Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

ospa-roztwor fioletu... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja mala ma wiatrowke, bylismy dzisiaj u pediatry i kazala smarowac
    spirytusowym roztworem fioletu ale dopiero wtedy kiedy krostki (te babelki)
    pekna. Kurcze skad bede wiedziec ktory i kiedy pekl, przeciez mloda nie bedzie
    chodzic gola zebym modla widziec. A wy jak smarowaliscie swoje dzieciaki tym
    fioletem podczas ospy??
    --
    http://s2.pierwszezabki.pl/016/0164449a0.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zm7epnl7y.png
    • ja w ogóle nie smarowałam gencjaną (czyli tym fioletem) tylko
      pudrodermem.
      • Ja od początku smarowałam fioletem, każdą krostkę. Nawet tą która
        dopiero sie pojawiała. Mała była cała w kropki, ale przynajmniej nie
        robiły jej sie skorupki jak po pudrodermie. No i na twarzy w
        okolicach ust i oczu nie wyobrażam sobie pudroderku, który mała
        mogła by sobie wetrzeć w oczy. Jednak codziennie małą kąpałam w
        nadmanganianie potasu a smarowałam tak 3 razy dziennie kropki.
        Po ospie ma 4 blizny na tułowiu, i to po tych pierwszych -
        największych bomblach, które nawet po odpadnięciu pierwszego strupa
        były jeszcze troszkę "mokre"
        --
        Madzia jest już z nami od Mikołajek 2006 smile))
        Michałek urodził się 13 września 2008 smile))
    • Ja też nie używałam żadnego fioletu, tylko pudrodermu. Moja córka ma
      ospę 10 dzień i w tej chwili są ładnie zauszone strupki, zaczynają
      już odpadać. Smaorowałam pudrodermem tylko przez pierwsze kilka dni,
      w miarę pojawiania się nowego wysypu. Jak zaczęły zasychać,
      przestałam smarować. Przy oczach i ustach nie smarowałam i też się
      zagoiły.
      --
      A to moje dzieci
      Ania
      Magdalenka
    • tylko wodny roztwór. Ja bym nie dała sobie pękniętej krostki posmarować
      spirytem.Przecież to szczypie jak cholera, a jak nie chcesz by doszło do
      nadkażenia krost to kąp mała w roztworze nadmanganianu potasu tak by woda była
      różowa. Roztwór nadmanganianu dodatkowo obsusza krostki.

      ps: ta lekarka to sadystka.
      --
      www.youtube.com/watch?v=bwDClxQDBzI
    • Postepowałam dokładnie jak ariana1
    • My też jesteśmy w trakcie domowej epidemii ospy.
      Nasza Pani dr po ujrzeniu dziecka w pudrodermie kazała niezwłocznie go zmyć.
      Rzekomo może on powodować tworzenie ropni. Tak też zrobiłam w przypadku
      pierwszego syna który po początkowym smarowaniu pudrodermem miał naprawdę duże i
      głębokie wykwity. Obecnie na końcówce odpadania strupków.
      Przy drugim używałam już tylko gencjany na wodzie i na spirytusie zamiennie. Do
      tego w obu przypadkach zalecone heviran i zyrtec.

      --
      http://www.niunia.com/zwierzeta/assets/images/kot__37_.gif

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.