• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Detromycyna? Rivanol? Dodaj do ulubionych

  • 27.03.10, 10:26
    Mój 4,5 latek od jakiegos czasu przymał się za siusiaka a na
    pytanie, czy boli odpowiadal, ze nie. Oglądalam, nic niepokojącego
    nie zauwazylam, na wszelki wypadek kilka razy po kąpieli
    posmarowalam rovanolem. Dzis powiedzial, ze go jednak boli.
    Obejrzalam, siusiak nieco czerwony. Czym to potraktowac? Kiedys
    lekarz przepisal dziecku na klopoty siusiakowe detromycynę. mam ten
    lek w domu i rivanol w żelu.
    Zaawansowany formularz
    • 27.03.10, 10:43
      użyj jednego i drugiego, szybko powinno przejsc smile
      • 27.03.10, 13:49
        Dzięki. Wyczytlam, żeby wymyc w szarym mydle pod cisnieniem
        (strzykawką). Wlasnie wrocilam z miasta z szarym mydlem, potem
        rivanol a za jakis czas detromycyna?
        • 27.03.10, 21:14
          z mydłem bym nie próbowała bo moze potem małego susiak szczypac, ja moim
          chłopakom robiłam okłady z riwanolu na pare minutek a potem smarowałam grubo pod
          napletek mascia, najlepiej na noc, zazwyczaj na drugi dzien juz było po problemie smile
    • 27.03.10, 22:44

      Badanie moczu.

      Jesli zaczniesz cos stosowac.. to tylko zafalszujesz ew. wyniki moczu, ktore
      wczesniej czy pozniej i tak pewnie bedziesz robic.
      --
      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
      Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
      zobacz co inni napisali

      POMOŻ MOJEMU DZIECKU
      • 28.03.10, 08:10
        Czy rivanol też może zafałszować wynik moczu? Mialam dac jutro do
        zbadania. We wtorek moje dziecko będzie oglądane przez pediatrę
        (jestesmy po zapaleniu ucha).
        • 28.03.10, 19:17
          Rivanol ma takie dzialanie:

          "Preparat do stosowania miejscowego, pochodna akrydyny o działaniu
          przeciwbakteryjnym, szczególnie wobec bakterii Gram-dodatnich i
          przeciwpierwotniakowym. Uszkadza enzymy i bezpośrednio hamuje syntezę białek
          drobnoustrojów. Działa nie tylko na powierzchni skóry, ale również penetruje do
          sąsiednich tkanek. "

          Teoretycznie przemywa sie rivanolem przed pobraniem moczu.
          Ja tego nie stosuje, po rozmowie z moim zaprzyjaznionym bakteriologiem.
          --
          http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
          Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
          zobacz co inni napisali

          POMOŻ MOJEMU DZIECKU
          • 29.03.10, 10:20
            Nie stosujesz rivanolu po sugersii bakterologa? Nie kazał? Jutro
            jadę z mlodym do pediatry to nami pokieruje. Poki co świąd minął,
            myłam wodą z szarym mydlem i plukalam wodą z citroseptem a na to
            wlasnie rivanol.
            • 29.03.10, 11:20
              A nie prosciej bylo dac dzis rano mocz do badania?? Mialabys po poludniu wynik
              badania ogolnego.
              Gdzies za 3-4 dni wynik posiewu.

              Za ogolne placi sie ok. 10 zl.. No za posiew to "majatek" rzeczywiscie, wiec
              moglas nie ryzykowac.


              A ten citrosept, wybacz, moze nastepnym razem wlozysz malego na 3 zdrowaski do
              pieca??? Co to za metoda? Dziecku chcesz zaszkodzic????

              --
              http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
              Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
              zobacz co inni napisali

              POMOŻ MOJEMU DZIECKU
              • 29.03.10, 15:32
                Dziecku chce pomoc, to po pierwsze. Problem zauważylam w piątek (a
                ścislej moja mama, u ktorej dziecko bylo od czwartku) i wtedy tez
                użylam rivanolu. A skoro a on jst bakteriobojczy, to bezsesnowne
                wydawalo mi się dzis dzis mocz do badania. A co do citroseptu....
                jesli to co dotknęło moje dziecko związane jest z grzybami, to
                zakwaszając środowisko na pewno nie pogorszylam stanu mojego dziecka.
                • 31.03.10, 13:20
                  Polecam Ci wiec na mniej wiecej goly naskorek samej sobie polac sok z cytryny...

                  Zobaczysz jakie to mile.

                  Skutecznosc.. watpliwa.

                  A jakbys poczytala.. to citrosept jest do stosowania wewnetrznego (ja mam nawet
                  i tu watpliwosci co do skutecznosci, ale producenci takich preparatow zawsze
                  wtrynia nam wszystko w co chcemy wierzyc)
                  --
                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                  Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
                  zobacz co inni napisali

                  POMOŻ MOJEMU DZIECKU
    • 31.03.10, 11:06
      Wczoraj bylismy u pediatry, ktora potwierdzila, ze ujście cewki jest
      zaczerwienione, kazala nadal smarowac rivanolem. Dziecko utrzymuje,
      ze nic nie boli ani nie swędzi, ale zaczerwienienie się utrzymuje.
      Czy w sytuacji, kiedy od kilku dni smaruję rivanolem siusiaka, mogę
      pobrac mocz do badania? Czy wyjdzie wiarygodne? Dac od razu mocz na
      posiew?
      • 31.03.10, 13:22
        Mozesz robic przymoczki z rivanolu, ktore beda na tyle pomocne, ze rivanol
        otwarty i stojacy jest SUPER pozywka dla bakterii (swietny jest tylko swiezo
        otwarty rivanol, dlatego warto go przygotowywac w domu samemu z tabletek,
        bezposrednio przed uzyciem).

        Od paru dni pytasz co zrobic.
        Teraz ida swieta... Bez sensu.
        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
        zobacz co inni napisali

        POMOŻ MOJEMU DZIECKU
        • 31.03.10, 15:01
          Nie ukrywam, ze liczylam na pediatrę i jej sugestię. Ta jednak nic
          innego, poza tym, co juz robilam, robic nie kazala... Muszę wiec
          sama zadzialac. Rivanol w zelu stosuję, przy czym zawsze początkową
          kroplę z tubki wyrzucam. Czy w dalszej czesci tez mogą byc bakterie?
          • 31.03.10, 17:42
            Nefrologii uczylam sie od nefrologa i od urologa.

            Przychodzili do mojego dziecka rozni lekarze i to ja mowilam co jest mojemu
            dziecku, bo pediatra byl siwetny, ale na choroby ogolne.
            A jak mi zaczeli wmawiac zapalenie cewki moczowej u dziecka to pogonilam i gonie
            kazdego.


            Nie, to nie jest to, ze ja pozjadalam wszystkie rozumy.


            Problem jest taki, ze pediatra po prostu nie moze znac sie na wszystkim.
            Popatrzy na gardlo i mniej wiecej wie co i jak.
            Popatrzy na siusiaka dziecka i nie wie co to jest, mowi, ze ZUM, bo ostatnio to
            modne, ale tak naparwde jesli sam nei doczyta to mial na studiach dokaldnie pol
            roku nefrologii.


            Wiec albo trafisz na madrego pediatre, caly czas si edoksztalcajacego.. Albo
            latasz jak wariat po specjalistach, czyli dziecko boli uszko - lecisz do
            laryngologa, dziekco ma bol gardla.. i tak dalej.
            Paranoja.


            A smarowanie rivelem.. w przypadku jesli cos sie dzieje to pomaga.. jak umarlemu
            kadzidlo. To tak ode mnie.
            Ale zrobisz co bedziesz uwazac.
            Ja od paru dni Ci mowie co mozesz zrobic, Ty robisz swoje.
            --
            http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
            Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
            zobacz co inni napisali

            POMOŻ MOJEMU DZIECKU
    • 01.04.10, 20:55
      Póki co mam ogólne badanie moczu. Jest coś, co mnie zaniepokoiło:
      bilirubina 1+ a w osadzie: nabłonki płaskie: pojedyncze wpw i
      leukocyty: 1 wpw. Co to oznacza? Pozostałe wyniki: przejrzystośc -
      zupełna; kolor- żółty, glukoza, ketony, erytrocyty, białko, azotyny,
      leukocyty- nieobecne, ciężar wlasciwy- 1,010, ph-7,0, urobilinogen-
      3,2 umol/L
      • 01.04.10, 22:11
        Dam Ci pare linkow:
        zum.org.pl/jak-interpretowa-wyniki-bad-moczu.html
        zum.org.pl/normy-laboratoryjn-bada.html
        zum.org.pl/badania-laboratoryjne-moczu/180-bilirubina.html
        Nabłonki plaskie sa ok, moga wystepowac.
        Leukocyty sa tez ok, 1 to jest praktyczni enic.


        zum.org.pl/badania-laboratoryjne-moczu/191-urobilinogen.html -
        urobilinogenu jest ok, w normie.

        Ale ta bilirubina....
        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
        zobacz co inni napisali

        POMOŻ MOJEMU DZIECKU
        • 02.04.10, 01:07
          Dziękuję za odpowiedź. Czy posiew wniesie jeszcze jakies ważne
          informacje? A z bilirubiną..., gdzie z tym iść? Urolog? Może
          najpierw pediatra? Jakies dodatkowe badania?
          • 02.04.10, 09:16
            Jesli juz.. to ja bym poszla do nefrologa a nie urologa.
            I zostawila pediatre na boku.

            Pediatrzy sa swietni, ale od przeziebien, stwierdzania ospy i tak dalej.
            Ale to bym pozostawila specjaliscie.


            Moze byc tak, ze jest to jednorazowy przypadek, to bardzo mozliwe, ale.. co
            jesli nie???


            Trzymam kciuki.
            --
            http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
            Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
            zobacz co inni napisali

            POMOŻ MOJEMU DZIECKU
            • 02.04.10, 09:40
              Oddałam mocz raz jeszcze do innego labu. I czekam...
    • 02.04.10, 12:41
      W innym labie bilirubiny nie stwierdzono. Tyle, że jak dla mnie, to
      niektore wyniki są różne: barwa: słomka, odczyn kwaśny (w poprzednim
      7,0.... czyli obojętny?), przejrzystość niezupełna (poprzednie:
      zupełna), ciężar 1012 (bylo 1010), bialko, cukier, urobilinogen,
      bilirubina ciala ketonowe, azotyny- negatywne, nablonki plaskie :poj
      wpw (tak samo bylo), luekocyty:- 1wpw (tak samo bylo), erytrocyty-
      nieobecne (tam wogole nie bylo tego wyniku), bakterie:nieobecne (tak
      samo bylo), szczawiany wapnia - poj. wpw, moczny: dość liczne wpw
      (tych dwoch ostatnich wynikow w pierwszym badaniu nie bylo).
      Laborantka tłumaczyla mi, że jak bilirubina jest w moczu to mocz ma
      barwę bursztynową, na pewno nie jest żóły. Trochę się uspokoilam,
      choc nie do konca. Powtorzę badanie we wtorek, a dzis wybiorę się
      jeszcze do przychodni. Dziwi mnie tylko to, ze wyniki tak się
      różnią, mam na mysli ciężar i odczyn...No i martwią mnie też moczany.
      • 02.04.10, 13:52
        Odpisalam Ci na innym forum.

        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
        zobacz co inni napisali

        POMOŻ MOJEMU DZIECKU
    • 02.04.10, 20:49
      Wiele mi rozjaśniły. A swoja drogą, stracilam zaufanie do labu, do
      ktorego chodzę od zawsze. Tym bardziej, ze laborantka, jak zaczęłm
      dopytywać się (fakt, nie musi wiedziec, nie musi miec ochoty
      odpowiadać), powiedziala "i dlatego nie lubię pacjentów prywatnych,
      bo zamiast iśc do lekarza wymyślają". Ja często robię badania
      prywatne, bo lekarze z reguly mają problem ze skierowaniami a
      ponadto dwukrotnie mlody iuniknął antybiotyku, dzieki badaniu CRP,
      ktorego ot tak lekarze nie zlecają (wolą zapisac antybiotyk). I ja,
      jak nie wiem, co robic, bo mlody gorączkuje to robię wlasnie CRP i
      mocz.
      Wybaczcie, ale musialam się wygadać.
      • 02.04.10, 22:17
        Kwestia "posiadania" dobrego i zaufanego lekarza pediatry, ktory nie szafuje na
        prawo i na lewo skierowaniami, ale tez w razi ekoniecznosci NIGDY ich nei odmawia.

        Trzymaj sie.
        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Zanim Twoje dziecko pojdzie do przedszkola -
        zobacz co inni napisali

        POMOŻ MOJEMU DZIECKU
    • 06.05.10, 10:13
      Wtedy miesiac temu badania moczu nic nie wykazaly. Tyle, że mlody
      caly czas lapal sie za siusiaka a 1,5 tygodnia temu okazalo się, że
      ma jednak zle wyniki moczu a w posiewie wyszla bakteria. Od piątku
      (30 kwietnia)podawalam furaginum. Wczorajsze kontrolne wyniki moczu
      już nic zlego nie wykazaly (nie ma leukocytow, erytrocytow, nie ma
      bakterii). Lekarka zalecila, by jeszcze przez 3 dni podawc po pol
      tabletki furaginum 3 razy dziennie, do tego wciąż smarowac
      detromycną koncowkę siusiaka (lekko zaczerwieniona). Tyle, ze mlody
      wciąż lapie sie za siusiaka, jakby cos mu przeszkadzalo. Jedyne, co
      mi do glowy przychodzi, to zmienic proszek do prania... A może
      powinnam myc siusiaka jakims plynem do higieny intymnej? Albo
      otinum? Napletek jest w jednym miejscu nieodklejony, mastka zbiera
      się, codziennie ją wyplukuję (choc ciężko schodzi). Nie mam już
      pomysłów, lekarz nic zlego nie widzi.... Co robić?
    • 06.05.10, 10:15
      Noemycyną mamy smarowac koncowkę siusiaka. Pomylilam się.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.