Dodaj do ulubionych

Ktora mama nie szczepi dziecka?

20.11.10, 15:57
Edytor zaawansowany
  • sinusoidaa 20.11.10, 20:41
    Mój synek ( obecnie 7,5 m-ca) w szpitalu został zaszczepiony tylko przeciwko żółtaczce, moją szczepionką, nie szpitalnym Euvaxem. Obecnie zakończone jest szczepienie przeciw WZW. W grudniu planuję przeciw gruźlicy. Nie jestem przeciwna szczepieniom, ale po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw doszliśmy z meżem do wniosku, ze rozciągniemy w czasie wszystkie te szczepionki, którymi, naszym zdaniem, jest przeładowany pierwszy rok życia dziecka oraz drugi, choć w trochę mniejszym stopniu.
    I chyba podświadomie dobrze zrobiliśmy, gdyż u synka pojawiły się w 3 m-cu życia dosć niepokojące objwy neurologiczne, które i tak odroczyłyby szczepienia. Dziś już wiem, ze objawy te nie świadczą o żadnym schorzeniu, ale diagnostyka trochę trwała, uważam więc, ze dobrze się złożyło.
  • babyaggie 21.11.10, 10:33
    My podobnie. Młoda ma 7,5 miesiąca i jedną dawkę wzw b. Czy pójdziemy na kolejną zalezy od wyników krwi. Zanim zaszczepimy zrobie małej badanie na stężenie przeciwciał - może ma odpowiednio wysokie po jednej dawce? Wszystkie szczepienia też będzie miała co pół roku, ale z wyłączeniem gruźlicy. Szczepionka ta jest stara i nieskuteczna.
  • ewekub 21.11.10, 00:29
    Ja zaszczepiłam córkę gdy miała 10 miesięcy z racji wyjazdu wakacyjnego poza Europę.
    Na odrę, świnkę i różyczkę zamierzam zaszczepić duuuuużo później, albo wcale.
    Byłam w przychodni i napisałam odpowiednie pismo, że nie wyrażam zgody na zaszczepienie córki.
  • ruda_henryka 21.11.10, 00:50
    moja przyjaciółka nie szczepi dziecka młodszego, bo starsze miało bardzo poważne powikłania po mmr. młodsza ma już 18 miesięcy wychowuje się ze starszym, oboje chorują standardowo nie ma żadnych różnic w odporności. ja postanowiłam syna nie szczepić na odre itd... jak na razie sie przychodnia nie upomina. odłożymy szczepienie żeby była tylko jedna dawka
  • metodiw 21.11.10, 11:30
    Nie odważyłabym się igrać z życiem niemowlęcia, które kocham nad życie.
    Znajomej synek zachorował na rota, będąc szczepionym i przeszedł bardzo łagodnie bez konieczności hospitalizacji. Aż strach myśleć, jaki byłby ciężko chory, gdyby nie był szczepiony.
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • dragica 21.11.10, 11:35
    Nie jestem przeciwnikiem szczepien,moja corka byla szczepiona regularnie(teraz ma 2 lata),ale szczepionka na rotawirusa wzdaje mi sie byc lekko przekeklamowana.Moja Mala miala 2 razy rotawirus,bez szpitala,kroplowek-dzieki karmieniu piersia.
    --
    Aniołek (*) Synek(*)
    Jovana-24 wrzesien 2008
  • greene3 21.11.10, 21:54
    A może jednak bez szpitala i kroplówek dzięki szczepionce??

    Moja też złapała rotawirusa po szczepieniu i miała bardzo łagodne objawy a później, kiedy ja cierpiałam od tego wirusa ona nie odczuła nic w ogóle.
  • memphis90 23.11.10, 20:21
    Moja miała rota, przeszła śpiewająco- kp, bez szczepień. A potem złapała jakieś inne wirusowe dziadostwo, które nas wysłało na kroplówki.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • boo-boo 21.11.10, 11:49
    A ja sobie nie wyobrażam igrać z życiem niemowlęcia które kocham nad życie i szczepić na co popadnie- w tym na rota. Szczepionka na rota to czyste zbijanie kasy przez koncerny farmaceutyczne poprzez zastraszenie rodziców.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • metodiw 21.11.10, 13:16
    boo-boo napisała:

    > A ja sobie nie wyobrażam igrać z życiem niemowlęcia które kocham nad życie i sz
    > czepić na co popadnie- w tym na rota. Szczepionka na rota to czyste zbijanie ka
    > sy przez koncerny farmaceutyczne poprzez zastraszenie rodziców.

    A przeprowadzałaś jakieś szeroko zakrojone badania na dużej populacji?
    Sądzę, że ani ja tego nie robiłam, ani Ty.
    W/w chłopczyk tylko przez dwa dni nie miał apetytu i był niespokojny.
    Ja z moją córką przeszłam gehennę biegunkową, więc ona stara się uchronić swoje dziecko przed tym, czego ona nie mogła mieć (choćby właściowej diagnozy).
    Wnuczka znosiła szczepionki skojarzone bez problemu, nawet bez gorączki, bólu, była tylko bardziej senna.
    Dlaczego mielibyśmy nie korzystać z najnowszych zdobyczy nauki?

    To może nie kupujmy sprzętu AGD, bo napędzamy kasę producentom, sami budujmy lepianki w lesie i zagrzebmy się w liście, bo znowu napędzamy komuś kasę!
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • boo-boo 21.11.10, 13:39
    Rozumiem,że sprzęt AGD ma tyle samo potencjalnych efektów ubocznych dla zdrowia co szczepionki.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • metodiw 21.11.10, 13:51
    A zatruwanie środowiska to co?

    Jednak sądzę, że dzięki dobrodziejstwu szczepionek uratowano życie tysiącom istnień, a skutki uboczne, to tylko maleńki ułamek w tej ilości. Pewnie, nie chciałabym, aby akurat moja wnuczka na tym ucierpiała, ale stokroć bardziej bałabym się, gdyby była niezaszczepiona.
    Oczywiście to przede wszystkim zdanie jej rodziców, całkowicie zgodne z moim.
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • boo-boo 21.11.10, 19:20
    Tylko,że szczepionka na rota wirusa nijak ma się do szczepionek ratujących życie.
    Dla mnie jakieś nieporozumienie szczepić dziecko i to niemowlę na wszystko jak leci.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • dragica 21.11.10, 19:34
    Ale to raczej jest relatywne-nawet rotawirus moze byc zabojczy-dziecko moze sie odwodnic.Sa szczepionki typu Neisvac czy Prevenar chroniace przez sepsa czy meningitisem,ktore sa bardzo niebezpieczne dla dzieci...A z kolei MMR-obowiazkowa jest,a odra,swinka i rozyczka sa,ogolnie rzecz biorac,mniej niebezpeczne niz meningitis.
    --
    Aniołek (*) Synek(*)
    Jovana-24 wrzesien 2008
  • boo-boo 22.11.10, 10:50
    Tylko wiesz na odwodnienie można coś poradzić, na złapany wirus żółtaczki typu B już raczej nie.
    Moje dziecko będzie szczepione na MMR i meningitis też.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • memphis90 23.11.10, 20:24
    A z kolei MMR-obowiazkowa
    > jest,a odra,swinka i rozyczka sa,ogolnie rzecz biorac,mniej niebezpeczne niz m
    > eningitis.
    Odra jest drugą na świecie przyczyną zgonów, których możnaby łatwo uniknąć, gdyby wszędzie były dostępne i stosowane szczepionki. Późne powikłania, takie jak zapalenie mózgu, są nieuleczalne. A meningitis jest klasycznym elementem w przebiegu świnki- praktycznie każdej. Rózyczka- silnie teratogenna. Tyle w temacie "mniej niebezpiecznych" chorób.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • kzet69 30.11.10, 06:37
    Brawo Memphis, tylko, która z mamuś co to z własnym mężem ustalają kalendarz szczepień, albo po pierwszej dawce WZW B chcą kontrolować poziom przeciwciał (choc udowodniono że pierwsza dawka nigdy nie powoduje skutecznej immunizacji) ciebie posłucha?

    Ja dodam od siebie polio, praktycznie nieobecne w Polsce od 50 lat a w tym roku stwierdzone u 6 dzieci wśród emigrantów z Turkmenistanu...
  • nat1985 26.11.10, 12:36
    boo-boo napisała:

    > Tylko,że szczepionka na rota wirusa nijak ma się do szczepionek ratujących życi
    > e.
    > Dla mnie jakieś nieporozumienie szczepić dziecko i to niemowlę na wszystko jak
    > leci.

    Ty na prawde uwazasz,ze szczepionki ratuja zycie? heh.
  • dragica 21.11.10, 14:30
    Piszesze,ze chlopczyk byl niespokojny i nie mial apetytu-moze to nie byl rotawirus?Rotwirus to wymioty i biegunka...Moja Mloda ie byla szczepiona na rota,bo u mnie tej szczepionki,jak i kiku innyczh,w ogole nie ma.Miala,jak juz wspmnialam,rowatirus 2 razy-najpierw wymioty cala noc,potem kilka dni wodniestej biegunki.Karmilam piersia,bo wtedy jedynie piersi nie odmawiala.Skonczylo sie na podaniu jednokrotnie reglanu p/wymiotom ,wlasnie dzieki mleku z piersi.Ergo-przeszla rotwa bez kompliacji,pomimo braku szczepienia.
    --
    Aniołek (*) Synek(*)
    Jovana-24 wrzesien 2008
  • kawka74 21.11.10, 12:54
    Aż strach myśleć, jaki byłby ciężko chory, g
    > dyby nie był szczepiony.

    Być może przeszedłby rota tak samo albo i lżej.
    Wiele razy pisałam, jak przeszła rota moja sześciotygodniowa podówczas córka - dwa dni rozwolnienia.
    Przebieg zakażenia rotawirusowego to zagadka - i niestety nie szczepionka jest jej rozwiązaniem.
    --
    Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
  • 18_lipcowa1 21.11.10, 12:09
    ja na rota nie mam zamiaru
    uwazam ze przereklamowana
  • nat1985 21.11.10, 13:39
    czy sciga was sanepid moze ,za to ze nie szczepiliscie dziecka?!
  • malgosiek2 21.11.10, 13:47
    nat1985 napisała:

    > czy sciga was sanepid moze ,za to ze nie szczepiliscie dziecka?!

    Najpierw nie szczepię,bo nie ,a potem pytanie czy ściga Was sanepid.
    Jest bardzo proste rozwiązanie,a mianowicie piszesz oświadczenie o świadomym nie szczepieniu dziecka tu imię i nazwisko oraz bierzesz na siebie odpowiedzialność za to, że nie wyrażasz zgody na szczepienia i Twój podpis.
    Jesli masz odwagę nie szczepić to miej również odwagę napisać takie oświadczenie,a sanepid oraz przychodnia dadzą Ci spokój.
    Trudne?Nie sądzębig_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • nat1985 21.11.10, 14:37
    Dokladnie napisalam takie pismo w przychodni ,a zadalam pytanie z ciekawosci.
  • malgosiek2 21.11.10, 14:50
    Sama pracuję w przychodni,więc skoro napisałaś takie oświadczenie to nie widzę problemu,kto ma Cię nachodzićbig_grin
    Oświadczenie przypuszczam zostało przypięte do karty szczepień i wysłane też do sanepidu.
    Więc kto ma się czepiać?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • ewekub 21.11.10, 21:43
    Boo-boo napisała:

    "A ja sobie nie wyobrażam igrać z życiem niemowlęcia które kocham nad życie i szczepić na co popadnie- w tym na rota. Szczepionka na rota to czyste zbijanie kasy przez koncerny farmaceutyczne poprzez zastraszenie rodziców."

    Zgadzam się w 100%! Niestety szczepionki "dosięgnął" wielki marketing uncertain

    Aby świadomie nie szczepić swojego dziecka trzeba być odważnym.
    Ja również miałam momenty zawahania np. kiedy moja przyjaciółka chorowała na krztusiec, a moja córeczka miała wtedy 3 miesiące i celowo nie była na niego szczepiona.
    Na szczęście szybko mi przeszło i teraz jestem przekonana, że im mniej szczepień tym lepiej dla mojego dziecka.

    Szkoda mi tylko dzieci, które nieświadome matki szczepią na wszystko co popadnie, myśląc, że to dla ich dobra...

    Ja do przychodni napisałam takie pismo:

    "Oświadczamy, iż w chwili obecnej nie wyrażamy zgody na zaszczepienie naszej córki
    (imię i nazwisko) ur. (data) przeciwko odrze, śwince i różyczce.
    Decyzję o terminie szczepienia pozostawiamy do swojej dyspozycji.
    Jesteśmy świadomi konsekwencji nie szczepienia."
  • metodiw 21.11.10, 23:58
    ewekub napisała:
    Aby świadomie nie szczepić swojego dziecka trzeba być odważnym.

    A ja uważam, że głupim.

    Trzeba było napisać jeszcze inne pismo: "Oświadczam, że będę rodzić tylko siłami natury i pod żadnym pozorem nie zgadzam się na podanie leków ratujących życie i zdrowie moje i mojego dziecka na wypadek komplikacji".
    A co, będziesz napędzała kasę firmom farmaceutycznym!
    Świadoma matko...
    Moja mama urodziła przedwcześnie martwego synka, bo będąc w ciąży zachorowała na różyczkę. Dawniej robiono wszystko, żeby dziewczynce udało się zarazić w dzieciństwie, właśnie z obawy przed późniejszymi komplikacjami. Obawiano się, kiedy chłopiec zachorował na świnkę, bo komplikacjami była bezpłodność.
    Chorowałam na odrę i na koklusz - nie życzę nikomu takiego kaszlu.

    Tak beztroskie mogą być tylko osoby, które nie mają pojęcia, jaka dawniej była śmiertelność niemowląt. To znaczy, pojęcia nie teoretycznego, ale nie usłyszały od babci, matki czy kogoś bliskiego - jak IM umierały dzieci, jak po latch jeszcze je wspominają. Jedna moja babcia straciła dwóch małych synków, druga na urodzonych siedmioro straciła dwoje, moja mama syna... Gdyby one wtedy miały wybór, gdyby straciły już jedno dziecko z powodu jakiejś tam odry, z pewnością zapłaciłyby każdą kwotę, aby zaszczepić kolejne dzieci.
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • magdakingaklara 22.11.10, 09:05
    Dla mnie matki ktore nie szczepia obowiazkowymi to sa albo glupie albo debilki.
    Sory ale narazac wlasnie dziecko na takie choroby ktore w prawdzie dzieki szczepionka sa juz przezytkami.
    No ale coz nie maja czym zaimponowac innym to chociaz mozna tym, pokazac jaka sie jest nowoczesna mama i cool hehehe. Tylko pokazuje swoja bezmyslnac, glupote i debilizm.

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • sinusoidaa 22.11.10, 09:19
    Ot i poziom....kałuży
  • jombusiowa 22.11.10, 09:20
    Ja nie będę szczepić na odrę świnkę różyczkę-przynajmniej nie tą jedną szczepionką. Ostatnio wśród dzieci znajomych króluje różyczka-dzieci oczywiście szczepione-jakoś nie widzę,żeby łagodniej ją przechodziły. Uznałam,że mój jest jeszcze za mały na zarażenie-ale wniosek taki,że szczepionka jakoś nie zapobiega przynajmniej różyczce.
    Na rota i pneumo też nie szczepiłam-za to zdziwił mnie taki agresywny marketing pediatry i wzbudzanie wyrzutów sumienia poprzez podanie przykładu, jak to jedno dziecko z przychodni umarło na zapalenie opon...
  • agnieszkaaaa756 22.11.10, 09:45
    > Dla mnie matki ktore nie szczepia obowiazkowymi to sa albo glupie albo debilki.
    Ja jestem taką matką.

    > Sory ale narazac wlasnie dziecko na takie choroby ktore w prawdzie dzieki szcz
    > epionka sa juz przezytkami.
    Więcej, takimi głupimi albo debilami są lekarze, pod których opieką znajduje się moja półtoraroczna córeczka, a którzy do tej pory nie wydali zgody na szczepienie.

    Tylko pokazuje swoja bezmyslnac, glupote
    > i debilizm.
    Czasami warto pomyśleć, zanim się coś napisze.
  • nat1985 22.11.10, 10:33
    czytalas kobieto ten artykul np? widze,ze ograniczona jestes bardzo skoro czytasz tylko za a przeciw to juz NIE! truj dalej swoje dzieci..pozdrawiam.

    www.eioba.pl/a75701/nie_truj_dziecka_szczepionkami
  • maji13 22.11.10, 12:49
    no jesli artykul ma dla Ciebie wiekszy autorytet niz lekarze, to gratuluje...
    w ogole to Wy wszyyyystkie madrzejsze od lekarzy jestescie.
    zal po prostu zal...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • nat1985 22.11.10, 13:05
    ale Ty naiwna jestes,lekarze zarabiaja na tych szczepieniach fortune i myslisz,ze ci ktorys powie zeby dziecka nie szczepic?! poczytaj troche a zrozumiesz jaka krzywde dziecku robisz.
  • maji13 22.11.10, 13:17
    ojjjj biedna jestes, wspolczuje....
    lekarze daza do smierci dzieci, mowie Ci
    bron boze nie lecz dziecka, jak zachoruje...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • blacky_cat 22.11.10, 13:41
    hmmm widzę,że zdania są podzielone,może i słusznie,bo ostatnio w internecie pojawiło się wiele spekulacji na temat szczepienia dzieci.
    Ja byłam szczepiona regularnie na wszystko co obowiązkowe i o dziwo żyję a co więcej mam się znakomicie smile
    Natomiast nie neguję tego iż medycyna poszła do przodu i być może coś tam wykryli.Być może,bo o ile nie ma afery a minister zdrowia nie wycofała szczepionek zamierzam szczepić wg kalendarza o ile to możliwe.
    A co do lekarzy,być może a nawet bardzo prawdopodobne,że zarabiają krocie na szczepionkach jak i na innych "rekomendowanych" lekach.
    Dlatego ja wybierając pediatrę dla moich dzieci,wybrałam kobietę,która mnie od niemowlęcia przez świat chorych i zdrowych prowadziła,znam ją od lat i wiem,że na mnie nie zarabia,być może odbija sobie na innych,jednak całe szczęście mi przepisuje leki jak najbardziej bezpieczne i skuteczne,często odpowiedniki super znanych reklamowanych medykamentów.
    Ani ja ani internet,w którym można powielić największą głupotę,nie jesteśmy mądrzejsi od lekarzy więc póki co,opierać się na postach,wątkach i artykułach z dupy wziętych, nie będę.ot co.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/0afdf767a9.png

    http://www.suwaczek.pl/cache/3b34edef25.png
  • kawka74 22.11.10, 19:52
    > A co do lekarzy,być może a nawet bardzo prawdopodobne,że zarabiają krocie na sz
    > czepionkach jak i na innych "rekomendowanych" lekach.

    Żeby uniknąć podejrzeń o pobieranie korzyści finansowych, lekarze chyba w ogóle powinni zrezygnować z zapisywania leków i przestrzegania OBOWIĄZKOWEGO kalendarza szczepień, bo co by nie zrobili, to i tak dostaną łatkę 'łapówkarzy'. Nawet niewinna rutinacea zamiast rutinoscorbinu może spowodować lawinę oskarżeń.
    --
    Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
  • memphis90 23.11.10, 20:29
    > Żeby uniknąć podejrzeń o pobieranie korzyści finansowych, lekarze chyba w ogóle
    > powinni zrezygnować z zapisywania leków i
    To wtedy oskarżą lekarzy o przyjmowanie łapówek od firm pogrzebowych ...uncertain
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • malgosiek2 22.11.10, 16:19
    nat1985 napisała:

    > ale Ty naiwna jestes,lekarze zarabiaja na tych szczepieniach fortune

    No to gratuluję naiwności,bo na szczepionkach państwowych/obowiązkowych żaden lekarz się nie wzbogaci i nie zarobi na tym fortuny.
    Z resztą na tych zalecanych-płatnych też wbrew pozorom aż taaaakiej fortuny nie zbije jaką masz na myśli

    >i myslisz ,ze ci ktorys powie zeby dziecka nie szczepic?! poczytaj troche a zrozumiesz ja
    > ka krzywde dziecku robisz.

    Owszem są tacy co nie wciskają na siłę matkom zalecanych,ale widocznie Ty na takich
    trafiasz.
    Obowiązkowe muszą zaszczepić,bo takie maja wytyczne z MZiOS chyba,ze matka napisze oświadczenie o nieszczepieniu.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • memphis90 23.11.10, 20:27
    > ale Ty naiwna jestes,lekarze zarabiaja na tych szczepieniach fortune
    O, a możesz napisać, w jaki konkretnie sposób? Przydałoby się trochę kasy na mieszkanie...
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • kzet69 30.11.10, 06:47
    nat1985 napisała:

    > ale Ty naiwna jestes,lekarze zarabiaja na tych szczepieniach fortune

    A w jaki to niby sposób, wyznawczynio czarnej wołgi? W sztuczną mgłę w Smoleńsku też wierzysz?
  • ninka_mm 10.12.10, 16:28
    Powiem tyle: dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do żłobków i przedszkoli.
  • magdakingaklara 22.11.10, 13:08
    jak lubisz czytac i operasz sie TYLKO na artykulach to mam dla Ciebie kilka lektur

    www.biomedical.pl/szukaj/Kalendarz+szczepie%F1/
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 22.11.10, 13:55
    cos twoj artykuł nie wchodzi?
  • nat1985 22.11.10, 14:00
    Po co dziecku wpychac chemikalia skoro szczepionki nie daja pewnosci,ze dziecko nie zachoruje na dana chorobe lub ja przejdzie lagodniej????no po co ?po to zeby nabawilo sie autyzmu lub adhd?
  • blacky_cat 22.11.10, 14:06
    nat1985 nie uważasz,że od tego są lekarze,by decydować o konieczności szczepienia?
    skoro są OBOWIĄZKOWE to chyba coś w tym musi być,nie sądzisz?
    Pomijając fakt,że obowiązkowe szczepienia są bezpłatne w 100% koszty pokrywa NFZ a akurat nasz Polski Narodowy Fundusz Zdrowia słynie z nadmiernej oszczędności więc myślę,że ze sto razy jakiś mądry wpadł na pomysł,by szczepienia znieść,bo może nie pomagają nic ale jednak tego nie zrobiono,bo ? no właśnie...bo może jednak są konieczne ?
    Nie powiem,bo sama przeszłam chyba wszystkie choroby dziecięce typu ospa,różyczka mimo iż zostałam zaszczepiona.
    Jednak wolę nie eksperymentować na własnym dziecku i trzymać się ustawionych z góry norm,bo tego nie wymyślił jeden człowiek tylko masa naukowców.Póki co jednym z nich nie jestem i nie zamierzam udawać,że jestem mądrzejsza niż sztab medyków.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/0afdf767a9.png

    http://www.suwaczek.pl/cache/3b34edef25.png
  • gladys_g 22.11.10, 14:09
    Szczepionki nie powodują autyzmu. Moga jedynie przyspieszyc wystąpienie objawów autystycznych u dziecka, które i tak już autyzm miało, tyle że nie było zdiagnozowane. Za to rodzice się tak cieszyli, że jak ślicznie uklada kółka kolorami i sortuje kształty i nawet nie raczkował tylko od razu zaczął chodzić. a potem mówią, że zaszczepiliśmy i zachorował na autyzm.


    --
    osobliwy pamiętniczek
  • ewcia_s_3 22.11.10, 15:41
    nat1985 napisała:

    > Po co dziecku wpychac chemikalia skoro szczepionki nie daja pewnosci,ze dziecko
    > nie zachoruje na dana chorobe lub ja przejdzie lagodniej????no po co ?po to ze
    > by nabawilo sie autyzmu lub adhd?

    Według ciebie tylko od szczepionek dziecko może "nabawic się autyzmu i adhd"? Jeśli tak to współczuję. Może zamknij dziecko w "złotej klatce" a będzie bezpieczne, ehhh szkoda słów.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh0p0ktwf2.png
  • nat1985 22.11.10, 16:01
    przedewszystkim od szczepien sa autyzmy i adhd ...to chyba ty trzymasz dziecko w klatce skoro szczepisz na wszystko bo inni tak robia to i ty heh.
  • magdakingaklara 22.11.10, 16:24
    prosze podaj zrodlo MEDYCZNE a nie artykuł ze autyzm ma wspolnego z szczepieniem??
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • kawka74 22.11.10, 16:27
    > przedewszystkim od szczepien sa autyzmy i adhd .

    Ile jest udowodnionych przypadków, gdzie nie ma najmniejszych wątpliwości, że to szczepionka była przyczyną autyzmu czy ADHD, że dziecko - do tej pory absolutnie zdrowe - nagle zachorowało?
    Bo, zdaje się, Wakefield musiał wszystko odszczekać?
    --
    Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
  • aretahebanowska 22.11.10, 20:22
    Wakefield odszczekał ale próbuje dalej. Znalazł sobie innych, których nakręca. Opublikował nawet 2 artykuły (są w PubMedzie) na temat autyzmu. Ale co dziwne zajął się innymi problemami, jedna z nich dotyczy zaburzeń funkcjonowania układu trawiennego, które w wielu przypadkach wystepują u autystyków. To akurat porządnie zrobione prace, ale jak wspomniałam nie ma tam nic o szczepionkach co w tym przypadku dziwne, bo jest w końcu gorącym orędownikiem teorii o wpływie szczepionek na rozwój autyzmu. Ciekawe czy się tylko przyczaił czy faktycznie zrezygnował.
  • kawka74 23.11.10, 06:59
    To nie wystarczył mu kopniak w tyłek od 'Lanceta' i tłumaczenie się z przyjętych korzyści?
    Przecież to położyło całą jego pracę na temat autyzmu i szczepionek.
    BTW osobiście przypuszczam, że autyzm ze szczepionkami ma tyle wspólnego, że ich podanie może być katalizatorem dla wystąpienia całego szeregu objawów choroby dotychczas utajonej, ale nie widzę ani jednego przekonującego dowodu dla twierdzenia, że mogą wywołać autyzm u dziecka całkowicie zdrowego. Bardzo możliwe, że się mylę, w końcu nie jestem fachowcem, ale tak sobie dumam.
    --
    Postanowiłem więc przestać wszystko owijać w bawełnę i spojrzeć prawdzie w oczy, żeby móc później spojrzeć we własne oczy w lustrze.
  • aretahebanowska 23.11.10, 20:38
    No widzisz, prawdziwa dusza naukowca wink. Dostanie kopa a i tak walczy. Dopóki publikuje takie prace jak ta ostatnia (dość dobrze udokumentowane, bez głupich, wziętych z księżyca spekulacji) to niech publikuje. W sumie gdyby udało mu się coś ciekawego znaleźć byłoby dobrze. W końcu jednak ludzie na ten autyzm cierpią. Byle to było uczciwie zrobione.
  • ewcia_s_3 22.11.10, 19:08
    Hehe no wiedzę masz nieprzeciętną, ciekawe gdzie to wyczytałaś. I nie szczepię dziecka bo inni tak robią. Ale co CI będę tłumaczyć, nie zrozumiesz
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh0p0ktwf2.png
  • miska_malcova 23.11.10, 11:31
    nat1985 napisała:

    > przedewszystkim od szczepien sa autyzmy i adhd ...

    oraz gradobicie, trzęsienie ziemi i bezrobocie smile
  • memphis90 23.11.10, 20:31
    > Po co dziecku wpychac chemikalia skoro szczepionki nie daja pewnosci,ze dziecko
    > nie zachoruje na dana chorobe lub ja przejdzie lagodniej???
    Porównaj sobie zachorowalność sprzed czasów szczepionek i obecną. Chyba widać różnicę?

    po to ze
    > by nabawilo sie autyzmu lub adhd?
    Jak dotąd był jeden artykuł ukazujący związek autyzmu ze szczepieniami; niestety, autor był opłacany przez rodziców pozywających firmę farmaceutyczną, więc artykuł w atmosferze skandalu wycofano z piśmiennictwa.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • malgosiek2 22.11.10, 16:13
    Ale eioba to nie jest żaden portal medyczny czy naukowy ze specjalizacją.
    Tam każdy może sobie napisać co chce,bez medycznej czy naukowej autoryzacji.
    Dla mnie ten portal to dno i kilo mułu.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • aretahebanowska 22.11.10, 19:56
    "W opracowaniu tego ciekawnika pomogły mi źródła zamieszczone na powyższym forum a także na stronach grupy Yahoo "Autism - Mercury". Porady dotyczące szczepień pochodzą z publikacji: dr med. Bryan Jepson "Zrozumieć Autyzm - Podstawy fizjologiczne i biomedyczne opcje terapii zaburzeń autystycznego spektrum" (Dziecięce Centrum Biomedyczne stanu Utah, 2003).
    Magdalena Prus"
    Kim jest Magdalena Prus? Specjalista immunologiem mam nadzieję. Ba, może choćby biologiem z wykształcenia, śledzącym najnowsze piśmiennictwo w tej dziedzinie. Dobór źródeł wykorzystanych do stworzenia tego dzieła też porażający. Pan Jepson zarzuca niektórym naukowcom, że podają wybiórcze dane na temat związku szczepionek z autyzmem a sam robi to samo.
  • kzet69 30.11.10, 06:43
    nat1985 napisała:

    > czytalas kobieto ten artykul np?
    > rel="nofollow">www.eioba.pl/a75701/nie_truj_dziecka_szczepionkami

    No toś naukowe wydawnictwo wynalazła, bzdur jest tam tyle, że jako medyk sam nie wiem płakać sie czy śmiać...
  • ewcia_s_3 22.11.10, 10:37
    ewekub napisała:



    > Szkoda mi tylko dzieci, które nieświadome matki szczepią na wszystko co popadni
    > e, myśląc, że to dla ich dobra...

    A mnie jest szkoda Twojego dziecka, że jego mama jest taka beztroska jeśli chodzi o jego zdrowie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh0p0ktwf2.png
  • kzet69 30.11.10, 06:39
    ewekub napisała:

    > "Oświadczamy, iż w chwili obecnej nie wyrażamy zgody na zaszczepienie naszej có
    > rki
    > (imię i nazwisko) ur. (data) przeciwko odrze, śwince i różyczce.
    > Decyzję o terminie szczepienia pozostawiamy do swojej dyspozycji.
    > Jesteśmy świadomi konsekwencji nie szczepienia."

    A jesteście świadomi? Mocno w to wątpię...
  • miska_malcova 22.11.10, 16:35
    a róbcie co chcecie, tylko miejcie świadomość na co narażacie dziecko nie szczepiąc go
  • malgosiek2 22.11.10, 16:43
    miska_malcova napisała:

    > a róbcie co chcecie, tylko miejcie świadomość na co narażacie dziecko nie szczepiąc go

    Bo matki nieszczepiące licza na nas czyli tę populację dzieci wyszczepionych.
    No,bo skoro 90% szczepi to ja mam nadzieję,że jest na tyle wysoki% ,że te zaszczepione właśnie nie zachorują i uchronią to moje nieszczepione przed zachorowaniemwink
    Ot takie "naiwne" myślenie.
    A w Niemczech jakiś rok temu też zaniechano szczepień na odrę i od razu zanotowano więcej zachorowań na nią.
    Dla mnie w przychodni ważne jest to,żeby matka napisała oświadczenie o świadomym nieszczepieniu,a wtedy mnie to rybka zwisa i powiewa,bo jestem zabezpieczona i mam podkładkę dla sanepidu.
    Tylko te co nie szczepią niech mają odwagę napisac takie oświadczenie,a nie wymyślają tysiąc powodów,aby odwlec szczepienie i przynoszą czasami fikcyje odroczenia od "cudownych"lekarzy.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • kasiulkkaa 22.11.10, 20:24
    > No,bo skoro 90% szczepi to ja mam nadzieję,że jest na tyle wysoki% ,że te zaszc
    > zepione właśnie nie zachorują i uchronią to moje nieszczepione przed zachorowan
    > iemwink
    > Ot takie "naiwne" myślenie.
    To rzeczywiście naiwne myślenie, zwłaszcza że w 2008 r. 40,5% dzieci w pierwszym roku nie zostało zaszczepionych, a w 2009r. 39,1% dzieci w pierwszym roku. "Zła" wiadomość dla szczepiących jest taka, że przeżyły. Informacje z oficjalnego raportu, strona 11.
    Same nawiedzone matki? Bardzo wątpię.

    > A w Niemczech jakiś rok temu też zaniechano szczepień na odrę i od razu zanotow
    > ano więcej zachorowań na nią.
    Ojojoj, a w Polsce nadal się szczepi na różyczkę i niespodzianka, w 2009 r. zachorowało na nią: zaszczepionych jedną dawką - 2827, dwiema dawkami - 113; nieszczepionych - 3757. Jakim cudem tak dużo zaszczepionych chorych zapadło na różyczkę. Tę strrrrrrrrrrraszną chorobę.

    Na świnkę zachorowało: zaszczepionych jedną dawką - 1023, dwiema dawkami - 105; niezaszczepionych - 1190. To po diabła szczepić, skoro zachorowania wśród zaszczepionych i nieszczepionych są identyczne?!

    Odra. Zachorowało na nią: zaszczepionych jedną dawką - 20, dwiema - 4; nieszczepionych - 56.
    Co więcej brak danych na temat szczepienia u 17 chorujących na odrę w wieku 0-19 lat, u 498 chorujących na świnkę w tym samym przedziale wiekowym i u 751, którzy przeszli różyczkę. Jakim cudem, skoro dane o ich szczepieniu bądź nie powinny być w przychodni?

    Dane też w pełni oficjalne. Jak ktoś chce, może sprawdzić inne choroby, na które szczepione są niemowlęta i dzieci. Ale wątpię, żeby szczepiący zechcieli to zrobić. Jeszcze musieliby pomyśleć, analizując dane i przyznać, że szczepionki niewiele dają, a nieszczepieni nie umierają masowo.

    i przynoszą czasami fikcyje odrocz
    > enia od "cudownych"lekarzy.
    W kwestii formalnej, nie tobie, Małgosiek, decydować, czy odroczenie jest fikcyjne, czy nie, od cudownego lekarza, czy zwykłego. Ty masz je przypiąć do karty uodpornień i zrobić odpowiednią adnotację.
  • aretahebanowska 22.11.10, 22:41
    A Ty jak zwykle swoje. Ja widzę te same dane. Tylko wnioski inne. W przypadku odry, świnki i różyczki zaszczepialność wynosi od ponad 85 do ponad 95%. To policz sobie teraz jaki % nieszczepionych zachorowało na którąkolwiek z tych chorób. A jak ten odsetek wygląda dla osób szczepionych. A to, że nawet nieszczepieni nie umierają? A wolałabyś żeby umierali? Im więcej ludzi by chorowało tym więcej by umierało albo miało poważne komplikacje. A choruje mało bo większość się szczepi.
  • monikanu 23.11.10, 13:19
    moim zdaniem , trzeba rozważyć na co dziecko powinno się zaczepić ,a na co nie . moja pediatra jak urodziła się córcia to odradziała mi szczepienia w 6 tyg i zaszczepiłam ją jak miała ponad 3 mc ale w tym czasie zachorwała mi na oskrzela i peditra powiedziła mi ,że musze uważać z kim się spotykam bo krztusiec powrócił.
    więc pytam się mam czy tez by w tej sytuacji nie szczepiły ?
    czy warto ryzykowc zdrowie i życie? Komplikacje po tych chorobach na które są szczepoine dzieci w 1 roku życia są straszne .
    jestem pełna podziwu dla tych mam które nie szczepią wcale swoich dzieci .
    niech pózniej nie płaczą i nie skarżą się ,że ich dziecko jest ciżęko chore
    owszem koncerny farm. nabijają sobie kasę to jest fakt ale trzeba odbrobine rozsądku dorzucić do tego i wszystko przemysleć .
    u mojej sąsiadki córka zachorowała kilka lat temu na krztusiec i o mały włos nie przeszła na tamten świat więc pocoś te szczepionki są, a co by było gdyby nikt się nie szczepił ? brrrr , aż strach pomyśleć -
    to właśnie dzięki temu ,że wszystkie dzieci są szczepione nie ma tych wszystkich chorób .
    pozdrawiam .-

    Staś 07.02.2006
    Hania 09.12.2009
  • memphis90 23.11.10, 20:36
    To poli
    > cz sobie teraz jaki % nieszczepionych zachorowało na którąkolwiek z tych chorób
    Niewielki- ale wyłącznie dlatego, że przerwany został łańcuch transmisji choroby. Właśnie dzięki tym 85-95% zaszczepionych. Jeśli ten odsetek będzie spadał- powrócą choroby.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • aretahebanowska 23.11.10, 20:41
    Właśnie o to mi chodziło.
  • anettchen2306 24.11.10, 14:56
    Pracuje w niemieckiej szkole, 90% dzieci zaszczepionych p/ospie wietrznej i rozyczce. Nie pamietaja (dyrekcja, bo rozyczka jest obowiazkowo zglaszana do odpowiednika pol.sanepidu) kiedy mieli ostatni przypadek wiatrowki lub rozyczki. Na forum ciazowym lub niemowlecym co chwila pojawiaja sie watki i niemowletach lub malych dzieciach ciezko przechodzacych te choroby. Ostatnio byl watek o 11 tyg. maluchu obsypanym ospa, wysoko goraczkujacym. Zarazil go starszy braciszek, no bo "po co szczepic na wszystko co sie rusza, niech lepiej przechoruje". Tylko malo ktora liczy sie z ospa lub rozyczka u noworodka lub niemowlecia. Szczepienia sa "bleee" dopoki ciezka choroba nie lapnie wlasnego dziecka ...
    Moje dzieci zaszczepilam wlasnie "na wszystko co sie rusza", zgodnie z zaleceniami WHO i naszych pediatrow. Moze nie byloby calej dyskusji, gdyby wszelakie szczepionki (a nie tylko te podstawowe) byly bezplatne dla KAZDEGO ... Moda na nieszczepienie w innych krajach europejskich tez juz byla, wfektem np. w Szwajcarii byly nawracajace epidemie odry.
    A polio przechodzily nasze babcie (moja i meza). Obydwie maja "pamiatke" przez cale zycie: powazny niedowlad stop sad Moja mama przechodzila blonice i ksztusiec. Wtedy wlasnie ludzie tez nie szczepili ale z innego powodu: szczepionek po prostu jeszcze nie bylo lub byly w powijakach. Podobnie jak 12 lat temu, gdy moj niespelna 3 latni syn przechodzil odpneumokokowe zapalenie pluc sad
  • kzet69 30.11.10, 07:14
    kasiulkkaa napisała:

    > Same nawiedzone matki? Bardzo wątpię.

    Oczywiście że nie, manipulujesz danymi moja pani, przesunięcie tych akurat szczepień u tak dużego odsetka dzieci na drugi rok życia jest związane ze wskazaniami medycznymi, dokładnie neurologicznymi, akurat nie matki odraczaja te szczepienia...

    w 2009 r. zac
    > horowało na nią: zaszczepionych jedną dawką - 2827, dwiema dawkami - 113; niesz
    > czepionych - 3757. Jakim cudem tak dużo zaszczepionych chorych zapadło na różyc
    > zkę.

    Znów manipulacja... porownaj sobie ile to jest 2827 z 98% zaszczepionej populacji a ile 3757 z 2 % niezaszczepionej.. odsetkowo jakies 65 razy mniej!

    > Co więcej brak danych na temat szczepienia u 17 chorujących na odrę w wieku 0-1
    > 9 lat, u 498 chorujących na świnkę w tym samym przedziale wiekowym i u 751, któ
    > rzy przeszli różyczkę. Jakim cudem, skoro dane o ich szczepieniu bądź nie powin
    > ny być w przychodni?

    No cóż mamy w Polsce emigrantów, reemigrantów (np. z UK) oraz bałagan w papierach (choćby dlatego że ostatnio wiele przychodni prywatyzowalo się), a także pacjenci często zmieniaja przychodnie a ich papiery niekoniecznie idą w ślad za nimi....

    Jeszcz
    > e musieliby pomyśleć, analizując dane i przyznać, że szczepionki niewiele dają,
    > a nieszczepieni nie umierają masowo.

    W zaszczepionym społeczeństwie odcięto drogi rozpowszechniania się epidemii droga manipulantko.

    Ty masz je przypiąć do karty
    > uodpornień i zrobić odpowiednią adnotację.

    Dołączajac oświadczenie rodziców, że w przypadku zachorowania sami pokryja koszty leczenia dziecka, skoro odrzucają refundowana przez NFZ szczepionkę....
  • kasiulkkaa 30.11.10, 08:21
    akurat szcz
    > epień u tak dużego odsetka dzieci na drugi rok życia jest związane ze wskazania
    > mi medycznymi, dokładnie neurologicznymi,
    Ha, ha, ha, masz dziecko z problemami neurologicznymi? Ja miałam z zagrożeniem takich problemów - wcześniak, o którym w pierwszych dniach wiadomo niewiele, albo coś wyjdzie z czasem, albo będzie OK. Co jest w epikryzie? "Nie ma przeciwwskazań do szczepień obowiązkowych. Proszę pamiętać o szczepieniach zalecanych". Nikt się nawet nie zająknął, że można by odroczyć, dopiero kiedy zaczęłam naciskać, coś tam nieoficjalnie usłyszałam, że mogę się wstrzymać. Tyle jeśli chodzi o odroczenia dla 39,1% dzieci. Część z tych dzieci być może ma odroczenia, ale nie wszystkie. Część rodziców na własne życzenie przesuwa szczepienia z pierwszego roku, bo zdaje sobie sprawę, że pierwszy rok to nie jest najbezpieczniejszy czas na tyle szczepień, które zaleca GIS (nie NFZ, tylko GIS). I bardzo dobrze, że tych rodziców jest coraz więcej.

    porownaj sobie ile to jest 2827 z 98% zaszczepionej populac
    > ji
    Doprawdy 98% populacji w Polsce jest zaszczepiona? Jakim cudem? Masowe szczepienia przeciwko odrze wprowadzono w latach 1965-1975, przeciwko śwince pokolenie dzisiejszych 30-latków szczepione nie było, przeciwko różyczce dziewczęta w wieku 11 lat, znów pokolenie dzisiejszych 30-latków, wcześniejsze nie. Szczepionka daję ochronę na jakieś 10 lat. To skąd ty wzięłaś 98% zaszczepionej populacji? Z własnych pobożnych życzeń?

    > Dołączajac oświadczenie rodziców, że w przypadku zachorowania sami pokryja kosz
    > ty leczenia dziecka, skoro odrzucają refundowana przez NFZ szczepionkę....
    Wiesz, lekarz wypisując receptę, nie pokrywa kosztów leków. Za leczenie szpitalne rodzice co miesiąc płacą podatki. Koszty tak czy siak, ponoszą rodzice.
  • kzet69 30.11.10, 11:29
    > Ha, ha, ha, masz dziecko z problemami neurologicznymi?
    Dziesiątki ich na codzień widuję.

    Ja miałam z zagrożeniem
    > takich problemów - wcześniak, o którym w pierwszych dniach wiadomo niewiele, al
    > bo coś wyjdzie z czasem, albo będzie OK. Co jest w epikryzie? "Nie ma przeciwws
    > kazań do szczepień obowiązkowych.

    I prawidłowo. Odroczenia są zakałą polskiej pediatrii, średnia wieku pediatrów w Polsce wynosi 57 lat, w innych czasach sie kształcili. Od momentu wprowadzenia szczepionek acelularnych wcześniectwo NIE JEST wskazaniem do odroczenia szczepień. Ja widząc z jaką łatwością lekarze w POZ odraczaja szczepienia jestem w stanie uwierzyc w te 39%. zresztą problem jest dyskutowany na poziomie konsultantów krajowych, efektem będa znaczne ograniczenia wskazań do odroczeń.

    Część rodziców na własne życzenie przesuwa szczepienia z pierws
    > zego roku, bo zdaje sobie sprawę, że pierwszy rok to nie jest najbezpieczniejsz
    > y czas na tyle szczepień, które zaleca GIS

    Jakieś dowody? Publikacje w uznanej literaturze?

    >nie NFZ, tylko GIS

    A co ma do tego NFZ? To jest urząd płatniczy a nie decydent co do stosowanych procedur medycznych!

    > I bardzo dobrz
    > e, że tych rodziców jest coraz więcej.

    Do czasu pierwszej epidemii rybeńko....

    > Doprawdy 98% populacji w Polsce jest zaszczepiona? Jakim cudem? Masowe szczepie
    > nia przeciwko odrze wprowadzono w latach 1965-1975, przeciwko śwince pokolenie
    > dzisiejszych 30-latków szczepione nie było, przeciwko różyczce dziewczęta w wie
    > ku 11 lat, znów pokolenie dzisiejszych 30-latków, wcześniejsze nie. Szczepionka
    > daję ochronę na jakieś 10 lat. To skąd ty wzięłaś 98% zaszczepionej populacji?
    > Z własnych pobożnych życzeń?

    Przeczytałaś chociaż tabelki tekst, które komentujesz? Dane dotyczą populacji dzieci w wieku 1-9 lat....

    > Wiesz, lekarz wypisując receptę, nie pokrywa kosztów leków. Za leczenie szpital
    > ne rodzice co miesiąc płacą podatki. Koszty tak czy siak, ponoszą rodzice.

    A co ma do tego lekarz? Płacimy za te leki czy hospitalizacje wszyscy z naszych składek zdrowotnych, a skoro NFZ oferuje darmową profilaktykę (czyli szczepienia) to jeśli ktoś wybiera wariant droższy (czyli chorowanie i leczenie) to powinien sam do swoich fochów doplaca, nie ma powodu by inni podatnicy płacili za widzimisię wyemancypowanych w internecie mamuś.

    ps. nie zmieniaj mi płci, chyba zauważyłaś, że moje posty pisze w rodzaju męskim, odrobina czytania ze zrozumieniem nie zaszkodzi.
  • kasiulkkaa 30.11.10, 12:00
    > Dziesiątki ich na codzień widuję.
    Pytałam, czy masz dziecko z problemami neurologicznymi. Mieć a widzieć to kolosalna różnica. Nie oczekuję, że ją pojmie ktoś, kto ma do czynienia na co dzień (osobno jednak się pisze) z kolejnym przypadkiem. Potem nie ty rehabilitujesz dziecko, często za to płacąc, bo ośrodków państwowych jest jak na lekarstwo, kolejki długie, a liczy się każdy dzień, tylko jego rodzice.

    Od momentu wprowadzeni
    > a szczepionek acelularnych wcześniectwo NIE JEST wskazaniem do odroczenia szcze
    > pień.
    Całe szczęście, że ostatecznie o szczepieniu bądź nieszczepieniu decyduje rodzic, nie lekarz. Szczepionki acelularne są zaledwie bezpieczniejsze, nie bezpieczne.

    zresztą problem jest dyskutowany na poziomie konsultan
    > tów krajowych, efektem będa znaczne ograniczenia wskazań do odroczeń.
    Za to jak grzyby po deszczu zaczną wyrastać ośrodki rehabilitacyjne. Bardzo mądre posunięcie. Całe szczęście, że nie wszyscy rodzice złapią się na lep bezpiecznych szczepień.

    > Część rodziców na własne życzenie przesuwa szczepienia z pierws
    > > zego roku, bo zdaje sobie sprawę, że pierwszy rok to nie jest najbezpiecz
    > niejsz
    > > y czas na tyle szczepień, które zaleca GIS
    >
    > Jakieś dowody? Publikacje w uznanej literaturze?
    Jakieś dowody i publikacje w uznanej literaturze na temat tego, że duża ilość szczepień w pierwszym roku życia jest bezpieczna? Bo że szczepionki nie są bezpieczne to nawet producent tychże nie ukrywa. Że nie pozostawia po sobie śladu? jakieś grupy kontrolne szczepionych i nieszczepionych dzieci były. Monitorowano stan ich zdrowia - zdrowia, nie zapadalność na choroby zakaźne - przez kilka-kilkanaście lat?

    Ja widząc z jaką łatwością lekarze w POZ odraczaja szczepienia jestem w s
    > tanie uwierzyc w te 39%.
    Wiara góry przenosi, masz do niej prawo. Skoro 39,1% to dzieci z odroczeniami, skąd larum, że rodzice nie szczepią dzieci.

    > Do czasu pierwszej epidemii rybeńko....
    Epidemie są regularnie co kilka lat. Mimo masowych szczepień. Doprawdy, jest się czego bać.

    > Przeczytałaś chociaż tabelki tekst, które komentujesz? Dane dotyczą populacji d
    > zieci w wieku 1-9 lat....
    Ach, kotek, miło, że nareszcie precyzyjnie się wyraziłeś. Nie 98% populacji, tylko 98% populacji dzieci w wieku 1-9 lat. No to jednak troszkę zmienia sens twojej wypowiedzi.
    Taaaak, tylko jakim cudem zaszczepione osoby chorują. Miały być zdrowe jak koń, populacja 1-9 wszak zaszczepiona.

    a skoro NFZ oferuje darmową profilaktykę (czyli szczepien
    > ia)
    Ona nie jest darmowa - zapłaciliśmy za nią już raz w ramach podatków, a chcąc skorzystać z bezpieczniejszych szczepionek, trzeba zapłacić raz jeszcze.

    to jeśli ktoś wybiera wariant droższy (czyli chorowanie i leczenie) to powi
    > nien sam do swoich fochów doplaca
    Jeśli ktoś choruje, to dopłaca. Sam płaci za leki, nie lekarz i nie NFZ. A wcześniej raz albo dwa razy zapłacił za szczepionki. Taniocha ta profilaktyka w ramach NFZ-u.
    Co z tymi, którzy zachorowali mimo szczepień, a takich osób nie brakuje. NFZ zwraca koszty leków? Koszty szczepionek? Nie, wtedy odwołuje się do faktu, że przecież szczepionka nie chroni w pełni. Skoro nie chroni, to jaka to profilaktyka?

    > ps. nie zmieniaj mi płci,
    Przepraszam za zmianę płci.



  • kzet69 30.11.10, 12:40
    Pytałam, czy masz dziecko z problemami neurologicznymi. Mieć a widzieć to kolos
    > alna różnica. Nie oczekuję, że ją pojmie ktoś, kto ma do czynienia na co dzień
    > (osobno jednak się pisze) z kolejnym przypadkiem. Potem nie ty rehabilitujesz
    > dziecko, często za to płacąc, bo ośrodków państwowych jest jak na lekarstwo, ko
    > lejki długie, a liczy się każdy dzień, tylko jego rodzice.


    A co to ma wspólnego z tematem wątku dotyczącego szczepień ?
    Refundacja rehabilitacji i dostępnosc ośrodków refundowanych przez NFZ to zupełnie inny temat.

    > Całe szczęście, że ostatecznie o szczepieniu bądź nieszczepieniu decyduje rodzi
    > c, nie lekarz.

    Ok, ale niech ponosi odpowiedzialnośc finansową i prawna za swoje decyzje.

    Szczepionki acelularne są zaledwie bezpieczniejsze, nie bezpiecz
    > ne.

    W życiu nic nie jest bezpieczne, a koklusz jest bardziej niebezpieczny nawet od tych starych szczepionek.

    > Za to jak grzyby po deszczu zaczną wyrastać ośrodki rehabilitacyjne. Bardzo mąd
    > re posunięcie. Całe szczęście, że nie wszyscy rodzice złapią się na lep bezpiec
    > znych szczepień.

    Teoryjka spiskowa? A nie przyszło ci do głowy że wzrost ilości dzieci wymagających rehabilitacji jest efektem kolosalnego postępu w neonatologii w ciągu ostatnich lat? Dawniej te dzieci grzecznie powiększały grono aniolków w okresie poporodowym. Co z tym maja wspólnego szczepienia?

    Całe szczęście, że nie wszyscy rodzice złapią się na lep bezpiec
    > znych szczepień.

    Całe szczęście że wiekszośc rodziców nie czerpie swej wiedzy od forumowych fanek nieszczepienia, tylko od lekarzy prowadzących ich dzieci.

    > Jakieś dowody i publikacje w uznanej literaturze na temat tego, że duża ilość s
    > zczepień w pierwszym roku życia jest bezpieczna


    Dowodem sa rejestracje tychże preparatów i marginalna ilosc poważnych powikłań poszczepiennych. W swojej 15 letniej karierze widziałem 2 takie przypadki: jeden po pertussis i jeden po rota. Eradykacja polio w naszym kręgu kulturowym czy też ospy prawdziwej w całym świecie jest dowodem na skutecznosc szczepień.

    Bo że szczepionki nie są bezpi
    > eczne to nawet producent tychże nie ukrywa.

    Nie ma bezpiecznych preparatów farmakologicznych, umrzec mozesz nawet po zażyciu 1 tabletki paracetamolu.


    j
    > akieś grupy kontrolne szczepionych i nieszczepionych dzieci były. Monitorowano
    > stan ich zdrowia - zdrowia, nie zapadalność na choroby zakaźne - przez kilka-ki
    > lkanaście lat?


    Oczywiście. To się nazywa IV etap badań klinicznych.


    Skoro 39,1% to dzieci z odroczeniami,
    > skąd larum, że rodzice nie szczepią dzieci.

    Jakie larum? Larum podnoszą tylko internetowe fanki nieszczepienia dzieci, a rozsądni ludzie starają sie innym wytłumaczyc, że poglądy tychże fanek to w 99% przesądy i brednie.


    > Epidemie są regularnie co kilka lat. Mimo masowych szczepień. Doprawdy, jest si
    > ę czego bać.

    ??? To podaj mi przykład epidemii choroby masowo szczepionej w ramach szczepień obowiazkowych w trakcie ostatnich 20-30 lat? Bzdury pleciesz.


    Nie 98% populacji, ty
    > lko 98% populacji dzieci w wieku 1-9 lat. No to jednak troszkę zmienia sens two
    > jej wypowiedzi.


    No przecież dokładnie takie dane zawierała tabelka, którą podobno czytałaś.

    > Taaaak, tylko jakim cudem zaszczepione osoby chorują. Miały być zdrowe jak koń,
    > populacja 1-9 wszak zaszczepiona.

    Żarty sobie stroisz? Nie ma szczepionki dajacej skuteczną immunizację 100% zaszczepionej populacji. Każdy człowiek jest inny, medycyna to nie matematyka, są osoby których układ odpornosciowy jest niewrażliwy na sztuczną immunizację. W przypadku różyczki odsetek sięga 10-15%, dlatego zaleca się kontrole przeciwciał przed planowana ciążą i ewntualne doszczepienie. W moim szpitalu przeprowadziliśmy kiedyś badanie poziomu przeciwciał 120 osób zaszczepionych dawka przypominajacą WZW B: 5 nie miało żadnej odpornosci, u 13 poziom przeciwciał był zbyt niski do skutecznej odpowiedzi organizmu.
    Ponadto dolicz sobie błedy przy podawaniu szczepionek, np. nieprawidłowe ich przechowywanie, błędy producenta powodujące że szczepionka może byc nieskuteczna, jest to mały odsetek, ale jest.

    > Ona nie jest darmowa - zapłaciliśmy za nią już raz w ramach podatków, a chcąc s
    > korzystać z bezpieczniejszych szczepionek, trzeba zapłacić raz jeszcze.
    >

    Poziom refundowania przez NFZ jest zależny od poziomu jego finansowania, zapewnia każdemu przejazd wygodnym autokarem ale osobistego mercedesa już nie, co w tym dziwnego?

    > Jeśli ktoś choruje, to dopłaca. Sam płaci za leki, nie lekarz i nie NFZ.

    A o refundacji leków przez NFZ słyszałaś? A za hospitalizację to niby kto płaci?

    > Co z tymi, którzy zachorowali mimo szczepień, a takich osób nie brakuje. NFZ zw
    > raca koszty leków? Koszty szczepionek?

    Oczywiście że nie, po pierwsze NFZ nie ponosi odpowiedzialności za skutecznośc szczepionek, to tylko kasa a nie super nadzór medyczny, a po drugie żaden producent nie daje 100% gwarancji szczepionek, ani innych leków.

    >Skoro nie chroni, to jaka to profilaktyka

    80 czy 90% > 0%
  • kasiulkkaa 30.11.10, 13:15
    > > Co z tymi, którzy zachorowali mimo szczepień, a takich osób nie brakuje.
    > NFZ zw
    > > raca koszty leków? Koszty szczepionek?
    >
    > Oczywiście że nie, po pierwsze NFZ nie ponosi odpowiedzialności za skutecznośc
    > szczepionek, to tylko kasa a nie super nadzór medyczny, a po drugie żaden produ
    > cent nie daje 100% gwarancji szczepionek, ani innych leków.
    A może w takim razie GIS ponosi odpowiedzialność? Też nie? Patrz, bardzo ciekawą sytuację mamy w Polsce. GIS ogłasza kalendarz szczepień ochronnych (nie obowiązkowych) na dany rok, NFZ za to płaci z podatków, producent nie gwarantuje skuteczności, ale zgarnia kasę, rodzic płaci raz albo dwukrotnie za szczepionkę, potem za ewentualne leczenie, a odpowiedzialnych za skuteczność nie ma. Za to nacisk na rodziców, żeby szczepili ogromny. Coś tu jednak nie tak jest.

    > Poziom refundowania przez NFZ jest zależny od poziomu jego finansowania, zapewn
    > ia każdemu przejazd wygodnym autokarem ale osobistego mercedesa już nie, co w t
    > ym dziwnego?
    Nic. Tylko nie dziw się, że nie wszyscy wsiadają do autokaru. Zwłaszcza że jego wygoda jest mocno dyskusyjna.

    > >Skoro nie chroni, to jaka to profilaktyka
    >
    > 80 czy 90% > 0%
    W danym roku. Masz pewność, że za rok ci zaszczepieni nie zachorują? Twierdzisz również, że wszyscy nieszczepieni chorują? Co z tymi 39,1% dzieci niezaszczepionych w pierwszym roku życia. Naprawdę zachorowało ponad 14 000 niemowląt w 2009 r.?

    Każdy człowiek jest inny, medycyna to nie matematyka, są o
    > soby których układ odpornosciowy jest niewrażliwy na sztuczną immunizację.
    Oj, Amerykę przede mną odrywasz. Ale może to, co napisałeś zainteresuje niektórych rodziców. Tak, każdy człowiek jest inny. Szkoda że kalendarz szczepień tego nie uwzględnia.

    W pr
    > zypadku różyczki odsetek sięga 10-15%, dlatego zaleca się kontrole przeciwciał
    > przed planowana ciążą i ewntualne doszczepienie.
    I całe szczęście, że oficjalny odsetek sięga aż tyle. Przynajmniej część dziewczynek za kilkanaście lat nie będzie sobie zawracało głowy ewentualnym doszczepianiem, bo chorobę przejdzie w dzieciństwie.

    > Ponadto dolicz sobie błedy przy podawaniu szczepionek, np. nieprawidłowe ich pr
    > zechowywanie, błędy producenta powodujące że szczepionka może byc nieskuteczna,
    > jest to mały odsetek, ale jest.
    Wiesz, ja to sobie nie będę doliczać. Z tym postulatem zwróć się do producentów szczepionek i do personelu medycznego, który jest za szczepienia odpowiedzialny. Tudzież osób odpowiadających za prawidłowe przechowywanie.

    > Bo że szczepionki nie są bezpi
    > > eczne to nawet producent tychże nie ukrywa.
    >
    > Nie ma bezpiecznych preparatów farmakologicznych, umrzec mozesz nawet po zażyci
    > u 1 tabletki paracetamolu.
    Toteż nie dziw się, że nie wszyscy rodzice rwą się jak szczerbaty do sucharów do szczepień i narażania zdrowia i życia dziecka szczepionkami.

    > Jakie larum? Larum podnoszą tylko internetowe fanki nieszczepienia dzieci, a ro
    > zsądni ludzie starają sie innym wytłumaczyc, że poglądy tychże fanek to w 99% p
    > rzesądy i brednie
    Larum podnoszą nie osoby nieszczepiące, tylko zwolennicy szczepień. Czasami warto obejrzeć wiadomości albo przeczytać którąś z gazet ogólnopolskich.


    > Dowodem sa rejestracje tychże preparatów i marginalna ilosc poważnych powikłań
    > poszczepiennych.
    Po raz kolejny wkleję przyczynę tej "marginalnej" ilości poważnych powikłań poszczepienych.
    www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=49&L=1&tx_ttnews[backPid]=3&tx_ttnews[tt_news]=21&cHash=5b26ea944f
    W swojej 15 letniej karierze widziałem 2 takie przypadki: jede
    > n po pertussis i jeden po rota.
    Taaa, zdziwiłabym się, gdybyś napisał coś innego. Doprawdy zaskoczona jestem, że aż do dwóch przypadków się przyznałeś.

    Eradykacja polio w naszym kręgu kulturowym czy
    > też ospy prawdziwej w całym świecie jest dowodem na skutecznosc szczepień.
    To po co szczepić przeciwko polio. dzikiego polio już nie ma. Jest za ten po szczepionce doustnej (zamienił wujek...) i dopóki będzie doustne polio w obiegu, a wciąż jest, będzie też polio poszczepionkowe.

    > W życiu nic nie jest bezpieczne, a koklusz jest bardziej niebezpieczny nawet od
    > tych starych szczepionek.
    Zieeeeeeeeeeeeew. Wytłumacz to tym rodzicom, których dzieci zachorowały po szczepieniu.

    > Ok, ale niech ponosi odpowiedzialnośc finansową i prawna za swoje decyzje.
    Ależ ponoszą. Nikt inni, tylko oni płacą za leczenie dziecka, płacąc podatki i ponosząc koszty leków. Podobnie jak rodzice dzieci zaszczepionych, tylko ci często zapłacili również za szczepionki.


    > A co to ma wspólnego z tematem wątku dotyczącego szczepień ?
    Nic, w końcu szczepionki żadnych problemów neurologicznych nie stwarzają, a minister zdrowia podpisując rozporządzenie o NOP-ach, był nie w pełni władz umysłowych.


    > Refundacja rehabilitacji i dostępnosc ośrodków refundowanych przez NFZ to zupeł
    > nie inny temat.
    To może zamiast finansować g... warte szczepionki, warto skupić się na tym, co potrzebne i ważne.







  • maji13 30.11.10, 13:56
    takie wlasnie nawiedzone matki po prostu powoduja u mnie szok.
    Ty sie klocisz z kolesiem, ktory ma wyraznie wieksza wiedze medyczna niz Ty?
    zarzucasz mu klamstwa i manipulacje, tylko moze powiedz... w jakim celu?
    moze Ty tez jestes z tych, co sie 24h/dobe odrwacaja za siebie, bo dopatrujesz sie wszedzie mega spisku?
    zapytam po raz kolejny.. masz wieksza wiedze niz learze, ktorzy zalecaja szczepienia?
    skoro tak, dlaczego nie zaskarzysz lekarza, tkory poleca Ci szczepic dziecko, skoro Twoim zdaniem wyraznie dziala na szkode Twego dziecka?
    ja powtorze.... w takim razie, ja nie zycze sobie, aby moje dziecko wraz z Twoim chodzilo np do przedszkola.
    moje dziecko, nawet jesli jest jakis ulamek mozliwosci, iz zachoruje na chorobe, na ktore zostalo zaszczepione, jest to ulamek mniejszy niz u Twojego dziecka, ktore nie zostalo zaszczepione.
    zatem stanowi zagrozenie dla mojego dziecka.
    a co do skladek na ub zdrowotne kochana.
    po 1 juz dawno je przejadlas, po 2 hospitalizacja dziecka chorego no na rota, albo gorzej sepse.... to mozesz sie ze mna zalozyc, jest drozsza niz Twoje marne grosze odprowadzane co miesiac
    wiec, jak dziecka szczepic nie chcesz podpisz klauzule, ze w razie zachorowania sama oplacisz jego hospitalizacje.
    podpiszesz?
    jesli nie, znaczy, ze g warte sa Twoje teorie o nieszczepieniu, sama ich bowiem pewna nie jestes
    swoja droga mam nadzieje, ze nie chodzisz do lekarzy ze swoim dzieckiem? nie podajesz antybiotykow, wszak w kazdej ulotce napisane jest o mozliwych powaznych efektach ubocznych.
    a skoro 99% lekarzy na swiecie to swiry, ktore czyhają na zdrowie i zycie dzieci Twoim zdaniem, rozumiem, ze zrezygnowalas z opieki medycznej?
    i jeszcze jedno pytanie:
    zgodzisz sie na umeszczenie swego dziecka w szkole, do ktorej uczeszczaja dzieci tlylko nie szczepione? czy bedziesz sie upierala, aby chodzilo z tymi szczepionymi?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • boo-boo 30.11.10, 14:24
    jw.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • kasiulkkaa 30.11.10, 14:49
    >Ty sie klocisz z kolesiem, ktory ma wyraznie wieksza wiedze medyczna niz Ty?
    Oj, od razu widać, jak nikle mas pojęcie o medycynie, skoro tak niewiele potrzeba, żeby ci zaimponować.

    > zapytam po raz kolejny.. masz wieksza wiedze niz learze, ktorzy zalecaja szczep
    > ienia?
    Tak, kochanie, bo zawodowo zajmuję się m.in. szczepionkami. Mam większą widzę na ich temat niż pierwszy lepszy lekarz z przychodni, który kwalifikuje do szczepienia i który PO szczepieniu (nie przed) mówi matce, że możliwa jest gorączka i obrzęk, na który zaleca oklad z sody.

    > skoro tak, dlaczego nie zaskarzysz lekarza, tkory poleca Ci szczepic dziecko, s
    > koro Twoim zdaniem wyraznie dziala na szkode Twego dziecka?
    Mam parę ciekawszych spraw do robienia, niż włóczenie się po sądach. W pełni zadowala mnie, że wyraźny sprzeciw wystarcza, aby moje dziecko szczepione nie było.


    w takim razie, ja nie zycze sobie, aby moje dziecko wraz z Twoi
    > m chodzilo np do przedszkola.
    Ależ proszę cię bardzo. Nie upieram się, żeby twoje dziecko chodziło akurat z moim do przedszkola.

    > moje dziecko, nawet jesli jest jakis ulamek mozliwosci, iz zachoruje na chorobe
    > , na ktore zostalo zaszczepione, jest to ulamek mniejszy niz u Twojego dziecka,
    > ktore nie zostalo zaszczepione.
    To znów jest pobożne życzenie. Ale niech cię ułamki pocieszają.

    > zatem stanowi zagrozenie dla mojego dziecka.
    Podobnie jak wszyscy ludzie w okolicach 30 roku zycia, u których przestały dzialać szczepionki. Koniecznie zadbaj o to, żeby lekarz, który opiekuje się twoim dzieckiem, pielęgniarka i przedszkolanka w przedszkolu mieli komplet szczepień przeciwko WZW typu B, krztuścowi, tężcowi (mimo że tym trudno zarazić się od innego człowieka, ale jak komplet, to komplet), błonnicy, różyczce, śwince, ospie, HiB, polio, plus zalecane.
    Swoje szczepienia też odnowiłaś? Nie? To stanowisz zagrożenie dla swojego dziecka. Dużo większe niż moje dziecko, bo moje dziecko z twoim się nie spotyka. Jesteś nieodpowiedzialną, nawiedzoną matką, szokujesz mnie. Jako możesz tak narażać życie i zdrowie swojego dziecka!!!

    po 2 hospitalizacja dziecka chorego no na rota, a
    > lbo gorzej sepse....
    Po pierwsze szczepienia przeciwko rota, menigokokom i pneumokokom są nieobowiązkowe. A tym samym z pretensjami do NFZ, a nie rodziców, którzy nie wykupują tych szczepionek. Sorry, zły przykład.

    > po 1 juz dawno je przejadlas,
    Jeśli ktoś przejadł, to NFZ.

    > wiec, jak dziecka szczepic nie chcesz podpisz klauzule, ze w razie zachorowania
    > sama oplacisz jego hospitalizacje.
    Jak tylko NFZ zwróci mi składki. Może być tylko część za dziecko i tylko od tego dnia, w którym się urodziło. Wtedy bardzo chętnie podpiszę.





    > swoja droga mam nadzieje, ze nie chodzisz do lekarzy ze swoim dzieckiem? nie po
    > dajesz antybiotykow, wszak w kazdej ulotce napisane jest o mozliwych powaznych
    > efektach ubocznych.
    Trudno chodzić ze zdrowym dzieckiem po lekarzach i faszerować je antybiotykami. Chodziłam ze zdrowym dzieckiem po specjalistach, za które to wizyty płaciłam, bo kolejki w NFZ są za długie. Wiem, trudno uwierzyć, że nieszczepione dziecko nie potrzebowało antybiotyków i nie jest co tydzień u pediatry. Ano nie było z powodu choroby ani razu.

    > zgodzisz sie na umeszczenie swego dziecka w szkole, do ktorej uczeszczaja dzie
    > ci tlylko nie szczepione?
    A są takie w Polsce? Tak, zgodzę się. Otwieraj. A nie, ty jako odpowiedzialny rodzic jesteś zaszczepiona przeciwko wszystkim możliwym chorobom, więc szkoły dla niezaszczepionych nie otworzysz tongue_out.
  • maji13 30.11.10, 15:12
    KAsiulka, powtarzam swoje skladeczki dawno przejadlas bedac na macierzynskim, potem biorac zwolnienia na swoje dziecko etc.
    po 1, a po 2 jesli Ty uwazasz, ze masz wieksza wiedze nt medyczne od lekarzy, tzn ze cos z Toba nie halo. no niestety.
    rozumiem, ze taka aktywistka, ktora pracuje przy szczepionkach i wie o ich strasznych skutkach, o tym, co moze grozic naszym dzieciom, taka aktywistka nic z tym nie robi????????????
    tzn rozumiem, ze majac ogroma wiedze, wieksza niz lekarze, nie wykorzystujesz jej swiadomie, aby zaprzestac tych nedznych praktyk stosowanych od setek lat? nie robisz nic, orpocz anonimowych wpisow na forach dla mlodych matek?
    zadalam Ci pytanie, jesli Twoje dziecko zachoruje, nie podasz antybiotyku?
    rozumiem, ze skroo masz wieksza wiedze od pediatrow, do takowych nie chodzisz? w koncu to straszne dranie, ktore narazaja nasze dzieci na utrate zdrowia lub nawet zycie.
    nie wiem, czy wiesz, ale to jest przestepstwo, Ty o tym wiesz, twierdzisz, ze masz dowody...
    to jestes gorsza niz wszystcy lekarze razem wzieci.
    jestes hipokrytka zwykla i tyle.
    i ciesze sie, ze moje dziecie z Twoim napewno nie bedzie mialo stycznosci.
    p.s. tak cholernie ciekawi mnie, gdzie Ty pracujesz i jakie masz wyksztalcenie. ale mam to gdzies, bo tak naprawde w Twoich wypowiedziac, oprocz paru niewiarygodnych liczb nie pojawil sie zaden merytoryczny argument przeciwko szczepionkom. zaden dowod potwierdzajacy ich szkodliwosc.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • kasiulkkaa 30.11.10, 16:53
    > KAsiulka, powtarzam swoje skladeczki dawno przejadlas bedac na macierzynskim,
    Składki chorobowe przejadłam na macierzyńskim? Jakim cudem?

    p
    > otem biorac zwolnienia na swoje dziecko etc.
    A skąd ci się ulęgło, że brałam zwolnienie na dziecko. Nie oceniaj, kotek, innych według siebie.

    > rozumiem, ze taka aktywistka, ktora pracuje przy szczepionkach
    Zajmować się zawodowo m.in. szczepionkami a pracować przy szczepionkach to jednak mała różnica. Nie oczekuję, że ją pojmiesz, ale tym samym nie wmawiaj mi czegoś, co ci się wydaje, a nie jest prawdą.

    >aby zaprzestac tych nedznych praktyk stosowanych od setek lat?
    Szczepienia mamy od setek lat? Powszechne szczepienia? Dokształć się i to jak najprędzej, zamiast wypisywać farmazony.

    > zadalam Ci pytanie, jesli Twoje dziecko zachoruje, nie podasz antybiotyku?
    Pytałaś, czy nie podaję dziecku antybiotyków. Odpowiedziałam, że nie. Jak zachoruje, będę się zastanawiać, czy już antybiotyk, czy jeszcze coś słabszego.

    > rozumiem, ze skroo masz wieksza wiedze od pediatrow, do takowych nie chodzisz?
    Pięknie odwracasz kota ogonem. Zawsze tak dyskutujesz czy tyle wtedy, gdy brakuje ci argumentów? Twoje pierwsze pytanie dotyczyło lekarzy i szczepień: > zapytam po raz kolejny.. masz wieksza wiedze niz learze, ktorzy zalecaja szczep
    > ienia?
    Odpowiedziałam na nie. Przykro mi, że odpowiedź cię nie zadowoliła, ale nic na to nie poradzę.

    > i ciesze sie, ze moje dziecie z Twoim napewno nie bedzie mialo stycznosci.
    Niestety, ma styczność z nieodpowiedzialną matką, która nie zaszczepiła się po raz kolejny, a przez to naraża swoje dziecko. SZOK, SZOK, SZOK!!!

    oprocz paru niewiary
    > godnych liczb nie pojawil sie zaden merytoryczny argument przeciwko szczepionko
    > m. zaden dowod potwierdzajacy ich szkodliwosc.
    Jak ktoś nie chce zauważyć prawdy o szczepionkach (daleko nie trzeba szukać, wystarczy zajrzeć do ulotki dołączonej do szczepionki, przeczytać rozporządzenie o NOP-ach, zajrzeć do raportów NIZP-PZH), to nawet jak się o nią potknie, prawdy nie zauważy. Ale to już twój problem. Pardon, twojego szczepionego dziecka, bo ty się przecież - jako superodpowiedzialna matka - nie szczepisz. Po co!

  • maji13 30.11.10, 19:57
    hmmm setki lat to byla lekka przenosnia, ale rozumiem, ze ciezko Ci zauwazyc takie subtelnosci.
    nie dziwi mnie to.
    ja nie mam argumentow?
    prosze Cie, az zal to czytac...
    powiedzialam, nie masz zadnych argumentow potwierdzajacych swoje tezy nt szkodliwosci szczepien, nie mas zadnych dowodow, przytocz jeden przyklad szkodliwosci, nawet z wlasnego podworka....
    a Ty mi tu z ulotkami, wlasnie taka wiedze mikro macie wszystkie mamy, ktore poddaly sie modzie "nie szczepie"
    szkoda, ze nie odnioslas sie do innych rzeczy zawartych w moim wpisie, a chociazby... nie gryzie Cie sumienie? ze nic nie robisz, aby powstrzymac to szalenstwo?
    wracajac do lekarzy, skoro powtorze masz wieksza wiedze niz niejeden pediatra, licze, iz nie prowadzasz sie ani Ty, ani Twe dziecko do lekarzy?
    odpowiedz prosze, bo rozumiem, ze Twa wiedza pozwala na diagnozowanie i leczenie bez potrzeby chodzenia do lekarzy?
    a hipotetycznie podasz antybiotyk?
    a skoro nie wiesz w jaki sposob przejadasz swoje skladki, czego od Ciebie nie wymagam, wszak masz wyksztalcenie jak rozumiem wyzsze medyczne, to nie bede Ci tego tlumaczyc.
    to tak jak rozmowa ze sciana smile
    i w Twoich oczach moge byc nawet mega nieodpowiedzilna matka, tak straaasznie, ze spac nie bedziesz mogla smile
    ale akurat mam wsrod swoich znajomych pediatre oraz onkologa dzieciecego....
    i jednak ufam ich zdaniu, szczegolnie, ze oni szczepia swoje dzieci.
    ale takie madre mamy jak Ty wiedza lepiej, jak powtarzam, wiec nastepnym razem jak Cie kaszelek zlapie sama sie zdiagnozuj, a nie zajmujesz "tłukom" kolejke.....
    koncze dyskusje z Toba KAsiulko bo:
    1. nie podalas mi zadnego dowodu na szkoldiwosc szczepien
    2. nie porafisz udowodnic, iz sszczepienia nie wplynely na minimalizacje zachorowan i wystepowanie epidemii
    3. nie potrafisz przyznac sie czym sie zajmujesz i z czego Twoja wiedza, oprocz netu, pochodzi
    4. powolujesz sie na swoja wiedze, jakoby wieksza od lekarzy, ale nie rezygnujesz z ich uslug, ba nie rezygnujesz rowniez z leczenia antybiotykami
    5. a najgorsze to to, ze jestes tak rpzekonana o swojej racji, ze wymyslasz sobie myszki. a gdy sie Ciebie pytam: kobieto, skoro wiesz, masz dowody (nie ulotki do licha) to dlaczego nic z tym nie robisz oprocz niewinnej aktywnosci na forum, to jakos nie mozesz sie odniesc.
    szerz swoje spiskowe teorie dziejow dalej, trzymam bardzo kciuki za zdrowie Twojego dziecka
    pozdrawiam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • kasiulkkaa 30.11.10, 20:32
    przytocz jeden przyklad szkodliwosci
    > , nawet z wlasnego podworka....
    Może uzgodnijmy jedno. Interesują cię anegdoty czy fakty? Mnie zdecydowanie to drugie. Na temat szkodliwości szczepień masz informacje podane w ulotce, rozporządzeniu ministra zdrowia o NOP-ach i w raportach NIZP-PZH. Jeśli to dla ciebie nie jest wiedza, czy też jest to "wiedza mikro", przykro mi w anegdoty pt. syn sąsiadki coś tam bawić się nie zamierzam.

    ze nic nie robisz, aby powstrzymac to szalenstw
    > o?
    Nie mam obowiązku pisać, na czym polega moja praca zawodowa. Zwłaszcza w forumowej dyskusji. Wybacz więc, że tego nie robię.

    > wracajac do lekarzy, skoro powtorze masz wieksza wiedze niz niejeden pediatra,
    > licze, iz nie prowadzasz sie ani Ty, ani Twe dziecko do lekarzy?
    Potrafisz czytać ze zrozumieniem czy dalej będziesz przekręcać sens mojej wypowiedzi, żeby wyszło na twoje. Powtórzę: tak, mam większą wiedzę na temat szczepień od pediatry, który po szczepieniu inforumuje rodzica, że u dziecka może wystąpić obrzęk (okład z sody zaleca) lub gorączka. Z wiedzy i usług specjalistów moje dziecko korzystało - prywatnie - u wcześniaka to żadne novum. Do lekarza z chorobami dziecka nie prowadzałam, zwyczajnie do tej pory nie chorowało.

    > a hipotetycznie podasz antybiotyk?
    A hipotezy w tym momencie mnie nie obchodzą. Jeśli ciebie tak, zastanów się, co zrobisz, kiedy u twojego dziecka wystąpi NOP albo zachoruje, bo ty, matka oszołomka, nie masz aktualnych szczepień. Doprawdy, na takim poziomie dyskusja mnie nie interesuje.

    > a skoro nie wiesz w jaki sposob przejadasz swoje skladki, czego od Ciebie nie w
    > ymagam, wszak masz wyksztalcenie jak rozumiem wyzsze medyczne, to nie bede Ci t
    > ego tlumaczyc.
    Ależ wytłumacz, bardzo cię proszę. Tylko nie używaj subtelności w rodzaju szczepionki od setek lat. Znów zamiast argumentów stosujesz techniki, które mają mnie zdyskredytować. Nie na tym polega dyskusja, ale kolejny raz brak ci argumentów, więc uderzasz w interlokutora.

    > i w Twoich oczach moge byc nawet mega nieodpowiedzilna matka, tak straaasznie,
    > ze spac nie bedziesz mogla smile
    I vice versa. Strasznie się podniecasz tym, że niektórzy rodzice nie zgadzają się na szczepienia swoich dzieci. W czym problem, przecież twoje dziecko jest superchronione dzięki superbezpiecznym szczepionkom. Chyba że sama nie wierzysz w ich skuteczność. No a poza tym, czy cudze dzieci są szczepione, czy nie, to ty, jako niezaszczepiona matka (i reszta domowników), stwarzasz ryzyko dla swojego dziecka, bo z tobą przebywa na co dzień, z nieszczepionymi będzie się widywało co jakiś czas albo wcale.

    > ale akurat mam wsrod swoich znajomych pediatre oraz onkologa dzieciecego....
    > i jednak ufam ich zdaniu, szczegolnie, ze oni szczepia swoje dzieci.
    Ach, no tak, znajomi lekarze. To dużo tłumaczy.
    Powtórzę raz jeszcze, bo też nie doczytałaś, nie zrozumiałaś, albo specjalnie nie zauważyłaś: wypytywani dokładnie lekarze sami przyznali, że spokojnie ze szczepieniami dziecka wstrzymać się mogę. Nie dla mojego widzimisię, tylko dla jego bezpieczeństwa. Co lekarz, to opinia. Dlatego dla mnie liczą się fakty, nie anegdoty.

    wiec nastepnym razem
    > jak Cie kaszelek zlapie sama sie zdiagnozuj, a nie zajmujesz "tłukom" kolejke..
    W poprzednim poście założyłaś, że brałam zwolnienia na dziecko, w tym przypisujesz mi choroby. Powtórzę: nie oceniaj innych według siebie.



    > 1. nie podalas mi zadnego dowodu na szkoldiwosc szczepien
    Ulotka, rozporządzenie o NOP-ach, raporty NIZP-PZH. Zajrzałaś choć do jednego źródła? To dla odmiany zajrzyj, bardzo ciekawa lektura. Nie są pisane zbyt skomplikowanym językiem, powinnaś je zrozumieć.



    > 2. nie porafisz udowodnic, iz sszczepienia nie wplynely na minimalizacje zachor
    > owan i wystepowanie epidemii
    Sorry, kotek, ale jeśli potrzebujesz dowodów, same je sobie poszukaj. Przy okazji udowodnij, że spadek zachorowalności (są nadal) i epidemii (są nadal) to nie skutek lepszej higieny, leczenia, dostępności do czystej wody i żywności.


    > 3. nie potrafisz przyznac sie czym sie zajmujesz
    Wybacz, że tak jak ty nie mam parcia, aby się popisywać dyplomem i uczelnią.

    >i z czego Twoja wiedza, oprocz
    > netu, pochodzi
    Powtórzę po raz kolejny pierwsze lepsze dostępne każdemu rodzicowi, OFICJALNE źródła wiedzy na temat szczepionek: ulotka, rozporządzenie o NOP-ach, raporty NIZP-PZH. Wystarczy do nich zajrzeć, zamiast jak mantrę powtarzać, że szczepienia są bezpieczne.


    > 4. powolujesz sie na swoja wiedze, jakoby wieksza od lekarzy, ale nie rezygnuje
    > sz z ich uslug,
    Z usług specjalistów nie. I cały czas piszę o większej wiedzy na temat szczepień, niż lekarze, którzy do nich kwalifikują. Wiem, że dla ciebie to za trudne do zrozumienia, ale nigdy o specjalistach jako takich nie pisałam. Jeśli tak, wskaż miejsce, w którym to zrobiłam. Albo miej na tyle cywilnej odwagi, żeby przyznać, że manipulujesz moimi słowami. Chociaż na cywilną odwagę u ciebie nie liczę.

    >ba nie rezygnujesz rowniez z leczenia antybiotykami
    W którym miejscu? Przypominam, że hipotezy mnie nie interesują, a do tej pory moje dziecko nie chorowało, ergo antybiotyków nie dostało. Doprawdy, jesteś rozkoszna. Poza manipulacją jakieś inne zagadnienia na studiach miałaś poruszane? To jedno nawet opanowałaś, tyle że kiepsko, bo nieudolnie manipulujesz.

    > 5. a najgorsze to to, ze jestes tak rpzekonana o swojej racji, ze wymyslasz sob
    > ie myszki.
    Proszę o przykłady, nie frazesy.


    a gdy sie Ciebie pytam: kobieto, skoro wiesz, masz dowody (nie ulotk
    > i do licha) to dlaczego nic z tym nie robisz oprocz niewinnej aktywnosci na for
    > um, to jakos nie mozesz sie odniesc.
    Ależ ulotka jak najbardziej jest dowodem, że szczepionki nie są w pełni bezpieczne. Jeśli dla ciebie nie, twoja sprawa. Rola cierpiącego za narody mnie nie pociąga, interesuje mnie zdrowie i życie mojego dziecka. Każdy rodzic odpowiada za swoje, prawem i obowiązkiem każdego rodzica jest przeczytanie ulotki, zanim zgodzi się na szczepienie. Jeśli tego nie robi, strata jego dziecka i głupota, niewiedza albo niefrasobliwość rodzica. Podobnie obowiązkiem lekarza jest poinformowanie rodzica o wszystkich zaletach i wadach szczepień oraz o sytuacji epidemiologicznej w kraju i zagrożeniach z tego płynących. Jeśli tego nie robi, niech się z nim rodzic procesuje.

    > szerz swoje spiskowe teorie dziejow dalej, trzymam bardzo kciuki za zdrowie Two
    > jego dziecka
    Trwaj w swoim błogostanie. Moim dzieckiem się nie przejmuj, jest zdrowe, skup się na swoim.
  • maji13 30.11.10, 20:38
    dyskusja z Toba siega dna, skoro musisz dawac upust swojej frustracji poprzez obrazanie mnie.
    dobranoc


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • kasiulkkaa 30.11.10, 20:40
    Udowodniłaś tylko, że potrafiłaś manipulować i brakuje ci argumentów. Cywilnej odwagi słusznie po tobie się nie spodziewałam.

  • maji13 30.11.10, 20:49
    teksty o odwadze rownie dojrzale, jak cala reszta Twoich wypowiedzi.
    ja nie musze sobie, ani nikomu udowadniac, ze rozmowa ze sciana jest racjonalna.
    moze liczylas na moje towarzystwo do momentu, az Ty uznasz, ze sie wygadalas, ale nie trafilas na podatny grunt. przykro mi.
    idz pokrzycz sobie z kims innym

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • kasiulkkaa 30.11.10, 20:57
    Brak argumentów, brak cywilnej odwagi, brak wiedzy, parę farmazonów i prób manipulacji, wreszcie brak konsekwencji: " koncze dyskusje z Toba KAsiulko".


  • aretahebanowska 30.11.10, 20:41
    > To po co szczepić przeciwko polio. dzikiego polio już nie ma. Jest za ten po sz
    > czepionce doustnej (zamienił wujek...) i dopóki będzie doustne polio w obiegu,
    > a wciąż jest, będzie też polio poszczepionkowe.
    No widzisz, niby tak się znasz a bzdury wypisujesz. Nie ma dzikiego polio? To ciekawe. Bo w zeszłym roku przypadki dzikiego polio zarejestrowano w Kazachstanie, Tadżykistanie,
    Turkmenistanie, Rosji, kilku krajach Dalekiego Wschodu (np. Indonezji) czy Afryki (Nigerii). No ale wg. Ciebie nie występuje. I luz.
  • kasiulkkaa 30.11.10, 20:53
    W Polsce, Areto, w Polsce. Przepraszam, że nie dodałam. Chociaż kz pisał o naszym kręgu kulturowym.

    Tak, wiem, teraz wrócimy do dyskusji, że Polska nie jest w izolacji. Oszczędź nam tego i skopiuj po prostu posty, w których na ten temat dyskutowałyśmy, bo mnie się nie chce z tobą po raz drugi na ten sam temat. Wybacz mi zmęczenie materiału.
  • aretahebanowska 30.11.10, 21:33
    Dlaczego argument o braku izolacji jest nieodpowiedni? Przecież jest prawdziwy. Męczy Cię to? Bo mnie nie. Zaczynam się tym coraz lepiej bawić. Jeszcze do niedawna byłaś po prostu jedną z matek, które nie chcą szczepić dzieci. OK, rozumiem. Widzę jednak, że w starciu z takimi dyskutantami jak kz nie wystarczają normalne argumenty. Skoro on jest lekarzem to nagle okazuje się, że Twoja praca zawodowa ma związek ze szczepionkami. I też OK. Tylko na pytanie o tę pracę rejterujesz. Wymówki, że na forum nie musisz się przedstawiać są od czapy. Jeśli chcesz uchodzić za autorytet (a próbujesz) to musisz potwierdzić swoją wiarygodność. Nie musisz podawać nazwiska ani dokładnego miejsca pracy, ale rzuć coś w przybliżeniu. Jeśli tego nie zrobisz to staniesz się osobą mało wiarygodną. Chciałabym wiedzieć jaka praca daje taką głęboką wiedzę na temat szczepień. W dodatku bardzo nie podoba mi się Twój protekcjonalny ton i lekceważenie okazywane rozmówcom. Ja Ciebie nie lekceważę. Uważam Cię za szkodnika ale nie lekceważę.
  • madziulec 10.12.10, 23:48
    kasiulkkaa napisała:
    > W pr
    > > zypadku różyczki odsetek sięga 10-15%, dlatego zaleca się kontrole przeci
    > wciał
    > > przed planowana ciążą i ewntualne doszczepienie.
    > I całe szczęście, że oficjalny odsetek sięga aż tyle. Przynajmniej część dziewc
    > zynek za kilkanaście lat nie będzie sobie zawracało głowy ewentualnym doszczepi
    > aniem, bo chorobę przejdzie w dzieciństwie.
    Gratuluje podejścia.
    Ja jestem w takim wieku, że nei szczepiono na rózyczke i wiesz co??? Nie zachorowałam w wieku dziecięcym. Co więcej.. Chorowałam tylko na odrę i ospę.
    I nie ryzykowałam chorowania na różyczkę w czasie ciązy. Zaszczepiłam się.

    Ale może Ty byś zaryzykowała.

    Tak jako ciekawostkę podam niegdysiejszy kalendarz szczepień i prosze mi nei wmawiać, że ktoś kto jest w moim wieku jest nieszczepiony (to chwycik marketingowy)
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,109707003,109811333,Szczepienia_dzisiejszej_40_latki.html
    --
    Specjalnie dają policjanótw na fora redakcyjne, żeby uczestnicy uciekali w popłochu, zakładali duplikaty i tym samym ilość forów na gazecie wzrasta dwukrotnie. Są zmyślniejsi niż ci się wydaje.
  • sinusoidaa 01.12.10, 07:31
    > I prawidłowo. Odroczenia są zakałą polskiej pediatrii, średnia wieku pediatrów
    > w Polsce wynosi 57 lat, w innych czasach sie kształcili. Od momentu wprowadzeni
    > a szczepionek acelularnych wcześniectwo NIE JEST wskazaniem do odroczenia szcze
    > pień. Ja widząc z jaką łatwością lekarze w POZ odraczaja szczepienia jestem w s
    > tanie uwierzyc w te 39%. zresztą problem jest dyskutowany na poziomie konsultan
    > tów krajowych, efektem będa znaczne ograniczenia wskazań do odroczeń.
    Sugerujesz, ze wszystkie wczesniaki można wrzucić do jednego worka i wszystkie pozwolić szczepić? Nie muszę Ci chyba przypominać, że wczesniak, to nie tylko dziecko urodzone przed czasem, ogólnie rzecz ujmując? To zespół cech, występujących w mniejszym lub większym nateżeniu, świadczących o niewykształceniu poszczególnych układów, w tym nerwowego.
  • sinusoidaa 01.12.10, 07:40

    kzet69 napisał:
    > Dołączajac oświadczenie rodziców, że w przypadku zachorowania sami pokryja kosz
    > ty leczenia dziecka, skoro odrzucają refundowana przez NFZ szczepionkę....

    Proponuję podobne oświadczenia o pokryciu kosztów leczenia obligaroryjnie kazać podpisać narciarzom, którzy na stoku połamali kończyny, wszak świadomi powinni być o konsekwencjach uprawiania sposrtów ekstremalnych.
    o, a moze jeszcze każdej osobie, która zjada pokarmy wysokokaloryczne, o energetyczności przekraczajacej normy okreslone przez dietetyków, również dajmy do podpisania oświadczenie, ze na własny koszt osoby te będą leczył skutki otyłości? Nie dla nich "darmowy" kardiolog, ortopeda, o nie! Proponuję do każdego hamburgera w McDonalds dołączać takie oświadczenie, bez podpisanego-nie sprzedawać. paranoja.
  • enamerele 22.11.10, 20:38
    Ale ja nie rozumiem, co wy tak przeżywacie te szczepienia? To jest tak samo, jak z karmieniem piersią - każdy ma własne widzimisię i stosuje to, co uważa za najlepsze dla swojego dziecka. A inni chociażby jak się starali go przekonać, że robi źle i tak nic nie ugrają. No chyba, że chcecie sobie nawzajem podowalać trochę.
    Ja nap. zaszczepiłam na wszystko co się dało, nie wierzę w żadne autyzmy i teorie spiskowe farmaceutów, wierzę w naukę i badania.
    --
    Teoria zgadza się z praktyką jedynie w teorii. W praktyce bywa zupełnie inaczej
  • magdakingaklara 23.11.10, 13:17
    Polecam "madrym" mamusią

    www.kta.krakow.pl/2010/02/szczepionka-mmr-a-autyzm-ostateczne-rozstrzygniecie/
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • magdakingaklara 23.11.10, 13:23
    Tu dokumenty w oryginale
    www.gmc-uk.org/Wakefield_SPM_and_SANCTION.pdf_32595267.pdf
    Tu przetlumaczone jakby ktos nie znał angielskiego
    translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.gmc-uk.org%2FWakefield_SPM_and_SANCTION.pdf_32595267.pdf
    Pozdrawiam

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • kol32 23.11.10, 14:18
    A ja polecam rozmowę z rodzicami, którzy zaszczepili swoje ZDROWE dzieci MMR lub Priorixem i od tego czasu zmagają się z autyzmem lub Zespołem Aspergera. Może szczepionka nie była jedynym powodem wystąpienia tych dysfunkcji ale znacznie się do nich przyczyniła. Można w poszczepienne autyzmy nie wierzyć ale stanąć z nimi oko w oko nie jest łatwo.
  • kawka74 24.11.10, 16:05
    > A ja polecam rozmowę z rodzicami, którzy zaszczepili swoje ZDROWE dzieci MMR lu
    > b Priorixem i od tego czasu zmagają się z autyzmem lub Zespołem Aspergera.

    ZA nie ujawnia się u rocznego dziecka (bo mniej więcej w tym czasie szczepi się potrójną), jest to choroba niełatwa do zdiagnozowania.
    Co do rodziców, chętnie bym porozmawiała. Gdzie ich znajdę? Ilu ich jest?
    --
    Postanowiłem więc przestać wszystko owijać w bawełnę i spojrzeć prawdzie w oczy, żeby móc później spojrzeć we własne oczy w lustrze.
  • kzet69 30.11.10, 07:30
    kol32 napisała:

    Może
    > szczepionka nie była jedynym powodem wystąpienia tych dysfunkcji ale znacznie
    > się do nich przyczyniła.

    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Korelacja czasowa nie jest dowodem związku przyczynowego.

    Można w poszczepienne autyzmy nie wierzyć ale stanąć z
    > nimi oko w oko nie jest łatwo.

    Podobnie jak z yeti....
  • ninka_mm 10.12.10, 17:10
    na pewno ni jest łatwo i nikomu nie życzę dziecka chorego, w tym chorego na autyzm. Autyzm ma słabo poznaną etiologię, ale szczepionki z pewnością nie są przyczyną. Rodzice - co normalne - chcieliby znaleźć winowajcę, ale to nie jest takie proste.

    Dlatego współczuję rodzicom chorych dzieci i rozumiem, że czytają i takie "rewelacje" na temat szczepionek. Natomiast nawiedzeńcy, którzy prowadzą idiotyczne krucjaty przeciw szczepionkom, którzy straszą nie istniejącym rodzajem powikłań typu autyzm, powinni dostawać po uszach.

    I nie sądzę, że to jest tak, jak przy karmieniu piersią. Co prawda pierś zdrowsza, ale karmienie sztuczne, aż takich zagrożeń nie stwarza. A nie szczepienie na naprawdę groźne choroby, które w czasach przed szczepionkami dziesiątkowały małe dzieci jest zwyczajnie niebezpieczne. I dla samych nieszczepionych dzieci i dla populacji, bo wirus ma możliwość utrzymywania się w populacji i potencjalnych mutacji. Dlatego powtórzę jeszcze raz - nie szczepisz dziecka, nie zapiszesz je do żłobka ani przedszkola. A w szkole, chciałabym wiedzieć, czy w klasie znajdują się dzieci takich mądrych inaczej mamuś.
  • nat1985 23.11.10, 16:10
    Dziekuje za wasze odpowiedzi i za te na tak i na NIE!
    http://www.suwaczki.com/tickers/n59yzbmheffkyb3d.png
  • miska_malcova 23.11.10, 20:37
    no i? jakieś wnioski?
  • malgosiek2 23.11.10, 20:50
    miska_malcova napisała:

    > no i? jakieś wnioski?

    Jak to jakie?
    Utwierdziło to autorkę wątku,że szczepienia/szczepionki to samo zuo!!!;P
    I tak nie będzie przecież szczepić i dlatego nie wiem po co ten wątek,skoro podpisała-chyba-oświadczenie o świadomym nieszczepieniu swego dziecia.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • magdakingaklara 23.11.10, 22:20
    nie zaszczepi bo ten typ tak ma.
    nawet jak podasz tysiace argumentow ze warto to i tak tego nie zrobi bo jest madrzejsza od lekarzy, medykow itp.
    Tylko szkoda dziecka. Najwyzej samo sie zaszczepi jak skonczy 18 lat hihi wink
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • malgosiek2 23.11.10, 22:29
    Źle też ,że się nie szczepi na tężca,bo wbrew pozorom też nieźle szkód potrafi narobić.
    Tym bardziej,że dzieci lubią grzebać w ziemi/piachu i nawet niewielka ranka może się zakończyć zakażeniem laseczką tężca,a nawet niewielkie otarcie skóry.
    Ponieważ zarodniki wykazują znaczną wytrzymałość na działanie czynników zewn.
    Jest to zwykle ostra choroba zakaźna.
    No,ale po co szczepić na tężca równieżwink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ci/va/xn1p/ChpFKAjkyH3dL2QBcA.jpg
  • magdakingaklara 23.11.10, 22:34
    po co w ogole szczepicwink
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • miska_malcova 23.11.10, 22:34
    magdakingaklara napisała:

    > Tylko szkoda dziecka. Najwyzej samo sie zaszczepi jak skonczy 18 lat hihi

    wtedy ją szlag trafi smile
  • sarka0709 24.11.10, 13:52
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • magdakingaklara 24.11.10, 13:58
    Dla twojej informacji jakbys nie wiedziala w nie ktorych rybach tez jest rtec. I co?? I nic i zyjesz i jesz.
    Nie siej popelinę
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 24.11.10, 14:06
    o kurde bo zdechne wez TY sie wyedukuj troche .
  • sarka0709 24.11.10, 14:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • anettchen2306 24.11.10, 16:27
    U ciebie ta "naturalna odpornosc" chyba rzeczywiscie wrodzona jakas jest ... mowie oczywiscie o odpornosci na WIEDZE.

    Ku twojej wiadomosci: praktycznie wszystkie szczepionki skojarzone od paru juz ladnych lat nie zawieraja zwiazkow rteci i jej pochodnych. Moja corka ma obecnie 3 lata i w szczepionkach jej podanych nie bylo ani jednego zwiazku rteci (mam szczegolowa informacje pisemna do kazdej szczepionki, jej skladu, spektrum dzialania). A szczepilam "na wszystko co sie rusza" nie czekajac az przyjdzie "naturalna odpornosc" na zoltaczke, blonice, ksztusca, polio, odre, rozyczke, pneumokoki, meningokoki ... Ja proponuje ci kontakt twojego dziecka z osoba chora na blonice celem wyksztalcenia u niego "naturalnej odpornosci", bo naturalna odpornosc to odpornosc wywolana przejsciem tej choroby smile
  • nat1985 24.11.10, 13:59
    prosze bardzo : www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI&feature=player_embedded
  • nat1985 24.11.10, 14:05
    obejrzyjscie film a moze zmadrzejecie: www.youtube.com/watch?v=Ny7hixjWRds&feature=related

  • magdakingaklara 24.11.10, 14:08

    modnebzdury.blogspot.com/2009/10/niewiarygodny-list-prof-majewskiej.html
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 24.11.10, 14:23
    DOBRZE SKOROS TAKA MADRA TO POWIEDZ TU WSZYSTKIM DLACZEGO WARTO SZCZEPIC?no dawaj,chetnie poczytam...pani madra.
  • magdakingaklara 24.11.10, 16:51
    no chyba celem szczepienia jest nie chorowac
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 24.11.10, 14:27
    zastanowcie sie troche nad tym co przeczytacie i obejrzycie.
  • boo-boo 24.11.10, 16:48
    Ty się lepiej zastanów nad źródłami które podajesz i w które tak nieomylnie wierzysz.
    Nie szczep, a po co- tylko potem nie płacz jak się dziecko rozchoruje.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • anettchen2306 24.11.10, 17:11
    A moze by wprowadzic rozwiazanie wzorem innych panstw, w ktorych szczepionki sa calkowicie refundowane (wszystkie szczepionki!) i oczywiscie nie ma zadnego przymusu szczepien (nie trzeba nawet niczego podpisywac, zadnych oswiadczen, nic!) ALE w przypadku zachorowania na ktoras z chorob (przeciw ktorej jest wysokoskuteczna refundowana szczepionka) i potrzeby hospitalizacji oraz specjalistycznego leczenia (podawania drogich syntetycznych antybiotykow, dlugotrwalej rehabilitacji ...) to RODZIC niezaszczepionego dziecka a nie kasa chorych musi pokrywac koszta leczenia smile Na tym tez polega oslawiona "odpowiedzialnosc (takze ta materialna)" za swoje dziecko: nie chcesz - nie szczep, licz sie jadnak z roznymi konsekwencjami twojego czynu smile
  • boo-boo 24.11.10, 17:21
    No i tak powinno być.

    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • magdakingaklara 24.11.10, 17:24
    rowniez poparla bym taki projekt
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • boo-boo 24.11.10, 17:36
    Rozpie...ją mnie takie matki-w dosłownym tego słowa znaczeniu. Szczepić nie chcą, bo bee bo tak kochają swoje dzieci,że ładować szczepionek tych podstawowych w dzieci nie będą- ok spoko- tylko chyba nie zdają sobie sprawy z tego co oznacza zachorowanie na poważne choroby- z czymś się to wiąże, jakie później dopiero leki muszą być w dziecko władowane-oczywiście wtedy te leki to są ok i nie istnieje dla takich matek coś takiego jak efekty uboczne po lekach,że nie wspomnieć już o powikłaniach chorobowych.
    Jak już tak bardzo kochają te swoje dzieci i szczepionki z pochodnymi rtęci są beee to z tej miłości na głowie powinny stanąć i zaszczepić tymi lepszymi bez gó...anych konserwantów- a takie szczepionki są. Jak im się nie podoba kalendarz szczepień-rozciągnąć w czasie- da się.

    Powiem tak- ja swoje szczepienie często odchorowywałam przez dzień dwa. Mały jak na razie po tych szczepieniach co miała żadnych efektów ubocznych nie było i mam nadzieję,że tak zostanie. Szczepiony tymi bez rtęci. Owszem kalendarz szczepień do gustu mi za bardzo nie przypadł ale rozciągnę go wg mojego uznania-ale nie do "osiemnastego roku życia" bo mam świadomość,że może coś złapać. Konkluzja taka,że wolę jednak go zaszczepić niż każdego dnia sr... w gacie czy coś poważnego mu się nie przypląta i będzie to moja wina.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • magdakingaklara 24.11.10, 17:52
    U mnie jest tak ze jak dziecko nie jest szczepione wedlug kalendarza nie zostalo przyjete do zlobka. Uwazam, ze to dobrze. Nie wiem jak jest gdzie inndziej ale tak powinno byc i tak samo z dziecmi do przedszkola
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • boo-boo 24.11.10, 18:00
    Osiemnastoletnią dziś córkę mojej znajomej nie przyjęto dwa lata temu na uniwerek właśnie dlatego,że nie była na coś tam zaszczepiona-nie pamiętam dokładnie na co bo to dwa lata temu było, a że dziewczynie zależało to poszła i zaszczepiła się.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • carmita80 24.11.10, 17:58
    Oczywiscie szczepilam na ''wszystko co sie rusza'' co jest w kalendarzu szczepien tu gdzie mieszkam, szczepionki skojarzone, bez rteci itp. kalendarz szczepien przypadl mi do gustu, mlodszy to wczesniak (29 tydz) szczepiony w terminach, bez zadnego rozciagania w czasie, ma 3 lata i wlasnie dostalismy list aby umowic sie na szczepienia przypominajace. Nigdy zadnych skutkow ubocznych nie bylo, dzieci po szczepieniu jak przed. Pomysl z leczeniem na wlasny koszt dzieci nieszczepionych dobry, ale niestety raczej nie do wyegzekwowania i oby nie zachorowaly przez glupote rodzicow.
  • nat1985 24.11.10, 18:11
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • boo-boo 24.11.10, 18:20
    A ty nie rozumiesz jeszcze durniejsza,że nie szczepiąc dziecka ryzykujesz jego zdrowiem? narażasz inne dzieci na choroby -że o twoim ukochanym które masz w doopie nie wspomnę.......
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • sarka0709 24.11.10, 18:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • boo-boo 24.11.10, 18:42
    W jaki sposób?
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • kawka74 24.11.10, 18:22
    Skąd Ty masz takie informacje, z portalu niewiarygodne.pl?
    --
    Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
  • kawka74 24.11.10, 17:57
    Podoba mi się. Ale wątpię, żeby matki nieszczepiące były finansowo i psychicznie na to gotowe.

    W tym wszystkim irytuje mnie najbardziej świadomość, że matki nieszczepiące celowo albo nieświadomie bazują na tym, że większość dzieci jednak jest szczepionych i stąd brak zachorowań ich dzieci, a nie z powodu ich niezwykłej odporności. Nie zarażają się, bo nie mają od kogo, i to cały sekret sukcesu.
    --
    Spójrz na matkę! Jest wykończona poznawaniem gwiazd filmowych, chodzeniem na premiery i wydawaniem wystawnych obiadów...
  • anettchen2306 24.11.10, 19:08
    Jak jedna z druga dostalyby po kieszeni i musialy przez x-lat splacac raty "kredytu szpitalnego" to w te pedy pobiegly by zaszczepic potomka i szczepionki wtedy natychmiast przestalybyc "blee".
    Dokladnie tak to dziala jak piszesz. Wystarczy tylko pare lat (jak ladnych 10 lat temu w Niemczech, gdzie tez zawitala nieszczepieniowa "moda") by z 95% zaszczepionej populacji zrobilo sie 80% i wowczas efekt "pasozytnictwa szczepiennego" (bo tak sie to nazywa, ze nieszczepieni korzystaja z faktu zaszczepienia tych 95%) juz sie tak pieknie nie bedzie utrzymywal ... a wtedy cala koncepcje szlag trafi i ci nieszczepiacy "z zasady" znowu masowo do szczepien garnac sie zaczna smile
  • madziulec 24.11.10, 19:39
    www.rp.pl/artykul/525102.html
    "W ustawie z 2008 r. nie ma już kary grzywny za niewykonanie szczepienia obowiązkowego. Rodzice są jednak nadal karani na podstawie decyzji administracyjnej, wydawanej przez sanepid na mocy art. 115 kodeksu wykroczeń."

    A ciekawe jest to:
    "– Byłem biegłym sądowym w podobnych sprawach. Nikt nie mówi, że po szczepieniu nie może wystąpić działanie niepożądane – mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert ds. szczepień, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. – Jednakże poważne powikłania zdarzają się sporadycznie, średnio raz na 100 tys. dawek. "
    Czytajac jednak fora na gazecie mam wrazenie, ze w Polsce rodzi sie co najmniej tyle dzieci co w Chinach, bo tych powiklam jest tyle, ze cholera...

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • boo-boo 24.11.10, 19:47
    Nie można bo wg. prawa pacjent ma prawo odmowy do wykonania zabiegu lub leczenia względem samego siebie, a także swojego dziecka-szczepienia też się w to wliczają.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • nat1985 24.11.10, 20:07
    BEDZIECIE szczepic dzieci bo boicie sie kary za NIE szczepienie hehesmile a to dobre.
    Szczepcie dzieci ale chociaz robcie jakies przerwy miedzy szczepieniami ok 6mies ,i szczepionkami bez thimerasolu...to juz jakies mniejsze zlo.
  • aretahebanowska 24.11.10, 20:20
    Po polsku tiomersal jeśli już (w USA - thimerosal).

    > Szczepcie dzieci ale chociaz robcie jakies przerwy miedzy szczepieniami ok 6mie
    > s ,i szczepionkami bez thimerasolu...to juz jakies mniejsze zlo.
    Taaaaak, bo szczepienia to taka szkodliwa przyjemność, jak palenie fajek. Jak już musisz sobie zajarać to nie paczkę tylko pół dziennie i najlepiej lighty.
  • maji13 24.11.10, 20:24
    Twoje wypowiedzi sa....
    dziecko, zanim dorobilas sie dziecka swego powinnas sie choc troche wyedukowac.
    koniec tematu z Toba, bo wiekszych bzdur, niz te, ktore Ty wypisujesz, na wszystkich forach razem wzietych nie czytalam.
    nie szczep swego dziecka, nie lecz, i mam nadzieje, ze nie znajdzie sie ono w jednym miejscu z moim dzieckiem.
    troszke historii powstania epidemii chorob, ich zapobieganiu i dlugofalowej profilakcyte...
    a Ty tu z youtube.... chryste, nawet nie chce wiedziec, ile masz lat i co robisz z wlasnym dzieciem.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • maji13 24.11.10, 20:28
    gdyby sie drzewka popierniczyly to co napisalam wyzej bylo do nat
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • carmita80 24.11.10, 20:42
    nat1985 napisała:

    > BEDZIECIE szczepic dzieci bo boicie sie kary za NIE szczepienie hehesmile a to dob
    > re.
    > Szczepcie dzieci ale chociaz robcie jakies przerwy miedzy szczepieniami ok 6mie
    > s ,i szczepionkami bez thimerasolu...to juz jakies mniejsze zlo.


    Nie boje sie kary, balabym sie gdyby moje dziecko zachorowalo na powazna chorobe i mogloby umrzec lub zyc z powaznymi powiklaniami po jej ciezkim przebiegu, a jesli dzieki szczepionkom wogole uniknie chorob to juz pelnia sukcesu. Miliony dzieci na calym swiecie sa szczepione i maja sie bardzo dobrze, gdyby szczepionki byly bee to juz by ich zaniechano bo leczenie kosztuje. Wszystko jest piekniei ladnie gdy jest sie zdrowym, ale... Dzieki szczepionkom udalo sie wyeliminowac wiele powaznych chorob, a moda najlepsza ciuchowa itp. mozna sie spelnic.
    A swoja droga mojego wczesniaka ratowano, pozniej specjalisci robili wszystko aby wyzyl przy jak najmniejszych powiklaniach i udalo sie a tu bach dowalili mu szczepienia i to w normalnych terminach, bo glupi pewnie i ''nie wiedzom'' tego co matki niektore na niemowleciu np. nat1985.
  • sinusoidaa 24.11.10, 20:22
    Swoje stanowisko nt szczepień przedstawiłam na samym początku tego wątku. Natomiast nawiązując do Twojego wpisu mam pytanie, poniekąd retoryczne. Mianowicie, czy znajdzie się choć jedna osoba, która, zgłaszając pediatrze niepokojące objawy poszczepienne, mniej lub bardziej poważne, spotkała się z faktem, ze lekarz zgłosił fakt ten do sanepidu? Czytam sporo na temat szczepień, wysłuchuję zarówno przeciwników, jak i zwolenników, ale NIGDZIE nie natrafiłam na informację, zeby lekarz pediatra odnotował i przesłał do odpowiednich organów informcję o powikłaniach poszczepiennych. Praktyka zgłaszania takich faktów jest powszechna w innych krajach, w Polsce, wg oficjalnych danych, nie ma powikłań. Żadnych. Stąd moze własnie rozmowy o powikłaniach na forach, a oficjalna statystyka to fikcja.
    Z własnego doświadczenia mogę tylko dodać opinię, rzecz jasna, nieoficjalną, neurologa, który konsultował mojego synka, ze pediatryczne oddziały neurologiczne przyjmują dużo więcej dzieci, co, w jego opinii, koreluje z iloscią aplikowanych dzieciom szczepień.
  • maji13 24.11.10, 20:28
    no to masz pecha, bo u mnie na Forum Lipowek, wlasnie dziewczyny niektore dostaly zaporszenie do poradni w celu omowienia przypadkow reakcji poszczepinnych u swoich dzieci, ktore zglosily....
    ojojo, malo wiecie, ale napewno wiecej od wszyyyystkich madrych lekarzy.... szit no
    a co do lekarza, ktory Ci to powiedzial, podaj jego nazwisko lub zglos ten fakt.
    jesli jakis elkarz ma takie zdanie, powinien sie nazwiskiem pod nim podpisac i co najmniej zrobic wsio, aby udowodnic swoje poglady, wszak chodzi o zycie i zdrowie dzieci!!!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • sinusoidaa 24.11.10, 20:41
    Nie popadaj w skrajności i nie generalizuj, przynajmniej nie w odniesieniu do mojej osoby. Przede wszystkim to ja jestem odpowiedzialna za moje dziecko i to ja w największym stopniu dbam o jego dobro. Nie lekarz będzie ponosił potencjalnych konsekwencji, tylko moje dziecko i my, rodzice. Nie jestem przeciwnikiem szczepień, napisałam o tym wcześniej, uważam jedynie, ze kalendarz szczepień jest, moim zdaniem, znacznie przeładowany w pierwszym i drugim roku życia dziecka, dlatego postanowiłam rozciągnać w czasie wszystkie te szczepienia.
    Co do "zaporszenia do poradni w celu omowienia przypadkow reakcji poszczepinnych u
    > swoich dzieci, ktore zglosily...." - jaki był rezultat tych dyskusji? Zaowocował zgłoszeniem jakiegokolwiek powikłania?
    Nawiązując do mojego lekarza - dla mnie cenna była ta informacja o tyle, ze utwierdziła mnie w przekonaniu, ze postępuję słusznie. Co tu dużo gadać, oczywiście, że ogarniają mnie watpliwości, czy postępuję słusznie. Natomiast lekarz ten nie miał żadnego celu, aby mnie wprowadzać w błąd, jego wniosek oparty był na wieloletniej obserwacji.
  • maji13 24.11.10, 20:58
    ok, przepraszam za generalizowanie.
    jesli tak to odebralas.
    kalendarz szczepien jest stworzony rpzez lekarzy, masz w tym zakresie wyzsze doswiadcznie? rozumiem, ze tak. ok
    po 2 tak jestes odpowiedzialna za swoje dziecko, ale postepowanie wobec wlasnego dziecka moze sie odbyc kosztem tez innych dzieci, a to juz jakby troche nie jest fajne.
    jaki byl rezultat konsultacji jeszcze nie wiem, ale chodzilo Ci ponoc o to, ze sie nie zglasza, a jesli nawet to pozostaje to bez echa, a to nieprawda.
    nawiazujac do Twojego lekarza..
    lekarz przysiega na rpzysiege hipokratesa, ze bedzie ratowal zdrowie i zycie czlowieka.
    Twoj lekarz zatem tej przysiegi nie przestrzega, ale skoro to wzbudza Twoje zaufanie to ok
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • sinusoidaa 24.11.10, 21:09
    "ale chodzilo Ci ponoc o to, ze
    > sie nie zglasza, a jesli nawet to pozostaje to bez echa, a to nieprawda" - chodziło mi o to, ze rodzice zgłaszają i natrafiają na ścianę, z ich zgłoszeniem nic się nie dzieje, nie trafia do odpowiednich organów, nie jest nigdzie rejestrowane. Rodzice mogą więc zgłaszać długo i namiętnie.
    "> nawiazujac do Twojego lekarza..
    > lekarz przysiega na rpzysiege hipokratesa, ze bedzie ratowal zdrowie i zycie cz
    > lowieka.
    lekarz ten w najmniejszym stopniu nie łamie przysięgi hipokratesa, robi wszystko, do czego się zobowiązywał. Nie odradzał mi szczepień, ani nie namawiał, po prostu cel wizyty był inny, nie miał bezpośredniego związku ze szczepieniami. Pośrednio tak, synek miał dość niepokojace objawy neurologiczne, które, zanim zostały ostatecznie zdiagnozowane, były poważnym powodem do odroczenia szczepień.
  • maji13 24.11.10, 21:20
    Mianowicie, czy znajdzie się choć jedna osoba, która, zgłaszając pediatrze niepokojące objawy poszczepienne, mniej lub bardziej poważne, spotkała się z faktem, ze lekarz zgłosił fakt ten do sanepidu?

    to zdaje sie czesc Twego wpisu
    podalam Ci przyklad, iz nie jest to zgloszone lekcewazone
    po 2 jesli Twoj lekarz potwierdza mozliwosc wystapienia objawow neurologicznych (a wiec groznych i bez watpienia powaznych) poszczepiennych i nic z tym nie robi, to lamie przysiege i ignoruje fakt wystepowania groznych powiklan.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • sinusoidaa 24.11.10, 21:39
    "Mianowicie, czy znajdzie się choć jedna osoba, która, zgłaszając pediatrze niep
    > okojące objawy poszczepienne, mniej lub bardziej poważne, spotkała się z faktem
    > , ze lekarz zgłosił fakt ten do sanepidu?
    >
    > to zdaje sie czesc Twego wpisu
    > podalam Ci przyklad, iz nie jest to zgloszone lekcewazone"
    Chyba się nie rozumiemy - wiem, ze rodzice zgłaszają pediatrom powikłania poszczepienne, chodziło mi o to, ze pediatrzy NIC DALEJ Z TYM NIE ROBIĄ, nie przekazują tych informacji odpowiednim organom, choć mają taki obowiązek. Pytałam Ciebie, czy z tych dyskusji z pediatrą coś wynikło, czy rozmowy zaowocowały zgłoszeniem do sanepidu? Z Twojej odpowiedzi wynika, ze NIE. To właśnie mialam na myśli mówiąc, ze rodzice trafiają w ścianę.
  • maji13 24.11.10, 21:47
    a ja napisalam, ze nie wiem, gdyz te dziewczyny dostaly dopiero zaproszenia i zobowiazaly sie przedstawic co i jak, wiec prosze nie mow, ze NIE, nic z tegi nie wyniklo smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:06
    nie wiem o jakich szczepieniach masz na mysli w 2 roku zycia ale u mnie byla tylko 2 wiec to chyba malo
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • memphis90 24.11.10, 21:24
    Natomiast lekarz ten
    > nie miał żadnego celu, aby mnie wprowadzać w błąd, jego wniosek oparty był na w
    > ieloletniej obserwacji.
    Gdyby jednak ten lekarz zapoznał się z podstawowym piśmiennictwem, to by wiedział, że wzrost zachorować na autyzm czy ADHD obserwuje się też w krajach, w których nie szczepi się dzieci... Więc albo przyczyna zwiększonej zachorowalności jest inna (nie szczepienia), albo kiedyś takie dzieci nie były ciągane po lekarzach, tylko zyły z etykietką dziwaka albo łobuza.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • sinusoidaa 24.11.10, 21:34
    Nigdzie nie wspomniałam o ADHD, ani o autyzmie. Lekarz również nie wymieniał jednostek chorobowych. Mówił o neurologicznych objawach u dzieci, które, jego zdaniem, korelują ze wzrostem liczby szczepień
  • kzet69 30.11.10, 07:53
    sinusoidaa napisała:

    > Z własnego doświadczenia mogę tylko dodać opinię, rzecz jasna, nieoficjalną, ne
    > urologa, który konsultował mojego synka, ze pediatryczne oddziały neurologiczne
    > przyjmują dużo więcej dzieci, co, w jego opinii, koreluje z iloscią aplikowany
    > ch dzieciom szczepień.

    Raczej z powszechną dostępnością USG przezciemieniowego, TK oraz rozwojem wiedzy rehabilitantów dziecięcych, po prostu polepszyła sie diagnostyka to i rozpoznań więcej.
    Dawniej mówiono że dziecko jest gapowate a teraz że ma napady typu absence, tak dla przykładu....
  • sinusoidaa 01.12.10, 07:19
    > Raczej z powszechną dostępnością USG przezciemieniowego, TK oraz rozwojem wiedz
    > y rehabilitantów dziecięcych, po prostu polepszyła sie diagnostyka to i rozpozn
    > ań więcej.
    > Dawniej mówiono że dziecko jest gapowate a teraz że ma napady typu absence, tak
    > dla przykładu....
    Mówiąc o zwiększeniu ilości dzieci na oddziałach neurologicznych obecnie, nie miałam na myśli porównawczo czasów sprzed wieku, czy pół, tylko ostatnie 15 lat, kiedy w obowiązkowym kalendarzu szczepień nie było np. skojarzonej szczepionki odra-różyczka-świnka (była tylko odra), nie było WZW, nie było mowy o Hib i innych. A metody diagnostyczne, które przytoczyłeś, funkcjonowały, było równie dostępne, jak dziś. (może nawet bardziej dostępne, ale to nie jest tematem tej dyskusji).
  • nat1985 24.11.10, 21:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kawka74 24.11.10, 21:14
    Czy Tobie te szczepionki w dzieciństwie nie zaszkodziły?
    Ja rozumiem, że można mieć argumenty przeciw szczepionkom, ale piszesz takie brednie, że nie wiadomo, czy ryknąć śmiechem, czy płaczem.
    --
    Spójrz na matkę! Jest wykończona poznawaniem gwiazd filmowych, chodzeniem na premiery i wydawaniem wystawnych obiadów...
  • nat1985 25.11.10, 11:21
    kiedys bylo zdecydowanie mniej szczepien-cale szczescie...tylko teraz ładuja w dzieci ile wlezie,a kazdy rodzic szczepi bo DARMOWE.
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:14
    Na zapomnialam ze Ty to kawior wpier....asz bo masz musi spelniac Twoje zachcianki hahah
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:17
    ma byc maz a nie masz
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 25.11.10, 11:25
    PODEJRZEWAM,ZE JEM LEPIEJ ,ZDROWIEJ NA PEWNO NIZ ty I TWOJA RODZINA.
  • miska_malcova 24.11.10, 21:15
    nat1985 napisała:

    > No tak jak ktos wpierd..a pasztet i parówki z Biedronki to sie musi szczepic
    > na wszystko co popadnie

    ty chamska dziewucho! Adminki, możecie panią chamkę uspokoić?
  • sinusoidaa 24.11.10, 21:21
    nat1985 - poniekad podzielam Twoje zdanie nt szczepień, ale Twoje argumenty są zenujące, wybacz. Nie zanizaj poziomu dyskusji. Z drugiej strony poziom odpowiedzi niektórych osób " z drugiej strony barykady" również jest tragicznie niski.
  • nat1985 24.11.10, 21:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kawka74 24.11.10, 21:44
    A Twoja elokwencja, dziewczynko, skąd pochodzi?
    Przecież Twój sposób prowadzenia dyskusji jest żenujący, a nie ożywczy.
    --
    Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
  • miska_malcova 24.11.10, 21:50
    kawka, nie używaj trudnych słów, bo się pogubi
  • kawka74 24.11.10, 21:59
    No, dobra, przesadziłam.
    Póki dyskusja miała jeszcze jakieś symptomy logicznego myślenia, można było podyskutować, ale teraz?
    --
    Postanowiłem więc przestać wszystko owijać w bawełnę i spojrzeć prawdzie w oczy, żeby móc później spojrzeć we własne oczy w lustrze.
  • miska_malcova 24.11.10, 22:02
    tera już nie big_grin
  • kawka74 24.11.10, 22:10
    Tera to mam wrażenie, że ktoś zwariował wink
    --
    Spójrz na matkę! Jest wykończona poznawaniem gwiazd filmowych, chodzeniem na premiery i wydawaniem wystawnych obiadów...
  • miska_malcova 24.11.10, 22:15
    albo zawsze był zwarnięty smile
  • nat1985 24.11.10, 21:18
    program szczepien ukladaja "madrzy"lekarze ,sponsorowani przez firmy farmaceutyczne produkujace szczepionki na wszystko,czyli im wiecej szczepien uda sie wcisnac w dziecko tym wiecej zarabia firma -to proste.A wy szczepicie na wszystko co popadnie i wierzycie tym "madrym" lekarzom we wszystko co wam powiedza.Gratuluje mozgu!.Wiecej pasztetu .
  • maji13 24.11.10, 21:23
    idz spac....
    jestes zalosna i naprawde.... niemadra, zeby nie zejsc do Twojego poziomu
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:23
    tu jest mowa o szczepieniach obowiazkowych a nie zalecanych
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • nat1985 24.11.10, 21:27
    nie chodzi tu o dodatkowe szczepienia tylko o wszystkie BO im wiecej szczepien=wiecej $$$$$$$$$$$$$$$$.
  • maji13 24.11.10, 21:25
    rozumiem, ze nie chodzisz do lekarza, nie rodzilas w szpitalu, nie bierzesz lekow, nie podasz lekow swoim dzieciom, gdy beda chore?
    w mysl Twoje watpliwej logiki tak oto powinnas nie ufac lekarzom, bo w kazdej dziedzienie lekarz moze poddac sie lobbingowi farmaceutycznemu,,,,
    o nie, ja rezygnuje z tej dyskusji....
    naprawde zal Twojego dziecka

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • nat1985 24.11.10, 21:29
    w kazdym stadzie sa czarne owce..
  • maji13 24.11.10, 21:33
    Ty chyba cos bralas....
    albo jestes na permanentnym dopalaczu, serio nie wierze w to, co czytam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • nat1985 24.11.10, 21:40
    jestem przeciwna szczepieniom i dopalaczom,wiekszej wyobrazni zycze...buhahahaa.
  • maji13 24.11.10, 21:52
    oj wyobraźnie to Ty masz dziewczynko, nieproporcjonalnie wysoka do ilości szarych komórek.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • nat1985 24.11.10, 21:36
    nie wazne jest szczepienie tylko podloze ,na ktore padaja bakterie..-to dla madrych co potrafia uzywac mozgu.
  • maji13 24.11.10, 21:38
    o uzywaniu mozgu raczej zbyt duzej wiedzy nie masz
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • madziulec 25.11.10, 00:12
    Czytam i czytam o tym lobbingu firm farmaceutycznych i tak sobie mysle, ze chyba szanowne mamusie nie maja pojecia w ogole jak to dziala. W sensie jak dziala rynek farmaceutyczny, nie uzywaja ZADNYCH lekow, nawet homeopatycznych, zadnych witamin itp.

    Tymczasem.. No wlasnie. Mamusie nie, one odzegnuja sie od szczepionek, jako produktu lobbingu firm farmaceutycznych, tymczasem daja sobie wpychac jakies bakterie l.casei pod postacia actimelu (swinstwo jak cholera i dziecko mojej sasiadki pozygalo sie po wypiciu 2 sztuk na raz na moich oczach.. malo fajny widok), daja sobie wmawiac, ze nurofen jest lepszy od czegos tam, te same mamusie daja sobei wmawiac ze zima trzeba brac witaminy albo tran (nie zapominajmy: KONIECZNIE firmy X, bo jest lepszy od tego produkowanego przez firme Y).

    Ale to nie jest lobbing wink))
    Wiec teraz naprawde sie zastnowcie co robi farmacja w waszych mozgach wink
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • boo-boo 24.11.10, 22:09
    A świstak siedzi i zawija je w te sreberka............
    ...........ty "mądrzejsza"od lekarzy i naukowców dziewczynko.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • sinusoidaa 24.11.10, 22:15
    przepraszam za prywatę, ale czy mogłabyś sprawdzic pocztę na gazecie?
  • nat1985 25.11.10, 11:27
    KTO MA SPRAWDZIC POCZTE ?
  • nat1985 26.11.10, 12:39


    boo-boo napisała:

    > A świstak siedzi i zawija je w te sreberka............
    > ...........ty "mądrzejsza"od lekarzy i naukowców dziewczynko.

    absolutnie nie uwazam ,ze jestem madrzejsza od lekarzy ale wiem co robie ,i nie bede trula swojej corki rtecia.
  • kzet69 30.11.10, 07:58
    nat1985 napisała:

    > program szczepien ukladaja "madrzy"lekarze ,sponsorowani przez firmy farmaceuty
    > czne produkujace szczepionki na wszystko,czyli im wiecej szczepien uda sie wcis
    > nac w dziecko tym wiecej zarabia firma

    Bredzisz blondyneczko. Największe pieniądze firmy zarabiaja na dziesiatkach preparatów 'bez recepty" i suplementów diety, ktore ci codziennie wciskaja medialne reklamy.
    A o tym "sponsorowaniu" lekarzy przez firmy to bez twardych dowodów nie opowiadaj, bo możesz się z któryms spotkać u prokuratora, pomówienia są karalne...
  • siisiiii 24.11.10, 21:31
    tak się tylko wtrącę. a jak przyjdzie moda na niekąpanie dzieci bo ktoś "mądry" napisze że w ten sposób zmywamy naturalną barierę ochronną skóry to też przestaniecie kąpać??? może wróćmy do jaskiń, co??
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8riblg7evm45.png
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:32
    ciekawe czy przy porodzie brala znieczulenie??
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • magdakingaklara 24.11.10, 21:35
    co z ciebie z matka faszerujesz dziecko mm.
    Wstydu nie masz. Taka kochajaca NIBY mamusi a chemia je faszerujesz.
    Powinni Ci dziecko za to odebrac.
    I faktycznie baby blus chyba jeszcze Ci nie pzreszedl a niby go mialas 3 m-c.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
  • miska_malcova 24.11.10, 21:43
    frustracja jej uszami wyłazi...

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,119058497,119058497,czy_mezowie_wam_pomagaja_.html
  • sinusoidaa 24.11.10, 21:45
    dyskusja sięgnęła wlaśnie dna. Rów Mariański
  • miska_malcova 24.11.10, 22:05
    powtarzasz się...
  • nat1985 24.11.10, 21:37
    ale ciekawe ojjjj jak bardzo...cala noc bedziesz myslec teraz o tym czy bralam znieczulenie czy tez nie.
  • miska_malcova 24.11.10, 21:40
    magdakingaklara napisała:

    > ciekawe czy przy porodzie brala znieczulenie?

    żartujesz? Wspierać koncern farmaceutyczny?
    Mleka modyfikowanego tez nie podawała, ani kaszek, bo bo jak to tak wspierać takie Nestle czy inna Bobovitę? smile
  • nat1985 24.11.10, 21:51
    robcie co chcecie ja tylko zartowalam ha ha ,dopalacze gora smile
  • nat1985 24.11.10, 21:59
    jak by szczepionki byly takie dobre to dzieci tak na prawde nie powinny na nic chorowac !milej nocy.
  • ewcia_s_3 25.11.10, 08:55
    No to masz beznadziejne poczucie humoru, współczuję
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh0p0ktwf2.png
  • sarka0709 25.11.10, 11:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • zona_mi 25.11.10, 12:35
    Bezpieczniej byłoby dla każdego loginu zrobić inną skórkę - wtedy nie będą się myliły nicki.
  • boo-boo 25.11.10, 12:35
    No wiesz, poglądy poglądami ale jednak fakty naukowe mówią za siebie,a jak ktoś you tube podaje za wiarygodne źródła informacji to masz reakcje takie, a nie inne.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • maderta 25.11.10, 12:47
    hahahaha
    tylko wam błota brak, mogły(li)byście się poobrzucać nawzajem smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/thgf0tc7n42gmgn4.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c8ribziag1yi2.png
  • nat1985 25.11.10, 14:11
    co mam napisac wam ,ze lekarz ten i ten powiedzial mi zebym nie szczepila????to uwierzycie ?
  • miska_malcova 25.11.10, 14:23
    ty juz lepiej nic nie pisz
  • mynia_pynia 25.11.10, 20:23
    Dzisiaj świadomość higieny jest bardzo wysoka, mydło, płyny dezynfekujące nie są towarem ekskluzywnym ni deficytowym. W przychodniach używa się rękawiczek jednorazowych, odkaża się narzędzia, itp.
    Ludzie będąc chorymi coraz rzadziej łażą po ulicach i zarażają innych.
    Niektóre choroby w europie nie występowały od 100 lat.
    Jest łatwy dostęp do leków, jest duża różnorodność leków.

    W związku z powyższym uważam, że trzeba dobrze sprawę przemyśleć czy należy faszerować dziecko pełnym zestawem szczepionek i o zgrozo jeszcze dodatkowymi, tak chętnie i drastycznie reklamowanymi w TV.

    Dziecko to nie szynka.
  • boo-boo 25.11.10, 22:42
    "W przychodniach używa się rękawiczek jednorazowych, odkaża się narzędzia, itp."
    I tak w ten oto sposób moja znajoma złapała wirusa zapalenia wątroby typu B- podczas wyjmowania ości z gardła.

    "Ludzie będąc chorymi coraz rzadziej łażą po ulicach i zarażają innych. "
    No to dziwne bo czy mniej czy bardziej chory do pracy musi iść żeby go nie wywalili.

    "Niektóre choroby w europie nie występowały od 100 lat. Jest łatwy dostęp do leków, jest duża różnorodność leków."
    Tak to dzięki szczepieniom i profilaktyce, a nie dzięki lekom tylko. Są choroby,że lepiej się zaszczepić bo potem choć byś tonę przeróżnych leków w siebie wrzuciła to efekt będzie opłakany. O powikłaniach pochorobowych nie słyszałaś?
    A teraz zastanów się-skoro już tak rzuciłaś o tych cudownych lekach na choroby- czy są lekarstwa które nie niosą ze sobą wystąpienia efektów ubocznych? Wszyscy tylko trąbią jakie to szczepionki są beee i ile to może się po nich stać, zapominając,że lekarstwa to nie dropsy, a im poważniejsza choroba tym mocniejsze leki i większe ryzyko wystąpienia poważnych efektów ubocznych podczas ich zażywania.

    W związku z tym dziecko należy zaszczepić przeciwko podstawowym chorobom wirusowym, których złapanie może mieć ciężki przebieg- bo o takich szczepieniach mówimy,a nie o wszystkich dostępnych na rynku.

    "Dziecko to nie szynka."
    Dokładnie- dziecko to żywa istota która ma prawo do ochrony jego zdrowia poprzez szczepienia włącznie.



    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • nat1985 26.11.10, 11:23
    kazdy mysli poprostu,ze szczepionka uchroni go przed choroba, wystarczy dbac o siebie i dobrze sie odzywiac ,bo wiadomo jak organizm jest slaby to tak czy siak dopadnie go choroba i szczepienia mu nie pomoga na pewno.
  • maji13 26.11.10, 11:55
    jezu dziewczyno Ty naprawde jestes jakas wyedukowana...
    daj sobie juz spokoj ze swoimi glupotami
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • boo-boo 26.11.10, 12:26
    Każdy myśli-czego nie można powiedzieć o tobie.
    Pytanie teraz-skoro znalazłaś złoty środek na nie chorowanie to czemu sama o siebie nie dbasz i dobrze się nie odżywiasz żeby przed chorobami się uchronić bo jak lektura wątku pokazuje padło ci coś i to ostro na mózg. Niestety my no forum nie takie mądrzałki jak ty i nie zdiagnozujemy co.
    Normalnie Nobla powinnaś dostać za te "odkrycia" tylko jeszcze dziedziny nie wymyślili dla ciebie.......
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • nat1985 26.11.10, 12:34
    widze,ze zacofana jestes .
  • boo-boo 26.11.10, 12:43
    Zacofana to ty jesteś i twój partner skoro na forum zadajesz pytanie w stylu "czy wasi mężowie pomagają wam przy dzieciach/ w domu". No wyobraź sobie,że czasy "kur domowych z przymusu" już dawno minęły. Pomagać przy dziecku to może siostra i inne osoby, a ojciec dziecka najzwyczajniej się nim zajmuje/ opiekuje, a w dodatku jeszcze inne czynności w domu potrafi wykonywać i wykonuje, a nie jak ten twój niewypał, o którym tak "pięknie" napisałaś.
    I z czym do ludzi dziewczyno...........
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • maji13 26.11.10, 12:46
    boo-boo daj spokoj.
    ja jestem rpzerazona poziomem wiedzy tej dziewczyny, jej odzywkami, jej pytaniami.
    ona chyba lubi w ten sposob prowokowac, trzeba ja po rpostu zignorowac i tyle.
    szkoda tylko jej dziecka...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • boo-boo 26.11.10, 12:48
    Wiesz odzywki to mały pikuś- ja też mam jak trzeba-zresztą pewnie czytałaś nie raz wink No ale żeby you tube podawać za źródło godne informacji i przeczyć wszelkim możliwym badaniom naukowym? Jutro pewnie wyskoczy ze stwierdzeniem,że ziemia jednak jest płaska, a Kopernik była kobietą......
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • maji13 26.11.10, 12:55
    oj tam oj tam, ona da kawior swojej corce i napewno bedzie zdrowa smile
    no co boo boo, youtube to tez jest zrodlo no smile
    takie na miare tej osoby, ktora je za takowe uwaza.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • boo-boo 26.11.10, 12:59
    No i wreszcie udało się znaleźć złoty środek na HIV- zdrowe odżywianie i dbanie o sobie i można szaleć na lewo i prawo bez gumki. Po co oni w ogóle starają się opracować jakieś szczepionki przeciwko wirusowi, leki na AIDS.....
    Normalnie płakać mi się chce jak takie "mądrości" czytam.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • maji13 26.11.10, 13:00
    no coz... na forum sa rozni ludzie..

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
  • nat1985 26.11.10, 13:19
    wiem,ze nie przekonam was do tego,ze szczepienia sa zle, zakladajac watek wiedzialam,ze bedzie masa ludzi co bedzie na NIE! bo przeciez prawie kazdy szczepi ...i jak ktos nie szczepi to jest poprostu idiota,ale przyjdzie czas,ze zrozumiecie co robicie...poczytajcie sobie rozne artykuly i obejrzyjcie filmy na temat szczepien to moze sie opamietacie "cudowne"matki!zobaczcie co zawieraja przede wszystkim szczepionki a moze zrozumiecie w koncu o co w tym tak na prawde chodzi.
  • aretahebanowska 26.11.10, 13:32
    nat1985: proszę, nie pisz już więcej bo się kompromitujesz. Chyba, że jesteś trollem - bo chyba jesteś. Nikt przy zdrowych zmysłach nie dyskutowałby w ten sposób.
    Proponuję przestać już odpowiadać tej osobie, bo to jak kopanie się z koniem.
  • nat1985 26.11.10, 13:02
    niewypalem to ty jestes i to bardzo naiwnym...
    gratuluje takiego zaufania do lekarzy smile
    a tak poza tym p.madra to kazdy ma prawo pisac o czym chce , nie widze tu nic zlego.
  • boo-boo 26.11.10, 13:17
    Buahahahahahaha..................
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • misia_matysia 26.11.10, 14:58
    Przeczytałam wszystko z małymi wyjatkami, uff. Widzę, że część dziewczyn nie szczepi bo boi się zachorowań na choroby a druga część szczepi bo... boi sie zachorowań na choroby smile Ja zaszczepiłam córkę na wszystko i według kalendarza (wyjatkowo oprócz szczepionki na grypę). Ponieważ się na wszystkim nie znam poprosiłam o radę mojego teścia - lekarza neurologa. Nie miał w tym żadnego interesu $ i kazał dziecko szczepić na wszystko. Zaufałam i jak pisałam zaszczepiłam. Drugiej opinii zasięgnęłam u naszego pediatry.
    Ale my sami jesteśmy z tych co się szczepią na grypę co roku i wykonujemy wszelkie szczepienia obowiązkowe i sugerowane jak jedziemy do krajów egzotycznych.
  • sondomi 27.11.10, 20:57
    informacja dla dziewczyny zakładającej ten wątek: wiem że masz rację i wie to o wiele więcej osób niż się tu na tym forum mamusiom wydaje. Nagonka na informacje jakie próbujesz tu przekazać wynika poprostu z niewiedzy i ślepoty. Ci którzy się sprawą interesują nawet nie zabierają głosu na takich forach bo są z miejsca "zjechani" przez tych którzy pół zycia spędzą później u różnych "specjalistów" .Szczepionki - zła dieta-lekarstwa - lekarz - znów lekarstwa - i kółko się zamyka ..
  • kzet69 30.11.10, 08:04
    sondomi napisała:

    Szczepionki - zła dieta-lekarstwa - lekarz - znów lekarstwa - i kółko się
    > zamyka ..

    Zabraklo ci w tym kółku psychiatry, a polecam, skuteczniejszy od święconej wody...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka