Dodaj do ulubionych

Ospa - czy muszę iść z tym do lekarza?

25.04.10, 18:07
Moja córka zachorowała na ospę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to ospa.
Zresztą nawet mówiła, że jej przedszkolna przyjaciółka jest na ospę chora.
Zaczęło się wczoraj tym, że pod wieczór dostała gorączkę, a obudziła się
obsypana na całym ciele czerwonymi krostami. Nie gorączkuje już, czuje się
dość dobrze i cały dzień dzisiaj bawiła się na podwórku. Ciekawa jestem czy
jest sens iść z tym do lekarza? Czy nie mogę tego leczyć własnymi sposobami?
Jak myślicie? Pytam się, bo musiałabym jednak kawał drogi dzieciaki ciągnąć do
tego lekarza, więc narażałabym przechodniów na zachorowanie, poza tym jak
zawsze oczywiście nie mam z kim młodszego syna zostawić (15 miesięcy), no, a
on w poczekalni u lekarza nie zawsze jest cierpliwy.
--
Ania,
Klara(26.01.06) i Staś (14.01.09)
Edytor zaawansowany
  • 25.04.10, 18:33
    W tej sytuacji darowałabym sobie.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • 25.04.10, 20:00
    Ja nie byłam tylko konsultowałam się telefonicznie - ospa
    przebiegała bardzo łagodnie , nie podawałam hevirany, tylko
    smarowałam. Pediatra powiedziała mi, że ważniejsza jest kontrola po
    chorobie. Ja nie mogłam wychodzić z nią z domu przez tydzień tzn. aż
    wszystkie krostki się zastrupią, podobno przy ospie dziecko nie ma
    odporności i może bardzo szybko złapać inną chorobę. Przedzwoniłabym
    do przychodni co na ten temat sądzi lekarz dziecka.
  • 25.04.10, 20:23
    Podobno przy ospie nie powinno się wychodzić z dzieckiem na dwór,
    żeby ospy nie przeziębić (cokolwiek to znaczy).
  • 26.04.10, 07:36
    > Podobno przy ospie nie powinno się wychodzić z dzieckiem na dwór,
    > żeby ospy nie przeziębić (cokolwiek to znaczy).

    a ja wyczytałam, że jak jest ciepło to można wychodzić.

    --
    Ania,
    Klara(26.01.06) i Staś (14.01.09)
  • 25.04.10, 20:28
    córka jak zachorowała na ospę, to tylko zadzwoniłam do pediatry, ten
    kazał siedzieć w domu i tyle.
  • 25.04.10, 20:30
    dopóki chrostki "mokre" odradzam wychodzenie z domu. Jakkolwiek ospa
    to lagodna choroba, to powiklania niebezpieczne
  • 25.04.10, 20:36
    A ja zadzwoniłabym chociaż do przychodni i zapytała co zrobić w
    takiej sytuacji, bo nie jestem lekarzem i sama nie podejmuję takich
    decyzji.
  • 25.04.10, 21:24
    Nie trzeba, jeśli faktycznie nie ma wątpliwosci,że to ospa.Moje
    dzieci jedyny lek jaki dostały to pudroderm na swędzeniesmileTylko
    trzeba uważać,żeby ospy nie przeziebić, bo powikłania są paskudne i
    nie wystawiać krostek na słońce.
    --
    Moje dzieciakibig_grinorotka (27.02.2007)
    Kuba (29.09.2008)
  • 25.04.10, 22:00
    nie szłabym już do pediatry tylko przypilnowałabym na najbliższej wizycie,żeby
    lekarz wpisał chorobę do książeczki zdrowia.
    --
    -Nie otwieraj furtki najmniejszemu złu,bo zaraz wciśnie się wiele innych,które
    tylko czyhają na okazję.
  • 25.04.10, 22:36
    My u lekarza bylismy jakies 8 dni od wysypu(kontrolnie). U nas gorączki nie
    było,ale porządnie ją wysypało.Stosowałam tylko pudroderm.Na dwór jednak nie
    wychodziłysmy jakies 5 dni.

    Pozdrawiam
    --
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1114578,2,1.html

    Alicja 15.10.2007
  • 26.04.10, 07:44
    Dziewczyny, a jesteście pewne tego, że dziecko nie może wychodzić z domu? Ja
    wyczytałam, że nie można wychodzić podczas ospy jak jest zimno lub jak są upały,
    natomiast jak jest ciepło, to nie ma żadnych przeciwwskazań. Szkoda mi trzymać w
    domu dziecko, które dobrze się czuje i ma mnóstwo energii. Oprócz tego, że ją
    swędzi całe ciało (smaruję ją pudrodermem), to czuje się póki co bardzo dobrze.

    --
    Ania,
    Klara(26.01.06) i Staś (14.01.09)
  • 26.04.10, 07:59
    Ja tez słyszałam, ze wychodzić nie można, póki krosty nie zaschną.
  • 26.04.10, 08:23
    Moja córa miała ospę w czerwcu, były straszne upały, a i tak nie
    wychodziłyśmy. Po pierwsze z zalecenia lekarza, po drugie krostek
    ani nie wolno przeziebić, ani wystawiać na promienie słoneczne, a po
    trzecie moja mała była strasznie wysypana, wiec cała była biała od
    pudrodermu łącznie z włosami (jakby je maką posypano) i po prostu
    się wstydziła wychodzić.
    Moim zdaniem lepiej dziecko trochę potrzymac w domu, bo od tego sie
    mu krzywda nie stanie niż nabawić sie jakichś paskudnych powikłań.
  • 26.04.10, 12:08
    koza_w_rajtuzach napisała:

    > dziecko, które dobrze się czuje i ma mnóstwo energii.

    mimo to organizm walczy i jednak siły obronne sa nadwyrężone... przy ospie jest
    zbyt duże ryzyko, gdyby doszło do komplikacji...
    przy takiej pogodzie pozwoliłabym na spokojna zabawe w przydomowym ogródku
    osłaniajac od wiatru i słonca - uwazałabym na brudzace zabawy (piasek) w obawie
    przed zakazeniami krostek;
    moj syn mial ospe na przełomie czerwiec- lipiec i przez ok. tydzien nie
    wychodzilismy z domu;
    ps. puder ogranicza wentylacje krostek, co moze byc powodem nadkazenia - my
    stosowalismy wodna gencjane (syn mial tez kroski w buzi - w takich miejscach
    tylko gencjana)
    --
    Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
    oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
    Piotr Balcerowicz.
  • 26.04.10, 12:19
    Może nie od razu ale ja bym za kilka dzni (3 -4) poszła do lekarza
    żeby zobaczył jak ta ospa przebiega i czy nie trzeba podać np.
    heviranu. Moj syn właśnie ma ospę i lekarka kazała siedzieć w domu
    12 dni i to tylko dlatego że był szczepiony i choroba jest bardzo
    lagodna. Normalnie musiałby 3 tyg w domu siedzieć i potem jescze 2
    bardzo sie oszczędzać (tzn. spacery tak ale bez biegania i
    szaleństw).
    --
  • 27.04.10, 22:42
    Zgadzam się. Lepiej jednak przejśc się z dzieckiem i miec pewnośc że wszystko
    przebiega bez problemów. Zeby potem nie mieć wyrzutów sumienia, że się olało
    sprawę, tylko zastosować jakieś leki wspomagające, np ten heviran jak będzie
    taka potrzeba
  • 27.04.10, 23:26
    wiesz co ja ci powiem mi lekarz powiedzila ze to samo przejdzie i
    niepotrzeba do tego masci lecz bez masci to bedzie sie dluzej goic i
    niedaj boze pekac i zostan blizny wystarczy pojsc do apteki po
    pudroderme i tyle no i zeby dziecko nie wychodzilo na dwor bo moze
    przewiac ospe a wtedy to juz zaczynaja sie komplikacje z przewiana ospa
  • 27.04.10, 23:29
    Ja byłam - wyłącznie dlatego, że syn miał dwie krosty na wewnętrznej stronie powiek, bolało go jak diabli, wolałam na zimne dmuchać.

    Z córką nie byłam, ale ona miała na całym ciele jakieś 10 krost i zero gorączki, czuła się znakomicie.

    Oboje posmarowałam raz gencjaną i tyle, potem nie bawiłam się w żadne smarowanie. Syn dodatkowo brał krople do oczu, zapisane przez lekarza.
    --
    W opłaty mieszkaniowe mam wliczone korzystanie ze śmietnika obok bloku. Mam więc pełne prawo wejść do niego z głową i wytarzać się w nim.Tylko, że nie korzystam z tego prawa. Po prostu się odwróć i nie gap się na cudze krocze, mimo, że masz do
    tego prawo.
    - by Ananke666.
  • 28.04.10, 08:19
    A ja bym nie odważyła się sama stawiać diagozy, a tym bardziej
    leczyć ospy. Powikłania mogą być niebezpieczne.
  • 28.04.10, 21:21
    lupa_87 napisała:

    > A ja bym nie odważyła się sama stawiać diagozy, a tym bardziej
    > leczyć ospy.

    Ale ospy sie nie leczy
  • 28.04.10, 09:03
    Ja byłam, powiedziałam w rejestracji że jestem z dzieckiem z ospą i przyjęto
    mnie bez kolejki.

    --
    www.youtube.com/watch?v=sXVP1-tr2aI
  • 28.04.10, 09:15
    Lekarz musi wpisać do księżeczki zdrowia przebytą chorobę zakaźną.
    Pozdrawiam
  • 28.04.10, 09:24
    Z oczywistymi chorobami, przy których nie potrzebne są leki przepisane przez
    lekarza i przy których wiem co robić nie chodzę, bo wolę coby w przychodni
    czegoś dodatkowo nie załapali, czasami dzwonię ewentualnie. Nie byłam z
    rotawiruswem ostatnio, z trzydniówką bo po co? z "łagodną" ospą pewnie też nie
    pójdę a jak będzie "ciężka" wezwę lekarza.
    --
    A.(2006), S.(2008)
  • 28.04.10, 17:16
    Jednak poszłam dziś do lekarza. Czekałam z dzieciakami dwie godziny
    w kolejce w poczekalni. Lekarz potwierdził jedynie, że to ospa i nic
    poza tym z tej wizyty nie wyniknęło, bo mam dalej smarować córkę tym
    czym smaruję i to tyle. Mogłam nie iść wink, szczególnie, że pediatra
    powiedział, że córka powinna teraz wypoczywać, na dwór może
    wychodzić tylko na króciutko, a idąc do lekarza złamałam obie
    te "zasady", bo jednak musiała przejść kawał drogi w obie strony.

    --
    Ania,
    Klara(26.01.06) i Staś (14.01.09)
  • 29.04.10, 09:01
    moj syn wczoraj zagoraczkowoal, a dzis obudzil sie a na cialku kilka
    wodnistych krostek. pediatra nawet nas nie chce dzis przyjac bo ma
    komplet a nic sie nie dzieje (mam nadzieje ze posawiam trafna
    diagnoze wink)
    Kazala przyjsc jutro w celu potwierdzenia rozpoznania, a poki co
    smarowac np. fioletem. Nic nie mowila o dorze, ale ja poki co sie
    wstrzymam ze spacerowaniem. szkoda ze to majowy weekend sad.
    PS. ja się boje tylko ze wzgledu na siebie bo jestem w ciazy, ale
    ospe przeszlam, aczkowliem mam wrazenie ze wszytko mnie teraz
    swedzi wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.