Dodaj do ulubionych

Szczepionki wróg czy przyjaciel?

15.05.10, 20:52
Artykuł pisany na zamówienie, jednym z argumentów Pani Minister, odrzucających szczepionkę przeciw najnowszej grypie, była rtęć w szczepionce, dokładnie taka sama, jak w szczepionce dla niemowląt, więc skoro jest szkodliwa dla dorosłych, to jaki musi mieć skutek na dzieci? W krajach skandynawskich, gdzie zmniejszono liczbę obowiązkowych szczepień, zdecydowanie zmniejszył się odsetek poważnych chorób, wystarczy popatrzeć na statystyki, a odnośnie badań, to nikt lepiej ich nie fałszuje niż firmy produkujące szczepionki, każdy lekarz, który ma pojęcie o szczepionkach powinien to wiedzieć, a nawet znać raporty z badań, gdzie niezależni specjaliście podważają je, jako nierzetelne.

Jeżeli dziecko nie wydala rtęci, to jest duża szansa na powikłanie w postaci autyzmu, znam taki przypadek, aby sprawdzić, czy dziecko wydala rtęć, czy kumuluje, trzeba zapłacić 300zł za badanie włosa, na obecność rtęci, jeżeli jest, to wszystko ok. dziecko sobie z rtęcią powinno poradzić, jeżeli nie ma, to lepiej szkraba nie szczepić.

Lekarz, który został wykorzystany do "wywiadu" nie ma pojęcia, odnośnie, co i w jakiej ilości jest w szczepionkach, a prawda jest taka, że szkodliwy środek rtęcie jest praktycznie w każdej fundowanej przez sanepid, proszę poszukać listu osoby, która prowadzi od lat badania wpływu szczepionek na dzieci, dość znany, wprowadził sporo zamieszania, oczywiście, lobby szczepionkowe mocno zareagowało.

Więc jeżeli chcesz mieć zdrowe dziecko, przyjrzyj się szczepionką, ich składowi, a jak możesz dołóż parę złotych na szczepionki lepszej jakości, szczególnie te w jednorazowych dawkach (w nich też często występuje rtęć), lepiej dołożyć 30zł do szczepionki przeciw żółtaczce, niż potem płacić tysiące za leczenie dziecka.
Edytor zaawansowany
  • mmena 19.05.10, 13:16
    Lekarz nie ma pojecia? Za to ty pewnie masz pojecie. Anonim z
    internetu. Bez watpienia jestes wybitnym autorytetem.
    W przeciwienstwie do takich firm farmaceutycznych, ktore oplacily
    lekarzy by ci klamali, ze szczepionki sa bezpieczne. Jak nic byli w
    stanie wydac kupe kasy na lekarzy. Najpierw, oczywiscie, dotarli do
    kazdego pediatry, potem wiekszosc z nich przekupili - by klamali o
    tym jakie fajne sa szczepionki i by nie informowali o skutkach
    uboczynych zaobserwowanych po wykonaniu szczepienia. Musialy to byc
    naprawde duze pieniadze dla kazdego z pediatrow. Na tyle duze by
    mogli z nich potem sfinansowac prawnikow, po oskarzeniach rodzicow,
    ktorych dzieci odczuly jak negatywne sa szczepienia. Pewnie oplacili
    tez sedziow. By wygrywac sprawy sadowe. I zapewne takze media by nie
    informowaly o natloku przypadkow poszczepiennych.
    Pomysl chwile zanim zaczniesz pisac o ogolnoswiatowym spisku.

    A Minister Zdrowia nie wyrazila zgody na sprowadzenie szczepionek
    poniewaz nie byly one zbadane, nie twierdzila, ze zawieraja rtec.
    Mowila tez o tym, ze nie ma zagrozenia i w zwiazku z tym nie widzi
    potrzeby zamawiania szczepionek na lapu-capu.
  • unhappy 01.07.10, 18:22
    mmena napisała:

    > Lekarz nie ma pojecia? Za to ty pewnie masz pojecie. Anonim z
    > internetu. Bez watpienia jestes wybitnym autorytetem.
    > W przeciwienstwie do takich firm farmaceutycznych, ktore oplacily
    > lekarzy by ci klamali, ze szczepionki sa bezpieczne. Jak nic byli w
    > stanie wydac kupe kasy na lekarzy. Najpierw, oczywiscie, dotarli do
    > kazdego pediatry, potem wiekszosc z nich przekupili - by klamali o
    > tym jakie fajne sa szczepionki i by nie informowali o skutkach
    > uboczynych zaobserwowanych po wykonaniu szczepienia. Musialy to byc
    > naprawde duze pieniadze dla kazdego z pediatrow. Na tyle duze by
    > mogli z nich potem sfinansowac prawnikow, po oskarzeniach rodzicow,
    > ktorych dzieci odczuly jak negatywne sa szczepienia. Pewnie oplacili
    > tez sedziow. By wygrywac sprawy sadowe. I zapewne takze media by nie
    > informowaly o natloku przypadkow poszczepiennych.
    > Pomysl chwile zanim zaczniesz pisac o ogolnoswiatowym spisku.
    >
    > A Minister Zdrowia nie wyrazila zgody na sprowadzenie szczepionek
    > poniewaz nie byly one zbadane, nie twierdzila, ze zawieraja rtec.
    > Mowila tez o tym, ze nie ma zagrozenia i w zwiazku z tym nie widzi
    > potrzeby zamawiania szczepionek na lapu-capu.

    Podziwiam wolę walki z hydrą spiskowych teorii. Ale używanie rozumu w walce z
    ciemnotą i opętaniem niestety jest skazane na porażkę indifferent


    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • mini_wowa 01.07.10, 19:59
    >Ale używanie rozumu w walce z ciemnotą i opętaniem
    >niestety jest skazane na porażkę.

    No to użyj go i nieś wśród narodu "oświaty" kaganiec...
    Na początek przekonaj mnie o bezpieczeństwie szczepionek.
  • unhappy 02.07.10, 06:46
    mini_wowa napisał:

    > >Ale używanie rozumu w walce z ciemnotą i opętaniem
    > >niestety jest skazane na porażkę.
    >
    > No to użyj go i nieś wśród narodu "oświaty" kaganiec...
    > Na początek przekonaj mnie o bezpieczeństwie szczepionek.

    Nie mam najmniejszej ochoty bo walka z teoriami spiskowymi jest bezcelowa.

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za
    publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • mini_wowa 02.07.10, 10:20
    I powiadasz, że ów różaniec jest dowodem... ciekawe. Czy Twój
    psychiatra to potwierdza?
  • unhappy 02.07.10, 13:00
    Doczytaj co to jest sygnaturka i jakie ma znaczenie w dyskusji.

    Tak sobie a muzom ale może ci się przyda na przyszłość big_grin

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za
    publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • mini_wowa 01.07.10, 19:32
    >Lekarz nie ma pojęcia?

    Wyobraź sobie, że nie. Odwiedziłem ponad stu lekarzy różnych
    specjalności w okolicach Warszawy i właśnie to słyszałem
    najcześciej: nie wiem, nie mam pojęcia, nie mogę pomóc itd.

    >pieniadze dla kazdego z pediatrow.
    Po co? Wystarczy opłacić "autorytety naukowe" i tzw. "ekspertów".
    Przykładem jest pandemia świńskiej grypy.

    >sfinansowac prawnikow.
    Po co? Skoro przekupieni "eksperci" zawsze zeznają
    o "bezpieczeństwie szczepień".

    >media by nie informowaly
    Po co? Żeby utracić reklamodawcę?

    >nie twierdzila, ze zawieraja rtec
    Nie musiała. Producenci oficjalnie ogłosili ich skład. Proponowany
    Pandermix zawierał 5 ug thiomersalu. W dodatku był "proponowany"
    grupom podwyższonego ryzyka: dzieciom poniżej 6 r.ż i ciążarnym.


    >Pomysl chwile
    Pomyślałem... III wojna już trwa.
  • which 19.05.10, 23:23
    Chętnie poznam nazwiska autorów 15 badań, którzy uzyskali zgodę na badania nad
    wpływem szczepionek na 2 miliony dzieci. Proszę o namiary, chcę się wreszcie
    pozbyć wątpliwości...
  • which 19.05.10, 23:25
    Dlaczego zniknął mój komentarz?
  • unhappy 01.07.10, 18:20
    which napisała:

    > Dlaczego zniknął mój komentarz?

    To spisek. Ale już przywróciliśmy twój post - nie sądziliśmy, że się zorientujesz.

    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • aeromonas 22.05.10, 20:55
    Dzięki szczepionkom nie chorujemy na wiele groźnych chorób.
    Powikłania poszczepienne zdarzają się bardzo rzadko. Trzeba
    korzystać ze szczepionek. Oczywiście niekoniecznie ze wszystkich
    dostępnych na raz. Ja zaszczepiłam się na WZW B, bo to cholerna
    choroba, którą można zarazić się nawet u dentysty, a potem może
    człowiekowi kompletnie zrujnować zdrowie. Niestety nie ma
    szczepionki na WZW C, bo od razu bym się zaszczepiła. I na boreliozę
    niestety tez nie ma, a szkoda. Na kleszczowe zapalenie mózgu się nie
    zaszczepiłam, bo prawdopodobieństwo zarażenia jest małe.
    Antyszczepionkową paranoję uważam za ciemnotę. Całe moje pokolenie
    zaszczepiono obowiązkowo na co się dało (np. ospę, polio, błonicę
    itd.) i te choroby praktycznie zniknęły. To wielki postęp.
  • kasiulkkaa 22.05.10, 21:03
    Całe moje pokolenie
    > zaszczepiono obowiązkowo na co się dało (np. ospę, polio, błonicę
    > itd.) i te choroby praktycznie zniknęły. To wielki postęp.
    I kolejne pokolenie korzysta z tego postępu i nie szczepi tongue_out
    Byłaś szczepiona przeciwko ospie? Ciekawe której.

    . Niestety nie ma
    > szczepionki na WZW C, bo od razu bym się zaszczepiła. I na boreliozę
    > niestety tez nie ma, a szkoda.
    Na skutki mózgu wyżartego przez szczepionkowy koktajl też nie ma. A szkoda,
    byłoby jak znalazł u niektórych osób.
  • dzikowy 01.07.10, 18:06
    Proponuję zakazać zrzucania szczepionki przeciw wściekliźnie w w
    lasach. Pojedziesz pod namiot, ale do jeziora już nie wejdziesz tongue_out
    --
    - Yeah, like, when men shave their balls it's fine, but when a woman
    does it she's "straaange."
    - I think they're right. You see, you have to believe in the rights of
    women. For too long they've had to live a double standard.
  • aeromonas 01.07.10, 18:43
    Przeciwko czarnej ospie, dziecinko. I dzięki powszechnym
    szczepieniom na całym świecie teraz nie musisz się tej choroby
    obawiać, bo wirus wyginął. Nie wiem, co ma znaczyć ostatni akapit
    twojego posta, ale przeraża mnie ciemnota i wsteczne poglądy.
    Powtarzam - szczepienia sa wielkim dobrem i pozwalają uniknąć wielu
    strasznych chorób. To właśnie dzięki powszechnym szczepieniom spadła
    umieralność dzieci i nie musisz rodzić dziesiątki, żeby 1-2
    przeżyły.
  • mini_wowa 01.07.10, 19:44
    >Antyszczepionkową paranoję uważam za ciemnotę.
    Oj, tak. Kolejne pokolenie brytyjczyków jest średnio o 20 punktów IQ
    głupsze niż ich rodzice. To wykazały badania naukowe.

    W przypadku autyzmu badania medyczne (kohortowe) wykazały zaburzenia
    w produkcji glutationu - podstawowego "odtruwacza" organizmu. Jest
    go średnio u chorych o 50% mniej niż u zdrowych. Produkuje go każda
    komórka, a gromadzi się w wątrobie. Niedobór tej substancji powoduje
    powolne zatrucie metalami ciężkimi. Stąd nierozróżnialność objawów
    zatrucia rtęcią z objawami autyzmu. Stąd raporty rodziców o wysokiej
    skuteczności prowadzonej chelatacji. Stąd wyjaśnienie powszechnych
    kłopotów trawiennych (zawsze zatrucie rtęcią prowadzi do uszkodzenia
    jelita cienkiego i watroby) - zwłaszcza kandydozy jelita. Żadne
    badania genetyczne (a już szczególnie te na chromosomie X) nad
    autyzmem nie tłumaczą obserwowalnych objawów zatrucia, a zwłaszcza
    gwałtownego wzrostu liczby chorych - od 1 na 10000 urodzeń pokolenie
    temu, do 1 na 110 urodzeń obecnie (w genetyce nie ma epidemii).


    Jak dobrze być antyszczepionkową ciemnotą. smile
  • ezrah 02.07.10, 00:37
    "Oj, tak. Kolejne pokolenie brytyjczyków jest średnio o 20 punktów IQ
    > głupsze niż ich rodzice. To wykazały badania naukowe.
    (...)
    > Jak dobrze być antyszczepionkową ciemnotą. smile

    - i oczywiście z całej masy czynników (ogłupiający wpływ telewizji i innych
    oduczających myślenia mediów, zły system edukacyjny - ot tak z brzegu parę
    możliwości) które mogą mieć na to wpływ winne są akurat szczepionki? Nie wiem,
    czy jesteś ciemnotą, ale mam poważne podejrzenie, że wciskasz ciemnotę.
  • mini_wowa 02.07.10, 10:24
    Dobrze, że masz wrażenie. Szybko znaleziono winnych tego stanu i po
    krzyku: winni są nauczyciele, telewizja i gry wideo.

    Szkoda, że nie masz do czynienia z obecną młodzieżą: z galopującym
    postępem chorób takich jak dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia... To
    wina z pewnością telewizji...
  • madziulec 02.07.10, 10:48
    mini_wowa napisał:

    > Dobrze, że masz wrażenie. Szybko znaleziono winnych tego stanu i
    po
    > krzyku: winni są nauczyciele, telewizja i gry wideo.
    >
    > Szkoda, że nie masz do czynienia z obecną młodzieżą: z galopującym
    > postępem chorób takich jak dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia...
    To
    > wina z pewnością telewizji...

    Super wink
    Uwielbiam takie teksty wink
    Bardzo prosilabym o jakies dane na temat "galopujacego postepu".

    Nadal rowniez nie doczekalam sie informacji na temat tych
    przeciwcial WZW..

    A zmiana tematu z zoltaczki na autyzm wydaje sie byc nieco
    przerazajaca wink
    (flood postowy rowniez)
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 10:57
    W moim pokoleniu o takich chorobach mało kto słyszał. Wpadnij po
    orzeczenie o konieczności kształcenia specjalnego i zapytaj u źródła
    o postępie tychże chorób.

    Zacznij pracować jako nauczyciel(ka) i przekonaj się na własnej
    skórze.
  • madziulec 02.07.10, 11:06
    Moje pokolenie obawiam sie jest nieco starsze od Twojego, jak nie
    patrzec w niedziele koncze 41 lat. I nie mam sie czego wstydzic.

    Problem jednakze polegal na tym, ze kaleki wszelkiego rodzaju
    chowalo sie w domu. Mozliwe, ze sie z tym nie spotkales, ale w moim
    otoczeniu moja kolezanka miala sasiada z opoznieniem umyslowym, moja
    druga kolezanka miala brata. NIGDY nie widywalo sie ich na podworku,
    przy zabawie.
    Teraz mamy przedszkola integracyjne, specjalne itp.

    Co do pracy... Od 3 lat moje dziecko chodzi na zajecia do
    Stowarzyszenia KRASNAL w warszawie, widze tam znacznie wiecej niz
    chcialabym zobaczyc.
    Wiec nie graj na emocjach ludzkich.
    Narazie poza emocjami nie pokazales nic.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 11:30
    Mam 38 lat i też się tego nie wstydzę. Szkoły i przedszkola
    specjalne istniały i w czasach mojego dzieciństwa (byłem,
    widziałem). Byłem na obozach wypoczynkowych, gdzie były też
    dzieciaki z ZA - integracja, to nie nowy pomysł.

    Powtórzę, jeszcze raz:
    Niezmiernie żałuję, że odbierasz mnie jako osobę, grającą na
    uczuciach. Uczucia mi amputowano po wstępnej diagnozie w IMiD na
    Koszykowej - uwierz, że to co zobaczysz na Oddziale Neurologii
    znacznie przekracza, to z czym spotkasz się w Stowarzyszeniu KRASAL.
    Raczej chciałem przytoczyć (z pamięci, więc raz jeszcze przepraszam
    za brak linków - proszę Googlać) tu kilka wyników badań, które
    zadają kłam słowom autora.

    Od 3 lat usiłuję wyprowadzić różnymi terapiami (ABA, Knillowie,
    Weronika Sherbourne etc.) dziecko z ciężkiego autyzmu -
    bezskutecznie. Jak uda mi się doprowadzić do diagnozy ZA, to może
    wrócę to tych metod. Na razie jednak skutkują te, które wypisałem, a
    nie są one tanie.
  • madziulec 02.07.10, 11:49
    Och oczywiscie. Od 1920 roku istnial kurs
    Pedagogiki
    Specjalnej
    .
    Pytanie tylko od kiedy w Polsce diagnozowano autyzm??
    Tu
    stwierdzaja, ze 12 lat temu diagnoza autyzmu byla w powijakach.

    Co do badan. Wybacz.. Tu niestety MUSZE (z bolem serca) sprowadzic
    Cie na ziemie.
    Rodzice dzieci, ktorzy obwiniaja szczepionki kopiuja bardzo
    bezmysnie linki, nie czytajac tego, co tych linkach jest. Ja kiedys
    zadalam sobie ten trud.
    Przeczytalam co napisal niejaki Jaskowski (ktory jak dla mnie jest
    tylko pracownikiem Sanepidu i nie moge znalezc niczego, co
    swiadczyloby o jego karierze naukowej), nastepnie probowalam znalezc
    kilkanascie nazwisk (podobno slaw naukowych greckich, tureckich i
    innych, szukalam tychze opracowan).
    Wreszcie zajelam sie (bo temat zaczal mnie niezwykle wciagac)
    opracowaniami Majewskiej. I tu mnie dopiero powalilo. Jako, ze sama
    pisalam prace magisterska uznalam, ze powolywanie sie we wlasnej
    pracy na swoje prace naukowe jest nieco nie na miejscu popatrzylam
    na analizy niektorych statystyk. Statystyke mialam na studiach. I
    niestety manipulacji nie lubie.

    Mozliwe, ze komus pasuje szukanie teorii spiskowych.
    Mi osobisci enie za bardzo. Nie pasuje robie nie mnie w konie. Co
    nie oznacza, ze kupuje to i lykam jak glupia ges to, co mi pozostali
    mowia.

    Zycze Ci, bys kiedys zrozumial pare rzeczy i bys mial dystans.
    I przykro mi, ze o wlasnym dziecku mowisz jak przedmiot. To chyba
    zabolalo mnie w Twoich wypowiedziach najbardziej.
    Bo kiedys widzialam ojca, ktorego syn w ogole nie chodzil, byl
    sparalizowany, nie mowil itp. a jednak bylo widac olbrzymia milosc
    ojca i on NIGDY nie powiedzial, ze pewnie odda syna do domu opieki.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 12:43
    >co w tych linkach jest. Ja kiedys zadalam sobie ten trud.

    Ja staram się czytać jednak publikacje naukowe i niektóre z nich
    świadczą (wg mnie) to tym, że dziennikarz nie przyłożył się do
    roboty. Wpadnij przynjamniej na strony oficjalne CDC - gdzie analiza
    liczby zachorowań na spektrum autyzmu po roku 2006? Zgubili dane?

    Czytałem wnioski z badań Majewskiej: taki gatunek szczura, taka
    dawka etylortęci, po tylu dniach nie ma wykrycia w moczu, tyle i
    tyle szczurów ma podniesiony próg bólu. Co tam jest nie tak
    statystycznie?


    Dobrego dnia. Czas na mnie.



  • madziulec 02.07.10, 13:08
    Obawiam sie, ze PUBLIKACJE NAUKOWE nie sa autorstwa dziennikarzy wink))
    Od pewnego czasu korzystam z baz lekarskich, mam tez dzieki pewnej
    forumowiczce (dziekuje wink) tez dostep do pewnych publikacji.
    Nie sugeruje sie wlasnie artykulikami, ktore KAZDY moze w wiekszym
    lub mniejszym amoku wysmazyc i opublikowac gdzie cche, na dowolnym
    portalu bez jakiejkolwiek odpowiedzialnosci.

    Co do szczurow. nie poczuwam sie do bycia tym gatunkiem. A Ty????
    Przy okazji polecam manipulacje statystyk co do swinki rowniez
    niejakiej Majewskiej, podajacej sie jakis czas temu za pracownika
    Instytutu Psychiatrii na Sobieskiego.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 14:31
    >Nie sugeruje sie wlasnie artykulikami, ktore KAZDY moze w wiekszym
    >lub mniejszym amoku wysmazyc i opublikowac gdzie cche, na dowolnym
    >portalu bez jakiejkolwiek odpowiedzialnosci.

    Wliczając w to Gazetę.pl. Zwalczam jak widzisz takie artykuliki,
    gdziekolwiek na nie trafię, gdzie schematycznie szanowny dziennikarz
    przepytuje szanownego doktora (jakoś bycie lekarzem nie przekonuje
    mnie do posiadania wszechwiedzy) o bezpieczeństwie szczepień; bez
    odnośników do publikacji naukowych, bez linków; słowem kryptoreklama
    na zamówienie w dziale ZDROWIE dziecka.

    Odbiór takiego tekstu jest prosty: szczepionki są absolutnie
    bezpieczne i można szczepić na wszystko, wszystkich i bez
    zastanowienia. Ja tego właśnie zastanowienia wymagam, bo ustnieją
    coraz mocniej uzasadnione PODEJRZENIA, że następstwa szczepień to
    nie tylko zaczerwienienie w miejscu ukłucia.
  • madziulec 02.07.10, 14:47
    No to momentsmile
    Zwalczasz, ale jednoczesnie podajesz je, by sie z nimi zapoznac jako
    kompendium wiedzy??? Troche niepowazne wink

    O ile nie zauwazyles - JA nie napisalam, ze szczepionki sa
    bezpieczne. NIE napisalam takze, ze nalezy slepo szczepic.
    Znam takze przypadek, gdzie urodzilo sie dziecko niedoslyszace
    (jedno ucho 70% niedosluch, drugie 40%) po zwyklych lekach przeciw
    przeziebieniu typu aspiryna.

    Co do podejrzen - dopoki nie sa to POTWIRDZONE przypadki, sprawdzone
    informacje a nie tzw. "urban legends" to bylabym mimo wszystko
    bardzo ostrozna w wydawaniu JAKICHKOLWIEK wyrokow. Wyrokow
    oskarzajacych czy uniewinniajacych.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 15:12
    Nie, nie. "Do poduszki" to zastaw tematów rutynowo wałkowanych -
    bynajmniej nie kompendium wiedzy. Linki wziąłem z historii
    przeglądarki. Publikacja naukowa jak wiemy wygląda nieco inaczej i
    muszę poszukać dłużej żeby się do źródeł dokopać (ale czytałem je i
    wiem, że mam w historii). Dlatego zrobię sobie bloga i porządnie
    powklejam tam wyniki poszukiwań. Tyle dobrego z kłótni naszej
    wyniknie. No i może treść powyższej publikacji zostanie przez kilka
    osób dogłębnie przeanalizowana, a nie bezkrytycznie przyjęta. To
    będzie kolejna dobra rzecz.

    Ja po prostu nie zgadzam się z panem doktorem i panem dziennikarzem
    i proszę o dowody przy publikacji w dziale "Zdrowie dziecka".

    Dopóki nie poznamy przyczyn autyzmu będę wpadać na dysputy pod
    takimi publikacjami - bezpieczeństwo dzieci ponad wszystko. Wyroku
    skazującego nie wydaję, ale niewinność szczepień nie została
    udowodniona. Skoro są podejrzenia, należy zachować ostrożność i nie
    propagować reklam.
  • madziulec 02.07.10, 15:22
    Ale widzisz...
    My tu nei dyskutujemy z panem dziennikarzem wink

    Na tym polega podstawowy problem.

    Niewinnosc szczepien nie zostala udowodniona. jak narazie pokazano,
    iz niejaki Wakefield w imie swoich tytulow i apanazy manipulowal
    danymi medycznymi. Malo ciekawie. Ale to rozniez nie oznacza, ze nie
    istnieje korelacja pomiedzy szczepionakmi a autyzmem.
    jak rozniez nie ma dowodu, ze nie ma korelacji pomiedzy chlorem w
    wodzie a autyzmem. (na przyklad oczywiscie)
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 16:03
    No tak. Pan dziennikarz pieniążki wziął, a my się braliśmy za łby.


    Brak dowodów na korelację pomiędzy thiomersalem i autyzmem - CDC od
    dłuższego czasu (4 rok mija) ignoruje rodziców jak i prezydenta USA.
    Oj, obie strony konfliktu (zwolennicy i przeciwnicy szczepień) mają
    wiele do ukrycia. Jedna strona podaje, że badania wykazują brak
    korelacji, druga zarzuca nierzetelność i z tych samych badań wyciąga
    przeciwny wniosek (Dania). Przecież z takiego wyniku (oprócz
    ewentualnie III wojny światowej) mogłoby wyniknąć ustalenie metod
    leczenia. Ale po co? Działajmy dalej jako rodzice na ślepo: jedni
    zastosują tylko metody biomedyczne, inni ich nawet nie uznają, inni
    będą się włóczyć po uzdrowicielach (widziałem), jeszcze inni po
    prostu nie zrobią nic. I my nazywamy się homo sapiens? Już wolałbym
    być tym szczurem - to mniej pazerny gatunek.
  • mini_wowa 01.07.10, 19:47
    Muszę Cię też zmartwić. Czasem się trafia, że pomimo szczepienia
    przeciwko WzW B nie uzyskasz wymaganego poziomu przeciwciał i musisz
    szczepić się jeszcze raz. uncertain

  • myelegans 02.07.10, 02:40
    mini_wowa napisał:

    > Muszę Cię też zmartwić. Czasem się trafia, że pomimo szczepienia
    > przeciwko WzW B nie uzyskasz wymaganego poziomu przeciwciał i musisz
    > szczepić się jeszcze raz. uncertain

    A czasami pomimo kilku szczepien nie uzyskasz odpornosci, vide ja: tak, ma ok.
    1% populacji. Genetyka panie.
  • madziulec 02.07.10, 07:15
    mini_wowa napisał:

    > Muszę Cię też zmartwić. Czasem się trafia, że pomimo szczepienia
    > przeciwko WzW B nie uzyskasz wymaganego poziomu przeciwciał i musisz
    > szczepić się jeszcze raz. uncertain
    >
    Ja nie znalazlam takiej informacji.
    Chociaz...
    mwr.resmedica.pl/pl/articles/item/16817/odpowiedz_na_szczepienie_przeciw_wzw_b_uniemowlat_zakazonych_wertykalnie_hcv
    mozliwe, ze dotyczy to tych dzieci.
    Ale mysle, ze nei nalezy rozciagac od razu informacji na cala populacje.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 10:26
    Toż ja napisałem: "Czasem się trafia"
  • fifinka2 22.05.10, 22:14
    szczepienia.org.pl
  • unhappy 01.07.10, 18:19
    fifinka2 napisała:

    > szczepienia.org.pl

    lekarstwonaraka.com.pl

    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • mini_wowa 01.07.10, 18:40
    "Nie we wszystkich. Zrobiono tak głównie w krajach bogatych. Między
    innymi w 2000 roku w USA, a w latach 90. w Skandynawii. Jednak
    decyzję taką podjęto nie z przekonania lub dowodów o jego
    szkodliwości, tylko z powodu kolejnych niepokojów wzniecanych przez
    fałszywe oskarżenia."

    Nie w USA lecz tylko w Kaliforni. Nie wycofano, a jedynie
    zarekomendowano wycofanie. FDA nie nakazała wycofania thiomersalu ze
    szczepionek.

  • myelegans 02.07.10, 02:44
    > Nie w USA lecz tylko w Kaliforni. Nie wycofano, a jedynie
    > zarekomendowano wycofanie. FDA nie nakazała wycofania thiomersalu ze
    > szczepionek.

    W tej chwili w szczepionkach pediatrycznych nie ma thimerosalu, na zalecenia
    (nie zakaz) FDA. Pewnie, ze firmy moga sobie dodawac, tylko kto to kupi, jak ma
    bezrteciowa alternatywe. A poziom autyzmu wzrasta z powodu ... lepszej
    diagnostyki, lepszego poziomu swiadomosci spoleczenstwa i rozrzerzenia spectrum,
    pod ktore mieszcza sie juz wszystkie mozliwe zaburzenia. Kwestia definicji.
    Szczepienia nijak sie do tego nie maja.
  • mini_wowa 02.07.10, 10:31
    Jeżeli nadal szczepi się Euvaxem, to zawiera on tiomersal.
    Reklamowane szczepionki dla dzieci przeciwko grypie również. Można
    sprawdzić na stronach producentów.

    Co do lepszej diagnostyki... samego autyzmu (podobnie jak porodu)
    nie można przegapić. Co do badań... brak wyników o zmianach w
    liczbie tych najcięższych przypadków autyzmu, co pozwoliłoby odsiać
    lżejsze przypadki i hipotezę o lepszej diagnostyce. Dostępne badania
    na dzieciach w Danii mówią o spadku liczby urodzonych z ciężkim
    autyzmem po wycofaniu thiomersalu. Niestety nadal się naukowcy nad
    tymi wynikami spierają i obrzucają błotem.
  • mini_wowa 01.07.10, 18:43
    "Rewelacji Wakefielda nie potwierdził żaden inny autor, a
    zaprzeczyły im wyniki aż 18 badań prowadzonych w różnych krajach i
    obejmujących ponad 2 miliony dzieci."

    Pomyłka jak w radiu Erewań. Nie 2 mln dzieci, a 2 miliony dolarów -
    gdzie podziała się taka kwota, nie może wyjaśnić autor rzekomo
    najbardziej wiarygodnego badania przeprowadzonego w Danii.

    Ostatnie badania na dzieciach robił Joseph Mengele.
  • mini_wowa 01.07.10, 18:48
    "Kilka tygodni temu "The Lancet" ogłosił, że opublikowanie artykułu
    Wakefielda było błędem, ponieważ autor zataił wiele istotnych
    informacji. Stało się to po zakończeniu prac specjalnej komisji,
    która stwierdziła, że praca Wakefielda naruszyła wiele standardów
    publikacji naukowej i etyki."

    "Lencet" wiele lat temu wycofał się z tej publikacji (która była
    HIPOTEZĄ!), a zapewne naruszenie "standardu pracy naukowej" było
    powodem, dla którego odebrano Wakefieldowi w Wielkiej Brytanii prawo
    do wykonywania zawodu lekarza.
  • mini_wowa 01.07.10, 18:54
    "Na przykład etylortęć w przeciwieństwie do metylortęci nie kumuluje
    się w organizmie człowieka, tylko jest szybko neutralizowana i
    wydalana. Dowiedziono, że w ilościach, w jakich jest stosowana w
    szczepionkach, nie jest szkodliwa dla ludzi. Kilkanaście badań u
    niemowląt, nawet najmłodszych, wykazało, że tiomersal nie powoduje
    objawów toksycznych ani zaburzeń w rozwoju."

    Dawka rtęci nieorganicznej w postaci thiomersalu przekracza dawkę
    uznaną przez CDC za bezpieczną - 0,1 ug na kg masy ciała na dobę.

    "Badania" wykonane w Wielkiej Brytanii ku zaskoczeniu samych
    badaczy "wykazały" statystycznie nawet dobroczynny wpływ
    neurotoksyny jaką jest etylortęć - wystarczy sprawdzić bazę MedLab.

    Nie ma badań świadczących o braku kumulacji etylortęci - jedyne
    (dostępne zresztą w bazie MedLab) na które powołują się zwolennicy
    szczepień wykazuje, że po kilkudziesięciu dniach od podania nie
    wykryto etylortęci W MOCZU! Co nie jest dowodem na brak akumulacji.
  • mini_wowa 01.07.10, 18:57
    "Kilkanaście badań u niemowląt, nawet najmłodszych, wykazało, że
    tiomersal nie powoduje objawów toksycznych ani zaburzeń w rozwoju."

    Również badanie na 2000 dzieci dostępne w bazie MedLab wykazało, że
    dziewczynki zaszczepione przeciwko różyczce z większą dawką
    thiomersalu miały pewne zaburzenia neurologiczne - 3 niewielkie, a
    jedna poważne. Wniosek z badania bardzo ostrożny: do dalszej
    obserwacji. Jednak o bezpieczeństwie nie ma mowy.


  • kowaliska 01.07.10, 18:59
    Moja ciocia w latach pięćdziesiątych, jako zdrowa trzylatka została
    zaszczepiona zachwalaną wtedy szczepionką przeciw Polio.
    Niestety, skończyło się to tragicznie - choroba zaatakowała. Doszło do
    zapalenia opon mózgowych, a w konsekwencji uszkodzenia mózgu i porażenia
    mięśni. Na zawsze pozostała głupiutkim, śliniącym się, niesamodzielnym dzieckiem.
    Syn moich sąsiadów ledwo przeżył wstrząs po szczepieniu (nie wiem jakim, bo
    nie wypytywałam) i dopiero po tym zdarzeniu został zwolniony z wszystkich
    szczepień.
    Czy to nie jest podstawa do niepokoju?

    Zaprowadziłam swoje dziecko na wszystkie obowiązkowe szczepienia, ale za
    każdym razem się bałam.
    Nikt mi nie może dać gwarancji, że właśnie TA szczepionka nie będzie zawierała
    jakiegoś świństwa, które zamiast pomóc, zaszkodzi.
    Nikt mi nie może dać gwarancji, że moje dziecko nie jest uczulone na jakiś
    składnik szczepionki, bo nikt takich szczegółowych badań nie wykonuje.
    Nikt mi nie może dać gwarancji, że w organizmie mojego dziecka nie zaczyna się
    właśnie jakiś inny, utajony proces chorobowy, który może wywołać powikłania
    poszczepienne (nawet nikt o nich nie informuje).
    Żadnych gwarancji, tylko odgórny nakaz.
    To tak, jakby ktoś mi nakazał wysłać dziecko do udziału w rosyjskiej ruletce.

    Nie dziwię się, że coraz częściej rodzice się buntują przeciw temu dobrodziejstwu.
    A teraz mnie zagryźcie.
  • mini_wowa 01.07.10, 19:02
    "W dwóch stosowanych do powszechnych, bezpłatnych szczepień dzieci w
    pierwszych kilku latach życia. Jedna to szczepionka przeciwko
    wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (Euvax B)."

    A tak się zarzekano, że wycofano tę szczepionkę ze względu na liczne
    po niej powikłania... a tu niespodzianka.

    Dla niezorientowanych dodam, że szczepionka przeciw WzW B podawana
    jest dziecku w pierwszej dobie po urodzeniu, a więc zdecydowanie w
    okresie, gdy otrzymuje przeciwciała z mlekiem matki. Ciekawe po co
    się ją podaje?
    Jakie badania podejmuje lekarz na noworodku w szpitalu, celem
    wykluczenia u niego ewentualnych alergii, lub chorób genetycznych,
    które powinny WYKLUCZYĆ go ze szczepień?
  • mini_wowa 01.07.10, 19:04
    "Dzięki szczepionkom wielokoskładnikowym można również zmniejszyć
    liczbę wkłuć i tym samym zminimalizować dyskomfort dziecka oraz
    uprościć realizację obowiązkowego programu szczepień."

    Moim niezbywalnym prawem jako pacjenta jest prawo do ODMOWY
    wykonania każdej procedury medycznej w tym szczepienia. Skąd więc
    mowa o OBOWIĄZKOWYM programie szczepień?
  • aeromonas 01.07.10, 21:02
    Obowiązek szczepień można znieść tylko pod jednym warunkiem: że
    rodzice, którzy postanowili nie szczepić swoich dzieci podpiszą
    zobowiązanie, że pokryją z własnej kieszeni koszty leczenia dziecka!
  • mini_wowa 02.07.10, 10:32
    A wiesz jakie są koszty minimalne prób leczenia autyzmu?

    Ponad 5000 zł miesięcznie.
  • madziulec 02.07.10, 10:46
    mini_wowa napisał:

    > A wiesz jakie są koszty minimalne prób leczenia autyzmu?
    >
    > Ponad 5000 zł miesięcznie.

    No i g.. prawda.
    MINIMALNE bowiem koszty leczenia wynosza ZERO.
    Taki ekoszty ponosi mama jednego z dzieci w przedszkolu, do ktorego
    uczeszcza moj syn (moj syn ma Zespol Aspergera, o ile wiesz co to
    jest).
    Matka to NIE ROBI KOMPLETNIE NIC, wstawia dziecko i idzie do pracy.
    Dziecko w wieku 6 lat nie umie samo jesc, nie mowi, nie korzysta
    samo z toalety.

    Skoro nie wiesz, nie powielaj informacji, ktore nie sa prawdziwe.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 11:10
    Wiem i nie powielam. Niestety.

    Wiem co to ZA. ZAZDROSZCZĘ Ci - może kiedyś synka doprowadzę do
    takiego stanu, a może oddam do Zakładu Opieki (nie wiem).
    Wiem co to przedszkole integracyjne i specjalne. Wiem, że wiele z
    nich to przechowalnie z niewykwalifikowanym personelem i
    terapeutami. Dlatego proszę nie opowiadaj mi, że wstawienie dziecka
    do przedszkola, to próba leczenia. To najwyżej jego przechowanie.

  • madziulec 02.07.10, 11:21
    Glupoty opowiadasz.
    Po prostu.
    I tyle.

    I jesli nie umiesz pogodzic sie z tym, ze masz dziecko, ktore jest
    inne, i nie umiesz znalezc w nim czego s pieknego to czas bys sam z
    soba zrobil porzadek. taka prawda.

    Bo to nie jest kwestia szukania winnego, winienia tego, czy tamtego,
    obwiniania szczepionek, diet, czy czegokolwiek.
    To NIE MA znaczenia. ZADNEGO.

    Trzeba docenic, ze ma sie dziecko i NIKOMU nie zazdroscic, bo nie
    wiesz tak naprawde co kto ma.
    Bo ja z kolei mam:
    - dziekco, ktore pierwszy rok spedzilo prawie caly w szpitalu z
    wiecznymi problemami ukladu moczowego
    - przebylo 3 operacje uszu i ma niedosluch
    - ma ZA, ale za to ma najsmieszniejsze i najfajniejsze podejscie do
    swiata jakie tylko moze byc (bo przeciez zadne dziekco "normalne"
    nie powie, ze chcialoby byc zuciek i walczyc w mrowkami albo wazkami"
    - samodzielne zycie, bo ojciec po pierwszym roku wypial sie na cale
    zycie ze mna i sie wyprowadzil
    - a do tego mam epilepsje ;0

    No to co??? Zamieniasz sie i nadal zazdroscisz???

    Pamietaj, jest takie powiedzenie "nigdy nie wiadomo kto ma jakiego
    trupa w szafie"
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 12:25
    Obudź się. Jesteś wzburzona, że napisałem "oddam do Domu Opieki"?
    Mam kilku znajomych, którzy tak właśnie zrobili - musieli tak
    zrobić. Ja nie oceniam ich. Ja im WSPÓŁCZUJĘ i oni też nad tym
    boleją. sad

    Ja jednak nie napisałem NATYCHMIAST ODDAM, bo mam dziecko gdzieś. Ja
    od dłuższego czasu WALCZĘ o kontakt z nim. Ja napisałem "zmuszony
    jestem rozważyć taką ewentualność, gdy nie uda mi się nawiązać
    jakiegokolwiek kontaktu z dzieckiem i gdy w wieku kilkunastu lat
    jego dojrzewający mózg zaleje testosteron - gdy nie będzie mieć
    żadnych moralnych ograniczeń przed pozabijaniem pozostałych członków
    rodziny". Wiem jak jest traktowany pacjent w takich domach. Trudno
    bedzie znaleźć właściwy i wolałbym tego nie robić.
    Nadal zazdroszczę Ci, że masz w sobie tę pewność sądu, w którym
    potępiasz mnie (i kilka osób, które musiały tak zrobić) za samo
    rozważanie ewentualności oddania dziecka do Domu Opieki. Zazdroszczę
    Ci tej niewiedzy jak zachowują się dzieci z ciężkim autyzmem.
    Dlatego nie c0ciałabyś się zamienić. Naprawdę.

    Wkleiłbym Ci linka ze zdjęciem synka, to naprawdę śliczny chłopiec -
    ale to nie jest miejsce ku temu. To miejsce, żeby podać kilka
    kontrargumentów piewcy szczepień, zgodnie z powiedzeniem "gdzie
    wszyscy myślą podobnie - nikt nie myśli zbyt wiele". Gdyby
    dziennikarz się przyłożył do pracy, to podałby linki do tychże 18-u
    badań, bo zdaje się, że PTW opiera się wyłącznie na 4-ch z nich, z
    których conajmniej jedno jest krańcowo wątpliwe (ja też miałem
    logikę na studiach i nie zgadzam się z wnioskiem: 20 dni po podaniu
    thiomersalu nie wykryto etylortęci w moczu, czyli związek ów się nie
    kumuluje i szczepienia są bezpieczne - brak logiki w tym
    rozumowaniu!), a autora drugiego posądzono o sprzeniewierzenie
    znacznej kwoty pieniążków i nierzetelność właśnie w opracowaniu
    zbioru danych statystycznych (Dania).


    Ja nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, NWO itp. Ja po
    prostu jestem przeciwnikiem zwrotu "bezpieczna szczepionka", a
    dokładnie programu szczepień. Chciałbym żeby zostały przesunięte na
    później. Po tym co widziałem na Kasprzaka, na Sobieskiego, na
    Koszykowej, w Synapsis...


    Zdrowia w każdym razie życzę i wytrwałości.
  • madziulec 02.07.10, 12:47
    Wiesz, bawi mnie dyskusja z Toba.

    Powiem Ci dlaczego. Uderzasz w wysokei tony. Wysokie majace na celu
    wylacznie emanowanie emocjami i cierpieniem. NICZYM wiecej. ZERO
    konkretow, zero badan, zero informacji, ktore mialy by na celu
    RZECZYWISTE wyjasnienie tematu.

    Problem polega na tym, ze gdy staniesz na ulicy i zaczniesz
    wrzeszczec, tak jak robisz to tu, to jasne, iles osob sie zatzryma i
    pewnie przez pol minuty pomysli "o, dziwak", ale zupelnie nie
    zastanwi sie nad TESCIA tego wrzasku, bo wrzask jako taki jest malo
    docierajacy.
    Docierajace sa za to argumenty.
    A Ty ich nei masz.

    NIE MASZ zadnych dowodow, ze to, co sie staloz tymi dziecmi, ktore
    widziales to spowodowala szczepionka, a nie na przyklad... to, ze
    matka w ciazy palila papierosy albo rowno pila alkohol. (swoja droga
    ile matek pije spokojnie piwko).
    A moze.. zastanowisz sie i przedstawisz badania dotyczace zawartosci
    metali ciezkim (w tym rteci) z dymow z elektrowni??? Bardzo ciekawa
    sprawa.. I moze to wplynelo na dziekco.
    Albo moze.. matka w ciazy zajadala sie rybkami w puszce, ot
    niegroznymi sadyneczkami.. Moze podasz tu zawartosc rteci??? I
    powiesz ile tej rteci wtedy przedostalo sie przez lozysko do
    plodu????

    Albo moze znasz jeszcze kilka innych ciekawostek. Bo ja znam.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 14:08
    Skoro prosisz...
    - może dziecko zjadło za dużo tranu?
    - może dziecko zjadło żarówkę jarzeniową, starą bateryjkę, wypiło
    elektrolit z akumulatora?

    Czy ja się rozwodzę nad genezą autyzmu? Wiemy, że niektóre przypadki
    mają podłoże genetyczne (np.: Zespół Łamliwego Chromosomu), inne
    powstają w wyniku uszkodzeń mózgu, inne w wyniku uszkodzeń jelita.
    Ja tylko mówię, że nie czuję się przekonany co do bezpieczeństwa
    szczepionek i niektórzy publicyści umieszczeni w bazie do jakiej mam
    częściowy przynajmniej dostęp - PubMed - również nie są przekonani.

    Nie jesteś pierwszą i ostatnią osobą, która chciałaby zobaczyć po
    prostu takie zestawienie dyskusji nt. bepieczeństwa szczepionek.
    Jakieś zestawienie informacji i dezinformacji. Ja podałem w
    watpliwość niektóre tezy spisane przez dziennikarza, ale nie widzę
    wyjścia jak napisać kolejny blog kolejnego dziwaka i po prostu
    powklejać tam linki do KONKRETNYCH badań (rozmowy z rodzicami
    pominę) zawartych w bazie PubMed. Inaczej ciągle będziesz zarzucać
    mi brak dowodów.

    Większość matek, które znam nie paliła i nie piła w czasie ciąży. O
    tym przykładzie możemy zapomnieć.

    Żona nie zajadała się rybkami w puszce, nie ma plomb
    amalgamatowych... też do niczego przykład.

    Jeżeli mówisz dym z elektroni jest szkodliwy, to ja się pytam, gdzie
    są POLSKIE badania o występowaniu choroby? Gdyby był szkodliwy, to
    chorzy mieszkaliby w rejonach silnie zanieczyszczonych dymem - na
    wsiach raczej choroba nie pojawiałaby się (a niestety znam stamtąd
    sporo osób).
    Pod Warszawą w okolicach Grójca jest wiele sadów. Okresowo nad
    okolicą unosi się chmura oprysków. Lekarze pediatrzy wysyłają
    stamtąd dzieci na Koszykową - nie tylko rtęcią można się zatruć.
    Badania spoza Polski nic nie mówią o tym, gdzie chorzy mieszkają, a
    jedynie o ich koligacjach rodzinnych sugerując podłoże genetyczne. Z
    kolei większość publikacji o badanich genetycznych
    brzmi "znaleźliśmy 5 przypadków mutacji, inwersji, delecji..., więc
    mamy przełom" - żal czytać. Większość - nie wszystkie.


    Odkładam dyskusję. Zdrowia życzę i do zobaczenia na innym forum, gdy
    będę mógł się podeprzeć linkami, świadczącymi o tym, że nie powinno
    się bezkrytycznie w jednym zdaniu umieszczać słów "bezpieczna
    szczepionka".



    Do poduszki:

    www.ema.europa.eu/humandocs/PDFs/EPAR/pandemrix/emea-combined-
    h832pl - Pandermix nie zawiera thiomersalu i można nim szczepić
    przeciwko grypie pandemicznej grupy ryzyka: kobiety ciężarne i
    dzieci do 6 m.ż. uncertain

    www.vaccinationnews.com/DailyNews/July2001/AutismUniqueMercPoi
    son.htm - dla przypomnienia, czyli brednie wyssane z palca uncertain

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15342824 - thiomersal jest
    pożyteczny, może zrobimy z niego środek spożywczy uncertain
    (większość moich obiekcji (tzn. "zerowych dowodów") jest z tej bazy -
    lubię ją czytać, ale może skuteczniejsze będzie krzyczenie na
    ulicy? zastanowię się )

    autism-news-beat.com/archives/29 - zawsze się znajdzie jakiś
    dziwaków uncertain

    odkrywcy.pl/kat,111394,title,Pestycydy-przyczyna-
    ADHD,wid,12304035,wiadomosc.html?smg4sticaid=6a735 - odsyłam do
    źródła, bo tłumacze coś mogli poprzekręcać o tym ADHD, które jest
    niepodważalnie o podłożu genetycznym uncertain









  • madziulec_reflux 02.07.10, 14:23
    Tak!!! Tak i jeszcze raz TAK wink

    Oczywiscie, ze podawalam dziecku elektrolit z akumulatora, na
    zagryche podajac male jarzeniowy a akwarium (coz, przepalaja nam sie
    czesto i cos z nimi trzeba bylo zrobic).

    Co do pisania bloga.. Widzisz.. Zaczyna byc problem ;0 Baza PubMed..
    jest jakby nie mowic platna. Tak wiec malo kto ma do niej dostep.
    Stad... wlasnie te przeklamania, poniewaz kazdy ma dostep do
    poczatku opracowania medycznego i nic wiecej. I zaczyna pisac.
    Puszcamy wodze fantazji. Czy wychodzi z tego to, co jest na koncu
    danego opracowania? Tego wiekszosc ludzi nie wie, bo przeciez nie ma
    dostepu do PubMed. Autor pisze, ze tak, a ludzi enie maja jak
    sprawdzic.
    Proste. Czyli fajna i jakze zreczna manipulacja. I jak prosta, bo
    jak latwo mozna sie na takie zrodlo powolac bez ZADNYCH konsekwencji.

    Piszesz o przykladzie Twojej zony. Ja zadalam sobie kiedys trud
    sprawdzenia dziedzicznosci chorob ukladu moczowego. Wyszlo, ze wcale
    nie dziedziczymy tego w pierwszym pokoleniu, a wlasnie w drugim
    (czyli moje dzieci od dziadkow, badania prowadzilam na forum Reflux,
    niezobowiazujaco...).

    Co do "Źródeł"
    - www.vaccinationnews.com/contact - te uznam za zwykle
    czasopismo, wiec sam rozumiesz, o dziennikarzach pisalismy
    - odkrywcy.pl/?smg4sticaid=6a736 - to tylko Wirtualna
    Polska.. wiarygodnosc???
    - co do strony autism-news-beat.com/about - tez wybacz, ale
    to tylko dziennikarz.

    Pubmed poczytam pozniej wink
  • mini_wowa 02.07.10, 14:42
    Miało być "do poduszki" i jest. To linki, które na szybko udało mi
    sie odszukać, ale to nie są źródła naukowe. Źródłowe opracowania
    miały odnośniki do innych badań. Bez bloga ani rusz jak widzę.

    No to do zobaczenia.
  • mini_wowa 02.07.10, 14:44
    Aaaarrrrghhh... zapomniałbym. CDC rzeczywiście nie publikuje badań
    nt. autyzmu z ostatnich 4-ch lat twierdząc, że nagle ich dane stały
    się "nienaukowe". Tam wejdziesz za darmo.
  • madziulec 02.07.10, 15:10
    Wrzuce Ci wieczorem na maila linki do tego artykulu, o ktorym
    wczesniej pisalam.

    Tez jest ciekawy.

    A blog.. Darmowka do zalozenia w kazdej chwili. polecam wordpress.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 05.07.10, 08:35
    Dzięki za linki. Na stronach dzieci sprawnych inaczej oczywiście
    wcześniej zapoznałem się z opiniami na temat dr Essex i innych
    lekarzy DAN (lub tych, którzy podają się za lekarzy, a
    próbują "leczyć" biorezonansem lub wodą) no i wybrałem, po tym jak
    medycyna powiedziała "bez szans" (zrezygnowano nawet z oszacowania
    na jakim etapie rozwoju jest synek).

    Po tej zmianie podejścia szanse wzrosły, choć stan portfela
    rzeczywiście pokaźnie zmalał - mam pecha pracować za złotówki, a
    leczyć synka za euro lub dolary.

    Dzięki za dyskusję. Bloga sobie napiszę, żeby uporzadkować myśli i
    wiedzę naukowo-medyczną. Zdania nie zmieniam i nadal wiele terapii
    wywodzących się z psychiatrii uważam za łagodzenie objawów, a nie
    leczenie przyczyn.

    Zdrowia życzę i do zobaczenia.
  • madziulec 05.07.10, 09:07
    Dla mnie artykul, lktory podeslalam potwierdza bardzo smutna rzecz.

    Mianowicie to, ze kosztem NIEWIEDZY rodzicow i tego, ze my rodzice
    zrobimy WSZYSTKO, by pomoc dziecku, wrednie sie nas wykorzystuje i
    wyciaga nawej ostatni gorsz.
    naciaga sie nas na drogie terapie, wmawiajac, ze pomoga, opisuje, ze
    sa super.

    NIKT tak naprawde njie wie, czy dziekco nie reagowaloby tak samo bez
    tych teapii, NIKT nie wie, czy reakcja dzieck anie jest wynikiem
    dorastania dziecka, nie jest wynikiem innych terapii, ale wmawia sie
    rodzicom, ze to wynik tyxch najdrozszych i tych najbardziej
    watpliwych.
    Wizyta u tych dziwnych lekarzy zwykle kosztuje ok. 200-300 zl.
    I NIKT tego nei kwestionuje.
    STRASZNE!!!!
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 01.07.10, 19:10
    "Ale niektórzy i tak uznali to za dowód na szkodliwość szczepionek z
    tiomersalem."

    Dlaczego liczba przypadków autyzmu w Szwecji jest mniejsza niż gdzie
    indziej?

    Dlaczego CDC na swoich stronach WWW informuje o liczbie 1 na 160
    urodzeń w roku 2003 i 1 na 110 w roku 2006 dzieci dotkniętych
    spektrum autyzmu? Przez 3 kolejne lata (w roku 2001 wycofali
    thiomersal ze szczepionek, a autyzm diagnozuje się oficjalnie w USA
    w wieku 4-5 lat) uznali, że ich baza medyczna nie spełnia walorów
    naukowości (ot tak nagle) i nie opublikowali wyników za rok 2009.
    Uznali też, że wyniki ukazujące 22% spadek urodzeń dzieci ze
    spektrum autyzmu "są nienaukowe".
  • mini_wowa 01.07.10, 19:12
    "Idę zaszczepić zdrowe dziecko. Mam się obawiać powikłań?"

    Czy Pani jako matka może określić, że dziecko jest zdrowe? Alergie
    pokarmowe mogą przebiegać niemalże bezobjawowo, a być powodem do
    odłożenia lub zaprzestania szczepień. To lekarz ma dziecko
    przebadać, a nie tylko wysłuchać, że nie ma katarku i gorączki.
  • mini_wowa 01.07.10, 19:13
    "Czym go zastąpiono? (thiomersal) Niczym. "

    Związkami aluminium i tzw. adjuwantami (poczytać proszę: syndrom
    Zatoki).
  • myelegans 02.07.10, 02:50
    Rany jakas ty niedouczona. Rola aluminium (adjuwant) to nie thimerosal, ich rola
    jest zupelnie inna. Thimerosal sluzy jako preserwant w szczepionkach
    wielodawkowych (pakowanie), jak szczepionki jednodawkowe, nie trzeba dokladac
    konserwantow, bo sa jednodawkowe, wiecej po prostu kosztuja..

    BTW, nie ma bazy danych MedLab, tylko PubMed. Wiesz, gdzie dzwonia, cos
    slyszalas(les) ale tak nie do konca.
  • mini_wowa 02.07.10, 10:40
    1. Nie jestem Ona.

    2. Sorrki za przejęzyczenie, rzeczywiście pomyliłem nazwy baz -
    pisałem wzburzony ukrytą w tekście reklamą. Nie słyszałem o czym w
    niej dzwonią, czytałem sam publikacje tam zawarte i z pamięci
    odpowiadałem autorowi jakie bzdury wygaduje. Nie podawałem linków,
    tylko treść badań. Może kiedyś (w wolnej chwili) napiszę bloga,
    gdzie sobie linki wstawię.

    3. Nie do końca, to Ty nie słyszałeś, że wykryto zależność pomiędzy
    poziomem wydalanych metali ciężkich po prowokacji chelatorem, a
    poziomem zaburzeń ze spektrum autyzmu. Najmniej wydalali zdrowi z
    grupy kontrolnej, nieco wiecej Ci z Zespołem Aspergera, najwięcej
    dzieci najciężej zaburzone. Dzwonią. Komu jednak bije ten dzwon?
  • plectrum 01.07.10, 20:03

    Nie wypowiadam się na temat sensu szczepień z medycznego punktu widzenia. Chcę
    tylko zwrócić uwagę, że w Polsce szczepienia dzieci są obowiązkowe i SANEPID
    może ukarać rodziców niestosujących się do tego obowiązku grzywną!!! To woła o
    pomstę do nieba i śmierdzi systemem totalitarnym. Żadne państwo nie ma prawa
    naruszania nietykalnośći cielesnej swoich obywateli i stawiać się ponad
    podstawowymi prawami rodzicielskimi. Mam nadzieję, że w końcu w Polsce
    znajdzie się ktoś, kto zaskarży POlske za te idiotyczne przepisy rodem z
    komuny przed Trybunałem Praw Człowieka.

    Powtarzam: Nie wypowiadam się na temat medycznego sensu szczepionek. Ale o tym
    kiedy i na co ma być szczepione swoje dziecko decyduje tylko i wyłącznie
    rodzic tego dziecka!
  • moorsoldaten 01.07.10, 20:57
    Bez okularów widać że te pieśni pochwalne na rzecz szczepionek zostały
    zakupione przez firmy zainteresowane zyskiem z ich sprzedaży.
    Jeszcze nie tak dawno wmawiano nam pandemię świńskiej grypy i straszono
    niechybną śmiercią. Pamiętacie ile "autorytetów" namawiało i przekonywało nas
    do tej szczepionki ? Pamiętacie jakich używali argumentów ? Gdyby ta
    pandemiczna paranoja potrwała jeszcze trochę to mogło by się tak zdarzyć, że
    rządy państw "zagrożonych" w trosce o obywatela wprowadziły by nakaz
    szczepień. Oczywiście na podstawie "rzetelnych" badań mędrców opłacanych przez
    koncerny farmaceutyczne. Zamieszanie wokół świńskiej grypy pokazało, jak
    potężna jest siła przebicia tych firm a właściwie ich miliardowych
    gigantycznych budżetów.
    Tylko ślepi i ci którym płacą za pisanie głupot o dobrodziejstwie szczepionek
    nie widzą tego, że chodzi o dużą kasę a nie o zdrowie naszych dzieci.
  • myelegans 02.07.10, 02:54
    Firmy o wiele wieksze zyski ciagna z lekarstw nize ze szczepien, ktore sa tanie,
    w stosunku do KAZDEJ innej terapii, gdzie jest cenowa wolnaamerykanka.
    W interesie firm nie jest zapobieganie chorobom, wrecz przeciwnie. Obecnie na
    rynku nie ma ZADNEJ firmy farmaceutycznej, ktora utrzymywalaby sie tylko z
    produkcji szczepionek, dlatego, ze szybko zostalaby bankrutem.
  • sanna.i 01.07.10, 21:00
    Wszystko tak pięknie brzmi, a mój syn po Priorixie miał powikłania, i nie chodzi
    wyłącznie o wysoką temperaturę. W Centrum Zdrowia Dziecka w klinice
    gastroenterologii, hepatologii i immunologii od wielu lat leczą i diagnozują
    powikłania poszczepienne. Tamtych lekarzy należałoby popytać...
  • alinaw1 01.07.10, 22:32
    Przeszłam piekło po szczepieniu (na własne życzenie, zupełnie nieświadoma,
    namówiona przez lekarza aby zaszczepić SIEBIE przeciw grypie, wylądowałam w
    szpitalu). I wówczas dowiedzialam się, ze są na szczęście "odtrutki". Drugie
    piekło w walce z psychozą przymuszania do szczepień dzieci. O ile rozumiem
    strach rodziców, przyzwyczajenia i poddanie się strukturom, to wykupywanie
    szczepionek na wszystko jest już paranoją i nabijaniem kasy dla firm tudzież
    lekarzy polecających (jeśli przepisze pani w tygodni tyle i tyle szczepionek
    dostanie od nas pani eleganckie perfumy, jeśli przekroczy pani ten słupek-
    wyślemy panią na wycieczkę do Grecji, o przepraszam na seminarium sponsorowane
    przez naszą korporację farmaceutyczną). Najbardziej zaszokowana byłam przy
    pierwszym porodzie. Nikt wcześniej nie poinformował mnie, że maleństwo zaraz po
    urodzeniu- i tak przestraszone nowym światem, światłem, oderwane od pępowiny
    dostaje natychmiast szczepionkę. Taki niemalże rytuał. Dowiedziałam się po
    fakcie. Nawet nikt łaskawie mnie o tym nie poinformował. Poczułam się jak słupek
    statystyczny.Zapytałam lekarza, czy nie można było choć zaczekać, później. Nigdy
    nie zapomnę jego miny i jakże kompetentnej odpowiedzi: "Tak jest już wiele lat".
    Wiedza lekarzy o szczepionkach, powikłaniach, składzie, badaniach jest szalenie
    minimalna i ogranicza się do schematów. Miałam tylko jedną panią doktor (już nie
    pracuje w publicznej służbie zdrowia), która prawie szeptem (niczym wiedza
    zakazana)uznała moja decyzję odmowy szczepionek. Mleka krowiego też nie kazała
    podawać (mimo że wówczas Otylia Jędrzejczak przekonywała inaczej...).
  • nutika44 01.07.10, 23:15
    Nie szczepię, moje 4-miesięczne dziecko nie dostało jeszcze żadnej szczepionki i
    raczej długo nie dostanie.

    Pierwsza córka po każdym szczepieniu miała poważne powikłania ( a ja, głupia,
    dalej szczepiłam, bo "kazali"!!!!) teraz prawie jako pięciolatka wciąż ma
    ogromne problemy ze zdrowiem. Fajnie, jest zaszczepiona, tylko że od kilku lat o
    jej zdrowie walczę JA, za leki i wizyty płacę JA, państwo ma moje problemy
    głęboko w d..., a od lekarzy słyszę tylko "przykro mi, nie potrafię pomóc",
    albo "takiego stanu skóry jeszcze nigdy nie widziałam, nie mam pojęcia, jak to
    wyleczyć". Ale mogę być dumna, moje dziecko jest zaszczepione.

    Może powinnam się cieszyć, że nie jest gorzej??? W każdym razie wy - orędownicy
    szczepień - rozejrzyjcie się czasem wokół siebie, i oprócz dobrodziejstw, jakie
    niosą ze sobą szczepienia, dostrzeżcie także i zagrożenia...
  • aeromonas 02.07.10, 09:20
    Jesteś nieodpowiedzialna i w dodatku chyba nie masz pojęcia, co to
    jest szczepionka i jak działa. Niepotrzebnie narażasz swoje dziecko
    na poważne choroby. Potem na jego leczenie będziemy wszyscy musieli
    się zrzucić. Opowiadasz bzdury o "powikłaniach". Pewnie
    zaprowadziłaś chore dziecko na szczepienie i dostało potem lekkiej
    gorączki. Problemy ze zdrowiem twojego dziecka z całą pewnością nie
    są wynikiem szczepień. Takie matki powinny dostać kuratora, który
    będzie czuwał nad dobrem ich dzieci.
  • mini_wowa 02.07.10, 10:52
    Mi też przydziel kuratora. Mam 5 letniego syna, u którego
    stwierdzono ciężki autyzm - dostał komplet szczepień obowiązkowych.
    Patrzy, a nie widzi, dotyka, a nie czuje, cierpi na wieczne
    zapalenie jelita cienkiego, jest w centrum Europy, a nie można
    wykryć u niego witaminy C, nie wydala rtęci, nie reaguje na
    kogokolwiek.
    Mam 2 letnią córkę - zdrową i nieszczepioną.

    A teraz przyjdź do mnie z kuratorem, a wyślę Was obu do prokuratora,
    albo nie... do "doktora Piaseckego".


    I jeżeli naiwnie sądzisz, że przestraszę się kuratora, to wiedz, że
    ani ja ani dziesiątki tysięcy rodziców poszkodowanych dzieci, nie
    zamilczę i nadal będę mówił po wszystkich forach, gdzie znajdę
    kryptoreklamy szczepionek, w imieniu tych, którym odebrano przywilej
    mowy i skazano na wegetację.
  • madziulec 02.07.10, 11:01
    To ja Ci cos powiem wink

    Jako matka chlopca, ktory ma Zespol aspergera, jak pewnie wiesz,
    rowniez cos, co jest ze spektrum autyzmu.

    Sa dwie drogi.
    Jedna: siedzenie i kopanie sie ze soba i ze swoimi myslami i
    szukanie winnego. Daleko si ew ten sposob nie zajdzie, bo mozan
    nawet w ten sposob bardzo szybko zwariowac.
    Druga: za wszelka cene proba odciecia sie, postawienie grubej krechy
    i proba pomocy, znalezienie metod terapii, ktore beda skuteczne.

    Ja wybralam metode druga. Misiek dzieki temu funkcjonuje coraz
    lepiej, coraz latwiej toleruje zmiany w swoim zyciu, coraz rzadziej
    zdarzaja mu sie histerie trwajace 4 godziny.

    Pozdrawiam,

    Mama, ktora napisala:
    www.gazetapowiatowa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4867&Itemid=212

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 11:18
    Pomocne terapie dla dziecka (mojego):
    - SI
    - odgrzybianie
    - behavior
    - chelatowanie i suplementacja.

    Pomocne terapie dla matki:
    - leki przeciwdepresyjne (jak i dla większości mam, z którymi miałem
    kontakt).

    Pomocne terapie dla mnie:
    - szukać w necie i uczyć się o chorobie, bo (generalnie) lekarze nic
    o niej nie wiedzą (na odwiedzonych około 100 - tylko 3 miało pojęcie
    z czym przychodzę)
    - pyskować na każdym forum, gdzie w ciemno produkują się piewcy
    szczepionek (autor często stosuje slogany, a nie wyniki
    ogólnodostępnych badań naukowych).

    Na której jestem z dróg?
  • madziulec 02.07.10, 11:29
    Dam Ci wieczorem 2 linki, bo teram nie mam.
    Jest to dosc ciekawy artykul, ktory napisala pewna dziennikarka,
    prywatnie mama chlopca z ZA.

    Moje zdanie na temat odgrzybiania i innych chelatacji i
    suplementacji jest takie:
    - ciekawi mnie to, ze wszystko to przeprowadzane jest w jednym
    osrodku i cena tychze przyjemnosci wynosi zazwyczaj kosmiczne
    pieniadze. ostatnio zobaczylam na blogu jednaj z mam cene. 770 zl
    miesiecznie. Nie wiem, czymze mialaby sie roznic suplementacja
    zwyklym wapnem od "cudownego" wapna zaleconego przez lekarke, ktora
    za wizyte bierze 300 PLN, ale pewnie magia ceny za wizyte robi swoje.
    Magia 32 stron analizy pierwiastkowej wlosa, ktorej NIKT nie rozumie
    i NIKT nie tlumaczy tez pewnie swoje robi. Cena tez "super
    przystepna". Magia tez jest taka, ze wysylane do "Hameryki". Gdyby
    wysylano do zapadlej Azji i pluto na to, nikt przy zdrowych zmyslach
    by tego nie zrobil, chociaz kto wie?? Czytajac ksiazki o sposobach
    leczenia wychodzi, ze jednak ludzi ebardziej wlasnie wierza w te
    sposoby niz podanie lyzeczki.
    Szczegolnie podobal mi sie kiedys jeden pomysl: lekarz kazal brac
    lek o okreslonych porach, ale opisal je tak, jakby to byl rytual i
    prosty lud okreslil tegoz lekarza jako bardzo dobrego (bo stosowal
    wlasnie takie "szamanskie metody"). Gdy wczesniej mowil: brac lek 3
    razy dziennie uznany zostal jako lekarz kiepski.


    Co do pyskowania... Prawde mowiac.. Agresja czy pieniactwo dowodzi
    tylko temu, ze wewnatzr toczy sie olbrzymia walka. A to nei sluzy
    dziecku, ktore potrzebuje pomocy.

    A net... Prawde mowiac zawiera mnostwo informacji, ktore sa stekiem
    bzdur, szczegolnie, ze strone o nazwie "leczenie autyzmu" moze
    zalozyc KAZDY i zamiescic tam totalne bzdury, w ktore gawiedz
    uwierzy i co gorsza... zacznie stosowac na wlasnych dzieciach.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 11:50
    Mama dziecka z ZA i ojciec dziecka z ciężkim autyzmem kłócą się nt.
    metod terapii. Do czego to doszło...

    Zdrowia Tobie i Twojej rodzinie przede wszystkim. Od tego wypadałoby
    zacząć. A teraz do rzeczy...

    Ja muszę zostać przy swoich metodach terapii. Próbowałem już innych
    naprawdę. Sporo zajęć odbyło się metodą Weroniki Sherbourne i
    Knillów. Po tym wszystkim konkretna informacja od lekarki
    prowadzącej - nic z niego nie będzie, jest bez szans. Ja nie
    zaniechałem Knillów, czy Sherbourne - ja zobaczyłem, że to co daj
    Boże pomaga Twojemu dziecku, zupełnie nie działa na moje. To nie ja
    poszedłem gabinetu pani doktor za 150 czy 300 zł po skierowanie na
    badanie włosa - mnie tam wykopano ze Szpitala Psychiatrycznego,
    gdzie próbowałem leczyć synka wcześniej.

    Nie krytykuję Twoich metod terapii. Niech niosą poprawę synkowi i
    ukojenie mamie. Je po prostu nie mogę osiągnąć poziomu, w którym uda
    mi się powiedzieć "ok. one działają".
  • madziulec 02.07.10, 11:59
    Ale skad wiesz jakie terapie ma moje dziecko w tej chwili??? wink))
    Nie wiesz jakie ilosci godzin, nie wiesz jakie terapie... Nie wiesz
    nic, a jednoczescnie EKSPERCKO wypowiadsz sie, ze TWOJEMU dzecku nie
    pomaga to co MOJEMU.

    Super wink)) No kon by sie usmial wink
    Jesli taka sama wiedza dysponujesz na temat szczepionek, to wybacz,
    ale troche jest to niewystarczajace.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 12:33
    Moje dziecko też usiłowało chodzić do przedszkola integracyjnego i
    skoro negujesz suplementację i odgrzybianie, to podałem PRZYKŁADY
    tego co można zrobić w przedszkolu - terapii wywodzacych się z
    psychologii, które jak sama napisałaś pomagają i pozostaje mi
    pogratulować, że działają (ja próbowałem - nie działały i na razie
    trzymam się od nich z daleka). No bo nie wmówisz mi, że macie tam
    hipoterapię, czy delfinoterapię. smile
  • madziulec 02.07.10, 12:50
    No ale wm,owie, ze mamy dogoterapie wink))
    Widzisz, takie dziwne przedszkole.
    A jakbys poczytal (no moze troche poszukla).. to w moim powiecie
    otwarto wlasnie przedszkole dla dzieci z autyzmem.
    Wyobraz sobie, ze wlasnie oferuja hipoterapie ;0
    Niesamowite??? Nie.
    Kwestia tylko tego, ze MOZNA cos zrobic.
    Chociaz.. powiem Ci jedno ;0 Fundacja, gdzie mamy subkonto nie
    refunsuje watpliwych terapii i widze, ze jest coraz wiecej tego typu
    subkont (czyli co?/ zlosliwosc ludzka???)

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 14:16
    Gratuluję przedszkola.

    Piesek nie przypadł mojemu synkowi do gustu. Bardzo się go bał, a
    karmienie z ręki było też trudne. sad

    Echh... życie.
  • madziulec_reflux 02.07.10, 14:24
    Swoja droga my zaczynalismy dogoterapie tu:
    www.przyjaciel.pl/
  • mini_wowa 02.07.10, 14:52
    Dzięki za namiar, ale ja dałem sobie spokój z dogoterapią. Synek bał
    się psa i ciągnęliśmy go na siłę. Poza tym nic mierzalnego ta
    terapia mu nie dała, ani poprawy kontaktu wzrokowego, ani poprawy
    koncentracji, ani mowa się nie ruszyła, ani zachowania społeczne,
    ani zmniejszenie autostymulacji...

    Może ktoś, kto czyta nasze kłótnie ucieszy się z namiaru.
    I tyle dobrego. smile

    Może kiedyś wrócę do pieska, gdy synek się poprawi i uzyska diagnozę
    ZA. Jak pisałem alternatywy dla Niego nie są zbyt budujące.
  • madziulec 02.07.10, 15:08
    Pies daje bardzo duzo.
    w naszym przypadku dalo rozluznienie troche miesni dloni i
    zmniejszenie problemow z integracja sensoryczna.
    podobne efekty daje kontakt z kotem w domu.

    Ale kontaktu wzrokowego tez raczej nie mam, nie spodziewam sie cudow.

    Zachowania spoleczne trenujemy w przedszkolu i musze Ci powiedziec,
    ze akurat po moim synu tego nei widac, ale widze po drugim chlopcu,
    wlasnie majacym gleboki autyzm. Pol roku pobytu w grupie
    spowodowalo, ze chlopiec mowi "czesc", reaguje na swoje imie,
    wymawia je i w miare reaguje na osoby (poznal np. moja mame, ktora
    odbiera moje dziecko z przedszkola). Uwazam, ze to wielki sukces.

    Mimo wszystko ja uwazam, ze to zalezy od terapeuty. w przypadku
    mojego dziecka widzialam terapie rpowadzone przez jedna osobe, ktore
    nic nei dawaly, a przez inna, ktore powodowaly, ze moje dziecko
    zaczynalo na przyklad wyraznie mowic.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci

    POMÓŻ MIŚKOWI
  • mini_wowa 02.07.10, 15:36
    Dzięki za informacje. Od wrzesnia zmieniamy przedszkole na
    specjalne - jak już pisałem integracyjne nia zdało egzaminu na całej
    linii (to była przechowalnia z krańcowo nie przygotowaną do pracy
    kadrą). Może tym razem będzie lepiej. Zobaczymy.

    Na integrację sensoryczną po prostu chodzimy. Jest pomału jakaś
    poprawa - zmniejszono nam liczbę godzin.

    Chłopiec z głębokim autyzmem mówiący swoje imię i "cześć"... jakoś
    wykrystalizowałaś moje marzenia i jednocześnie uświadomiłaś czemu
    powiedziano mi przy diagnozie, że mój synek jest bez szans... ech.
    Próbować jednak będę.


  • madziulec 02.07.10, 17:34
    Osobe, ktora takie cos mowi przy diagnozie od razu bym zastrzelila.
    Jestem zwolennikiem powiedzenia "nadzieja umiera ostatnia" i jesli ktos te oto
    nadzieje juz na poczatku drogi odbiera... To jest to obrzydliwe.

    Przedszkole dziala:
    www.pzszsl.republika.pl/ - zakładka przedszkole wink
    Popatrz sam na to, co oferuja. wink

    Co do przedszkola integracyjnego - nie ma na celu terapii. Oni maja na celu
    WSPOMAGANIE terapii, ktora prowadza rodzice.
    To tez trzeba wziac pod uwage.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • nutika44 22.09.10, 20:54
    No popatrz, właśnie trafiłam na Twoją wypowiedź. Dzięki za propozycję (kuratora), nie skorzystam. Jak dotąd dziecko szczęśliwie wychowane, mądre i ciekawe świata.

    Dziecko było za każdym razem badane przez pediatrę, która wiedziała o problemach skórnych, a mimo to zezwoliła na szczepienie. Efekty uboczne, to nie gorączka, nie. Efektem ubocznym było to, że dziecko przez kilka dni drapało do krwi każdy centymetr swojej skóry, dniami i nocami musiałam trzymać jej ręce przy ciele, żeby nie wyrwała sobie do reszty włosów ze swędzącej główki. Efektem były sączące się rany np z fałdów szyjnych. Obniżenie odporności. Dziecko wracało do jakiej - takiej formy przez 2-3 miesiące, a potem znów dostawało szczepionkę i historia zaczynała się od nowa. Sytuacja ustabilizowała się dopiero po zaprzestaniu szczepień (ok 1,5 roku życia). Nie wiem do tej pory, jaki był mechanizm, co dokładnie powodowało takie reakcje. Niemniej jednak wypraszam sobie wszelkie inwektywy. Nie przeżyłeś takiego czegoś - ciesz się. I tyle. I daj innym żyć.

    PS1. Jak na razie, zrzucałaś się na leczenie szpitalne mojego dziecka po podaniu szczepionek. Niestety za kosztowne leki na skórę płacę w dalszym ciągu ja.
    Ps2. Rodzicom dzieci z autyzmem i aspergerem życzę dużo sił w tej nierównej walce...

    aeromonas napisała:

    > Jesteś nieodpowiedzialna i w dodatku chyba nie masz pojęcia, co to
    > jest szczepionka i jak działa. Niepotrzebnie narażasz swoje dziecko
    > na poważne choroby. Potem na jego leczenie będziemy wszyscy musieli
    > się zrzucić. Opowiadasz bzdury o "powikłaniach". Pewnie
    > zaprowadziłaś chore dziecko na szczepienie i dostało potem lekkiej
    > gorączki. Problemy ze zdrowiem twojego dziecka z całą pewnością nie
    > są wynikiem szczepień. Takie matki powinny dostać kuratora, który
    > będzie czuwał nad dobrem ich dzieci.
  • aretahebanowska 23.09.10, 08:59
    Szczepienia Twojego dziecka to IMO błąd. Już po pierwszym należało przestać. Problemy skórne w tym przypadku to z pewnością skutek nadaktywności układu immunologicznego i szczepionki go jeszcze bardziej pobudziły. Tu niestety wychodzi nieuctwo lub niedbalstwo niektórych lekarzy. W przypadku Twojego dziecka kalendarz szczepień powinien być zindywidualizowany, a na pewno (to moja opinia) dziecko nie powinno być szczepione przed likwidacją problemów ze skórą. Proszę tylko - nie mieszaj do tego autyzmu i aspergera, bo to zupełnie inna bajka.
  • mini_wowa 02.07.10, 10:42
    Popytaj też tych lekarzy, którzy pracują w Synapsis.
  • metenburg 02.07.10, 03:25
    Samochody Toyota i dzieciecy Tylenol, Ibuprofen itp. tez mialy byc
    bezpieczne. A jaka armia urzedow i roznych agencji czuwa nad tymi
    produktami ?! Wszystko zostalo pomyslane i zorganizowane dla ludzi
    przez nadludzi.
  • m.krzos 31.07.10, 10:14
    racja trzeba uwazać. na przystankuzdrowia.pl jest wyjasnione na czym to
    polega konkretnie. polecam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka