Szczepionka skojarzona Boostrix Polio (DTaP + IPV) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziś umawiałam się na mocno zaległe szczepienie starszej córki
    Natalii (6 lat) (DTP i polio) i przy okazji babka od szczepień
    poinformowała mnie, że jest nowa szczepionka skojarzona przeciwko
    błonicy, tężcowi i krztuścowi oraz dodatkowo polio (IPV).
    Bazując na informacjach z Google i innych publikacjach, nie jestem
    generalnie za szczepionkami skojarzonymi - choć młodsza Amelka
    dostała już trzykrotnie prawdziwy rarytas, bombę 6w1 (Hexa) - ale to
    było w czasach potężnej szczepionkowej "nieświadomości"...
    Planowałam Natalkę zaszczepić tradycyjny Tripacel osobno i za jakiś
    miesiąc polio martwe wstrzykiwane (żywej doustnej nie chcę, pomimo
    tego, że mniej bólu).
    Jestem ciekawa jak to jest z tą szczepionką.
    Dotarłam do ulotki - Boostrix Polio zawiera znacznie mniej
    komponentów błoniczych, tężcowych i krztuścowych (niż Tripacel) oraz
    taką samą ilość wirusów polio, jak powszechny Imovax.
    Zmniejszona ilość tych komponentów przemawia za, ale i tak pewności
    nie mam (i chyba już mieć nie będę).
    Chciałam więc zapytać, czy któraś z mam słyszała coś na temat tej
    szczepionki?
    Trochę się obawiam ze względu na to, że jest to swego rodzaju nowość
    w Polsce i do dziś o niej nie słyszałam.

    Jakie macie doświadczenia po tradycyjnym szczepieniu 5-cio latków na
    DTP i polio?
    Czy to żywe, doustne jest rzeczywiście tak zjadliwe, jak piszą? Że
    wymioty, biegunka, możliwość zarażenia innych dzieci...
    Będę wdzięczna za wszelkie info.

    Ulotka Boostrix:
    docs.google.com/viewer?a=v&q=...OOwaXrPabW1aZw
    • Przepraszam, link nieaktywny.
      Tutaj jest poprawny:
      ulotka
    • Przed nami również to szczepienie i mam naprawdę mętlik.
      Czytam to forum i chyba pozostanę przy szczepionce tripacel,a
      odpowiednio później domięśniowa imovax na polio.
      olivetshka na jakie ty się zdecydowałaś szczepionki?
      Według opinii pani doktor z forum należy szczepić tripacel
      oraz na polio płatną domięśniową -chyba-imovax ? Ta nowa jest ponoć
      zalecana dla dzieci od 7 roku życia.

      Mamusie podzielcie się swoim doświadczeniem w związku z tym
      szczepieniem...
      • dida7 napisała:

        Ta nowa jest ponoć
        > zalecana dla dzieci od 7 roku życia.

        jakie "ponoć" ??
        przecież olivetshka podała link do ulotki a tam jak byk jest napisane, że od 4
        lat...


        --
        Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
        oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
        Piotr Balcerowicz.
      • Ja się boję w ogóle szczepień. Moje dwie córki mają mocno zaległe
        szczepienia, ale w wypadku Natalki (obecnie 6 lat) zdecyduję się
        chyba na Tripacel. Później doszczepię jej Imovax, bo razem nie chcę
        jednak podawać - naczytałam się, by maksymalnie porozdzielać
        szczepionki, by nie było ich za dużo w jednym dniu, a sama obecność
        krztuśca to już dla mnie o wiele za dużo.
        Boję się tych szczepień, najchętniej w ogóle bym się z tego wycofała,
        ale normalnie mus jest.
        Człowiek jak pod murem postawiony... sad
        Szczepienie mamy na piatek, ale się zastanawiam. 20 maja umówiłam się
        do Wrocławia do Poradni Konsultacyjnej ds Szczepień i może po prostu
        tam się przejadę i ktoś w końcu mi coś sensownego w tym temacie
        powie.
        • olivetshka napisała:
          > Szczepienie mamy na piatek, ale się zastanawiam. 20 maja umówiłam się
          > do Wrocławia do Poradni Konsultacyjnej ds Szczepień

          skoro i tak masz opóźnienia w szczepieniach to poczekaj jeszcze do tej wizyty w
          poradni szczepien... bedziesz spokojniejsza jak pogadasz z fachowcem;
          a pod murem Cie nikt nie stawia - jak naprawde nie chcesz szczepic, to piszesz
          oswiadczenie do sanepidu i już - osobiscie jednak bardziej boje sie
          potencjalnych chorób, niz samych szczepien... mysle, ze zadne skrajnosci nie sa
          dobre, dlatego od poczatku namawiam cie do konsultacji w poradni szczepien i
          opracowania optymalnego dla was rozwiazania;
          nie mam taraz linka pod reka, ale gdzies mi sie chyba rzuciło w oczy, ze
          boostrix jest mimo wszystko "łagodniejszy" od tripacelu...
          --
          Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
          oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
          Piotr Balcerowicz.
          • b.bujak napisała:


            > a pod murem Cie nikt nie stawia - jak naprawde nie chcesz szczepic,
            to piszesz
            > oswiadczenie do sanepidu i już

            Właśnie chodzi o to, że to nie jest "już"...
            Okazuje się, że nie wystarczy samo oświadczenie "nie wyrażam zgody" -
            wtakim wypadku, jeśli rodzic miga się od szczepień, nie chce w ogóle
            na daną chorobę dziecka zaszczepić (np. MMR), to Sanepid ma obowiązek
            skierować sprawę na drogę sądową.
            Byłam w przychodni, napisałam papierek, kobieta podała do Sanepidu z
            resztą własnej dokumentacji. Później do mnie dzwoni i mówi, że od
            stycznia br zmieniły się przepisy i Sanepid, jeżeli nie ma
            przeciwskazań lekarskich, ani żadnych udokumentowanych i popartych
            badaniami innych przeszkód w osobie dziecka, ma obowiązek założenia
            sprawy i wyegzekwowania szczepienia drogą sądową.
            Przy okazji może nałożyć karę grzywny do 5 tys. zł, a w wypadku
            dalszego niedostosowywania do zaleceń, ma możliwość czasowego
            ograniczenia praw rodzicielskich i doprowadzenie dziecka na
            szczepienie przy pomocy policji.
            Takie też pisemko z Sanepidu dostałam bodajże w lutym.
            Byłam w Sanepidzie osobiście, odroczyłam w związku z powyższym
            szczepienie MMR do września, a resztę zobowiązałam się doszczepić w
            kwietniu/maju.
            Mamy maj, a ja się po prostu boję sad
            Jeżeli by to ode mnie zależało, zaszczepiłabym tylko 6-cio letniej
            Natalce zaległe DTaP i polio (które było na 5 lat), gruźlicę bym
            sobie zupełnie darowała (ona się urodziła w USA, a tam nie szczepią
            noworodków).
            Młodszej, 2-letniej Amelii najpierw zrobiłabym test na obecność
            przeciwciał, a dopiero później bym zdecydowała, czy szczepić (ona ma
            zaległe MMR i przypominającą na 18 mcy). Przypominającej pneumokoków
            już jej nie dam.
            Pomimo tego, że Amelia ma już podane 4 dawki wzwB (gdzie potrzeba 3)
            oraz 3 dawki polio, kobieta w przychodni chce ją ponownie zaszczepić
            Hexą. Tak szczepiona była od 2 mca życia - 3 dawki Hexy oraz
            szczepienia w szpitalu (wzwB, BCG).
            Prof. Majewska, kiedy do niej napisałam odpowiedziała, bym nie
            podawała już w żadnym wypadku Hexy, a oparła się na niezbędnym
            minimum. Wg mnie to minimum byłoby to, czego "niby" brakuje - DTaP i
            Hib. Reszta już wyszczepiona, a wzwB aż nadto. Po co mam obciążać
            dodatkowo jej organizm?
            Stąd właśnie tyle we mnie wątpliwości i pytań, na które nikt mi
            odpowiedzieć nie potrafi. I stąd poniekąd ta decyzja o wizycie w
            Poradni Specjalistycznej...
            Przepraszam za ten chaos myślowy, ale to chyba w sumie stan, w jakim
            się obecnie znajduję.
        • Witam, nie wiem czy śledzi pani jeszcze ten watek, jak postanowiła panie ze szczepieniami?? Ja nie
          czytam za dużo bo mnie to zawsze przeraża i najchętniej bym nic nie robiła.. ale synek właśnie
          rozchorował się (znazy już dobre pół roku) na krztusiec (a był szczepiony "państwow) i teraz p.
          pediatra poradziła mi żebym zaszczepiła corcię bootriksem ipv - ma w sobie najnowszego krztuśca i
          patrząc jak się syme męczy i jak nie możemy z tego wyjść od pół roku jestem skłonna to zrobić, ale
          neistety znów grzenie w necie i znowu nie wiem co z tymi szczepieniami zrobić, jeżeli mogłaby pani
          odpowiedzieć mi na e-mail - będe zobowiązana wiora2@gazeta.pl
    • moje pytanie:
      witam zaproponowano mi szczepionkę Boostrix dla mojego 5-latka; z jednej strony
      to interesująca alternatywa wobec szczepionek używanych do tej pory ale z
      drugiej strony podchodzę z rezerwą do nowości... proszę o informację, od kiedy
      ta szczepionka jest w użyciu (w innych krajach) - czy można już wnioskować, że w
      praktyce rzeczywiście jest ona skuteczna i dobrze tolerowana; dziękuję

      Odpowiedź:
      Szanowna Pani. Szczepionka jest znana na świecie od kilku lat. Jednak jest
      bardziej zalecana dla nastolatków.


      szkoda, że ekspert nie rozwinął troche tej wypowiedzi... mamy kolejną zagadkę smile
      --
      Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
      oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
      Piotr Balcerowicz.
    • zaszczepiony;
      doktorka burczała, że niby ta szczepionka dopuszczona do uzytku, ale "zobaczymy
      jak z tą odpornością europejskich dzieci będzie za pare lat", że doustna
      szczepionka wywołuje lepszą odpowiedź immunologiczną i że ma nadzieję, że się
      nie wybieramy do Afryki (bo tam ciagle są zachorowania na polio)... to ja na to,
      że jak będziemy sie wybierać do Afryki to zrobimy badanie na poziom przeciwciał
      i jak trzeba bedzie to się doszczepimy - obrażona wyszła z gabinetu...

      --
      Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
      oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
      Piotr Balcerowicz.
      • super, napisz proszę za kilka dni czy ma jakieś poszczepiennereakcje
        typu ból,opuchlizna itd. w miejscu szczepienia.
        --
        Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mójsmile
      • A co konkretnie szczepiłaś? Polio? Czy jednak Boostrix Polio?
      • Please, please, daj znać jak tam po szczepieniu?
        Mniemam, że jednak Boostrix Polio podałaś?
        Jestem ogromnie ciekawa jak z tą bolesnością ramienia - czy
        rzeczywiście jest tak, jak pisano?
        Ja byłam dziś raz jeszcze u lekarza pediatry, konsultowałam, pytałam,
        ale nic mądrego mi nie powiedziała...
        Jestem skołowana i nie wiem już sama, co robić.
        Boostrix bym dała ze względu na 1 wkłucie tylko, ale przeraża mnie ta
        niby bolesność ręki.
        Tripacel już chyba bardziej sprawdzony, więc jakby... hmmm...
        bezpieczniejszy?...
        Namieszane mam w głowie jak nic sad
        • Ja też nie wiem co robić,czym szczepić,bo co pediatra to inna
          opinia.Pediatra z poradni doradziła tripacel,a na polio również
          szczepionkę domięśniową IPV.Z kolei pediatra-alergolog uważa,że na
          polio znacznie lepsza jest szczepionka doustna,bo tu chodzi o
          odporność jelitową,czy tez brzuszną.Nie wiem też,czy jeśli dziecko
          ma alergię (trawy) ,to czy są może jakieś przeciwwskazania do
          szczepionki OPV...I co mam zrobić,co wybrać?
      • nie pisałam wcześniej, żeby "nie chwalić dnia przed zachodem słońca" smile
        trochę trzepnęło go w piątek ale juz doszedł do siebie, było tak:
        szczepionka Boostrix Polio podana w czwartek przed godz. 14; jak przy każdej
        iniekcji domięśniowej trzeba zwrócić uwagę, żeby dziecko możliwie najbardziej
        rozluźniło mięsień, po wstrzyknięciu kazałam młodemu pokręcić ręką, żeby się
        rozeszło; jak wróciliśmy do domu to się zastanawiał, w którą rękę było
        wkłucie... później czuł się dobrze, mówił, że trochę go boli ręka, gdy mocniej
        napinał mięsień; po zaśnięciu spocił się mocno (tak, jak zazwyczaj, gdy jest
        chory); spał spokojnie ale w piątek obudził się z lekką gorączką (38 st), był
        osłabiony, pokładał się, nie miał apetytu, stękał i kwękał... jak przysnął, to
        zauważyłam, że szybko pulsują mu tętnice na szyi, policzyłam puls - było 130...
        spanikowałam lekko i zadzwoniłam do przychodni - pani powiedziała, że dzieci w
        ogóle mają wyższy puls a przy gorączce też może się przyspieszyć, więc wszystko
        jest ok;
        objawy te minęły same w połowie dnia; wieczorem po zaśnięciu znów spocony, ale
        już mniej, niz poprzedniego wieczora; sobota i niedziela już normalnie...


        --
        Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
        oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
        Piotr Balcerowicz.
        • dzięki serdeczne za opinię smile Skłaniam się ku tej szczepionce,
          pamiętam że po ostatnim Infanrix -IPV+Hib, młodemu wyrosła niezła
          gula na łapce i też był marudny (zasadniczo nie mierzę gorączki,
          chyba że czuję iż ma wysookoą). W razie gdyby coś wystApiło
          dodatkowo to pisz smile/ no a ile zapłaciłaś? ]
          --
          Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mójsmile
          • objawy szczepionkowe występują w pierwszych 48 (max 72) godzinach, więc
            ewentualne dalsze atrakcje nie są juz związane ze szczepionką;
            gulka na ręce była milimetrowa smile
            za szczepionke zapłaciłam 150 pln (w punkcie szczepien)
            ciesze sie, ze juz mamy to za soba... jeszcze heksa u młodszego i na jakis czas
            spokój
            --
            Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
            oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
            Piotr Balcerowicz.
            • > objawy szczepionkowe występują w pierwszych 48 (max 72) godzinach, więc
              > ewentualne dalsze atrakcje nie są juz związane ze szczepionką;
              Dobroczynne właściwości szczepionki mają się utrzymać przez kilka lat, ale
              ewentualne powikłania po szczepionce są możliwe tylko maksymalnie po 72
              godzinach. O święta naiwności!

              jeszcze heksa u młodszego i na jakis czas
              > spokój
              Spokój z czym? W końcu szczepionki są supersprawdzone i bezpieczne, więc czym
              się niepokoisz? tongue_out
            • to zależy od szczepionki i jej charakteru, tzn. kiedy organizm
              wytwarza przeciwciała smile Po MMR2 objawy wystąpiły 7-10 dnia po,
              zapewne te odrowe sądząc po wysypce smile Dlatego też zdaj relację za
              kilka dni, czy nadal nie występują jakieś ińsze cuda smile póki co
              chyba zdecysuję się na boostrix IPV
              --
              Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mójsmile
              • A ja się na razie chyba na nic nie decyduję...
                Byłam w tej nieszczęsnej Poradni Konsultacyjnej, długo rozmawiałam z
                lekarzem - specjalistą chorób zakaźnych. Wyczerpująco odpowiadała na
                pytania, nabrałam do niej (i do szczepionek chyba też) zaufania...
                Ale na krótko...
                Po powrocie do domu już wieczorem grzebałam i szukałam znów
                informacji smile
                Coś się nie mogę przekonać - z jednej strony się boję samych
                szczepień, z drugiej widma krążących nad nami chorób. Znowu wiem, że
                szczepionki nie zabezpieczają w 100% przed zachorowaniem, ale nie
                jestem pewna, czy są rzeczywiście na tyle nieskuteczne, by z nich
                rezygnować zupełnie...
                W każdym bądź razie kobieta, po przeanalizowaniu karty szczepień
                Natalki powiedziała, by zaszczepić ją Tripacelem, a za jakies 2 tyg.
                IPV. Gruźlica of kors też, ale po zrobieniu próby tuberkulinowej.
                Na gruźlicę jej szczepić nie zamierzam, więc i tak będę miała
                przeprawę z Sanepidem, i tak (zresztą już się odezwali i oświadczenia
                jakiś pisałam).
                Większą zagwozdkę mam z młodszą córką (2,5 roku prawie).
                Po przeanalizowaniu jej książeczki, kobieta rozpisała indywidualny
                schemat szczepień, który - jak się obawiałam - uwzględnia wszystkie
                szczepienia, których małej brakuje (a czego się mogłam spodziewać,
                nie?). Różnica jest tylko taka, że mam nie szczepić skojarzoną Hexą,
                a pojedynczo. I na wszystko, co obowiązkowe.
                I tak:
                -wzw B powinna dostać 5-ta dawkę, choć normalnie daje się 3...
                - DTP
                - polio - następną, 4-tą dawkę, choć ma już wszystkie 3 obowiązkowe
                władowane
                - Hib
                - MMR - tutaj mi napisała MMR vax pro (szczerze mówiąc nie słyszałam
                o takiej szczepionce - ale jest, sprawdzałam)
                - pneumokoki do rozważenia, ale jednak zalecałaby - tutaj Pneumo23, a
                nie Prevenar

                Byłam już dwukrotnie umówiona na szczepienia, ale stchórzyłam.
                W piatek mam kolejny termin, ale już wiem, że nie pójdę - Natalka
                była trochę zakatarzona ostatnio i kichająca, poza tym ja też mam
                paskudny katar od 2 tyg.
                No i jeszcze nad morze wyjeżdżamy 3 lipca i śmiem twierdzić, że teraz
                już na szczepienie za późno - nie chcę, by złapały jakąś kolejną
                infekcję po zmianie klimatu.
                Jednym słowem - mam na karku Sanepid, wszystkich lekarzy z okolicy,
                teściów, męża i wstrętnych babsztyli z przychodni.
                No i własne sumienie, które spać mi czasami nie daje...
                Jednak ciągle, CIĄGLE mam spore obawy.

                Jeżeli jednak zaszczepię Natalkę, to z pewnością nie Boostrixem, a
                Tripacelem. I odstęp między szczepieniami będzie nie mniejszy niż 6
                tyg. (już widzę te kręcenie nosem - niech mnie w d... cmokną).
                Pozdrawiam Was ciepło mimo wszystko smile
                • Tak, "babsztylom" z przychodni i Sanepidowi szczególnie zależy na tym, aby Twoje
                  dziecko nie chorowało......... Zastanów się, biedna kobieto.
                  Dr M, bo pewnie z nia rozmawiałas w Poradni Konsultacyjnej, jest bardzo
                  doświadczonym pediatrą, specjalistka od szczepień, no, ale Ty wiesz lepiej.
                  Czasem zastanawiam się czy nie byłoby lepiej, gdyby nikt nikogo nie namawiał do
                  szczepień, ani "babsztyle", ani Sanepid. Ci mądrzejsi niech szczepią i maja
                  spokój, a ci mądrzejsi inaczej chorują. W końcu kiedyś nie bylo szczepień i
                  ludzie chorowali - jednym sie udało, inni mieli powikłania, jedni przezyli inni
                  nie. Wiem, ze to okrutne co piszę, ale na głupotę nie ma rady.
                  • Nie możesz mierzyć wszystkich swoją miarką. Za głupią się nie uważam,
                    za niezdecydowaną jak najbardziej.
                    Mam watpliwości - czy to tak trudno zrozumieć? A fora internetowe
                    między innymi są po to, by wymieniać się spostrzeżeniami, a nie
                    obrywać za to, że - według niektórych - jest się "mądrym inaczej".
                    W Poradni nie byłam u Pani M., a u pani G - we Wrocławiu tak gwoli
                    ścisłości.
                    Pani doktor, choć bardzo uczona i naprawdę wzbudzająca zaufanie, nie
                    do końca przekonała mnie co do zasadności powtórzenia niektórych
                    szczepień u młodszej córki - może to się nazywa matczyna intuicją, a
                    może po prostu głupotą właśnie...
                    A o co chodzi babsztylom z przychodni, to już sama nie wiem. Bo z
                    pewnością nie o zdrowie mojego dziecka, kiedy na siłę wręcz chcą mi
                    zaszczepić delikwenta z katarem i kaszlem.
                    Papierologia to się nazywa chyba - ta choroba, na którą większość z
                    nich choruje.

                • widzę, że twój problem polega na tym, że nie możesz trafić na źródło/ autorytet
                  któremu zaufasz... jak Ci specjalista nie pomógł podjąć decyzji, to i forum ani
                  internet Ci nie pomoże - tu zawsze znajdziesz sprzeczne informacje;
                  coż taka jest trudna rola rodzica, że trzeba czasem podjąć w interesie dziecka
                  trudną decyzję; przyznam się szczerze, że zaczyna mnie dziwić Twoje zachowanie -
                  jestes dorosła, przestań już memłać ten temat, bo już nic więcej z tego nie
                  wyniknie - usiądź, przemyśl, może pogadaj z ojcem dzieci, posłuchaj swojego
                  sumienia i matczynej intuicji, podejmij w końcu decyzję i ją zrealizuj!


                  --
                  Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to
                  oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
                  Piotr Balcerowicz.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.