• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

mleczak z ropą - wyrwać czy zostawić? PILNE Dodaj do ulubionych

  • 11.02.12, 16:41
    córka (6,5 lat) od roku ma problemy z dolną czwórką - zbiera się jej pod tym zębem ropa. Ząb był leczony, przez jakiś czas otwarty (żeby uszła ropa) - koszmar dla córki. Ropa zbiera się regularnie na dziąśle pod zębem, potem pęcherzyk pęka, nic nie ma przez jakiś czas i potem znowu. Ząb nie boli - przynajmniej córa tak twierdzi. Dentystka jednak twierdzi, ze lepiej zostawić tego zęba z tą ropą niż wyrywać, bo usunięcie może spowodować wady zgryzu.
    Teraz byliśmy z córką znowu u dentysty, okazało się ze nasza lekarka jest na macierzyńskim, przyjęła nas inna. I ona stwierdziła, ze lepiej jednak tego zęba wyrwać.
    CO ZROBIĆ? Zostawić go? Wyrwać?
    Edytor zaawansowany
    • 11.02.12, 16:52
      wyrwac. Dawno temu trzeba bylo to zrobic.
      • 11.02.12, 16:59
        dzięki za odp. A możesz jakoś rozwinąć? Mąż bardzo nie chce narażać córy na stres.
        • 11.02.12, 17:03
          Mruwa to chyba dentystka.
          Mój syn od dwóch lat na otworzony ząb i nie ma kłopotów. Płucze po jedzeniu.
          Opinie dentystów sa rózne, nam powiedziała dentystka że jak nie boli to zostawic, jak boli usunąc.
          • 11.02.12, 17:24
            Każde ognisko ropne w organizmie to zagrożenie dla zdrowia. Dentysta patrzy na żęby i tylko to go interesuje. Dla niego dobry zgryz jest wazniejszy, niz zdrowie. Mój mąż przeszedł w ciągu pół roku serię dziwacznych chorób zapalnych - w tym nietypowe zapalenie opłucnej. Po wyrwaniu zęba, pod ktorym jak się okazało był bezbolesny ropień, mąż cudownie ozdrowiał.
            Ojciec kolegi niestety nie ozdrowiał. Umarł na sepsę, bo czekał na swoją dentystke, aby usunęła zą, pod ktorym był ropień. Zmarł na sepsę.
            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • 11.02.12, 17:29
      jak się od roku zbiera ropa to dawno trzeba było wyrwać. rozwiercenie zeba nic nie dało, bo ropa dalej jest. szkoda dziecka, bo się męczy, zwłaszcza,że to mleczak. albo skutecznie wyleczyć bez wyrywania. w każdym razie, stanu zapalnego w buzi i sześciolatka bym nie zostawiła
      --
      KUBA UR. 22 MARCA 2005r. godz 9:10
      mamy swoje skarby, mamy coś czego nie zabiorą namsmile
      owczarnia
      • 11.02.12, 17:45
        A nie można takiego zęba przeleczyć? Nie znam się na tym, ale najstarsza córka miała leczonych kanałowo kilka mleczaków. Służyły jej jeszcze ładnych parę lat.


        --
        Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

        • 11.02.12, 17:52
          Aha, jeśli chodzi o stres związany z wyrywaniem - niech mąż nie przykładam dorosłej miary do dziecięcego zęba. Wyrwanie czwórki mleczaka to dosłownie kilka sekund - beż żadnego stresu i bólu. Ostatnio nasza środkowa córka miała wyrywany ząb, bo pod nim już się pchał następny. Najpierw jakiś malinowy żel, potem błyskawiczny zastrzyk, kilka sekund - i już po zębie. Córka nawet nie pisnęła, a za godzinę w ogóle nie pamiętała, że miała jakiegoś zęba.



          --
          Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

          • 11.02.12, 18:27
            jak dzeicko obeznane z dobrym dentysta to wogole zadnego stresu ni ma. moja Mloda 12letnia (przyznaje, twarda jest) miala wlasnie na polecenie ortodonty usuwane obie gorne stale 4, na jeden raz.
            znieczulenie ledwo ja uklulo, no dobra troche bylo potem luzowania i wyciagania na sile, bo zebiska sie trzymaly, ale nie bolalo ja nic, nawet jak znieczulenie minelo. przyszla do domu i wytrzymac nie mogla, kiedy bedzie mogla zjesc obiad !
    • 11.02.12, 17:38
      Pilnie powinien to zobaczyć i zdecydować stomatolog, a nie my!
      --
      ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
      • 12.02.12, 09:38
        Wyrwać. Też przez to przechodziliśmy. Żaden dentysta nie chciał wyrwać bo zgryz bo to bo tamto. Dzeicko cały czas cierpiało, ropa sie zbierała i zbierała, więc wymusiłam na dentyście wyrwanie. I musieliśmy od razu polecieć do pediatry , bo wywaliło mu gorączkę. Dostał antybiotyk. Pediatra sie za głowę złapała, że ze dwa miesiace chodziło dziecko z takim zębem. stan ropny, to potencjalne chorby w innych częściach ciała- serce nerki i wszystko po kolei. Zjadł antybiotyk, a okazało się, że histerie wokół mleczaków nijak nie przełożyły się na nowe zęby. sTAŁE zęby dziecko miało jako takie, natomiast młodsze dziecko ze ślicznymi równymi mleczakami, stałe zęby miało takie, że leczone ruchomymi aparatem, potem sie nadawało do stałego a i itak, będzie miało wade zgryzu do końca życia ;/ Więc nie ma reguły.
    • 11.02.12, 17:42
      mielismy podobnie u 6,9latka, z tym ze z gorna 4. u nas zbierala sie ropa z nieznanego powodu, zab byl zdrowiutenki, a fistula sie robila na dziasle. stomatolog stwierdzil, ze zalazek zeba stalego wysuwa sie tak niekorzystnie, ze gdzies jakas kieszen powstala etc.
      koniec koncow chcial zostawic decyzje ortodoncie: przypilowac ta 4, zeby nieco rozluznic sytuacje w szczece albo usunac i zalozyc taka "petelke", trzymajaca miejsce. przewlekly stan zapalny w szczece to chyba nie jest alternatywa, zapalenia zatok sie np. klaniaja. u nas zab zadecydowal sam, bo zaczal sie kiwac i wypadl, mocno przed czasem, tego zalazka jeszcze dlugo na zewnatrz nie bedzie widac.
      ortodonta zalozyl taka petelke wlasnie, wyglada troche jak mostek: na 5 jest przycementowana jest "baza" a miejsce tej wypadnietej 4 zajmuje metalowa petelka.

      alternatywa bylby aparacik na noc. ale, ze moj Mlody niekoniecznie spolegliwy, to wolalam to rozwiazanie na "stale" i bez dyskusji. nie da sie rowniez tego zgubic wink wymaga za to niestety mycia zebow przeze mnie, bo wokol tego ustrojstwa lubia sie zbierac resztki jedzenia, co prowadzi np. do podraznien dziasla.
    • 11.02.12, 17:47
      Wady zgryzu przez jeden ząb mleczak?? A Ty na pewno do stomatologa trafiłaś?
      Ropa się zbiera pod mleczakiem, który sam za chwile wypadnie, zagrożenie sepsą a stomatolg o wadach zgryzu dywaguje. O rrany!!!
      • 11.02.12, 18:21
        nie no wolne miejsce po 4 w 7 roku zycia to wakant na jakies 2-3 lata i faktycznie inne zeby szybko to miejsce zajmuja i wada zgryzu gotowa. bo dzieci przewaznie maja za malo niz za duzo miejsca w szczece.
        ale stomatolog do poopy, bo przy pierwszym odnowieniu sie fistuly pomimo leczenia zeba, trzeba bylo wyslac dziecko na konsultacje do ortodonty i zadecydowac co dalej. bo ognisko ropne to nie przelewki, nawet jak nie boli czy inaczej nie dokucza.
        • 12.02.12, 12:48
          fistuly... aha, a świstak siedzi i zawija...

          a nasz polska dobra "przetoka" to nie może być? tylko od razu trzeba deklinacyjne końcówki angielskiemu słowu domontowywać?
          --
          Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
          • 13.02.12, 14:13
            zlituj sie nade mna wink zetknelam sie z badziewiem dopiero jako matka na obczyznie, wiec jest mi znane tylko jako fistula
      • 11.02.12, 22:45
        Oczywiscie, ze usuniecie jednego zeba mlecznego moze skutkowac wada zgryzu w przyszlsoci. Bo zeby wedruja, przesuwaja sie i zajmuja wolne miejsce, przeznaczone dla innego zeba stalego. najwieksze ryzyko jest w przypadku mlecznych piatek, ich przedwczesna utrata powoduje, ze szostka wyrzyna sie na miejscu piatki, wiec dla stalej piatki miejsca nie bedzie. Albo dla piatki sie znajdzie, bo wyjdzie sobie na miejscu czworki, czworka na miejscu trojki, wtedy dla kla zabraknie przestrzeni. Rozne opcje sa mozliwe. I mamy stloczenia, zeby zatrzymane, albo wyrastajace w przedsionku jamy ustnej czy na podniebieniu, czy w kierunku jezyka.. A wszystko przez przedwczesne usuniecie mleczaka.
        Jednakze w tej sytuacji , po oszacowaniu wszystkich za i przeciw (ryzyka wady zgryzu vs. zagrozenie, wynikajace z obecnosci ogniska zakazenia, wazniejsze jest usuniecie ogniska ropnego. Od wad zgryzu sie nie umiera. Od zakazen zebopochodnych - i owszem.
        Wywalic zgnilka. A potem sie powaznie zastanowic, dlaczego zgnil. I nie dopuscic do powtorki sytuacji w przyszlosci.
        • 12.02.12, 22:32
          mruwa9: AMEN.
          --
          Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
    • 11.02.12, 18:14
      Od hodowania ropy w zębie można umrzeć.
    • 11.02.12, 18:22
      Ja tak mialam w dziecinstwie, z piątka górna. Faktycznie ząb mnie nie bolał ale zbierala sie ropa, robilo sie takie wybrzuszenie i mama przekluwala mi igla sterylna, poczym znowu sie zbieralo... Tylko ze to byly czasy komunizmu i pamietam że czekalam ponad rok na wizyte u dentystki... w koncu ząb zostal wyrwany ale ja bylam starsza, mialam gdzies 8 lub 9 lat. Twoja córa ma juz 6,5 roku a od braku 1 zeba nie zepsuje sobie zgryzu od razu. Poza tym ropa moze zejsc do okostnej, moze spowodowac nawet zapalenie opon mozgowych albo uszkodzenie sluchu - dziecko sie przeziebi, spadnie na chwile odpornosc i wtedy rownowaga zostanie zaburzona i ta ropa trzymana w ryzach spowoduje grozne powiklania. Zdecydowanie usunac.
      --
      Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

      54 Zecchino d'Oro!
      • 11.02.12, 18:41
        1.tez jestem za usunieciem ze wzgledu na ogolnoustrojowe zagrozenie
        2. ale TYLKO w uzgodnieniu z ortodonta, bo z tego wakatu FAKTYCZNIE zrobi sie wada zgryzu. nie po tygodniu oczy, ale 4 wychodza kolo 9-10 roku zycia! i do tej pory nie bedzie juz na nia miejsca.
        przez dwa lata to cala "stala" szczeke mozna przemeblowac - wakat to sytuacja....odwrotnie proporcjonalna.
        dlatego m.in. usilnie leczy sie mleczaki, zeby trzymaly miejsce dla stalych zebow.
        i zaklada opisane przeze mnie "zastepstwa" stale lub ruchome. nadal pozostaje problem brakujacego "partnera" dla dolnego zeba, ale lepsze to niz przewlekly ropien.
    • 11.02.12, 19:28
      zatem decyzja o wyrwaniu zęba podjęta, pójdziemy też do ortodonty.

      CO do stresu - moje dziecko jak siada na fotelu dentystycznym i otwiera buzię to zaczyna płakać, niezależnie od tego czy dentystka tylko zęby ogląda czy już coś robi, po zamknięciu buzi od razu płacz ustaje. To po prostu taki typ - boi się i już, a co ciekawe nigdy nie miała traumatycznych przeżyć związanych z dentystą.
      • 11.02.12, 20:49
        CO do stresu - moje dziecko jak siada na fotelu dentystycznym i otwiera buzię t
        > o zaczyna płakać,

        Może zmień dentystkę? Moja najstarsza córka, jak już wspomniałam, miała kilka zębów leczonych kanałowo. Bolało. A jednak bardzo lubi chodzić do naszej dentystki, która zaczyna wizytę od pogaduszek, opowiadania o prezentach, jakie dostaną pod koniec wizyty, zachwytów nad dzielnością małych pacjentek itd. Ma wspaniałe podejście do dzieci, tak że nasze córki naprawdę ją lubią - chociaż najstarsza trochę boi się fotela.


        --
        Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

    • 11.02.12, 19:34
      Moja Mala miala tak samo z zebem jedynka nad ktora non stop sie zbierala ropa. Kazda wizyta kosztowala niemale pieniadze a dzieciak cierpial i mial stres. Zmienilam dentystke ktora natychmiast jej ta mleczna jedynke wyrwala po znieczuleniem i jest wreszcie swiety spokoj. Usun i sie nie zastanwiaj ani chwili. pzdr
      • 12.02.12, 10:36
        Dokładnie! Mój syn w wieku około 4-5 lat miał usunięte dwie górne jedynki (podobna historia). Dziś ma dziesięć lat i piękne, równe, stałe ząbki. Tak więc kwestią zgryzu bym się w tej sytuacji jakoś za bardzo nie przejmowała.
    • 12.02.12, 11:28
      W minione wakacje mialam okazje byc swiadkiem przebojow z takim wczesniej juz otwartym i kilkakrotnie leczonym antybiotykami zebem. Zeba w koncu i tak trzeba bylo wyslac, bo mimo antybiotykow dziecko mialo caly spuchniety policzek. wyrwanie okazalo sie nie takie proste, bo zab sie pokruszyl i byl wydlubywany po kawaleczku. Pol roku pozniej moj mlody mial latana malutka dziurke w gornej czworce. Okazalo sie pozniej, ze nerw w zebie byl bardzo dlugi i przy wierceniu zostal naruszony. Tydzien pozniej zab zaczal bolec przy gryzieniu. Pojechalismy do dentysty, przyslifowal plombe, sadzac, ze byla za wysoka, ale kilkanascie minut pozniej wrocilismy sie do przychodni, gdzie inny dentysta natychmiast zrobil zdjecie. Okazalo sie, ze pod zebem jest stan zapalny i zeba trzeba bylo natychmiast wyrwac. Uznal, ze rozwiercanie czy jakiekolwiek leczenie nie ma sensu, bo jest to tylko roziwazanie tymczasowe i nie ma sensu dziecka meczyc. Zeba znieczulil i wyrwal. Kilka godzin pozniej mlody o sprawie zapomnial. Ma szczerbe miedzy zebami, ale na pozniejszej kontroli u dentystki mlodego (cyrki zebowe mielismy w piatek, gdy dziecieca przychodnia mlodego jest nieczynna) okazalo sie, ze wyrwanie zeba bylo wedlug niej jedyna sluszna decyzja. Oczywiscie zrobisz co chcesz, ale po tym, co widzialam w ubieglym roku za nic w swiecie nie chcialabym tego dla mojego dziecka.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • 12.02.12, 12:41
        Moja córka też miała takie problemy z kilkoma mleczakami. Ale nie był to ostry stan, z bólem, jak sprawa opisana w ostatnim poście. Mojej córce robiły się takie gulki na dziąsłach z ropną (czy inną?) treścią. Nasza dentystka twierdziła, że to nic poważnego, że to wynik tego, że korzenie zębów mlecznych się rozpuszczają i jeśli były w zębach plomby, zwłaszcza jeśli zęby były leczone kanałowo, to takie przetoki w dziąsłach powstają. Leczyliśmy i leczyliśmy te zęby - były rozwiercane, zakładane było do nich lekarstwo itd. Chyba żadnego nie wyrwaliśmy przedwcześnie. Dopiero wtedy, kiedy już się ruszały. Żaden poważny stan zapalny u nas z tego nie powstał. No ale to ciągłe ich leczenie było uciążliwe.

        Teraz na szczęście mamy już komplet nowych ząbków - lakowanych, fluoryzowanych, kontrolowanych regularnie, tak że na razie zero próchnicy smile
        • 12.02.12, 16:31
          Jak ci dentystka mowi zeby zaropionego mleczaka nie wyrywac,to chodzi jej o to,ze bedzie miala wiecej wizyt a one z tego zyja.
          Takie zeby od razu sie wyrywa.
          Jesli ropa zbiera sie pod jednym zebem,to zapalenie moze sie przeniesc dalej i wtedy bedziesz miala powazne problemy,bo jeden problem to nie jest problem ale dwa czy trzy problemy to juz jest problem.
    • 12.02.12, 19:40
      miałam podobną sytuację z córką, a do tego panicznie bała się dentysty. jeździłam z nią po Bemowie, ale albo dentyści próbowali postraszyć, albo sami rezygnowali albo polecali uśpić gazem- czego ja z kolei się bałam panicznie- dla mnie to nienaturalne, choć niektórzy z moich znajomych tak wyleczyli zęby dzieci. Osobiście musiałam się udać tam gdzie leczą tylko dzieci, w W-wie sa takie kliniki, tam mają podejście do dzieci, choć nie jest to pewnie najtańsze, ale każde pieniądze zapłacę by tylko dziecko miało dobrze przeleczone zęby. córka moja też ma nieco ponad 6 lat i na początku września miała stan zapalny zęba, tak, że spuchła jej prawa strona - cały policzek. w trybie pilnym uprosiłam wizytę w Krokodylku na Ratuszowej- mamy tam wspaniałą panią dentystkę. jakby co polecam to miejsce. mają też oddział na Ząbkowskiej.
      pzdr
      • 12.02.12, 19:41
        zapomniałam dodać, że ząb córki został uratowany, leczenie trwało dwie lub 3 wizyty.
        • 12.02.12, 21:05
          nie rozumiem , w imię czego trzymać bolącego mleczaka ? wyrwania nawet nie poczuje , a ból zęba na codzień tak ...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.