reklamacja u dentysty - mleczaki czterolatki:( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,

    chciałabym Was zapytać o radę, gdyż już sama nie wiem co myśleć i robić.

    dwa tygodnie temu poszłam do dentysty z córką, gdyż bolał ją ząbek. z racji że "nasz" dentysta niedostępny wybrałyśmy się do gabinetu polecanego przez znajomych.
    Pani doktor obejrzała ząbka, po czym bez czyszczenia założyła lekarstwo- jak nic się nie będzie działo kazała przyjść za tydzień, jeśli będzie boleć kazała mi to lekarstwo córce wydłubać i przyjść wcześniej. Lekarstwo wypadło po ok 3 dniach- ale że córa nie skarżyła się na ból, więc poczekałyśmy do terminu i poszłyśmy na umówioną datę.
    Gabinet ma podpisaną umowę z NFZ.
    Pani doktor po obejrzeniu ząbka powiedziała że te plomby refundowane trzymać sie nie będą a z racji że to trzonowiec i jeszcze z 6 lat będzie małej służył, to proponuje odpłatną plombę ( 90 zł)- mocniejszą. OK, poprosiłam. założyła na trzonowca, w międzyczasie zauważyła ( podobnie jak wcześniej bez czyszczenia- jedynie powietrzem z ssaka osuszyła) na jedynkę i trójkę, gdyż tam ubytki małe bo małe ale były.
    i tym sposobem skasowała 270 zł- trudno czasami trzeba.
    ale moje zdziwienie nastąpiło, gdy 3 godziny po założeniu plomb, ta z trójki wypadła.
    byłyśmy na reklamacji, po czym pani doktor stwierdziła ze widocznie plomba tu się trzymać nie bedzie i proponuje "ochronę" fluoryzacją. zafluorowała dzieciu ząbka i tyle.
    troszkę mnie to zdziwiło, ale sie nie znam, poza tym tak jakoś dziwnie wartość fluorowania jednego ząbka jest mi nie współmierna za plombę za którą wzięła. ale dochodzić się z nią nie zamierzałam.
    jednak wczoraj wypadła plomba z jedynki i to już mnie trochę wkurza.
    180 złotych wywalić w nietrzymające się plomby nie podoba mi się wcale.

    i chciałam Was teraz zapytać, czy ktoś z Was reklamował plombę u dentysty?
    w chwili obecnej, biorąc pod uwagę fakt wypadnięcia dwóch z trzech blomb założonych w przeciągu tygodnia powoduje, iż ja już reklamacji żadnej nie chcę. nie ufam tej Pani.
    chciałabym by zwróciła mi Pani doktor za te plomby i bym mogła iść je założyć "na stałe".

    mam jakiekolwiek szanse na takie rozwiązanie?

    trochę przydługie, przepraszam, ale wkurzona jestem strasznie.

    pozdrawiam
    M.




  • przepraszam, właściwie to nie wiem czy na tym forum powinnam poruszać ten temat.
    przypadek dziecka, więc umieściłam tutaj.
  • To "leczenie" brzmi dla mnie nieprawdopodobnie. Chodzę do dentysty z Synem, ma sporo ubytków na mleczakach a tylko jeden ząb stały puki co więc o mleczaki walczymy. Jeżeli jest zakładane lekarstwo lub plomba zawsze wcześniej jest czyszczenie wiertłem. Reklamuj jak najbardziej, to w końcu usługa źle wykonana i co ważniejsze zdrowie dziecka!
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • właśnie to mnie najbardziej dziwiło, brak wiertła. córka miała i nadlewane jedynki ( bo niefortunnie upadła i złamała obie górne) i nawet wtedy- na czystych teoretycznie powierzchniach wiertło szło w ruch.
    Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że Pani dentystka nie będzie chciała kasy zwrócić, tylko na nowo założyć plombę. a dla mnie jako laika zrozumiałe jest, że skoro jest ubytek to znaczy ze ząb jest chory. i zastanawiam się, co na dłuższą metę pod taką plombą może się zadziać.
    Córka chętnie chodzi do dentysty i nie chciałabym by cierpiała przez zle założoną plombę, dlatego wolałabym by mi Pani zwróciła kasę, niż "naprawiała" swój błąd.
    bo naprawdę bez różnicy dla mnie kto zęba leczy, byle zaleczony był dobrze.a jej już nie wierzę.
    mam chyba do tego podstawy, prawda?
  • Oczywiście, że masz, aczkolwiek nie wiem, jak jest w przypadku, gdy dentysta w ramach reklamacji chce poprawić swój błąd. Ja też bym już nie zaufała, za nic.
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • Reklamować, niech robi lub ooda pieniadze, fluoryzacja wszystkich zębów kosztuje 90 zł w W-wie. Gdy mojej córce plomba się ukruszyła, Pani doktor jeszcze raz zrobiła plombę i nie było zadnej rozmowy o ew. płaceniu. Za nowa plombę zapłaciłam, gdy wypadła plomba trzyletnia.
  • właśnie jedną już reklamowałam to w zamian dostałam "gratis" fluor na jednego malutkiego ząbka, bo Pani stwierdziła że trzymać się nie będzie w tym miejscu plomba- zastanawia mnie tylko po co plombę zakładała skoro z góry założyła że się nie utrzyma.

    dlatego nie chcę żadnej reklamacji na drugiego ząbka, bo fluorowanie wszystkich ząbków w cenie jednej wylecianej plomby.

    dziś idę do dentysty to wieczorkiem napiszę finał historii.

    dzięki

    M.
  • i jak Wam poszło?-to ciekawe....dentystka przyznała się do błędu?
  • no to ja mam genialnego dentystę dla dzieci

    po pierwsze - napisałaś, że lekarka miała kontrakt z NFZ - to najpierw sprawdź sobie na stronach NFZ albo u dentystki co podlega dopłatom z twojego ubezpieczenia - tam gdzie ja chodzę za plombowanie światłoutwardzalne, fluoryzację i lakowanie do 7 roku życia koszty pokrywa NFZ ( nie zapłaciłam jeszcze ani zeta, a było tego już sporo)

    po drugie - każdy ubytek musi być oczyszczony przez plombowaniem - reklamuj i to od razu

    po trzecie - twoja dentystka to zdzirus i partacz, zmień ją jak najszybciej

    pozdrawiam
    --
    małe dzieci nie dają spać, duże dzieci nie dają żyć
  • zapomniałam jeszcze dopisać, że możesz na nią nakablować do NFZ.
    a co! niech ma!
    --
    małe dzieci nie dają spać, duże dzieci nie dają żyć

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.