• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

szczepić czy nie??? Dodaj do ulubionych

  • 05.10.10, 19:55
    Witam Drogie Mamy!!!Może ten temat był juz poruszony,ale ostatnio taka jestem zabiegana ,że nawet nie mam kiedy usiąśc i poczytać ,także poszę o wyrozumiałośc!!smilesmile
    Moja 4latka poszło od września do przedeszkola no i zaczeło się, najpierw katar,potem kaszel,teraz temperatura i tak już 2 tygodnie!!Mąz był z nia dzisiaj u lekarza i wszystko oki nic niema na plucach i oskrzelach ,tylko kaszel i dośc wyskoka temp.Myślę o tym ,żeby ją zaszczepić przeciwko grypie i sama niewiem,znajoma mi odradza, bo jej synek po takiej szczepionce zaczął poważnie chorować i szczerze mówiąc niewiem sama co mam robić??poradzcie!!jakie są asze opinie??
    z góry dziękuję i pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 05.10.10, 19:58
      Chcesz szczepić chore dziecko??
      • 05.10.10, 21:45
        Chore NIE!!!!!!!!!ale jak wyzdrowieje!
    • 05.10.10, 20:17
      Ja nie szczepię, ani siebie ani dzieci. W sezonie grypowym wśród znajomych najciężej chorują ci, którzy się szczepili. Jakoś reszta o dziwo nie choruje...
      Zamiast szczepienia proponuję zacząć tran podawać. Na moje dzieciaki rewelacyjnie działa- syn chodzi drugi rok do przedszkola i nie choruje wcale (ospy i kilku katarów nie liczę), u córki podawanie tranu przerwało serię chorób kończących się antybiotykiem i odpukac od 7 m-cy poza ospą od brata, katarem i jelitowką nic nie złapala (a chodzi do żłobka).
      • 05.10.10, 20:26
        doświadczenie własne i obserwacje znajomych potwierdzają mi spostrzeżenie że po szczepionce na grypę tylko się ciężej choruje i łapie gorsze infekcje. Ja się pod żadnym pozorem nie dam nigdy więcej na to namówić..
      • 06.10.10, 10:39
        Ciekawe jak tran działa na odporność. Co za bzdurne myślenie.
        • 06.10.10, 10:46
          Nie wiem jak działa, ale od kiedy zaczęli brać to ilość chorób drastycznie spadła. A nadal chodzą do żłobka i przedszkola.
          Bzdurne myslenie to mają ci, co ślepo lecą się szczepić na wszystko co im w TV pokażą.
          • 06.10.10, 11:07
            dziub_dziubasek napisała:
            > Bzdurne myslenie to mają ci, co ślepo lecą się szczepić na wszystko co im w TV
            > pokażą.

            O tak! Z tym się zgadzam. To jest dopiero głupota faszerować siebie albo co gorsza dziecko szczepionkami na wszystko co pełza.
            • 06.10.10, 12:01
              dokładnie, tym bardziej, że "skuteczność" szczepionki można badać po kilkuletnich badaniach. Tak jak szczepionka przeciw rakowi szyjki macicy HPV, po paru latach stwierdzili, że w sumie nie wielki ma ona wpływ za nie zachorowanie...
        • 06.10.10, 10:52
          W prosty sposóbsmileZawiera sporo witaminy D, która wzmacnia odporność.Ja przy niedoborze wit. D wpadałam z infekcji w infekcję.Niedobory uzupełniłam i od jakiegoś czasu nie choruję.Teraz łykam tran właśnie ze względu na zawartą w tranie wit. d.
          --
          http://suwaczki.maluchy.pl/li-42451.png
          http://suwaczki.maluchy.pl/li-42453.png
    • 05.10.10, 20:34
      Nigdy nie szczepimy się z mężem ani nie szczepimy naszych dzieci, chorują baaaardzo rzadko.
    • 05.10.10, 20:38
      Nie, nie szczepimy się na grypę z powodów wyżej wymienionych.

      Częste infekcje na początku edukacji przedszkolnej są zjawiskiem normalnym i przygotuj się na wielokrotnośc ich występowania w pierwszym roku.
      --
      "jesli polroczne raczkujace dziecko jest dla Lipcowej jak Yeti, to
      dla mnie roczniak spiacy z rodzicami jest jak potwor z Loch Ness,
      nie wiadomo z ktorej strony lozka sie dzis wyłoni " by an_ni smile
      • 05.10.10, 20:55
        Ja syna (obecnie 6 lat i 10 m) zaszczepiłam pierwszy raz w zeszłym sezonie i również przeciw świńskiej grypie. Cały rok pomimo chodzenia do szkoły był zdrowy jak ryba. I był to pierwszy rok kiedy wcale nie zachorował. W tym sezonie też zaszczepiłam i sama idę na szczepienie za dwa dni.
        Zanim zaszczepiłam syna pierwszy raz, to dziecko przeszło grypę w domu bardzo ciężko i wylądowało w szpitalu. Nie życzę nikomu i teraz już zawsze będę szczepić.
    • 05.10.10, 20:52
      Jakiekolwiek szczepienie w okresie wzmożonej aktywności wirusów jest kiepskie, a na cuda typu grypa tym bardziej.
      Z tego co ja wiem, to dzieci powinny być na dodatkowe rzeczy ( z poza kalendarza szczepień) w okresie późnowiosennym/letnim, kiedy syfu mało w powietrzu lata.
      --
      Pamiętaj.Zawsze.
      • 05.10.10, 21:14
        Ja szczepię, przez wiele latszczepilismy sie bo tato chorowała na białaczke i grypa dla niego oznaczała śmierć, dwa lata temu jak taty juz nie było zrezygnowaliśmy ze szczepienia i przeszlismy wszyscy paskudna grypę, ponad tydzień gorączki prawie 40 stopni nie do zbicia, ból wszystkiego potem u starszej zapalenie płuc schudła 4 kilo bo tylko spała i piła, potem mega osłabienie, po wejściu na pierwsze piętro byłam cała mokra, ogólnie prawie miesiac wyjęty z zyciorysu, rok temu zaszczepiłam i moze to zbieg okoliczności ale córa chodziła nawet wtedy gdy w klasie była epidemia i było po kilka osób i była zdrowa. Rozumiem argumenty za i przeciw, ja reasumując jestem za.
    • 06.10.10, 10:15
      Ja szczepię. Mam dzieckoz grupy ryzyka ale szczepimy sie wszyscy. Nigdy żadne z nas nie odchorowywało poważnie szczpionki, co najwyżej 1-2 dni gorszego samopoczucia. Ja w tym roku juz jestem zaszczepiona i nie był kompletnie nic, nawet ręka mnie nie bolała.
      Ale na szczepienie tylko z zupełnie zdrowym i nie od razu po chorobie.
      --
      pozdrawiam
      Dorota i Kuba&Bartek
    • 06.10.10, 10:24
      najlepsza bedzie porada lekarza-pediatry, a nie forumowej gawiedzi. Przemyśl to sobie.
    • 06.10.10, 10:32
      znajdz mi lekarza ktory zaszczepi ci chore dziecko z goraczka big_grin
      nie szczep szczepienie przeciw grypie nie jest zalecane dla dzieciakow, naprawde niewiele dzieci nie choruje kiedy pierwszy rok idzie do przedszkola, trzeba to zwyczajnie przezyc i tyle.

      --
      This world is just illusion
      Always trying to change you
      • 06.10.10, 10:39
        elza78 napisała:

        > znajdz mi lekarza ktory zaszczepi ci chore dziecko z goraczka big_grin
        > nie szczep szczepienie przeciw grypie nie jest zalecane dla dzieciakow, naprawd
        > e niewiele dzieci nie choruje kiedy pierwszy rok idzie do przedszkola, trzeba t
        > o zwyczajnie przezyc i tyle.
        >

        Chorego nie zaszczepi, ale zdrowe już na pewno tak.
        • 06.10.10, 11:19
          W wieku przedszkolnym? Niekoniecznie, chyba że prywatnie. Za kasę lekarz może nawet palce poodcinać, jak sobie tego zażyczysz. wink
          --
          "Ja nie zupa pomidorowa, nie każdy musi mnie lubić!!!" by pJ
    • 06.10.10, 10:40
      Ja nie szczepię. Szczepionka zawiera wirusy z zeszłego sezonu a jak wiadomo wirus grypy mutuje się co sezon. Bez sensu jest szczepić się na nieaktualnego wirusa.
      • 06.10.10, 11:02
        NIE szczepic
        • 06.10.10, 11:15
          Siebie już nie szczepię, odkąd przestałam to i przestałam chorować. Dziecka nigdy nie szczepiłam i tego robić nie będę. W ubiegłym roku w czasie grypowym jako jeden z nielicznych chodził do przedszkola. Wzmacniam odporność częstym przebywaniem na świeżym powietrzu, tranem i mieszanką owocowo- warzywną (po 6 latach polubił te cudasmile)
    • 06.10.10, 11:16
      Nie wiem na 100%, czy w tym wieku już można szczepić przeciw grypie, bo wg naszego pediatry nie. Moja 3-latka w ciągu dwóch tygodni zaliczyła dwa porządne przeziębienia z antybiotykiem w tle, w końcu padiatra zaproponowała coś w rodzaju szczepionki w zmacniającej Broncho-Vaxom. Może to?
      --
      "Ja nie zupa pomidorowa, nie każdy musi mnie lubić!!!" by pJ
      • 06.10.10, 12:23
        oczywiscie ze 4 latka mozna szczepic, pierwszy raz daje sie 2 dawki, ale to do ktoregos roku zycia, nie pamietam moze do 6-go?
        ja sie szczepie od lat i od lat nie choruje na grype, wczesniej sie zdarzalo i bylo koszmarne, takich goraczek, dreszczy i niemocy nie chce juz przezywac, a ze jestem w grupie ryzyka -astma to dla mnie jest wrecz wskazane zeby sie szczepic
        szczesliwe te z konskim zdrowiem, ktore innych nazywaja histerykami pod wplywem mediow
        nie widzialam zadnej reklamy szczepienia w TV czy gazetach, ale one wiedza lepiej!
        niech mi jeszcze powiedza zebym uodpornila sie na astme to i grypa nie bedzie mi straszna
        niestety 2 lata temu zarazilam sie mimo szczepienia od jednej durnej nieszczepiacej sie, ktora do tego wprzywiozla swinstwo z Kanady, ale nie przechorowalam tej grypy w ogole, tylko od razu mialam powiklania oskrzelowe, gdybym przechorowala grype zapewne wyladowalabym na respiratorze. dziekuje ale jednak sie zaszczepie po raz kolejny
        co do dziecka mam problem - w ub roku nie dalismy rady zaszczepic, a trzeba bylo 2 dawki, bo ciagle chorowala, mimo tego nie zlapala zadnej grypy czy innej grypopodobnej infekcji, w tym roku juz tez ciagle zakatarzona, takze sie zobaczy.
        • 06.10.10, 12:28
          Czyli szczepienie Ci i tak nie pomogło?
          • 06.10.10, 13:01
            ooo to jest dowod na to jak przeklada sie czyjes wypowiedzi na swoje! juz nie chce rzucac innym wyswiechtanym tekstem

            owszem pomoglo mi! nie przechodzilam tej grypy, gdybym ja przechodzila znalazabym sie w szpitalu pod respiratorem, a tak mialam tylko lekka obturacje oskrzeli do wyleczenia w domu
            i na tym tez polega dzialanie szczepionki - lagodzi ewentualne przechodzenie grypy
            a zarazajaca zalowala bardzo ze sie nie zaszczepila, bo ta grypa ja bardzo wymeczyla i w kolejnym sezonie sie zaszczepila
            • 06.10.10, 19:36
              No ale sama przyznałas , ze zachorowałaś mimo szczepienia....
              A poza tym skąd wiesz, ze byłabyś w szpitalu?
              • 07.10.10, 10:57
                bo tak to jest, mozna zarazic sie mimo szczepienia i lagodniej przechodzic grype i to jest juz dla mnie wystarczajaco duzo i jest to nadal argument za szczepieniem, bo nie mam jak nabyc odpornosci na powiklania pogrypowe, bo mam astme i powiklaniem sa dusznosci, nie tylko po grypie, ale rowniez przy innych infekcjach. wobec czego sie zabezpieczam szczepiac sie.
                a ty nie wiesz dokladnie, ale dyskutujesz i przekladasz to na argument przeciw szczepieniu
                wiem na 99,9 % ze mialabym powazne problemy z oddychaniem gdybym przeszla te grype w pelni, moglabym sie znalezc w szpitalu (inhalator by mi nie wystarczyl), bo nawet po infekcji nie grypowej miewam obturacje oskrzeli.
                juz mi sie niestety kiedy to zdarzylo, dziekuje nie chce wiecej.
                a w ogole ta chorujaca miala wtedy rowniez paskudny kaszel, druga niezaszczepiona osoba zarazila sie na calego i tez miala kaszel, ale one astmy nie mialy wiec luz, ta druga zarazona miala za to jako powiklanie zapalenie ucha, plakala 2 dni z bolu. na nast. rok zaszczepila sie pierwsza!
                ale wiesz kaszel, dusznosci, zap. ucha to sa objawy widoczne, od razu dokuczliwe wiec je leczymy bo boli tu i teraz, a serce, pluca po takiej grypie to juz w srodku sie moga psuc i to po cichu, po grypie przechodzonej zazwyczaj, bo wiadomo taka kultura zdrowotna w Polsce, przylazenie w chorobie do pracy, bo taki jestem pracowity ze przyjde chocby z 40 st.
    • 06.10.10, 12:10
      Temat szczepienia masz na razie z głowy, bo chorego dziecka zaszczepić nie można, a po infekcji przynajmniej tydzień trzeba odczekać (po antybiotyku jeszcze dłużej). Skoro dziecko dopiero poszło do przedszkola, to nie sądzę, żebyś miała w ogóle okazję przeciwko grypie zaszczepićsmile, bo na początku przedszkola infekcja zazwyczaj goni infekcję. Co do sensu samego szczepienia - oczywiście co lekarz to opinia, a rzetelnych danych nie uświadczysz. Trzeba kierować się rozsądkiem. Ja szczepiłam małą i my też się szczepiliśmy w zeszłym roku, kiedy pojawiło się drugie dziecko, żeby zminimalizować ryzyko przywleczenia grypy do domu. W tym roku siebie zaszczepiliśmy, starszą też planujemy. W przyszłym roku chcemy szczepienie odpuścić - trzeba dać odpocząć układowi odpornościowemu (taką opinię wyraziło kilku lekarzy, z którymi się konsultowałam - czyli szczepienie tak, ale co jakiś czas przerwa). Ja grypę przeszłam kiedyś bardzo ciężko (z zapaleniem płuc, 2 miesiące praktycznie wyjęte z życiorysu, pomimo tego, że grzecznie w łóżku leżałam powikłania się pojawiły). Starsza córa zachorowała w pierwszym roku przedszkola - nadkażenie bakteryjne (antybiotyk), od tego zapalenie uszu - kolejny antybiotyk - prawie dwa miesiące siedziała w domu. Grypę złapał od niej mąż, ciężko przechorował, na szczęście bez powikłań. Nastawienie do szczepień zależy od własnych doświadczeń - ja mam kiepskie.
      Jeden warunek - w czasie szczepienia trzeba być całkowicie zdrowym, inaczej szczepienie można odchorować.
      Wzmacniaj odporność naturalnymi metodami, zdrowo dziecko odżywiaj, wietrzsmile podawaj tran i nie przegrzewajsmile
      • 06.10.10, 19:24
        Dziękuję za wszystkie opinie!!!Narazie mała dochodzi do siebie, antybiotyku nigdy w życiu nie brała,wogóle mi przez 4 lata dziecko nie chorowałosmile Ale posyłając ją do przedszkola, byłam przygotowana na to, że bedzie chorowała!!Z panią Doktor rozmawiał mąż i powiedziała ,że jeżeli nas stać na szczepionkę ,to zaszczepić!! Dzięki bardzo i pozdrawiam. Dużo zdrówka życzę Wam i Waszym pociechomsmilesmilesmile
        • 06.10.10, 19:32
          Stać? matko toć to 30 zł kosztuje...
          --
          Sygnaturka się zgubiła....
          • 06.10.10, 21:22
            > Stać? matko toć to 30 zł kosztuje...

            naprawde nie wiesz ze sa ludzie dla ktorych wydatek 30 zl to duzo pieniedzy?
            --
            "Polak-Katolik to zawsze powinien glodnego nakarmic, spragnionego napoic - nic w Pismie nie mowia zeby trolla zaglodzic" by bi_scotti
            • 06.10.10, 22:27
              > naprawde nie wiesz ze sa ludzie dla ktorych wydatek 30 zl to duzo pieniedzy?
              oczywiście, że są ale jakoś nie zauważyłam żeby Ci właśnie zastanawiali się czy zaszczepić na grypę...za to argument lekarki mnie powalił....
    • 06.10.10, 19:33
      Wszystkie moje dzieci szczepiłam na wszystko, co tylko było możliwe w danym momencie - i nigdy nie żałowałam tej decyzji
    • 06.10.10, 19:34
      Nigdy nie chorowałam na grypę - jedyne moje choroby i infekcje to odzatokowe infekcje gardła.
      Nigdy się nie szczepiłam.

      Mój mąż też nigdy na grypę nie zachorował, ale on się od kilku lat szczepi - po szczepieniach nic się nie zmieniło - nadal nie choruje big_grin

      cuda wink
      --
      "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
    • 06.10.10, 21:24
      Ogolnie juz siebie w tym roku szczepilam a dziecko szczepie za ok dwa tygodnie. Jednak szczepienie przeciwko grypie dziala na grype a nie na wszystkie choroby wieku dzieciecego.

      Aby podniesc ogolnie odpornosc mozna stosowac np ribomunyl, doustna szczepionke lub brochovaxon (jakos tak)
      --
      "Polak-Katolik to zawsze powinien glodnego nakarmic, spragnionego napoic - nic w Pismie nie mowia zeby trolla zaglodzic" by bi_scotti
    • 06.10.10, 22:40
      Absolutnie nie szczepić w takim stanie! Lekarz i tak się nie zgodzi.
      Moje doświadczenia ze szczepieniem wczesnych przedszkolaków (2 sztuki) są takie, że szczepi się koniecznie we wrześniu, natychmiast po ukazaniu się szczepionki, zdrowe dziecko wywietrzone na wakacjach. Ja jeszcze 3 dni po szczepionce organizuję opiekę, żeby nie chodzilo do przedszkola. Niestety moje potrafiły łapac wszystko, a zaszczepienie córki w październiku załatwiło mi pół roku z chorobami górnych i dolnych dróg oddechowych.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.