Grzybica skóry - jaka maść ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam !

    Zmiany na ręku synka ( 1,5 r. ) okazały się grzybem. Sprawdziłam to u dwóch
    lekarzy. Obydwaj lekarze zalecili maść ze sterydem o działaniu
    przeciwgrzybiczym.
    Ale mam ja stosować przynajmniej dwa tygodnie !
    Przeraziła mnie informacja w ulotce, żeby raczej nie stosowac maści u
    dzieci , a jeżeli już, to tylko kilka dni.
    Do tego ostrzeżenie żeby nie smarować dużych powierzchni. A Miłek zajęty ma
    juz prawie cały nadgarstek i krostki przeniosły się na przedramię.
    To napewno jest duża powierzchnia.
    Jakie macie doswiadczenia z leczeniem grzybicy skóry ?
    Mam się zamartwiać czy nie ?
    Kasia
    • Witam,czasem stare sposoby sa najlepsze,polecam Rivel-zel(rywanol)2 do 3 razy
      dziennie,mozna zakleic plasterkiem,lub zabandazowac,poobserwoj przez 5 dni co
      sie bedzie dzialo,jezeli lepiej,i nie bedzie zaczerwienienia,to dalej
      smaruj,dwa tyggodnie,przy grzybach wazne jest gotowanie bielizny,oraz prasowanie
      zycze zdrowia
      pozdrowienia
      Alicja
      • Czy możesz napisać jak wyglądają te zmiany? Czy są na nich krostki czy tylko
        sucha skóra i czy to swędzi?
        Ja z moja córcią byłam u homeopatki, która posługuje się wahadełkiem.
        Powiedziała, że Kinga ma drożdżaki. Przepisała specjalny preparat
        homeopatyczny, ale zadziałał na krótko. Wybieram się do niej w tym tygodniu,
        zobaczymy co nam powie. Może trzeba zwiększyć dawkę tego leku.
        Na drożdżaki pomaga jej clotrimazol i dodatkowo zmienione chorobowo miejsca
        smaruję gencjaną na roztworze wodnym. W latach 30 używano tylko gencjany do
        grzybicy ciała.(bo więcej preparatów nie wymyslono). Podobno niezły tez jest
        pevaryl lipogel, tyle, że jest to mała tubka i kosztuje około 40 złotych.
        Wczoraj zaniosłam jej kał na badanie pod kątem Candida. Bo byc może, to co ma
        na skórze to są wyparcia gzrybicze.
        Dam znać co do leków homeopatycznych na grzybicę. Ważne jest też czy ktoś z
        bliskiego otoczenia nie ma grzybicy i czy dziecko nie ma kontaktu ze
        zwierzakami, najczęstrzymi nosicielami grzybicy sa koty. Sam kot może nie miec
        gzybicy ale może ja przenosić.

        Życze powodzenia z walką z gzybkami!
        pozdrawiam
        • Bardzo dziękuję z informację i odpowiadam na pytania.

          Zacznę od tego ,że Miłosz ma grzybicę układu pokarmowego. Od dawna, teraz
          jesteśmy po kuracji citroseptem i jest lepiej. Nic innego nie działało.
          Ale nawet w najostrzejszj fazie nie miał zmian na skórze, tylko obrzydliwe
          stolce.
          A teraz nagle pojawiły sie pojedyńcze krostki, twarde, czerwone na nadgarstku,
          które bardzo szybko zlały się w jedną bordową skorupę. Wygląda to jak
          zrogowacenie od którego odchodzą niestety następne krostki na przedramię
          A ponieważ mały gryzie łapy ( kolejne zęby w drodze), to zmiany pojawiły się
          też na górnej wardze.Na razie są to tylko krostki. Za waszą radą oprócz maści
          smaruję to też rivelem, to napewno nie zaszkodzi.
          Chciałam zrobić z tego wymaz, ale pani laborantka odradziła. Stwierdziła że na
          wynik będę czekała miesiąc, a do tego czasu być może leki zlikwiduja problem.
          Jestem lekko załamana, chyba nigdy nie pozbędziemy się tych grzybów.
          Walczymy z nimi od wakacji.
          Dorciu, a jak to wygląda u Twojej córy i dokładnie co powiedziała homeopatka o
          tych wyparciach. Zbieram jak najwięcej informacji o tej chorobie, bo
          zdominowała nasze życie. A ja chcę z nią wygrać !
          Pozdrawiam i dziękuję.
          Kasia
          • Moja homeopatka twierdzi, że dzieci zostają zakżone grzybem często w zyciu
            łonowym, mimo iż matka nie odczuwa żadnych dolegliwości. U mnie może to sie
            potwierdzać, gdyż mając 15 lat zaraziłam się grzybicą od kota. Leczenie trwało
            około 6 m-cy, ale i tak kiedy jestem osłbiona grzybica ta mi się odzywa w
            jednym miejscu na twarzy. Krostki sa niewidoczne tyle, że mocno swędzą.
            Po 2 dniach samo przechodzi.
            Dodatkowo teściowie przez 15 lat mieli kota, którego oddali 2 m-ce temu. On
            też może byc winowajca grzybicy.
            Po przeczytaniu artykułu na temat przerostu Candida, potwierdza się, że Kinga
            nie może jeść w ogóle słodkich rzeczy. Po dodaniu glukozy do jabłak Kinga cała
            była w plamach.Zaatakowane miała prawie wszystkie fałdki na skórze. Kiedy
            Kinga miała brzydkie nogi, przez cały czas czerwone z plamami, udałam się do
            Prof. alergologii i ten nie zaprzeczył, że to może byc grzybica. Pomógł nam
            wtedy clotrimazol, którego on kazał uzywać. Dodatkowo zalecił bactroban, ale
            bałam się go użyć.
            W czwartek będę u homeopatki, o ile nas nie zasypie, bo mamy do niej 150 km.,
            napiszę jak czegoś się dowiem na temat grzybicy.

            pozdrawiam
    • może spróbuj tego :
      www.laboratorianatury.pl/produkt.php?id=3
      ja zamawialam w aptece.
      myslę , ze przemywac mozesz spokojnie / jeśli się okaze , ze nie ma uczulenia/
      doustnie to jak uważasz , bo na opakowaniu pisze , ze produkt jest przeznaczony
      dla doroslych. ja podawalam tez doustnie / przy zap. krtani zamiast bactrimu /
      4x1,5 ml - moje dzieci wazą 17 i 18 kg i maja prawie 3 i 5,5 lat.
      dawkowanie wzielam z tej strony:
      www.bioter.pl/preparaty/srebro.htm
      pozdr. ewa
      • Możesz też spróbować Citrosept, skoro go znasz (piszesz, że już leczyłaś
        Citroseptem grzybicę przewodu pokarmowego u synka). W małej broszurce
        sprzedawanej z preparatem jest opis zastosowania na grzybicę skóry, a możesz
        też napisać do firmy na adres citrosept@citrosept.pl i poprosić o radę. Ja
        pisałam do nich dwa razy, dostałam wyczerpującą odpowiedź na drugi dzień i
        rady się sprawdziły (tylko było to inne schorzenie).
        K.
        • Witam !

          Dzięki za przypomnienie o Citrosepcie. Ja tez korzystałam z rad konsultanta i
          byłam bardzo zadowolona. Zaraz do nich napiszę. Na razie smaruję skórę
          sterydem, bo marzę o jak najszybszym pozbyciu się tego świństwa.
          Na domiar złego Miłek się rozchorował i niestety lekarz zalecił antybiotyk. Ale
          chyba się jeszcze wstrzymam, bo wszystko co udało mi sie zaleczyć ( przewód
          pokarmowy ), pójdzie w diabły.
          Bardzo dziękuję za pomoc.
          Kasia
          • ja dawałam srebro wlasnie z obawy przed drożdzami w przew. pokarm. - dopiero
            skończylismy leczenie i zaraz potem syn bral antybiotyk. na cytrusy ma
            uczulenie , wiec citrosept odpada.
            clotrimazol jest dość slaby , zresztą jest bez recepty - ale zawsze warto
            sprobować.

            jeśli chodzi o srebro to odpowiedź od producenta:

            dlaczego nie wolno stosowac go u dzieci ,

            W Polsce nie są przeprowadzane badania na dzieciach
            i dlatego Ag100 jest przeznaczony dla osób dorosłych.
            Za granicą Ag100 jest szerzej stosowany. Tam dla dzieci,
            kobiet w ciąży i matek karmiących jest dawkowanie.
            W przypadku dzieci dawkowanie jest mniejsze:
            - dla nastoletnich dzieci - połowa dawki jak dla dorosłego
            - poniżej 10 roku życia - mniej proporcjonalnie do wieku
            - niemowlaki - bardzo minimalną dawkę, gdyż może
            wystąpić uczulenie.
            Zawsze można się skonsultować z lekarzem, ponieważ
            w naszej firmie nie ma konsultanta medycznego, gdyż
            Ag100 nie jest lekarstwem, tylko jest to suplement diety,
            czyli środek specjalnego spożycia.

            czy mozna pomieszac go przed spożyciem np. w wodą z
            sokiem, herbatą.. itp.-czy straci wtedy wlasciwosci ?

            Można, ale nie jest to konieczne, gdyż Ag100 nie ma
            wyraźnego smaku ani zapachu, który by ewentualnie
            przeszkadzał w spożywaniu go w postaci jakiej on jest
            proponowany. Najlepiej jest przyjmować Ag100 przed
            posiłkiem na czczo.
    • Jesli chodzi o grzybice skory to bardzo polecam Tobie Clotrimazolum w kremie.
      Moj synek mial grzybice na udach. Smarowalam mu tym Clotrimazolum chore miejsca
      i po 4-5 dniach nie bylo juz sladu. Moze sprawdzi sie tez u Ciebie.
      Zycze powodzenia i wytrwalosci.

      Magda - mama Adasia (ur.21.11.2002)
    • Kasiu, a jaką maść na tego grzybka przepisał Wam dermatolog?
      --
      Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
      Nowy album ze zdjęciami Michała - zapraszam do oglądania smile))
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&q=Michałek&k=7
      • Aniu !

        Własnie miałam do ciebie pisać !
        Najpierw to był Mycosolon, a teraz po konsultacji z drugim dermatologiem
        robiony na receptę Mecortolon z dodatkiem ichtiolu i siarki.
        Na razie nie widać zmiany , oprócz tego że zrobiła się z tego obrzydliwa
        skorupa. Daję mu tez kropelki homeopatyczne R 82.
        Miłosz wygląda jak kupka nieszczęścia, tym bardziej że po tej gorączce dostał
        obrzydliwej wysypki na twarzy i nogach. Do tego alergiczna pokrzywka po nowym
        soczku na plecach i brzuchu. Jak nie widzi, to ja płaczę. Dziwne jest to że
        drapie się tylko po uszach. Zastanawiam sie czy i tam nie dotarła grzybica,
        choć nie ma żadnych zmian.
        Aha, i nas dopadła stulejka. Pomna Twoich problemów, spytałam o to lekarza.
        Mamy nakaz odciągania napletka, ale jak mały wydobrzeje, bo teraz jest wściekły
        na cały świat.
        Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        Kasia

        Przepraszam za odrobinę prywaty.
        • Kasiu,
          a zapytaj może dermatologa, co sądziłby o zastosowaniu preparatu o nazwie
          Pimafucort(producent: Yamanouchi). Co prawda ten specyfik również zawiera
          steryd (a konkretnie hydrokortyzon), ale może będzie jakoś łagodniej działał.
          Poza hydrokortyzonem w składzie leku jest też neomycyna i - co najważniejsze -
          "natamycyna (pimarycyna), antybiotyk o działaniu grzybobójczym, zwłaszcza
          wobec grzybów drożdżopodobnych (Candida spp.)" - to z ulotki.
          Nam pediatra zapisał maść Pimafucort do stosowania na stan zapalny siusiaka,
          jak Michał był bardzo maleńki. Siusiak to okolice bardzo delikatne (nawet
          kawałek śluzówki tam jest). No i Michał miał wtedy zaledwie kilkanaście
          tygodni. Więc może ten preparat jest bezpieczniejszy niż pozostałe.
          Poza tym w ulotce jest napisane, że lek jest dostępny również w postaci
          emulsji do stosowania na skórę. I ta emulsja, jak wynika z ulotki, ma jeszcze
          o połowę mniej hydrokortyzonu i neomycyny. Podaje Ci ilości substancji
          czynnych w emulsji:
          * Hydrocortisonum - 5,0 mg/g
          * Natamycinum - 10,0 mg/g
          * Neomycinum - 1750 I.U./g
          Porównaj sobie ze swoimi maściami i - koniecznie (!!!) - skonsultuj z
          dermatologiem.
          Strasznie mi przykro, jak czytam, co sie tam u Was dzieje.
          Trzymajcie sie mimo to.

          --
          Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
          Nowy album ze zdjęciami Michała - zapraszam do oglądania smile))
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&q=Michałek&k=7
          • Czesc!!!
            Moj synek mial na udach takie popekane krostki, z ktorych schodzila tez skorka.
            Krostki mial cale zaczerwienione i chyba go to swedzialo, bo stale tam sie
            drapal przy przewijaniu. Na szczescie Clotrimazolum bardzo pomoglo.
            Mam nadzieje, ze u Twojego synka jest juz lepiej. U nas po 4-5 dniach grzybica
            zniknela bez sladu. Pozdrawiam. Magda
        • przypomnialam sobie, ze kiedys stosowalam na mala grzybicza zmiane na raczce
          Nataszki - Krem 1% Exoderil. i dość szybko była poprawa.
          zycze efektywnej kuracji
          --
          pozdrawiam
          Dośka mama Nataszki (28/11/02)
          • Witam

            Doska , dziękuję za namiar na atlas. Co prawda oglądanie tego nie należy do
            przyjemnosci, natomiast mam pewność że to grzybica.
            Mam w domu Exoderil, właściwie nawet nie wiem skąd. Ale jest to kolejny pomysł.
            Na razie gubie sie w ilości tubek z maściami , tak bardzo Miłosz jest obsypany.
            Pocieszający jest fakt że w odebranym dzisiaj badaniu kału nie ma grzybów !!!
            To naprawdę cud. Pierwszy raz od pół roku.
            Kasia
    • Cieszę się że nie macie już grzybka w przewodzie pokarmowym, za to u nas jest
      Candida w kale. Wczoraj robiliśmy też wymas z odbytu, zobaczymy co wyjdzie.
      Nie wiem co robić, śledzę teraz wątki i szukam czegoś na temat Candidy.
      pozdrawiam
      • Dorciu !

        Wyszperasz na forum wiele cennych informacji, bo ja wielokrotnie podejmowałam
        ten temat. Po półrocznych przeprawach z grzybicą nabrałam doświadczenia. Jeżeli
        chcesz, służę pomocą.
        Natomiast zastanowił mnie ten wymaz z odbytu. Nigdy nie mielismy go zlecanego.
        W jakim celu jest robiony ?
        Kasia
        • Wymaz zaleciła nam lekarka z poradni ryzyka okołoporodowego, która obejrzawszy
          wynik z sanepidu, stwierdziła, że to wcale nie musi być grzybica układu
          pokarmowego. Dzisiaj dzwoniłam do szpitala i okazało się, że wymaz jest O.K. i
          nic tam nie rośnie. Czyli jednak grzybica ukł. pokarmowego
          Kinga nie chce jeść, ma biały język, przez cały czas go wysuła, łapie i
          drapie. Pędzluje jej go gencjaną, za ładnie to nie wygląda i jak na razie
          wcale nie pomaga. Dzisiaj muszę iść do rodzinnego lekarza i porozmawiać co jej
          daje. Wysłałam męża po enterol, przeczytam ulotkę i zobaczę czy jej podawać

          Mieliśmy, dzisiaj jechać do homeopatki, ale zachorowała i wizyta odbędzie się
          najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

          pozdrawiam serdecznie
          Dorota
          • To cholerstwo w ogóle się nie cofa ! Cały czas jest twarde i szorstkie.
            Do tego coraz bardziej bordowieje. Rzucić tę maść w cholerę, czy dalej
            smarować ? Do lekarza idę dopiero w środę. Rady rady rady...
            Kasia
            • A probowalas smarowac tym Clotrimazolum w kremie, ktory Tobie wczesniej
              polecilam?
              Mam nadzieje, ze szybko uporasz sie z ta Grzybica i dzieciotko bedzie juz
              zdrowe.
              zycze duzo zdrowia.
              Pozdrawiam. Magda
            • Kasiu, a pytałaś dermatologa o ten Pimafucort?

              --
              Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
              Nowy album ze zdjęciami Michała - zapraszam do oglądania smile))
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&q=Michałek&k=7
              • witam,jaka teraz mascia smarujesz,jezeli ta od lekarza-to nie przerywaj leczenia
                z twojego opisu wynika ze robi sie skorupa-czyli prawdopodobnie zasycha-nie
                jestem lekarzem ale u mojej corki takze zasychalo,wlacznie ze zmiana barwy,a
                pozniej powoli zaczelo odpadac-na marginesie nie cuduj ze wszystkimi masciami
                poniewaz grzyby bardzo szybko sie uodparniaja-jezeli masz mozliwosc to zrob
                wymaz bedziesz wiedziela,na co reaguje to cudo,do kontroli u lekarza
                wytrzymasz,polecilam Tobie rivel,zapytaj farmaceuty czy mozesz stosowac przy
                tej masci,ktora uzywasz-jezeli tak ,to rob opatrunek z mocno nasiaknietym
                gazikiem-tak zeby bylo mokro,przy leczeniu grzybow trzeba czekac nawet do 2
                tygodni na wyniki-przy dotykaniu tego cuda,uwazaj zebys nie zarazila zdrowej
                tkanki-takze dezynfekcja rak np spirytus salicylowy.
                Trzymaj sie
                Alicja
                • Dziekuję za szybki odzew. Odpowiem hurtem.
                  Smaruje tylko tą mascią przepisaną przez lekarza. Po konsultacji z nim odnośnie
                  leków które polecałyście, stanowczo obstawał przy swojej decyzji.
                  Ale trochę mnie pocieszyłaś Alicjo opisem zaleczania zmian u swojej córki.
                  Nie nastawiałam sie na natychmiastową poprawę, ale liczyłam na JAKIEŚ zmiany na
                  lepsze. Nie pozostaje nic innego jak czekać.
                  Dodatkowym problemem jest wysypka pogorączkowa, szczególnie nasilona na rękach.
                  Niemalże zlała się z tym grzybem ( od tej owalnej plamy odchodza małe
                  krostki ). I właściwie nie wiem teraz co smarować. Ale zauważyłam, że plama i
                  część krostek jest mocno czerwona, inne bledną. Więc pewnie maść działa na
                  grzyba, resztę zostawiając w spokoju.
                  I jeszcze ta dezynfekcja !
                  Miłosz nie daje sobie tej łapki obwiązać, a przecież wszystko nią dotyka.
                  Co sie da gotuję, wszystko prasuję.

                  Popadam w małą paranoję i wszędzie widzę pleśń.
                  Kłaniam się w pas i dziękuje.
                  Kasia grzybiarka
    • Kasia jak walka z grzybem, czy jest poprawa?

      pozdrawiam
      • Pacjencie, lecz się sam !

        Włożyłam wszystko głęboko w szufladę i sama zaczęłam stosować Exoderil.
        Teraz jest znacznie lepiej, co nie znaczy super. Ale widzę poprawę.
        A lekarz - dermatolog dziecięcy z uporem maniaka przepisuje coraz silniejsze
        sterydy !!! Na grzyba !!!
        Tak więc może wygramy tę bitwę.
        Ale niepokoją mnie wypryski po infekcji.
        Nawet posmarowałam je Elocomem, ale zero reakcji. Cholera wie co to ?

        Dorciu a jak u Was ?
        K.
        • Kingi skóra po infekcji też wygląda nieciekawie.
          Miała ona swojego czasu wyprzenia grzybicze, też to nie reagowało na Elocom,
          lekarze upierali się, że to alergia. Dopiero clotrimazol i maść z cynkiem
          pomogła.
          Kinga wtej chwili dostaje nystatynę, a dodatkowo od wczoraj smaruje jej łapki
          nystatyną w pudrze. Pdaję też lek homeopatyczny na Candida, - Albicansan D5.
          Po podaniu nystatyny uspokoiło się z "ciemieniuchą", ale to ciemieniucha chyba
          nie była tylko grzybica. (Okrągłe swędzące pierścionki na głowie).
          Wyczytałam w jednej książce, że łojotokowe zapalenie skóry występuje często u
          ludzi zakażonych Candida.(ponad 90%) Kinga ma takie żółtawe plamy na nóżkach,
          chyba łojotokowe. A Candida w niej w kale wyszło pokaźne.
          Tylko nie wiem co z jej łapkami, schodzi z niej skórka (taka biała), a w
          zgięciach są zaczrwienienia, dodatkowo swędzi. Może to jest reakcja na kurz?
          Powinnam chyba zrobić wymaz ze skórki, bo niemogę smarować jej niczym tłustym,
          a sterydy pogarszaja sprawę.
          Daje jej dodatkowo Enterol 250, bo na nutriplant chyba źle reaguje.

          pozdrawiam Dorota
          • Posypały nam się dzieciaki...
            Ale zainteresowałas mnie Nystatyną w pudrze. Pierwszy raz o tym słyszę.
            Czy też jest na receptę i czy stosuje się ją na grzybka na skórze ?
            A jak wyglądały te wyprzenia o których piszesz ?
            Bo zastanawiam się, czy to co ja biorę za wysypkę po gorączce nie jest kolejną
            kolonią grzyba.
            Przynajmniej nic ( tfu, tfu ) Miłosza nie swędzi.
            Kasia
            • Tą zasypkę przyniosła mi wczoraj mama, kupiła ją w aptece po znajomości. Nie
              wiem czy potrzebna jest recepta, ale jak da jakiś efekt stosowanie tej zasypki
              to napszę.
              Te wyprzenia grzybicze, były takie żywo czerwone, niekiedy bladły i robiły się
              jakby żólte.(w trakcie spania) Były dosyć płaskie i mało szorstkie, wyglądały
              jakby zlewające się czerwone krostki, swędziały ją , ale nie tak starsznie.
              Kinga miała je w fałdach szyi, ale przed tem miała też pod pampersem, pod
              pępuszkiem. Zrobiło się takie kułeczko, jakby z marszoną skórką. Wewnątrz
              wyglądało to nieźle, tylko obrzeża też były czerwone, ale niekiedy zółtawe.
              Po kilku tygodniach walki z tym, rozniosło się to na fałdkę nad "pipką". Te
              miejsce chorobowe znajdowało się wzdłuz tej fałdki.
              Nie pomagał elocom, dopiero clotrimazol i maść z cynkiem,
              a na szyi pomogło mycie wodą z kalikiem.
              Na głowie też miała takie pierścionki, tyle, że były żółte i takie
              łojotokowate, swędziały ją, szczególnie w nocy. Na razie to zniknęło.

              Wysypki, które miała Kinga do 7 m-ca ja nie swędziały.
              Teraz trzymam diete bezcukrową, bo wiem, że cukier sprzyja drożdżakom,
              zrezygnowałam nawet z jabłek.

              pozdrawiam Dorota
            • Witam,jest nystatyna w masci,to jest Macmiror Complex
              (nifuratel,nystatyna),niestety jest ona z lekiem przeciw bakteryjnym,ale
              nystatyna nie dziala na dermatofity(od zwierzat)
              cos takiego jak Pevaryl-dziala na grzyby oraz dermatofity,rowniez na bakterie
              Gram dodatnie,tak z ciekawosci,robilyscie wymaz-od razu z antybiogramem-mysle
              ze byloby to najlepsze rozwiazanie.
              Pozdrowienia
              Alicja






              • Apriv, czy ty masz wykształcenie farmaceutyczne ?
                Bo masz wiele informacji o lekach. Bardzo dokładnych.
                A sprawa z wymazem u mnie leży odłogiem.
                Dwa laboratoria zbyły mnie, panie twierdziły że materiał musi pobrać lekarz.
                Dwa przyszpitalne, do których trafiłam nie robią akurat dermatofitów.
                A ja niestety juz nie mam pieniędzy żeby zapłacić prywatnie za kolejną wizytę i
                potem jeszcze za wymaz. Smutna rzeczywistość.
                Gdyby nadal nie było poprawy to pewnie wydobyłabym tę kasę spod ziemi, ale na
                razie świta w tunelu.
                Kasia
        • Witam,swiete slowa-pacjencie lecz sie sam,Ekxoderil jest takze na
          dermatofity,troszke slabiej dziala na Canndida-ale powinnien pomoc(z tego co
          opisujesz,to chyba nie sa)leczenie nawet do 4-6 tygodni(minimum 2 tygodnie po
          ustapieniu objawow),rzeczywiscie trzeba zmienic lekarza,ja tak sie
          zastanawiam,czy oni robia to specjalnie-objawy szybko ustapia-czyli nie bedzie
          odpowiednio dlugo stosowany lek przeciw grzybiczny,i wiadomo szybki powrot
          grzyba,a tym samym wizyta u lekarza-czyli pieniazki dla niego,Exsoderil dziala
          takze na bakterie(G+,G-),te wypryski po infekcji(moze byc
          wszysko,grzyb ,bakterie,jak bylo dziecko leczono dostalo antybiotyk-czy tylko
          objawowo,jezeli bylo nadkazenie bakteryjne, trzeba sprawdzic mocz okolo po
          tygodniu,dokladnie obejrzyj dziecku gardlo)
          nie jestem farmaceuta-mam wyksztalcenie biologiczne,szukalam lekarstwa dla
          mojej coreczki(dlugo lekarze nie potralili nam pomoc)i mozna powiedziec ze
          liznelam co nieco farmacje,jezeli interesuja Cie odpowiednie linki moglabym
          Tobie przeslac,ale na priva.Coreczke mam juz zdrowa ,ale nie mam zaufania do
          lekarzy poprostu ich kontroluje(ich prace)
          Zycze zdrowia
          Pozdrowienia
          Alicja





          • Apriv

            Z nieba spadasz jak kasza manna nie tylko pewnie mnie. Widzę dużo twoich
            odpowiedzi na forum. No to naciągnę cię jeszcze na informację.
            Miłosz nie dostał antybiotyku, bo uparłam się żeby spróbowac bez ( grzybica
            układu pokarmowego dopiero co zaleczona ). Dostał Eurespal i Grip.... coś tam
            coś tam , lek przeciwwirusowy. Właściwie po czterech dniach mu przeszło.
            Zostały tylko wypryski.
            Lekarz go oglądał po dwóch tygodniach po chorobie i gardło miał OK.
            Czy sądzisz że pomimo tego należałoby zrobić badanie moczu ? I jakie ?
            I po co ?
            I poproszę oczywiście o link na adres marcykk@poczta.onet.pl.
            Bardzo dziękuję.

            Kasia

            Z ręką jest coraz lepiej.
            • kasiu, wiesz, że mój syn tez ma na imię Miłosz?smile napisałam ci maila. Nystatyna
              w pudrze to antybiotyk p/grzybiczy działający miejscowo, a w zawiesinie to
              doustny, nie wchłaniający się z przewodu pokarmowego. To antybiotyk p/grzybiczy
              więc podejrzewam że działa tylko na grzyby, nie powinien więc wyjaławiac
              przewodu pokarmowego.
              --
              zamienię poczucie humoru na powód do śmiechu
              • moje dziecko miało coś bardzo podobnego jak twoje. Lekarz zlecił maści ze
                sterydami(hydrokorizon), nic nie pomagały, było jeszcze gorzej. Stwierdził
                oczywiście że to alergia kontaktowa: na kurz,spowodowana przez kontakt z wodą.
                Sama odstawiłam maści po tygodniu. Od 4 dni stosuję clotrimazol9on jest głównie
                na drożdżaki) i ręce młodego sa już prawie zdrowiutkiesmile a doustnie daję mu
                nystatynę.
                --
                zamienię poczucie humoru na powód do śmiechu
            • Witam,wyslalam wiadomosc na podany adres-ale wrocila do mnie spowrotem,Kasiu
              zobacz czy jest prawidlowy(napewno-bo przeciez Twoj),sproboje na gazetowy,albo
              jeszcze raz-poczekam na meza-moze to ja cos nie tak robie.
              Pozdrowienia
              Alicja
    • Witajcie, dołączamy do grona walczących z grzybkamismile
      Od paru dni na zmiany na rączkach Michałą stosujemy Pimafucort (wcześniej był
      Advantan, bo zmiany zostały zdiagnozowane jako alergia kontaktowa).
      Niestety Pimafucort pomaga mniej więcej tak samo jak wcześniej Advantan, czyli
      NIC!!!
      Jestem przerażona, bo tydzień temu Michał miał tylko zaczerwienioną skórę
      pomiędzy palcami, a teraz do zaczerwienień pomiędzy palcami doszły malutkie
      krostki oraz czerwone plamki na całej wewnętrznej stronie dłoni. Druga rączka -
      w trochę lepszym stanie (ale z nią od początku było lepiej).
      Wczoraj - spanikowani - pojechaliśmy do dermatologa. Lekarz zalecił pozostanie
      przy stosowaniu Pimafucortu jeszcze przez dwa dni, a gdyby zmiany się
      rozprzestrzeniały, to zmienić na maść recepturową. W składzie - naturalnie -
      zero antybiotyków grzybobójczych, tylko hydrocortison + jakieś tam ble ble typu
      lanolina.
      Co robić???
      Czy któraś z Was wie, co najlepiej zastosować w przypadku infekcji drożdżakami?
      Czytałam Wasze wcześniejsze posty i widzę, że Exoderil, stosowany przez Kasię,
      nadaje się głównie do walki z dermatofitami. To co najlepsze na drożdżaki?
      I co radzicie w sprawie tej maści hydrocortisonowej? Smarować już od jutra, czy
      też nie smarować? Może jednak zostać przy Pimafucorcie (który jednak "ma w
      sobie coś" przeciwko grzybom), a w poniedziałek szukac kolejnego dermatologa?
      --
      Anka, mama Michałka
      Michał zimowy (i nie tylko)
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&k=10&q=Michałek&nxt=36
      • sorki, odpisałam ci trochę wyżejsmile, nad twoim postem.
        --
        zamienię poczucie humoru na powód do śmiechu
        • Aniu !

          Przepisuję częściowo z ulotki Exoderilu:
          Niftifina działa na dermatofity, drożdżaki, plesniaki oraz inne grzyby.
          Oczywiście jeżeli wiesz ( robiłaś wymaz ?) co to jest łatwo sprawdzić czy ta
          maść podziała ( teoretycznie ).
          Natomiast nie nalezy oczekiwac cudu w jeden dzien. My Exoderil stosujemy juz od
          dwóch tygodni. Skóra przypomina juz skórę, ale nadal jest zaczerwieniona.
          Kasia
      • Kasiu,
        nie robiliśmy wymazu.
        W atlasie dermatologii, do którego link któraś z mam zamieściła w tym wątku,
        nie znalazłam co prawda zdjęcia zmian grzybiczych podobnych do tych, które ma
        Michał. Ale jakoś tak za pewnik przyjęłam, że diagnoza o infekcji drożdżakowej
        jest prawidłowa.
        Jeżeli chodzi o skuteczność kuracji, to ja bym rozumiała, że stosowanie maści
        nie przynosi natychmiastowej poprawy. Ale jak z dnia na dzień jest coraz gorzej
        (obszar skóry zajety przez zmiany jest coraz większy i zmiany są coraz
        bardziej "uciążliwe") - to rodzi się podejrzenie, że może lekarstwo jest jednak
        źle dobrane. I trzymanie się go może tylko zaszodzić, a wypróbowanie czegoś
        nowego - to będzie strzał w dzisiątkę. Tak jak miało to miejsce w przypadku
        synka Anatemki.
        No właśnie, Anatemko, odnośnie Clotrimazolu...
        Ten dermatolog, który przepisał Michałowi Pimafucort, nad Clotrimazolem też się
        na początku zastanawiał. Tylko stwierdził, że Pimafucort działa łagodniej. Więc
        mielimy zacząć od Pimafucortu, a na Clotrimazol przejść później, gdyby
        Pimafucort okazał się za słaby. A teraz mamy właśnie przejść na coś
        silniejszego, ale - wbrew oczekiwaniom - nie jest to Clotrimazol, tylko maść
        sterydowa!!!

        --
        Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
        Nowy album ze zdjęciami Michała - zapraszam do oglądania smile))
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&q=Michałek&k=7
        • Bardzo, ale to BARDZO chciałabym wiedzieć o co chodzi z tymi sterydami.
          Będąc kilka dni temu u dermatologa na sprawdzeniu łapy Miłka, powiedziałam że
          zaczęliśmy stosować Exoderil z dobrym skutkiem ( czego nie można powiedzieć o
          kuracji Mycosolonem, który przepisała ).Pani stwierdziła że to TYLKO preparat
          p/grzybiczy i dała receptę na Cutivate. Na moje pytanie czy steryd jest
          konieczny , bo słyszałam o jego szkodliwości i to że nie stosuje się go na
          zmiany grzybicze, spojrzała spode łba i nic nie odpowiedziała.
          To jakaś wielka tajemnica ...
          Wiem na pewno, steryd pogarszał stan ręki Miłosza.
          Aniu, zmieniaj maść, jeżeli jest gorzej, zmiany przynajmniej powinny
          przyhamować.
          A może ty będziesz bardziej zdeterminowana i wypytasz lekarza o stosowanie
          sterydów na grzybki ? Męczy mnie niewiedza.
          Kasia
          • Witam Cie Kasiu,przepraszam,ze nie odpowiedzialam od razu,i tak mieszkam za
            granica-badanie moczu przy chorobach u dzieci jest standardowe,byl tutaj na
            forum watek,jezeli dziecko nie dostalo antybiotyku,a dostalo lek przeciwwirusowy
            (czy byla to napewno wirusowka),wiec tak przy wirusowkach nie trzeba od razu
            leciec do laboratorium,natomiast przy infekcjach bakteryjnych-szczegolnie gdy
            np pojawiaja sie wysypki(paciorkowce,gronkowce)po chorobie,do trzech tygodni po
            nalezalo by zrobic badanie ogolne oraz gdy wyniki nie sa wzorcowe,to takze
            posiew(bakterie moga przez uklad krwionosny lub,limfatyczny zasiedlic drogi
            moczowe-nerki,doprowadzajac dostanu zapalnego-lub gorzej do urosepsis)ja zawsze
            robie takze posiew,i wiem wtedy ze dziecko jest czyste,czyli wyeliminowalo
            patogeny z organizmu ,moja mala takze nie dostaje od razu antybiotyku,takze
            jest to wazne,zeby kontrolowac drogi moczowe,sprawa wypryskow-czy one pojawily
            sie przed choroba,podczas wystapienia goraczki,czy kilka dni po goraczce
            Pozdrowienia
            Alicja








        • Aniu,
          Pimafucort też jest sterydem, niestety.
          a dokładnie: sterydy + chemioterapeutyki przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze
          piszę to tak informacyjnie, żebyś wiedziała (jeśli wiedziałaś, to przepraszamwink

          --
          pozdrawiam
          Dośka mama Nataszki (28/11/02)
    • Witam!
      Jednak bylabym za posiewem.I zwykle labolatoria mikrobiologiczne zajmuja sie
      tez "grzybami" i wymazu wcale nie musi pobierac lekarz,mozna zrobic to na
      miejscu w labolatorium.I na wyniki czeka sie kilka dni.Wazne aby dokladnie
      zdiagnozowac grzyba,wtedy robi sie antybiogram i mozna okreslic na jaki
      antybiotyk badz chemioterapeutyk grzyb jest najbardziej wrazliwy.Faktem jest ze
      grzybice nie sa latwe do zwalczenia,ale stosujac wycelowane dokladnie w grzyba
      leki mozna sie z nimi uporac.A sterydy generalnie maja dzialanie przeciwzapalne
      i same w sobie nie sa lekiem na grzyba,zwalczaja niejako tylko objawy nie
      przyczyne.Zycze powodzenia w leczeniu i pozdrawiam - Magda
    • Słuchajcie, czy Waszym zdaniem jest możliwe, żeby infekcja drożdżakowa
      przeniosła się spomiędzy palców u rąk na czoło?
      Przedwczoraj Michałowi wyskoczyły właśnie na czole trzy "cosie" - dwa
      przypominają zwykłe krostki a jeden wygląda trochę jak pęcherzyki, ale jest
      suchutki i raczej twardy (na pewno nie ma w nim żadnego płynu surowiczego).
      "Cosie" raczej nie swędzą - ani rau nie zaobserwowałam, żeby Michał próbował je
      drapać.
      Planowałam posmarować je Pimafucortem, który z umiarkowanym - co prawda - ale
      jednak powodzeniem, stosujemy na łapki. Wyszłam z założenia, że skoro w maści
      jest i steryd, i antybiotyk przeciwbakteryjny, i antybiotyk przeciwgrzybiczy -
      to któreś z nich zadziała.
      Niestety, niepotrzebnie zadzwoniłam do dermatologa, żeby upewnić się co do
      słuszności mojego "planu". Dermatolog powiedział, że przeskoczenie drożdżaków
      na czoło jest raczej mało prawdopodobne (skóra sucha, dobrze wentylowana). I że
      lepiej Pimafucortu nie stosować.
      Nie mam już zdrowia kolejny raz jechać z synkiem do dermatologa tylko po to,
      żeby te trzy krostki pokazać.
      Może przychodzi Wam do głowy jakiś bezpieczny preparat o działaniu odkażajacym,
      którym można by było te "cosie" potraktować?
      --
      Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
      Michał zimowy - i nie tylkosmile))
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&k=10&q=Michałek&nxt=36
      • Hi hi hi Aniu !

        Miłosz miał Cosie na górnej wardze. Nie smarowałam mu tego sterydem , tylko
        Rivelem w maści. Potem jak przeszliśmy na Exoderil, to paćkałam mu tę wargę jak
        spał.Po krostkach nie ma śladu. A Rivel możesz dodatkowo stosować na łapki.
        Jedyny skutek uboczny to "cudna " zółć dookoła .
        Kasia
        • Sama nie wiem, czy mam jeszcze prawo występować w tym wątku wink)),
          bo mój Michał NIE MA grzybicy.
          Przynajmniej tak brzmi najświeższa diagnoza, z wczoraj.
          To znaczy diagnozy właściwie nie ma. Wiadomo tylko, że to na pewno nie jest to
          kandydoza (jak twierdziło dwóch ostatnich lekarzy). Ani też alergia (jak
          twierdził ten jeszcze wcześniejszy).
          Ten wczorajszy dermatolog coś tam mruczał pod nosem na temat atopii, ale mu
          lokalizacja zmian do tej hipotezy nie pasowała.
          Tak czy owak, do smarowania mamy teraz tylko jakieś dwie maści recepturowe.
          Obydwie na bazie kwasu bornego.
          Zobaczymy, jaki będzie efekt

          --
          Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
          Michał zimowy - i nie tylkosmile))
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14334&k=10&q=Michałek&nxt=36
    • Witam, ja też miałam problem z grzybkiem na skórze.
      Pimafukort ani hydrocortizon nie pomagały.

      Polecam:
      do kąpieli zaparzyć zioła np skrzyp polny, nagietek, kora dębu.
      wywar wlać do wanienki.
      ciałko myć Dermoclarem.

      Po trzech dniach nie było śladu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.