• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kuracja na odflegmienie Dodaj do ulubionych

  • 02.01.11, 11:50
    Pisalam juz kiedys, ze moje dzieci tej zimy non stop zaflegmione od 2 miesiecy.
    Niepokoilo mnie to ale stan ten byl pod kontrola pediatry, ktory zadnych dodatkowych objawow nie stwiedzal wiec oprocz plukania i czyszczenia nosow nic nie zalecal. No i tak bylo do czasu kiedy starszy dorobil sie ostrego zapalenia ucha. Oczywiscie antybiotyk. Niestety po zaleczeniiu nadal utrzymywal sie problem z zaflegmieniem no i 10 dni po wyleczeniu kolejne zapalenie ucha, powazniejsze niz poprzednie. Tym razem 20 dni antybiotyku i wizyta u laryngologa. Laryngolog stwierdzil ze migdaly w porzadku ale tez zauwazyl problem zaflegmienia i zalecil jako kuracje odflegmiajaca kropelki do nosa i doustnie krople antyhistaminowe twierdzac, ze sa pomocne w odflegmianiu niezaleznie od tego czy pacjent cierpi na alergie czy nie. No i wlasnie moje pytanie czy spotkalyscie sie z czyms takim? Ten sam lekarz stwierdzil tez, ze u 4 latka testy na alergie sa jeszcze zbyt malo wiarygodne. Czy tez spotkalyscie sie z taka teoria?
    Zaawansowany formularz
    • 02.01.11, 12:15
      No i wlasnie moje pytanie czy spotkalyscie sie z czyms ta
      > kim? Ten sam lekarz stwierdzil tez, ze u 4 latka testy na alergie sa jeszcze zb
      > yt malo wiarygodne. Czy tez spotkalyscie sie z taka teoria?

      tak spotkałam się z obiema tymi teoriami u kilku lekarzy zarówno pediatrów jak i laryngologów. Obecnie są nowe zalecenia odnośnie testów alergicznych i ponoć najbardziej miarodajne są dopiero po 10 roku życia.
      A te kropelki odflegmiające to jakie? po prostu obkurczające?
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • 02.01.11, 12:18
        a zapomniałabym, mój jak zaflegmiony(a to stan praktycznie permanentny) to żeby się zapalenie ucha nie robiło ma nakazane oczyszczanie nosa, nawilżanie solą i mukolityk na rozrzedzenie wydzieliny. Jak zaczyna kaszleć robię inhalacje z soli. Na stałe prawie bierze leki antyhistaminowe-odstawiamy je okresowo tylko(zazwyczaj latem i zimą bo wiosna to masakra) no i okresowo dostaje steryd donosowy jak bardzo reaguje na coś co pyli.
        --
        Sygnaturka się zgubiła....
      • 02.01.11, 14:32
        Kropelki chyba zwykle obkurczajace, do stosowania przy niezycie nosa ale chyba dosc silny bo nie mozna stosowac dluzej niz 5 dni bez porozumienia z lekarzem. Niestety nie znam sie jeszcze bo my nigdy poza sola i woda moska nic nie stosowalismy. Jak mi sie uda przetlumaczyc sklad to podam.
    • 02.01.11, 12:49
      30 dni antybiotyku w tak krotkim czasie?
      Przyznam, ze nigdy nie spotkalam sie z praktykami podawania antyhistamonow na flagme. Antyhistaminy pomagaja przy alergiach np. katarze siennym, a to jednak nie flegma. Co do testow to faktycznie, dopiero po 5-tym roku zycia, moga dac w miare wiarygodny wynik.
      Nie wiem jak dokladnie przebiegala infekcja ale albo doszlo do nadkazenia albo inny wirus zaatakowal ucho. Pierwszy antybiotyk nie pomogl, albo byl zle dobrany albo to nie byly bakterie. Drugi przez 20 dni - bez komentarza. Na to zaflegmienie czesto pomagaja inhalacje, moglabys robic z dodatkiem jakiegos olejku,ziol zapytaj w aptece. Dodatkowo ograniczylabym nabial, cukier, biala make. Spacery, wietrzenie pomieszczenia.
      • 02.01.11, 14:28
        Ja upatruje przyczyn problemow w tym przeciagajacym sie zagluceniu, na ktore robilam nebulizacje i plukalam nos woda morska zeby rozrzedzic. Odkad maja te problemy wykupiulam w aptece hektolitry wody morskiej, ostatnio zgodnie z sugestia laryngologa przerzucilam sie na jakas wode z tutejszych zrodel termalnych. Nabial moje dzieci jedza w ilosciach sladowych, ograniczenie oznaczaloby w naszym przypadlku zupelna rezygnacje. Gorzej z biala maka bo nie tykaja sie chleba ciemnego.
        Na zapalenie pediatra powiedzial ze musi dac antybiotyk bo bebenek jest wypelniony ta wydzielina.
        Nie wiem jakie sie robi badania zeby stwierdzic, czy to zapalenie bakteryjne czy wirusowe. Jednak poniewaz byl problem, ze dziecko chodzilo porzadnie zaflegmione od 2 mcy to chyba wersja ze zlapal wizrusa jest mniej prawdopodobna.
        • 02.01.11, 20:29
          Zrób wymaz z nosa i posiew ale musisz odczekać po antybiotyku bo wynik nie będzie miarodajny w tej chwili. Możesz zrobić morfologię z rozmazem i crp.
          --
          Sygnaturka się zgubiła....
    • 02.01.11, 13:13
      dokładnie tak, szkoda ze wczesniej nie poszlas do dobrego laryngologa- lekarz pozal sie boze pediatra nie nadaje sie do niczego innego poza zapisaniem antybiotyku.
      odflegmienie, znani mi i bardzo dobrzy laryngolodzy uzywiaja innego terminu- osuszenie- ale to to samo.
      podaje sie srodki, inaczej stosowane w alergiach, u nas, najczesciej robione, dostosowane do sytuacji etc. z odpowiednia dla dzieci w danej chorobie i stanie dawce leku. jezeli trzeba to tez aerozol do nosa. sama mam czasami taki problem po powaznym przeziebieniu.
      ja sama dzieci lecze, oczywiscie jak nie chorujawink, za zgoda pediatry. moj syn w zasadzie takiego problemyu nie ma, a corka tak. jak ma katar, to podaje zyrtec najczesciej, przez 2 czy 3 dni, jest mniej zaflegmiona, mniej jej kapie, nie schodzi na uszy etc. szybko przechodzi, mala w zasadzie brala antybiotyk ze 2 razy w zyciu, a lat ma 5.
      odflegmnienie to tez kwestia diety- rezygnacja na pewnien czas z mleka i przetworów. pomaga.
      • 02.01.11, 13:49
        hermetyczka napisała:

        > odflegmienie, znani mi i bardzo dobrzy laryngolodzy uzywiaja innego terminu- os
        > uszenie- ale to to samo.
        > podaje sie srodki, inaczej stosowane w alergiach, u nas, najczesciej robione, d
        > ostosowane do sytuacji etc. z odpowiednia dla dzieci w danej chorobie i stanie
        > dawce leku. jezeli trzeba to tez aerozol do nosa. sama mam czasami taki problem
        > po powaznym przeziebieniu.

        Tylko antyhistaminy starej formuly maja wlasciwosci lagodzace objawy infekcji, bo tym jest flegma, nowe jak np. cleratine juz nie, ale w dalszym ciagu tylko lagodza, a maja skutki uboczne po co wiec wogole je stosowac skoro metody naturalne i czas w przypadku wirusa lub poszukanie przyczyny i leczenie w przypadku bakterii jest zdecydowanie bardziej racjonalnym wyjsciem. W przypadku powazniejszych infekcji jak np. oskrzelowych wogole nie moga byc stosowane bo szkodza.
        • 02.01.11, 14:10
          nie wiem, dokladnie sie nie znam, jak napisalam, dostajemy zyrtec najczesciej i xyzal ostatnio.
          jakie przyczyny infekcji??? o czym ty piszesz? ja nie pisze o infekcji bakteryjnej, a o zwyklej wirusowce. u nas ta produkcja sluzu (bo to jest flegma) czesto powodowala komplikacje- wole 3 dni zyrtecu na noc. bardzo czesto zalegajacy sluz powoduje komplikacje, m.i. dlatego larynglolodzy radza obkurczanie sluzówki nosa przy katarze. inhalacje tez, czemu nie, ale jedno drugiego nie wyklucza. u nas na noc sie na pewno, wg wskazan lekarskich obkurcza.

          claritina nowym lekarstwem- moja siostra beirze to od jakis 20 lat!

          ja parwdopodobnie dostaje wlasnie leki starej generacji, bo nie moge po nich jezdzic samochodem. na mnie zyrtec nie dziala, a czesto po powaznej infekcji sytuacja wyglada wlasnie tak, ze produkcja sluzu nie ustaje, jest powazne podraznienie sluzówek i wlasnie w ten sposob zapobiega sie powtórnych zakazeniom.

          na infekacjach oskrzelowych sie nie znam, bo nigdy nie mielismy. natomist standardowym i działajacym (wrrr, plakac mi sie chce jak czytam o leczeniu infekcji uszu przez tych lekarzy I kontaktu)) postępowaniem laryngologicznym, stosowanym przez wszystkich mi znanych laryngologow, jest podawanie leków osuszajacych. i nie ma co tutaj szukac przyczyny (ja nie mówie o zakazeniach bakteryjnych, tylko o np zapaleniach uszu spowodowanych nadprodujca sluzu w czasie zapalenia blony sluzowej nosa, czyli kataru, i jej nieosuszaniem). i odpowiednia dieta, która któs opisal.
          u ans sie sprawdza- nie pamietam,kiedy dzieci powaznie chorowamy.
          i jeszcze jedna rzecz- katar katarowi nierówny- mówie tu takim powaznym katarze. ja znam swoje dzieci i wiem, kiedy nalezy im jednak osuszac. absolutnie nie kazdy, i nie czesto.

      • 02.01.11, 14:39
        Wczesniej nie poszlam bo czujnosc ma uspilo to, ze wiekszosc dzieci w okresie zimowym pokasluje na mokro i lazi z gilem.
        Aczkolwiek przyznaje, ze nie podobalo mi sie, ze moje takie zaglucone i w desperacji ze nic na to nie pomga wybieralam sie do homeopaty po swietach.
        A propos aerozolu (ktory robie nieustannie odkad laza zaflgmione) to laryngolog powiedzial, ze lepiej psiknac do nosa bo aerozol bardziej na oskrzela idzie niz na nos.
    • 04.01.11, 16:32
      U nas takie dlugie zaflegmienie doprowadzilo do plynu w uszach. Leczylismy sie w Medincusie na Konwiktorskiej w w-wie. Synek dostal Sinupret chyba i flixonase do psikania do nosa. Troche sie poprawilo, potem przyszla wiosna i okazalo sie, ze przestal chorowac i plyn z uszu zniknal. Zaczal normalnie slyszec itp. Teraz znowu troche choruje, ale na razie uszy sie nie zatykaja. Ale przy dlugim katarze sinupret obowiazkowo dostaje i flixonase tez mu daje raz dziennie rano.
    • 04.01.11, 21:36
      A czy podajesz dziecku dużo produktów mlecznych? Jogurty, serki, zupy mleczne itp.? Spróbuj odstawić zupełnie na jakiś czas (nie kilka dni, ale np. chociaż na 2 tygodnie). I obserwuj czy nie będzie poprawy. Mleko jest jednym z najbardziej alergizujących pokarmów. Poza tym nie jest wcale takie dobroczynne jak głoszą reklamy, wszelkie produkty ze składem mleka krowiego zresztą. Wręcz odwrotnie... Ale to już za długi temat. Poszukaj w książkach (w necie też jest sporo artykułów, z literaturą fachową w przypisach). Pewnie zaraz mnie zwolenniczki mleka skrzyczą...
      • 05.01.11, 10:22
        O nabiale wiem i wiem tez, ze nawet ekarze homeopaci w roznych kuracjach np. zatoki oprocz lekow zadaja tez diete bez nabialu. Moja kolezanka sie wyleczyla skutecznie z zatokow w ten sposob.
        Ale moje dzieci jedza bardzo malo nabialu, buteleczke jogurtu dziennie, lyzeczke sera startego do makaronu, czasem kanapke posmarowana bialym serem, nie wiecej. Postaram sie jeszcze ograniczyc.
        • 05.01.11, 21:05
          ostatnio szukałam sporo na ten temat bo sama zaflegmiona jestem okropnie
          wyczytałam że kasza jaglana bardzo pomaga na usunięcie flegmy
          ważne żeby ją na ciepło jeść, najlepiej bezpośrednio po przygotowaniu
          ja wcinam od dziś smile
          jak nie pomoże to nie zaszkodzi smile

          --
          "Żeby wychować szczęśliwe dzieci, samemu trzeba być szczęśliwym " - W.E
          • 05.01.11, 22:19
            Kasza jaglana wzmacnia odporność, niestety nie jest polecana alergikom, tak przynajmniej ostatnio wyczytałam...
            Jeżeli chodzi o odflegmianie bardzo ważna jest dieta, wyeliminowanie z niej nabiału i cukru.
            Ja obecnie staram się zgłębić zasady gotowania według Pięciu przemian, szczerze polecam wszystkim mającym problemy ze zdrowiem.


            "Nie daj się popychać problemem. Daj się prowadzić marzeniom"
            -Autor nieznany
            Mój sklep: www.e-maluszek.pl
            • 31.01.11, 13:33
              Moje dzieciaki też od pół roku zaflegmione totalnie-szczególnie starszy-5,5lat. Katar schodzi na uszy-już miał 2 lata temu drenaż, teraz znowu jest płynsad Laryngolog zalecił steryd do nosa+claritine -guzik to daje... Do przedszkola nie chodzi i nadal mega gluty są. Odżywia się zdrowo-zero mleka, zero bananów, serek tylko kozi-i to sporadycznie, cukru prawie zero-czasami jakiś herbatnikczek, mąka razowa, pieczywo na zakwasie ciemne, dużo kasz, warzyw itp. Skąd to się bierze? Czy przyczyna może tkwić w jakiś bakteriach? Jakieś mykoplazmy albo chlamydie? Może ktoś mi doradzić jakie badania zrobić? Morfologia jest ok.
              • 31.01.11, 13:43
                Zapomniałam dodać że u nas też był sinupret, inhalacje, woda morska... Zero zmian. Zalegmienie nadal duże. Pocieszające jest tylko to że nigdy nie było antybiotyków. Raz tylko jak miał roczek na zapalenie ucha. Co może powodować to zaflegmienie jeśli nie alergia?
              • 31.01.11, 13:48
                moja mała zasmarkana od 2 miesięcy po stosowaniu różnych kropli do nosa wkurzyłam sie i prywatnie zrobiłam wymaz z nosa z antybiogramem i okazało sie że ma dwie bakterie i teraz leczymy sie antybiotykiem!
                • 31.01.11, 13:52
                  Możesz mi napisać jakie bakterie wyszły Twojej córce? I jaki miała katar? Bo u nas taki biały gęsty, czasem lekko zielony.
    • 31.01.11, 13:55
      Ja takie zaflegmienie nieustające wyleczyłam płukaniem nosa SinusRinse, dla dzieci od 5 lat wzwyż.
      Zanim zaczęłam płukac nos syn był wiecznie na antyhistaminach i donosowych sterydach, od ponad roku nie uzywam tych lekarstw, w zasadzie nie uzywam żadnych bo sluz nie zalega, nie nadkaża się, katar jest katarem, trwa standardowo a nie na okragło, wreszczie odżyliśmy smile
      --
      Czytaj napisy na kubkach, plakatach i koszulkach. Nigdy nie wiadomo, gdzie chowa się perła mądrości
      • 31.01.11, 13:57
        SinusRinse przerabialiśmy-nie ma poprawy... Kilkanaście minut po przepłukaniu nowe gluty same się produkują...
        • 31.01.11, 14:33
          Sinus Rinse nie działa jak krople do nosa, aby widziec znacząca poprawe trzeba go stosowac dłuższy czas, a nie jeden raz smile
          Oczywistym jest, że po wypłukaniu przy cięzkim katarze gluty produkuja sie na nowo, ale te stare nie zalegaja i nie zielenieją i nie daja dodatkowego odczynu infekcyjnego.

          U nas znacząca poprawa, tzn. powrót do normalnie trwających katarów, a nie wiecznych gili z nosa było dopiero po 2-3 miesiacah płukania, to niedzieje sie z dnia na dzień, to nie jest lekarstwo.
          --
          Przestań mieć pretensje do innych. Bierz odpowiedzialność za każdy swój krok
          • 31.01.11, 14:59
            nie stosowałam ich jednorazowo, ok miesiąca-dwóch, nie pamiętam dokładnie ale jak widziałam że katar nadal jest to zaprzestałam. To było chyba pół roku temu. Może faktycznie warto wrócić żeby ten katar się "nie zielenił". Muszę tylko dokupić saszetki
            • 01.02.11, 09:43
              Mam mnóstwo saszetek do odsprzedania. Musiałam odstawić RS bo moi zbyt wrażliwi i w końcu doprowadziłam do zapalenia ucha tym płukaniem.
              --
              pozdrawiam
              Dorota i Kuba&Bartek
              • 02.02.11, 08:15
                Dorek, możemy obgadac na email te saszetki?
                Odezwij sie prosze na gazetowy
                --
                Pamiętaj, że dobra pamięć jest bardzo ważna, ale umiejętność zapominania - bezcenna
    • 31.01.11, 19:29
      Tak czytam i nie rozumiem dlaczego większość opiera się tylko na farmakologii.Owszem moje dzieci też są na wspomagaczach ale odflegmianie u nas zawsze wyglądało inaczej.Zero kropli itp.Po prostu oliwka na rozgrzanie i drenaż.Po końcowym oklepywaniu flegma pięknie schodziła buzią i nosem.Problem pojawia się gdy wydzielina jest mega gęsta i wymaga rozrzedzenia(jakoś trzeba wspomóc wydalenie intruza).Nawet wtedy jest możliwość uniknięcia leków.Do zabiegowego i pielęgniarki odessą.Nieprzyjemne ale skuteczne.
      • 01.02.11, 07:19
        udziele rady od siebie: odstawić mleko i produkty mleczne, stosować przez dłuższy czas sinupret ewentualnie mukofluid i oklepywanie, skutecznie odrobaczyć, moze to byc tez objaw alergii pyłkowej na grzyby i pleśnie,
        • 01.02.11, 09:59
          Syn pięknie wydmuchuje nos tak że jest czyściutki tylko po pół godz znów siedzą gluty w nosie. Oklepuje go oczywiście, teraz dostaje sinupret. Mleka i produktów mlecznych nie je, odrobaczony jest przez dobrego fachowca. Myślę czy alergia może być aż tak silna przy przyjmowaniu leków antyhistam. (mieszkanie jest nowe i nadzwyczaj suche-mierzę wilgotność)
          • 01.02.11, 12:11
            Napiszcie, proszę, ile sinupretu mozna dac 5 ,5 latkowi ważącemu 22 kg? Ja rowniez szczerze polecam sinus rince. Nic innego nie stosuję. Mlody miewa jednak katary, ostatnio wlasciwie non stop od grudnia. Niby nie duzy katar i nic się zlego nie dzieje, ale jednak gdzies mu furczy. Tyle, ze synek ostatnio pokochal wszystko co z mlekiem związane i nic innego nie chce jesc.
            • 01.02.11, 13:20
              Mój też ma 5,5 tylko waży 20kg i lekarz rozpisał mu 3 x dziennie po 1 tabletce-ok godz. 8, 13 i 18. A 40 min po tabletce porządnie oklepać plecki
              • 02.02.11, 08:15
                a jak te tabletki podajecie 5,5-latkowi?
                Łyka je?
                --
                Przestań mieć pretensje do innych. Bierz odpowiedzialność za każdy swój krok
    • 01.02.11, 14:50
      stanowczo sinupret - podaję przy każdej infekcji z katarem, po nim mój 5 latek wykichuje całe pokłady rozrzedzonych glutów, nawet smarkać nie musi; a na noc Actitrin; sinupret podaję w tabletkach bo krople działały drażniąco na przewód pokarmowy - tabletki są super, łatwe do polknięcia;
      pediatra który leczy dzieci mojej siostry zaleca na odflegmianie syrop tussipect (na receptę) - efekt świetny, po gigantycznych smarkach działa efedryna i jakiś czas spokój;
      • 01.02.11, 15:11
        Tylko ja zastanawiam się cały czas nad przyczyną takiego zaflegmienia-od chyba pół roku non stop, bo nie mogę przesadzać z lekami bo to za długo już trwa...
        • 02.02.11, 07:26
          u nas był raczej taki zielony katar na zmianę z przezroczystym a z wymazu wyszły bakterie
          haemophilus parainfluenzae i Dwoinka zapalenia płuc (Streptococcus pneumoniae)
          • 02.02.11, 10:03
            wyleczyliście te bakterie? Przeszedł katar? To był wymaz tylko z nosa czy z gardła też? I jak długo się czeka na wyniki wymazu?

            • 02.02.11, 14:06
              tylko z nosa!na wynik czekałam 4 dni chyba!
              właśnie małą jest na zinacie.kataru już nie ma ale antybiotyk kazała doktorka brać przez 10 dni więc do czwartku będę podawała.
              jak masz możliwość wysęp od lekarki skierowanie na wymaz z nosa ja zrobiłam prywatnie i za sam wymaz zapłaciłam 20 zł a że wyszły dwie bakterie to musiałam dopłacić 50 zł za antybiogram.
              • 03.02.11, 13:05
                Dzięki za odpowiedź, właśnie wróciłam z laboratorium-też robimy prywatnie ten wymaz bo szkoda mi czasu na wizyty u lekarza, tym bardziej że pod gabinetami tłumy chorych...
                • 03.02.11, 21:03
                  ja żałuje że wcześniej nikt mi nie powiedział że warto zrobić wymaz dopiero jak przeszukiwałam informacje w necie.
                  • 03.02.11, 21:14
                    mi jeszcze cały czas chodzą po głowie te mykoplazmy i chlamydie... ale na początek wymaz-zdecydowanie tańszy a może coś się wyjaśniwink
                    • 05.02.11, 13:16
                      ja też sie zastanawiałam nad tymi bakteriami ale u starszej córki która miała suchy kaszel ale jej podałam isoprinosine i przeszło!
                      • 05.02.11, 16:48
                        Niestety nie chcę nikogo martwić, ale te bakterie są trudne do wybicia antybiotykami (chyba 10 dni to w ogóle nierealne) i niestety antybiotyki nawet te wg antybiogramu je osłabiają na jakiś czas, a katar (u nas za około 2 tyg. ) wraca. Może wy będziecie mieć szczęście, ale nie bądź zaskoczona takim scenariuszem i uważam, że podawanie antybiotyku tylko na zielony katar przy tych bakteriach jest bezsensem, bo tylko osłabia dziecko.
                        • 06.02.11, 12:14
                          A może homeopatia albo jakieś zioła...? Miał ktoś sukcesy w tym kierunku? Ja wkrótce wybieram się na kolejną konsultację do takiej pani która leczy kropelkami dr Jonasha (może przekręciłam nazwę) i kojarzę tam taki preparat no-bacter o którym mi wspominała że jest dobry na bakterie także typu myko i chlamydie, ale nie mam zielonego pojęcia ani żadnej znajomej osoby która by się wyleczyła tymi kropelkami...więc podchodzę narazie bez entuzjazmu.
                          Właśnie u niej parę mies temu wyszły mykoplazmy ale ja wówczas nie miałam pojęcia co to a ona skupiła się na innych rzeczach-alergie i pasożyty - a te bakterie zostawiła na później
                        • 06.02.11, 18:01
                          bobusie o tych bakteriach mówisz
                          haemophilus parainfluenzae i Dwoinka zapalenia płuc (Streptococcus pneumoniae)?
                          • 06.02.11, 20:34
                            Tak, dokładnie o tych. Moje dziecko (poczytaj w moich wątkach) najpierw miało streptococus pneumoniae - obrzęknięta śluzówka nosa, chrapanie w nocy, później mega ropne, zielone katary - w końcu po ok. pół roku podany antybiotyk sumamed wg antybiogramu (brał go długo z tego co pamiętam chyba z 3 tyg. co drugi dzień). Po antybiotyku super - zero kataru, odblokowany nos, zero kaszlu, ja cały happy! Niestety po kilku tygodniach powtórka z rozrywki - katarzysko, kaszel, zaropiałe oczka - znowu wymaz i tym razem - haemofilius influaenzae (streptococus co prawda się nie powtórzył). I z nim się borykamy już prawie rok! Po tej końskiej dawce antybiotyków zmieniliśmy lekarza, bo wizja kolejnych tygodni tym razem miał być zinnat mnie powaliła z nóg. Kolejny pediatra stwierdził, że by wybić hemofiliusa dziecko musiałoby wypić wiadro antybiotyku, a on i tak mógłby wrócić. Zatem próbowaliśmy innymi środkami - na te gęste katary dostajemy robione proszki z efetominą + inhalacje z soli iwonickiej, robiliśmy autoszczepionkę (niestety nie pomogła - lekarz mówi, że być może zarażą go ktoś w jego otoczeniu - chociaż najbliższa rodzina czysta z wymazu, ale może ktoś w przedszkolu). Dodam, że hemofilius daje nam się ostro we znaki - od jego wykrycia przeszliśmy: zapalenie płuc, oskrzeli - do tej pory mały nie miał takich chorób, ale też to okres przedszkolny, więc nie wiem z czym bardziej łączyć. Nie mniej jednak przy tych chorobach dostawał antybiotyk klacid na 10 dni i problem zatok powracał po ok. 14 dniach. Wydaje mi się, że ta bakteria ciągle z nami wygrywa, a mnie wykańcza nerwowo i finansowo, obecnie znowu katar zatokowy. Chyba jedyną rzeczą, której jeszcze nie próbowaliśmy to homeopatia, ale boję się, że kolejny lekarz będzie miał wizje leczenia, a skończy się jak zawsze. Daj znać o szczegółach waszej walki, bo ja ciągle szukam i grzebię w internecie o jakichś sposobach walki z tym paskudztwem. Podobny temat porusza też 0.gaba, więc śledzę też jej wpisy.
                            • 07.02.11, 13:19
                              no to faktycznie ciężka sprawa... A może jakieś zioła które mają działanie antybakteryjne? Wiem że olejek bazyliowy ma silne dziłanie bakteriobójcze-może jako wspomagacz...? Przydałby się dobry lekarz/zielarz ale o takich trudno. W każdym razie ja mam większe przekonanie do ziół niż do homeo. przy czym nie znalazłam jeszcze w okolicy dobrego zielarza
                              • 07.02.11, 15:25
                                Moja przedmówczyni wspomniała o olejkach a dokładnie bazylii.
                                Ja swojej córce od roku podaje taką bazylie ( olejke etryczny bazylii firmy Vivasan) 1 kropelka na cukier i do buzi przez max 3 dni jak coś sie dzieje - u nas dzieje się że katar zawsze spływa po gardle i za chwile kaszel i zapalenie płuc. Chociaż od roku córka nie miała antybiotyku - ma 4 lata i chodzi do przedszkola. Jak tylko pojawia się zawalony nos i widze ze zaczyna spływać po gardle podaje olejek z bazylii i katar wychodzi nosem kaszel ustaje i z dnia na dzień jest lepiej.
                                Nie wiem czy to efekt podawania bazyli czy młoda lepiej radzi sobie z chorobami, wirusami.
                                Ale może warto tego spróbować.
                                Acha i jeszcze jedno Pani zielarka do ktorej chodzimy i ktora przepisała nam ten olejek mówiła o zaflegmieniu że jest to wina mleka ale SZTUCZNEGO. Mleko w kartoniku, jogurty nie wiele mają wspólnego z mlekiem. Powiedziała nam że jeśli mamy możliwość podawania mleko swojskiego od krowy to tylko takie podawać. I zrezygnować z wyrobów z pszenicą....
                                • 07.02.11, 20:35
                                  Tego samego olejku używam, tylko narazie do inhalacji -2 kropelki na gorącą wodę i wdycha się głęboko. Mamy jeszcze z tej samej firmy olejek tymiankowy-pediatra polecił go zażywać jako środek antypasożytniczy-po kuracji konwencjonalnej mamy go brać. Olaska80 -Skąd jesteś? A raczej skąd jest ta zielarka, bo chciałabym kogoś znaleźć w W-wie....
                                  Aha-my mleka nie używamy w ogóle, itp serków i jogurcików też. Gorzej z pszenicąsad Z pełnego przemiału -ale jest...albo żyto...
                                  • 09.02.11, 11:55
                                    Anireg - jestem z Wrocławia a zielarka jest ze Stanowic.
                                    Z pieczywem u nas tez krucho. Młoda nauczona na pieczywie pszenicznym i jak jest w domu ciemne pieczywo to go po prostu nie jesad
                            • 08.02.11, 12:20
                              Jak robisz inha;acje z soli iwonickiej? W inhalatorze?
                              • 08.02.11, 17:22
                                Inhalacje z soli iwonickiej dla dziecka: na litr ciepłej wody (ok. 60 stopni) 1 łyżka soli iwonickiej i 2 krople olejku inhalol - olejek przy katarach. To wszystko do szerokiego gara pod ręcznik (my akurat prześcieradło i wdychamy razem czytając bajki bo to niezbyt ulubiona czynność mojego smyka) na ok. 10 -15 minut. Nasz pediatra jest tradycjonalistą i twierdzi, że są to lepsze inhalacje niż z samej soli fizjologicznej, bo oprócz nawilżania dostarczają też jodu.
                                • 08.02.11, 17:46
                                  u nas narazie bez kataru ale trzymam małą w domu tz chodzimy na spacery ale od żłobka mamy wolne.zobaczymy co będzie jak w poniedziałek wróci do żłobka.a czy jak wam sie skończył antybiotyk i objawy choroby robiłaś kontrolnie wymaz?
                                  ja dla starszej córy robię nebulizacje z soli ale mała nie chce
                                  • 08.02.11, 17:59
                                    Wymaz robiłam w marcu 2010. Potem w maju zapalenie płuc - klacid na 10 dni. Czerwiec - lipiec - sierpień autoszczepionka. Jeszcze w trakcie jej podawania katary wróciły - zrobiłam wymaz bo podejrzewaliśmy, że wrócił streptokok, a wyszedł znowu hemofilius - od sierpnia nie robiłam wymazów ale wracają charakterystyczne zielone katary (moje dziecko w zasadzie nie ma kataru lejącego tylko od razu zielony), więc wydaje mi się szkoda czasu i ciągania dziecka. Poza tym zastanawia mnie fakt, bo po antybiotyku lekarze każą robić wymaz dopiero po 2 tyg. a u nas właśnie ten okres 2 tygodni to czas, gdy katar po zakończonym antybiotyku się pojawia. Ale nie martw się na zapas, może my akurat jesteśmy trudnym przypadkiem, ostregałam cię tylko przed antybiotykami, które niestety lekarze za często fundują naszym dzieciom.
    • 08.02.11, 22:18
      Nie wiem, czy próbowałaś wodę Naso Drill zawiera siarkę i stosuje się ją w stanach nawracających i przewlekłych. Możesz jeszcze spróbować sinupret. Ja podaję jeszcze syrop mukolityczny, można doszukać się, że działają udrożniajaco w sytuacji kataru, sprawdziłam na sobie i działa również w przypadku dzieci.
      • 08.02.11, 22:40
        Byliście zdiagnozować 3 migdał u laryngologa? U mojego syna katar trwał od października do grudnia, mega zielony i doszły zaropiałe oczka mega dosłownie. Początkowo walczyliśmy w domu, bo to w końcu tylko katar, ale październik minął i w listopadzie zaliczyliśmy 2 antybiotyki. U laryngologa w ośrodku siedzieliśmy 1x w tygodniu. Katar trwał dalej okropny, nie robiliśmy wymazu. W grudniu poszłam w końcu prywatnie do laryngologa i diagnoza 3 migdał. Migdał był ogromny i zwiotczały, dawał taki stan zapalny, że nie umieliśmy sobie poradzić sami. Dostaliśmy odpowiednie leki i katar ustąpił, a dzisiaj migdał mamy już usunięty ekspresem, bo doszedł znaczny niedosłuch i wiele innych objawów, które małego bardzo męczyły. Jesteśmy 3 tygodnie po zabiegu i mały nadal zdrowy, choć jego starszy brat ciągle coś przynosi z przedszkola i co najważniejsze ponad 2 miesiące bez antybiotyku. Oby tak dalej.
    • 09.02.11, 03:53
      powiem tak: majac lat 17 dopiero wyszly mi testy, ktore daly odpowiedz na co jestem uczulona. Od 3 roku zycia rodzice jezdzili ze mna po calej POlsce szukajac odpowiedzi na moje AZS. Ale, u 4 latka w dzisiejszych czasach testy na alergie sa juz raczej wiarygodne
      • 09.02.11, 11:13
        U nas 3 migdał wykluczony przez 2 laryngologów w tym jednego z Prokocimia. Wykluczona też alergia - testy skórne i z krwi plus cytologia nosa (pierwszy lekarz u którego byłam z tym problemem wciskał nam alergie i przez prawie pół roku pakował w moje dziecko claritinę i flixonase oczywiście bez skutku, tylko tyle że mały przybrał na wadze, a lekarz na moje uwagi co do apetytu twierdził, że claritina to lek nowej generacji i nie pobudza apetytu. Przerabialiśmy też ribomunyl - zero efektu. Teraz psikamy gardło i [pędzlujemy nos srebrem koloidalnym robionym w aptece ale to podobno leczenie na rok dwa, by pozbyć się tej bakterii.
        • 09.02.11, 12:03
          U mojego starszego katar trwał od września do grudnia, kiedy to stwierdzono zapalenie zatok. Lekarze mówią, że kataru nie leczy się antybiotykiem, więc leczyliśmy w domu. W grudniu odwiedziliśmy w końcu laryngologa priv, bo u nas inaczej się nie da. Pobrała wymaz z nosa, dała antybiotyk na 10 dni, dostaliśmy jeszcze wiele innych specyfików w tym bactroban nasal, krople Grip stop. Zatoki wyleczone, ale w styczniu dostał klacid - kuracja trwała z 14 dni na zmiany osłuchowe w płucach. Klacid się skończył i syn znowu dostał katar, myślałam, że tego nie wytrzymam, bo dziecko jest tak nafaszerowane, że postanowiłam leczyć go w domu sama. Do przedszkola nie chodził od grudnia, więc i tak siedział w domu. Mamy wodę Naso Drill (rewelacja) i stosowałam do nosa u niego krople Euphorbium. Wiem, że homeopatyczne, ale u nas zdały egzamin. Na razie mamy spokój, katar wyleczony, syn poszedł do przedszkola, ale na jak długo, tego nie wiem.
          • 09.02.11, 12:04
            Zapomniałam napisać, że w wymazie nie było żadnych bakterii. Zastanawiające. Później zrobiliśmy jeszcze sporo badań zaleconych przez pulmunologa i wszystko w porządku, nawet pasożyty z kału i krwi wykluczone, alergii nie ma.
        • 09.02.11, 12:04
          odebrałam właśnie wyniki wymazu- streptococcus pneumoniae, liczność **. Czy to może być przyczyną tyvh przewlekłych katarów? Bo w alergie nie wierzę-syn nie raz był faszerowany lekami na alergię i sterydami-guzik pomagało...
          Dziś mam wizytę u laryngologa, jestem bardzo ciekawa jak podejdzie do sprawy. A czy Wy macie jakieś doświadczenie z tą bakterią?
          • 09.02.11, 15:20
            Jasne, że tak, chociaż niektórzy lekarze twierdzą, że są one typowe dla przedszkolaków. Napisz jakie propozycje wyleczenia tych bakterii ma wasza laryngolog - będę wdzięczna. U nas sinupret odpada - bo dziecku wychodzą po nim czerwone drapiące plamy - próbowaliśmy krople. Zastanawia mnie ten naso drill - czy możecie coś o nim więcej napisać (ja często stosować, czy pięciolatek może?)
            • 09.02.11, 15:58
              Jasne że dam znać. Od razu dopytam się jak traktować młodszą (1,5 roku) też na bank ma ta bakterie bo trzy m-ce miała katar w końcu zeszło na uszy-dostała klacid i katar nagle zniknąłsmile oczywiście teraz już wiem że to wróci... ale narazie cieszę się że mamy przerwę
              • 09.02.11, 17:11
                u mojej córy znowu katar tylko narazie cieknący i przezroczysty !
                zobaczymy jak sie rozwinie!
                • 09.02.11, 17:17
                  a jak zrobić nebulizacje z tej soli iwonickiej?jest ona w płynie?
                  • 11.03.12, 15:42
                    Calkiem odstawilas nabial i cukier?
    • 09.02.11, 17:39
      napiszę to co podano na opakowaniu:
      - do stosowania w przewlekłych oraz nawracających infekcjach,
      - sporządzony na bazie wody z Luchon, która jest bogata w siarkę,
      - do stosowania u niemowląt, dzieci i dorosłych,
      - jest przeznaczony do przemywania nozdrzy i stosowania wspomagająco w przewlekłych oraz nawracających infekcjach takich jak: zapalenie śluzówki nosa lub zapalenie śluzówki nosa i gardła,
      Dokładny sposób zastosowania w ulotce, którą wyrzuciłam, ale najlepiej aplikować na leżąco, ale na siedząco też można.

      Mieszkam w małej miejscowości, więc leku nie było na półce w aptece, sprowadzono i do odbioru miałam na drugi dzień. Produkt został przepisany przez laryngologa z innymi lekami przy zapaleniu zatok. Ostatni katar trwał krótko, był zielony i pogoniliśmy go szybko.
      • 09.02.11, 21:08
        Właśnie zakupiłam nasodrill (oj boję się że kolejny do naszej kolekcji z serii wody morskie) i spróbujemy jutro, bo boję się dawać na noc. Jeżeli chodzi o podobne specyfiki na bazie wody morskiej to polecam athomer propolis (nie reklamuję!!!) też trudny do dostania, ale można zamówić w aptekach. Jeżeli chodzi o inhalacje z soli iwonickiej to nie jest ona ciekła, tylko wygląda jak zwykła sól, ja wsypuję łyżkę na litr wody 60 stopni celcjusza (tak kazał lekarz dla dziecka). Koszt tej soli to ok. 15 -20 zł zależy od apteki. I jeszcze jedno ja wkrapiam 3 krople inhalolu - ale z tym uważnie u alergików. Dziękuję wszystkim piszącym za wsparcie i pomoc!
        • 09.02.11, 21:54
          jesteśmy po wizycie. Pani doktor potwierdziła to co wyczytałam-czyli jeśli dziecko nie ma aktualnie mocnych objawów (gorączka, zielony katar) to jest "tylko" nosicielem-i wtedy nie leczy się tej bakterii antybiotykiem. Przepisała nam broncho-vaxom-jak syn wróci z ferii. A że dziś zaczął znów kichać i smarkać -to kazała nam dawać 3-5 dni actifed, nurofen i otrivin żeby zadziałać przeciwzapalnie... Szczerze-nie wierzę żeby to powstrzymało chorobę bo już kiedyś to przerabialiśmysad ale próbujemy walczyć z czosnkiem i olejkiem bazyliowym. Zaciekawił mnie ten spray z propolisem, ciekawe czy go dostanę do week. żeby mu dać na wyjazd
          • 09.02.11, 22:41
            Napisz po kuracji, jak działa ta szczepionka na Twojego syna. U nas dwie serie w zeszłym roku:
            I - marzec, kwiecień, maj - zakończona szpitalem - reakcja alergiczna w postaci suchego, męczącego kaszlu (syn nie jest alergikiem) leczona dożylnie hydrokortyzonem i wziewami;
            II - wrzesień, październik, listopad - w ostatnim miesiącu nie do końca ze względu na reakcję na lek.
            Każde dziecko jest jednak inne, inaczej będzie reagować. Czytałam o wielu szczepionkach doustnych, ale ostatnio znalazłam na temat Buccalin, czy Buccalina i muszę przeprowadzić wywiad, czy warto zastosować.
            • 10.02.11, 12:38
              Ostrzegała mnie pani doktor że dzieci mogą tak zareagować na broncho v. dlatego zacznemy podawać jak wróci od babci z ferii. Tymczasem katar który nagle wczoraj się pojawił dziś zniknął. Ciekawe czy to przypadek czy zasługa kompleksowego odrobaczenia (u dr-a O.) organizm czysty lepiej walczy z wirusami... Pewnie nigdy do końca się nie dowiem, ale pani dr laryngolog pochwaliła tą kurację-sama mi kiedyś sugerowała pasożyty. Dziś zamówiłam ten spray z propolisem -na wszelki wypadek na feriewink
    • 09.02.11, 22:25
      Bez obaw możesz stosować wieczorem. Po zaaplikowaniu tej wody, ok. 5 minut po, stosowałam ostatnio krople euphorbium s (początkowo wydaje się, że nosek się zatyka, ale mija po jednym dniu, a dawkowanie po zmniejszeniu kataru zmniejszam) i przeszło. Kiedyś próbowaliśmy krople sulfarinol (dobre przy takim zielonym katarze bynajmniej u nas), ale po jakimś czasie moje chłopaki dostawały suchego kaszlu, myślę, że po tych kroplach. Te o których piszesz również spróbuję przy okazji infekcji, muszę spisać sobie nazwę. Mojemu młodszemu podaję jeszcze dodatkowo syrop Bioaron C, ale działa tylko na młodszego.
      • 10.02.11, 14:55
        Mam koleżankę, która bardzo chwali bukalinę, twierdzi, że wyleczyła nią pneumokoka u córki. Ja po tej porażce z ribomunylem jestem trochę sceptyczna jeżeli chodzi o te szczepionki, boję się, że więcej zaszkodzę tymi chemicznymi wspomagaczami mojemu dziecko i jego organizm będzie się takowych domagał non stop.
        Spróbowaliśmy naso drill - rzeczywiście fajnie odblokowuje nos. Dzięki za radę.
        • 10.02.11, 22:13
          Witam, czytam wasze posty bo u nas ten sam problem z zielonymi glutami i kaszlami, wiec sprobuje waszych metod - czy te kropelki z bazylii to na cukier i do jedzenia?A od ilu lat? a czosnek to normalny czy jakis w kroplach bo nam laryngolog tez o takim mowil. a jesli chodzi o Buccoline to ma super oceny, moja kolezanka chwali ale u nas sie nie sprawdzila, bralam ja, mama i moja corka i wszystkie chorowalysmy okropnie , druga moja corka brala Broncho Vaxum i ten sam efekt.U nas wiec szczepionki na odpornosc i syropki nie daly efektow. W Ameryce i nasz laryngolog mowia ze dzieciom do lat 5 sie takich specyfikow nie podaje, moje blizniaczki mialy 3,5 i podalam ale nic to nie pomoglo, a nawet doszlismy do bronchitu. teraz bierzemy Singular codziennie i wziewy Flixotide chodz testy na alergie mialy ujemne. Ale odpukac jest lepiej niz rok temu. Jesli chodzi o Buccoline to mam na zbyciu , mialam zapas na te zime ale poniewaz nie pomoglo to nie wzielysmy- u nas w Polsce nie ma, trzeba sprowadzac z Wloch, Austrii lub Szwajcarii.
          • 10.02.11, 22:53
            Waham się, czy podawać kolejny wspomagacz. Broncho-v. u nas się nie sprawdził, więc mam obawy. Starszy choruje bardzo często. Dwa tygodnie zdrowy, a potem dwa tygodnie chory. Ciągle walczymy z kaszlem, ostatnio w styczniu miał zmiany osłuchowe i ostre leczenie. W zeszłym roku 2x szpital. Młodszy natomiast rzadko choruje, starszy ciągle coś przynosi z przedszkola i mimo, że chodzi już trzeci rok, choruje dalej. W styczniu robiliśmy sporo badań priv i tak też udaliśmy się do pulmunologa, który obecnie nas prowadzi. Syn nie ma pasożytów (zrobiliśmy z kału i z krwi), alergii również nie ma, więc ja już nie wiem o co chodzi.
            • 11.02.11, 12:10
              Co do pasożytów to CI napiszę naszą historię (oczywiście każde dziecko jest inne i nic nie sugeruję). Jak mój syn poszedł do przedszkola też się zaczęły wiecze choroby, kaszelki, katarki, potem niedosłuch, wycięcie 3 migdałka-nic nie pomogło, w końcu tak kaszlał po nocach że lekarze stwierdzili-astma na tle alergicznym! Prawie rok był na zestawie: singular, berodual, pulmicort, zyrtec, flixonase i sama już nie pamiętam co... Pomimo że badania z krwi nie wskazywały alergii to leczony był na alergię/astmę. Szczerze średnio to pomagało-i tak kaszlał...Po wczytaniu się w forum zaczęłam robić badania na pasożyty-chyba 9 albo więcej próbek z kału do tego krew na glistę, toksokarozę i lamblie-no i oczywiście NIC! Morfologia z rozmazem super, apetyt rewelacyjny. A ja byłam pewna że coś w nim siedzi.. doszły do tego nocne płacze, bóle brzuszka no i ten kaszel taki mega męczący aż go pociągało... Lekarz do którego trafiłam zaczął leczyć po objawach (ja sama wcześniej spróbowałam balsam k. który już trochę pomógł) Finał był taki że po dwóch dobach odstawiłam wszystkie sterydy itp leki a kaszel minął jak ręką odjął... Po lekach na lamblie przestał go boleć brzuszek, kupy są normalne.
              Pierwsza seria leków była rok temu, jesienią zaczął znów w nocy kaszleć-dałam balsam k. -pomógł trochę, ale znów zaczęły się problemy z brzuszkiem, płacz po nocach. Jesteśmy w trakcie kuracji lekami-jeszcze nie skończyliśmy ale narazie mały nie kaszle i pomimo tego że mu się zaczynała jakaś infekcja to widzę że chyba się obronił bo jest ok, nawet nie smarka... A ja obstawiałm jeszcze tą bakterię w nosie pneumokokową winną za przewlekłe katary-dlatego tu trafiłam... Jeśli po zakończeniu leków mu się poprawi to nie wiem czy to jednak winne nie były pasożyty. Ciężka jest jednoznaczna diagnoza ale czuję że jedno i drugie powodowało u niego zaflegmienie.
              A co do olejków do uważaj bo one są bardzo silne i wszędzie jest napisane żeby nie używać doustnie. Aczkolwiek nam lekarz pozwolił na ten tymiankowy (na robaki) 2x2krople jako wspomagacz po leczeniu chemią. Nie mówił jak podawać-ja daję na łyżeczce wody. Bazyliowego daję 2 kroplę na pół kubka gorącej wody i syn wdycha. Z tego co kojarzę to jeden jest od 4 a drugi-b. chyba od 6 r.ż. Sprawdź na stronie www.pl.vivasan.org/ albo www.vivasan.info.pl/36454.html
              Dziewczyny na forum pasożyty pisały o tych olejkach
              • 11.02.11, 13:44
                Dziewczyny chciałam zamówić ten olejek - ale ta firma miała tylko przeterminowany (ważność do grudnia, facet chciał mi sprzedać za 20 zł, bo twierdził, że nie stracił an wartości, ale na pierwszy raz nie chciałam, zatem czekam aż dojdzie nowa dostawa). Zaciekawił mnie ten problem pasożytów - badaliśmy kał kilkakrotnie oczywiście wynik negatywny, ale u nas nie ma objawów typu bóle brzucha, drapanie okolic odbyt, zgrzytanie zębów. Jedyne co może to niechęć do jedzenia, a apetyty na słodycze (ale to chyba wada dziedziczna :-\). Wiec nie wiem, czy się upierać przy tym, skoro mamy tę bakterię.
                • 11.02.11, 13:57
                  U nas bóle brzucha były prawdopodobnie od lamblii a kaszel- lekarz obstawia od glisty-bo jest trudna do wytępienia-wracają objawy. U nas zgrzytania zębami też nie było a apetyt był na wszystko i to czasami za duży jak na tak małe dziecko. Co do bakterii to mogę Ci za ok miesiąc napisać-jeśli zaflegmienie wróci to pewnie wina bakterii -jeśli nie to znaczy że leki na pasożyty załatwiły sprawę. Musiałabym tylko nie podawać broncho v. bo jeśli dam i będzie poprawa to nie będę wiedzieć od czego...ale decyzję niech podejmie pediatra -jak po feriach do niego pójdziemy.
                  • 11.02.11, 15:21
                    Napisz proszę, czy podawalas olejki vivisan czy inne?
                    • 11.02.11, 18:27
                      olejki vivasan
                      • 12.02.11, 14:09
                        a gdzie kupujecie i po ile te olejki.i jak je podajecie
                        • 12.02.11, 14:22
                          ja zadzwoniłam pod nr z tej strony co podałam (z pl na początku) i zamówiłam, nie pamiętam dokładnie ile to kosztowało bo brałam jeszcze taki spray, ale na stronie są ceny. Ja podawałam wg zalecenia lekarza tymiankowy 2kropelki 2x dziennie a bazyliowy do wąchania. Na forum pasożyty Babsee pisała o tych olejkach-poczytaj sobie i naprawdę uważaj z podawaniem bo są bardzo mocne... Najlepiej skonsultować to z lekarzem, szczególnie u małych dzieci
                          • 13.02.11, 13:20
                            Dziewczyny, a czy Wam w Polsce lekarze polecali te olejki, bo ja przerobiłam tylu specjalistów (?) w Krakowie, a słowem nawet nikt o nim nie wspomniał?
                            • 14.02.11, 13:36
                              Ja wyszperałam o tych olejkach na forum a potem wypytałam dr-a O. A że on jest na czasie ze wszystkimi tego typu rzeczami, które mogą mieć działanie antypasożytnicze, to już je znał i pozwolił używać tak jak wcześniej napisałam.
                              • 17.03.11, 10:58
                                Anireg, a jakiego spraju jeszcze uzywalas? Cos na przeziębienie? Kiedys na forum pasozyty babse bodajze polecala, ale nie mogę odnaleźc.
                                • 17.03.11, 18:11
                                  Viva Plus z tej firmy -nie potrafię określić jego skuteczności, moje dzieci nigdy nie mają zatkanych nosów, po prostu leje im się woda, nie wiem czy to pomaga czy nie, ciężko naprawdę powiedzieć czy katar od tego maleje czy czegoś innego. W każdym razie fajnie pachnie eukaliptusem i jest wygodny w użyciuwink
                                  • 18.03.11, 10:51
                                    mamy spokój od kataru już dwa miesiące. W wątku o immuwash napisałam, że laryngolog zaleciła nam stosowanie sprayu przez cały okres grzewczy.
                                    • 26.04.11, 10:54
                                      a co powiecie na Actitrin?sprawdza sie u was przy mega gęstych gilach?
                                      • 26.04.11, 12:48
                                        Jeżeli chodzi o actitrin - u nas się nie sprawdził. To znaczy super wysuszał katar i hamował kaszel, ale moje dziecko dziwnie się po nim zachowywało - spadła temperatura poniżej 36,6, non stop zimne dłonie, wręcz lodowate, spał w dzień, w nocy się wiercił i budził o 6 rano. Bałam się o synka i odstawiłam po 3 dniach. Co więcej lekarz zalecił 3 razy po 3 ml, a ja dawałam tylko 2 ml dwa lub trzy razy dziennie. Wolę już robione proszki z efedryną lub krople do nosa efrinol. O podobnych objawach naczytałam się tez na forach internetowych.
                                        • 08.03.12, 22:26
                                          Wątek co prawda sprzed roku, ale po raz kolejy czytam, bo znów syn ma przedluzający się katar. Wlasnie zastanawiam sie nad sinpretem. No i dodam, ze actitrin kompletnie na moje dziecko nie działa.
    • 10.03.12, 21:59
      Jak dzieci? Pozbyłysie się katarów?
      • 11.03.12, 09:33
        O jaki stary ten wątek!!! U nas wiele się działo przez ten czas. Ale po kolei. W maju 2011 syn złapał ospę - tak spadła mu odporność, że dostał z rzędu 3 różne antybiotyki na zapalenie gardła (w środę skończył jeden, w czwartek w nocy znowu gorączka). Powiedziałam dość! Dziecko wyglądało jak zombi, a ja strzępek nerwów! Poszłam w końcu do polecanej w Krakowie homeopatki i żałuję, że tak późno. Młody dostał lek konstytucyjny, kurację na grzyba na 3 miesiące, doktor kazała odstawić mleko, minimum słodyczy, bez bananów. Zrobiłam badanie w felixie i wyszły candida ++ i lamblie +. Obrzęknięty nos w końcu puścił! W lipcu byliśmy też sanatorium w kopalni soli w Wieliczce. Od lipca nadal coś łapie, ale z wszystkich jak do tej pory infekcji homeo wyciąga go kulkami, a ja wywaliłam w końcu sterty kropelek i syropków. Mimo że wizyty u homeo nie należą do najtańszych, to w konsekwencji i tak wychodzi taniej. Dziecko dodatkowo dużo lepiej się rozwija, nie ma już regresu jak po każdym antybiotyku (mamy jeszcze padaczkę i opóźnienie mowy). Teraz inaczej ani dziecka ani siebie nie leczymy. Nie namawiam, ale polecam dla tracących nadzieję . Pozdrawiam
        • 11.03.12, 15:41
          Przechodzilam z mlodym homeoptię, ale przy zaleceniach pediatry ja powinnm przestac pracowac. Trwalismy przy kulkach, infekcje sie przeciągaly, homeo mowila, żeby czekac, nie posylac do przedszkola. Ja z kolei balam się byc tylo na kulkach, wiec dodatkowo chodzilam z mlodym do pediatry. Wciąz bylam u lekarza, ja nie jednego to drugiego. Mi po prostu braklo sily...A z drugiej strony moj syn lapie infekcje owszem, ale konczy się na zapaleniu gornych drog oddechowych
          • 11.03.12, 20:02
            Na pewno trzeba cierpliwości i duuuuuuuuużo nerwów przy homeopatii. Ale my po tej serii antyboli nie mieliśmy dużo do stracenia. Zawsze pozostaje kwestia, że jak pediatra nierówny pediatrze tak i homeopaci różni. Może nie trafił z lekiem. Podawanie kulek i standardowych lekarstw też raczej się wyklucza. A tak z ciekawości, wasz leczył kompleksami czy był homeo klasycznym? Z drugiej strony, skoro nie schodzi u was niżej i nie ma antybiotyków to może warto przeczekać.
            • 11.03.12, 23:14
              Homeo był klasyczny z klasycznych. A do pediatry chodziłam na kontrole (czy jednak nie zeszlo niżej), lekow chemicznych nie dawalam (zdarzylo mi się podac furaginę ale homeo o tym wiedziala). Teraz zastanawiam się nad dietą. Mam wrażenie, ze mlody zaflegmiony. Świetnie sie trzymal od maja 2011 do 23 stycznia 2012. A od stycznia przeciągająca sie infekcja z paskudnym ktarem splywajcym po tylnej scianie gardla, kilka dni spokoju i wczoraj znow total katar, suchy kaszel aż do wymiotow.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.