ha! Ale się ubawiłam! Ty cytujesz "rzetelne" brukowe
    strony! Grypa celowo jest w tym roku medialna, w latach 2000- 2003
    gdy była wysoka zachorowalność Polaków na grypę nie przekazywano
    publicznych informacji o zgonach wskutek powikłań. No, nie
    było "cudownych szczepionek", fakt. NFZ ledwo dyszy, ale podatnicy
    mają brać odpowiedzialność za cudowne,kontrowersyjne panaceum?

    "Jeszcze 40 lat temu bylo ponad 50 firm produkujacych szczepionki
    > (rowniez w Polsce mielismy wytwornie szczepionek. Ile ich zostalo?
    > Zero!!!!), dzisiaj jest.... 5 na swiecie, bo to interes wyjatkowo
    > nierentowny."
    Chcesz wiedzieć jaki jest powód gospodarczego załamania Polski we
    wszystkich dziedzinach? Odpowiedź jest prosta, logiczna jak w
    przypadku hipermarketów, które skutecznie zlikwidowały masę polskich
    sklepów i handlowców.Idzie globalizacja, będzie coraz większa
    monopolizacja, a za tym wzrost cen. To walka na śmierć i życie.Sama
    się przekonasz-światowa komuna!

    "Nie masz pojecia o niczym, powtarzasz farmazony, ktore przekazuja
    > glodne sensacji, demagogiczne media, albo jeszcze lepiej politycy,
    > ktorzy g...o wiedza o nauce i medycynie."
    Ty Myelegans, w swoim kalendarzu szczepień "przeciw wszystkim
    zarazom tego świata", pominęłaś najważniejsze- szczepienie przeciw
    wściekliźnie.Powtarzaj je koniecznie co rok! Przy takich dawkach
    rtęci,które krążą w Twoich żyłach to już i tak nie ma żadnego
    znaczenia.
  • myelegans 07.12.09, 22:40
    Grypa celowo jest w tym roku medialna, w latach 2000- 2003
    > gdy była wysoka zachorowalność Polaków na grypę nie przekazywano
    > publicznych informacji o zgonach wskutek powikłań

    To skad Ty masz te niepubliczne informacje? Podziel sie i nas
    uswiadom. Wszyscy krzycza ile to co roku z powodu "zwyklej" grypy
    ludzi umiera, a ja jeszcze nie widzialam ZADNYCH raportow do tej
    pory. NO to ilu ludzi umiera co roku w POLSCE na grype?

    Widzisz, w panstwie, w ktorym sluzba zdrowia jest tak strasznie
    niedofinansowana, gdzie malo potrzeba, aby kryzyc wystapil, trzeba
    postawic przede wszystkim na prewencje, nie na leczenie ewentualnych
    komplikacji, ktore sa, sa u dzieci, u ludzi mlodych, u ludzi
    zdrowych i o tym juz media glosno mowia. To nie jest zwykly sezon
    grypowy. A tu zamknieto oczy i poszlo w zaparte, jak sie zamknie
    oczy to problem zniknie.

    Jezeli Wegrzy i RUmuni potrafili wyprodukowac wlasne szcepionki, to
    nie rozumiem dlaczego Polska nie potrafila.

    FYI, z puszce tunczyka jest o wiele wiecej rteci niz w
    wielowalentnych szczepionkach, w monowalentnych, pediatrycznych
    timerosalu nie ma, wbrew temu co twierdzi pewna p. dr.
  • gabrielle76 08.12.09, 11:02
    myelegans daj juz sobie spokój, bo piszesz bzdury, cytujesz bzdury i jestes mega
    przewrazliwiona. Rtęć nadal jest w szczepionkach wiec nie bredź, chcesz ładowac
    w siebie i swoje dziecko kazde świństwo, prosze bardzo Twój wybór, ale jestem
    niemal na 100% pewna ze kiedys bedziesz żałowała pakowania w dzieciaka co tylko
    jest mozliwe.
    Preferujesz pakowanie do organizmu kazda szczepionkę , sztuczne witaminy którymi
    sie opychasz z rodzina, sorry ale dla mnie nie jestes wzorem do nasladowania...
  • myelegans 08.12.09, 14:34
    Tu gdzie mieszkam timerosol wycofano na polecenie FDA, ze
    szczepionek pediatrycznych 9 lat temu, tak wiec WSZYSTKIE
    szczepionki pediatryczne sa dostepne w wersji bez konserwantow.
    gdybym mieszkala w Polsce to zadbalabym o to, zeby wiedziec jaki ma
    sklad szczepionka i postarac sie o monowalentne, ktore sa
    zarejestrowane przez EMEA.

    Szczepie dziecko z kalendarza, tak jak zaleca AAP (American Academy
    of Pediatrics), nie moj pojedynczy pediatra. Daje rodzinie i dziecku
    JEDNA witamine przez 4 miesiace w roku, bo jest niezbedna do
    procesow immunologicznych (chroni przed sezonowymi infekcjami w
    zimie) i fizjologicznych, bo w naszej strefie klimatycznej WSZYSCY
    maja jej niedobory, bo w wielu krajach dostrzega sie to i dodaje
    witamine D3 do mleka, sokow, chleba itd. bo wszyscy maja jej za malo.
    Wielu epidemiologow uwaza, ze to dzieki niedoborom slonca i w
    konsekwencji witaminy D3 w zimie sa grypy i infekcje gornych drog,
    bo stymuluje ona produkcje waznych immunologicznie czynnikow. Jak mi
    ktos podsyla naukowe artykuly, to ja mu dziekuje, nie zamykam oczu i
    udaje, ze moja niefachowa wiedza jest najlepsza, a ja jestem
    nieomylna.
    Coraz wiecej pojawia sie raportow, ze witamina D3 chroni przed
    grypa, i nawet u ludzi, ktorzy maja jej wysoki poziom szczepionka
    moze byc mniej efektywna
    "A recent publication from the Vitamin D Council indicates that
    there may be a trade-off between the innate immunity offered by
    vitamin D and the adaptive immunity (antibodies) provided by a flu
    vaccine. In other words, if a person has high enough vitamin D
    levels, he or she may not even respond to vaccination by producing
    antibodies! Other reports are now filtering in from physicians who
    are claiming strong benefits against H1N1 in patients that have
    undergone vitamin D supplementation."
    www.examiner.com/x-24721-Denver-Health-Examiner~y2009m9d23-Vitamin-D-critical-for-protection-against-flu

    www.vitamindcouncil.org/newsletter/h1n1-flu-and-vitamin-d.shtml

    W kraju, w ktorym grypa szaleje i nie ma dostepu do szczepionek
    lekarze powinni ja zalecac, ale kto jest na biezaco z publikacjami?
    Ilu lekarzy nawet czyta nieprzetlumaczona literature.


    O moje dziecko sie nie martw, jest wyjatkowo zdrowe, w tym sezonie,
    oprocz jednodniowej, poronnej swinskiej nie byl chory na NIC (moze
    dzieki suplementacji wit. D3) antybiotyk mial podany raz w ciagu 5
    lat. To choroby oslabiaja i wyniszczaja organizm nie szczepionki i
    musialabym miec BARDZO silne NAUKOWE dowody, zeby zmienic zdanie, a
    na to sie nie zanosi.
    Tu dyskusje zamykam, zly biomed dzisiaj mam wink
  • myelegans 08.12.09, 15:07
    O juz znalazlam. Witamina D3 stymuluje wytwarzanie ponad 200
    antimicrobial peptides (AMP) - przecibakteryjnych peptydow, ktore
    sa czescia wrodzonej odpornosci i bierze udzial w zwalczaniu
    bakterii wirusow i grzybow.
    Jest silna sezonowa korelacja pomiedzy poziomem witaminy D3 i
    sezonowymi infekcjami, sezon grypowy konczy sie w maju, kiedy jest
    sliniejsze slonce i wit. D3 osiaga optymalny poziom.


    "Antimicrobial Peptide (AMP)Small protein with broad-spectrum
    antimicrobial activity against bacteria, viruses, and fungi. AMPs
    alter the host immune response through receptor-dependent
    interactions and have been shown to be important in such diverse
    functions as angiogenesis, wound healing, and chemotaxis. Vitamin D
    up-regulates ability to fight infections by helping produce over 200
    antimicrobial peptides, the most important of which is cathelicidin."


    "Two systems exist in your body to fight infections, the innate or
    immediate system and the acquired or adaptive immune system that
    makes antibodies. Recent evidence indicates seasonal impairments of
    the antimicrobial peptide (AMPs) systems are crucial to impaired
    innate immunity, impairments caused by seasonal fluctuations in 25-
    hydroxyvitamin D [25(OH)D] levels. The evidence that vitamin D has
    profound effects on innate immunity is rapidly growing. Janet
    Raloff. The Antibiotic Vitamin. Science News.
    Unlike adaptive immunity, innate immunity is that branch of host
    defense that is "hard-wired" to respond rapidly to microorganisms
    using genetically encoded effectors that are ready for activation by
    an antigen before the body has ever encountered that antigen. Of the
    effectors, the best studied are the antimicrobial peptides (AMPs).
    Both epithelial tissues and phagocytic blood cells produce AMPs;
    they exhibit rapid and broad-spectrum antimicrobial activity against
    bacteria, fungi, and viruses. In general, they act by rapidly and
    irreversibly damaging the lipoprotein membranes of microbial
    targets, including enveloped viruses, like influenza."

    www.examiner.com/x-24721-Denver-Health-Examiner~y2009m9d23-Vitamin-D-critical-for-protection-against-flu
  • annulka.6 08.12.09, 17:56
    Myelegans, a jakie dawki stosujesz u siebie i u dziecka? Rozumiem,że
    podajesz syntetyczną, czy w tranie? Jaki preparat? Z vit D3 to
    prawda,że działa bakteriobójczo i uodparniająco.
  • myelegans 08.12.09, 18:07
    W tranie sa niewielkie ilosci i w zaleznosci od zrodla i
    preparatyki rozne ilosci (powinno byc napisane na nalepce).
    Najwiecej witaminy dostajemy ze slonca, w innych naturalnych
    zrodlach nie ma wystarczajaco, no chyba, ze ktos pochlania 2kg
    tlustej makreli dziennie.
    U nas mleko jest fortyfikowane witamina D3, 200IU na szklanke, ale
    te ilosci tez nie sa aptecznie wymierzone przez producentow, moga
    byc roznice +/- 30%.
    Synowi (22kg) daje 1000 jednostek dziennie w pigulce od wrzesnia do
    kwietnia, doroslym zalecane jest 5000-10000 jednostek. My bierzemy
    5000 jednostek codziennie. Przynajmniej u nas mozna kupic w sklepach
    ze zdrowa zywnoscia w formulacji, 1000, 2000 i 5000 jednostek na
    tabletke. Pomimo tego poziom 25(OH) ma 40ng/ml, czyli zupelnie
    sredni. Do utrzymania wlasciwych funkcji odpornosciowych zalecane
    jest utrzymywanie poziomu 50-70ng/ml albo nawet wyzszych.

    Spotkalam sie tez z zaleceniami niektorych lekarzy, podawania DUZYCH
    dawek witaminy D3 przy grypie, u doroslych nawet 20,000 jednostek na
    dzien, u dzieci odpowiednio mniejsza. Ma byc o wiele skuteczniejsza
    niz np. Tamiflu.
  • dorek3 09.12.09, 10:25
    w Polsce nie ma dostępnych preparatów ani OTC ani tym bardzie suplementów z takimi zawartościami bo są wielokrotnie powyżej zalecanych norm (10 mcg (200 jednostek)/dobą dla dziecka do 10 rż). Trzeba by namówić lekarza na wystawienie recepty (krople , które podaje się niemowlakom maja zawartość 10 000-20 000 jednostek/ml) albo zjeść wielokrotność dawki.

    Możesz podesłać linka do jakiś porządnych opracowań na ten temat. Bo rynek wszelkich suplementów w Stanach jest niestety kompletnie nieuregulowany w tej kwestii i to co tam kupić może każdy często w Europie jest zabronione.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • myelegans 09.12.09, 14:47
    Dorek, bardzo duzo jest publikacji na PubMed, wpiszesz "vitamin D3
    supplement" "albo "vitamin D3 deficiency" i Ci wypluje tysiace.
    Nawet abstrakty warto przeleciec. np.
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19835345?itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSu
    m&ordinalpos=6

    Poza tym bardziej popularne linki, ktore zamiescilam wyzej, tam tez
    sa odniesienia do publikowanych wynikow.
    200IU/dzien dla dzieci w naszej strefie klimatycznej to duzo za
    malo, nie ma sily zeby podtrzymac metabolit na wlasciwym poziomie
    cala zime i wczesna wiosne. Niedobory wit. D3 sa okreslane jako
    endemiczne, dotycza prawie wszystkich stref klimatycznych.

    Lekarze coraz czesciej zalecaja swoim pacjentom zwiekszone dawki i
    proaktywnie badaja poziom 25(OH). Suplementy oczywiscie, ze sa
    regulowane, wszystkie musza byc rejestrowane w FDA, nawet na ich
    stronie jest lista nieregulowanych suplementow. Nie ida one takimi
    samymi sciezkami regulacyjnymi jak leki, tzn. nie wymagaja prob
    klinicznych. FDA nie zmienia formalnych RDI (recommended daily
    intake) ustalonych 40 lat temu, kiedy nawet jeszcze testu z krwi nie
    bylo, bo sobie zazyczyli prob klinicznych, bo moze to byc
    skategoryzowane nie jako suplement. Proby kliniczne jak wiesz trwaja
    latami. Tak na prawde witamina D3 nie jest witamina w klasycznym
    znaczeniu, bo nie jest ko-factorem, ale jest hormonem (czynnikiem
    transcrypcyjnym) i antybiotykiem (cathelicidin) wytwarzanym przez
    organizm indukcyjnie podczas czynnej infekcji wirusowej, czy
    bakteryjnej. Bardzo interesujacy i unikalny mechanizm. Poczytaj
    troche biochemicznych prac.

    Moj lekarz jak i pediatra zalecaja w miesiacach zimowych podwoic,
    albo potroic dawke, robia to nawet bez testow, chociaz jest dodawane
    do mleka, sokow i chleba. Poprosilam pediatre z ciekawosci o test po
    lecie i poszlam po 2 miesiacach na kolejny test, i w dalszym ciagu
    tez poziom jest dobry, ale moglby byc lepszy nawet z suplementacja.

    Mozna kupic na internecie z reputowanego zrodla, lekarka mi podala.

    Czytalam prace o podawaniu pacjentom z chorobami
    neurodegenaracyjnymi Alzheimer np. 50,000jednostek na raz przez
    kilka tygodni. Widac bylo poprawe w funkcjach poznawczych i
    zatrzymanie postepu choroby. Zapobiega tez demyelinizacji wlokien
    nerwowych, wiec zatrzymuje procesy degeneracyjne przy stwardnieniu
    rozsianym
    Bylo tez kilka prac nad terapia wit. D3 dzieci autystycznych.

    Rola w systemie odpornosciowym i zwalczaniu infekcji jest znana od
    dawna.

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18377099?itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSu
    m&ordinalpos=1

  • annulka.6 09.12.09, 13:35
    Moje dziecko niestety źle reaguja na tran i wszelkiej maści
    uodpoarniacze.Od razu ma alergiczny ślinotok. Nam pozostał tylko
    stary vibovit, zamiast innych stymulatorów. A d3 niestety polscy
    lekarze nie chcą przepisywać powyżej 2 roku życia. Słońce faktycznie
    stymuluje powstawanie d3, ci którzy się dużo ruszają na powietrzu,
    mają mocniejsze i silniejsze kości. Tyle,że to białe, ostre słońce i
    bez filtrów uv u dzieci teraz ani rusz... więc d3 i tak słabiej
    dociera do skóry.
  • dorek3 08.12.09, 11:07
    myelegans, częściowo się z Tobą zgadzam (ewoluowałam smile i stwierdzam że Kopacz jest nieodpowiedzialna nie rezerwując/zakupując szczepionek przynajmniej dla grup podwyższonego ryzyka), ale chwilami zaprzeczasz sama sobie. Z jednej strony niedawno wszędzie pisałaś że wirus pandemiczny dominuje a z drugiej strony piszesz o śmiertelności 54/1150.
    Przecież wszyscy wiemy że zachorowań nie jest 1150 (tyle jest powiedzionych wiarygodnym testem) a znacznie więcej, rzędu 70-80% z kilkuset tysięcy zachorowań.A więc i śmiertelność jest wielokrotnie niższa.
    Co do reszty, zgoda.
  • myelegans 08.12.09, 14:46
    Bo wirus pandemiczny dominuje patrzac na dane epidemiologiczne z
    polkuli pln i na razie niewiele sie zmienia w dynamice. Moze H1N1
    wyprze w tym sezonie sezonowke. Z punktu widzenia epidemiologicznego
    bedzie interesujaco.
    Ja wiem, ze statystycznie ta smiertelnosc jest duzo nizsza, ale z
    boku to tak wyglada, bo takie sa dane do d...y i slabo ekstrapoluja.
    Nie trzeba testowac kazdego przypadku. Wiesz co mnie nigdy
    smiertelnosc nie przerazala, i gdyby to tylko o smiertelnosc w tym
    wszystkim chodzilo, to bym sie tak nie zzymala na posuniecia rzadu,
    ale o objetosc i zasieg choroby, w silnie niedofinansowanym
    systemie, gdzie z powodu epidemii, ofiary moga byc niekoniecznie z
    powodu grypy, a posrednie i ogromne koszty dla sluzby zdrowia,
    gospodarki itd.
    Z dotychczasowych przypadkach smiertelnych wyszlo, ze wszystkie
    osoby byly zarazone H1N1, nie sezonowka, CHYBA ze nie podaja do
    statystyk zejsc w powodu grypy, ktora w wyniku testow byla inna niz
    H1N1. Nie ma danych, mozna sobie gdybac.
    Z drugiej strony, nie rozumiem dlaczego te testy sa tak drogie.
    Instrument do qPCR jest owszem drogi, ale nie AZ tak drogi,
    splacilby sie szybko, trzeba by zainwestowac troche w automatyzacje
    i mozna badac tysiace probek dziennie przez jedno laboratorium. Nie
    trzeba kupowac drogich kitow do analizy, mozna zrobic samemu,
    zaprojektowac primery i byloby o wiele taniej niz te do niczego
    testy paskowe.
  • mama303 15.12.09, 22:09
    dorek3 napisała:

    > a z drugiej strony piszesz o śmiertelności 54/1150.
    > Przecież wszyscy wiemy że zachorowań nie jest 1150 (tyle jest
    powiedzionych wia
    > rygodnym testem) a znacznie więcej, rzędu 70-80% z kilkuset
    tysięcy zachorowań.
    > A więc i śmiertelność jest wielokrotnie niższa.

    Albo wyższa, nie wiemy czy kazdy zmarły nagle nie był zarażony...
  • omamamia1 12.12.09, 18:08
    zamierzam przesledzić Twoje wątki pisane na forach i jeśli natknę
    się na takie w których wprost powołujesz się na to,że jesteś
    lekarzem zgłoszę to administracji portalu,jest to nadużycie,które
    może być niebezpieczne(nie będę podawać w tym miejscu podstawy
    prawnej)

  • protozoa 13.12.09, 12:32
    Nie musisz się fatygować. W wielu wątkach powoływałam sie na to, ze jestem
    lekarzem. Proszę Cie bardzo zgłaszaj gdzie chcesz : do administratora, do
    Okręgowej Izby Lekarskiej ( Warszawa ul. Grójecka - numeru nie pamiętam, wejście
    od podwórka), do prokuratury ( jesli wg miejsca zamieszkania to Ursynów), do
    księdza probsozcza ( nazwiska nie znam, jestem osoba niepraktykującą). Droga
    wolna. Czekam na rezultaty.
  • omamamia1 14.12.09, 14:45
    szkodliwość takich tez nie wynika z treści,które tu zamieszczasz
    lecz z tego,że powołujesz się na swoje wykształcenie medyczne
    (niektóre szczegóły Twojej pracy zawodowej trącą mitomanią gdyż
    doskonale znam ich realia).Twój sarkazm skierowany pod moim adresem
    świadczy wyłącznie o Tobie,czekasz na rezultaty,bardzo dobrze,nie
    będzie przynajmniej niemiłego zaskoczenia.
  • protozoa 14.12.09, 15:32
    Ano czekam. Znasz realia? Cudnie! Doszukujesz sie mitomanii - niedoczekanie.
    Zazdrościsz? Na nauke nigdy nie jest za póżno.Sarkazm? Taka jetsem. Czekam na
    rezultaty Twoich działań - juz niejeden mnie straszył i tyle.
  • gabrielle76 14.12.09, 22:30
    bez przesady , Protozoa nigdy tu nikogo do niczego nie nakłaniała, co z tego że
    pisze ze jest lekarzem, nikomu porad medycznych na forum nie udziela, nikomu nie
    szkodzi wiec nie ma co popadac w paranoje. Fakt ze jest czasami wkurzajaca ale
    mozna sie do niej przyzwyczaic wink

  • megi1973 07.01.10, 15:25
    dziewczyno co ty za bzdury wypisujesz na forum? zaszczepić się bo
    szczepionki są bezpieczne hahaha żaden lekarz ani producent tego nie
    powie a ty jesteś pewna hahahaha ale się uśmiałam. I nie pisz że
    leczenie jest proste bo objawowe!!!! A te 5-7% społeczeństwa to
    właśnie nie miało rozumu że się zaszczepiło-oni są chodzącą bombą
    biologiczną z żywymi wirusami grypy wenątrz organizmu!!!
  • fogito 07.01.10, 19:37
    megi1973 napisała:

    > dziewczyno co ty za bzdury wypisujesz na forum?

    Ty tak sama do siebie wołasz?

    zaszczepić się bo
    > szczepionki są bezpieczne hahaha żaden lekarz ani producent tego
    nie
    > powie

    Ja dwa tygodnie temu zaszczepiłam się w Stanach wraz z rodziną i tam
    wszyscy mówią, że szczepionki są bezpieczne na równi ze
    szczepionkami przeciw sezonowej grypie.

    >a ty jesteś pewna hahahaha ale się uśmiałam.

    Ja jestem pewna



    I nie pisz że
    > leczenie jest proste bo objawowe!!!!

    Tu się zgodzę - leczenie może byc bardzo trudne.

    A te 5-7% społeczeństwa to
    > właśnie nie miało rozumu że się zaszczepiło-oni są chodzącą bombą
    > biologiczną z żywymi wirusami grypy wenątrz organizmu!!!

    surprised nie żywymi tylko martwymi, więc nie wybuchną jeśli się tak bardzo
    boisz smile
    Ja czuje sie świetnie, dziecko i mąz też. A mamy za sobą szczepienia
    również na sezonówkę.
  • megi1973 11.01.10, 15:25
    fogito to ty wierzysz co mówią w stanach??? hahaha dobre
  • fogito 11.01.10, 17:40
    megi1973 napisała:

    > fogito to ty wierzysz co mówią w stanach??? hahaha dobre

    megi, a ty wierzysz w to, co mówią w polsce??? hahaha dobre

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka