• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Plamki "myszki" na ciele Dodaj do ulubionych

  • 20.06.04, 11:14
    Witam wszystkie E-mamy!

    Mam do Was pytanie. Na ciele bobaska widać kilka malutkich przebarwień.
    Wyglądają jak tzw. "myszki". Są koloru - jak to określił lekarz - kawy
    z mlekiem. Podobno zostały odziedziczone po kimś z godziny.
    Czy spotkałyście się z czymś takim? Czy te plamki ściemniały, powiększyły
    się, czy to coś innego.

    Poradźcie mi proszę. Lekarz kazał na razie obserwować.
    Zaawansowany formularz
    • 20.06.04, 15:51
      Synek ma na nóżce obok kolanka - taka malutka plamka 1 cm Teraz jest jasna
      brązowa. Nikt z nas rodziców nie ma takiego czegoś, chyba że odziedziczył po
      dziadku lub pradziadkusmile Na początku myślałam że to od tego że synek ma AZS -
      wtedy jeszcze nie wiedziałam że to ma. W szpitalu zauważyłam, czyli jak miał
      1,2 dni że ma taką czerwoną plamkę. Później w domu miał ich więcej (właśnie to
      AZS) ale ta jakoś stała się jasno brązowa. I tak mu zostało i pewnie już do
      końca zostanie. To chyba jednak nie ma nic wspólnego z ASZ, bo wszystkie inne
      jakie miał po jakimś czasie zniknęły.
      Pozdrawiam
      Justyna
      p.s. tylko że mi lekarz nic na ten temat nie mówił, ani w szpitalu ani w
      przychodni.
      • 20.06.04, 19:19
        justysia25 napisała:
        Na początku myślałam że to od tego że synek ma AZS

        CO TO JEST AZS???
        • 21.06.04, 22:49
          AZS - atopowe zapalenie skóry - objawiają się u synka plamami czerwonymi,
          chropowatymi, długo się goją najczęściej pomagają tylko sterydy.
    • 20.06.04, 21:21
      Ja mam taka mala myszke od urodzenia. Moze i urosla od tego czasu, trudno
      powiedziec, bo nie pamietam jaka miala wielkosc w dziecinstwie, natomiast teraz
      caly czas jest jednakowa, kolor kawy z mlekiem, ksztalt ten sam.Moja córka ma
      plamke na plecach, kolor sie nie zmienia, a wielkosc? Sama nie wiem, bo jakos
      uwagi nie zwracam.
      --------------------------------------------------
      Chcesz schudnąc, zdrowo sie odżywiać, zajrzyj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
    • 20.06.04, 22:50
      Moja córka ma myszkę na łydce. Pojawiła się ta myszka w wieku 1,7 m-cy i od
      tego czasu rośnie razem z małą. Nie zmienia zabarwienia. Natomiast my z mężem
      nie mamy myszek , ale za to sporo pieprzyków. Nie wiem jaki to ma związek.
      --
      amicus verus rara avis est
    • 20.06.04, 23:10
      takie plamy koloru kawy z mlekiem mogą być objawem choroby (przyjmuje się, że
      gdy jest ich więcej niż 3) ale nie muszą. Nie zawracaj sobie raczej zbytnio tym
      głowy po prostu przyglądaj się czy wszystko z maluchem ok i czy nie ma innych
      zmian. Plamek może przybywać (ale nie musi). Zwykle siępowiększają naturalnie
      wraz ze wzrostem dziecka (rosną proporcjonalnie do reszty skóry). U mnie w
      rodzinie prawie każdy ma 1 taką plamkę w różnych częściach ciała np. ja mam na
      ramieniu, mój brat i wujek na nodze , a moja córcia na pupce i nie jest to
      żaden powód do zmartwienia. a tak przy okazji "myszki" są owłosione i ciemne
      jak duże pieprzyki z włoskami. Nie martw się pozdrawiam
    • 21.06.04, 01:00
      Mój syn urodził się z myszką na udzie, w okolicy pośladków. W szpitalu
      myśleli, że to kupa i chcieli mu ją zmywać wink) Ja nie mam takich znamion, ale
      mój mąż ma skłonności do przebarwień. Pewnie to po nim ten znak szczególny.
    • 21.06.04, 14:06
      Obserwuj swoje dziecko, ale nie myśl o tym obsesyjnie.

      Przeszliśmy przez to, co teraz może dzieje się w Twojej głowie.
      Przeszliśmy również przez dermatologa, neurologa, laryngologa i genetyka.
      Bo plamek mamy dużo. Więcej niż 3, więcej niż 7.

      Wiem sporo na ten temat, jeśli chcesz, napisz maila.
      W Europie nie robi się badań na NF. Każdy jej przypadek jest traktowany raczej
      jako ciekawostka naukowa, bo to bardzo rzadki błąd genetyczny.
      Każdy też przypadek jest inny.







      • 22.06.04, 06:42
        Moja córka też ma takie plamki jest ich więcej, lekarz dermatolog stwierdził że
        jest to pokrzywka barwnikowa. Raczej się tego nie leczy, tylko się obserwuje, w
        wieku dojrzewania może zniknąć, albo i nie. Może masz więcej informacji na ten
        temat, może to coś podobnego? Proszę o kontakt, pozdrawiam Monika
      • 22.06.04, 13:34
        babalaba napisała:


        >
        > Wiem sporo na ten temat, jeśli chcesz, napisz maila.
        > W Europie nie robi się badań na NF. Każdy jej przypadek jest traktowany
        raczej
        > jako ciekawostka naukowa, bo to bardzo rzadki błąd genetyczny.
        > Każdy też przypadek jest inny.


        Hm, jestem bardzo ciekawa co napisałaś. Nie wiedzilam, ze jest to błąd
        genetyczny.

        Ja mam od urodzenia bardzo dużo takich ciemniejszych plam na ciele miedzy
        innymi (co mi przeszkadza w lato na plazy a jak sie opalę to tragedia) trzy na
        brzuchu powyzej pepka- duze, jedna na talii, jedna bardzo duza na plecach i
        jedna na biodrze.

        Moja corka tez ma taką plame na nodze.

        ja zawsze słyszałam (od babc, satrszych cioc) takie zabobony, ze takie
        plamy "myszki" pojawiają się gdy matka w ciązy sie czegos przestraszy i złapie
        sie- dotknie ciała.
        Nie wiem jak u mnie ale w przypadku mojej corki to by sie zgadzalo.
        Gdy bylam w ciazy moj brat wystraszyl mnie, gdy w nocy wychodzilam z ubikacji.
        Przyczail sie za drzwiami na czterech i złapał mnie za noge- powyzej kostki.
        Zemdlalam wtedy ze strachu (swoją droga idiota z niego- nie smile ) Moja corka ma
        slad dokladnie w tym samym miejscu gdzie zlapal mnie brat.W kształcie dłoni-
        na siegnie ahillesa jakby kciuk a z przodu na piszczelu i z boku łydki duzą
        plamę- jakby reszta palców.......





        --
        Gabi- mama Ady (03.10.1995) i Wiktora (10.12.2001)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9700999
    • 25.06.04, 13:28
      Prośba do babalaby!!!

      Napisz proszę więcej na temat konsultacji lekarskich.
      Będę wdzięczna.
      Podaję również mój adres: kohin@gazeta.pl

      Pozdrawiam.
    • 10.07.04, 10:17
      Ponawiam prośbę!

      Może dowiem się czegoś więcej.
    • 12.07.04, 09:48
      Kohin, rozmowa na ten temat jest dla mnie bardzo trudna, bo jak chmura gradowa
      zasłania mi horyzont.
      Plamy na ciele, o których mowa, mogą świadczyć o chorobie/zespole
      Recklinghausera (neurofibrymozie lub nerwiakowłókniowatości - różne nazwy tego
      samego problemu, poszukaj tych terminów w wyszukiwarce).

      Jak już pisałam, mogą świadczyć, ale nie muszą. Zresztą, każdy przypadek
      przebiega inaczej. W Stanach są grupy wsparcia i strony chorych; często
      dożywają oni wieku podeszłego bez większych kłopotów.
      Problem polega na tym, że na naczyniach nerwowych tworzą się włókniaki. W
      zależności, gdzie powstaną, takie dają skutki. W przypadku guzków podskórnych
      można posłużyc się skalpelem i problem z głowy.
      Gorzej, jeśli dotyczy to właśnie głowy.
      Trudno przewidzieć rozwój choroby i miejsce powstania nowotworów. Dlatego
      trzeba bacznie obserwować dziecko/dorosłego. I tyle.
      Nie ma na to lekarstwa, ew. zabieg chirurgiczny jako leczenie objawowe.

      Diagnozę lekarze stawiają przy wykryciu i plam i włókniaków. W przypadku
      większej ilości plam - "pacjenta" obserwuje się.
      Ja natknęłam się na w internecie na lekkie i naprawdę tragiczne opisy
      przypadków. Ale powtarzam, każdy jest inny, a to rodzi nadzieję.
    • 12.07.04, 23:15
      Ja mam taka myszke na udzie, moja mama ma w tym samym miejsu i moj 2 miesieczny
      synek tez ma taka sama myszke dokładnie w tym samym miejscu co my. Moja myszka
      pewnie troche urosła od czasów dziecinstwa aleod kiedy dorosłam nie powieksza
      sie ani nie ciemnieje.

      Magda
      --
      Adrianek
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=22876&q=macmagd&k=2
    • 14.07.04, 10:17
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Same wiecie, co się odczuwa, gdy dziecku coś dolega,
      bądź lekarz coś podejrzewa. Zastanawia mnie tylko to,
      jak stwierdzić, czy powstają włókniaki. Jak one wyglądają,
      czy pojawiają się na skórze, czy po nią? Może spotkałyście się
      z czymś podobnym?

      POzdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.