wziewy na stałe-czy dajecie dzieciom Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Trochę tu pisałam o swoim 6 latku, ostatnio o walce o 3 migdał. Ostatecznie w czerwcu wycięliśmy. Ale od początku: młody chorował w przedszkolu, więcej w domu niż w tym przedszkolu przebywał. Alergik na kurz, sierść psa, pyłki drzew i traw. W pierwszym roku przedszkola praktycznie non stop zapalenie oskrzeli. Alergolog po testach ustawił wziewy. W drugim roku przedszkola katar non stop. Może raz zachorował na zapalenie oskrzeli. Katar był kwestą przewodnią tamtego roku i to powikłany idący na uszy, katar, który jak się zacznie końca nie ma. W efekcie jak napisałam wycięliśmy trzeci migdał teraz w czerwcu. Obecnie młody rozpoczął debiut w szkolnej zerówce i zaliczył już pierwszą infekcję z katarem ale o dziwo idzie ku dobremu bez antybiotyku i może w poniedziałek pójdzie znowu do szkoły. Przez te dwa lata odkąd tak chorował na zapalenia oskrzeli non stop jest na wziewach. Do tego zyrtec juz 4 lata i singular ponad rok. Ten ostatni właśnie odstawiłam bo mi dziecko po tym szalało. Dzieweczyny pytanie mam takie: czy ktoś ma podobną sytuacje jak ja i jego dziecko też bierze wziewy na stałe pomimo, ze nie ma i nie miało typowych ataków astmatycznych. Wg. mnie moje dziecko na początku chorowania miało tzw. nadwrażliwość oskrzelową i do tego jest alergikiem. Jak powiedziałam to pani alergolog, to mi powiedziała, ze leki mój syn to będzie brał długo może nawet do 10-go roku życia, bo mam dziecko z dużą alergią, pyłkowicą (alergia na pyłki). Ciekawe jest w tym wszystkim to, ze mieszkamy na wsi. Mój syn ma kontakt całe lato z pyłkami traw i drzew, i psem(mieszka na dworzu zwierzak) i co najwyżej ma lekki katarek latem. Zero chorowania w wakacje. A choruje jak inne dzieci jak zaczyna się szkoła, gdzie ze wszystkich alergenów które go uczulają pozostaje na jesieni i w zimie tylko kurz. W poniedziałek idę na kolejną wizytę do pani alergolog i zastanawiam się jak z nią gadać. Bo nie wiem czy to już taki standard u dzieci alergiczych te wziewy na stałe, czy też tak trzeba? Napiszcie o własnych doświadczeniach, dzięki
    • dwojka moich dzieci chorowala na tak zwana astme przeziebieniowa, od jakiegos czasu choruje na nia rowniez ja. To oznacza nadreaktywnosc oskrzeli na infekcje wirusowa, przy braku zdiagnozowanej alergii i przy braku objawow astmy "na stale". Objawy sa scisle skojarzone z infekcja wirusowa drog oddechowych. I tak moje dzieci byly na lekach wziewnych przez caly sezon przeziebieniowy (rok szkolny)- od jesieni do wiosny, na minimalnej dawce w okresach zdrowia i ewentualnie wyzszej dawce podczas choroby, latem zwykle inhalacje nie byly potrzebne. I tak przez kilka lat, az wyrosly z tej astmy, co nastapilo mniej wiecej wraz z rozpoczeciem szkoly. Ciagle jeszcze zdarza sie, ze podajemy dzieciom pulmicort w razie potrzeby (np. zapalenie krtani), ale juz nie ma koniecznosci podawania tyych lekow na stale.
      leki wziewne pozwalaja zlikwidowac, zmniejszyc objawy zapalenia w drzewie oskrzelowym i w znakomitej wiekszosci przypadkow pozwalaja uniknac antybiotykow (ktore serwuje sie dzieciom niemal rutynowo przy pojawieniu sie zmian osluchowych w plucach i oskrzelach).
      • moje dziecko jest na wziewach od około 3 miesięcy. Ma 2 lata i 4 miesiące. Ale znam dzieci które jadą na wziewach już od 6 miesiąca życia.
        U nas astma zdiagnozowana nie była tak do końca. Ma alergię pokarmową, i non stop chorował na zapalenia oskrzeli, bo były nadreaktywne i przy każdym katarze od razu schodziło na oskrzela.
        Nasza alergolog wprowadziła Flixotide, bo powiedziała że astma niestety przed nami. Od czasu kiedy przyjmuje ten lek ani razu nie chorował, miał 2 czy 3 razy katar i tylko na katarze się kończyło. Uważam że to bardzo dobre posunięcie z tymi wziewami.
    • Tak.
      Moj brał wziewy codziennie przez ostanie 3,5 roku. Ponieważ wakcja przeszły rewelacyjnie, a wszystkie "jego" pyłki juz przestały fruwać podjełam z lekarzem decyzje o próbie odstawienia. Został tylko na singularze, Po 2 tygodniach złapał wirusowke i po 3 dniach rozwinęło się zapalenie płuc (pierwsze w życiu!). Na razie więc na długo odechce mi się odstawiania tych leków.

      Mały ma zdaignozowana stme na podstawie reakcji na leki, duszności nie miał, nie widzę zalezności z alergenami, które mu powychodziły w testach. W wakacje zdrów do bólu niezależnie od pogody, pyłków (alergia na drzewa, trawy), choruje jak się kończą i wraca do dużego skupiska pomimo, że ma za sobą juz 4-letni staż przedszkolny (teraz 7 lat i jest 1 kl).
      --
      pozdrawiam
      Dorota i Kuba&Bartek
    • Moja starsza córka bierze wziewy już prawie 2 lata - Flixotide, Seretide, w zaostrzeniu Pulmicort, Berodual, Ventolin, oprócz tego Singular, Flonidan i Flixonase. Ostatnio nasza pani doktor sama zaleciła odstawianie wziewów jak zauważę poprawę jej stanu zdrowia. Całe wakacje brała tylko Singular, gdyż miało ją to uchronić przed ostrym nawrotem choroby po powrocie do przedszkola. No i już w drugim tygodniu się zaczęło - katarzysko i kaszel taki, że hoho. W zeszłym roku nie odstawiłam leków nawet jak mała nie chorowała i pierwszą infekcję złapała dopiero w listopadzie.
      • Ja uważam, że lepiej szybciej zadziałać i wprowadzić wziewy w mniejszych dawkach, niż pozwolić na rozwinięcie się pełnoobjawowej astmy i potem podawania kilku rodzajów leków w końskich dawkach.
        Mój synek dostaje steryd i co z tego? Dostaje raz dziennie bardzo małą dawkę. Są dzieci które dostają całą gamę leków, po 3 lub 4 rodzaje, 2 razy dziennie. Tak więc nasze leki to takie mniejsze zło. Tak uważam.
    • Mój synek jest na sterydach już 5 lat. Dla nas to (wspomniane wcześniej) "mniejsze zło".
      Pomaga mu normalnie funkcjonować i na dzień dzisiejszy jest wręcz niezbędne do "normalnego" życia.
      Każda próba odstawienia lub minimalizacji wziewów kończy się ostą dusznością:/. Przed nami odczulanie. Mam ogromną nadzieję, że choć troszkę mu pomoże...
      --
      http://dl8.glitter-graphics.net/pub/1108/1108108k5emqazd0i.gifhttp://www.suwaczek.pl/cache/8bb75bac29.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/b25cd19bd8.png
      • ...do dziewczyn których dzieciaki kilka lat biorą wziewy. Czy zauważyłyście jakieś skutki uboczne brania sterydów? Konkretnie chodzi mi o zahamowanie lub powolny wzrost. Mój syn ma 7 lat od 3 roku życia jest na wziewach(obecnie neplit, diffumax ewentualnie w czasie zaostrzeń ventolin) + flonidan+singular, jest niski, pomiędzy 3 a 10 centylem, zastanawiam się czy to może mieć związek z baraniem tych leków.
        • Generalnie badania wskazuja iz wizewy spowalniaja wzrost, ale dziecko osiąga wzrost docelowy. Mój jest mały od zawsze (3-10 centyl). W lipcu rozpoczęliśmy diagnostykę w kierunku niedoboru hormonu wzrostu. Nie mam miejszcze diagnozy, ale wyniki wyszły na pograniczu. Ma 7 lat, 114 cm, wizewy bierzed od 3,5 roku.
          --
          pozdrawiam
          Dorota i Kuba&Bartek
        • Co do wzrostu to gigantem mój ośmiolatek nie jest ale nie ma też po kim genetycznie tegoż odziedziczyćwink. Rośnie symetrycznie między 25 a 50 centylem.
          U nas problemem jest za to nadpobudliwość (nadruchliwość) spowodowana prawdopodobnie tymi wszystkimi lekami i alergiami...
          --
          http://dl8.glitter-graphics.net/pub/1108/1108108k5emqazd0i.gifhttp://www.suwaczek.pl/cache/8bb75bac29.png
          http://www.suwaczek.pl/cache/b25cd19bd8.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.