Dodaj do ulubionych

KTO MA ZA SOBĄ USUWANIE TRZECIEGO MIGDAŁA?

07.02.04, 10:55
Opowiedzcie , proszę jak przez to przeszliście.Nas to czeka za miesiąc-synek
ma 5 lat.
Edytor zaawansowany
  • 07.02.04, 18:23
    Nam udało się uniknąć choć mały miał też termin operacji.
    Myślę jednak, że zależy to od przyczyny powiększenia migdała. U nas były to
    częste anginy na zmianę z zapaleniem ucha środkowego. Pediatra zaleciłnam
    autoszczepionkę . Zakończenie się infekcji pozwoliło na obkurczenie się
    migdała. Mieliśmy szczęście.
    Jeżeli jednak to migdał jest powodem częstych infekcji to trzeba go usunąć.
    Zabieg odbywa się w ogólnym znieczuleniu i po ok. 3 dniach można wyjść do
    domu. Niektóre Kliniki wypisują do domu po kilku godzinach ( tak jest w
    Instytucie Patologii Słuchu pod Warszawą)
  • 07.02.04, 18:59
    My już wyczerpaliśmy wszystkie
    możliwości:antybiotyki,szczepionki,autoszczepionki itd.Młody dalej ma strupy w
    nosie,chrząka,kaszle i cały czas wydaje się,że jest chory.W Krakowie trzymają
    w szpitalu 1 dobę.Ja najbardziej boję się znieczulenia ogólnego i cierpienia
    dzieciaczka po zabiegu.Dzięki za odzew
  • 07.02.04, 18:58
    MYYYY...Moja Ala miała wtedy 2,5 roku,było to 01.08,2003 Było w narkozie trwało
    20 minut..gorzej było z wybudzaniem trwało1 godz.a mnie nikt nie uprzedził,że
    może to tyle trwać.i widok małej pod respiratorem też nie był radosny,ale
    całość oceniam na 5.Wyszłyśmy na drugi dzień raniutko do domu i mała od razu
    pobiegła do piaskownicy jakby nic nie pamiętała.Na pewno nic ją nie bolało,bo
    po zabiegu -obudzeniu zjadła tyle co normalnie przez 2 dni i niwe były to
    papki.Przed operacją ciagle chorowała i nic nie jadła..w wieku 2,5 ważyła 9
    kg.Teraz ma trzylata w ciągu pół roku przytyła 3,5 kg i wcale nie choruje, no
    małe katarki podłapane od siostry.Wcześnie były już wątki na ten temat i tam
    też pisałam,były różne opinie na temat usuwania ,ale ja (jak i moja
    porzedniczka)uważam ,że jak laryngolog decyduje się to nie ma odwlekać.Nam
    pomogło i nie jeżdżę z dzieckiem co tydzień z zapalaeniem migdała na ostry
    dyżur bo ma 40st.gorączki.Powodzenia i pozdrawiam
  • 07.02.04, 19:55
    ja mam, tzn. moja 5,5-roczna corka. W grudniu miala wyciete wszystkie migdaly,
    boczne niestety tez musiala miec wyciete.
    Powiem jedno, zadne uodparniacze nie skutkowaly, zdecydowalam sie i zalatwilam
    wyciecie w ciagu tygodnia, jak dostala czwarty antybiotyk w ciagu 7 tygodni, 4
    anginy jedna za druga.Pediatra stwierdzila, ze nie ma na co czekac, szybka
    porada laryngologiczna i zabieg. Przedtem 2,5 roku ciaglych chporob (ale
    niekoniecznie angin). Nie zaluje, poszla do przedszkola 3 tygodnie po zabiegu i
    ani jednego dnia nie opuscila, caly czas chodzi, to juz 5 tygodni.
    Mlodsze dziecko tez jest juz kandydatem do wyciecia wszystkich migdalow,
    chociaz ma dopiero niecale dwa lata. Ale migdaly ma w fatalnym stanie. Tez nie
    bede sie zastanawiac i pojdzie na zabieg tak wczesnie, jak to tylko bedzie
    mozliwe - na razie jest za mala.
    Nie bylam swiadoma, ze to jednak tak powazny zabieg (u Was tylko jeden migdal,
    to pewnie duzo lepiej bedzie). Corka dwa dni odmawiala jedzenia, a nawet picia,
    ale jakos powoli przelamala sie i pila po kropelce. PO 3 dniach szlo juz ku
    lepszemu. Przez dwa dni po zabiegu dostawala czopek pyralginy przeciwbolowo. My
    bylismy prywatnie i 6 godzin po zabiegu bylismy juz w domu, w szpitalu pewnie
    dostawalaby kroplowki.
    Odwlekanie tego zabiegu - tak sadze - naraziloby corke tylko niepotrzebnie na
    kolejne antybiotyki, a i tak skonczyloby sie tym samym.
    Glowa do gory, to dla dobra dziecka, czasem nie ma wyjscia.
  • 07.02.04, 20:17
    Mamaluna i Madziowy1
    Bardzo serdecznie Wam dziękuję za słowa otuchy i zrozumienia.Mam nadzieję,że
    będzie dobrze ---FAJNIE ŻE JESTEŚCIE...!
  • 08.02.04, 13:31
    o zapomnialam...my tez mielismy w narkozie tez zabieg, trwalo okolo pol godziny
    od zasniecia do wybudzenia, moze 40 minut.
    pozdrawiam wink)))
  • 08.02.04, 18:45
    Jeszcze raz wielkie dzięki!
  • 09.02.04, 09:03
    mój synek ma. Miał usuwany 26 czerwca 2003. Nie jest prawdą że w instytucie
    wypuszczają po kilku godzinach- tak wypuszczaja po drenach a po migdale na
    anstępny dzień rano... BAlismy sie jak chol... a a teraz się cieszę że jednak
    się zdecydowalismy. Bylismy już pod ścianą migdał III st. od tego boczne
    migdały wielkie i płyn w uszach no i niedosłuch... Mały miał operacje o 14 o
    16 był już na naszej slai ( pokoju). po narkozie mały dużo spał,wieczorkiem
    zjadł bułkę z szynką i ok... rano już apomniał że miał operację... będize
    dobrze ... agdzie macie tę operację? Sylwia z Krzysiem (obecnie już 6 lat)
  • 09.02.04, 10:02
    Będzie miał wycinany przez dr Westrycha w Narutowiczu(także dlatego,że przy
    zabiegu będzie obecna nasza przyjaciołka -pediatra ,która prowadzi Kamilka od
    urodzenia,a ona tam pracuje).Dzięki za odzew!A czy Twojemu 6-latkowi przeszły
    te choróbska?
  • 09.02.04, 12:36
    przeszły wiesz ze przeszły, sama sie dziwiłam tylko mały co jkais czas
    paskudnie kaszle ale to temat na inną historię operacja pomogała tam w czym
    miała pomóc... Sylwia a od czerwca anwet katarku nie miał (ale szczepilismy go
    p/grypie)... wink
  • 09.02.04, 12:44
    joan my tez czekalismy ok 6tyg też w Kajtanach- wcześniej nas z Dizekanowa
    odesłali z kwitkiem mimo iz juz byliśmy przyjęci na oddział (horror w ciapki!!)
    twierdzili ze migdała nie suuna bo amły ma coś tam z podniebieniem ( tu padały
    3 róźne nazwy) i nie moga bo będzie spelnił. powiedzcie co wazniejsze
    spelenienei czy utrata słuchu? trafiałam wtedy jeszcze an PStrowskiego do
    Instytutu PAtologii i Fizjologii Słuchu i tam potwierdzili moje obawy ze
    jednak słuch wazniejszy. A gdybym ich posłuchała (z Dziekanowa) to bym miała
    teraz całkiem głuchego synka... koszmar...Tam jest tam ze przyjeżdzasz do
    Kaetan we storek na konsultacje przedoperacyjna ( możesz jechac an noc dod omu
    jeśli chcesz) i w śr rano przyjeżdzasz na zabieg (dziecko na czczo) po zabigeu
    w czw jest rano kontrola u lekarza i do domku... opieka dobra i w ogóle ... no
    ale ty gdzi eindziej będziesz ... życze zdrówka... Sylwia
  • 09.02.04, 11:21
    Przede mną też trudna decyzja o usunięciu trzeciego migdała - czwarte zapalenie
    ucha w ciągu trzech miesięcy, czwarty antybiotyk, płyn w uchu, zdiagnozowany
    niedosłuch... Podobno w szpitalu Damiana robią to przy pomocy kamery
    endoskopowej, tylko kosztuje to wtedy koło 3tysięcy...
  • 09.02.04, 11:51
    moja córka także jest po usunięciu 3 migdała w centrum w Kajetanach. zanim
    zdecydowaliśmy, że tam usuniemy zrobiłam mały rekonesans po warszawskich
    szpitalach (panstwowych i prywatnych). Lekarz laryngolog stwierdził, że
    usunięcie migdała endoskopowo niesie za sobą ryzyko odrośnięcia. dokłądnie
    polega to na tym, że endoskopowo usuwa się tylko obszar chorobowo zmieniony,
    resztę zdrowego migdała pozostawiając. niestety w przypadku takiej metody
    wzrasta ryzyko odnowienia się tych zmian. Lepiej podobno usunąc wszystko - raz
    a pożadnie. Może warto zastanowic się i wybrać tradycyjny zabieg?
    Jak napisałam wczesniej my usuwaliśmy w Kajetanach, fakt czekaliśmy ok 7 tyg na
    zabieg ale opłacało się. Warunki, sam przebieg operacji, opieka na najwyższym
    poziomie. Pozdrawiam J.
  • 09.02.04, 12:52
    Dziekuje, JOAN - to dla mnie nowa rzecz do przemyślenia. Do tej pory słyszałam
    tylko o dodatnich stronach metody endoskopowej - rzeczywiście usuwana jest
    tylko chora część migdała, ale myślałam że to dobrze, że migdał nie jest
    usuwany w całości. Wydawało mi się że taka operacja "na ślepo", jaką proponują
    nasze szpitale państwowe, jest mniej bezpieczna i mniej precyzyjna niż operacja
    z kamerą endoskopową. Bardzo się boję tej operacji, ale moja córka ma już
    stwierdzony niedosłuch, i każde kolejne zapalenie ucha może go pogłębić.
    Laryngolog radzi, żeby nawet nie czekać do lata, bo podobno najbezpieczniej
    robić to latem. Joan, czy możesz podzielić się ze mną swoimi wrażeniami na
    temat szpitali, tam gdzie przeprowadziłaś rekonesans? I napisz coś jeszcze o
    samej operacji...Że nie ma się czego bać...
  • 10.02.04, 08:52
    odpowiem ja nie ma się czego bac zwłaszcza w Kajetanach- dobra opieka maluch
    zasypia w obecności ammy i doipero po zaśnięciu zakładają wenflon, przyklejaja
    ekg itp itd. opieka dobra. na następny dizeń rano masz kontrolę lekarz i do
    domku... już na drugi dzień mój synek był jak nowo narodzony i słyszał i eni
    hcrapał i spał z zamknięta buzią...ew.agnieszka nie martw się bedzie dobrze.
    my tez zwlekalismy prawie 2 lata zanim sie zdecydowalismy,a le obecnie nie
    żałuję...pozdrawiam Sylwia
    a do Dziekanowa przypadkiem nie idź.. nam odesłali zkwitkiem mimo przyjęcia na
    oddział... niemiłe wrażenie, gdybym ich posłuchała to mały obecnie byłby w
    połowie głuchy.. S.
  • 10.02.04, 09:38
    Potwierdzam całkowice inf o Kajetanch czyli to co napisała sylviakia. Ja mam
    identyczne odczucia, zreszta nie bez przyczyny zjeżdżają się tam ludzie z całej
    Polski, o czymś to swiadczy prawda?
    Dowiadywałam się w:
    Dziekanowie - troche dziwny sposób zapisywania do pradni przyszpitalnej (tego
    nie mozna obejśc), tzn nie rejestruja przez telefon trzeba jechać i mieć
    szczęscie aby trafić do laryngologa (nie zapisują na wizytę na konkretny temin)
    Więc, jezeli będziesz za późno, albo bedzie więcej pacjentów niz limit to
    lekarz Cie nie przyjmie. Po zabiegu dziecko 3 dni w szpitalu, nie dopytałam czy
    rodzice mogą być.
    Litewska - czas oczekiwania na zabieg ok 3 miesięcy, trzeba trafić przez ich
    poradnię laryngologiczną, rodzice mogą zostac ale noc na krzesle sad
    Szpital Damiana - tam wiesz jak to załatwiają, mnie zniechęciła taże cena,
    W Podkowie Leśnej jest prywatny szpital, nie pamiętam niestety dokładnego
    adresu, tam robią zabiegi usuwania migdała, metoda tradycyjna (czyli ciachsmile,
    zabieg musi być poprzedzony wizyta u ich laryngologa, i oczywiście konsultacja
    anestezjologiczna, koszt ok 1700 zł. Pobyt w szpitalu jedna doba (o ile dobrze
    pamiętam).
    W tych miejscach się dowiadywałam. Uważam, że w Centrum słuchu i Mowy w
    Kajetanch wypada najlepiej.
    Szczerze polecam. Pozdrawiam Joanna
  • 10.02.04, 14:01
    Dziękuję bardzo, dziewczyny, myślę że sprawdzę te Kajetany, i dowiem się jak to
    jest w Podkowie Leśnej, bo miałabym tam blisko - mieszkam w Piastowie. Jeśli
    czas oczekiwania w szpitalu publicznym jest taki długi, to obawiam się, że będę
    musiała to zrobić prywatnie, bo laryngolog radził, żeby to było jak
    najszybciej - każdy katar u nas skutkuje zapaleniem ucha, a każde zapalenie
    ucha to postępujący niedosłuch. W ogóle zastanawiam się czy nie zrezygnować z
    przedszkola - przynajmniej do czasu usunięcia tego migdała. Bo ostatnio była w
    przedszkolu 2 dni, i już była zasmarkana, i już jechaliśmy do lekarza z
    kolejnym zapaleniem ucha. Więc decyzja o tym, że trzeba to zrobić, już zapadła,
    teraz muszę znaleźć takie miejsce, gdzie będzie najlepiej. Boję się jak
    cholera i mam poczucie takiej bezsilności - nie mogę jej sama pomóc, będę ją
    musiala oddać w ręce lekarzy, anestezjologa...
  • 10.02.04, 14:26
    Nie obawiaj się, lekarze wiedzą co robic. rozumiem, że obawiasz się narkozy,
    ale daję słowo to jest do przezycia. sama miałam duże obawy ale okazało się, że
    nie taki diabeł straszny jak go malująsmile) Owszem widok usypiającego
    TWOJEGO/MOJEGO dziecka jest napawdę dużym przeżyciem ale ja tłumaczyłam sobie
    tak: musimy to zrobić, będzie zdrowa, to naprawdę konieczne, będzie dobrze
    słyszała, nie będą ja nekać choroby, koniec z antybiotykami. To dla jej dobra.
    Twoja córka po kilku dniach zapomni, że była w szpitalu. W tym wszystkim to my
    MAMY najbardziej się przejmujemy i denerwujemy. Pomysl, że oddajesz ja w ręce
    najlepszych lekarzy, wiedzą co robić. Podczas wizyty przed zabiegiem wypytaj o
    wszystko, bądź dociekliwa, niech anestezjolog i lekarz wykonujący zabieg
    wyjasni Ci wszystko, to powinno cie trochę uspokoic. Powodzenia! I nie
    zamartwiaj się, Twoja córka to widzi i czuje, że się denerwujesz. Jeżeli Ty
    będziesz spokojna ona także inaczej to przezyje. Pozdrawiam, Joanna
  • 10.02.04, 16:05
    Dzięki za wsparcie... Ja wiem że niektóre moje zmartwienia nie są do końca
    racjonalne. Oczywiście że wszystkiego się jak najlepiej dowiem, dopytam itd.
    Ale my już mamy za sobą jedną operację - operację obu kanalików łzowych w
    szpitalu na Niekłańskiej. Absolutnie nie mam zastrzeżeń co do opieki, było ok,
    ale ja przeżyłam to koszmarnie. Cały czas pamiętam ten moment, jak pielęgniarki
    zabrały moją Basię na oddział operacyjny, jak zamykały się za nimi drzwi...
    KOSZMAR. Dzwoniłam już do Kajetanów, tak jak mi radziłyście, ale u nich czeka
    się na operację ok. 4 miesięcy. Obawiam się, że my nie mamy tyle czasu, więc
    będę szukać dalej.
  • 28.02.04, 22:51
    Ewo.agnieszko!
    Proszę Cię napisz coś więcej na temat tej operacji kanalików łzowych.Mam
    córeczkę(11m-cy), która w kwietniu bedzie miala przeprowadzoną operacje
    polegającą na intubacji kanalika łzowo-nosowego. Czy Twoja Basia też miała
    wstawianą rureczkę silikonową do kanalików. Od miesiąca szukam informacji na
    ten temat i jeszcze nic nie znalazlam, więc jeśli będziesz mogła to proszę
    pomóż.Napisałam też do Ciebie na priva.Pozdrawiam. Ania
  • 29.02.04, 17:38
    Witam,mam pytanie ponieważ mam synka w wieku prawie 4 lat też ma stywierdzony
    niedosłuch,jednak martwie się jego mową.Jak na 4 lata bardzo mało mówi-a jak
    jest z Twoją córcią??Pozdrowienia

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.