Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Szczepienie odra-świnka -różyczka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mma pytanie czy sa tu mamy które nie szczepiły swoich dzieci miedzy12 a 13 miesiacem. Ja sie intensywnie nad tym zastanawiam zeby nie zaszczepic bo panicznie boje sie tej szczepionki i roznych skutkow ubocznych. Podobno dzieci bardzo zle ja znosza bo niejako przechodza kazda z tym chorób, często pojawia się temp 40 stopni, wysypka, i inne rewelacje. Do tej pory szczepilam dziecko nie bylo zadnych skutkow - nawet stanu podgoraczkowego ale tej sie boje jak diabli. Czy są może te szczepionki oddzielnie podawane i mozna np zaszczepic tylko na odre?
    • Ja nie szczepiłam-mały ma 14 miesięcy. A tak to jak u Ciebie-szczepilam dotychczas normalnie. Teraz wolałabym własnie zaszczepić na sama odrę.
    • kolejna nawiedzona co nie chce szczepic.
      zaraz ktoras napisze,ze podobno od MMR ma sie autyzm
      --
      myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
      • Prawda jest taka,że wszytsko jest extra, jak się nic nie dzieje. Jak masz ubezpieczenie i nic się nie dzieje, to jest okej,a jak się coś zaczyna dziać, to wychodza różne kwiatki z ubezpieczycielami. Tak samo jest ze szczepionkami-i uważam,że obawy wszelakie sa uzasadnione-takie życie. każdy z rodziców sam musi zdecydować-w razie czego-żaden lekarz nie weźmie odpowiedzialności za twoje dziecko i to wyłącznie Twoja odpowiedzialnosć.
        ja nie byłam szczepiona na świnkę i różyczkę-to sa stosunkowo nowe szczepionki-i takiemu małemu dziecku nie potrzebne-zwłaszcza,że w okresie późniejszym trzeba doszczepiać,czyli szczepionka ma określony czas działania.
        Odra to co innego.
        • Jak nie zaszczepisz i dziecko ci zachoruje to ponieś konsekwencje swojego czynu i zapłać za leczenie, a jak nie daj boże twój dzieciak zarazi inne dziecko- takie co jest niemowlakiem to też za jego leczenie zapłać z własnej kieszeni.
          Owszem dzieciom w takim wieku potrzebne są szczepienia- chociażby po to,żeby nie zarażały innych dzieci co na prawdę nie mogą być zaszczepione, a nie bo rodzice sfiksowani..........
          --
          Zmieniłam nicka smile
          • Przecież ponosi konsekwencje, jak dziecko zachoruje na różyczkę czy też świnkę to idzie się do lekarza często prywatnego bo przyjmuje w dogodnych godzinach i nie ma tam 100 pacjentów na teraz, następnie bierze się chorobowe w pracy, wykupuje specjalistyczne maści i leki więc o co ci chodzi ???
            A może ma udać się staropolskim zwyczajem do znachora wink???


            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
            • Tu nie chodzi o leczenie lagodnego przebiegu ktorejsc z w/w chorob. Chodzi o dlugotrwale (miesiacami sie ciagnace, lub pozostawiajace trwaly uszcerbek na zdrowiu), kosztowne leczenie szpitalne powiklan po przejsciu odry/swinki/rozyczki. Szczepienie nie zagwarantuje 100% gwarancji przed zachorowaniem. W przypdku zachorowania zniweluje komplikacje (sepsa, zapalenie opon mozgowych, zapalenie mozgu ...) lub w ogole im zapobiegnie.
              W szkole, w ktorej pracuje na wiosne zachorowalo troje dzieci (wiek od 7-10 lat). Dwoje zaszczepionych przeszlo odre lagodnie, po 2 tygodniach byli znowu w pelni sil, zdrowi. Jeden z chlopcow nie byl w dziecinstwie szczepiony (mama z zawodu homeopatka, prowadzi wlasny gabinet homeopatyczny). Po przebytej odrze doszlo do komplikacji: zapalenie opon mozgowych, z ciezkim przebiegiem, chlopiec o malo wzroku calkowicie nie stracil - ma ograniczone widzenie na lewe oko i znaczny niedosluch. Zachorowal w kwietniu, do szkoly, do normalnych zajec lekcyjnych nie powrocil do dnia dzisiejszego (rok szkolny u nas juz sie zaczal). Ma indywidualny tok nauczania, ma orzeczona niepelnosprawnosc sad
              Nie porownuj wiec "leczenia" paru krostek wiatrowki do leczenia powaznych powiklan (a ryzyko ich wystapienia w przypadku nie zaszczepienia jest znaczace).
              • Opisujesz ekstremalny przypadek. Więc też ci opiszę, siostra mojego kolegi po szczepiące jest osobą niepełnosprawną fizycznie i umysłowo, a stało się to w wieku 3 lat wcześniej rozwijała się prawidłowo - kolega do tej pory (a ma już 33 lata) nie był szczepiony na nic.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
                • ... ty tez opisujesz ekstremalny przypadek ...
                  A na ulotce dolaczonej do ibuprofenu przeczytalam wlasnie wczoraj, ze po zazyciu mozna nabawic sie perforacji zoladka i tym samym wykrawic sie na smierc ...
                  Kazdy lek (a szczepionka to tez swoisty lek) moze wywolac reakcje alergiczna lub niepozadane skutki uboczne. Nie jest to bynajmniej wina leku tylko przewaznie "usterka" u danego pacjenta (np. uposledzony uklad odpornosciowy). Nie win wiec szczepien za wszelakie zlo.
                  U prawie 99% tych wszystkich "ekstremalnych" przypadkow juz wczesniej pojawialy sie symptomy, ze cos z dzieckiem "nie tak". Tylko lekarze lub/i rodzice te symptomy albo przeoczyli albo bagatelizowali.
                  • > U prawie 99% tych wszystkich "ekstremalnych" przypadkow juz wczesniej pojawialy
                    > sie symptomy, ze cos z dzieckiem "nie tak".

                    Albo pojawienie się zaburzeń zbiega się w czasie z podaniem szczepionki nie mając z nią tak naprawdę nic wspólnego.
                    --
                    Ksiądz Natanek wspomina o tym w swoich kazaniach. O dominacji banków. Ten kolo coś jednak kuma. Mam nadzieję, że sam do tego doszedł a nie drogą channelingu. (Duke Nukem)
          • Mam nadzieje, ze szczepilas na wszystko co sie da natychmiast po urodzeniu, bo jak nie, to powinnas poniesc konsekwencje nieszczepienia i placic za kazda chorobe dziecka, jesli tylko istnieje na nia szczepionka.
            A na marginesie - kto zaplaci za ewentualne powiklania poszczepienne? Rodzic prawda? To tez na jego odpowiedzialnosc. Panstwo sie jakos nie poczuwa. Z reszta co tu duzo mowic, nie ma kwoty, ktora wynagrodzi utrate zdrowia przez dziecko.
            --
            Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
            fundacjadlasomalii.org.pl - pomóżmy!!!
      • nic nie pisalam o autyzmie. Faktem jest ze jest to bardzo "mocna" ze sie tak wyraże szczepionka, sa to 3 zywe wirusy i dzieci bardzo zle je znosza.
        • poza tym mam prawo miec watpliwosci tu chodzi o zdrowie mojego dziecka i jako istota myslaca zadaje pytania i szukam odpowiedzi - normalny proces ale dla niekotrych moze byc jednak obcy.
          • uwazam,ze aby poddawac w watpliwosc zasadnosc szczepien nalezy posiadac wiedze medyczna co najmniej na poziomie podstawowym
            taka posiada na pewno twoj pediatra
            to ze ty cos myslisz to jednak niewiele,to,ze ktos cos napisze na forum anonimowym w sumie to tez niewiele

            co do skutkow ubocznych-nie zaobserwowalam u dziecka starszego zadnego z opisanych przez ciebie,nie znam zadnej matki ktora by mowila o jakis skutkach ubocznych po MMR
            niepotrzebna panika



            --
            myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
            • No widzisz, a ja znam osobiście dwójkę dzieci, u których po szczepieniu były okropne problemy. Ja sama córkę starsza zaszczepiłam, ale nasza pediatra odwlekała szczepienie póki mała nie zacznie mówić, mówiła mi niewiele, tyle, że lepiej to opóźnić, wtedy nie wiedziałam czemu..... teraz już wiem. Synek ma 10 mies. więc jest daleko jeszcze do szczepienia, ale już się zastanawiam jak to będzie. Nasza wcześniejsza pediatra mówiła, że nie pozwala szczepić swoich wnuków tą szczepionką. Mojej koleżanki córeczka, więc bardzo bliski dla mnie przypadek, tydzień po szczepieniu dostała silnej gorączki, nie schodzącej po lekach, wylądowali w szpitalu, po kilku godzinach na oiomie, kazali się koleżance przygotować na najgorsze sad To co przeżyła, to chyba można sobie tylko wyobrazić. Wszystko przez odrę poszczepienną, połączoną ze świnką i leukocytozą i mononukleozą zakaźną którą jeszcze skądś podłapała. Minęło już 2 lata, a dziewczynka ma tak obniżoną odporność, że cały ten okres prawie przeleżała chora. Teraz po sanatorium jest lepiej.
              Lekarze w szpitalu powiedzieli, że prawdopodobnie kiedy poszła na szczepienie rozwijała się jakaś infekcja, której jeszcze nie było widać. No i właśnie tu jest problem, szczepionka jest bardzo ciężka, to dawka 3 rodzajów wirusów i do tego żywych. Dziecko musi być idealnie zdrowe i mieć silny układ odpornościowy, żeby sobie poradzić z czymś takim. Ale nie ma pewności, że w momencie szczepienia nic się nie rozwija!!! Nikt nie robi dziecku posiewu, nie bada CRP przed szczepieniem, a może powinien???
              Skoro pediatrzy wysyłają niektóre dzieci do neurologa, by spytać czy można zaszczepić, to coś jednak w tym jest! Skoro część lekarzy przyznaje się do tego, że nie szczepią swoich członków rodziny? To tez coś jest na rzeczy. Na temat tej szczepionki już wiele było pisane.... niestety rodzice są zostawieni sami sobie.
              A tak poza tym, to rozumiem odra, to groźna choroba i skutki zachorowania na pewno przewyższają ewentualnej poszczepiennej wersji choroby, ale dlaczego szczepi się na różyczkę i świnkę? W sumie to są choroby dziecięce i nawet lepiej jak je dziecko przechoruje niż osoba dorosła (np. różyczka w ciąży!!!) A przeciez kiedyś nie było takiego szczepienia u niemowląt i co? Ja zachorowałam na różyczkę dopiero w 4, czy 5 klasie podstawówki, a na świnkę o zgrozo!!! w wieku 23 lat.
              To jest temat rzeka.... można by tak pisać i pisać. Sama nie wiem jak to będzie, bo szczepienie na odrę jest dla mnie akurat bardzo istotne. Synek ze względu na problemy z napięciem jest pod opieką neurologa i ta pani prosiła, żeby wcześniej z nią skonsultować to szczepienie.
              • no ale tu sie to wszystko zlozylo wiec nie sama szczepionka byla beeee
                odwlekac szczepienie poki dziecko zacznie mowic?pierwsze slysze
                wylumacz dlaczego
                przeciez dzieci mowia w wieku powyzej 2 lat i to dopiero zaczynaja
                --
                myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
                • W tym przypadku szczepienie było główna przyczyna, a dokładnie odra poszczepienna, ona pociągnęła za sobą cała resztę sad

                  Jeśli chodzi o szczepienie córki, to nie mam pojęcia, to było dawno, ja nie miałam wtedy internetu, nawet nic na ten temat nie czytałam. Pediatrze ufałam ślepo, nawet mi nie przyszło do głowy, żeby na ten temat dyskutować... Zapisała nas jak mała miała chyba 18 miesięcy i wtedy juz dość nieźle gadała.
                  Teraz wiem, że odra poszczepienna może niektóre dzieci zablokować, nie mówię tu o autyzmie, bo to poważna choroba.... chodzi o taka blokadę....Taki znam właśnie drugi przypadek... chłopiec po szczepieniu miał odrę poszczepienną z gorączka i wysypką. Po tym wszystkim przestał mówić, to co do tej pory już gadał. Niestety problemy szybko nie minęły, teraz ma 6 lat i do tej pory jest pod opieka logopedy. Jak sobie to połączę z tym co mówiła pediatra, to ja widzę związek. Zwłaszcza, ze rodzice dziecka tez usłyszeli od neurologa, ze to najprawdopodobniej skutek uboczny odry poszczepiennej sad
                • Moja córeczka ma 13 miesięcy i mówi już 18 słów (włącznie z dźwiękonaśladowczymi) więc w błędzie jesteś, że dziecko mówi od 2 lat!!!

                  jestem przeciwna szczepieniom i moje dziecko nie dostanie już ani jednej szczepionki!!

                  Szczepionka mmr jest bardzo zła i gdybym znała wcześniej jej powikłania uchroniłabym moją córkę przed poważną chorobą jelit.
                  tydzień po szczepieniu wystąpiła wysoka gorączka a razem z nią biegunki. Robi ona 10 i więcej kupek dziennie = bardzo schudła, nie przybiera na wadze. w Nocy budzi się z płaczem, każda kupa to jest wielki płacz... z powodu bólu brzuszka.
                  Dużo by tu pisać....
                  znam lekarzy, którzy mają ,,podstawową'' wiedzę medyczną i nie zaszczepili swoich dzieci...
                  ja czasu nie cofnę ale inni rodzice mogą podjąć lepszą decyzję!

                  DOBRZE SIE ZASTANÓWCIE CZY ZASZCZEPIĆ SWOJE DZIECKO!!!!!!!
                  • wikusia222 napisał(a):

                    > Moja córeczka ma 13 miesięcy i mówi już 18 słów (włącznie z dźwiękonaśladowczym
                    > i) więc w błędzie jesteś, że dziecko mówi od 2 lat!!!
                    >
                    > jestem przeciwna szczepieniom i moje dziecko nie dostanie już ani jednej szczep
                    > ionki!!
                    >
                    > Szczepionka mmr jest bardzo zła i gdybym znała wcześniej jej powikłania uchroni
                    > łabym moją córkę przed poważną chorobą jelit.
                    > tydzień po szczepieniu wystąpiła wysoka gorączka a razem z nią biegunki. Robi o
                    > na 10 i więcej kupek dziennie = bardzo schudła, nie przybiera na wadze. w Nocy
                    > budzi się z płaczem, każda kupa to jest wielki płacz... z powodu bólu brzuszka.
                    > Dużo by tu pisać....
                    > znam lekarzy, którzy mają ,,podstawową'' wiedzę medyczną i nie zaszczepili swoi
                    > ch dzieci...
                    > ja czasu nie cofnę ale inni rodzice mogą podjąć lepszą decyzję!
                    >
                    > DOBRZE SIE ZASTANÓWCIE CZY ZASZCZEPIĆ SWOJE DZIECKO!!!!!!!

                    A czy byłaś z tym u lekarza? Raz na jakiś czas pojawiają się dzieci u których szczepionka może wywołać wstrząs, ale to nie oznacza wcale że szczepionki są złe lub niebezpieczne. Być może jest jakaś inna przyczyna z której nie dostrzegłaś. Może Twojej dziecko złapało jakąś infekcję? Kiedy moje maleństwo miało gorączkę to podawałam mu zawsze paracetamol, natomiast gdy cierpiało na biegunki zwłaszcza przy okazji brania antybiotyków to stosowałam MULTILAC BABY.
              • A czy Ty w ogóle wiesz co to leukocytoza?
                I jak sobie wyobrażasz badanie CRP przed szczepieniem skoro większość rodziców jest już przejęta samym kluciem ze szczepionką?
                --
                "Nastrojony na miłość, Jestem otwarty na kosmos.
                Chcę Ci podarować słońce każdego dnia nowy początek"
                • Tak się składa, że akurat wiem wink
                  A co do badań, to właśnie dlatego napisałam, że nikt nie zaleca... wg. tamtego lekarza w szpitalu to mogłoby pomóc uniknąć podobnych problemów, taki był jego komentarz. Dziecko powinno być w pełni zdrowe przed podaniem tej szczepionki i tyle... a że nie widać początku choroby, to zdarza się, że dziecko jest zaszczepione w złym momencie. Organizm jest osłabiony i nie radzi sobie z tymi wirusami sad
                  Na szczęście to rzadkie przypadki.
              • Ja się przymierzałam do tego szczepienia w poprzednim tygodniu, bo już syn ma 18 miesięcy a chciałam to załatwić jak mam urlop. Jednak się nie zdecydowałam i całe szczęście. Szczepienie miało być we wtorek a w sobotę mały dostał wysokiej temperatury, której nie można było zbić lekami. Ma paskudne zapalenie gardła. Nie wiem co by było jakbym trzy dni wcześniej wpakowała a niego jeszcze tę szczepionkę.
                Szczepienie więc poczeka do następnego urlopu.



              • "Nasza wcześniejsza pediatra mówiła, że nie pozwala szczepić swoich wnuków tą szczepionką."

                A ja zmam ginekologa, który nie przepisuje hormonalnych tabletek antykoncepcyjnych twierdząc,że od tego się będzie bezpłodną i są to środki poronne.

                Wiesz- są lekarze i nawiedzeni.
                --
                Zmieniłam nicka smile
                • Wiesz... ja nigdzie nie napisałam, że nie szczepię swoich dzieci TO po pierwsze, ani że nie zaszczepię, bo pediatra nie szczepiła swoich wnuków!!!
                  Czytaj uważnie, córkę zaszczepiłam, mimo iż do tej pediatry chodziłam, ona opóźniła nam to szczepienie. Generalnie nigdy nie widziałam powodu, żeby nie ufać swojemu lekarzowi. Odłożenie szczepienia w czasie, to chyba nie to samo co nie szczepienie w ogóle, prawda?
                  Teraz mamy inną pediatrę, ta ma takie podejście, że jak dziecko jest pod opieką neurologa, to decyzja o tym szczepieniu należy do niego. Syna też zaszczepię, nie wiem tylko kiedy pozwolą na to moi lekarze. Natomiast jeżeli w międzyczasie okazałoby się że jest możliwość zaszczepienia samej odry to na pewno taką opcję wybiorę.
                • Bo u pewnych osób długo stosowana antykoncepcja może skutkować niepłodnością i owszem tabsy antykoncepcyjne w samym swoim mechanizmie mają działanie wczesnoporonne. Zdarzają się rzadkie przypadki owulacji mimo brania tabsów ale do zagnieżdżenia ZAPŁODNIONEJ komórki jajowej nie dochodzi, ponieważ mechanizm tabletki- brak wzrostu endometrium uniemożliwia owo zagnieżdżenie. Dla lekarzy początek ciąży to moment zagnieżdżenia- jeśli do niego nie dochodzi ciąży nie było. Dla tych, którzy uznają za początek życia ludzkiego moment poczęcia- ciąża była. I to jest ta zasadnicza różnica; dla pierwszych nie ma więc działania wczesnoporonnego dla drugich owszem jest.
              • A przeciez k
                > iedyś nie było takiego szczepienia u niemowląt i co?

                I na przykład mój kuzyn jest głuchy - moja ciocia zachorowała na różyczkę będąc w ciąży.
          • i jako i
            > stota myslaca zadaje pytania i szukam odpowiedzi

            Na forum? Echch...
            I jak Ci pięć pań napisze, że ich dziecko złamało paznokieć po tej szczepionce, to nie zaszczepisz? A jeśli dziesięć napisze, że ich dziecko w ogóle nie zauważyło, że zostało zaszczepione, to zaszczepisz? A jak będzie pół na pół, to co wtedy?
            Forum jest ostatnim miejscem, gdzie należy szukać odpowiedzi na pytanie, czy szczepić, czy nie.
            --
            "Tego wieczoru jeszcze jeden odrzutowiec przeleciał nad ich domem i Wallace pokazał Ann utrzymujące się w powietrzu chemiczne smugi oplatające Księżyc srebrzystą przędzą. Następnego dnia o szóstej rano Wallace dostał biegunki." (za: Ehovara)
            • A wśród moich znajomych odwrotnie-wszytskie dzieci dostały gorączki po 40 stopni i wysypki po tej szczepionce-stąd moje obawy.
              szczepionka była wprowadzona w Pl w 2004 r.: szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=4&c=493
              • a w UK w 1988
                i co z tego?
                --
                myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
              • jombusiowa napisała:
                > szczepionka była wprowadzona w Pl w 2004 r.:

                Jako szczepionka obowiązkowa. Jako zalecana funkcjonowała już 1998 albo 1999, bo w maju 99 szczepiłam nią Pierworodnego, kosztowała 45 zł, jakąś 1/10 minimalnej ówczesnej pensji netto.

                --
                "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
              • "A wśród moich znajomych odwrotnie-wszytskie dzieci dostały gorączki po 40 stopn
                > i i wysypki po tej szczepionce-stąd moje obawy."
                Wysoka temperatura to jeden z PRAWIDLOWYCH obajwow poszczepiennych (immunologiczna, prawidlowa reakcja organizmu) a nie powiklanie poszczepienne ...
                Wysypka (poronna) po ok. 5-10 dniach od podania tejze szczepionki tez jest jak najbardziej PRAWIDLOWA reakcja organizmu (podobnie jak i zupelny brak objawow).
                Zanim sie zacznie doszukiwac "powiklan" tam, gdzie ich nie ma, powinno sie najpierw przeczytac ulotke informacjyna zalaczona do szczepionki.

                Ja tez sie "balam" tegoz szczepienia. Balam sie, bo nieco wczesniej zaczelam czytac forum ...
                Autorko pytania: psizesz, ze pytasz sie obiektywnie mam na forum. Jednoczesnie skad u ciebie nagle ta obawa przed szczepieniem? Zaloze sie, ze wlasnie po lekturze forum ... Wiec sorry, ale jaka to "obiektywna" wypowiedz?
                Ciezkie powiklania (nie odczyny tylko powiklania!) zdarzaja sie niezmiernie rzadko. Podobnie jak powiklania po podaniu kazdego innego leku. Mnie o malo nie usmiercila podana dozylnie po porodzie pyralgina (dostalam kilkugodzinnej zapasci).
                Moja corka zostala zaszczepiona priorixem w wieku 13 mcy (dwie dawki). Nie zauwazylam zadnych odczynow poszczepiennych.
                • anettchen2306 napisała:

                  > "A wśród moich znajomych odwrotnie-wszytskie dzieci dostały gorączki po 40 sto
                  > pn
                  > > i i wysypki po tej szczepionce-stąd moje obawy."
                  > Wysoka temperatura to jeden z PRAWIDLOWYCH obajwow poszczepiennych (immunologic
                  > zna, prawidlowa reakcja organizmu) a nie powiklanie poszczepienne ...


                  Klamiesz. Zarowno MZ jak Panstwowy Zaklad Higieny podaja goraczke jako NOP (Niporzadny objaw poszczepienny).
                  Gdyby goraczka byla prawidlowa (bo pokazuje ze organizm sie broni przed choroba) to by musialy ja miec wszytskie dzieci a dzieci bez goraczki powinny byc szczepione dopoki jej nie dostana....
                  --
                  Ameryka ma Baraka
                  Afryka Mubaraka
                  A my mamy Bóraka...
                  Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
                  • Łomatko, spróbuję wyjaśnić to łopatologicznie. Są efekty przewidywalne, mające związek z lekiem czy szczepionką i są NOP'y. Jak dostajesz np. interferon, to możesz spodziewać się gorączki, łamania w kościach, objawów grypopodobnych. Bo tak działa naturalnie interferon- aktywuje i pobudza układ odpornościowy do wali z wirusem, przez co czujesz się jak podczas infekcji. Nie, nie oznacza to, że każdy, absolutnie każdy pacjent na interferonie musi koniecznie mieć identyczną gorączkę i musi go łamać w tej samej kości. Nie, nie oznacza to, że owa gorączka czy łamanie są związane z wadliwym działaniem leku i jest on zabójczy dla pacjenta. I owszem, w zasadzie są to objawy niepożądane, bo każdy wolałby być tym szczęściarzem, którego połamie w kościach mniej, niż sąsiada na łóżku obok, zażywającego dobrodziejstw tej samej terapii. Reakcja na interferon jest indywidualna. Ale- jeśli ktoś po podaniu leku dostanie wstrząsu anafilaktycznego, to nie będzie się już mieściło w zakresie dopuszczalnych reakcji na leczenie.

                    Jak podasz żelazo, to możesz miec czarna kupę, luźne stolce i mdłości. I to mieści się w zakresie dopuszczalnych efektów podania leku. Nikt nie wycofa żelaza, bo robisz po nim czarne kupy i to jest straszne. Ale- jesli dostaniesz wstrząsu anafilaktycznego albo hemochromatozy, to już będzie poważne powikłanie leczenia. I- albo będzie świadczyło o jakimś Twoim wrodzonym defekcie, albo o wadzie samego leku.

                    Jeśli przetaczasz krew i masz łagodną reakcję alergiczną na białka osocza- ok, może się zdarzyć i nikt z tego powodu nie będzie wypełniał raportu o powikłaniu poprzetoczeniowym. Jak dostaniesz hemolizy i wstrząsu, to będzie znaczyło, że coś poszło bardzo nie tak i raport z próbkami ciupasem poleci do stacji krwiodawstwa.

                    Kiedy podajesz szczepionkę, która aktywuje odpowiedź układu odpornościowego, to możesz spodziewać się objawów uruchomienia kaskady reakcji immunologicznej- wzrostu temperatury (bo produkowane są interleukiny i interferony), zmian miejscowych (naciek miejscowy leukocytów), zlego samopoczucia (krążące w krwioobiegu mediatory reakcji zapalnej). Nie, nie oznacza to, że każdy musi mieć identyczną gorączkę. Moje dzieci mają aktualnie tego samego wirusa w nosie i jedno chodzi radosnie do żłoba, a drugie gorączkuje. I jednemu leci z nosa bardziej na zielono, a drugiemu bardziej na żółto. To jest kwestia osobnicza. I nie jest to NOP, bo jest to reakcja przewidywalna, związana z mechanizmem działania udopornienia czynnego. natomiast jakiekolwiek uszkodzenie mózgu zdecydowanie nie mieści się w zakresie przewidywalnych i akceptowalnych działań szczepionek. Na marginesie dodam, że 90% dzieci rozwijających encefalopatię po szczepieniu MMR ma zespół Draveta- który jest wrodzony. I ze szczepieniem czy bez dzieci te i tak mają ostatecznie nieuleczalną encefalopatie...
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                    • Oj, ten wtręt o katarze i dzieciach wyszedł mi trochę bez sensu w kontekście dalszych rozważan o NOP'ach. Weźcie go w nawias smile
                      --
                      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • jombusiowa napisała:

                > A wśród moich znajomych odwrotnie-wszytskie dzieci dostały gorączki po 40 stopn
                > i i wysypki po tej szczepionce-stąd moje obawy.
                > szczepionka była wprowadzona w Pl w 2004 r.: szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=4&c=493

                Dziwne moj syn z ur.1998 r byl szczepiony MMR napewno przed 2 urodzinmi 2000r.ta szczepionka ,wtedy sama ja kupowalam, bo jak mial 2 latka juz mieszalismy w UK.
            • Forum jest jednym z "miejsc" w ktorych szukam odpowiedzi ale nie na pytanie czy szczepic czy nie, czytasz ze zrozumieniem czy nie bardzo? Zastanawiam sie czy sa rodzice ktorzy mieli podobne watpliwosci co ja i nie zaszczepili. Poza tym gdybym miala wiedze medyczną to nie mialabym takich wątpliwości bo wiedzialabym czy to jest szkodliwe czy nie i wiedzialabym co zrobic. A ze nie posidam wiedzy "tajemnej" bo jestem laikiem w dziedzie szepionek i medycyny pytam wsrod mam kttore szczepily - jakie były objawy u ich dzieci, jak to zniosły itp. A lekarze no coz masa z nich ma wymierne korzysci z wciskania szczepionek.

              A widzisz roznice miedzy zlamanym paznokciem a innymi powazniejszymi skutkami?
              • wiesz co,szczepionki maja to do siebie ze dziecko sie zle czuje itd,
                ale jak pisalam-nie zawsze
                jezeli jest to jedyny powod dla ktorego nie szczepisz to sie dziwie,
                to tak jakby nie dawac zastrzykow jak trzeba bo bola i moze miejsce siniec

                A lekarz
                > e no coz masa z nich ma wymierne korzysci z wciskania szczepionek.

                to tylko w PL,zagrabanica szczepionki typu pneumo czy meningokoki, 5in1 sa za darmo wiec nikt niczego nie wciska bo sa w kalendarzu
                --
                myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
                • > to tylko w PL
                  Napisz szybko w której to poradni lekarz ma dodatkowy zysk ze szczepien- zaraz się tam zatrudnię!
                  --
                  "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                  Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                  Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • Forum jest jednym z "miejsc" w ktorych szukam odpowiedzi ale nie na pytanie czy
                > szczepic czy nie, czytasz ze zrozumieniem czy nie bardzo?

                Ze zrozumieniem, a co? Nie pamiętasz, co piszesz?

                Poza tym
                > gdybym miala wiedze medyczną to nie mialabym takich wątpliwości bo wiedzialabym
                > czy to jest szkodliwe czy nie i wiedzialabym co zrobic.

                pytam wsrod mam
                > kttore szczepily

                lekarz
                > e no coz masa z nich ma wymierne korzysci z wciskania szczepionek.

                O rany...

                > A widzisz roznice miedzy zlamanym paznokciem a innymi powazniejszymi skutkami?

                Wszystko rozumiesz tak dosłownie?
                --
                Ksiądz Natanek wspomina o tym w swoich kazaniach. O dominacji banków. Ten kolo coś jednak kuma. Mam nadzieję, że sam do tego doszedł a nie drogą channelingu. (Duke Nukem)
          • ... po lekturze tegoz forum bedziesz miala watpliwosci (o ile nie wyrzuty sumienia, ze jestes paskudna i wredna matka) w niemalze wszystkim: od pieluchowania, poprzez karmienie, zabawki edukacyjne az po tematyke szczepien.
            Jezeli tak bardzo zalezy ci na zdrwou wlasnego dziecka to zaufaj specjalistom - lekarzom, pediatrom a nie sondazom na forum.
            Od "naszego" pediatry dostalismy przed szczepieniem (dostajemy przed kazdym) obszerny list informacyjny (2 strony A4), sygnowany podpisem i pieczecia pediatry a takze jego gabinetu. I tej informacji ufam. Co mi da "wiedza", ze dziecko kolezanki dostalo po podaniu szczepionki wysokiej temperatury, ze sie "cofnelo", ze to czy siamto? Moja wiedza na temat szczepienia badzie wieksza, obszerniejsza czy tylko spekulancka?
            Dla niektorych normalnym procesem jest przeczytanie ulotki dolaczonej do szczepionki (podany jest tamkonkretny wskaznik niepozadanych objawow poszczepiennych, przeciwwskazan do szczepienia itd). Moze byc to jednak obcy proces.
          • I nie masz wątpliwości co do tego co się może stać jak dziecka nie zaszczepisz ? oczywiście w takim przypadku bierzesz pod uwagę tylko wariant,że dziecko lekko przechoruje i po sprawie.......
            --
            Zmieniłam nicka smile
    • Ja nie doradzę. Sama musisz zdecydować. Napisze tylko, że moja córka z tych co Twoja, po szczepieniach nie miała nigdy stanu podgorączkowego, nie płakała, zachowywała się tak jakby nie była szczepiona. Po jednej Hexie jedynie miała niebolesną gulkę na udzie, która zniknęła samoistnie. Odra-świnka-różyczka zaszczepiłam. Też nie było żadnych reakcji, gorączki itp. Zniosła tą szczepionkę tak samo dobrze jak wszystkie inne.
      --
      http://lb2m.lilypie.com/jocop1.pnghttp://lb1m.lilypie.com/J0d2p2.png
      • Jesteśmy dwa tygodnie po szczepieniu Priorixem. Druga, trzecia i czwarta noc po szczepieniu - mały co chwilę budzi się z krzykiem, podkurcza nóżki jak przy kolce, niemiłosiernie stęka. Trzeci dzień po szczepionce - pojawia się katar. Czwarty i piąty dzień po szczepionce - gorączka 39,5, spadała po lekach, ale wracała; dołączył się sporadyczny kaszel i mega gile! W niedzielę dziecko w nocy dusi się niemiłosiernie przez kaszel i katar. Poniedziałkowa wizyta u lekarza dała diagnozę - zapalenie krtani jako efekt poszczepienny (antybiotyk i inhalacje). Nie jest aż tak tragicznie, ale jestem przekonana, że szczepionka należy do mega ciężkich, bo przy każdym innym szczepieniu synkowi nic nie było.
        • Najprawdopodobniej twoje dziecko w chwili szczepienia mialo juz poczatki infekcji. Nie laczylabym infekcji gornych drog oddechowych z "efektem ubocznym" szczepionki p/odrze. Zwlaszcza kataru. Wiele infekcji wykluwa sie dlugo przed wystapieniem objawow. Twoje dziecko moglo miec juz infekcje w chwili szczepienia. Moze nie bylo jeszcze zadnych objawow, moze lekarz niedokladnie obejrzal sobie dziecko przed szczepieniem (np. gardlo).
          Moj syn po szczepieniu na swinke/ospe (doszczepialam w wieku 8 lat) 2 dni po szczepieniu zalapal szkarlatyne, bynajmniej nie jako "powiklanie". Najprawdopodobniej zarazil sie w ... poczekalni sad
          • Jasne, jasne. Wytłumacz mi tylko dlaczego moja córka po KAŻDEJ szczepionce jest chora, na to, co dokładnie jest zapisane w ulotce jako możliwe działania niepożądane? Też będziesz mi wciskać, że w czasie szczepienia napewno akurat miała już jakąś infekcję tylko jeszcze nie było objawów? I tak chronicznie? WZW B, INFANRIX (3 dawki) a teraz Priorix? Aktualnie jest moje dziecko 11 dobę po Priorixie i przechodzi różyczkę poronną. Też mi powiedz- to zbieg okoliczności. Piszesz jak ignorantka. Po każdym poprzednim szczepieniu INFANRIX moja córcia przechodziła ostre zapalenie oskrzeli plus do 3 tygodni po mega kolki w nocy. Po pierwszej dawce miała gratis epizod hipotensyjno-hiporeaktywny. Podoba Ci się taki fajny powtarzający się schemat po szczepieniach? Mnie nie, zwłaszcza, że w grę wchodzi moje dziecko!!!!
        • O rany, i nie ma to oczywiście nic wspólnego z typowym jesiennym wysypem wirusowych zapaleń krtani...
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • Ja dziecka nie zaszczepilam na to świnstwo i narazie szczepic nie zamierzam.
    • motylek_82 napisała:

      > Mma pytanie czy sa tu mamy które nie szczepiły swoich dzieci miedzy12 a 13 mies
      > iacem.

      Ja młodszego nie szczepiłam między 12 -13 m-cem - został zaszczepiony mając 3 lata. Starsza zaszczepiona wg kalendarza. Żadnych skutków ubocznych nie było.
    • Syn szczepiony. Chyba MOŻLIWE skutki uboczne szczepionki są mniejsze od MOŻLIWYCH skutków ubocznych choroby.
      Szczerze mówiąc - loteria.
      --
      "The way you smile fills the room
      "Stay a while kick off your shoes"
    • Ja też się bałam, bo antyszczepionkowcy histerię robią dookoła tej szczepionki... Zaszczepiłam Priorixem zgodnie z kalendarzem, kiedy mała miała 13,5 miesiąca. NIC się nie stało. Ani gorączki, ani wysypki, ani marudzenia, w ogóle zero efektów ubocznych.
    • Szczepiłam w 15-tym miesiącu-żadnych rewelacji nie było.
      --
      Zmieniłam nicka smile
      • Od urodzenia mała była szczepiona wg kalendarza i nigdy nie było żadnego śladu po szczepieniach do czasu szczepionki MMR, którą mała strasznie źle zniosła (kilka dni b.wysokiej gorączki, wysypka, nabrzmiałe ślinianki). Taki stan utrzymywał się kilka dni ale jeszcze później mała była bardzo marudna. Pielęgniarka uprzedzała nas, że mogą wystąpić takie objawy ale dodała, że dzieje się to bardzo rzadko, no chyba, ze dziecko jest uczulone na białko to reakcje poszczepienne mogą być nawet groźniejsze.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhfvioyn4q.png
    • ja bym sugerowała odwlec szczepienie w czasie o jakieś pół roku niż wskazuje kalendarz, oczywiście jeśli dziecko jest "domowe" a przed podaniem szczepionki zbadać krew i sprawdzić czy dziecko nie ma stanu zapalnego/rozpoczynającej się infekcji - w ten sposób szczepisz całkowicie zdrowy organizm i spada ryzyko NOP. Tyle.

      Ryzyko powikłań rośnie w mimencie szczepienia nie do końca zdorwych dzieci - które tylko pozornie nie wykazują oznak choroby. Bywa tak, że infekcja już jest ale objawy u dziecka są później - wtedy kiedu maluch już jest po szczepieniu - jak sie to nałoży - łatwo o konsekwencje szczepienia w postaci jakiej piszą koleżanki wyżej, czasem tragicznych w skutkach.
    • ja syna jeszcze tym nie zaszczepilam, nie spiesze sie, ale ja wszystkie szczepienia bardzo mocno odwlekam i syn na razie dostal tylko dwa pierwsze w polrocznych odstepach. Co do MMR zastanawiam sie nad prywatnym szczepieniem sama odra, w kraju w ktorym mieszkam jest to dostepne, ale tez dopiero w okolicy 2 urodzin
      --
      http://lb2f.lilypie.com/tZmFp1.png
      • synek zostal zaszczepiony, jak skonczyl 3ata - alergik, odroczone z tego wzgledu. po szczepieniu zadnych objawow.
        corka - nawet, jesli nie bedzie alergiczka - zaszczepie pewnie tez w okolicy 3 roku
        --
        Jeremi 29.06.2008, Flora 19.07.2011
        http://tinyurl.com/5edc7k

        • Hej, ja swoją szczepiłam zgodnie z kalendarzem czyli chyba w 14 mscu a że była zima, to mała po 11 dniach zaczęła mi chorować - angina z gorączką. Po raz pierwszy i ostatni do tej pory dostała antybiotyk ale naprawdę się cieszę że jej dałam bo od razu się lepiej poczuła - było widać że jest ciężko chora a po 1 dawce szalała do 22 (lepiej się poczuła).
          Po żadnych wcześniejszych (6w1, pneumo, rota) nie miała żadnych efeków ubocznych prócz guli w mscu szczepienia.
          Ale absolutnie nie jestem przeciwniczką tego szczepienia, moja mała wtedy ostro ząbkowała, przechodziła jedno przeziębienie po drugim i akurat wypadła ta szczepionka...Nast epnemu dziecku zapodam tę szczepionkę na wiosnę/lato. Cobym nie musiała się znowu stresować...
          --
          <a href="http://www.TickerFactory.com/">
          <img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;29/st/20091009/dt/6/k/4b85/preg.png"></a>
    • Corka szczepionka kilka dni po 1 urodzinach.
      Nie wystapiły żadne skutki poszczepienne.
      Generalnie w moim otoczeniu nie slyszalam o wiekszych powikłanach oprocz jednego przypadku
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69jz8calzn.png
      • Ja zaszczepiłam corke w 15miesiacu zycia priorixem okolo gdzi 14, wieczorem w dniu szczepienia córeczka dostala katar czyli zaziebila sie przeziebienie bardzo lagodne bez goraczki po tygodniu poszlam do lekarza zeby ja osluchal bo z regoly jak nam przechodzi to idziemy sie osluchac nie pedze z byle pierdolka do przychodni zeby nienarazic na wieksze infekcje juz oslabionego dziecka... dodam w czwartek minal tydzien od szczepienia w piatek wizyta i wieczorem po tygodniu wysoka temperatura tj 38-39 tzn moze nie taka wysoka ale ja sie goraczki boje dodam ze coreczka cierpi na zespol downa jest szczepiona 6w1 zadne szczepienie hexa niewywolalo reakcji poszczepiennej pneumokoki tez nie corka po urodzeniu przeszla pneumokokowe zapalenie pluc sepse wywolana meningokokami start miala bardzo ciezki leukocytoza 67tys wzrastajaca przez rok stala obserwacja pod kontem bialaczki...ale ogolnie stan zdrowia corki z reguly jest dobry zadko sie zaziebia raczej odporna teraz mysle ze walczy z ozywionymi wirusami i albo da rade albo nie nigdy nierozmyslalam szczepic czy nie neurolog kardiolog mowi szczepic na wszytsko po porodzie przestalam ufac lekarzom ale szybko zrozumialam ze sobie jeszcze bardziej nie moge ufac bo niemam takiej wiedzy a wiedza zdobyta na forum jest niestety czesto omylna bo ktos cos wie cos ulyszal a komus sie przydazylo...tak wiec szczepie na wszystko i powiem ze boje sie jak holera ale wierze ze na gorczcke i lekkiej wysypce sie skonczy bo cora to silna baba.Dodam ze czesto blakam sie po osrodkach gdzie sa duze skupiska dzieci w samej fundacji na turnusie na 10dzieci 8 w stanie urazu poszczepiennego glownie po zoltaczce z regoly dzieci te byly wczeniakami moze alergia bo wczesniaki bardziej na nie podatne niewiem i powiem ze wierze ze po szcepieniu ale trzeba na takie ciezkie powiklania wziasc pod lupe wiele czynnikow i fizycznych i genetycznych:jesli wszyscy w rodzinie sa alergikami to i dziecko bedzie mialo alerie...takze to ze dziecko zle zareaguje na szczepienie niema nic do rzeczy czy szczepionka byla dobra czy nie tylko to czy organizm dziecka jest w stanie zniesc takie szczepienie a to juz ciezko sprawdzic...ja niepolecam ani nie odradzam sztuka jest wybrac dobrego pediatre warto takiego ktory poza sama podstawa pediatrii ma jakas pecjalizaje wiecej ...wiem z dowiadczenia o takich ciezko nam o szczepionce powiedziano wszystko dano ulotke zostalam poinformowana o powiklaniach musze zawsze podpisac zgode na szczepienie i wyrazic opinie czy wedlug mnie dziecko zdrowe i czy do szczepieenia sie nadaje wiem ze to po to bo lekarze umywaja sie od winy ale winni moge byc tylko nasz rzad bo...procedury pod wzgledem klasyfikacji do szczepienia sa scisle ustalone dziecko na byc zbadane tj osluchane zrobiony wywiad zajrzane do nosa ucha gardla obejrzana skora i to na tyle wiecej zrobic przed szczepieniem niemoga...
        • Moja Basia szczepiona wg kalendarza. Dostała HEXA, ROTA, PRIORIX I PNEUMO. Raz długo spała, raz płakała, raz miała zaczerwienienie na rączce, ale po PRIORIXIE nie było nic, a tej szczepionki bałam się najbardziej. Dodam ,że mała jest wcześniakiem, to ja pilnuję żeby była zdrowa przed szczepieniem (idę najpierw prywatnie do zaprzyjaźnionego pediatry a po dwóch trzech dniach lekarz w przychodni, do którego zresztą też mam zaufanie ). I jeszcze jedno upieram się zawsze by mała otrzymała jedną szczepionkę jednorazowo. Efekt szczepienia już był wiosną, gdy cała rodzina przechodziła rota (tragedia) a mała raz zrobiła luźną kupkę i dwa razy wymiotowała, a tak uśmiech od ucha do ucha. Myślę , że przeciwnicy robią szczepieniom zbyt wiele szkody, bo że ktoś nie szczepiony i nie choruje to jest szczęściarzem. A teraz gdy sporo dzieci jest nie szczepione to załapanie odry czy innego paskudztwa może być dużo łatwiejsze.
        • Myślę, że znaki przestankowe pomogłyby przebrnąć przez ten bełkot...
          --
          Zakołatał raz do klasztornej bramy pewien postawny jegomość.
          - I żyć odtąd będę jako brat Kleofas lub może Hipolit, albo Bonifacy - prosił ojca przełożonego.
          Opat zlustrował jego przystojną twarz, jego piękną sylwetkę.
          - Będziemy cię nazywać: brat Pit.
    • Szczepiłam córkę z zeszły czwartek. Dokładnie po tygodniu pojawiła się gorączka. Żadnych innych objawów. Wczoraj (piątek) jeszcze gorączkowała (ok 38.8-39.4), a dziś póki co (i mam nadzieję już ostatecznie) jest spokój.
      Nie wiem czy wiązać to ze szczepieniem czy nie.
      Poprzednio nigdy nie miała żadnych objawów poszczepiennych.


      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/3i49px9i9cespbsv.png
      • W przypadku tego szczepienia gorączka pojawiająca się po tygodniu czy 10 dniach jest normalna.
        --
        Ksiądz Natanek wspomina o tym w swoich kazaniach. O dominacji banków. Ten kolo coś jednak kuma. Mam nadzieję, że sam do tego doszedł a nie drogą channelingu. (Duke Nukem)
        • Ja przeciwnikiem szczepień nie jestem, ale: córka w wieku 12, 13 miesięcy miała infekcje, więc nie było mowy o szczepieniu. Oczywiście ja podjęłam taką decyzję, bo lakarz z przychodni i wielce mądra pielęgniareczka twierdziły, że lekki katar nie jest żadną przeszkodą, tiaaa.... Odwlekłam szczepionkę o kilka miesięcy, kiedy miałam pewność, że córcia jest zdrowa jak koń (od 2 miesięcy bez żadnej infekcji). Jak poszłyśmy na szczepienie to pielęgniarka chciała małej wpierdzielić priorix i jeszcze kolejna szczepionkę, która przypadała na ten czas w kalendarzu szczepień. Lekarka też nie widziała problemu, ale ja stanowczo odmówiłam i nie pozwoliłam zaszczepić dwoma naraz. Patrzyły na mnie jak na UFO, ale miałam to gdzieś. Córka szczepionkę zniosła bardzo dobrze i po 6 tygodniach zaszczepiłam ją kolejną.
          Teraz mam 5 miesięcznego synka, który ma problemy z napięciem mięśniowym i neurologicznie jest pod znakiem zapytania i na razie go nie szczepimy. Jedna neurolog powiedziała, że nie widzi przeciwskazań, więc jej grzecznie podziękowałam i poszłam do takiego neurologa, który wypisał mi odroczenie szczepień. Wolę dmuchać na zimne. Jak synuś wyjdzie z tych problemów, które ma (rehabilitujemy go), to z czystym sumieniem zaszczepię na wszystkie zaległe szczepionki, ale pojedyncze. Ale co do MMR, to na pewno nieprędko, będę odwlekać ile się da, a przed szczepieniem właśnie zrobię mu CRP i OB, żeby miec pewność, że nic się nie rozwija.
          I nie radzę ślepo wierzyć pediatrom, bo są lekarze i "lekarze". Jak ktoś ma szczęście i trafi na dobrego, to OK, ale są niestety takie egzemplarze, co to muszą zaszczepić, żeby mieć odfajkowanego pacjenta i tyle. Nie przeprowadzają wywiadu z matkami, ledwo osłuchają i zerkną od niechcenia w gardło. Mam kilka znajomych, co zaszczepili dzieci zaraz po przebytej infekcji i potem miesiącami na antybiotyku były.
          • Moja starsza corke zaszczeplam Priorixem zaraz po pierwszych urodzinach - nie bylo najmniejszego problemu, albo nie zauwazylam go.wink Wtedy nic nie wiedzialam o autyzmie i szczepionce, o NOPach i SROPach. Sama szczepilam sie MMR kilka miesiecy przed zajsciem w ciaze bo moja lekarka po gruntownym przebadaniu stwierdzila, ze nie ma odpornosci na rozyczke i jesli chce miec dzieci niedlugo to lepiej sie zaszczepic. Szczepionka nie dala zadnych negatywnych objawow.

            Teraz mam druga corke i to samo szczepienie za miesiac. No i ma stresa, bo czytam to nieszczesne forum. Niemniej jednak zaszczepie, bo jest to potrzebne mojemu dziecku. Skutki oboczne odry sa duzo gorsze niz potencjalne powiklania po szczepionce.
        • Kawko - goraczka nie jest normalnym objawem. jest NOP-em czy i NIEPORZADANYM objawem.

          I do dziewczyn, ktorych dzieci bez NOP-ow (czyli tez goraczki) przechodza szczepienia. Uwierzcie sa dzieci, ktore maja goraczke, ktore placza i nie daja sie utulic. Dlatego wasze argumenty sa dla waszych dzieci - czyøi - szczepic. Dla inncyh dzieci nie wiecie jak zareaguja.
          --
          Ameryka ma Baraka
          Afryka Mubaraka
          A my mamy Bóraka...
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • To ty się w końcu zdecyduj czy NOP-em jest każda podwyższona temperatrua czy ta powyżej 39 stopni- bo w innym wątku coś innego twierdzisz i nawet linki przytaczasz do konkretnych źródeł, które jednak twierdzą, że NOP-em jest gorączka powyżej 39 stopni. Czyli każda poniżej jest prawidłową reakcją poszczepienną.

            Dla ciebie argumentem jest - "moje dziecko więcej gazów po szczepieniu miało- to NOP i dzieci nie należy szczepić..."
            --
            Zmieniłam nicka smile
          • > Kawko - goraczka nie jest normalnym objawem. jest NOP-em czy i NIEPORZADANYM ob
            > jawem.

            Jest normalnym objawem poszczepiennym. To, przy czym się upierasz, to czysta nomenklatura. Ministerstwo swoje, pediatrzy swoje, encyklopedia swoje.
            ---
            "Tego wieczoru jeszcze jeden odrzutowiec przeleciał nad ich domem i Wallace pokazał Ann utrzymujące się w powietrzu chemiczne smugi oplatające Księżyc srebrzystą przędzą. Następnego dnia o szóstej rano Wallace dostał biegunki." (za: Ehovara)
            • I kawka swoje tzn. to co jej psauje do jej teorii. A goraczka i ta jest NOP-em....czyli nieporzadana
              --
              Ameryka ma Baraka
              Afryka Mubaraka
              A my mamy Bóraka...
              Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
              • nieporzadana

                Jaka?
                --
                "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)
      • U nas tydzień po szczepionce pojawiła się gorączka ponad 38 stopni, a 10 dni po szczepieniu doszedł katar i ogólne osłabienie oraz senność, ale ja zafundowałam dziecku razem z odrą - świnką - różyczką jeszcze szczepienie na ospę, wysypki nie było. O wszystkich możliwych niepożądanych objawach zostałam poinformowana w punkcie szczepień, za co jestem wdzięczna.

        Przed nami meningo- i pneumokoki
        LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ, NIŻ LECZYĆ!
    • Nie wiem co to za moda na te skojarzone szczepionki...Nie bylam szczepiona na swinke i rozyczke, na swinke chorowalam w 6 klasie podstawowki, a na rozyczke wcale. Co do odry to nie wiem bo raczej mnie szczepili.
      Niebawem synek bedzie mial rok i bedzie szczepiony skojarzona 6w1...a niebawem przyjdzie ta chwila aby zaszczepic go na odre-swinke-rozyczke. Jestesmy juz po trzech szczepieniach skojarzona 6w1...synek zawsze dostawal po niej goraczki i strasznie plakal. Naprawde szczepienie odra-swina-rozyczka spedza mi sen z powiek...sad
      --
      http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
    • Nie szczepilam, moje dziecko dodatkowo ma problemy z alergiami itd, wiec wole byc ostrozna. Tez sie obawiam tej szczepionki, nie wiem, czy w ogole zaszczepie dziecko, a jesli tak, to duzo pozniej. Nie ma tu zadnego pospiechu, kalendarz szczepien jaki obowiazuje w PL nie jest jedynym mozliwym, sa kraje, gdzie szczepienia w ogole nie sa obowiazkowe i wiele jest takich, gdzie szczepienia zaczynaja sie duzo pozniej, jest ich mniej i sa lepiej rozlozone w czasie. W PL niestety nie sa dostepne szczepionki pojedyncze na odre, swinke i rozyczke.
      --
      Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
      fundacjadlasomalii.org.pl - pomóżmy!!!
    • Nie podalam corce szczepionki MMR i nie podam do conajmniej ukonczenia przez nia 10 roku zycia. Sama bylam szczepiona ta szczepionka dopiero po 30-tym roku zycia - oczywiscie zaszczepiono mnie na rozyczke jak kazda dziewczyne z mojego rocznika '75 w szkole w wieku 13 czy 14 lat- jednak nie przechodzac swinki w dziecinstwie - odre przeszlam jako 3 latka, a moja siostra w wieku roku; zas rozyczke w wieku 10 lat i dodatkowo zostalam zaszczepiona jak juz napisalam obowiazkowo w szkole; balam sie ryzykowac ewentualnego zachorowania jako dorosla szczegolnie pracujac z dziecmi. Nie jestem lekarzem, nie znam sie na powiklaniach, jednak nie przypominam sobie ani ja ani moja mama,gdy ja o to zapytalam, o jakichkolwiek komplikacjach w gronie znajomych czy rodzinie dzieci,ktore przechodzily te choroby jako dzieci,wiec chyba jednak te choroby nie sa az tak grozne jak to sie nas nimi straszy ....
      Chcialabym wiedziec jakie sa procentowo "szanse" na komplikacje pochorobowe i poszczepienne ,bo wszyscy tylko mowia,ze po zachorowaniu to tylko mozna miec komplikacje i juz niemalze wysylaja kondolencje oraz widza epidemie podobnie do slynnej swinskiej grypy sprzed dwoch lat .... W srodowisku w jakim sie obracam jest wiele osob,ktore szczepia jak i rownie wiele,ktorzy nie szczepia wcale lub opozniaja .Tak jak juz ktos tu napisal sa kraje ( i to dobrze rozwiniete, np. Skandynawia) gdzie niemowlakow nie poddaje sie tak wielkiej ilosci szczepien jak to sie robi w US. My zdecydowalismy sie odroczyc MMR na kilka lat.
      --
      http://lb4m.lilypie.com/TikiPic.php/4rlUqWR.jpghttp://lb4m.lilypie.com/4rlUm4.png
      • "o jakichkolwiek komplikacjach w gronie znajomych czy rodzinie dzieci,ktore przechodzily te choroby jako dzieci,wiec chyba jednak te choroby nie sa az tak grozne jak to sie nas nimi straszy .... "

        o bo spadnę i nie wstanę. Masz racje z tymi szczepieniami to jaja są - wiesz taki w białym fartuchu siedzi i z nudów wmawia że trzeba a potem rechocze się przez tydzień bo się nabrałaś. NO.


        pfffffffff pikuś.
      • > y te choroby jako dzieci,wiec chyba jednak te choroby nie sa az tak grozne jak
        > to sie nas nimi straszy ....
        Och, oczywiście, że nie są- ciekawe tylko dlaczego odra jest wymieniana jako najczęstsza na świecie przyczyna zgonów z powodu choroby, której można by uniknąć gdyby wprowadzono globalne szczepienia?
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • Ja szczepiłam trochę później, bo pora szczepienia wypadła w moim I trymestrze ciąży. Wolałam jednak nie kontaktować się z ewentualnymi żywymi wirusami. Ostatecznie szczepiłam latem, po tej "traumie" poszłysmy na lody, plac zabaw, a następnego dnia pojechałyśmy na wakacje. Nie działo się kompletnie nic. Młodszy synek też się troche odroczy, bo powinnam zaszczepić go teraz, a on akurat choruje. Ale wolałabym miec go już zaszczepionego.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • A moja pierwsza córka była szczepiona wg. kalendarza szczepionkami refundowanymi (tj. niby tymi gorszymi)i w życiu nie miała żadnych dolegliwości po szczepieniach.
        Teraz trochę doczytałam i druga córka jest szczepiona płatnymi szczepionkami, ale nie skojarzonymi (róźnica pomiędzy tymi z NFZ to bezkomórkowy krztusiec). Narazie jesteśmy po jednym szczepieniu i absolutnie nic się działo.

        Sąsiadka ma córkę w wieku mojej młodszej i ona zdecydowała się WOGÓLE dziecka na nic nie szczepić i prowadzić ją u homeopatki - osobiście bym się bała, ale w razie co to tylko jej sumienie.
    • Moja roczna córka też powinna być zaszczepiona,ale na razie jest zasmarkana.Nie wiem,czy w okresie zimowym ją zaszczepię,posiadając na stanie jeszcze przedszkolaka.Pediatra mówi,że dziecko musi być całkowicie zdrowe,więc zobaczymy kiedy nam wypadnie.Boję się o dziecko przy każdej szczepionce,bo nigdy nie wiem ja zareaguje(co z tego,że Jaś nie miał temperatury,ani powikłań,a Małgosia mało nie umarła)Tu chodzi o moje dziecko.Większość dzieci po tej szczepionce ma po tyg temperaturę i wysypkę(moja starsza też miała,ale bardzo krótko).
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
    • piersia, a ma sie przeciwciala na kazdy z tych chorob (odre, swinke i ospe przechodzilam, na rozyczke bylam szczepiona)?
      --
      Gasofnia
    • Szczepilam w 14m. W 12 jakos tak wakacyjnie zlecialo, pózniej jedna miała trzydniowke, chciałam odczekać aż jej sie wyniki krwi poprawia, bo cieżko to przeszła. Poza tym właśnie nie spieszylo mi sie, bo moje są wczesniakami ur. W 7mc wiec przypadło de facto na 12m wieku korygowanego. Nie bałam sie jako tako szczepionki, bo moje dzieci wszystkie przechodzą bezobjawowo, bez temp., bez żadnych problemów. A jedna nawet nie zaplakala przy podaniu, chyba niezbyt bolesna ta szczepionka. Ostatnio szczepilam na pneumokoki i bardzo obie plakaly, widocznie duzo bardziej bolesna była.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png
przejdź do: 1-100 101-112
(101-112)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.