Dodaj do ulubionych

Kaszel - nadmiar nabiału ...

10.05.10, 14:15
witajcie,
córka (2lata 3 miesiace) od około 1,5 tyg ma kaszel. Najpiew typowe
przeziebienie, kaszel , katar . DOstała syropki . PO 3 dniach jej troche
przeszło ale jeszcze troche pokasłuje, ostatnio głownie w nocy i nad ranem.
Babcia poszła z nią dziś do pediatry żeby ją osłuchała i wszystko jest czyste(
oskrzela, płucka) ma lekko powiększone węzły chłonne. Ale pani doktor po
wywiadzie z babcią zgiagnozowała że Mała je zbyt dużo nabiału i to (tzn
kaszel) od tego . Kazała odstawić mleko , serki i ma dostawać tylko modyfikowane.
Mała codziennie zjada rano płatki na mleku na śniadania a potem jeszcze serek
homo albo jakiś jogurcik albo wypija actimel. Bardzo lubi przetwory mleczne i
się ich domaga. Mleko jest krowie bo modyfikowanego nie chce pić. Zaczęła pić
mleko po skończeniu roku.
Co sądzicie o takiej diagnozie ? Spotkałyście się z taką "dolegliwością" ?
Edytor zaawansowany
  • 10.05.10, 14:17
    > Co sądzicie o takiej diagnozie ? Spotkałyście się z
    taką "dolegliwością" ?

    nie wiem jak to jest z kaszlem, ale mój syn swego czasu po nabiale
    kichał smile
  • 10.05.10, 14:26
    Ja bym od takiej ilosci nabialu dziennie jaka spozywa Twoja corka chyba
    nie przezyla. Jestem bardzo wrazliwa na nabial - wystarczy ze do kawy
    naleje mleka i na drugi dzien mam w gardle obrzydliwego zoltego gluta
    ktorego musze obrzydliwie wycharkac.
    Nabial zwieksza wydzielanie sie flegmy - tak wiec owszem, mozna od
    nabialu miec kaszel.
  • 10.05.10, 15:55
    nie slyszalam o tym, ale to by wyjasnialo skad moja ma ciagle katar i troche
    pokasluje. Fakt ze pewnie znosi ze zlobka, ale ona sie zywi wylacznie nabialem!
    Wprawdzie rozmawialam z lekarzem na temat monotonnej diety nabialowej, ale jakos
    nic nie mowil.
  • 10.05.10, 20:24
    Kaszel to objaw infekcji, a ta nie bierze sie od nabialu tylko
    powoduja ja wirusy lub bakterie. Niektorzy ograniczaja dzieciom
    nabial jako sluzotworczy a przy katarze i tak jest go sporo, duza
    ilosc nabialu powieksza jego ''produkcje'', organizm pozbywa sie go
    poprzez odksztuszanie czyli kaszel, stad rada o ograniczeniu
    zwlaszcza gdy dziecko je go sporo. To ograniczenie stosuje sie na
    czas utrzymujacych sie objawow, nie na stale. Moje dzieci i nie
    tylko jedza nabial i kaszlu od tego nie maja, ja specjalnie nie
    ograniczam nabialu bo sie poprostu nie da, uwielbiaja go a infekcje
    zwlaczaja same i jest ok.
  • 10.05.10, 21:35
    Kaszel nie zawsze jest objawem infekcji. Kto kaszlał na przykład po wciagnięciu
    chmury kurzu i pyły, ten wie, o co chodzi.

    --
    Można by powiedzieć, że to losowo wybrana sygnaturka - ale to moja jedyna.
  • 10.05.10, 21:25
    Moim zdaniem lekarka podejrzewa u Twojej córeczki nietolerancję
    pokarmową (białko mleka krowiego). Trafiłaś na mądrą kobietę która
    zamiast zlecać zyrtec lub inny tego typu preparat zasugerowała
    zmianę diety. U moich dzieci ta nietolerancja ujawniała się częstym
    długo trwającym katarem i kaszlem i częstymi poważnymi infekcjami.
    Zanim potwierdziłam alergię i wprowadziłam dietę przeszłam długą
    drogę (liczne badania, diagnozy, szpitale)
    Kaszel poranny, wieczorny, nocny to typowy alergiczny. Zamiast
    krowiego możesz podawać inne kozie, sojowe, ryżowe.. Zapraszam na
    forum Alergie.
  • 10.05.10, 21:40
    Spotkalam sie niedawno z twierdzeniem, ze nabiał zaflegmia.
    bylo do tego jakies wyjasnienie medyczne, ale nie pomne o co
    chodzilo.

    --
    "Nie porzucaj swojego celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga
    dużo czasu.
    Czas i tak upłynie."
  • 10.05.10, 22:17
    To jest tak. Mleko jest bardzo ciężkostrawne. To co nie zostaje strawione zalega
    w jelitach i powoduje powstawanie dużej ilości śluzu w organizmie. Śluz jest
    mokry jak wiadomo i takie zaflegmione błony śluzowe bardzo łatwo jest
    przeziębić. Oczywiście nie jest to profesjonalne wytłumaczenie problemu, ale
    chodzi mniej więcej o to.Mój lekarz też nadmiarem śluzu spowodowanym nie tylko
    przez nabiał, ale i przez ciężko przyswajalne węglowodany tłumaczy zapalenia
    oskrzeli i inne "zaflegmione" choroby. Stosuje się do jego zaleceń i całkiem
    dobrze na tym wychodzę. Osobiście jestem przeciwniczka podawania dzieciom
    nabiału. A raczej może napiszę że mój synek nie dostaje nabiału pod żadna
    postacią. Ma prawie 4 lata, chodzi do przedszkola, zdarzają się infekcje, ale
    antybiotyków nie było a i zęby jak do tej pory bez żadnej dziurki.Mleko jest
    przereklamowane smile
  • 10.05.10, 22:28
    To ja moge napisac cos dokladnie odwrotnego. Mam dwoje dzieci 7 lat
    i 2.10 m-cy oboje zaczeli przedszkole w wieku 10 m-cy, oboje maja
    super zabki i sa zdrowi a drobne infekcje spowodowane wirusami lub
    bakteriami (bynajmniej nie przeziebionym sluzem wyprodukowanym przez
    nabial- z takim dziwadlem sie jeszcze nie spotkalam)zwalczaja same,
    a bakteryjne z pomoca lekow, bylo ich jednak tak malo ze w ciagu 7
    lat absencje mozemy na palcach jednej reki policzyc.Dzieciaki jedza
    nabial i to sporo - lubia, oprocz tego jedza wszystko na co maja
    ochote. Napisalam wczesniej, ze niektorzy zalecaja odstawienie
    nabialu, ale przyznam ze zaden lekarz nigdy tego nie zaproponowal,
    przy najblizszej okazji zapytam, byc moze nie ma wystraczajacych
    dowodow. Dodam, ze jako dziecko nie jadlam nabialu - w
    przeciwienstwie do moich dzieci nie lubilam, jako dorosla jem wiecej
    ale wciaz niewiele, infekcje wirusowe, ktorych objawem byl kaszel i
    katar itp. a ktore w zyciu mnie ''zlapaly'' trwaly srednio tyle samo
    co u znanych mi jedzacych duzo nabialu osob.Oczywiscie zdaje sobie
    sprawe, ze nie jest to liczba reprezentatywna ale tez badan na ten
    temat nie znam, a hipotezy do mnie nie przemawiaja.
  • 11.05.10, 10:24
    Jesli dziecko dobrze toleruje nabial, to od tego kaszlec nie bedzie,
    ale jesli nabialu jest za duzo, to wcale to zdrowe na dluzsza mete
    nie jest. Przy infekcjach z kaszlem nabial powinno sie odstawic, bo
    zageszcza wydzieline, przez co utrudnbia odksztuszanie i infekcja
    moze sie baaaardzo ciagnac. W Holandii to pierwsze zalecenie kazdego
    lekarza przy kaszlu u dziecka. 2-latek potrzebuje ok 300ml mleka
    albo jego przetworow dziennie i wiecej nie jest wskazane, mimo, ze
    Holandia to akurat kraj, gdzie nabialu je sie stosunkowo duzo i jest
    on dostepny w ogromnym asortymencie i naprawde przepyszny (jogurt
    smakuje jak jogurt, a nie kisiel na czyms mlekopodobnymwink ).
    Wprowadzanie modyfikowanego mleka u 2-latka, zwlaszcza, ze ponad rok
    go nie pije uwazam za bezsensowne, najprawdopodobniej dziecko i tak
    sie go nie zlapiewink
  • 11.05.10, 10:31
    Wg medycyny chińskiej, kuchni 5 przemian, mleko i jego przetwory zaśluzowują
    organizm, czyli wywołuje różne dolegliwości z nadmiarem śluzu - mokry kaszel,
    katar, biegunki itp. Ja w to nie wierzę, ale może wasza lekarka tak.
    --
    Przytul Mnie Mamo
  • 11.05.10, 12:06
    Bardzo Wam dziekuję za opinie. Dziś w nocy kaszlu nie było smile w serek w ciągu
    dnia jadała.
    Ja też bardzo sceptycznie do tego nabiału podchodzę ale z drugiej strony
    pojawiły się tez opinie ze mleko ma właściwości śluzotworcze , więc poszłam na
    kompromis i ostawiam mleko w czystej postaci a serek będzie dostawać jeden
    dziennie . Zresztą skonsultowałam to jeszcze (telefonicznie) ze znajoma pediatra
    i ta właśnie takie rozwiązanie mi zaleciła. Powiedziała ze mleko karotonowe nie
    jest wskazane dla dzieciaków natomiast wszelkiego rodzaju serki i jogurciki są
    dodatkowo przetworzone więc jak najbardziej wskazane a pozatym to źródło wapnia
    , na którego zapotrzebowanie u małych dzieci jest dużo większe. Zabaczymy smile
  • 11.05.10, 12:55
    Z taka sama rada w podobnej sytuacji i ja sie spotkalam. Synek
    niemal codziennie po obudzeniu musial sporo odkrztuszac, mial taki
    poranny katar, mijajacy zwykle w czasie dnia.
    Testy niczego nie wykazaly, niby alergikiem nie jest. Robilismy
    rozne badania i wreszcie wykrylismy zaawansowana drożdżyce przewodu
    pokarmowego.... leczenie polegalo m.in. na odpowiedniej diecie -
    zmniejszeniu do absolutnego minimum ilosci podawanego cukru,
    slodyczy, soczkow itp, i totalnym odstawieniu nabialu, zwlaszcza
    mleka. Pomoglo. Juz po kilku tygodniach ilosc sluzu znacznie
    mniejsza, do calkowitego ustapienia objawow. To bylo ponad pol roku
    temu, dieta i leczenie trwaly kilka miesiecy. Obecnie synek dostaje
    serki, jogurty, a mleko w czystej postaci ograniczamy do 2 -3 dawek
    na tydziensmile Dziala - sluz nie powrocil.... ale zauwazylismy, ze jak
    dostal mleko przez kilka dni pod rzad, znowu obudzil sie z katarem...
  • 24.05.10, 07:26
    Moja tez czesto kaszle musze sprawdzic z tym nabialem bo juz
    niewiem lekarze nic niewidza .
    Apropo Actimel czytalam gdzies w necie ze tak naprawde nie jest
    taki super jak to reklamuja poniewaz zawiera cos tam co organizm
    sam produkuje a po np odstawieniu go moga dopiero pojawic sie
    choroby przez obnizenie odpornosci?!Sama niewiem ale szczerze to od
    poczatku jego powstania podchodze z rezerwa ,niestety moj m stale go
    kupuje .
  • 23.05.10, 01:29
    ja właśnie wróciłam z diagnostyki na Kubalonce i tam się
    dowiedzialam od ordynatora który nas prowadził że katar,kaszel i
    nawet gorączka może być objawem uczulenia na mleko krowie. Moja
    córka ma 2 stopień uczulenia na mleko krowie i musimy przeprowadzić
    teraz test prowokacyjny tzn. na miesiąc-dwa odstawić produkty
    mleczne a potem wprowadzać pojedynczo do diety i zapisywać każdego
    dnia wszystko nawet jeśli zauważymy że dziecko kicha lub ma katar...
    tylko tak teraz możemy się dowiedzieć co całkiem wykluczyć a co
    tylko ograniczyć.
  • 12.05.10, 00:16
    hej
    Ja u siebie zauważyłam dokładnie to co zdiagnozowała lekarka u twojego dziecka.
    Od dawna nie mogę pić mleka w czystej postaci bo mnie tak zaśluzowywało że nie
    mogłam dać rady z odkrztuszaniem. Na dodatek miałam pokrzywkę na rękach i twarzy
    co wyglądało jak skaza białkowa u dzieci. Odstawiłam na długo wszelki nabiał i
    po urodzeniu dziecka zaczęłam jadać serki i jogurty i zauważyłam że kaszel jest
    tylko czasem i jest minimalny( w ciąży jadłam inne produkty zawierające dużo
    wapnia więc nie było potrzeby picia mleka z którego i tak wapń jest mało
    przyswajalny).
    pozdrawiam
  • 25.05.10, 21:32
    Ja tez spotkałam sie z opinia lekarska że mleko i jego przetwory moga powodować
    kaszel, katar i infekcje. starsza córka je dosyć dużo nabiału ale gdy jest chora
    odstawiam jej wszelki nabiał. jak była młodsza i brała antybiotyki lekarz
    zabronił podawać nabiał. Młodszy przez 2 lata była na diecie. teraz zaczęliśmy
    podawac trochę nabiału i choroby nas zaatakowały. Moze to zbieg okoliczności ale
    ja osobiście jestem przeciwna jedzeniu nabiału wiec jakos to sobie wszystko
    powiązałam. Nalezy równiez pamietać ze białko (nabiał i mieso) powodują
    zakwaszenie organizmu co powoduje szereg chorób. Można poczytać w necie o
    zakwaszeniu organizmu.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • 27.05.10, 09:23
    Nie dawałabym dwuletniemu dziecko actimelków...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.